PDA

Zobacz pełną wersję : 3 dni w Lizbonie - co zobaczyć?



cz4rnuch
26-11-2015, 11:21
Wyjeżdżam w piątek. Niestety w międzyczasie wykroił się inny wyjazd, odsypiam dżetlaga i zupełnie nie miałem czasu (a raczej chęci) się przygotować. Macie może jakieś propozycje co zwiedzić w 3 pełne dni. Będę wdzięczny za jakiekolwiek wskazówki. Pozdrawiam.

TOP67
26-11-2015, 12:30
Mi wystarczyły 3 godziny :)

http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=248313


Obowiązkowo podróż tramwajem 28 i chyba 15. http://infolizbona.pl/tramwaje-w-lizbonie-ceny-biletow-linie-rozklad-jazdy/

cz4rnuch
26-11-2015, 13:51
No tak, ale co robić przez pozostałe 69 godzin? :(

Roderyk Braun
28-11-2015, 23:30
Idź się zgubić i tyle.
Jak już zupełnie nie masz co robić, idź do Oceanarium - naprawdę fajna sprawa, ale zdjęć to sobie nie obiecuj stamtąd :)

pysson
04-12-2015, 10:55
"Musztarda po obiedzie", ale może jeszcze komuś sie przyda.

Belem to wyprawa na cały dzień:
- oczywista oczywistość - Torre de Belem
- klasztor Hieronimitów, koniecznie zwiedzić cały, nie tylko główny kościól
- Muzeum Morskie
- kulinaria : Pastéis de Belém, a wracając do centrum warto dojechać do Cais do Sorde i zajrzeć do Mercado da Ribeira (portugalskie przysmaki do konsumpcji na miejscu i na wynos)
- po drodze do/z Belem : most 25 Kwietnia, czyli lizbońska wariacja Golden Gate

Centrum Lizbony według osobistych preferencji, ale jedno miejsce, położone trochę na uboczu, polecam szczególnie - Museu Nacional do Azulejo.
Kafelkowanie wszystkiego to od stuleci "narodowy sport" Portugalczyków.
Można też zwiedzac centrum kierując się rankingiem najładniej wykafelkowach budynków (chodzi o zewnętrzne fasady)

Lisboa Card - opłacony publiczny transport oraz wstęp do większości muzeów lub znaczące zniżki.

Pozdrawiam
pysson

cz4rnuch
04-12-2015, 12:54
Tak na świeżo do listy dodałbym wieczór w Barrio Alto gdzie można się nieźle wyszaleć, spacerek po Alfamie (niestety dałem ciała i prawie wszystkie zdjęcia mam zrobione na wysokim ISO), kawkę przy którymś z kilkunastu pięknie położonych miradouros (punktów widokowych) np pordas do sol, graca lub ten na który wjeżdża się windą santa justa, przejażdżkę 28ką o której wspominał TOP (15kę już mniej - wsiadałem do niej 4 razy i 3 razy się popsuła a raz zjechała do zajezdni). Za pyssonem polecam wybrać się na kolację do Mercado da Ribeira szczególnie jeśli komuś znudziło się bezrybne bacalhau podawane w niektórych przyznaję uroczych knajpkach Alfamy (rozgrzebałem cały talerz ale znalazłem tylko jakąś skórę). Ceny nie są zabójcze a dania pyszne a do tego miejsce niezwykle popularne, często z muzyką na żywo. Natomiast odradzam klasztor Hieronimitów. Dla mnie kompletna strata czasu i najgorzej ulokowane 12 Euro. Jak sobie pomyślę, że mogłem dołożyć i kupić sobie kolejną butelkę Porto to aż mnie skręca. Trochę przesadzam ale naprawdę nadal się zastanawiam dlaczego wszędzie się to miejsce poleca (oczywiście zdaję sobie sprawę, że różne są gusta) tym bardziej, że do wielu muzeów można wejść za darmo (np w niedzielę lub do godziny 12ej) a większość kościołów jest za friko i są bardzo ładne (np niepozornie wyglądający z zewnątrz kościół św. Rocha czy Panteon na Alfamie gdzie w soboty odbywa się popularny targ złodziei). Karty lizbońskiej nie kupowałem, ale moim zdaniem opłaca się kupić bilet 24-godzinny. Transport publiczny jest słabiutki (poza metrem i windami), w autobusach i tramwajach wiecznie tłok, psują się albo kierowca macha palcem, że się nie zatrzyma bo ma full ale jak ktoś jest leniwy to nie ma za bardzo wyboru. No chyba, że większą paczką to wtedy można rozważyć dość tanie taxi.

pysson
04-12-2015, 14:33
Natomiast odradzam klasztor Hieronimitów. Dla mnie kompletna strata czasu i najgorzej ulokowane 12 Euro.

To miejsce jest odpowiednikiem naszego Wawelu. Najbardziej namacalny dowód świetności Portugalii.
Argumenty fotograficzne dołączę w styczniu. :)

Komunikacja publiczna jest, jaka jest i dlatego wygodny plecak i buty to podstawa w łazikowaniu po Lizbonie.
Opłacalność Lisboa Card należy sprawdzić kalkulatorem, jeśli ktoś chce zwiedzić wiecej miejsc to policzyć ile kosztuje wstęp i ile się ewentualnie zaoszczędzi.
W weekendowe wieczory knajpy zazwyczaj pękają w szwach i jeśli nie ma kolejki autochtonów na zewnątrz - omijać z daleka :)

Na marginesie - w rankingu niepozorny wygląd na zewnątrz / zachwycające wnętrze nr 1. to konkatedra w Valleccie na Malcie.

Pzdr.
pss