PDA

Zobacz pełną wersję : Rozproszenie światła lampy.



fafniak
26-12-2015, 12:20
Mniej więcej rok temu (a może dwa) toczyła się tu na forum dyskusja dotycząca między innymi rozproszenia światła z lampy.
Niestety forumowa wyszukiwarka jest chyba do..... biiiip. albo ja szukać nie umiem, bo ni cholery znaleźć nie mogłem.
A szkoda, bo warto by było poczytać ;)

Poniżej bardzo prosty i szybki przykład unaoczniający zasady :

Lampa z soczewką fresnela stoi w odległości od obiektu (motylka z modeliny) ok 1,5m a moteylek do kartki ma ok 30cm

lampa wygląda tak :

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/162187741-1.jpg
źródło (http://www.pbase.com/fafniak/image/162187741.jpg)

naświetla obrazek w ten sposób :

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/162187756-1.jpg
źródło (http://www.pbase.com/fafniak/image/162187756.jpg)
"zbliżenie" (okładka filmu wsadzona po to aby przytrzymywała kartkę dociśniętą do szafki)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/162187765-1.jpg
źródło (http://www.pbase.com/fafniak/image/162187765.jpg)

Teraz do lampy wsadzamy folię rozpraszającą - zostaje wsadzona pomiędzy soczewkę a skrzydełka (zwane też "wrotami")

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/162187776-1.jpg
źródło (http://www.pbase.com/fafniak/image/162187776.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/162187796-1.jpg
źródło (http://www.pbase.com/fafniak/image/162187796.jpg)
a efekt :

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/162187812-1.jpg
źródło (http://www.pbase.com/fafniak/image/162187812.jpg)

A teraz efekt wsadzenia warstwy rozpraszającej pomiędzy lampę a fotografowany obiekt. Przy czym rozpraszacz jest już dość znacznie oddalony od lampy. Tu gra rolę także "powiększenie" powierzchni świecącej w stosunku do obiektu:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/162187825-1.jpg
źródło (http://www.pbase.com/fafniak/image/162187825.jpg)
i efekt :

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/162187839-1.jpg
źródło (http://www.pbase.com/fafniak/image/162187839.jpg)

A teraz podsumowanie trzech zdjęć:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/162188778-1.jpg
źródło (http://www.pbase.com/image/162188778.jpg)

Mam nadzieję że ten szybki przykład zakończy rożne dziwne rozważania ;)

RobertMiernik
26-12-2015, 13:27
Nie pamiętam rozważań (rok temu?! ;P) ale test bardzo ok

fafniak
26-12-2015, 14:28
Bo dyskusja chyba powstała przy okazji pewnego zdjęcia ...chyba....
No i autorytet takie teorie zaprezentował ( w części prawdziwe a w części tak błędne że aż ręce opadały), że w pewnym momencie już dla świętego spokoju - dałem spokój ;)Teraz mi sie przypomniało

Jacek_Z
26-12-2015, 19:52
...
A teraz efekt wsadzenia warstwy rozpraszającej pomiędzy lampę a fotografowany obiekt. Przy czym rozpraszacz jest już dość znacznie oddalony od lampy. Tu gra rolę także "powiększenie" powierzchni świecącej w stosunku do obiektu:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/162187825-1.jpg
źródło (http://www.pbase.com/fafniak/image/162187825.jpg)
i efekt :

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/162187839-1.jpg
źródło (http://www.pbase.com/fafniak/image/162187839.jpg)

A teraz podsumowanie trzech zdjęć:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/12/162188778-1.jpg
źródło (http://www.pbase.com/image/162188778.jpg)

Mam nadzieję że ten szybki przykład zakończy rożne dziwne rozważania ;)Przede wszystkim to się liczy. Kąty świecenia.

fafniak
26-12-2015, 20:34
Kąty świecenia ? W kontekście rozproszenia światła?

Jacek_Z
26-12-2015, 20:41
Tak. Chodzi mi o kąty z jakich pada światło na obiekt, a nie kąt świecenia lampy. To jak świeci lampa jest mało ważne, bo i tak "źródłem" światła jest tu tak naprawdę ta warstwa rozpraszająca.

fafniak
26-12-2015, 20:56
To zależy który wariant świecenia wybierzesz. Czasem może to być miękkie świecenie powierzchnia znacznie większa od obiektu i wtedy będziemy mieli sytuacje ostatniego przypadku. A czasem potrzeba jest ukierunkować światło jednocześnie je zmiękczając i tu mamy przypadek numer 2. Uogólnienia s do dupy.
Natomiast pisanie ze rozpraszacz działa tylko powierzchnią to jest bzdura
Druga bzdura to jest że nie jest istotne jak lampa swieci. To równie istotne bo inne efekty będziesz miał przy skupionym fresnela a inne przy rozproszonym. Jeszcze inne przy openface a jeszcze inne przy dedo... I to za każdym razem z rozpraszaczami

A to o czym piszesz to wielkość powierzchni świecącej w stosunku do obiektu a nie katy świecenia.

Wujot
26-12-2015, 21:39
Przede wszystkim to się liczy. Kąty świecenia.

