PDA

Zobacz pełną wersję : Wycinanie EXIFów



PiKa
13-10-2015, 21:33
Dlaczego?

Pytam się ja, dlaczego?

Inaczej, po co? W jakim celu? Skąd taki pomysł?

Ludzie wycinają EXIFy.

kkokosz
13-10-2015, 21:40
Może tak mają ustawione domyślnie? Może EXIF wycina serwis, do którego wrzuca się fotki? Może nie chcą pokazywać, jakie parametry mieli podczas robienia zdjęcia? Może mają kaprys? Może ważniejsza jest treść od parametrów technicznych? Forum jest nie tylko do nauki, ale też do "chwalenia się" zdjęciami - może to sposób na osoby patrzące na zdjęcia tylko przez pryzmat "czym robione" i jaka przysłona? :) Myślę, że powodów może być mnóstwo :)

Borat1979
13-10-2015, 21:52
Dlaczego?

Pytam się ja, dlaczego?

Inaczej, po co? W jakim celu? Skąd taki pomysł?

Ludzie wycinają EXIFy.

A do czego ci EXIF w cudzym zdjęciu?

PiKa
13-10-2015, 22:03
Hmm w sumie google photos / picasa, z którego korzystam, też wycina EXIFy :/

Noo ale niektórzy to chyba specjalnie wycinają.

Apeluję, jeśli specjalnie wycinasz, przyznaj się dlaczego to robisz!

@kkokosz ale że jak będzie widać czym zrobione to zdjęcie będzie mniej warte?

@borat1979 nie pamiętam żebym potrzebował. Ale ludzie pytają o parametry zdjęć. Albo ostatnio sam autor nie pamiętał czym było robione a exifów brak.

zoom2
13-10-2015, 22:23
nie apeluj , bo to co najmniej śmieszne.
A dlaczego wycinają?
A dlatego, że jak pamietam to od zawsze wśród większości fotografów panowała i panuje moda na zatajanie informacji warsztatowych. Większość tych fotografów nie moze się pogodzic z tym że ich umiejetności (nawet spore) to tylko poziom zasadniczej szkoły zawodowej a oni tymi tajemnicami dodają sobie znaczenia. Większość fotografów czy ludzi zajmujących sie fotografowaniem których znałem i znam ( nie wszyscy tylko większość) to ludzie dosc zakompleksieni.
A jeśli myslisz , ze robią to bezwiednie (usuwanie exif) to zważ ,że łatwiej jest to zostawic niz usunąć.

Borat1979
13-10-2015, 22:25
@borat1979 nie pamiętam żebym potrzebował. Ale ludzie pytają o parametry zdjęć. Albo ostatnio sam autor nie pamiętał czym było robione a exifów brak.
No i co z tego, że autor nie pamiętał czym zrobione. Co to za różnica? Ważnie jest samo zdjęcie a nie to czym zrobione. Przykładowo jak zrobię HDR z 5 klatek to co ci da EXIF skoro na każdej klatce będą inne parametry a po złożeniu i tak program zapisze dane tylko z jednego.


A jeśli myslisz , ze robią to bezwiednie (usuwanie exif) to zważ ,że łatwiej jest to zostawic niz usunąć.
LR ma domyślnie usuwanie danych EXIF przy eksporcie od razu po instalacji. PS przy save for web też.

PiKa
13-10-2015, 22:58
nie apeluj , bo to co najmniej śmieszne.

Smiech to zdrowie ;)



Przykładowo jak zrobię HDR z 5 klatek to co ci da EXIF skoro na każdej klatce będą inne parametry a po złożeniu i tak program zapisze dane tylko z jednego.

Rozsądny program wyczyściłby te dane które się różnią.



LR ma domyślnie usuwanie danych EXIF przy eksporcie od razu po instalacji. PS przy save for web też.

No proszę. A CaptureOne nie ma, z tego co pamiętam.

