PDA

Zobacz pełną wersję : Szpital - niekompetentne pielęgniarki



spiritus
21-11-2015, 15:25
Witam

Jest taka sytuacja. Moja babcia (lat ponad 80) trafiła tydzień temu do szpitala. Róża w obu nogach, silna miażdżyca i bardzo niski przepływ w nogach. Ogólnie rzec biorąc bardzo słaba jeżeli chodzi o stanięcie na nich ale jak już ktoś jej pomoże wstać to z balkonikiem po korytarzu chodzi (zalecenie nawet lekarza). Codzieniie (czasami nawet dwa razy na dzień) jeździmy do niej (jej dzieci i wnuki) aby jej pomóc w prostych czynnościach fizjologicznych. Pomóc wstać z łóżka, podprowadzić do ubikacji, pomóc wstać z tronu (podciera się sama) i asystować jej przy drodze do łóżka lub na spacerku. Dzisiaj była taka sytuacja, że rano nikt nie mógł pojechać z rana i dopiero ktoś z rodziny przyjechał do niej w okolicach godziny 12-13. Babcia siedziała na tronie (kilka godzin!) bo pielęgniarki odmówiły jej pomocy (chodziło jej o zwykłe podanie ręki i podtrzymanie ewentualne).
Do kogo można podejść z taką sprawą aby unikać jej w przyszłości?

Był ktoś w podobnej sytuacji lub zna się na takich rzeczach?

Pozdrawiam

robin102
21-11-2015, 16:24
Spirytus zajdź do siostry oddziałowej, a jak nie to do dyrekcji szpitala.
No dziwna akcja. Jak leżalem w szpitalu to z nami na sali leżał Góral Józek bez jednej reki, a druga miał niewładną totalnie. Wisiała sobie i dyndała. Pielęgniarki obsługiwały go łącznie z siusianiem i tymi grubszymi wysyłkami. Nie chciały tylko trzymać i wyjmować mu papierosa z lufką. No to robiliśmy to na przemian, każdy z towarzyszy niedoli po kolei. Ciekawe doświadczenie. Wkładasz wyjmujesz swoją ręka peta, tylko usta nie twoje :)

gALL
22-11-2015, 17:49
Kup babci takie pończochy/rajstopy uciskowe (po ang. compression stockings). Moja małżonka dostała je w szpitalu, jak musiała leżeć przez tydzień po operacji. One są po to aby poprawić mikrokrążenie oraz obrzęk w nogach.