Zobacz pełną wersję : Zadanie z matematyki
Pomoże ktoś mi jak poprawnie rozwiązać to zadanie. Mam wynik ale ni jak nie mogę go uzyskać. Za pomoc serdeczne dzięki
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/146172764/Zadania/IMG_20151019_151022.jpg)
wynik 44 ?
TAK jesteś niesamowity. Tylko że możesz mi podpowiedzieć jak to rozpisać? Mi ciągle wychodzi 53
(2*9-8/2)*4-2*(5+2*2)/3*2
(18-4)*4-2*(5+4)/3*2
14*4-2*9/3*2
56-18/3*2
56-6*2
56-12
44
:)
matka matematyczka :)
spiritus
19-10-2015, 15:54
Zadanie z matmy czy w internecie znalazłeś? :D
Dokładnie to samo mi wyszło :P
Sprawdziłem dla pewności kalkulatorem i naukowy wyliczył to samo :)
kalkulatorem ?? !!! tfu...
takie rzeczy się na piechote liczy :)
Stock dzięki stokrotne wstyd się przyznać gdzie robiłem błąd. Jeszcze raz serdecznie dzięki
spiritus
19-10-2015, 17:47
kalkulatorem ?? !!! tfu...
takie rzeczy się na piechote liczy :)
Zawsze wszystko sprawdzam czy dobrze policzone :D
Pierwsze "od ręki" a później ew. kalkulator jak pewny nie jestem.
Excel też 44 wyliczył;-)
Gdybym miał to sam policzyć to chyba bym się rozpłakał.
PiciuD300
19-10-2015, 21:56
Jednak na tym forum bywają inteligentni ludzie.
Gdybym miał to sam policzyć to chyba bym się rozpłakał.
Muszę się przyznać że takie podobne zadanie liczyłem ponad ... 25 lat temu na piechotę. Masakra poległem i nie mam nic na swoje usprawiedliwienie :-(
spiritus
19-10-2015, 22:33
Która klasa latorośli?
Poczekaj tatko na całki :D
Oczywiście z powyższym żartuję bo całki to się "ogarnia" ze znajomymi ;)
5 klasa szkoły podstawowej.
Excel też 44 wyliczył;-)
Gdybym miał to sam policzyć to chyba bym się rozpłakał.
Koledzy, Wy tak na serio, czy dla jaj? Przecież to zadanie rozwiązuje się w pamięci i bez zapisywania. Nie mam nic wspólnego z matematyką, takie zadania kiedyś liczyło się w podstawówce na lekcji i to 50 lat temu!
spiritus
19-10-2015, 23:19
takie zadania kiedyś liczyło się w podstawówce na lekcji i to 50 lat temu!
oj panie to ja za młody :D
Koledzy, Wy tak na serio, czy dla jaj? Przecież to zadanie rozwiązuje się w pamięci i bez zapisywania. Nie mam nic wspólnego z matematyką, takie zadania kiedyś liczyło się w podstawówce na lekcji i to 50 lat temu!Nie wiem jak było 50 lat temu ale jak ja byłem w podstawówce (10 lat temu) to liczyliśmy bardzo podobne przykłady. Co do rozwiązywania w pamięci u mnie na wytrzymałościach materiałów i mechanikach zabronili kalkulatorów, nawet najprostszych więc siłą rzeczy nie jest to problem. ;)
To zobaczcie jaki nasz system edukacji zacofany. Ale wtedy jeszcze komputerów nie było, a zwykłego, prostego kalkulatora nawet nauczyciele nie mieli.
To zobaczcie jaki nasz system edukacji zacofany. Ale wtedy jeszcze komputerów nie było, a zwykłego, prostego kalkulatora nawet nauczyciele nie mieli.Czasem jest tak, że się człowiek "zatnie" liczy coś 10 razy a mimo to zdarzają się błędy. System nie jest zacofany tylko niepotrzebnie okrajany, przynajmniej w mojej ocenie.
spiritus
19-10-2015, 23:49
Czasem jest tak, że się człowiek "zatnie" liczy coś 10 razy a mimo to zdarzają się błędy. System nie jest zacofany tylko niepotrzebnie okrajany, przynajmniej w mojej ocenie.