Też mam takie przekonanie. Oczywiście chodzi o kąt przestrzenny z jakiego każdy punkt obiektu dostaje światło.

Warto popatrzeć jak niewielki efekt dało założenie rozpraszacza na fresnela. A przecież zamieniliśmy wiązkę silnie ukierunkowanego światła na rozproszone. Największa zmiana jakiej można dokonać. Tymczasem na focie poza spadkiem natężenia oświetlenia widać tylko nieznaczne powiększenie strefy półcienia. Wyraz foty praktycznie bez zmiany. Wniosek jest taki jeśli w to miejsce wstawimy cokolwiek o tej samej powierzchni (np typowy garnek paraboliczny) to zdjęcie też będzie bardzo podobne do tych dwóch pierwszych. Trzeba zauważyć, że w przypadku tego reflektora pc na światło odbite z lustra nakłada się punktowy halogen i to on "wyostrza" cień.

Zasadniczo decydują więc stosunki geometryczne (można to nazwać kątami obserwacji). Oczywiście charakterystyki emisyjne powierzchni też mają niejakie znaczenie ale mniejsze niż to się ogólnie sądzi.

Pozdro
Wiesiek

fafniak
26-12-2015, 22:09
Co do tego czy niewielki, to już kwestia bardzo indywidualna i " gęstosciowa"' bo można użyć bardziej gęstego dyfuzora lub wręcz rozpraszajacego tylko wzdłuż jednej osi.
Tematem tutaj nie było "co jest użyteczniejsze/lepsze" tylko samo pokazanie że rozpraszacz sam jako taki ma swój zakres działania. Wiadomo że efekt działania będzie znacznie większy gdy użyjemy większej powierzchni, ale wtedy mamy znacznie słabsze możliwości kontroli/ograniczenia gdzie pada takie rozproszone światło. Itd. Itd...

Wujot
26-12-2015, 22:32
To pojęcie "rozpraszacz" jest egzotyczne.

Dla mnie to po prostu powierzchnia świecąca - chcę mieć dużą powierzchnię świecącą to ją oświetlam z większej odległości. Chcę jeszcze większą to odsuwam lampę. Nie przyszło by mi do głowy, że "rozpraszam" reflektor wyjściowy. Z tego punktu widzenia w ogóle nie ma dla mnie sensu porównywanie samego fresnela z układem z założoną blendą. Jak wymienisz fresnela na inny reflektor co też oświetli tak samo blendę to efekt będzie identyczny. Czyli to światło (pod względem kreacyjnym) nie zależy od tego co stoi za nim.

Zestawiłeś zdjęcie z reflektora kierunkowego (umiarkowanie kierunkowego) z reflektorem powierzchniowym użytym z innej odległości. Wyszło, że różnią się strefą półcienia. Wniosek raczej oczywisty. Wniosków co do metodologi prawie nie widzę. Choć jest jeden o którym zawsze mówię - z reflektorów ukierunkowanych zawsze zrobisz dowolną powierzchnię światła rozproszonego. W drugą stronę (w praktyce) się nie da. Czyli o jakości światła w studiu decyduje fakt posiadania silnie skoncentrowanych (i silnych) źródeł światła (w Twoim przypadku tego fresnela choć dopiero reflektor profilowy to jest naprawdę ukierunkowane światło)

Pozdro
Wiesiek

fafniak
27-12-2015, 01:05
Nie wiem dlaczego starasz się zdeprecjonować jakiś sposób działania... Ja nie mam zamiaru przekonywać nikogo do jakiegoś sposobu świecenia. Nie to było celem tego postu. Przeczytaj uważnie jeszcze raz co napisałem wcześniej.
Pojęcie rozpraszaczami nie jest egzotyczne... Jest to element używany przy filmie/tv/zdjęciach od bardzo dawna.
Wsadzanie dyfuzora na wrota, pomiędzy wrota a soczewkę oraz stawianie dyfuzorow/ramek pomiędzy reflektorem a obiektem, jest stosowane cały czas. Każde z tych rozwiązań ma swoje zalety i wady.. Tylko tyle.
Napisze jeszcze raz. Nie mam zamiaru nikogo i do niczego przekonywać. Moim celem było półprostą pokazanie działania samego rozpraszacza założonego "do" lampy i przed lampę. Fresnel użyty bo taki akurat mam w domu. Open face dałby troszkę inny efekt. Projektorowy czy choćby dedolight dałby jeszcze inny.

fafniak
27-12-2015, 01:46
Dopiero teraz zobaczyłem jak inteligentnie poprawił mi słownik tabletowy moja wypowiedz

Wujot
27-12-2015, 09:43
Nie miałem zamiaru deprecjonować Twojej pracy, jeśli tak to odebrałeś to przepraszam. Oświetlanie jest jednym z ważniejszych składników pracy fotografa i każda dyskusja jest cenna dlatego wywołałem dyskusję szukając "drugiego dna".

Pozdro
Wiesiek

fafniak
27-12-2015, 20:07
Heh.. akurat nie o moją prace chodzi - tutaj raczej o większych fachowców miałem na myśli :)