Zobacz pełną wersję : Białe tło
Witajcie,potrzebuję waszej pomocy bo nie do końca ogarniam temat,otóż chcę zmienić tło na białe przy zdjęciach produktowych,tło jest postrzępione i kiepsko to wygląda,czy PSE nie radzi sobie z tym tematem?czy ja coś robię żle? robiłem na różnych ustawieniach i masakra.Będę wdzięczny za jakąś podpowiedz.
Może jakaś przykładowa fotka?
Jaką metodą to robisz? Żadne automaty nie dadzą doskonałego wyniku, tylko ręczne szparowanie
Wychodzi tak.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://pokaz.im/di-W41T.jpg)
Z czarną komórką trochę lepiej.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://pokaz.im/di-PRUE.jpg)
Chciałbym żeby było tak. :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://pokaz.im/di-D5XA.jpg)
Z tym ręcznym szparowaniem to nie wiem o co chodzi,nigdy tego nie robiłem.
Robię to magiczną gumką.
Żadne magiczne gumki. Lasso wielokątne i jedziesz. Klawisze Shift i Ctrl też się przydadzą.
Oczywiście przy ostrych krawędziach. Z półcieniami jest gorzej, trzeba już popracować na warstwach.
Od biedy szybkie zaznaczanie i poprawianie krawędzi (jeśli PSE to ma).
Jeśli tło było w oryginale białe, tylko nie wyszło na zdjęciu, to można użyć szeregu innych narzędzi.
Dzięki TOP67,widzę że to wyższa szkoła jazdy :) będę musiał poćwiczyć,tylko w tym problem że nie mam szopa tylko PSE,czy Lightroom 5 też ma takie możliwości? (tylko ten język angielski da się go spolszczyć) dostałem go przy zakupie Samsunga NX3000.
LR zupełnie się nie nadaje. Ale w PSE na pewno masz lasso
ShutterStill
26-11-2015, 22:44
W lightroom można spokojnie jeśli krawędzie są innego koloru niż białe. Bierzesz pędzel i ekspozycja na +4, zaznaczasz maskę przy krawędziach a później odznaczasz dla reszty tła. Jak coś widać po pierwszym razie to jedziemy szczotką jeszcze raz i już nie widać. Robiłem tak wiele razy i było super. Z czarnym tłem odwrotnie, ekspozycja na - 4
Co prawda nie przedmiot ale za modelką było pogniecione prześcieradło [emoji1]
https://scontent-lhr3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t31.0-8/337601_468872826466739_1436839661_o.jpg?efg=eyJpIj oidCJ9
W lightroom można spokojnie jeśli krawędzie są innego koloru niż białe. Bierzesz pędzel i ekspozycja na +4, zaznaczasz maskę przy krawędziach a później odznaczasz dla reszty tła. Jak coś widać po pierwszym razie to jedziemy szczotką jeszcze raz i już nie widać. Robiłem tak wiele razy i było super. Z czarnym tłem odwrotnie, ekspozycja na - 4
Co prawda nie przedmiot ale za modelką było pogniecione prześcieradło [emoji1]
https://scontent-lhr3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t31.0-8/337601_468872826466739_1436839661_o.jpg?efg=eyJpIj oidCJ9
O,takie coś by mi odpowiadało,dzięki,jeszcze raz dzięki Ci TOP67,będę ćwiczył,może coś z tego wyjdzie PSE ma lasso.
2pompony
27-11-2015, 18:56
Mam parę uwag rzeczowych i jedną porządkową.
Porządkowa jest taka, że to o czym piszesz to nie żadna tam wyższa szkoła jazdy, tylko albo podstawowa, albo co najwyżej pierwsza w gimnazjum. :) A poważniej - to są procedury w miarę podstawowe, i nie ma co robić szumu dookoła, że to takie skomplikowane, trudne, czy coś... W wyższej szkole takich problemów się nie zauważa, tylko traktuje jako jeden z prostszych kroków do osiągnięcia celu - czego Ci życzę. :)
A teraz bardziej rzeczowo.
Masz w istocie do zrobienia jedną rzecz - tło chcesz mieć białe, co można osiągnąć na parę sposobów:
możesz rozjaśnić je aż do stopnia w którym wszystko zrobi się grubo prześwietlone czyli białe,
możesz bez jakiegokolwiek rozjaśniania pomalować tło po wierzchu zwykłym białym kolorem,
lub możesz w końcu tło mozolnie wyselekcjonować i wyrzucić, podstawiając pod spód puste, białe canvas (będzie kłopot, żeby cienie wyszły sensownie, więc nie polecam)
I w zależności od tego, jaką metodę wybierzesz, możesz sobie zastosować różne programy, LR jak już wspomniano też nada się do tego znakomicie (metoda 1), a jak będziesz miał więcej przedmiotów o prostych kształtach jak telefon, to wersja 6 będzie zdecydowanie lepsza niż wcześniejsze (niestety). Wybór metody zależy przede wszystkim od tego jakim jesteś operatorem i jak się czujesz w poszczególnych programach, bo technicznie są w miarę równoważne, jeśli tło ma być tylko białe. Metoda trzecia wymaga trochę większej ilości pracy, bo coś trzeba zrobić z cieniami (najlepiej osobną warstwę z kryciem multiply), ale za to jest o tyle lepsza, że pod spód można położyć tło innego koloru, jakby ktoś tego wymagał...
Jeśli mowa o białym tle (które jest stosunkowo proste do osiągnięcia), ja bym to zrobił w LRze pędzlem z autoselekcją - przy okazji niektóre cienie można regulować ostrością pędzla. Ale czym to zrobisz nie ma w sumie znaczenia, bo taki pędzel jest też pewnie w PS Elements, czy innych programach.