SerU
13-10-2015, 23:04
U mnie EXIF brak, bo mam nieco inny, mówiąc po hamerykańsku, "workflow". Otóż zawsze tworzę nowy, pusty plik i do niego dopiero wklejam zdjęcie, które później albo jeszcze nieco doszlifowuję, albo zmniejszam, czasem dodaję sygnaturkę itp.
Poza tym tak, jak Borat słusznie zauważył - sporo zdjęć składa się z kilku klatek, albo dwa razy woła jednego rawa (sam dość często tak robię) - exif z takiej gotowej poskładanej fotki może jedynie wprowadzać w błąd.

Borat1979
13-10-2015, 23:58
Rozsądny program wyczyściłby te dane które się różnią.
No i wyczyścił by dane o czasie naświetlenia więc bez czasu reszta staje się bezużyteczna. Tym bardziej jak masz 5 zdjęć z czasami od 1 s do ponad pół minuty połączone w jedno. EXIF nie daje ci nic poza informacją jakim aparatem zostało zrobione.

zoom2
14-10-2015, 00:23
borat, piszesz o sytuacji dosc szczegolnej.
wiekszosc fotek to nie HDR , tak jak i nie są składane z kilku rawow

kkokosz
14-10-2015, 06:50
Ja mogę napisać "za siebie" - specjalnie EXIFów nie usuwam, ale ze względu na to, że i tak są wycinane przy wrzucaniu na bloga, napisałem sobie programik, który wrzuca (na blogu) pod zdjęcia ramki z parametrami (pobranymi z oryginałów). Kiedy wrzucam fotkę tutaj, na forum, już mi się nie chce tego przepisywać i tyle :) Pewnie mam kompleksy ;) Natomiast dane zawsze mogę sprawdzić w LR, jak komuś będzie bardzo zależało dowiedzieć się, jakiej magicznej przysłony użyłem czy jakim pomiarem światła się posłużyłem :) Jeszcze chyba nikt mnie nie pytał tutaj o takie dane.

Edycja:
Natomiast trochę złośliwie mogę napisać inne uogólnienie (skoro już padły słowa, że większość fotografów jest zakompleksiona i chroni tajniki warsztatu, usuwając EXIF), że większość oglądających EXIFy to osoby, które na tej podstawie oceniają zdjęcie: "ooo, zrobił to D4s i Nikkorem 200/2, to musi być przekozak, więc i zdjęcie świetne!", "Ooo, Leica, no profesjonalista, zdjęcie pierwsza klasa", "eee, tylko D50 z kitem, to kompletny amator, więc zdjęcie słabe" ;) Jak idziemy w stereotypy, to na całego ;)

sl011
14-10-2015, 08:26
Dlaczego?
Pobawisz się krzywymi nefa, podciągniesz cienie, skorygujesz balans bieli. Przytniesz kadr...

A potem ludzie będą się dziwić, że masz takie duże szumy na ISO100 i że ten automatyczny balans bieli jakoś dziwnie działa...
Albo, o zgrozo, wyczytają, że obiektywem 30mm można robić zbliżenia twarzy.

Borat1979
14-10-2015, 10:22
borat, piszesz o sytuacji dosc szczegolnej.
wiekszosc fotek to nie HDR , tak jak i nie są składane z kilku rawow

Rozumiem, że wiele osób szczególnie tych zaczynających przygodę z fotografią chciałby oglądając jakieś super zdjęcia zobaczyć parametry ekspozycji. Myślą, że jak użyją takiego samego aparatu i obiektywu to im wyjdzie takie samo super zdjęcie. Problem w tym, że jak zdjęcia zostało poddane zaawansowanej obróbce czy retuszowi to ten exif jest bezużyteczny. Dlatego jak obrabiam zdjęcia szczególnie nocne to nie widzę sensu w zapisywaniu danych exif bo i po co to komu?

robin102
14-10-2015, 10:24
Wycinają, bo nie chcą aby ktoś w garnki zaglądał. Normalne i zdrowe moim zdaniem.

adrian
14-10-2015, 10:27
Zdjęcia bez exifa są lżejsze ;-)

ALF
14-10-2015, 10:49
Nie mam kompleksów :) Jeżeli program nie wycina z automatu, to zostawiam. Czasem sam lubię zajrzeć w exif oglądanego zdjęcia.

robin102
16-10-2015, 11:52
Przyznam szczerze ani razu w życiu nie zaglądałem w exif cudzego zdjęcia. Nawet do głowy nie przyszło, bo i po co ? Zdjęcie jakie jest widać, a od drugiej strony od tylu po co oglądać. Tak moim zdaniem.

