Zobacz pełną wersję : Dysk Twardy 1-2 TB.. komu warto zaufać?
Witam.. przymierzam sie do zakupu dysku wewnetrznego o pojemnosci 1-2 TB. Problem tylko komu teraz można zaufac? Seagate nie zawiodly mnie poza koszmarną wtopą z dyskami 7200.11 - mialem 1 sztuke i niestety padła,
WD serii blue lub black. Są jeszcze dyski Hitachi ale niestety nie miałem nigdy i nie wiem jak sie sprawują. Boje sie troche kupna uzywanych dysków, wolalbym nowke ze sklepu.
Czy ktoś z was doradzi którymi modelami można sie zainteresować? (od razu mówie, że na Velociraptora raczej w tej chwili mnie nie stac.... no i seria Green WD też mnie nie interesuje.)
Dziekuje.
Kup cokolwiek i backupuj. I ufaj tylko backupowi.
Nie ufać niczemu. Ani dyskowi ani backupowi - nigdy nie ma 100% pewności i trzeba mieć tego świadomość.
Jeżeli chodzi o dyski to WD Black do komputerów stacjonarnych, WD RE do NASów.
Używane dyski odradzam.
Obecnie masz trzech producentów dysków twardych: Seagate, WD i Toshiba. Wszystko do nich należy, Hitatchi czy Samsung :) Jak masz możliwość kupienia czegoś z HGST, to są bardzo dobre dyski. Seria WD Blue jest tania i tyle w temacie, osobiście jej nie lubię.
przez moje ręce przeszlo kilkadziesiąt dysków i jeżeli chodzi o zaufanie to polecić mogę WD, szczególnie seria Red, choć od 2 lat nie miałem reklamacji żadnego WD, a Seagate co jakiś czas się niestety trafi wadliwa sztuka. Ja mam kopie zdjęć na 2xWD green 3TB, a jako główny do zdjec jest serii Black ze względu na szybkość.
Też polecam WD, Seagate niestety częściej zalicza pad...
https://www.backblaze.com/blog/hard-drive-reliability-q3-2015/
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/blog_q3stats_manufacturere1444680042365-1.jpg
źródło (https://www.backblaze.com/blog/wp-content/uploads/2015/10/blog_q3stats_manufacturer-e1444680042365.jpg)
Kup jakikolwiek znanej firmy, dokup drugi zewnętrzny na backup. Samobójstwem jest trzymanie wszystkiego na 1 dysku.
Dwie kopie to mało, lepiej mieć trzy na dyskach z różnych partii produkcyjnych.
Dyski 1TB są pewniejsze niż 2TB, kwestia wyboru.
Popieram tezę że WD jest obecnie najmniejszym złem... zaraz potem Seagate.
Dyski Seagate najczęściej łapały bad'y ale działały dalej. Na dyskach WD często leciała część systemu plików a prędkość transferu spadała na pysk.
Najlepszy w testach, najmniej awaryjny, cichy i spokojny i ostatnio ultraTANI to HGST travelstar 7k1000 czyli taki 1TB - 2.5 calowy. nie jest z tych super slim dzięki czemu bardzo odporny na wstrząsy. Można go do 250 zł wciągnąć nowego z gwarancją 2 letnią.
W jakich testach ?
Co to znaczy "spokojny" dysk twardy?
Co to dla Ciebie znaczy bardzo odporny na wstrząsy ?
Po co 2.5" jako dysk wewnętrznych do komputera na magazyn?
W jakich testach ?
Co to znaczy "spokojny" dysk twardy?
Co to dla Ciebie znaczy bardzo odporny na wstrząsy ?
Po co 2.5" jako dysk wewnętrznych do komputera na magazyn?
Mam na biurku dysk do zastosowan przemyslowych, lacznie z atestem do stosowania w elektroniach jadrowych, na pokladach statkow w zastosowaniach militarnych :) W obidowie z jednego kawalka metalu, wazacy prawie 1kg :) Ale nie ma 1TB a tylko 128GB :D, nazwy nie wymieine, bo i tak nikomu nic nie powie. Moze taki dysk bedzie dobry na dane ;) Ups, zly bo ma tylko interfejsa PATA :)
W jakich testach ?
Co to znaczy "spokojny" dysk twardy?
Co to dla Ciebie znaczy bardzo odporny na wstrząsy ?
Po co 2.5" jako dysk wewnętrznych do komputera na magazyn?
Testy (w formie recenzji i zestawień) najszybciej odnajdziesz pod hasłem "travelstar 7k1000 review" w popularnej wyszukiwarce.
Spokojny = głowica nie szaleje jak koty w marcu
Odporny na wstrząsy - leży u mnie od roku jako dodatkowy dysk podpięty do routera tuż za pralką i wytrzymuje jej często używanie = gorzej niż trzęsienie ziemi ;)
Dlaczego 2,5 cala = bo jak się mocno zapełni i będziemy chcieli go wyciągnąć, wrzucić do kieszeni zewnętrznej do sporadycznego pozyskiwania danych z niego to będzie poręczny.
:)
Testy (w formie recenzji i zestawień) najszybciej odnajdziesz pod hasłem "travelstar 7k1000 review" w popularnej wyszukiwarce.
Nie pytam o recenzje i o testy tego dysku sensu stricte, tylko odnoszę się do tego co napisałeś:
najmniej awaryjny
Więc w jakich testach jest najmniej awaryjny ? Inna sprawa że w testach prędkości wcale nie jest "najlepszy", a porównywany jest zazwyczaj z innymi dyskami do notebooków ( bo to jest dysk do notebooka ).
Spokojny = głowica nie szaleje jak koty w marcu
Praca głowicy jest ściśle związana z operacjami wykonywanymi na dysku. Z resztą określenie spokojny pasuje tutaj jak pięść do nosa.
Odporny na wstrząsy - leży u mnie od roku jako dodatkowy dysk podpięty do routera tuż za pralką i wytrzymuje jej często używanie = gorzej niż trzęsienie ziemi ;)
Jeżeli nie leży na tej pralce podczas wirowania, to wstrząsy mogą wcale nie być takie duże.
Dlaczego 2,5 cala = bo jak się mocno zapełni i będziemy chcieli go wyciągnąć, wrzucić do kieszeni zewnętrznej do sporadycznego pozyskiwania danych z niego to będzie poręczny.
I dla tego warto kupić wolniejszy, laptopowy dysk jako magazyn do komputera stacjonarnego?
mike ferrero
08-02-2016, 19:11
Swego czasu 2 krotnie straciłem nieodwracalnie i prawie wszystkie zdjęcia, oraz masę b. potrzebnych danych.
Mogłem je odzyskać częściowo- tak mi powiedziano, za ok 10 kz. i to nie dawała firma gwarancji.
Od tej pory stacja Synology, 2 dyski NAS RED po 6 Tb działające w macierzy RAID i...... święty spokój.
na dodatek dostęp do tego z każdego miejsca na świecie. Własna "chmura" itp.
Oby się kolega nie zdziwił z tym nas, raid to nie backup!
mike ferrero
16-02-2016, 16:18
Oby się kolega nie zdziwił z tym nas, raid to nie backup!
Rozumiem niezrozumienie . Back up mam na 1 Tb Time Machine.
Mój post to i tak OT , za który przepraszam
Conieco w temacie awaryjnosci dyskow: http://www.purepc.pl/pamieci_masowe/awaryjnosc_hdd_najlepiej_wypada_hgst_najgorzej_wd
Conieco w temacie awaryjnosci dyskow: http://www.purepc.pl/pamieci_masowe/awaryjnosc_hdd_najlepiej_wypada_hgst_najgorzej_wd
Wyniki bardzo orientacyjne, a raczej wprowadzające dezinformację. Te dyski nie miały identycznego obciążenia, nie wiemy jakie ilości cykli włączenia miały ( aczkolwiek zakładam, że pojedyncze sztuki, skoro to datacenter ), nie wiemy jakie są statystyki spin up/down, dyski pracują różne okresy czasu, do tego każdego rodzaj dysków ma inną ilość przedstawicieli.
Pomijam już fakt, że HFST ma w tym zestawieniu dyski klasy enterprise, a reszta praktycznie konsumenckie.
Lubię czytać o testach (chociaż szczegółowe wyniki wyrzucam z pamięci), czy w ogóle nowościach wśród dysków. Nie odpuszczam także raportom awaryjności maści wszelakiej. Nie piszę rzecz jasna tego, żeby zaprezentować się tu jako ekspert – nie, nie, nie. :) Chciałem Wam tylko przybliżyć wnioski, jakie nasuwają się z tego, na co w miarę regularnie trafiam w ciągu ostatniego roku. Z popularnych, nadal wysoko stoi WD (wspominana seria Black + Red do NASów). Jednak liderem niezawodności są wyraźnie droższe dyski HGST (Hitachi), o których też kilka osób wcześniej wspomniało.
Osobiście od ponad 20 lat używam dysków WD (Caviar). Począwszy od Amigi, poprzez pecety służbowe (na których konfigurację miał zawsze wpływ), a na moich – przez ten czas – chyba 8-9. pecetach domowych (pracujących z obciążeniem zawodowym). Z racji tego, że w tym czasie miałem najczęściej 2-3 dyski na każdy komputer, to mogę śmiało powiedzieć, że używałem ~30 WuDeków. Żaden, ale to żaden – nie padł. Ani jeden również nie zdradzał początkowych problemów. Ostatnimi czasy miałem taki moment, gdzie musiałem/chciałem trochę przyoszczędzić. Oprócz dysków w komputerze (w aktualnym PC już tylko same SSD), używam jeszcze 2. mechanicznych na backupy. Wymieniam je po prostu co czas jakiś (szuflada hot-swap), aby zawsze jeden był poza komputerem. Obydwa, mają mniej więcej taką samą zajętość i pracują też w podobnych zakresach czasu. Kupując nowego (drugiego straciłem w pewnych okolicznościach, bynajmniej nie umarł), wybrałem… Seagate (jakąś najnowszą w tym czasie Barracudę (chyba 4 TB)). Wytrzymała jeden kwartał. Co chwila się wyłączała, jakieś dziwne „stukanie”, „strzelanie”, problemy z zapisem, mulenie… Kupiłem w jej miejsce WD Green – czyli wersję ekonomiczną, budżetową, niezbyt szybką (do archiwum niepotrzebne). Chodzi pięknie drugi rok, na zmianę z drugim WD Green. :)
Zawsze uwazalem WD za wzor jesli chodzi o trwalosc, ale jakos kupuje Seagate'y ^^.
Carlos_lo
05-03-2016, 21:01
a ja wlasnie klne na seagaty, wszystkie 3 z macierzy poszly po kolei, green wersja 1.5TB, teraz mam wd 2tb red
To ja też napiszę, WD od kilku(nastu) lat (wewnętrzne i zewnętrzne) - zero problemów. Raz, kilka lat temu, się skusiłem na segate baracuda: szumy, stukania, po roku domowego używania, padł całkowicie.
Proponuje zapoznać się z tym linkiem: https://www.backblaze.com/blog/what-hard-drive-should-i-buy/
W skrócie, na około ~1000 dysków kazdego producenta najczęściej padały Seagate, Hitachi i WD znaaacznie mniej, z przewagą Hitachi.
Andrzej1974
05-03-2016, 22:04
Ja tam jakoś nie mam złych wspomnień z dyskami Seagate, WD czy Hitachi. Szczególnie tych pierwszych miałem sporo i jakoś żaden nie chciał paść. Od kilku lat mam WD. I też nie padają. Hitachi np. w moim zabytkowym laptopie śmiga już 11 rok...
WD Red nie polecam. Koszmarnie wolny kał, zamulający całego kompa. Są też głośniejsze od moich starych Samsungów F3. Szkoda, że Samsung już nie robi dysków.
WD Red są zaprojektowane do konkretnych zastosowań - w tanich domowych NASach, szczególnie w macierzy RAID. To nie są dyski przeznaczone jako główne do komputera.
Andrzej1974
06-03-2016, 09:35
[...] Szkoda, że Samsung już nie robi dysków.
Jedyny dysk, jaki pamiętam, który padł (akurat nie mnie) pochodził właśnie od... Samsunga. Tak mi się przypomniało... ;-)
WD Red nie polecam. Koszmarnie wolny kał, zamulający całego kompa.
A próbowałeś podać mu Xennę?
Swego czasu 2 krotnie straciłem nieodwracalnie i prawie wszystkie zdjęcia, oraz masę b. potrzebnych danych.Zaraz, zaraz ... to nawet po pierwszym razie wciąż nie robiłeś kopii bezpieczeństwa?!
