PDA

Zobacz pełną wersję : Białe tło



J51
26-11-2015, 17:57
Witajcie,potrzebuję waszej pomocy bo nie do końca ogarniam temat,otóż chcę zmienić tło na białe przy zdjęciach produktowych,tło jest postrzępione i kiepsko to wygląda,czy PSE nie radzi sobie z tym tematem?czy ja coś robię żle? robiłem na różnych ustawieniach i masakra.Będę wdzięczny za jakąś podpowiedz.

TOP67
26-11-2015, 19:19
Może jakaś przykładowa fotka?
Jaką metodą to robisz? Żadne automaty nie dadzą doskonałego wyniku, tylko ręczne szparowanie

J51
26-11-2015, 19:47
Wychodzi tak.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://pokaz.im/di-W41T.jpg)

Z czarną komórką trochę lepiej.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://pokaz.im/di-PRUE.jpg)

Chciałbym żeby było tak. :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://pokaz.im/di-D5XA.jpg)

Z tym ręcznym szparowaniem to nie wiem o co chodzi,nigdy tego nie robiłem.
Robię to magiczną gumką.

TOP67
26-11-2015, 20:25
Żadne magiczne gumki. Lasso wielokątne i jedziesz. Klawisze Shift i Ctrl też się przydadzą.
Oczywiście przy ostrych krawędziach. Z półcieniami jest gorzej, trzeba już popracować na warstwach.

Od biedy szybkie zaznaczanie i poprawianie krawędzi (jeśli PSE to ma).

Jeśli tło było w oryginale białe, tylko nie wyszło na zdjęciu, to można użyć szeregu innych narzędzi.

J51
26-11-2015, 21:34
Dzięki TOP67,widzę że to wyższa szkoła jazdy :) będę musiał poćwiczyć,tylko w tym problem że nie mam szopa tylko PSE,czy Lightroom 5 też ma takie możliwości? (tylko ten język angielski da się go spolszczyć) dostałem go przy zakupie Samsunga NX3000.

TOP67
26-11-2015, 21:42
LR zupełnie się nie nadaje. Ale w PSE na pewno masz lasso

ShutterStill
26-11-2015, 22:44
W lightroom można spokojnie jeśli krawędzie są innego koloru niż białe. Bierzesz pędzel i ekspozycja na +4, zaznaczasz maskę przy krawędziach a później odznaczasz dla reszty tła. Jak coś widać po pierwszym razie to jedziemy szczotką jeszcze raz i już nie widać. Robiłem tak wiele razy i było super. Z czarnym tłem odwrotnie, ekspozycja na - 4

Co prawda nie przedmiot ale za modelką było pogniecione prześcieradło [emoji1]

https://scontent-lhr3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t31.0-8/337601_468872826466739_1436839661_o.jpg?efg=eyJpIj oidCJ9

J51
27-11-2015, 11:55
W lightroom można spokojnie jeśli krawędzie są innego koloru niż białe. Bierzesz pędzel i ekspozycja na +4, zaznaczasz maskę przy krawędziach a później odznaczasz dla reszty tła. Jak coś widać po pierwszym razie to jedziemy szczotką jeszcze raz i już nie widać. Robiłem tak wiele razy i było super. Z czarnym tłem odwrotnie, ekspozycja na - 4

Co prawda nie przedmiot ale za modelką było pogniecione prześcieradło [emoji1]

https://scontent-lhr3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t31.0-8/337601_468872826466739_1436839661_o.jpg?efg=eyJpIj oidCJ9
O,takie coś by mi odpowiadało,dzięki,jeszcze raz dzięki Ci TOP67,będę ćwiczył,może coś z tego wyjdzie PSE ma lasso.

2pompony
27-11-2015, 18:56
Mam parę uwag rzeczowych i jedną porządkową.