Merde
16-10-2015, 11:58
Przyznam szczerze ani razu w życiu nie zaglądałem w exif cudzego zdjęcia. Nawet do głowy nie przyszło, bo i po co ?
W celach dydaktycznych, rzecz jasna.

robin102
16-10-2015, 13:59
Co sie można z exifa nauczyć jeśli warunki fotograficzne w zasadzie są niepowtarzalne. Zaspokoić swoja ciekawość jakiego aparatu ktoś użył czy obiektywu ? i do ilu zamknął dziurę, czy użył auto ISO , czy na m anualu kozakował ;)

obuch
16-10-2015, 15:27
:) a ja sporo patrzyłem na info jakim aparatem lub szkłem było robione zdjęcie.
Nie bezpośrednio z exif ale jak mnie brała dzika ochota wydać kasę i wymienić d50 to sobie oglądałem sobie jakiegoś flickra, szukałem d50 i szkła jakie mam i... Wybijałem sobie zakupy z głowy do czasu aż będę miał zdjęcia na podobny poziomie :D

Merde
16-10-2015, 15:38
Co sie można z exifa nauczyć jeśli warunki fotograficzne w zasadzie są niepowtarzalne. Zaspokoić swoja ciekawość jakiego aparatu ktoś użył czy obiektywu ? i do ilu zamknął dziurę, czy użył auto ISO , czy na m anualu kozakował ;)
Przykład pierwszy z brzegu: mogę się dowiedzieć np. jakich czasów użył fotograf na pokazach lotniczych, że mu się udało "zamknąć" wirnik śmigłowca, czy rozmyte zdjęcia u mnie to efekt braku wprawy i parkinsona, czy też po prostu brakuje mi stabilizacji, albo po prostu który obiektyw tak ładnie rysuje.
Wiedza jakich narzędzi i w jaki sposób użyto się przydaje.

zoom2
16-10-2015, 16:14
Ale przeciez Robin102 w dużej mierze potwierdza właśnie to o czym pisałem, zresztą jest chyba reprezentantem wspomnianej przeze mnie grupy zawodowej.

PiKa
17-10-2015, 00:16
Tu ktoś pyta o obiektyw http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=3618271

adrian
17-10-2015, 00:37
Tu ktoś pyta o obiektyw http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=3618271

Stawiam, że to nie nikkor, więc w exifie może zbyt wiele nie być ;-)

Borat1979
17-10-2015, 10:13
Przykład pierwszy z brzegu: mogę się dowiedzieć np. jakich czasów użył fotograf na pokazach lotniczych, że mu się udało "zamknąć" wirnik śmigłowca
Tego samego możesz się dowidzieć robiąc zdjęcia na pokazach bez czytania czegokolwiek.

ALF
17-10-2015, 10:48
Tego samego możesz się dowidzieć robiąc zdjęcia na pokazach bez czytania czegokolwiek.

Oczywiście. Możesz też nauczyć się budowlanki bez chodzenia do szkoły i czytania czegokolwiek budując dom. Pytanie tylko, kto w tym domu będzie chciał mieszkać ;)
Exif posiada wartość edukacyjną (niewątpliwie dla innych) oraz archiwizacyjną (dla samego fotografa). To, że ktoś z tego narzędzia nie korzysta, absolutnie niczego narzędziu nie ujmuje.

Borat1979
17-10-2015, 11:20
Rzeczywiście trzeba wykładów żeby odkryć, że im dłuższy czas tym śmigło (czy inny szybko poruszający się obiekt) coraz bardziej się rozmywa :)

MstrG
17-10-2015, 11:32
Oczywiście. Możesz też nauczyć się budowlanki bez chodzenia do szkoły i czytania czegokolwiek budując dom. Pytanie tylko, kto w tym domu będzie chciał mieszkać ;)
Exif posiada wartość edukacyjną (niewątpliwie dla innych) oraz archiwizacyjną (dla samego fotografa). To, że ktoś z tego narzędzia nie korzysta, absolutnie niczego narzędziu nie ujmuje.