Szukam dysku na backup. Wymyśliłem sobie, że chyba najlepszym rozwiązaniem będzie zakup dysku zewnętrznego na USB. Skopiuje dane do pełna i odstawię na półkę. Problem jest taki, że zupełnie się nie orientuje w temacie. Doradźcie jakiś konkretny model. W grę wchodzi 3,5 cala (chyba najtańsza opcja?), usb 3.0 i pojemność przynajmniej 3 GB.
To chyba prościej będzie znaleźć jakąś tanią, prostą kieszonkę na USB, a do tego dobrać dysk taki, jaki najlepiej będzie Ci odpowiadał. Pełne, skompletowane rozwiązanie wyjdzie zapewne drożej.
sokolnik
19-03-2016, 15:39
ja również potrzebuje kupić dysk twardy na magazyn ale do PC. Najlepiej 2 albo 3 TB
który wybrać? Który polecacie? sklep (http://www.agito.pl/dyski-twarde/c?tree_ref=112)
mam 240gb SSD (system + pogramy) oraz 1TB dysk wewnętrzny. 2 dyski zewnętrze po 1TB i pomału brakuje miejsca. Płyta GA-Z87X-UD3H
Której firmie i której serii zaufać?
@sokolnik, jak możesz sobie pozwolić, to bierz odpowiednią pojemność HGST (Hitachi). Jeśli chcesz wydać mniej, to poruszaj się w Western Digital (opis serii (kolory) znajdziesz pewnie u nich na stronie). Spośród nich, sam zdecyduj czego potrzebujesz. Ja od kilku lat używam WD Green (aktualnie 2× 4 TB). Mimo, że to relatywnie budżetowe urządzenia, jeszcze mnie nie zawiodły, a miałem w sumie już 4 egzemplarze (wcześniej 2× 3 TB). Jak pisałem w którymś komentarzu wyżej, raz się wyłamałem i kupiłem Seagate z jakiejś nowszej serii (to było około roku temu). Pracując jako archiwum (czyli zapis czy odczyt średnio raz dziennie, po max kilkanaście minut, bo używam go też do regularnej kopii dysku systemowego), zaczął zdychać po kilku miesiącach.
To chyba prościej będzie znaleźć jakąś tanią, prostą kieszonkę na USB, a do tego dobrać dysk taki, jaki najlepiej będzie Ci odpowiadał. Pełne, skompletowane rozwiązanie wyjdzie zapewne drożej.
Myślałem o tym. Rozważam nawet opcję żeby kupić sam dysk. Podpiąć na chwilę do kompa, zgrać dane, odpiąć i odłożyć w pudełku na półkę. Jednak opcja USB jest jakby bardziej wygodna i wszechstronna.
Myślałem o tym. Rozważam nawet opcję żeby kupić sam dysk. Podpiąć na chwilę do kompa, zgrać dane, odpiąć i odłożyć w pudełku na półkę. Jednak opcja USB jest jakby bardziej wygodna i wszechstronna.Niby tak, ale skoro jak sam napisałeś, chodzi Ci tylko o zrzucenie danych i odłożenie na półkę, USB i inne przydatki, będą całkowicie zbędne, a co za tym idzie – zapłacisz za coś, czego nie będzie używał. Poza tym, mimo USB 3, dane zrzucisz zdecydowanie szybciej po normalnym złączu. Rozważ też jeszcze kieszeń na dysk. Też wygodne, szczególnie kiedy używa się np. naprzemiennie dwóch dysków (dla bezpieczeństwa). Mam kieszonkę hot-swap i jest to naprawdę wygodne.
A może coś takiego: http://allegro.pl/usb-3-0-hdd-docking-station-advance-na-sata-i6045582677.html ?
Rafał_Sz
19-03-2016, 18:18
Osobiście robię backupy na cztery zewnętrzne dyski 4T w obudowach USB 3.0 Welland. Z tym, że ja kopiuję całe partycje bit w bit z czterech komputerów za pomocą AOMEI Partition Assistant. Po prostu mi tak najwygodniej, zaznaczam co i jak, daję "zastosuj" i się robi. Do tego nie muszę przygotowywać dysków backupowych, bo partycje są tworzone niejako z automatu przy przerzucaniu na nieprzydzielone miejscu na dyskach. Ból jest tylko jeden, nie można w tym czasie korzystać z kompa który jest klonowany, bo program tworzy kopię pod własnym softem. Za to mam idealnie zachowaną strukturę plików itp. i mogę przywrócić działanie sprzętu nawet po konkretnym padzie i wszystko mam "tak jak przedtem".
#rzs, Acronis True Image, którego używam, również robi kopię dysku systemowego (bez żadnej ingerencji, po jednorazowym ustawieniu â co i dokąd), obsługuje wersje plików (dla mnie przydatne np. podczas pracy nad projektami w ID, gdzie w każdej chwili mogę przywrócić plik do stanu, jaki miałem np. 3 godziny wcześniej), a do tego wszystkiego działa praktycznie bez żadnej ingerencji w tempo pracy.
A może coś takiego: http://allegro.pl/usb-3-0-hdd-docking-station-advance-na-sata-i6045582677.html ?
Bardzo mi się podoba to rozwiązanie! To będzie to.
Rafał_Sz
20-03-2016, 11:10
#rzs, Acronis True Image, którego używam, również robi kopię dysku systemowego (bez żadnej ingerencji, po jednorazowym ustawieniu â co i dokąd), obsługuje wersje plików (dla mnie przydatne np. podczas pracy nad projektami w ID, gdzie w każdej chwili mogę przywrócić plik do stanu, jaki miałem np. 3 godziny wcześniej), a do tego wszystkiego działa praktycznie bez żadnej ingerencji w tempo pracy.
To by mi się sprawdziło gdybym pracował na jednym kompie i tylko ja. Mam 4 do backupowania i niestety zwyczajnie nie ogarniam co, gdzie i jak. Może da się to lepiej zorganizować, ale z drugiej strony zawsze mam bazę z której mogę przywrócić działanie danej jednostki. Dobre i to. ;)
- - - - kolejny post - - - - - -
Bardzo mi się podoba to rozwiązanie! To będzie to.
Fajne ustrojstwo, ale w ten sposób dysk nie ma żadnej fizycznej ochrony. Pół biedy w przypadku dysków bez elektroniki na wierzchu, ale co ze zwykłymi HDD?
Fajne ustrojstwo, ale w ten sposób dysk nie ma żadnej fizycznej ochrony. Pół biedy w przypadku dysków bez elektroniki na wierzchu, ale co ze zwykłymi HDD?Ale to nie problem – zakładając, że chce to wykorzystać w celu, w jakim opisał, to włoży raz, zrzuci dane, wyciągnie, wsunie go w woreczek antystatyczny i/lub w plastikową „wytłaczankę”, włoży do szuflady i koniec.
Bardzo mi się podoba to rozwiązanie! To będzie to.
Proponuję zorientować się profilaktycznie czy wybrana stacja dokująca obsługuje większe dyski (ponad 3TB) o ile planuje takich używać.
RobertMiernik
20-03-2016, 13:46
Dobrze rozumiem, że do NASów to WD RED?
Potrzebuję czterech dysków do Qnap'a, optymalnie po 6TB chciałbym brać...
Wojteksw
20-03-2016, 14:17
Do Qnapa TS-253Pro kupiłem WD Red 4TB, sprawuje się dobrze już prawie rok.
RobertMiernik
20-03-2016, 14:45
Dzięki, w tą samą stronę się skłaniałem.
Tak też zrobię
sokolnik
20-03-2016, 19:15
HDD w PC mam taki:
WD 1 TB (http://www.agito.pl/dysk-wd-black-3-5-1tb-sata-600-wd1003fzex/pd/D2F5JBBBM/?ref=vp_fam)
Kiedyś kupiłem go za 279 zł, dziś kosztuje 345 lub 355 zł w zależności od sklepu.
Chce kupić 2TB ale dysk z tej serii WD BLACK kosztuje 580 zł a to już trochę grosza... i co tu robić :) ?
Andrzej1974
20-03-2016, 19:20
[...] i co tu robić :) ?
Zaczekać na start programu 500+ ;-) A poważniej... można rozejrzeć się za czymś tańszym?
sokolnik
20-03-2016, 19:22
chyba kupię 1 TB ten sam dysk i kupię jeszcze 8gb RAMu :)
Miałem stripping na WD Blue 2 x 1TB i śmigał niezawodnie przez dwa lata. Teraz mam w to miejsce 2 x 2TB Seagate ST2000DM i mnie aż nosi. Co chwilę tłucze z nudów głowicami, co przyprawia mnie o arytmię serca. Pytałem specjalistę od odzyskiwania danych o ten efekt, twierdził że ten typ tak ma, jakaś ichniejsza technologia, jak dla mnie obciach. Na plus można zaliczyć to, że cichsze i szybsze. Pozostałe dyski w komputerze to także WD i nie miałem z nimi nigdy problemów. W pracy od kilku lat tłuczone są z powodzeniem budżetowe WD20EZRX. Jeśli sokolnikowi zależy na współczynniku jakość i niezawodność/cena, to chyba tylko WD Blue (http://www.wdc.com/en/products/internal/desktop/). W morele.net widzę przyzwoite ceny na nie.
sokolnik
20-03-2016, 20:51
ten WD Blue 2 TB kosztuje tyle co mój WD BLACK 1TB (http://www.agito.pl/dysk-wd-blue-3-5-2tb-sata-600-wd20ezrz/pd/D2H3YYBBM/) i co tu zrobić?
Opis producenta:
WD Blueâ˘
Dyski WD Blue umożliwiają przechowywanie prywatnych zdjęć, filmów i ważnych plików. Są idealnym rozwiązaniem podczas codziennego korzystania z komputera.
WD Blackâ˘
Dyski WD Black zapewniają wymaganą wydajność dla użytkowników edytujących zdjęcia, grających w gry lub wykonujących projekty graficzne.
różnią się prędkością obrotową:
5400
7200
Ja ostatnio zainwestowałem w Toschibe P300 3TB.
Andrzej1974
20-03-2016, 20:56
@sokolnik jeżeli zależy Ci na jak największej ilości miejsca do składowania zdjęć to bierz większego WD Blue.
@sokolnik jeżeli zależy Ci na jak największej ilości miejsca do składowania zdjęć to bierz większego WD Blue.
Sokolnik, jeżeli na magazyn, tak jak napisałeś, to po prostu weź największy dysk na jaki Cię stać o dobrym stosunku pojemność/cena. Niestety "zielonych" WD już chyba nie produkuje.
sokolnik
20-03-2016, 21:12
@sokolnik jeżeli zależy Ci na jak największej ilości miejsca do składowania zdjęć to bierz większego WD Blue.
Sokolnik, jeżeli na magazyn, tak jak napisałeś, to po prostu weź największy dysk na jaki Cię stać o dobrym stosunku pojemność/cena. Niestety "zielonych" WD już chyba nie produkuje.
Chyba macie rację :)
i co tu robić :) ?
Kupić używany. Ja kupiłem 1TB WD black za 220zł i mam jeszcze 2.5 roku gwarancji. W tym momencie na Allegro jest 1TB black za 150zł i na stronie WD jest że ma jeszcze rok gwarancji.
Kupić używany. Ja kupiłem 1TB WD black za 220zł i mam jeszcze 2.5 roku gwarancji. W tym momencie na Allegro jest 1TB black za 150zł i na stronie WD jest że ma jeszcze rok gwarancji.
Cóż zgwarancji kiedy dane szlag trafi? Tak to ode mnie można by było kupić. ;-) Nie wiadomo jaką przeszłość dysk ma za sobą, chyba że kupuje się od kogoś, kto wie jak to działa i nie sprzedaje z powodu wad samego dysku. Swoją drogą podobno producenci stosują taką politykę, że dyski o małej pojemności to te, których P-lista jest już zapchana na amen, czyli nie bardzo wyszedł sam nośnik w produkcji. Dyski o większej pojemności mają mniejszą ilość bad sektorów, a tym samym można wykorzystać ich większą pojemność. Wynikało by z tego, że powinny być także mniej awaryjne z powodu błędów samych nośników (talerzy). Gdyby nie pazerność producentów SSD, już dawno w pokoju byłoby słychać tylko cichy szum wentylatorów, ale oni (producenci) przecież muszą się jakoś odkuć. To prawie jak z paliwami. Przepraszam za OT.
A co Ci po tym że wydasz kilka stów więcej na nowy jak szansa że dane szlag trafi jest podobna?