Natomiast istotne jest, żeby wspomnieć, czemu w ogóle masz tego typu kłopoty! Bo zdjęcia zrobiłeś źle - oto najkrótsza odpowiedź. Konkretnie to źle naświetliłeś - zdałeś się mianowicie na światłomierz zapominając, że światłomierz nie myśli, tylko w sposób beznamiętny i bezmyślny mierzy to, co widzi niezależnie od tego, co jest na scenie: landszaft, portret, czy w końcu biała kartka papieru, a na niej coś (np. telefon). Niestety ludzie o tym zapominiają, a potem męczą się w programach, podczas gdy poprawiając ekspozycję mogą od razy zrobić dobre zdjęcie, wymagające potem niewielkiego nakładu pracy.
Regułę, która mi nie pozwala o tym zapomnieć sam dla siebie nazywam +/- 2,5 (czyli 'plus minus dwa i pół') i możesz jej opis, a także co z czego wynika i skąd się to wszystko wzięło znaleźć w sieci, ja teraz przedstawię samą konkluzję. Rzecz dotyczy fotografowania czegoś na białym lub czarnym tle (na przykład czegoś wielkości telefonu na białej/czarne kartce wielkości powiedzmy w granicach A3 robiącej za tło). Oczywiście chcemy, żeby kartka wyszła albo biała, albo czarna. I oczywiście korzystamy ze światłomierza z pomiarem matrycowym (bo jeśli jesteśmy na tyle obyci, że korzystamy ze spota, to stosowanie metody jest niepotrzebne).
Jak kartka jest biała i chcesz, żeby wyszła na biało (a nie szaro, jak na Twoich zdjęćiach), dodaj +2,5 EV do pomiaru. Jak przedmiot leży na czarnej kartce, i chcesz, żeby czerń była czarna a nie szara, odejmij -2,5 EV.
Proste i efektywne. Jednocześnie pokazuje jasno, czemu tło, które było białą kartką u Ciebie nie wyszło białe, tylko mocno szare: bo nei dodałeś +2,5 EV, co widać szczególnie mocno na komórce, która jest mocno niedoświetlona. Jak następnym razem dodasz, zobaczysz, ile mniej roboty będziesz miał potem.
Dzięki Tobie za obszerną wypowiedz,te zdjęcia to były robione na szybko żeby pokazać jak tło jest postrzępione,co do zasady to wiem jak się robi zdjęcia,wypędzlować też potrafię tło,ale to nie w tym rzecz.Z tą wyższą szkoła jazdy to było napisane trochę na wyrost.
Z pierwszym punktem trudno mi się z Tobą zgodzić,bo jeśli bardzo prześwietlisz a będzie np biała koszulka,to wszystko zleje się w biała plamę,nie uważasz?z malowaniem na biało może być wygodne,tylko trzeba bardzo uważać na brzegi żeby nie zamalować produktu,najwygodniej byłoby z automatu,tylko nie zawsze to wychodzi.No cóż przede mną jeszcze dużo nauki.
Nie używam PS'a więc się nie znam na nim, ale Corel PhotoPaint ma bardzo przydatną funkcję - wtapianie się zwie, która "wtapia" wycięty obiekt o zadaną liczbę pikseli - do takich rzeczy jak znalazł - wystarczy równo wyciąć obiekt z w miarę jednakowym marginesem, a później go wtopić w białe tło o satysfakcjonującą liczbę pikseli.
@pompon: co Ty kometa jesteś? :mrgreen: Pojawiasz się i znikasz na forum :)
2pompony
27-11-2015, 21:04
SerU, ja nie jestem kometa... Po obiadach u babci, ja jestem Jowisz! :)
J51 - ja podałem Ci radę, żeby ułatwić Ci robotę. Nie musisz z niej ani korzystać, ani się z nią zgadzać - najwyżej będziesz miał więcej pracy i gorsze zdjęcia, co mnie nawet przez pół sekundy nie zaboli. :)
Dla tych, co ciekawi skąd to się bierze, tutaj (http://www.phototrip.pl/porady/pomiar/pomiar.html) ciekawie to gość opisał.
Hej,
w czasach przedfotoszopowych wystarczył stolik z przeźroczystym blatem-szybą :)
2pompony
27-11-2015, 22:33
To jest najlepszy sposób na to, żeby przedmiot który fotografujemy 'wisiał' w próżni, jakby wycięty nożyczkami. Osobiście uważam takie zdjęcia za nieudane, bo to, jak się cień rozkłada na podłożu definiuje bryłę, nadaje całości pożądanego trójwymiaru i pokazuje, że przedmiot rzeczywiście leży na podłożu, a nie został wycięty z tła przez operatora Painta. Najczęściej zresztą tak to właśnie wygląda, jakby było robione w Paincie.
Podobnie zniesmacza mnie, kiedy takie wycięte przedmioty pojawiają się na przykład na bajecznie tęczowych tłach w ulotkach - bo dziwię się, jak grafik mógł tej bezcieniowej lewitacji nie widzieć... No ale każdemu według potrzeb - widać jest rynek i na takie lewitujące majtki, skoro nie da się ich sfotografować porządnie. :)
Tak jest, to jest najprostszy sposób aby otrzymać "lewitujące majtki", a czy to się komuś podoba czy nie, to inna rzecz.
2pompony
27-11-2015, 23:36
:) Fakt, lewitujące gacie to rzecz gustu.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.