Jeśli nawiązujesz do budowlanki to raczej z EXIFa byś dowiedział się tylko ile ktoś zużył maxa czy tam suporexu, zaprawy i desek. Ta informacja sprawi, że każdy jest w stanie zbudować taki sam dom? ;)

Osobiście nie wycinam specjalnie EXIFa.

ALF
17-10-2015, 12:26
Rzeczywiście trzeba wykładów żeby odkryć, że im dłuższy czas tym śmigło (czy inny szybko poruszający się obiekt) coraz bardziej się rozmywa :)
Wyobraź sobie, że czasem tak. Jeden chwyta intuicyjnie, drugi potrzebuje wykładu, a trzeci coś przeczytać.

Jeśli nawiązujesz do budowlanki to raczej z EXIFa byś dowiedział się tylko ile ktoś zużył maxa czy tam suporexu, zaprawy i desek. Ta informacja sprawi, że każdy jest w stanie zbudować taki sam dom? ;)

Będzie również wiedział czy mieszano w betoniarce, czy w kiście :)
Oczywiście, że nie taki sam, bo nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby wiedział, że tak można, że tak to akurat zbudowano.

Merde
18-10-2015, 20:03
Tego samego możesz się dowidzieć robiąc zdjęcia na pokazach bez czytania czegokolwiek.
Taak, szczególnie mogę się przekonać o tym, nie dysponując obiektywem którym zrobiono interesujące mnie zdjęcie.

Borat1979
18-10-2015, 20:20
Taak, szczególnie mogę się przekonać o tym, nie dysponując obiektywem którym zrobiono interesujące mnie zdjęcie.
Wystarczy, że dysponujesz aparatem z teleobiektywem. Z resztą jak w danych EXIF zobaczysz Nikkora 500/4 to co ci to da? Kupisz sobie obiektyw za ponad 30 tyś zł?

ALF
18-10-2015, 20:30
Czepiasz się szczegółów. Ile zdjęć, które dzisiaj oglądałeś było zrobione tym właśnie szkłem? Ja żadnego z ok dwóch setek.

Merde
19-10-2015, 11:18
Wystarczy, że dysponujesz aparatem z teleobiektywem. Z resztą jak w danych EXIF zobaczysz Nikkora 500/4 to co ci to da? Kupisz sobie obiektyw za ponad 30 tyś zł?
(Historia już, bo sprzedałem, ale) dysponując 40D z 70-200/4L bez IS poprzez "podglądanie" cudzych exifów mogłem chociaż dojść do wniosku, że nie mam szans na takie ujęcia jak ze stabilizowanego 100-400. Ten wniosek to wspomniana wartość dydaktyczna :lol:

JK
19-10-2015, 12:44
Odpowiedź na pytanie dotyczące usuwania EXIF-ów wydaje się dość prosta. Dla autora zdjęcia EXIF jest częścią dokumentacji i informacje tam zapisane mogą się autorowi kiedyś przydać - wszystkie te informacje znajdują się w NEF-ach i mam je dla siebie, kiedy potrzebuję. Natomiast dla innych oglądaczy zdjęć EXIF-y usuwam, bo zdjęcie, to zdjęcie i wygląda, jak wygląda. Jest obrazem, który należy oglądać i oceniać bez wgłębiania się w dobór i ustawienia sprzętu. A jak ktoś chce się uczyć, to zawsze może pogadać z autorem i być może się dowie, jak zostało zrobione konkretne zdjęcie. W końcu malarze do obrazów nie dołączają pełnej specyfikacji pędzli oraz składu chemicznego farb. :wink:

Zdebik
19-10-2015, 12:49
Czesto lubie zagladnac czym fotka byla robiona. Ma to raczej forme zabawy w zgadnij jakie to szklo, niz jak on to zrobil. Jesli nie ma exifa nie placze tylko podziwiam dzielo ;).