Mi chodziło o to że używane WD Black wydają się być dobrą opcją w stosunku do nowych WD Blue, bo często kosztują tyle samo, a mają dłuższą gwarancje. No i Black to jednak seria pozycjonowana wyżej niż Blue.
A co Ci po tym że wydasz kilka stów więcej na nowy jak szansa że dane szlag trafi jest podobna?
Bo wtedy znana jest historia dysku. O ile nie dotarł do sklepu w tych paczkach (https://www.facebook.com/airlivenews/videos/1158011604208893/).
Mi chodziło o to że używane WD Black wydają się być dobrą opcją w stosunku do nowych WD Blue, bo często kosztują tyle samo, a mają dłuższą gwarancje. No i Black to jednak seria pozycjonowana wyżej niż Blue.
Zgodzę się z tym, pod warunkiem, że zakupię od osoby, która wie jak dysk działa i nie kopie w obudowę co chwilę, bo system złapał zadyszkę.
Dysk używany ma nieznaną przeszłość. Nie wiadomo czy nie upadał, czy nie był używany przy wysokich wibracjach, etc. Stanowczo nie kupiłbym dysku używanego, nawet z dłuższą gwarancją.
mimo USB 3, dane zrzucisz zdecydowanie szybciej po normalnym złączu.
USB 3 to jest normalne złącze. Robiłem kiedyś testy między USB 3, a tym samym dyskiem bezpośrednio wpiętym w SATA i tej "zdecydowanej" różnicy wydajności o której piszesz nie zanotowałem. ... w sumie nie było w ogóle różnicy w wydajności.
Ale to nie problem – zakładając, że chce to wykorzystać w celu, w jakim opisał, to włoży raz, zrzuci dane, wyciągnie, wsunie go w woreczek antystatyczny i/lub w plastikową „wytłaczankę”, włoży do szuflady i koniec.I dla tego wolę dyski w obudowach USB. Brandzlowanie się z foliami dla oszczędności pieniędzy na kieszeniach USB, może miało by sens przy kilkunastu dyskach HDD, a nie przy np. dwóch.
Cóż zgwarancji kiedy dane szlag trafi?Chyba, nie jesteś na tyle naiwny, by myśleć, że nowy dysk, 5 minut temu kupiony w sklepie, nie ma prawa paść po 5 minutach pracy w Twoim kompie, więc możesz sobie odpuścić kopię bezpieczeństwa?
Sokolnik, jeżeli na magazyn, tak jak napisałeś, to po prostu weź największy dysk na jaki Cię stać o dobrym stosunku pojemność/cena. Niestety "zielonych" WD już chyba nie produkuje.Raczej dwa dyski, tak by jeden był kopią drugiego (kopia bezpieczeństwa, o której pisałem wyżej). A tak poza tym, to podpisuję siepod tym co napisałeś - nie ma co się za bardzo cackać, bo każdy nowy,stary,serwerowy,green,black,blue,f...n yellow może siąść
Dysk używany ma nieznaną przeszłość. Nie wiadomo czy nie upadał, czy nie był używany przy wysokich wibracjach, etc. Stanowczo nie kupiłbym dysku używanego, nawet z dłuższą gwarancją.Dysk nowy, też ma nieznaną przeszłość - sorry, ale sprzedawca też lubi sobie czasem kopsnąć twardziela:] A tak serio, to ze SMART można całkiem sporo odczytać (czas pracy, ilość włączeń, maksymalną temperaturę jaka została osiągnięta a nawet ilość wstrząsów podczas pracy), więc ta przeszłość chyba tak do końca nieznana nie jest.
No i Black to jednak seria pozycjonowana wyżej niż Blue.Raz kupiliśmy serwerowe Seagate ... i padły - pechowa seria. Na prawdę "pozycjonowanie" Ci nie pomoże.
Andrzej1974
21-03-2016, 20:06
Co jak co ale używanego dysku to raczej bym nie kupił...
Jak już wcześniej pisałem, wybór jest dość prosty (w zależności od priorytetów).
I dla tego wolę dyski w obudowach USB. Brandzlowanie się z foliami dla oszczędności pieniędzy na kieszeniach USB,
oooo, przepraszam. Co ja tutaj napisałem? Jakie oszczędności, kiedy dysk w kieszeni USB kosztował do niedawna taniej, niż bez niej (!) - teraz jest już bardziej normalnie, bo cena jest ta sama ( :) ). Na prawdę nie widzę w sensu zabawy w gołe dyski ... no chyba, że na prawdę mamy kilkanaście dysków i zależy nam na oszczędności miejsca czy coś.
sokolnik
21-03-2016, 20:50
mi zależy na większej pojemności. 2TB BLUE będzie optymalne pod względem cena/pojemność/jakość. Mam inne dyski które służą jako kopia bezpieczeństwa.
Andrzej1974
21-03-2016, 20:56
To sam już sobie odpowiedziałeś, który dysk zakupić.
Chyba, nie jesteś na tyle naiwny, by myśleć, że nowy dysk, 5 minut temu kupiony w sklepie, nie ma prawa paść po 5 minutach pracy w Twoim kompie, więc możesz sobie odpuścić kopię bezpieczeństwa?
Nie jestem naiwny, po prostu prawdopodobieństwo jest mniejsze, tak jak z samochodem z salonu. Tyle.
Raczej dwa dyski, tak by jeden był kopią drugiego (kopia bezpieczeństwa, o której pisałem wyżej). A tak poza tym, to podpisuję siepod tym co napisałeś - nie ma co się za bardzo cackać, bo każdy nowy,stary,serwerowy,green,black,blue,f...n yellow może siąść
Kto bogatemu zabroni? :)
Dysk nowy, też ma nieznaną przeszłość - sorry, ale sprzedawca też lubi sobie czasem kopsnąć twardziela:] A tak serio, to ze SMART można całkiem sporo odczytać (czas pracy, ilość włączeń, maksymalną temperaturę jaka została osiągnięta a nawet ilość wstrząsów podczas pracy), więc ta przeszłość chyba tak do końca nieznana nie jest.
Nie jest to ogólnie przyjęta praktyka, a zatrzymany dysk potrafi znieść bardzo wiele, więc się nawet od jednorazowego, typowego upadku nie rozleci, tym bardziej gdy głowice parkowane są na zewnątrz. Z resztą chyba sprzedawcom nie zależy na tym, żeby klient zaraz wrócił z reklamacją.
Raz kupiliśmy serwerowe Seagate ... i padły - pechowa seria. Na prawdę "pozycjonowanie" Ci nie pomoże.
I po to jest właśnie gwarancja, która niestety nie obejmuje danych.
Nie jestem naiwny, po prostu prawdopodobieństwo jest mniejsze, tak jak z samochodem z salonu. Tyle.
Prawdopodobieństwo pewnie mniejsze, ale i w salonie może się zdarzyć sytuacja taka, że ktoś kupi samochód spawany z dwóch, głośna sprawa z BMW :)
Z gwarancją też już nie jest tak pięknie, bo już chyba żaden producent nie wymienia uszkodzonego dysku na nowy tylko na jakąś padlinę Refurbished :)
Prawdopodobieństwo pewnie mniejsze, ale i w salonie może się zdarzyć sytuacja taka, że ktoś kupi samochód spawany z dwóch, głośna sprawa z BMW :)
A ile takich przypadków było na miliony sztuk? Patrz: prawdopodobieństwo.
Z gwarancją też już nie jest tak pięknie, bo już chyba żaden producent nie wymienia uszkodzonego dysku na nowy tylko na jakąś padlinę Refurbished :)
Producent może nie. Nie wiem gdzie te dyski kupujesz, znajomy ostatnio dostał w sklepie sztukę za sztukę. Przypomnę tylko, że refurbished jest/może być takie samo lub znacznie lepsze niż fabrycznie nowe, ponieważ po naprawie jednak ktoś to sprawdza. W fabryce jest na to czas, czy tylko na wyrywkową kontrolę?
sokolnik
22-03-2016, 00:58
moja racja... moja racja...
dajcie sobie spokój ludzie :)
Andrzej1974
22-03-2016, 14:44
moja racja... moja racja...
dajcie sobie spokój ludzie :)
Dokładnie. Zdaje się, że @sokolnik już wybrał dysk...
sokolnik
22-03-2016, 20:06
RAM 8gb Crucial 1600 już zamówiony - razem będzie 16gb to będzie wystarczająco :)
plus WD seria BLUE 2TB ale to pewnie za miesiąc jak będę potrzebować miejsca.
sokolnik
25-03-2016, 17:44
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://copy.com/984zhIPk9BmPpS2Y)
Czy taka prędkość kopiowania (zapisu) jest normalna? Prawidłowa?
Z dysku SSD na WD Black (kopiowane około 50 GB)
SSD Crucial 240M
HDD WD1003FZEX
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://copy.com/984zhIPk9BmPpS2Y)
Czy taka prędkość kopiowania (zapisu) jest normalna? Prawidłowa? 2× szybciej to u mnie idzie zapis na pendrive'a. :)
Wydaje się być ok, zapisujesz sporo małych plików. Dyski talerzowe się różnią pod tym względem od pamięci flash.
Wydaje się być ok, zapisujesz sporo małych plików. Dyski talerzowe się różnią pod tym względem od pamięci flash.
Dużo zależy od samego kontrolera na płycie głównej, ale skoro idzie trzy tysiące plików z SSD na HDD, to nie ma się co spodziewać szału. Dla "niskobudżetowców" jak ja, polecam sprawdzone rozwiązanie zwane strippingiem. Nieco wolniej niż SSD, ale zapis rozłożony na dwa lub lepiej trzy dyski robi swoje. No i tanio. Od kilku lat używam w Windows 7 i nigdy nie było z tym problemów.
Wesołych Świąt
Stripping ( RAID 0 ) na 2x HDD zwiększy prędkość odczytu, ponieważ zapisuje/odczytuje dane równolegle z dwóch dysków, ale IOPS będzie bardzo daleko od dysków SSD, nie "nieco" wolniej. Za to szansa na utratę danych w wyniku uszkodzenia dysku rośnie dwukrotnie ( bo dane są rozbijane między dwa dyski ).
RobertMiernik
25-03-2016, 20:23
nie ma to znaczenia póki to dysk, na którym potrzebujesz szybkości, mam tak zrobione dwa ssd na system, tempy, programy (i gry...) i prace 'bieżące'.
Jak pójdzie w kosmos - trudno, nie stracę nic istotnego.
Jak ktoś chce szybkości zapisu/odczytu a nie chce wydawać pieniędzy na ssd to wystarczy wziąć 4 dyski w 0
4 dyski w RAID 0 będą wciąż miały sporo mniej IOPS niż jeden SSD co będzie bardzo widoczne przy dostępie losowym. Nawet RAID0 z 4x Velociraptor przegra z jednym mx200. Szansa na utratę danych 4x większa a jedynie pojemność będzie duża.
RobertMiernik
25-03-2016, 20:31
Czytaj uważnie...
4 dyski z szafy kosztują 1/10 tego co ssd, i 1/50 tego co m2
Poza tym jak napisałem, powinny być na dane, których nie będzie się żałować...
Nie wiem co Wy z tymi dyskami robicie, to już jakaś psychoza jest. :grin: Nie pamiętam kiedy mi w domu jakiś dysk się uszkodził. Może przez to, że używam ich maksymalnie przez 5 lat. U mnie w tej chwili wygląda to tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/03/Drive_C-2.jpg
źródło (http://focus.eu.org/nikoniarze/Drive_C.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/03/Drive_D-2.jpg
źródło (http://focus.eu.org/nikoniarze/Drive_D.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/03/Drive_S-2.jpg
źródło (http://focus.eu.org/nikoniarze/Drive_S.jpg)
1. - ADATA SP900
2. - WD30EFRX
3. - 3x ST2000DM stripping
Mnie to wystarcza. Strippingu używam na obrazy dysków, pliki tymczasowe i pagefile.
#RobertMiernik
Nie zmienia to faktu, że zawsze jak się mówi o zaletach jakiegoś rozwiązania, trzeba też podkreślać jego wady, szczególnie jak te wady to zwiększone prawdopodobieństwo utraty danych.
@UP
Zrób testy na 4KB. 512KB to stanowczo za dużo na testy losowego dostępu.
od prawdopodobieństwa utraty jest ... backup i archiwizacja
No to popatrzmy:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/03/Drive_C_small-1.jpg
źródło (http://focus.eu.org/nikoniarze/Drive_C_small.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/03/Drive_D_small-2.jpg
źródło (http://focus.eu.org/nikoniarze/Drive_D_small.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/03/Drive_S_small-2.jpg
źródło (http://focus.eu.org/nikoniarze/Drive_S_small.jpg)
Nie wiem na ile można ufać tej aplikacji, ale wygląda nieźle.