Dokładnie. System mamy bardzo dobry ale tylko w niektórych przypadkach. Wiele rzeczy człowieka uczą co mu się w życiu nie przydadzą.
Dla porównania na wyspach. Byłem w robocie (ogólnie jedna wielka hurtownia) i trzeb tam było liczyć ile jest kartonów danego produktu i później go w odpowiednie miejsca rozpisać. Angielka 8+4 liczyła na palcach. Może u nich też kalkulatorów nie można mieć? :D
Koledzy, Wy tak na serio, czy dla jaj? Przecież to zadanie rozwiązuje się w pamięci i bez zapisywania. Nie mam nic wspólnego z matematyką, takie zadania kiedyś liczyło się w podstawówce na lekcji i to 50 lat temu!
Pewnie bym to w końcu policzył. Tylko po co? Narzędzia są po to żeby życie ułatwiać. Z policzeniem reszty w sklepie daję sobie radę. Do reszty mam właśnie narzędzia (Excel, kalkulator).
Dla porównania na wyspach. Byłem w robocie (ogólnie jedna wielka hurtownia) i trzeb tam było liczyć ile jest kartonów danego produktu i później go w odpowiednie miejsca rozpisać. Angielka 8+4 liczyła na palcach. Może u nich też kalkulatorów nie można mieć? :DJa właśnie w te wakacje pracowałem w UK, Anglik na kartce pod kreską liczył "100+18", kalkulatora potrzebowali do "40+15" :D Ale trzeba też podkreślić, że nie pracowałem w zawodzie i byłem bardzo krótko, zapewne wyżej jest znacznie lepiej.
Pewnie bym to w końcu policzył. Tylko po co? Narzędzia są po to żeby życie ułatwiać. Z policzeniem reszty w sklepie daję sobie radę. Do reszty mam właśnie narzędzia (Excel, kalkulator).
Dobre :)
Mnie się excela otwierać nie chciało, szybciej w głowie niż na kalkulator przeklepywać.
Policzyleś to zadanie w głowie? Jestem pod wrażeniem. Ja to nigdy z matmy nie byłem dobry nawet maturę pisałem z historii.
Policzyleś to zadanie w głowie? Jestem pod wrażeniem. Ja to nigdy z matmy nie byłem dobry nawet maturę pisałem z historii.
Nie obraź się bo nie chcę Cię urazić... ale jak ty masz takie podejscie i jesteś zdziwiony że ktoś to w pamięci zrobił, to pewnie tak samo mówisz w domu do dziecka, że kto im takie trudne rzeczy każe w szkole liczyć... A jest to zadanie żenująco proste i zgadzam się że każdy po podstawówce powinien je w pamięci zrobić... To przecież tylko kolejność wykonywania działań...
Problemem jest to że młodzież nie potrafi się dzisiaj skupić i w połowie tych nawiasów, ułamków mnożeń itp się gubi bo przecież tu pika facebook, tam wpis na tweeterze, bloga trzeba ogarnać itp... dzisiejsza młodzież jest po prostu ogłupiona tym wszystkim... A co to będzie jak się zaczną zadania z treścią albo jakaś prosta kombinatoryka czy rachunek prawdopodobienstwa... no chyba że to już też z programu nauczania wykreślili :D Ale chyba większość pamięta zadania z losowaniem kulek... ojoj Panie kochany ja na twoim miejscu to bym wziął książkę albo usiadł sam na boku i się zastanowił nad tym zadaniem, bo wstyd by mi było takie pytanie na forum zadawać... ;) A u mnie na studiach (Polibuda) mówili że całki i różniczki to jak ktoś po dobrym przedszkolu jest to zrobi bez problemu... a tu faceci dorośli mówią że w excelu na komórce reszte w sklepie wyliczają... :) Świat się wali!
ojoj Panie kochany ja na twoim miejscu to bym wziął książkę albo usiadł sam na boku i się zastanowił nad tym zadaniem, bo wstyd by mi było takie pytanie na forum zadawać... ;) A u mnie na studiach (Polibuda)
A ja się nie wstydzę zadawania takich pytań ot jest dziedzina z której jestem ciemny. Oj Panie kochany a Ty jesteś taki mocny ze wszystkich dziedzin?