JK
19-10-2015, 12:53
A największe zdziwienie będzie wtedy, gdy autor weźmie edytor EXIF-ów i dla jaj zamieni Nikkora 600 na Samyanga 14. Albo odwrotnie. :wink:

robin102
19-10-2015, 13:12
..... W końcu malarze do obrazów nie dołączają pełnej specyfikacji pędzli oraz składu chemicznego farb. :wink:
Dobre :) dodał bym jeszcze, że ja osobiście i pewnie nie tylko ja :) nie za bardzo jestem zainteresowany aby wielu ludzi oglądających np. moje zdjęcia wiedziało czym je robię i jaki sprzęt fotograficzny, za ile kasy trzymam w tapczanie w swoim mieszkanku w bloku z drzwiami z pilśni kartonowej. Nie ma też potrzeby aby domowi analizatorzy zdjęć, bo przecież w każdym domu jest najmniej jeden fotograf psuli odbiorcom radość ze zdjęć analizując exify i dorabiając do tego milion teorii, że to zdjęcie należało zrobić lepiej tylko fotograf dup..,,, a sami najprawdopodobniej w rzeczonych sytuacjach fotograficznych najzwyczajniej by się osrali jak to dzisiaj młodzież mówi. Przepraszam za zwrot , ale to chyba najwłaściwsze określenie :)
Zupełnie co innego jak ktoś zawiesza zdjęcia na forach celem pochwalenia się i pokazania co tam w słoikach mieszał to zostawiony exif mu w tym pomaga nie będąc też żadną pomocą edukacyjną, bo nie ma identycznych sytuacji fotograficznych które da się ogarnąć naukami z exifów.

Chociaż, chociaż śmigła w helikopterach chyba zawsze kręcą się w tą samą stronę, ale tego w exifie nie ma :)

ALF
19-10-2015, 18:44
jaki sprzęt fotograficzny, za ile kasy trzymam w tapczanie w swoim mieszkanku w bloku z drzwiami z pilśni kartonowej

Bardzo mądre. Stać ciebie na sprzęt za tysiące, a nie stać na drzwi?

Borat1979
19-10-2015, 18:45
(Historia już, bo sprzedałem, ale) dysponując 40D z 70-200/4L bez IS poprzez "podglądanie" cudzych exifów mogłem chociaż dojść do wniosku, że nie mam szans na takie ujęcia jak ze stabilizowanego 100-400. Ten wniosek to wspomniana wartość dydaktyczna :lol:
Większą wartością edukacyjną byłby wyjazd na pokazy z tym 40D z 70-200/4L i fotografowanie w praktyce niż oglądanie danych EXIF.

Merde
19-10-2015, 19:24
Większą wartością edukacyjną byłby wyjazd na pokazy z tym 40D z 70-200/4L i fotografowanie w praktyce niż oglądanie danych EXIF.
Zacytuję sam siebie:


czy rozmyte zdjęcia u mnie to efekt braku wprawy i parkinsona, czy też po prostu brakuje mi stabilizacji

Nie zrozumcie mnie źle - nie sugeruję wszystkim zostawiać exifów w ich zdjęciach - to ich prywatna sprawa czy to robią.
Odpowiadam tylko na pytanie po co innym oglądającym mogą się one przydać.

conio
20-10-2015, 01:00
W końcu malarze do obrazów nie dołączają pełnej specyfikacji pędzli oraz składu chemicznego farb. :wink:
Ale jednak w sygnaturach pod obrazami jest informacja o technice / materiale, np. olej / płótno.

Mnie mierzi publikowanie exifów z jednego powodu - pierdyliarda zaszytych w nich informacji. Dla końcowego efektu u oglądającego nie mają najmniejszego znaczenia.

JK
20-10-2015, 08:49
Ale jednak w sygnaturach pod obrazami jest informacja o technice / materiale, np. olej / płótno. ......