Andrzej1974
26-03-2016, 08:30
(...) Nie wiem na ile można ufać tej aplikacji, ale wygląda nieźle.
Może warto zrobić testy przy pomocy np 3 podobnego typu aplikacji i porównać wyniki? ;-)
RobertMiernik
26-03-2016, 11:00
a co za różnica jak jest badanie prowadzone? ważne, żeby każde następne było robione w ten sam sposób. Przecież nie chodzi o uniwersalne prawdy tylko o możliwość porównania.
Rafał_Sz
26-03-2016, 11:24
E tam. W jednym z moich kompów padł dwa razy zasilacz Chiefteca, grafika MSI i pamięć Patriota. A miał pierwszy paść OCZ Vertex4, który jest brutalnie traktowany przez cache programów i inne takie tam. :) Nie padł mi też żaden z kilkunastu twardych dysków które u mnie są, z czego trzy pracują bez przerwy od czterech lat. Dyski są kupowane kompletnie przypadkowo, no może prędkość owych mną kieruje. Jestem nienormalny, ale nie głupi, backup robię. Nie ma co jednak z twardymi wymyślać. Jak mówi stare, góralskie przysłowie - co ma paść to i tak padnie. :)
a co za różnica jak jest badanie prowadzone? ważne, żeby każde następne było robione w ten sam sposób. Przecież nie chodzi o uniwersalne prawdy tylko o możliwość porównania.
Pytanie co się porównuje. Niektóre benchmarki w przypadku dysków SSD mają kiepskie wyniki. Co oznacza, że porównanie HDD i SSD ze sobą będzie zafałszowane, szczególnie, jeżeli w grę wchodzi RAID. W takich porównaniach, interesuje nas jaki wpływ na codzienną pracę będzie miała prędkość dysku.
Ciekawe wyniki wyszły dla SSD ADATA SP900, bo w wynikach benchmarków wrzuconych do Internetu uzyskuje on większe prędkości niż tutaj przedstawione.
Z ciekawości, na jakim kontrolerze złożony ten RAID 0 ?
Sprzęt pada i to jest norma. Dziś coraz częściej, ze względu na obniżenie kosztów produkcji. WD swego czasu chciało wprowadzić roczną gwarancję dla dysków konsumenckich, ale EU swoimi dyrektywami i wymaganiami powstrzymało ich przed tym ruchem - wszędzie tną koszty produkcji.
Ciekawe wyniki wyszły dla SSD ADATA SP900, bo w wynikach benchmarków wrzuconych do Internetu uzyskuje on większe prędkości niż tutaj przedstawione.
Z ciekawości, na jakim kontrolerze złożony ten RAID 0 ?
To trochę na wyrost "na jakim kontrolerze złożony". Intel B85 Express na płycie głównej.
Dyski testuje sie chyba najlepiej w crystal disk mark, crystal disk info.
sokolnik
31-03-2016, 12:15
Dziś Światowy Dzień Backupu :)
tak więc uczcijmy ten dzień i backupujcie wszystko :)
A jak już się wszystko zbackupuje to można zrobić backup backupu :)
Rossi_PL
04-04-2016, 18:55
Czy Waszym zdaniem/doświadczeniem na domowy foto/backup lepiej kupić gotowy HDD 2.5" USB3.0 zamknięty w obudowie czy zainwestować w klasyczny HDD 3.5" wraz z kieszenią 5.25" do obudowy stacjonarnej? W sumie sam HDD 3.5" w kieszeni stacjonarnej wydaje się prostszym rozwiązaniem bez dodatkowej "elektroniki" pomiędzy HDD zamkniętym w obudowie a złączem USB3.0 choć pewnie w razie "W" da się go wyjąć i użytkować?
Używam czegoś takiego (https://fen.pl/produkt/unitek-y-3025-stdok-dual-hdd-usb-30-klonowanie.html), moim zdaniem wygodniejsze od kieszeni w obudowie i bez problemów można "mieszać" dyskami 3,5''.
Jakie maksymalnej wielkości dyski używałeś z tą stacją dokującą?
Mój Welland niestety głupieje z dyskami 3TB i większymi i szukam czegoś nowego, niestety producenci i dystrybutorzy najczęściej nie podają tego w specyfikacji.
Czy Waszym zdaniem/doświadczeniem na domowy foto/backup lepiej kupić gotowy HDD 2.5" USB3.0 zamknięty w obudowie czy zainwestować w klasyczny HDD 3.5" wraz z kieszenią 5.25" do obudowy stacjonarnej?Jak nie potrzebujesz wielkich pojemności, to kieruj się na 2,5" USB3, a jak chcesz np. ~4TB to 3,5" USB3 . I kup dwie sztuki dla kopii bezpieczeństwa.
Jakie maksymalnej wielkości dyski używałeś z tą stacją dokującą?
Mój Welland niestety głupieje z dyskami 3TB i większymi i szukam czegoś nowego, niestety producenci i dystrybutorzy najczęściej nie podają tego w specyfikacji.
Testowane z dyskami 2TB różnych producentów. Transfer przez USB równy transferowi przez kontroler na płycie głównej.
Co sądzicie o WD Passport 1TB ? Będzie dobry do przechowywania zdjęć ? Czy coś innego w cenie do 300zł ? Nie znam się na dyskach zewnętrznych ;p Jaką kieszeń polecicie na dysk 3,5" ? Pod USB 3.0 oraz w miarę ładnie wyglądającą ;p
Jaką kieszeń polecicie na dysk 3,5" ? Pod USB 3.0 oraz w miarę ładnie wyglądającą ;pUżywam od kilku lat i jestem zadowolony: http://archiwum.allegro.pl/oferta/welland-me-751-szuflada-do-hdd-sata-3-5-hot-swap-i3791865939.html
Prawdopodobnie źle się wyraziłem chodzi mi o to że chcę dysk z PC 3,5" Seagate 2TB włożyć do zewnętrznej szuflady na dysk i mieć możliwość podpięcia go pod lapka pod usb 3.0
Rafał_Sz
12-04-2016, 10:53
Być może ktoś ma płytę główną Asusa spełniającą wymagania z linku, chodzi o technologię USB 3.0 boost. Jeśli tak, warto zainstalować i korzystać, bo przyspieszenie jest naprawdę wyraźne. W linku jest też wykaz dysków korzystających z UASP.
http://event.asus.com/2012/mb/usb3/pl/The_UASP_For_USB3.0.htm
- - - - kolejny post - - - - - -
Prawdopodobnie źle się wyraziłem chodzi mi o to że chcę dysk z PC 3,5" Seagate 2TB włożyć do zewnętrznej szuflady na dysk i mieć możliwość podpięcia go pod lapka pod usb 3.0
Każda zewnętrzna obudowa z USB 3.0 będzie ok, minus jest taki, że takie obudowy mają osobne zasilanie.
Jak chcesz to podłączać do laptopa, to może lepiej rozejrzeć się za jakąś stacją dokującą na USB. Przynajmniej można szybko powachlować dyskami 3,5'' i 2,5''.
Czyli jednak zostanę przy zakupie WD 1TB Passport ;p
lipalipski
14-04-2016, 15:14
Cenowo chyba najlepiej wypada 2TB.
Pozdrawiam
Street (https:/szymoniwaszkiewicz.wordpress.com)
Czyli jednak zostanę przy zakupie WD 1TB Passport ;p
Jak jeszcze nie kupiłeś, to w x-kom do jutra (15.4) jest promocja, na kod foto-kwiecien WD 1TB jest za 239zł. Taniej chyba nie znajdziesz.
Najbezpieczniej 2x1tb w RAID 1 ale to inne koszta i trzeba mieć płytę obsługującą taką technologie albo kartę PCI RAID ale można spać spokojnie do pierwszej awarii :)
Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
Nie najbezpieczniej. Nie można spać spokojnie po pierwszej awarii.
Raid nie jest zbyt bezpieczny, jednak lepiej mieć 2 osobne dyski w razie jakiejś awarii. Do tego trzeba backupy robić..
RAID przed niczym nie chroni, RAID daje komfort psychiczny, a backup i tak mieć trzeba. Jak życie i praktyka uczy, także w innej lokalizacji.
Sinobrody
15-04-2016, 20:25
Ja się szarpnąłem na coś takiego http://qnap.epasystemy.pl/qnap_ts_212p.php , do tego 2 dyski wd red po 2 TB w RAID + kopia na zewnętrzny dysk USB 2,5'' i śpię w miarę spokojnie :) . Ale taki mądry to jestem po wcześniejszej utracie danych :)
Sinobrody
16-04-2016, 17:21
Dokładnie nie pamiętam, ok 1400 zł (niecałe 600 za jednostkę i ok 800 za dwa dyski). Teraz nawet taniej by się pewnie dało. Na komputroniku TS-212 jest za 510 zł.
kurczeblade
06-05-2016, 13:06
Mi poszedł niedawno WD Passport a podobno taki niezniszczalny :D
Pliki się pokazują po podłączeniu pod usb, ale każda rozpoczęta operacja z folderami, kończy się zawieszeniem się wszystkiego.
Witam serdecznie...
Powtórzę po raz kolejny pytanie, które pada w tym wątku co chwilę - a mianowicie - jaki dysk na backup?
Kilka dni temu po ok. 3 latach użytkowania padł mi mój "backupowy" dysk WD MyBook.
Nic nie wskazywało na jego śmierć - działał, działał, a nagle gdy chciałem go otworzyć okazało się, że to niemożliwe.
W zarządzaniu dyskami partycji brak i wyskakiwał jakiś błąd...
Problem w tym, że podczas modernizacji komputera i wymiany dysków w obudowie, przegrałem na niego cały materiał zdjęciowy jaki miałem i potem zapomniałem z powrotem przegrać na HDD, tak więc szlag trafił całą "historię" mojej fotografii - a byłem na 100% pewny, że jeszcze na jednym dysku mam backu - okazało się inaczej...
No i teraz zaczynam szukać czegoś co by mi posłużyło jako backu i tylko backup - czyli przegrywam, chowam i zapominam :p
Zastanawiam się, czy lepiej kupić zwykły HDD i podłączać go w razie potrzeby (w obudowie na górnej klapie mam wejście na dysk 2,5 i 3,5") lub wsadzić w jakąś obudowę, czy kupić zew. dysk typu WD passport itp?
W tej chwili dane trzymam na 1 HDD w PC, zew. dysku 2,5 (Hitachi i Toshiba) którego używam do oglądania filmów itp. no i teraz miałby być ten trzeci tylko na backup.
Budżet - ok. 400 zł (prawdopodobnie czeka mnie jeszcze duuuuuuży wydatek związany z odzyskiwaniem danych, choć nie wiem już czy to robić).
Pojemność - 2 TB.
Szukałem HGST, ale w tej cenie nic nie znalazłem.
Może jakiś WD Blue?
Z góry dziękuję za pomoc.
Nie ważne co, kup 2 sztuki, tak aby mieć 2 niezależne kopie. W przyszłości unikniesz niepotrzebnych kosztów odzyskiwania danych.
Slon - wydaje mi się że 3 źródła backupu wystarczą...
Tak jak pisałem - materiał trzymam w tej chwili w dwóch miejscach - na HDD w pc, drugą na zew. 2.5" i teraz jeszcze 3 kopia. Dla świętego spokoju przegram jeszcze na laptopa.
A serio uważasz że każdy dysk będzie ok?
Na razie mam lekki uraz do WD bo to dysk tej firmy mi padł, ale może nie warto ich skreślać...
Skoro straciłeś dane, to znaczy że obecny system nie sprawdził się.
Ja od zawsze kupuję seagate'y, a jedyny dysk jaki mi kompletnie padł, to też był WD ;) Ale to bardzo mała próba, więc na mnie nie patrz. Gdzieś były linki z dużych prób i wychodziło, że statystycznie najmniej psują się toshiby (o ile dobrze pamiętam).
Też mi padł zewnętrzny WD, próba robi się coraz większa ;)
Ja za to zawsze miałem dawniej seagete i robiły problemy, od ośmiu lat mam zawsze samsungi hdd, a w ssd plextor/crucial, jest ok odpukać.
Reasumując - co by się nie kupiło - i tak może paść :D
Według testów, najmniej awaryjne są HGST, ale tu już albo cena idzie sporo do góry, albo nawet nie ma wersji 2TB (szukałem i szczerze mówiąc - zbytnio nie widziałem).
Ogólnie dylematów jest kilka:
1. 2,5 czy 3,5"?