Porządkowa jest taka, że to o czym piszesz to nie żadna tam wyższa szkoła jazdy, tylko albo podstawowa, albo co najwyżej pierwsza w gimnazjum. :) A poważniej - to są procedury w miarę podstawowe, i nie ma co robić szumu dookoła, że to takie skomplikowane, trudne, czy coś... W wyższej szkole takich problemów się nie zauważa, tylko traktuje jako jeden z prostszych kroków do osiągnięcia celu - czego Ci życzę. :)

A teraz bardziej rzeczowo.

Masz w istocie do zrobienia jedną rzecz - tło chcesz mieć białe, co można osiągnąć na parę sposobów:

możesz rozjaśnić je aż do stopnia w którym wszystko zrobi się grubo prześwietlone czyli białe,
możesz bez jakiegokolwiek rozjaśniania pomalować tło po wierzchu zwykłym białym kolorem,
lub możesz w końcu tło mozolnie wyselekcjonować i wyrzucić, podstawiając pod spód puste, białe canvas (będzie kłopot, żeby cienie wyszły sensownie, więc nie polecam)


I w zależności od tego, jaką metodę wybierzesz, możesz sobie zastosować różne programy, LR jak już wspomniano też nada się do tego znakomicie (metoda 1), a jak będziesz miał więcej przedmiotów o prostych kształtach jak telefon, to wersja 6 będzie zdecydowanie lepsza niż wcześniejsze (niestety). Wybór metody zależy przede wszystkim od tego jakim jesteś operatorem i jak się czujesz w poszczególnych programach, bo technicznie są w miarę równoważne, jeśli tło ma być tylko białe. Metoda trzecia wymaga trochę większej ilości pracy, bo coś trzeba zrobić z cieniami (najlepiej osobną warstwę z kryciem multiply), ale za to jest o tyle lepsza, że pod spód można położyć tło innego koloru, jakby ktoś tego wymagał...

Jeśli mowa o białym tle (które jest stosunkowo proste do osiągnięcia), ja bym to zrobił w LRze pędzlem z autoselekcją - przy okazji niektóre cienie można regulować ostrością pędzla. Ale czym to zrobisz nie ma w sumie znaczenia, bo taki pędzel jest też pewnie w PS Elements, czy innych programach.





Natomiast istotne jest, żeby wspomnieć, czemu w ogóle masz tego typu kłopoty! Bo zdjęcia zrobiłeś źle - oto najkrótsza odpowiedź. Konkretnie to źle naświetliłeś - zdałeś się mianowicie na światłomierz zapominając, że światłomierz nie myśli, tylko w sposób beznamiętny i bezmyślny mierzy to, co widzi niezależnie od tego, co jest na scenie: landszaft, portret, czy w końcu biała kartka papieru, a na niej coś (np. telefon). Niestety ludzie o tym zapominiają, a potem męczą się w programach, podczas gdy poprawiając ekspozycję mogą od razy zrobić dobre zdjęcie, wymagające potem niewielkiego nakładu pracy.

Regułę, która mi nie pozwala o tym zapomnieć sam dla siebie nazywam +/- 2,5 (czyli 'plus minus dwa i pół') i możesz jej opis, a także co z czego wynika i skąd się to wszystko wzięło znaleźć w sieci, ja teraz przedstawię samą konkluzję. Rzecz dotyczy fotografowania czegoś na białym lub czarnym tle (na przykład czegoś wielkości telefonu na białej/czarne kartce wielkości powiedzmy w granicach A3 robiącej za tło). Oczywiście chcemy, żeby kartka wyszła albo biała, albo czarna. I oczywiście korzystamy ze światłomierza z pomiarem matrycowym (bo jeśli jesteśmy na tyle obyci, że korzystamy ze spota, to stosowanie metody jest niepotrzebne).

Jak kartka jest biała i chcesz, żeby wyszła na biało (a nie szaro, jak na Twoich zdjęćiach), dodaj +2,5 EV do pomiaru. Jak przedmiot leży na czarnej kartce, i chcesz, żeby czerń była czarna a nie szara, odejmij -2,5 EV.