Nie obraź się bo nie chcę Cię urazić... ale jak ty masz takie podejscie i jesteś zdziwiony że ktoś to w pamięci zrobił, to pewnie tak samo mówisz w domu do dziecka, że kto im takie trudne rzeczy każe w szkole liczyć... A jest to zadanie żenująco proste i zgadzam się że każdy po podstawówce powinien je w pamięci zrobić... To przecież tylko kolejność wykonywania działań...
Problemem jest to że młodzież nie potrafi się dzisiaj skupić i w połowie tych nawiasów, ułamków mnożeń itp się gubi bo przecież tu pika facebook, tam wpis na tweeterze, bloga trzeba ogarnać itp... dzisiejsza młodzież jest po prostu ogłupiona tym wszystkim... A co to będzie jak się zaczną zadania z treścią albo jakaś prosta kombinatoryka czy rachunek prawdopodobienstwa... no chyba że to już też z programu nauczania wykreślili :D Ale chyba większość pamięta zadania z losowaniem kulek... ojoj Panie kochany ja na twoim miejscu to bym wziął książkę albo usiadł sam na boku i się zastanowił nad tym zadaniem, bo wstyd by mi było takie pytanie na forum zadawać... ;) A u mnie na studiach (Polibuda) mówili że całki i różniczki to jak ktoś po dobrym przedszkolu jest to zrobi bez problemu... a tu faceci dorośli mówią że w excelu na komórce reszte w sklepie wyliczają... :) Świat się wali!
Trochę z tą resztą wyliczaną w excelu przesadziłeś. Wyraźnie napisałem, że to potrafię w pamięci policzyć. I to by było na tyle jeśli chodzi o matematykę. Nie neguję tego, że coś takiego powinno być w szkole, bo powinno się wiedzieć w jaki sposób robić obliczenia. Jeżeli kogoś to interesuje i jest w stanie wykorzystać to w późniejszej nauce i pracy to ok. Mi akurat do niczego w życiu matematyka się nie przydała. Z wyjątkiem najprostszych zadań oczywiście (dodawanie, odejmowanie, itp.). Nigdy nie byłem umysłem ścisłym i zawsze miałem problemy z matmą. Twoje poglądy natomiast są typowe dla ludzi, którzy nie mają z matematyką większych problemów - "jak można tego nie rozumieć?", "przecież to jest proste", itd.
Trochę empatii kolego. Nie wszyscy są Einsteinami.
pisze koega piwko2: "(...)Twoje poglądy natomiast są typowe dla ludzi, którzy nie mają z matematyką większych problemów - "jak można tego nie rozumieć?", "przecież to jest proste", itd.
Trochę empatii kolego. Nie wszyscy są Einsteinami" - to bylo zadanie z matematyki? 2x2x2 to matematyka jest? Zadanie: "pomaluj drwala" to zadanie z "malarstwa"? Bogu dzieki- "Angolka na robocie na hurtowni" na palcach liczyla- mozna bylo, wpisujac liczbe kartonow do formularza, z rozbawieniem ja obserwowac. Anglicy to debile! P.S.uprzedzajac nastepne posty juz teraz kilka waznych dla niektorych kolegow informacji: przez ulice na zielonym, lyzka w prawej rece, they're to skrot od "they are".
Kazdy z nas skonczyl podstawowke a to zadanie z 5 klasy PODSTAWOWKI. Kazdy powinien je poprawnie policzyc, jak nie w pamieci to na kartce papieru.
Cieszę że jestem wśród tak zacnego grona to tylko dowodzi, że na naukę nigdy nie jest za późno. Oczywiście pozwolę sobie następnym razem również skorzystać z pomocy forumowiczów. Jakby nie było jestem ja i moja córka bardzo wdzięczni.
tak czytam sobie i stwierdzam ze gdybym nawet miał kalkulator taki naukowy (co to nawiasy ogarnia) to tez bym nie wiedział jak policzyć. W pamięci czy na kartce to luz. Kalkulator może by mnie nie przerósł ale byłoby zdecydowanie wolniej i trudniej. A i tak bym po maszynie sprawdził recznie :)
Przecieram oczy ze zdumienia i nie wierzę, że dorosły człowiek otwiera taki wątek.