2. zew. na USB czy wew. i do woreczków lub do obudowy
3. i oczywiście - jaka marka.
Dziś ktoś zaproponował mi dysk, którego się nie spodziewałem - Transcend StoreJet HDD 2.5 USB3 MobileViolet.
Propozycja padła od Pana, który jest uznawany za znawcę tematu odzyskiwania danych...
Co siedzi w dyskach tej firmy?
Z tego co wiem, Samsung też nie robi własnych dysków (ale co tam siedzi to nie wiem).
Ogólnie to co radzicie?
Kupić zwykły dysk jak do PC i wsadzić go w obudowę, czy nawet tylko w jakąś torebkę specjalną, przegrać materiał a potem schować go głęboko do szafy, czy lepiej kupić normalny, zew. dysk na USB?
Co jest bardziej trwałe/sprawdzone (tańsze)?
Ogólnie to co radzicie?
Kupić zwykły dysk jak do PC i wsadzić go w obudowę, czy nawet tylko w jakąś torebkę specjalną, przegrać materiał a potem schować go głęboko do szafy, czy lepiej kupić normalny, zew. dysk na USB?
Co jest bardziej trwałe/sprawdzone (tańsze)?
Zazwyczaj są to te same dyski, więc pozostaje kwestia ceny i Twojej wygody - jeśli masz jakiś wygodny sposób podłączania, brałbym goły dysk.
Najprostsze i najskuteczniejsze amatorskie zabezpieczenie danych od kilku zagrożeń takich jak: uszkodzenie dysku, przepięcia np. spowodowanego piorunem, pożaru, itd. jakie poznałem, to stosowanie dwóch wędrujących wahadłowo dysków i trzeci oczywiście w komputerze. Po każdym backupie wywozimy dysk do "zewnętrznej" lokalizacji i przywozimy stamtąd ten na którym będziemy robili następny backup. W gorszym wariancie trzymamy obydwa dyski w tej samej lokalizacji ryzykując utratę danych wskutek siły wyższej takiej jak pożar, wybuch, niekontrolowany napad wściekłości teściowej itp.
Najwygodniejsze są do tego dyski USB 3.0. Od kiedy straciłem komputer wskutek uderzenia pioruna w sieć elektryczną (i to dość odległego od mojego domu uderzenia) wiem, że wszystko co jest przyłączone do kontaktu może się zamienić w złom w ułamku sekundy. Przy systematycznym stosowaniu tej metody np raz w tygodniu backup i transport dysku, zawodność stosowanych dysków ma wyłącznie wymiar finansowy i nie wpływa na ryzyko utraty danych. W tym przypadku zawsze należy pamiętać o zasadzie, że jeżeli coś się może zepsuć to się na pewno zepsuje.
Andrzej1974
14-06-2016, 14:17
>> (...) niekontrolowany napad wściekłości teściowej
W takim przypadku jedynie wywiezienie dysku z kopią danych na Marsa może ochronić dane. ;-) A poważniej... nawet 5 dysków z kopiami danych trzymanych w tej samej lokalizacji nie daje pewności, że dane przetrwają (pożar, zalanie, "wściekła teściowa").
Też mi padł zewnętrzny WD, próba robi się coraz większa ;)
Czy zna może ktoś statystykę, czy więcej dysków jest uszkadzanych wskutek padnięcia, czy też wskutek upadnięcia?:wink:
- - - - kolejny post - - - - - -
>> (...) niekontrolowany napad wściekłości teściowej
W takim przypadku jedynie wywiezienie dysku z kopią danych na Marsa może ochronić dane. ;-) A poważniej... nawet 5 dysków z kopiami danych trzymanych w tej samej lokalizacji nie daje pewności, że dane przetrwają (pożar, zalanie, "wściekła teściowa").
Z marsem to może przesada, ale to niewątpliwie zależy od teściowej , natomiast dwa dyski na pewno zabezpieczają dane od niezapowiedzianego padnięcia jednego z nich.
Nic nie daje 100% pewności. Każde zabezpieczenie danych to jedynie zmniejszanie prawdopodobieństwa. 4 dyski zabezpieczają dane lepiej niż 1. W zależności od dodatkowych warunków, może to być 2x lepiej bądź prawie 4x lepiej. Jednocześnie, koszty rosną dużo szybciej niż zwiększa się bezpieczeństwo danych.
Zazwyczaj są to te same dyski, więc pozostaje kwestia ceny i Twojej wygody - jeśli masz jakiś wygodny sposób podłączania, brałbym goły dysk.
Nie do końca. Dyski na USB często posiadają wlutowane kontrolery USB w PCB dysku, przez co po padnięciu elektroniki związanej z obsługą obudowy i USB nie można prostymi domowymi metodami podpiąć ich normalnie po SATA do komputera i dane odczytać. Albo trzeba się bawić w lutowanie i szukanie kompatybilnej elektroniki, co może być bardzo trudne lub niemożliwe, albo oddać dysk odpowiedniej firmie która zrobi to za nas i będzie to bardzo kosztowne.
Nic nie daje 100% pewności. Każde zabezpieczenie danych to jedynie zmniejszanie prawdopodobieństwa. 4 dyski zabezpieczają dane lepiej niż 1. W zależności od dodatkowych warunków, może to być 2x lepiej bądź prawie 4x lepiej. Jednocześnie, koszty rosną dużo szybciej niż zwiększa się bezpieczeństwo danych.
Te koszty chyba nie są jakieś porażające raptem tysiąc z okładem zł, sam trzymam kopie na czterech dyskach w trzech lokalizacjach (czwarty mam zawsze ze sobą). Ale widzę problem w tych lokalizacjach - jak czytałem o akcjach policji (skierowanych przeciw "piratom") to potrafili jednocześnie wkroczyć i zabezpieczyć dane także np u rodziców przeszukiwanego. Zatrzymują Ci dane a ty się teraz pałuj z nimi. Nawet jeśli nie ma tam niczego to się i tak przyznasz, bo inaczej odzyskasz dane po miesiącach lub latach. A robota czeka. Wydaje się więc, że jedna lokalizacja powinna być "nieoczywista".
Tak nawiasem takie kłopoty wydają mi się bardziej prawdopodobne niż to uderzenie pioruna (co przecież się zdarzyło).
Pozdro
Wiesiek
Na dyskach mamy lata pracy. Jeśli ktoś traktuje to jako archiwum to luz (najwyżej nie będzie martyrologii) ale ja na swoich zbiorach bez przerwy pracuję. Kolejne projekty opierają się na poprzednich a archiwa zdjęciowe to zasoby z których bez przerwy korzystam.
Hahaha - czytam i czytam i powiem Wam, że jeszcze gorzej nie wiem co z tym robić :p
Na razie zrozumiałem tyle, że dyski USB 3.0 po padnięciu są dość "ciężkie" w odzyskaniu, co powoduje, że zaczynam bardziej kierować się w stronę zwykłego HDD + ew. kieszeń.
Tu by mi najbardziej pasował jednak dysk 2,5" ze względu na rozmiar (jednak mniejszy jest).
W sumie szybkość nie jest już takim priorytetem, gdyż nie będę z niego często korzystał.
Tyle, że jakoś wybór dość ograniczony.
Znalazłem w dość przystępnej cenie Samsunga (Seagate w zasadzie) ST2000LM003 - nie wiem czy nie jest to ten sam dysk co mam go w PC tylko w wersji 2,5".
Wiem, że na Seagate się narzeka więc zapytam - czy w takim razie omijać go z daleka (ja mam w tej chwili 2 Seagate i jak na razie działają bez problemu od kilku lat)?
Jest jeszcze WD Blue WD20NPVZ - ale już cenowo wychodzi poza zakres cenowy...
Andrzej1974
14-06-2016, 17:35
>>> Wiem, że na Seagate się narzeka więc zapytam - czy w takim razie omijać go z daleka (ja mam w tej chwili 2 Seagate i jak na razie działają bez problemu od kilku lat)?
Odkąd pamiętam jadę na dyskach Seagate i jak na razie nigdy mnie nie zawiodły (nigdy nie straciłem żadnych danych). Od kilku już lat mam też 2x WD... bez problemów. W lapku jakiś dysk Toshiby siedzi... też zero problemów. I obecnie w PC SSD Plextora - jw.
Czyli reasumując - nie ma znaczenia, kwestia farta...
To chyba zaryzykuję, kupię tego Seagate.
Muszę jeszcze znaleźć jakąś kieszeń na niego...
A propos - trochę odbiegając od tematu - czy taki dysk działa po Hot Swap'ie jak USB, czy konieczne jest wyłączenie kompa?
Bo mam w obudowie wejście na dysk 2,5" i 3,5" ale jeśli za każdym razem trzeba go wyłączać, to mało wygodne...
Andrzej1974
14-06-2016, 19:05
Zepsuć się może wszystko...
Jak chcesz podpinać dysk w środku kompa to trzeba go wyłączyć. Przynajmniej ja tak robię.
Z podpięciem dysku to chodziło mi o to, że w obudowie mam stacje dokującą na dyski HDD, tylko nie wiem czy to działa jak pendrive czy trzeba restart robić żeby dysk znalazło...
Czyli reasumując - nie ma znaczenia, kwestia farta...
To chyba zaryzykuję, kupię tego Seagate.
A nie mówiłem ;)
Poczytaj o stacji dysków, np. takiej: http://allegro.pl/stacja-dokujaca-dyskow-sata-ata-ide-3-5-2-5-i6195035167.html
Możliwe, że to coś warte i okaże się wygodne przy kilku dyskach.
To ja coś takiego mam wbudowane w obudowę...
A propos - trochę odbiegając od tematu - czy taki dysk działa po Hot Swap'ie jak USB, czy konieczne jest wyłączenie kompa?
Bo mam w obudowie wejście na dysk 2,5" i 3,5" ale jeśli za każdym razem trzeba go wyłączać, to mało wygodne...
Jeżeli Twoja płyta główna obsługuje hot swap, to śmiało możesz w taki sposób podpinać dyski. Bierz tylko pod uwagę to, że w momencie wysuwania dysku ze slotu, jego talerze się kręcą i dysk jest bardzo wrażliwy na uszkodzenie. Więc aby dmuchać na zimne, wyciągaj po wyłączeniu komputera albo tak jak ja, wysuwaj bardzo ostrożnie do momentu wyskoczenia z gniazdek i czekaj kilka sekund aż się talerze zatrzymają.
No dobra, a żeby nie ryzykować - jakaś obudowa na dysk 2,5"?
Co polecicie...
(jak to dobrze mieć taką grupę, która zawsze pomoże :p).
Te koszty chyba nie są jakieś porażające raptem tysiąc z okładem zł, sam trzymam kopie na czterech dyskach w trzech lokalizacjach (czwarty mam zawsze ze sobą). Ale widzę problem w tych lokalizacjach - jak czytałem o akcjach policji (skierowanych przeciw "piratom") to potrafili jednocześnie wkroczyć i zabezpieczyć dane także np u rodziców przeszukiwanego. Zatrzymują Ci dane a ty się teraz pałuj z nimi. Nawet jeśli nie ma tam niczego to się i tak przyznasz, bo inaczej odzyskasz dane po miesiącach lub latach. A robota czeka. Wydaje się więc, że jedna lokalizacja powinna być "nieoczywista".
Tak nawiasem takie kłopoty wydają mi się bardziej prawdopodobne niż to uderzenie pioruna (co przecież się zdarzyło).
Dyski może są stosunkowo tanie, ale nie są dobrą metodą archiwizacji i zabezpieczenia danych. Masa elektroniki, precyzyjna mechanika, etc. Jeżeli chce się zwiększyć bezpieczeństwo danych, to powinien zainwestować w kopie na taśmach - wytrzymują po 10 lat spokojnie, cena za 1 GB niska, praktycznie zero mechaniki w środku, odporne na wstrząsy.
Jeżeli chce się zwiększyć bezpieczeństwo danych, to powinien zainwestować w kopie na taśmach - wytrzymują po 10 lat spokojnie, cena za 1 GB niska, praktycznie zero mechaniki w środku, odporne na wstrząsy.
To rozwiązanie dobre jest dla banków i podobnych instutucji. Zadam pytanie autorowi: czy korzystał z tego rozwiązania i czy był zadowolony z czasu dostępu do swoich danych, które są na jakiejś taśmie, ale nie wiadomo której i nie wiadomo gdzie?
Moim zdaniem wystarczy duży dysk 3,5'' ze średniej półki np. 2 szt. i trzymanie ich w dwóch miejscach. Sposób podłączenia do komputera to sprawa drugorzędna, jeśli dotyczy to tylko archiwizacji.
Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Dyski może są stosunkowo tanie, ale nie są dobrą metodą archiwizacji i zabezpieczenia danych. Masa elektroniki, precyzyjna mechanika, etc. Jeżeli chce się zwiększyć bezpieczeństwo danych, to powinien zainwestować w kopie na taśmach - wytrzymują po 10 lat spokojnie, cena za 1 GB niska, praktycznie zero mechaniki w środku, odporne na wstrząsy.
A jakie konkretnie rozwiązanie mógłbyś mi polecić?
Pozdro
Wiesiek
To rozwiązanie dobre jest dla banków i podobnych instutucji. Zadam pytanie autorowi: czy korzystał z tego rozwiązania i czy był zadowolony z czasu dostępu do swoich danych, które są na jakiejś taśmie, ale nie wiadomo której i nie wiadomo gdzie?
Korzystałem. Wiem jak działają taśmy i jak są wykorzystywane. To nie prawda, że jest to rozwiązanie tylko dla "banków". To jest do backupu i archiwizacji danych stosowane już w skali małej/średniej firmy. Czas dostępu jest praktycznie nie istotny w zastosowaniach taśmowych. Z resztą, taśm nie stosuje się jako jedynego nośnika - skoro wiesz jak się z taś korzysta to powinieneś to wiedzieć. Posiadanie kopii zapasowych danych na taśmach nie wyklucza posiadania tych danych na szybkich dyskach twardych, zarówno online jak i offline.
Tak, prędkość dostępu do taśmy jest wolna i jest to dostęp sekwencyjny. LTO Ultrium 6 oferuje prędkości na poziomie 160 MBps ( Napęd IBM TS2260 ) co oznacza kilka godzin na taśmę ( ~4.5-5h ). Ale zazwyczaj taśmę zapisuje się raz na pewien czas, robiąc kopię danych do zarchiwizowania i zanosi np. do skrytki bankowej.
Moim zdaniem wystarczy duży dysk 3,5'' ze średniej półki np. 2 szt. i trzymanie ich w dwóch miejscach. Sposób podłączenia do komputera to sprawa drugorzędna, jeśli dotyczy to tylko archiwizacji.
Tobie może wystarczy, nie wszystkim musi. Weź pod uwagę, że nie każdemu wystarczy ~3TB powierzchni backupowej, a takie dyski powinno się co ok 2 do max 5 lat wymieniać ( w zależności od modelu, te najtańsze pokroju WD Red częściej, dyski w stylu HGST rzadziej ).
Pozwolę sobie wrócić do tematu...
Czy ten dysk będzie ok Waszym zdaniem?
Pójdzie w kieszeń albo po prostu w ten specjalny worek:
http://kuplaptopa.pl/product_info.php?products_id=766924/Dysk_OEM_Seagate_2TB_32MB_25_5400RPM__SATA600_GWAR ANCJA_2_lata
Tobie może wystarczy, nie wszystkim musi. Weź pod uwagę, że nie każdemu wystarczy ~3TB powierzchni backupowej, a takie dyski powinno się co ok 2 do max 5 lat wymieniać ( w zależności od modelu, te najtańsze pokroju WD Red częściej, dyski w stylu HGST rzadziej ).
Ja chyba wątki pomyliłem. Człowiek szuka dobrego dysku/ów za parę stówek, a tu czytam że nie każdemu wystarczy...
Ja chyba wątki pomyliłem. Człowiek szuka dobrego dysku/ów za parę stówek, a tu czytam że nie każdemu wystarczy...
Wątki mają to do siebie, że czasem skręcają dla mnie "przypomnienie" mi archaicznych taśm jak ciekawej alternatywy było bardzo cenne i przyjrzę się temu. Wątek służy nie tylko założycielowi.
Pozdro
Wiesiek
Jeszcze raz odkopię, bo im więcej czytam, tym gorzej głupi jestem...
Planowałem kupić dysk 2,5" i wsadzić go w kieszeń, ale po różnych dyskusjach uświadomiono mi, że przy takim sposobie korzystania z niego, jaki planuję - jest to trochę bez sensu...
Dysk 2,5" jest chyba też trochę droższy (wersji 2 TB wyboru dysków 2,5" zbytnio nie ma) niż taki sam dysk w wersji 3,5".
Co do marki - to bardzo często powtarza się Hitachi/HGST jako lider niezawodności.
Czy myślicie że to faktycznie będzie dobry wybór?
Dają 36 miesięcy gwarancji zamiast 24 jak w innych firmach.
Znalazłem np.: coś takiego:
http://allegro.pl/hitachi-2tb-sata-iii-7-2k-3-5-hua723020ala640-gw-i6185621612.html
lub
http://allegro.pl/nowy-dysk-twardy-hitachi-sata3-2tb-64mb-6gb-s-gw36-i6118035220.html
Uważacie że będzie dobry na backup, czy szukać czegoś innego?
No i na koniec - zostaje kwestia obudowy...
Coś godnego polecenia?
Czy brać jakąś najtańszą (np.: jakieś Shiru)?
P.S.
Czy transfer po kablu USB 3.0 będzie szybszy niż "goły" dysk podłączony do takiej stacji dokującej jak mam w obudowie (nie znam się totalnie)?
Jeszcze raz odkopię, bo im więcej czytam, tym gorzej głupi jestem...
Planowałem kupić dysk 2,5" i wsadzić go w kieszeń, ale po różnych dyskusjach uświadomiono mi, że przy takim sposobie korzystania z niego, jaki planuję - jest to trochę bez sensu...
Dysk 2,5" jest chyba też trochę droższy (wersji 2 TB wyboru dysków 2,5" zbytnio nie ma) niż taki sam dysk w wersji 3,5".
Moim zdaniem dyski 2,5'' są bardziej awaryjne, poza tym trudniej znaleźć coś taniego o dużej pojemności. Większy wybór będziesz miał spośród 3,5''.
Co do marki - to bardzo często powtarza się Hitachi/HGST jako lider niezawodności.
Czy myślicie że to faktycznie będzie dobry wybór?
Dają 36 miesięcy gwarancji zamiast 24 jak w innych firmach.
Został bym przy tym wyborze, choć sama gwarancja jest na dysk, a nie na dane na nim. :wink: HGST uchodzą za dobre jakościowo, a przynajmniej na co najmniej tak dobrym poziomie jak WD czy Seagate. Zdarzył mi się nie tak dawno jednak taki kwiatek, że kupiłem dysk 2,5'' HGST w dużym sklepie komputerowym i znalazłem na nim logi z programu testującego po naprawie... Musiałem go zerować przed wykorzystaniem. :???: Z jednej strony fajnie że się tego nie utylizuje tylko naprawia, z drugiej strony trochę to nie fair wobec kupującego. W sumie jedynym mankamentem był nierówny transfer w okolicy, gdzie prawdopodobnie było dużo bad sectorów wpisanych do Plisty.
Znalazłem np.: coś takiego:
http://allegro.pl/hitachi-2tb-sata-iii-7-2k-3-5-hua723020ala640-gw-i6185621612.html
lub
http://allegro.pl/nowy-dysk-twardy-hitachi-sata3-2tb-64mb-6gb-s-gw36-i6118035220.html
Uważacie że będzie dobry na backup, czy szukać czegoś innego?
To dość szybki dysk 7200 obr/min. Jeśli cena Cię zadowala to po prostu kup i używaj. Nie szarp dyskiem dopóki nie zatrzymają się talerze i będziesz Pan zadowolony.
No i na koniec - zostaje kwestia obudowy...
Coś godnego polecenia?
Czy brać jakąś najtańszą (np.: jakieś Shiru)?
W obudowie dysk stosunkowo szybko się nagrzewa, choć to zależy również od niej samej, z jakich materiałów i jak jest wykonana, również od modelu dysku. Niektóre modele dysków dość mocno się nagrzewają w czasie normalnej pracy. Możesz zapakować dysk w obudowę, albo kupić jedną z takich stacji dokujących, które umożliwiają szybką jego wymianę. Niektóre mają opcję klonowania, więc gdybyś miał dwa, to po zrobieniu backupu wsuwasz drugi dysk, wciskasz guzik i masz klon.
P.S.
Czy transfer po kablu USB 3.0 będzie szybszy niż "goły" dysk podłączony do takiej stacji dokującej jak mam w obudowie (nie znam się totalnie)?
USB 3.0 zapewnia transfer na podobnym poziomie, więc nie powinieneś zauważyć różnicy.
Dzięki.
W takim razie kupię ten dysk.
Zobaczę wpierw, czy ta moja stacja dokująca działa - jeśli tak, to kupię te specjalne torebki (nie pamiętam ich nazwy) do przechowywania dysku i go po prostu tak zostawię.
Jeśli nie, to poszukam jakieś niedrogiej obudowy.
Sądzę, że przy używaniu go raz na miesiąc, to nawet jak się trochę nagrzeje nic wielkiego mu się nie stanie.
Nie wiem tylko, jak podłączona jest ta stacja dokująca w mojej obudowie...
Szukam do niej manuala, ale nie mogę znaleźć jakoś :p
Też całkiem poważnie rozważałem swego czasu streamer jako zamiennik do trzeciej kopii wykonywanej na płytach DVD. Niestety, taki zestaw (kontroler, urządzenie sensownej klasy, taśmy o o dużej pojemności 40-70 GB), to jest naprawdę spory wydatek. :(
Ok, zamówiłem dysk - padło w końcu na Toshibę, bo te Hitachi co widziałem to były Refuby, choć sprzedawca pisze "NOWY".
Mam jeszcze pytanie - jak/w czym przechowywać taki dysk twardy?
Czytałem gdzieś o jakiś torebkach/foliach na dyski ale nie mogę sobie przypomnieć jej nazwy.
Czy może lepsze są takie etui: http://www.komputronik.pl/product/279573/Elektronika/Peryferia_PC/LogiLink_HDD_3_5_zielone.html?gclid=CjwKEAjwqJ67BR CzzJ7Hy-LYlFYSJABwp9PGgY6gLTnrwgvRfgTxaDyO2nR6qzO0-BnveM4RiPbEsRoC8Azw_wcB&gclsrc=aw.ds
Pawel Pawlak
27-06-2016, 10:12
Reasumując dyskusję o bezpieczeństwie danych na HDD można wysnuć przewrotną tezę że bezpieczniej jest archiwizować materiał na SSDkach - żaden obecnie produkowany SSD po 3-4latach nie będzie wymagał wymiany ze względu na wiek, NANDy nawet w wrersji TLC będą miał całą masę życia przed sobą. Nic tylko w trosce o bezpieczeństwo postawić NASa z raid 5 i wsadzić tam najbardziej optymalne cenowo SSDku - 0.5 alb 1TB.
A tak bardziej stąpając po ziemi, to od 3 lat pracuję u mnie 3 seagate NAS 4TB i wszystkie mają się świetnie (przynajmniej tak wygląda z tego jak pracują i z pełnych testów SMART robionych co miesiąc). Teraz dołączył do nich 4ty taki sam dysk i mam nadzieję że w tej konfiguracji popracują jeszcze kolejne lata. Starsze dyski które miałem w NAS - Samsungi 2TB x 2 i WD green 2TB x2, oraz Samusngi 1TB 7200 x2 też mają się bardzo dobrze.
Statystycznie w moim przypadku częściej padały dyski WD, natomiast biorąc pod uwagę sprzedawane dyski (przez blisko 20lat sprzedawałem sprzęt komputerowy), padały zarówno seagate jak WD (te lubiły jeszcze się strasznie zmulać, samsungi i maxtory (kiedyś takie były) mniej - ale też najmniej ich sprzedawałem. Hitachi za mało przeszło przez moje łapy żeby coś powiedzieć, a każdym razie nie pamiętam jakiś padów tych dysków. Poza tym systematycznie na rynek trafiały lewymi kanałami olbrzymie partie dysków poserwisowych które waliły się na potęgę a przez większość użytkowników nie były rozróżniane od pełnosprawnych dysków sprzedawanych w oficjalnych kanałach dystrybucji.
Reasumując dyskusję o bezpieczeństwie danych na HDD można wysnuć przewrotną tezę że bezpieczniej jest archiwizować materiał na SSDkach Hehe, akurat nie ma gorszego pomysłu od archiwizowania na SSD, szczególnie TLC (upływność ładunku). Byle talerzowiec trzyma informację znacznie dłużej.
Nic tylko w trosce o bezpieczeństwo postawić NASa z raid 5 i wsadzić tam najbardziej optymalne cenowo SSDku - 0.5 alb 1TB.Bezpieczniejsze i wielokrotnie tańsze ... po prostu lepsze rozwiązanie to 2x talerzowe HDD 3TB na USB3 (na obu trzymamy to samo, na wypadek padu jednego egzemplarza, czyli przestrzeń do dyspozycji równa 3TB).