Proste i efektywne. Jednocześnie pokazuje jasno, czemu tło, które było białą kartką u Ciebie nie wyszło białe, tylko mocno szare: bo nei dodałeś +2,5 EV, co widać szczególnie mocno na komórce, która jest mocno niedoświetlona. Jak następnym razem dodasz, zobaczysz, ile mniej roboty będziesz miał potem.

J51
27-11-2015, 20:39
Dzięki Tobie za obszerną wypowiedz,te zdjęcia to były robione na szybko żeby pokazać jak tło jest postrzępione,co do zasady to wiem jak się robi zdjęcia,wypędzlować też potrafię tło,ale to nie w tym rzecz.Z tą wyższą szkoła jazdy to było napisane trochę na wyrost.
Z pierwszym punktem trudno mi się z Tobą zgodzić,bo jeśli bardzo prześwietlisz a będzie np biała koszulka,to wszystko zleje się w biała plamę,nie uważasz?z malowaniem na biało może być wygodne,tylko trzeba bardzo uważać na brzegi żeby nie zamalować produktu,najwygodniej byłoby z automatu,tylko nie zawsze to wychodzi.No cóż przede mną jeszcze dużo nauki.

SerU
27-11-2015, 20:44
Nie używam PS'a więc się nie znam na nim, ale Corel PhotoPaint ma bardzo przydatną funkcję - wtapianie się zwie, która "wtapia" wycięty obiekt o zadaną liczbę pikseli - do takich rzeczy jak znalazł - wystarczy równo wyciąć obiekt z w miarę jednakowym marginesem, a później go wtopić w białe tło o satysfakcjonującą liczbę pikseli.

@pompon: co Ty kometa jesteś? :mrgreen: Pojawiasz się i znikasz na forum :)

2pompony
27-11-2015, 21:04
SerU, ja nie jestem kometa... Po obiadach u babci, ja jestem Jowisz! :)



J51 - ja podałem Ci radę, żeby ułatwić Ci robotę. Nie musisz z niej ani korzystać, ani się z nią zgadzać - najwyżej będziesz miał więcej pracy i gorsze zdjęcia, co mnie nawet przez pół sekundy nie zaboli. :)

Dla tych, co ciekawi skąd to się bierze, tutaj (http://www.phototrip.pl/porady/pomiar/pomiar.html) ciekawie to gość opisał.

tojo
27-11-2015, 22:12
Hej,
w czasach przedfotoszopowych wystarczył stolik z przeźroczystym blatem-szybą :)

2pompony
27-11-2015, 22:33
To jest najlepszy sposób na to, żeby przedmiot który fotografujemy 'wisiał' w próżni, jakby wycięty nożyczkami. Osobiście uważam takie zdjęcia za nieudane, bo to, jak się cień rozkłada na podłożu definiuje bryłę, nadaje całości pożądanego trójwymiaru i pokazuje, że przedmiot rzeczywiście leży na podłożu, a nie został wycięty z tła przez operatora Painta. Najczęściej zresztą tak to właśnie wygląda, jakby było robione w Paincie.

Podobnie zniesmacza mnie, kiedy takie wycięte przedmioty pojawiają się na przykład na bajecznie tęczowych tłach w ulotkach - bo dziwię się, jak grafik mógł tej bezcieniowej lewitacji nie widzieć... No ale każdemu według potrzeb - widać jest rynek i na takie lewitujące majtki, skoro nie da się ich sfotografować porządnie. :)

tojo
27-11-2015, 23:14
Tak jest, to jest najprostszy sposób aby otrzymać "lewitujące majtki", a czy to się komuś podoba czy nie, to inna rzecz.

2pompony
27-11-2015, 23:36
:) Fakt, lewitujące gacie to rzecz gustu.