Zobacz pełną wersję : Metz 50 AF-1 nie chce zejsc z Nikona D90
andy royal1209
13-10-2015, 18:01
Witam.
Nie moge zdjac lampy z aparatu. Cos sie musialo w mechanizmie lampy, albo stopki aparatu (albo tu i tu) zablokowac i nie moge zdjac lampy z aparatu.
Pomocy.
Lampa mocowana jest do stopki kamery malym bolcem polozonym z przodu stopki lampy. Bolec zaopatrzony jest w sprezynke, ktora nie jest najlepszej jakosci- posiadacze lamp metz moga sprawdzic- po zdjeciu lampy, krecac sruba mocujaca nie dzieje sie nic- istnieje mozliwosc zablokowania lampy w aparacie. Zrezygnowal z niej metz, o ile sie nie myle, dopiero od modelu 58 af-2 w nim bolec wysuwa sie w trakcie ruchu sruby mocujacej. Nie ma algorytmu na usuniecie problemu, o ktorym piszesz- musisz igla probowac wepchnac bolec do lampy. Mozesz wyslac lampe z aparatem do producenta. Mozesz rozlozyc lampe na czesci.
Jestem posiadaczem Metza 50 AF-1 i sprawdziłem jak to działa, po zdjęciu lampy z sanek kręcąc pierścieniem blokady kołek blokujący chowa się lub wysuwa w zależności od położenia pierścienia, u Kolegi chyba coś się zepsuło.
Można odblokować kołek, czyli go wyciągnąć jeśli uszkodzeniu uległ pierścień, na poniższym zdjęciu wytłumaczę jak to zrobić.
Wskazana strzałką plastikowa zapadka jest na stałe połączona z kołkiem blokującym, podczas kręcenia pierścieniem powinna iść ku górze, jeśli nie idzie to należy tę zapadkę podciągnąć do góry przy pomocy cienkiego śrubokręta lub grubej igły czy agrafki, bolec zostanie zwolniony i lampę można ściągnąć z sanek.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/metz-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-1BUfcvGxIBQ/Vh1C4bH0Z5I/AAAAAAAAMAk/RRVKu7uvthQ/s1024-Ic42/metz.jpg)
andy royal1209
13-10-2015, 21:10
Jestescie jak zwykle nieocenieni i dokladniejsi niz google. Tam znalazlem tylko same ogolniki. Najpierw za rada "sufenta" pobawilem sie z igla, ktorej fragment utknal mi miedzy lampa i aparatem :oops: Pozniej juz poszlo z gorki: przy probach wycigniecia fragmentu igly ulamala mi sie zapadka sfotografowana przez "zgera". I to juz koniec zlych wiadomosci. Ulamana zapadka odslonila bolec, ktory zlaczyl nierozerwalnie :mad: lampe z aparatem, podciagnalem bolec i wyjalem lampe.
Jeszcze raz wielkie dzieki.
Mam jeszcze jedno pytanie. Uwazacie, ze tak uszkodzona lampe (poza tym incydentem bylem z niej mega zadowolony) serwis Metza naprawi mi za jakies chrzescijanskie pieniadze, czy lepiej zbierac na nowa (juz pewnie Nikona), a ta wystawic na ebayu jako uszkodzona, zeby zyskac chociaz ulamek funduszy na nowa? Pytam, bo przesylki w UK nie sa tanie, a serwis raczej kaze mi przyslac lampe, zeby oszacowac koszt naprawy. Przemknela mi przez glowe mysl, zeby zostawic ja tak jak jest, ale przyjdzie mi wlozyc cienki srubokret do torby z aparatem, poza tym czy to bedzie bezpieczne?
Naprawa polegałaby na wymianie stopki lampy, trudno powiedzieć za jaką kwotę, trzeba by zapytać w serwisie.
Mam rozumieć że ten fragment plastikowej zapadki miałeś już wcześniej ułamany? on ślizga się po pierścieniu i podnosi bolec i dlatego nie mogłeś ściągnąć lampy.
andy royal1209
13-10-2015, 21:45
Kiedy krecilem pierscieniem ta zapadka wisiala sobie bezwladnie, takie odnosilem wrazenie, ani sie podnosila, ani opadala. Mowie juz oczywiscie o sytauacji, gdy nie moglem zdjac lapmy z aparatu. Wczesniej nie mam pojecia, bo nie zwracalem na to uwagi. A kiedy z moja Druga Polowa mocowalismy sie ze szczypcami przy wyciaganiu peknietej igly udalo nam sie urwac ta zapadke. I moge powiedziec: na szczescie,bo nie mam juz lampy na aparacie, a o to mi chodzilo.
Napisalem wlasnie do serwisu o szacunkowa wycene naprawy, dolaczylem fotki.
Pozdrawiam i Dziekuje za pomoc.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.