Pojadę klasykiem - czy to jakaś prokowacja? Bo ostatnio dużo ich tu. :D
RobertMiernik
20-10-2015, 10:17
Ale tu wcale o liczenie przecież nie chodzi, wiadomo że policzenie 2^3 czy 5+4 to nie wyzwania matematyczne. To jest zadanie na kolejność wykonywania działań i ma dzieciaki nauczyć, że
- działania w nawiasach
- potęgowanie i pierwiastkowanie
- mnożenie i dzielenie
- dodawanie i odejmowanie
tyle.
Jeśli ktoś nie pamięta które działania kiedy, to nie rozwiąże tego poprawnie nawet jeśli pierwiastki w pamięci oblicza, bo to nic z liczeniem wspólnego nie ma.
Z matematyki nigdy dobry (od liceum) nie byłem, bo zawsze biologia mnie bardziej ciągnęła, więc matematyka skończyła mi się jakoś w pierwszej czy drugiej klasie LO - tak później żałowałem ale prawdę mówiąc chłopaki mają rację, normalny człowiek nigdy nie będzie potrzebował takich działań wykonywać... aż dziecka do szkoły nie pośle ;)
Więc nie jęczcie jacy to ludzie niewyedukowani, bo zwyczajnie od nieużywania zapomnieli, jakbym was zapytał o budowę ameby czy pierwotniaka to też byście nie wiedzieli a przecież się uczyliście jak wszyscy... Zostaje w głowie to czego się używa.
Do czasu jak córa będzie w gimnazjum manfred będzie mógł wykłady z matmy prowadzić ;P
Przecieram oczy ze zdumienia i nie wierzę, że dorosły człowiek otwiera taki wątek.
Pojadę klasykiem - czy to jakaś prokowacja? Bo ostatnio dużo ich tu. :D
To nie jest żadna prowokacja i trzeba być głupcem większym od pytającego aby to uznać za prowokację.
- - - - kolejny post - - - - - -
Ale tu wcale o liczenie przecież nie chodzi, wiadomo że policzenie 2^3 czy 5+4 to nie wyzwania matematyczne. To jest zadanie na kolejność wykonywania działań i ma dzieciaki nauczyć, że
- działania w nawiasach
- potęgowanie i pierwiastkowanie
- mnożenie i dzielenie
- dodawanie i odejmowanie
tyle.
Do czasu jak córa będzie w gimnazjum manfred będzie mógł wykłady z matmy prowadzić ;P
Dodam tylko, że wynik jest zawsze na ostatniej stronie w książce. No ja popełniałem jeden i ten sam błąd w obliczeniach i za każdym razem. Tzw niewyedukowanie lub pomroczność jasna.
PS
Niestety matematyka dla mnie jest tak nieosiągalna jak dla większości maraton w 3 godziny a przecież każdy miał w podstawówce zajęcia fizyczne :-)
ja nie miałem angielskiego w podstawówce :P
Więc nie każdy :)
To nie jest żadna prowokacja i trzeba być głupcem większym od pytającego aby to uznać za prowokację.
Panie. Ochłoń. ;)
Jest coś takiego jak ironia, podobno humanistom łatwiej ją wyczuć, bo nie siedzą tylko w tych cyferkach.
Więc nie jęczcie jacy to ludzie niewyedukowani, bo zwyczajnie od nieużywania zapomnieli, jakbym was zapytał o budowę ameby czy pierwotniaka to też byście nie wiedzieli a przecież się uczyliście jak wszyscy... Zostaje w głowie to czego się używa.
Do czasu jak córa będzie w gimnazjum manfred będzie mógł wykłady z matmy prowadzić ;P
Dokładnie tak. Z matematyką, chemią, fizyką nigdy nie miałem najmniejszych problemów. Nawet w olimpiadach startowałem, z niezłym skutkiem. Niestety, wskutek nieużywania wiedza wyparowała. Podobnie jak u kolegów znawców matematyki z innych dziedzin zapewne.
spiritus
20-10-2015, 14:13
Tak mi się przypomniało :D
https://www.youtube.com/watch?v=x2ZwbkrqtzY
EDIT:
Apropo jeszcze tego zadania z wątku. Aż wstyd, że kartkę to obliczeń wziąłem (później w głowie policzyłem i tak samo wyszło) ale to pewnie z przyzwyczajenia po łamigłówce Einsteina - właśnie, polecam tą zagadkę każdemu, pobudza myślenie :D
Carlos_lo
20-10-2015, 14:23
mnie zastanawia tylko czy mnozenie ma pierwszenstwo przed dzieleniem;)
nie ma - jak masz mnożenie i dzielenie to lecisz od lewej do prawej.
