usernik
13-12-2015, 13:18
Tak, wiem, temat wiele razy poruszany, niektórych pewnie już irytujący. Wiem, że wizjer będzie się syfił, że nic się na to nie poradzi, przynajmniej w tańszych lustrzankach, gdzie nie ma pryzmatu tylko układ luster. U mnie np było tak, że miałem paprocha na matrycy, o którym dowiedziałem się oglądając foty na kompie... Extra sytuacja. Uniosłem lustro, zdmuchnąłem gruchą, podmuchałem parę razy energicznie, patrzę w wizjer - włosek i pyłki. I tak jest do dziś. Nerwy mam już za sobą. Prawdę piszecie twierdząc, że da się do tego przyzwyczaić. Mam D3200, taniej się chyba nie da. Ale powiedzcie, ile trzeba wydać na aparat, by nie mieć z tym problemu? EVF ma tu chyba jednak przewagę. Pozdrawiam dociekliwych.