Widziałeś gdzieś te sygnatury robione przez Rafaela, Moneta, czy Dali? Te sygnaturki to robią handlarze i muzealnicy, żeby różni ignoranci wiedzieli co oglądają i za co płacą kasę.

conio
20-10-2015, 12:20
Oj różnie z tym bywało. Niektórzy dopisywali sami, choć chyba przede wszystkim na własny użytek. A taki Witkacy kodował dodatkowo pod wpływem czego był kiedy tworzył :)
Natomiast niewątpliwie, dla zdjęć umieszczanych w Galerii forum do oceny fajnie by było gdy posiadały podstawowy exif (jeżeli komuś zależy na merytorycznej odpowiedzi co np. poprawić).

Krzysztof Orłowski
21-10-2015, 09:23
Edycja:
Natomiast trochę złośliwie mogę napisać inne uogólnienie (skoro już padły słowa, że większość fotografów jest zakompleksiona i chroni tajniki warsztatu, usuwając EXIF), że większość oglądających EXIFy to osoby, które na tej podstawie oceniają zdjęcie: "ooo, zrobił to D4s i Nikkorem 200/2, to musi być przekozak, więc i zdjęcie świetne!", "Ooo, Leica, no profesjonalista, zdjęcie pierwsza klasa", "eee, tylko D50 z kitem, to kompletny amator, więc zdjęcie słabe" ;) Jak idziemy w stereotypy, to na całego ;)
Chciałem dorzucić coś od siebe ale powołam się tylko na powyższy napisanu z humorem cytat. Czasem czytając EXIF-y pozbawiamy się obiektywizmu w ocenianiu "produktu".

Wujot
21-10-2015, 10:37
Jeśli chodzi o mnie to zmieniam (lub usuwam) czasem dane dotyczące czasu wykonania zdjęć.

pozdro
Wiesiek

ALF
21-10-2015, 12:34
Po co? Żeby po latach pamiętać z jakich zmieniłeś? ;)

Wujot
21-10-2015, 16:59
Po co? Żeby po latach pamiętać z jakich zmieniłeś? ;)

Usuwam te które oddaję klientom. Mój czas pracy to moja słodka tajemnica.

pozdro
Wiesiek

sh
11-01-2016, 17:34
Ja wiem, że co najmniej Brązowa łopata, ale jestem jednym z takich właśnie przeglądaczy EXIFów. I to takim, który uważa ich usuwanie z premedytacją za lekką aberrację. Aż do mowy o kompleksach, o których ktoś na początku wspomniał się nie posunę. Ale jest coś na rzeczy.
W wielu porządnych restauracjach po podaniu manu kelner ze szczegółami opowiada o tym jak potrawy są przyrządzone, skąd składniki itp. Więc jedni nie lubią zaglądania do garnków, inni się wręcz przechwalają.
Ja zaglądam do EXIFów zdjęć, które mają w sobie coś, czego sam 'technicznie' nie umiem wykonać. Fotografia to nie tylko oko i subiektywne łapanie chwili. Podobnie jak w malarstwie, trzeba mieć też rękę do tych wszystkich guzików i pokręteł i pamięć, żeby je spamiętać i przywołać w odpowiednim momencie (połechtani?). Mam kilka książek o fotografii. Niektóre są właśnie o tym jak ustawić aparat, jak ustawić flesz itp..
Wasze zdjęcia, możecie te swoje EXIFy usuwać, możecie zostawiać. Ale NAPRAWDĘ amatora z małym przebiegiem obserwacja tych danych może sporo nauczyć o technikaliach. Podobnie jak poradniki Photoshopa gdzie krok po kroku widzimy jak określony efekt uzyskać. Znacznie to łatwiejsze niż metoda po omacku wykonywanych prób i błedów.

&

&

robin102
15-01-2016, 18:22
i w tej restauracji wierzysz w to co mówią, że świeża ryba w smażalni nad Bałtykiem jest złowiona godzinę temu w Bałtyku, a nie przyjechała z hurtowni mrożonek mieszczącej się w Kielcach :) Miej tolerancję i rób dużo zdjęć i to jest droga do zdjęć, a nie zaglądanie komuś w garnki ;)
powodzenia

2pompony
15-01-2016, 20:39
Sholay - niekiedy się po prostu nie zwraca na to uwagi. Ja na przykład exportuję z LRa zdjęcia, ale zmniejszam i robię ramki w Psie (mam do tego już akcję, więc robi mi się samo) - a produkt finalny do pokazania w sieci wypuszczam za pomocą komendy Save for Web, która to komenda samodzielnie, bez mojego udziału ogołaca jpgi ze wszelkich komentarzy, w tym również z EXIfa.