Zawsze tak było i będzie, że humaniści/historycy bedą wyśmiewali inżynierów/matematyków za brak "podstawowych" wiadomości z ich dziedziny. I vice versa.
PS: jestę inżynierę
mnie zastanawia tylko czy mnozenie ma pierwszenstwo przed dzieleniem;)
Ja tam bym najpierw odejmowanie robił. Będzie mniej do mnożenia.:evil:
Dobrze, że tam żadnych ułamków nie było. To by już była prawdziwa tragedia. :lol:
spiritus
20-10-2015, 15:43
A co jest nie tak z ułamkami? :D
wszystko ok. Ale wtedy byłoby 20 stron komentarzy a nie 5 :) Taki urok forum :)
Mnie i tak szokuje 5 stron. Powinno się to zakończyć juz na 1.
Dobrze, że tam żadnych ułamków nie było. To by już była prawdziwa tragedia. [emoji38]
E tam. Zawsze można sobie na dzielenie zamienić ;)
No ja popełniałem jeden i ten sam błąd w obliczeniach i za każdym razem.
Tak z ciekawości, jaki?
łamigłówce Einsteina - właśnie, polecam tą zagadkę każdemu, pobudza myślenie :D
Zadasz?
spiritus
20-10-2015, 19:42
Zadasz?
Jest na wiki ale skopiuję ;)
Co prawda rozwiązanie też tam jest aaale męczcie się bez tego (tzn męczyć się będzie ten kto logicznie nie myśli) :)
5 ludzi różnych narodowości zamieszkuje 5 domów w 5 różnych kolorach. Wszyscy palą papierosy 5 różnych marek i piją 5 różnych napojów. Hodują zwierzęta 5 różnych gatunków. Który z nich trzyma w domu rybki?
Norweg zamieszkuje pierwszy dom
Anglik mieszka w czerwonym domu.
Zielony dom znajduje się bezpośrednio po lewej stronie domu białego.
Duńczyk pija herbatkę.
Palacz papierosów light mieszka obok hodowcy kotów.
Mieszkaniec żółtego domu pali cygara.
Niemiec pali fajkę.
Mieszkaniec środkowego domu pija mleko.
Palacz papierosów light ma sąsiada, który pija wodę.
Palacz papierosów bez filtra hoduje ptaki.
Szwed hoduje psy.
Norweg mieszka obok niebieskiego domu.
Hodowca koni mieszka obok żółtego domu.
Palacz mentolowych pija piwo.
W zielonym domu pija się kawę.
Zakłada się, że domy ustawione są w jednej linii (1-2-3-4-5), a określenie "po lewej stronie" w punkcie 3. dotyczy lewej strony z perspektywy naprzeciw tych domów (tj. dom o numerze n jest bezpośrednio po lewej stronie domu n+1).
Zagadka Einsteina, a właściwie wariacje na jej temat w wersji online, jedyne co to trzeba nieco ogarniać lengłydż.
Chodzi o serię: "Who lives here". Choć inne logiczne z tej strony też polecam.
http://www.abroy.com/play/escape-games/
Ja tam wolę wersję Szwejka ;)
Jest na wiki ale skopiuję ;)
Dzięki :) widziałem tego typu zagadki, może nawet tą samą.
Ale nie wiem czy dobrze skopiowałeś - przy takim tekście nie jest powiedziane, że którykolwiek z nich ma rybki (czyli odpowiedzią mogłoby być "żaden") ;)
spiritus
21-10-2015, 08:10
Dzięki :) widziałem tego typu zagadki, może nawet tą samą.
Ale nie wiem czy dobrze skopiowałeś - przy takim tekście nie jest powiedziane, że którykolwiek z nich ma rybki (czyli odpowiedzią mogłoby być "żaden") ;)
Wszystko dobrze jest skopiowane :)
Rozwiązałeś?
Nie zbierałem się za rozwiązywanie :)
A w.g. ciebie "żaden" nie może być poprawną odpowiedzią? ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.