Zobacz pełną wersję : Nikon FM2 - powtarzające się refleksy, uszkodzenie?
Witam,
mam prośbę, żebyście spojrzeli na foty z Tatr:
https://goo.gl/photos/8tHiBSjhasuz8Q5j8
Na większości fot pojawia się refleks, zastanawiam się czy mam gdzieś nieszczelność, czy to standardowy refleks przy mocnym słońcu? Refleks występuje na obu obiektywach.
Refleks w pomieszczeniach nie występuje, tylko przy ostrym słońcu.
tu są dwa inne albumy robione nikonem jakiś rok temu, słońce nie było tak mocne, refleksu brak:
https://goo.gl/photos/s7VLqsTUBRVTBUQE8
https://goo.gl/photos/1tJwu3QhBcRPZHY56
To normalny efekt przy ostrym słońcu czy powinienem interweniować i dać gdzieś aparat na serwis?
Przyczyn może być bardzo dużo. Światło może wpadać przez obiektyw lub bokiem. Warto to najpierw zweryfikować. Spróbuj założyć obiektyw z dekielkiem i popatrzeć od tyłu na czasie B pod ostre światło. Najlepiej, jak założysz sobie czarny worek jak w starych aparatach.
Światło ma kształt półkolisty, więc może wpadać koło bagnetu. Może wpadać przez szybkę obiektywu między bagnetem a ostatnią soczewką. Może wpadać normalnie przez obiektyw (słońce poza kadrem) i odbić się od komory lustra a potem od bagnetu.
według mnie, zaczął bym od optyki, czyli - czy masz założony filtr, czy "czoło obiektywu jest czarne i matowe ?", czy soczewki są czyste ?, zacznij od najprostszych spraw, jeśli to nie pomoże to głowę w czarną czarną szmatę, czas B i przy otworzonej tylnej ściance (watro zamiast filmu włożyć kawałek matowej folii) obserwować czy coś takiego się pokazuje
Dzięki za zainteresowanie. Korzystam z dwóch obiektywów 50mm i 28mm. Identyczne dwa pierścienie występują przy obu obiektywach. To chyba nie sprawka obiektywu. Szkła czyste. Bez filtrów. Jutro w słońcu sprawdzę jak mówicie w czasie B czy coś się pokazuje.
W słońcu możesz dużo nie zobaczyć. Raczej silna żarówka i aparat wystawiony przez szparę w drzwiach łazienki.
Raczej nic nie widzę. Próbowałem na wszystkie sposoby, przy każdym ustawieniu przesłony i raczej żadne światło przy założonym deklu się nie przebija. Co myślicie? Ktoś z forum mógłby to ogarnąć? Jeżeli światło gdzieś rzeczywiście przebija się na mocowaniu to takie usterki są do usunięcia? Rozumiem, że kwalifikujecie to jako uszkodzenie?
Bardzo dziwne. Łuk jest na całej klatce aż d brzegu.
FM2 nie ma szybki z tyłu, zresztą zaświetlenie jest po łuku, a nie proste.
Pytanie: jak masz negatyw to to jest tylko na klatce formatowej, tzn wewnątrz kadru, czy zaświetlenie jest też poza kadrem, na brzegu filmu, tam gdzie perforacja?
Wygląda mi to na "klątwę D750" :lol:
A mówiąc poważnie, zbadaj też wnętrze komory lustra - czy nie ma tam czegoś, co potencjalnie mogłoby być źródłem tej "niespodzianki". Choć brzmi to surrealistycznie, ale coś podobnego widziałem niegdyś w Zenicie TTL u mojego wujka. Światło odbijało się od niedostatecznie wyczernionej (zmatowionej) komory lustra. Nikona o coś takiego nie posądzam i tutaj obstawiałbym jakieś nieszczelności obiektywu (mógł gdzieś się rozkręcić). Może wyślij jedno z tych "podejrzanych" zdjęć do jakiegoś serwisu, gdzie pracują ludzie, a nie szczury korporacyjne. Chętnie udzielą porady. Polecam serwis w Poznaniu przy Galileusza. Tam pracują fachowcy o przedwojennym etosie pracy... (jak to w Poznaniu ;-))
Jakby co, podrzucam Ci link:
http://www.foto-naprawa.com/
Bardzo dziwne. Łuk jest na całej klatce aż d brzegu.
FM2 nie ma szybki z tyłku, zresztą zaświetlenie jest po luku, a nie proste.
Pytanie: jak masz negatyw to to jest tylko na klatce formatowej, tzn wewnątrz kadru, czy zaświetlenie jest też poza kadrem, na brzegu filmu, tam gdzie perforacja?
Na negatywie zaświetlenie jest tylko na klatce formatowej, nie wychodzi poza kadr.
Wygląda mi to na "klątwę D750"
A mówiąc poważnie, zbadaj też wnętrze komory lustra - czy nie ma tam czegoś, co potencjalnie mogłoby być źródłem tej "niespodzianki". Choć brzmi to surrealistycznie, ale coś podobnego widziałem niegdyś w Zenicie TTL u mojego wujka. Światło odbijało się od niedostatecznie wyczernionej (zmatowionej) komory lustra. Nikona o coś takiego nie posądzam i tutaj obstawiałbym jakieś nieszczelności obiektywu (mógł gdzieś się rozkręcić). Może wyślij jedno z tych "podejrzanych" zdjęć do jakiegoś serwisu, gdzie pracują ludzie, a nie szczury korporacyjne. Chętnie udzielą porady. Polecam serwis w Poznaniu przy Galileusza. Tam pracują fachowcy o przedwojennym etosie pracy... (jak to w Poznaniu )
Jakby co, podrzucam Ci link:
http://www.foto-naprawa.com/
W środku raczej wszystko wygląda normalnie. Zaraz wysyłam fotki do serwisu co podrzuciłeś. Zobaczymy co napiszą. Dzięki.
Skoro flara jest tylko wewnątrz kadru i ma taki a nie inny kształt, to obstawiałbym obiektyw(y) - być może były rozkręcane/naprawiane i jakiś pierścień nie został ponownie wyczerniony.
Słyszałem o podobnych sprawach np. po niby prostych naprawach klejącej się przesłony (gdzie wyczernienie chemiczne listków przesłony zlikwidowało sprawę).
Co do takich zaświetleń w Zenicie - też je miałem, jak dawno temu zaczynałem przygodę z fotografią.
W sumie do tej pory ich ostatecznie nie zidentyfikowałem, ale jak na moje oko pojawiały się w dwóch przypadkach: przy okazji odwracania Heliosa w celach makro oraz przy używaniu Mira 10A 35/2.8 - potrafił dawać niemiłosierne odblaski wewnętrzne... No ale wyczernienie komory lustra Zenita było wiadomo jakie - blacha na czarny połysk ;)
Zacząłem się zastanawiać czy może mieć na to wpływ temperatura? w górach wiadomo za ciepło nie było. Aparat miałem cały czas przewieszony z przodu. Może wtedy coś mu się dzieje?
Fachowcy z Poznania proszą o podesłanie im aparatu, wtedy będą coś mogli stwierdzić. No nic, zdaje się, że tak zrobię. W każdym razie dzięki za wszelkie podpowiedzi.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.