Ot, EXIF polega w boju niejako przy okazji - nie żeby go zabijać celowo, bo i z czego tu robić tajemnicę...

zoom2
15-01-2016, 20:51
Ot, EXIF polega w boju niejako przy okazji - nie żeby go zabijać celowo, bo i z czego tu robić tajemnicę...

robin102 reprezentuje myślenie tej grupy, która bardzo dba by przy okazji ten exif nie pozostał i dokłada dużej staranności by go usunąć.
A to zupełnie co innego niż to co opisujesz.

2pompony
15-01-2016, 21:43
Nie mam żadnej uwagi do zdjeć robina102 (bo kompletnie nie znam ani jego, ani jego zdjęć), ale jak ktoś robi tajemnicę z czasu naświetlania, to znaczy, że ma jakieś strasznie mizerne te tajemnice...

aries.mehehe
16-01-2016, 15:26
Ja mam ciągle z tymi EXIFami problem. Obecnie nie usuwam, ale... Przy eksporcie z Lightrooma dla części zdjęć usuwam lokalizację i część słów kluczowych (person info) - po prostu jak komuś robię zdjęcia, to wolę oddać bez tych danych, niż potem ktoś miałby jakieś kłopoty po wrzuceniu tych zdjęć na jakiś portal. Żyjemy w takich czasach, że komentarz pod zdjęciem "Mariola, wpadnę do Ciebie do Gdańska" może już napędzić niezłego stracha, a po co się ktoś miałby stresować (w Lightroomie umieszczam w słowach kluczowych m.in. imiona, poza tym zapisuję w zdjęciach lokalizację - czasem ogólną, czasem szczegółową z GPS loggera). Najgorzej, że do prywatnego archiwum wywołanych plików nie usuwam tych metadanych - kiedyś mi się na bank pomieszają. Tragedii raczej nie będzie, ale wolę minimalizować takie ryzyko.

Borat1979
23-01-2016, 13:04
I tak serwisy społecznościowe nawet takie typowo fotograficzne jak Instagram czyszczą każdy plik z wszelkich metadanych. Po wrzuceniu takiego pliku na facebooka czy instagram plik jest czyszczony do zera nawet z informacji o autorze. Z serwisów, z których korzystam jedynie flickr nie usuwa metadanych ze zdjęć.

jaś
23-01-2016, 17:03
exif niewiele daje, szczególnie w dzisiejszych czasach sam kiedyś zainteresowałem się ciekawym zdjęciami jednego takiego (dodam zagranicznego żeby nie było że coś u nas może być interesującego :mrgreen:) fotografa - myslałem sobie jak on to robi - jakby był exif to bym coś wiedział - że długi czas to widać było, raczej z ręki - nawet coś próbowałem zrobić podobnego ale jakos nie chciało wychodzić - dzisiaj wiem jak facet to robi (a ja nadal nie :) bo nie mam tyle luźnej kasy) i ... exif nic by mi nie dał
exify usuwam - nawet bez exifa różni ona... przepraszam pomyliło mi się - analizatorzy wypisują tak niestworzone bzdety począwszy od kątow widzenia i perspektywy (tego akurat w exifie bezpośrednio nie widać) że głowa mała - sam takiego pod zdjęciem kiedyś miałem twierdził że tego zdjęcia nie da się zrobić - pewnie nigdy nie miał tele w ręku - ale twierdził stanowczo :mrgreen: - exify usuwam - taki mam workflow - jeśli exif zostawiałby tylko czas, przesłonę to może bym zostawiał - ale zostawia tyle innych danych że nawet nie myślę tego prezentować - ale jak ktoś grzecznie pyta o parametry to grzecznie odpowiadam - w końcu nauka kosztuje więc jak ktoś jest zainteresowany to zapyta - to mały wysiłek i koszt