Zobacz pełną wersję : Dziecko z nowotworem i sesja zdjęciowa
rajna666
20-10-2015, 15:15
Witajcie. w sumie nawet z tytułem miałam problem. Znajoma poprosiła mnie o taką mini sesje dla jej córki 10 latki chorej na raka kosci. Dziewczynka jest po chemioterapii, nie ma włosków, porusza się obecnie o kulach.Ja wiadomo jako fotograf nie zawodowiec nie mam studia, posiadam jedno tło szare aparat obiektyw i lampe. zdjęcia oczywiście będą darmowe jako prezent dla dziewczynki. Jak ugryźć taką sesję. Doradźcie proszę. Czy w ładną pogodę wyruszyć np do lasu (parku) i skupiać się na takich portretowych, ewentualnie siedzących, statycznych, czy może robić u niej w domu bardziej reportażowo. Jak myślicie, może macie takie doświadczenie za sobą.
Przede wszystkim trzeba się zastanowić nad charakterem zdjęć. Najprawdopodobniej 10-letniej dziewczynce będzie zależało, żeby wyglądać na zdjęciach jak "zawodowa modelka".
Zatem ważna jest stylizacja i charakteryzacja. Oczywiście taka, która maskuje wszelkie niedostatki i uwypukla zalety modelki. A więc kolorowa, fantazyjna chusteczka na głowie, pozycje raczej siedzące/półleżące, wykluczające konieczność użycia kul.
Zdecydowałbym się na zdjęcia sylwetkowe jak i portrety. Powinno być radośnie i różnorodnie. Dobrze jeżeli przy samej sesji dziewczynka będzie się bawić, a można to łatwo uzyskać, kompletując np rózne przebrania, wymyślne stroje i stylizacje.
Miejscówki zalezą oczywiście od pogody, klimatu i charakteru. Warto się nad tym zastanowić, tak aby jak najepiej mieć przemyślany charakter sesji, zrobić sporo rożnych ujęć, nie męcząc przy tym nadmiernie dziecka.
Moim zdaniem zawsze warto w ładną pogodę udać się na łono natury. Myślę sobie, że dzieciaki zawsze lepiej fotografować z zaskoczenia, niż skupiać się na pozowanych kadrach.
Oczywiście nie wiem co ma na celu taka sesja, ale mam nadzieję, że chodzi o coś w stylu wspomnienia dla dziecka i rodziców na przyszłość typu - spójrz, byłaś kiedyś taka chora ale i tak wspólnie spędzaliśmy czas a nie tylko umartwialiśmy się chorobą. Tak żeby pamiętać, że wspólnie można wiele przeszkód pokonać.
Z drugiej strony wiem, że są fotografowie, którzy robią zdjęcia bardzo wczesnym noworodkom na wypadek gdyby im się nie udało... jako pewien rodzaj pamiątki dla rodziców. Domyślam się, że może być potrzeba podobnej sesji w przypadku ciężkiej choroby i ja osobiście nie umiałbym podjąć się tak ciężkiego zadania.
rajna666
20-10-2015, 15:56
u nas to jest tak, że to znajoma. I ona mówi tak: wiadomo sesja taka profesjonalna to duży koszt (jak na zasób środków przy chorobie) a chciałaby aby córka i z tego okresu miała wspomnienia nie tylko z tel z rozmazana twarzą. Ja tez myślę aby pokazać taką radość, spontaniczność, może z rodzeństwem, mamą. Może przy takiej w miare ładnej pogodzie jakiś kocyk w plenerze a dziewczynka jest baaaardzo roześmiana i taką chciałabym ją pokazać
pioterkow
20-10-2015, 16:10
u nas to jest tak, że to znajoma. I ona mówi tak: wiadomo sesja taka profesjonalna to duży koszt (jak na zasób środków przy chorobie) a chciałaby aby córka i z tego okresu miała wspomnienia nie tylko z tel z rozmazana twarzą. Ja tez myślę aby pokazać taką radość, spontaniczność, może z rodzeństwem, mamą. Może przy takiej w miare ładnej pogodzie jakiś kocyk w plenerze a dziewczynka jest baaaardzo roześmiana i taką chciałabym ją pokazać
Pokaż ją* w miejscach gdzie ONA czuje się dobrze - może być to jej pokój, jakiś plener, ulubiony fotel. Te "profesjonalne" sesje w studio wcale nie gwarantują tego że oddadzą emocję i uśmiech tego dziecka. Pobaw się z nią, oswój z aparatem, spróbuj zrobić z nią prawdziwą modelkę - będzie bardzo dumna z tego :)
Myślę że raczej bardziej klimatowy reportaż niż ustawiane pozy przed tłem w studio.
Trudny temat... ale wart zaangażowania :)
POWODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I dużo zdrowia dla małej :)
rajna666
20-10-2015, 22:35
Pokaż ją* w miejscach gdzie ONA czuje się dobrze - może być to jej pokój, jakiś plener, ulubiony fotel. Te "profesjonalne" sesje w studio wcale nie gwarantują tego że oddadzą emocję i uśmiech tego dziecka. Pobaw się z nią, oswój z aparatem, spróbuj zrobić z nią prawdziwą modelkę - będzie bardzo dumna z tego :)
Myślę że raczej bardziej klimatowy reportaż niż ustawiane pozy przed tłem w studio.
Trudny temat... ale wart zaangażowania :)
POWODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I dużo zdrowia dla małej :)
dzieki za fajną wypowiedź, właśnie tak sobie myślałam aby się z nią zaprzyjaźnić, żeby były jakies wygłupy i radość z tego. Mysle, że cudów nie zrobię bo mnie zezre stres hi hi ale mimo wszystko myślę, że Beatka kiedyś będzie to miło wspominać :-) jak się uda to pochwalę się na forum.
Krzysztof Orłowski
21-10-2015, 09:05
Wybrałbym się wcześniej bez aparatu i całego sprzętu do małej by ją poznać i zaprzyjaźnić się. Chciałbym zapoznać się z tym wszystkim co będzie miało wpływ na zdjęcia. Osobą, jej rodzicami, klimatem miejsca itd. Dopiero po takim rekonesansie zaplanowałbym jak to wykonać.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.