Pawel Pawlak
27-06-2016, 20:09
napisałem to z przymrużeniem oka, ale upływność ładunku kiedy dyski są cały czas w pracującym NAS nie powinna być istotna. Kontrolery sobie z tym radzą. A nawet wyłączone, muszą utrzymać dane min rok (dyski desktopowe). Oczywiście że standardowy HDD jest z założenia lepszym rozwiązanie, tyle że sypią się one obecnie zdecydowanie bardziej niż kiedyś. A SSDkie nie bardzo - nawet te TLC.
kolorowooka
15-07-2016, 13:52
Cześć, jestem laikem odnośnie sprzętu. Posiadam Seagate Backup Plus Portable 2TB Hard Drive, na którym trzymam katalogi ze zdjęciami, na których pracuję głownie w LR oraz od czasu do czasu w PS. Do niedawna było ok, ale od jakiegoś miesiąca czy dwóch MBPr po pewnym czasie tak zwalnia, że muszę pozamykać programy i zrestartować laptopa. Po objawach podejrzewam padającą kartę graficzna w Macku lub dysk.
Jaki dysk polecacie do 500-1000 zł.
Jeśli dysk jest zapełniony w znacznym stopniu, to przyczyną może być jego fragmentacja. Sprawdź dysk jakimś programem do odczytu danych SMART. W ten sposób wyeliminujesz dysk jako przyczynę problemów.
Jeśli dysk jest zapełniony w znacznym stopniu, to przyczyną może być jego fragmentacja.Tyle, że wtedy restart systemu by nie pomagał.
kolorowooka
15-07-2016, 14:59
Na dysku mam jeszcze 3/4 pojemności wolnej. Na szybko potrzebuję nowy dysk - jaki kupić?
Najpierw odepnij ten dysk i popracuj trochę bez niego. Dopiero wtedy będziesz pewna, że to dysk coś bruździ.
Z drugiej strony -- jakikolwiek problem z nim, nie powinien w aż taki sposób wpływać na działanie systemu.
To spowolnienie to obserwujesz we wszystkim co robisz na tym lapku, czy tylko podczas konkretnych zadań czy ogólnej pracy w LR/PS?
kolorowooka
15-07-2016, 17:28
Jak odepnę dysk jest lepiej. Przed chwilą dysk złapał całkowite zawieszenie, był widoczny wpięty, ale nie pokazywało żadnej zawartości. Nie mogłam go wypiąć systemowo, próba restartu macka nie powiodła się, musiałam wyłączyć na sztywno...
Pytanie jest - jaki dysk polecacie, bo jak mi padnie, to będzie nieciekawie, bo nie mam backupa :(
Pytanie jest - jaki dysk polecacie, bo jak mi padnie, to będzie nieciekawie, bo nie mam backupa :(Polecam Tobie kupić teraz dwa dyski, na których będziesz trzymać te same dane (tym razem będzie backup). 1000zł wystarczy w zupełności na dwa dyski USB3 po 3TB każdy, a po lekkim przekroczeniu 1000zł kupisz 2 dyski USB3 po 4TB. Teraz której firmy - wszystkie się mogą zepsuć, wiec kupiłbym tylko jakiejś znanej. Osobiście mam Seagate i jest OK (poprzednio też miałem Seagate po 2 TB każdy i sprzedałem sprawne, wymieniając na pojemniejsze Seagate).
Na dysku mam jeszcze 3/4 pojemności wolnej. Na szybko potrzebuję nowy dysk - jaki kupić?
Skoro 2TB dysk wykorzystujesz w 25%, to sądzę dwa dyski po 3TB powinny na długo wystarczyć (przestrzeń całkowita do użytku będzie 3TB, bo jeden na kopię), a zmieścisz się bardzo spokojnie w 1000zł z przesyłką.
Skoro 2TB dysk wykorzystujesz w 25%, to sądzę dwa dyski po 3TB powinny na długo wystarczyćSkoro wykorzystuje tylko 500 GB, to lepszym rozwiązaniem byłoby kupić jedne z najlepszych obecnie w kwestii wytrzymałości, dyski HGST, w mniejszej niż 3 TB pojemności. Co prawda nie wiem, ile kolorowooka produkuje danych, ale można przypuszczać, że 1-1,5 TB przestrzeni, starczy jej co najmniej na tyle, ile wynosi przeciętny żywot dysków mechanicznych. Kupowanie ze zbyt dużym zapasem, nie bardzo ma sens -- zarówno w kwestii ekonomii jak i technologii. Za 2-3-4 lata potrzebne jej pojemnościowo dyski, będą lepsze i tańsze.
Za 2-3-4 lata potrzebne jej pojemnościowo dyski, będą lepsze i tańsze.W 2011 roku kupiłem 2TB dyski po 265zł, a jakoś 3 lata później sprzedałem za 200zł - i tyle w temacie :)
Skoro wykorzystuje tylko 500 GB, to lepszym rozwiązaniem byłoby kupić jedne z najlepszych obecnie w kwestii wytrzymałości, dyski HGST, w mniejszej niż 3 TB pojemności. Te 2TB dyski co miałem na archiwum, sprzedałem kiedy miały niecałe 175 godzin pracy po tych 3 latach - i tyle w temacie wymaganej wytrzymałości dysku archiwizacyjnego :)
Co prawda nie wiem, ile kolorowooka produkuje danych, ale można przypuszczać, że 1-1,5 TB przestrzeni, starczy jej co najmniej na tyle, ile wynosi przeciętny żywot dysków mechanicznych.Zanim kupiłem SSD rok temu, to od 2006 roku pracował mi jako systemowy Seagate 7200.10 320GB (czyli przez 9 lat). Miał przepracowane kilkadziesiąt tysięcy godzin. Wcześniej miałem Samsung 250 GB, który siadł po ~9 miesiącach (urodziły mu się bad blocki ... tysiącraczki), a jeszcze wcześniej miałem Seagate 13 GB, który chodził jako systemowy przez 5 lat - i tyle w temacie wytrzymałości dysków mechanicznych :) ... czyli jak pech to pech i może siąść szybko ... lub nie.
Kupowanie ze zbyt dużym zapasem, nie bardzo ma sens -- zarówno w kwestii ekonomii Najbardziej ekonomicznymi dyskami 3,5" (obecnie) , jeśli chodzi o cenę za każdy GB, są dyski o pojemności 3TB, 4TB, 5TB .... generalnie z tego co widzę od 3TB w górę (modele 2TB i mniejsze są dużo droższe w stosunku do pojemności) - i tyle w temacie ekonomii :)
ps. przy dyskach 3-4TB, jeden TB kosztuje ~133 PLN
david555
16-07-2016, 10:07
Jak długowieczna może być elektronika w dyskach HDD, które służą tylko do backupu, czyli fizycznie mało pracują pod prądem ?
Sinobrody
16-07-2016, 10:45
Tak z wczorajszego doświadczenia. Po nieco ponad 4 latach ciągłej pracy "odmeldował" sie jeden z dysków (WD) w macierzy na raid 6. Jeszcze pracuje, ale smart twierdzi że jest w złej kondycji.
edit: zamówiłem już nowe :)
Te 2TB dyski co miałem na archiwum, sprzedałem kiedy miały niecałe 175 godzin pracy po tych 3 latachAle o czym Ty piszesz? 175 godzin to praktycznie nieużywany dysk, a kolorowooka na nim pracuje. Trzyma zdjęcia, obrabia, etc.
Najbardziej ekonomicznymi dyskami 3,5" (obecnie) , jeśli chodzi o cenę za każdy GB, są dyski o pojemności 3TB, 4TB, 5TB .... generalnie z tego co widzę od 3TB w górę (modele 2TB i mniejsze są dużo droższe w stosunku do pojemności) - i tyle w temacie ekonomii :)Zaciąłeś się jak stara płyta z tym "i tyle w temacie...". Jak ktoś potrzebuje realnie 1-1,5 TB, to 3-4-5 TB nie będzie dla niego najbardziej ekonomiczny, bo dyski kupuje się do ich zapełniania a nie gapienia się na marnujące puste miejsce. Nawet jeśli kilkuterabajtowy dysk będzie tańszy o 25-30% na każdym gigabajcie od 1 terabajtowego, to i tak nie będzie ekonomicznym zakupem. Będzie przepłacony. Skończonym frajerstwem jest kupować 4 TB dysk tylko dlatego "bo tanio wychodzi", skoro trzeba go będzie wywalić do śmieci i kupić nowy, gdy będzie zapełniony w 1/3.
david555
16-07-2016, 15:10
No to jak z tą trwałością elektroniki HDD, jak długo w praktyce można bezpiecznie przechowywać dysk do backupu ?
david555
16-07-2016, 15:49
Prawdopodobieństwo wystąpienia awarii pracującego dysku (bez względu na producenta), rośnie po 4 - 5 latach do 50%.
Jednak, elektronika dysku starzeje się nawet wtedy, kiedy podpinamy go do komputera sporadycznie.
Dla takich dysków, nikt jednak nie wyliczył rachunku prawdopodobieństwa wystąpienia nagłej śmierci.
No to jak z tą trwałością elektroniki HDD, jak długo w praktyce można bezpiecznie przechowywać dysk do backupu ? Jednak, elektronika dysku starzeje się nawet wtedy, kiedy podpinamy go do komputera sporadycznie.Praktycznie pomijalnie. Pewnie za kilkadziesiąt lat się może i coś tam "zestarzeje".
Ale o czym Ty piszesz? 175 godzin to praktycznie nieużywany dysk, a kolorowooka na nim pracuje. Trzyma zdjęcia, obrabia, etc.To niech kupi sobie SSD do pracy, a hdd na archiwum. W obecnych czasach talerzowiec na system to bida.
Jak ktoś potrzebuje realnie 1-1,5 TB, to 3-4-5 TB nie będzie dla niego najbardziej ekonomiczny, Jak ktoś już dzisiaj zapełni 1-1,5TB i kupi taki dysk jak radzisz (1-1,5TB) to dopiero "frajerstwo", bo praktycznie za chwilę będzie musiał lecieć do sklepu po następny.
bo dyski kupuje się do ich zapełniania a nie gapienia się na marnujące puste miejsce.Wszystko się kupuje myśląc dalej niż jeden dzień do przodu.
Nawet jeśli kilkuterabajtowy dysk będzie tańszy o 25-30% na każdym gigabajcie od 1 terabajtowego, to i tak nie będzie ekonomicznym zakupem. Będzie przepłacony. Skończonym frajerstwem jest kupować 4 TB dysk tylko dlatego "bo tanio wychodzi", skoro trzeba go będzie wywalić do śmieci i kupić nowy, gdy będzie zapełniony w 1/3."Skończonym frajerstwem" jest kupowanie dysku talerzowego na system i do tego małego (1-1,5TB 3,5"), mając do dyspozycji 500-1000 PLN. Tak jak "skończonym frajerstwem" jest wyrzucanie dysku kiedy zapełniony jest w 1/3 .
david555
16-07-2016, 16:35
Praktycznie pomijalnie. Pewnie za kilkadziesiąt lat się może i coś tam "zestarzeje". ....
To produkują już kondensatory, które żyją dłużej, niż 10 lat ?
Chcę ustalić period, kiedy dla bezpieczeństwa warto wymienić dyski z backupem fotek.
To produkują już kondensatory, które żyją dłużej, niż 10 lat ?Dawno temu już produkowali. Nawet elektrolity potrafią wytrzymać ponad 10 lat (przynajmniej te niebylejakie i pracujące w nie wysokich temp), a co dopiero polimerowe, lub foliowe itp. Te kondensatory co masz w dysku twardym, to tak 100-500 lat powinny wytrzymać (to nie są elektrolity nawet). :]
Chcę ustalić period, kiedy dla bezpieczeństwa warto wymienić dyski z backupem fotek.Jest takie słowo jak "okres" ... Ty "periodzie" Ty :)
Po prostu raz na parę lat nagraj dane ponownie, bo talerze magnetyczne potrafią utrzymać informację jakoś 10 lat, ale to było kiedyś, wiec nie wiadomo, czy obecnie nie jest krócej.
2pompony
16-07-2016, 16:51
Tylko jako mały przyczynek muszę wspomnieć, że gdzieś w szpargałach odnalazłem niegdyś swój pierwszy dysk o pojemności 40 mega (mega, nie giga) i po ponad 12 latach wtedy udało mi się całkowicie spokojnie odczytać całość danych, bez żadnego problemu.
