Zobacz pełną wersję : Filtry Cokin - ocena zestawu i pomoc w doborze
Witam
Postanowiłem dokupić do D7200 filtry w systemie Cokin P
Filtry będę używał z obiektywem - Nikkor AF-S DX 18-105mm f/3,5-5,6G ED VR
Ewentualnie z Tamron 70-300mm f/4-5,6 Di VC USD.
Fotografie:
1. Widoki - góry, otwarte przestrzenie, pola, łąki
2. Pioruny w dzień
Chcę rozmazywać chmury np nad górami, polami
Wodę - potoki górskie, jeziora.
Czytając lekturę Alf-a wybrałem:
http://photo4b.pl/index.php?p322,filtr-polowkowy-szary-hitech-nd-0-9-grad-soft-85x110
I teraz pytanie, czy kupić połówkowy szary ND2, czy lepiej cały szary. Tylko jaki ND by rozmyć chmury ?
Z tego co widzę całe ND są już znacznie droższe.
http://www.photo4b.pl/index.php?p224,p121l-filtr-polowkowy-szary-nd2-light-cokin-p-121l
Możecie polecić na PW sklepy gdzie warto kupić te filtry ?
Co oznaczają liczby przy filtrach Cokin no 121, 153, 154
2pompony
23-12-2015, 14:03
Do celów rozmywania chmur i wody Cokin średnio się nadaje. Nie zrobisz tego porządnie tym systemem.
Owszem, Cokin świetnie się nadaje do krajobrazu, zwłaszcza z filtrami połówkowymi, zwłaszcza w górach. Czasem kadr wymaga tego, żeby przyciemnienie nie biegło standartowo z góry na dól, tylko powiedzmy jakoś po skosie - np. chłop wiszący na grani na tle nieba: niebo jasne, grań ciemna - czyli połówka jak najbardziej przydatna. W takim na przykład wypadku Cokin ma taką niezaprzeczalna zaletę, że można bardzo łatwo regulować kąty (obrót holdera) i siłę działania oraz granicę efektu przyciemnienia (ruch góra/dól filtra w samym holderze).
Natomiast do stosowania mocnych filtrów jednolicie szarych, popularnie zwanych ND (Natural Density) stosowanie Cokina jest problematyczne i to mocno. Po pierwsze Cokin jako system nigdy nie jest tak świetlnie szczelny jak nakręcany filtr, dostaje dużo światła z boku a padające tak z boku światło ma tą brzydką cechę, że podśweitla i uwydatnia każdy niedostrzegalny nawet okiem śmieć, paproch, plamkę lub smugę na filtrze. Zdjęćia wychodzą fatalnie (wiem, bo próbowałem).
Po drugie - żeby robić zdjęcia z długimi czasami (chmury chciałeś rozmywać) to padające z boku światło kompletnei uniemożliwia stosowanie długich czasów. Światłomierz nie zdaje egzaminu (tzn. zdaje, ale po prostu bierze pod uwagę boczne światło), więc jego wskazania mają się nijak do tego, co chcemy osiągnąć. Żeby w ogóle wykonać poprawne zdjęćie trzeba oklejać holder czarną taśmą (do zlikwidowania nieszczelności świetlnych), albo zakładać na cały obiektyw czarną szmatę, jak w aparatach z XiX wieku. Są nawet tacy, którzy proponują użycie czegoś jak dętka rowerowa naciągnięta na cały obiektyw razem z holderem.
Jak dla mnie wygoda takiego rozwiązania jak Cokin do długich naświetlań w dzień jest nie do przyjęcia, ergonomia żadna, pragmatyka do kitu, a problemów to rodzi więcej niż kupno zwykłego nakręcanego filtra i ewentualnie paru przejściówek na inne obiektywy.
Dziękuje za informację.
W takim razie Cokin to tylko połówkowe.
Może nakręcany szary?
Np. http://www.photo4b.pl/index.php?p1155,filtr-neutralny-szary-hoya-ndx4-nd4-hmc-67mm
Nieraz ratuje się polaryzacyjnym w dzień podczas robienia burz ale za mało przyciemnia.
2pompony
23-12-2015, 14:38
Cokin jest fajny, to niezły wynalazek i przydaje się wielu wypadkach (nie tylko połówki, ale też filtry efektowe czy kolorowe) ale akurat rozmywanie chmur i wydłużanie czasu naświetlania to nie pole działania Cokina, Tu się nie sprawdzi, a jeśli będzie musiał się sprawdzić, będzie to mocno niewygodne.
Do - umownie mówiąc - rozmywania chmur, czyli wydłuzania czasu naświetlania w dzień radziłbym zainteresować się nakręcanymi, mocnymi filtrami ND. Niestety, im lepszy filtr i o większej średnicy, tym droższy, ale namawiam - bo powoduje mniej problemów. Nie wprowadza zafarbów (albo robi je nikłe), jeśli barwiony w masie a nei powierzchniowo to mniej wrażliwy na zarysowania, jeśli większy, to można go stosować z innymi obiektywami przez przejściówki.
Samych firm i modeli Ci nei podam (bo nie śledzę rynku), ale gdybym miał wybierać, to bym się kierował takimi przesłankami jak wyżej...
Dużo mi rozjaśniłeś. Tak jak pisałem Cokin będą połówki.
Teraz pozostaje wybór nakręcanych pełnych ND.
Zastanawiam się czy ND x8 czy x4
Ja osobiście posiadam filtr firmy B+W ND 3,0/ 10 stopniowy i czasami w słoneczny dzień(miedzy godz 12 południe,a 15 godz) brakuje mocniejszego filtra.
Latwo się czysci ,delikatny zafarb da się usunąć bezproblemowo-jak do tej pory;-),czasem palcem mi się zdazylo dotykać samego szkla i pozostaje bez smug i plam.
ND4 i ND8, nie wspominając o słabszych, do rozmywania czegokolwiek średnio nadają się :) Za to pięknie podbijają kontrasty, umożliwiają robienie zdjęć z różnymi konfiguracjami czas/przysłona w dziennym świetle. Do rozmywania musisz użyć filtrów czarnych jak smoła. ND400, ND 3,0 itp - krotność od 9 w górę. W grę wchodzą Hoya, B+W, Heliopan, Marumi.
To mi już dużo rozjaśniło, dziękuje.
Tylko że filtry nakręcane trzeba mieć w każdej potrzebnej średnicy, stosownie do obiektywów.
2pompony
02-01-2016, 02:28
Tylko że filtry nakręcane trzeba mieć w każdej potrzebnej średnicy, stosownie do obiektywów.
Niezupełnie, stosunkowo niedawno - jakieś kilkadziesiąt lat temu - ludzkość już wpadła jak ta bolączkę ominąć. Otóż wyjściem jest kupno filtra nakręcanego sporej średnicy (takiej jak nasz największy obiektyw) i do tego stosowanie śmiesznie tanich redukcji z dużej średnicy na mniejszą. Tym sprytnym sposobem można mieć jeden nakręcany filtr o średnicy powiedzmy 72 mm, za jakieś 15 złotych kupić trzy pierścienie redukujące na inne, mniejsze średnice i mamy już jeden filtr pasujący na 4 obiektywy.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.