Z tym, że domyślam się, że gęstość zapisu była wtedy na innym poziomie o parę rzędów.
Tak jak "skończonym frajerstwem" jest wyrzucanie dysku kiedy zapełniony jest w 1/3 .
No pewno - lepiej sprzedać.
Jak ktoś już dzisiaj zapełni 1-1,5TB i kupi taki dysk jak radzisz (1-1,5TB) to dopiero "frajerstwo", bo praktycznie za chwilę będzie musiał lecieć do sklepu po następny.A skąd Ty niby wiesz, ile kto danych produkuje? Skoro ma aktualnie 2 TB, a ma zajęty dopiero w 1/4, to równie dobrze może kolejne 500 GB produkować 4-5 lat. I co, uważasz, że kupowanie dysku 2-3× większego niż potrzebuje na te kolejne lata, ma sens, tylko dlatego, że tanio wychodzi w przeliczeniu na dostępne GB/TB?
Wszystko się kupuje myśląc dalej niż jeden dzień do przodu.Ty sobie tak kupuj, ale nie wciskaj ludziom, że muszą mieć dużo wolnego miejsca, nawet, jeśli nie przyda im się w perspektywie kilku lat. Pracuję z fotografią i projektowaniem graficznym (a to też potrafi sporo miejsca zająć) od ponad 20 lat. Moje archiwum to niecałe ~2 TB. Chcesz powiedzieć, że dziewczę, które raczej zawodowo nie pracuje w tej materii (nie przynosi co tydzień tysięcy zdjęć), potrzebuje dysku 3-4-5 TB? Przestań opowiadać takie bzdury.
"Skończonym frajerstwem" jest kupowanie dysku talerzowego na systemCiskasz się jak mały Bobik, a nawet nie doczytałeś. Na system ma dysk w lapku, a ten, którego potrzebuje â jest podłączany przez USB, robi za wszystko inne, oprócz systemu.
Tak jak "skończonym frajerstwem" jest wyrzucanie dysku kiedy zapełniony jest w 1/3 .Rozumiem, że ty z powodzeniem sprzedajesz każdy przestarzały lub uszkodzony sprzęt komputerowy? Jeśli tak, to ok â hobby jak każde inne, ale nie wszystkim się chce bawić w wystawianie na Allegro 4-5-letniego dysku, żeby zarobić na tym 2-3× więcej, niż kosztuje jego przesyłka.
david555
16-07-2016, 19:10
Sprzedawać swoje stare dyski ?
Brrr, to brzmi jak horror.
Zużyte, kasuję w dość mało konwencjonalny sposób. :)
kolorowooka
16-07-2016, 20:31
Dzięki za rady.
Dysk ma być tylko na katalogi zdjęć, system mam na ssd w laptopie ;)
Dysku większego niż 2 TB nie potrzebuję, jestem amatorem, fotografuję wydarzenia rodzinne i czasem krajobrazy, jak jestem na urlopie w fajnym miejscu. Te 500 MB to ostatnie 3 lata więc przypuszczam, że w zupełności 2 TB wystrarczą. Za radą stiga szukałam HGST, ale albo nie umiem szukać albo nie ma takich dysków zewnętrznych o pojemności 2 TB :roll: Czy dysk Hitachi 0F14690 Ultrastar 7K4000 2Tb Sata może być włożony do obudowy i używany jako dysk zewnętrzny?
david555
16-07-2016, 21:00
Hitachi najlepiej się do tego nadają, jak powiadają statystyki.
Każdy dysk może paść, więc radzę kup dwie sztuki i na obu trzymaj to samo (osobiście bym wolał dwa tanie dyski, na których trzymałbym dane w dwóch kopiach, niż jeden, nawet najbardziej wypasiony dysk - takie dyski też mogą zawieść). Generalnie dziwnie pracujesz - ja wszystko co przetwarzam, robię na dysku SSD w PC, a jak skończę, to dopiero podpinam dysk talerzowy na USB by zarchiwizować.
A skąd Ty niby wiesz, ile kto danych produkuje? Skoro ma aktualnie 2 TB, a ma zajęty dopiero w 1/4, to równie dobrze może kolejne 500 GB produkować 4-5 lat.5 lat szybko zleci :) Natomiast ja nie wiem ile Ona danych produkuje, ale z Ciebie widzę wróżka pierwszorzędna :)
I co, uważasz, że kupowanie dysku 2-3× większego niż potrzebuje na te kolejne lata, ma sens, tylko dlatego, że tanio wychodzi w przeliczeniu na dostępne GB/TB?Jeśli dopłata jest niewielka, a jest możliwość, że takie miejsce się szybciej przyda, to tak, warto skorzystać z okazji.
- - - - kolejny post - - - - - -
Czy dysk Hitachi 0F14690 Ultrastar 7K4000 2Tb Sata może być włożony do obudowy i używany jako dysk zewnętrzny?Jestem pewien, że tak (pozostaje najwyzej sprawdzić wymiary, czy są standardowe). Jeśli zdecydujesz się na zakup dysku i kieszeni, to radzę kupić kieszeń na USB3 z wewn. interface'm SATA3, a nie SATA2.
5 lat szybko zleci :)Nooo... Do tego czasu ten dysk zdąży paść albo SSD stanieją na tyle, że nie będzie sensu używania dysku talerzowego.
Natomiast ja nie wiem ile Ona danych produkuje, ale z Ciebie widzę wróżka pierwszorzędna :)Każdy inteligentny człowiek potrafi sprawnie dedukować na podstawie dostępnych informacji, a później skonfrontować to chociażby ze swoimi doświadczeniami. Jak widać po wcześniejszych wypowiedziach Twoich, moich i kolorowookiej, ja trafiłem, a Twoje wypowiedzi bazowały jedynie na oderwanych od rzeczywistości Twoich zasadach. Zasadach, które nie mają sensu w przypadku potrzeb kolorowookiej. Że tak się posilę pewnym wyświechtanym zwrotem... "To tyle w temacie...". :) Z mojej strony EOT.
kolorowooka
17-07-2016, 10:28
Już prawię kupiłam ten dysk... Ale jak oglądałam obudowy to zauważyłam, że potrzebuje on zewnętrznego zasilania :( A ja muszę mieć dysk bez dodatkowego okablowania, bo często przemieszczam się. Inna sprawa, że dopiero teraz dowiedziałam się, że nie mam USB 3 tylko USB 2 :(
Już jakiś czas temu wpadł mi w oko dysk LaCie Rugged. Nie dość, że zabezpieczony przed wstrząsami to posiada też wersję z Thunderbolt, co chyba w dość znacznym stopniu przyśpieszyłoby szybkość przesyłu danych. Czy ktoś słyszał jakieś opinie na jego temat? Niewiele można znaleść w necie.
david555
17-07-2016, 10:48
Jeżeli będziesz podpinać ten dysk okazjonalnie, to pożyje albo bardzo długo, albo bardzo krótko, wszystko zależy jak go będziesz używać.
Jeżeli to ma być dysk mobilny, to HDD, bez względu na markę, długo nie przetrwa.
Tu raczej potrzebny jest dysk zewnętrzny z obudową tłumiącą wstrząsy.
Na dysk mobilny najlepiej nadają się SSD, gdyby nie cena nośników o dużych pojemnościach.
kolorowooka
17-07-2016, 11:00
Dysk jest używany praktycznie codziennie. LaCie z tego co doczytałam chyba jest SSD a i kwota jaką przeznaczam to 500-1000 zł.
david555
17-07-2016, 11:02
Może coś takiego: http://www.ceneo.pl/27483203 ?
Dla porównania dysk Lacie: http://www.ceneo.pl/29301899#mh=S6N0onQR30005lacieWKqflVPZfrvr690pB97D 3CEkyhOQpTqyfJ2s_ktscudEfJSxqVI4GrfHv2Y9ypExh81UYu DjXG3EAA2iwOlYE20dpSZjsY_smdalCCkHbzSLXhAIuV9SLuE2 IoUGlHAtj_uuH_-LPaiQdy74jxbojOwJrzpdaiTo8TAZr2bp0BpRSGGqwIPjQUmer hs9_Ggs0 .
Jak chcesz dysk bez dodatkowego zasilania, to 2,5". JA bym radził kupić model na USB3 (zgodny z USB2).
Może coś takiego: http://www.ceneo.pl/27483203 ?
W pracy mamy taki dysk ... tylko nie pamiętam, czy nie 1TB. Działa bez zarzutu.
kolorowooka
17-07-2016, 19:54
Jak chcesz dysk bez dodatkowego zasilania, to 2,5". JA bym radził kupić model na USB3 (zgodny z USB2).
W pracy mamy taki dysk ... tylko nie pamiętam, czy nie 1TB. Działa bez zarzutu.
Też jej widziałam, tylko, że przesył danych przez USB 2 będzie trochę wolny :???: dlatego zastanawiam się nad takim http://www.lacie.com/gb/en/products/mobile-storage/rugged-thunderbolt/
Też jej widziałam, tylko, że przesył danych przez USB 2 będzie trochę wolny :???: To prawda. W trybie USB2 jest bariera 30 MB/s (tyle jest realnie). Dopiero w trybie USB3 może być nawet 380MB/s (obecne talerzowce nawet tyle nie wyciągają). Jeśli chodzi o Thunderbolt, to minus jest w kwestii kompatybilności (np. podłączenie do dowolnego PC, albo wręcz do TV). ... że też Apple nie zamontował w Twoim modelu USB3 :/
Każdy dysk może paść, więc radzę kup dwie sztuki i na obu trzymaj to samo (osobiście bym wolał dwa tanie dyski, na których trzymałbym dane w dwóch kopiach, niż jeden, nawet najbardziej wypasiony dysk - takie dyski też mogą zawieść)...
Zgadzam się. Dwa zewnętrzne, niezależne dyski to podstawa i spokojna głowa ;) Też tak mam. Może niekoniecznie "tanie" ale faktycznie nie muszą to być jakieś "super de lux" ;)
kolorowooka
18-07-2016, 12:45
Wiem, backup już kupiłam WD 1TB Passport Ultra Portable Hard Drive - Black. Obecnie zależy mi na dysku zewnętrznym do codziennej pracy na zdjęciach. Dlatego szukam opinii o LaCie Rugged⢠Thunderbolt
A nie lepiej mieć dwa backupy bezpieczne w domu a do pracy w terenie możliwie coś mniejszej pojemności i tańszego ?
david555
18-07-2016, 15:24
Wiem, backup już kupiłam WD 1TB Passport Ultra Portable Hard Drive - Black. Obecnie zależy mi na dysku zewnętrznym do codziennej pracy na zdjęciach. Dlatego szukam opinii o LaCie Rugged⢠Thunderbolt
Do roboty, to tylko SSD, najlepiej M.2.
pioterkow
18-07-2016, 15:46
Obecnie zależy mi na dysku zewnętrznym do codziennej pracy na zdjęciach. Dlatego szukam opinii o LaCie Rugged⢠Thunderbolt
Ja używam właśnie takich LaCie Rugged Thunderbolt 4 TB. Polecam Ci - mobilny, niewielki, dość dobrze zabezpieczony przed upadkami/uderzeniami.
Bardzo fajnie rozwiązany kabel który chowa się jakby w dysku, jedynie zatyczki trzeba pilnować ale LaCie daje jedną zapasową :)
Bardzo szybki transfer, praca na RAW-ach z MBPro odbywa się praktycznie w czasie rzeczywistym. Używam intensywnie od ponad 2 lat i jak dotąd żadnych problemów z nimi nie miałem.
Pozdrawiam.
Piotr
kolorowooka
18-07-2016, 16:13
Ja używam właśnie takich LaCie Rugged Thunderbolt 4 TB. Polecam Ci - mobilny, niewielki, dość dobrze zabezpieczony przed upadkami/uderzeniami.
Bardzo fajnie rozwiązany kabel który chowa się jakby w dysku, jedynie zatyczki trzeba pilnować ale LaCie daje jedną zapasową :)
Bardzo szybki transfer, praca na RAW-ach z MBPro odbywa się praktycznie w czasie rzeczywistym. Używam intensywnie od ponad 2 lat i jak dotąd żadnych problemów z nimi nie miałem.
Pozdrawiam.
Piotr
pioterkow dzieki serdeczne. O to mi chodziło :D
MichalGrafik
26-09-2016, 15:27
WD bym polecał.Robicie kopie zaapasowe z ciekawości?
Robicie kopie zaapasowe z ciekawości?A jakąż to ciekawość można zaspokoić, robiąc kopie?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.