PDA

Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] facet, gołąb, starsza pani i jej znajomi



Jai pur
09-10-2015, 19:46
//EDIT
BRAK ZDJĘĆ, wygasł zewnętrzny hosting. Zachęcamy do umieszczania zdjęć na hostingu forum.

sufenta
09-10-2015, 19:48
Ladnie. to nie jest zdjecie, ktore bym kupil, ale w kategorii street... bardzo ladnie. congrats!

wpkx
10-10-2015, 19:01
Kucharz, złodziej, jego żona i jej kochanek... - tytułem mnie zabiłeś. :)

Ale, Macieju, czy masz pozwolenie (oczywiście na piśmie) od tych wszystkich ludzi:
1. na sfotografowanie?
2. na publikację?

No bo wiesz... ;)

Jai pur
10-10-2015, 19:40
Kucharz, złodziej, jego żona i jej kochanek... - tytułem mnie zabiłeś. :)

Ale, Macieju, czy masz pozwolenie (oczywiście na piśmie) od tych wszystkich ludzi:
1. na sfotografowanie?
2. na publikację?

No bo wiesz... ;)

Takich filmów się nie zapomina, siedzą gdzieś w głowie, ale to luźna gra słów tylko...

a co do pytania, to chcesz mi chyba oglądalności na forum przysporzyć;)

Pienia
19-10-2015, 16:33
ja sie nie przychyle do pozytywnych komentarzy...zwykły pstryk...ani to "strit", ani nic...

Keek
20-10-2015, 00:21
ja sie nie przychyle do pozytywnych komentarzy...zwykły pstryk...ani to "strit", ani nic...

Moze to nie strit, ale co do zwyklosci - zwykle zdjecia zwykle latwo powtorzyc, a nie wydaje mi sie, ze faceci z golebiami w reku szwedaja sie czesto po miescie. To tak w kwestii formalnej.

Jai pur
21-10-2015, 19:56
ja sie nie przychyle do pozytywnych komentarzy...zwykły pstryk...ani to "strit", ani nic...

jak się odnieść do takiej "oceny", nie wiem - w sumie mi pochlebia, że nie zasługuje na miano "strita", gdyż coraz częściej nie kojarzy mi się z tym terminem nic wartościowego
ten nurt dryfuje w stronę bezrefleksyjnej fotografii nastawionej na równie bezrefleksyjnego odbiorcę,
facet z gołębiem nie może tu zabrylować, a i starsza pani też niewiele pomoże...

Alkinoos
22-10-2015, 00:04
ja sie nie przychyle do pozytywnych komentarzy...zwykły pstryk...ani to "strit", ani nic...


jak się odnieść do takiej "oceny", nie wiem - w sumie mi pochlebia, że nie zasługuje na miano "strita", gdyż coraz częściej nie kojarzy mi się z tym terminem nic wartościowego
ten nurt dryfuje w stronę bezrefleksyjnej fotografii nastawionej na równie bezrefleksyjnego odbiorcę,
facet z gołębiem nie może tu zabrylować, a i starsza pani też niewiele pomoże...

Powiem przekornie, że to jest "strit" i niech ktoś spróbuje udowodnić, że nie :razz: - bardzo chętnie wysłucham argumentów kolegi Pienia (jak znam życie pewnie się nie odezwie) ;).

Jai, co to jest 'bezrefleksyjna fortografia', jakieś przykłady?

Zdjęcie mi się podoba.

Jai pur
22-10-2015, 11:12
Jai, co to jest 'bezrefleksyjna fortografia', jakieś przykłady?



jestem w pracy i nie mam czasu, ale na szybko przykład

ten "pstryk" mi się podoba
http://www.equinoxgallery.com/artists/fred-herzog/art/19389

a ten jakby mniej
http://121clicks.com/wp-content/uploads/2015/02/pau_ll_buscato_street_photography_23.jpg

matbe
22-10-2015, 11:26
Piekne porównanie.

sufenta
22-10-2015, 11:41
zagdzam sie z kolega jai pur- fotografia "street" dryfuje, podobnie jednak jak wszystko. forma jest wazna, wazne jest aby bylo dziwnie, niezrozumiale, "grundzowo", "gotykowo", zeby dzieci mialy zrenice jak koty albo kozly a kozly na oltarzach sex robily z innymi kozlami. najwazniejszy jest tytul a jeszcze lepiej- tytul z wierszem whitmana (wersja dla znajacych angielski) lub poswiatowskiej (dla nieznajacych)- bez tego zdjecie jest niewazne. p.s. zdjecie z pierwszego linku jest pierwszej klasy.

Alkinoos
22-10-2015, 14:48
jestem w pracy i nie mam czasu, ale na szybko przykład

ten "pstryk" mi się podoba
http://www.equinoxgallery.com/artists/fred-herzog/art/19389

a ten jakby mniej
http://121clicks.com/wp-content/uploads/2015/02/pau_ll_buscato_street_photography_23.jpg

No ale wciąż pozostaje to uznaniowe. Przykład mówi jedynie o Twoich preferencjach, niewiele więcej...
A ja pytam bardziej o podstawy takiej typologii, jakieś założenia, wytyczne. Raczej nie pytam co się komu podoba, tylko dlaczego. Ale ok. To słabe miejsce na takie dyskusje.

Jai pur
22-10-2015, 15:55
No ale wciąż pozostaje to uznaniowe. Przykład mówi jedynie o Twoich preferencjach, niewiele więcej...
A ja pytam bardziej o podstawy takiej typologii, jakieś założenia, wytyczne. Raczej nie pytam co się komu podoba, tylko dlaczego. Ale ok. To słabe miejsce na takie dyskusje.

myślałem, że te przykłady odpowiednio spolaryzowałem, ale mogę napisać;
strit jest nazwą mylącą, wiadomo, że chodzi o człowieka w mieście - ja wolę, gdy zdjęcie pokazuje mi coś z tym człowiekiem związanego, mogą to być uczucia, działalność, interakcje międzyludzkie itd
fotografia, którą mniej sobie cenie, to taka wykorzystująca człowieka jak darmowego aktora w ulicznym cyrku,
nie wiem, czy tak jest jaśniej

Alkinoos
23-10-2015, 11:24
myślałem, że te przykłady odpowiednio spolaryzowałem, ale mogę napisać;
strit jest nazwą mylącą, wiadomo, że chodzi o człowieka w mieście - ja wolę, gdy zdjęcie pokazuje mi coś z tym człowiekiem związanego, mogą to być uczucia, działalność, interakcje międzyludzkie itd
fotografia, którą mniej sobie cenie, to taka wykorzystująca człowieka jak darmowego aktora w ulicznym cyrku,
nie wiem, czy tak jest jaśniej

Nie rozumiem dlaczego, strit miałby być nazwą mylącą, bo jeśli rzeczywiście chodzi o "człowieka na ulicy" to formuła jest pojemna i w niczym chyba Ci nie przeszkadza? Taka definicja wchłania różne typy fotografii, te nastawione na pokazywanie człowieka z jego uczuciami, interakcjami, działalnością, jak również te, które pokazują człowieka w jego przestrzeni, w tym co go otacza itd. (mniej go eksponując, sprowadzając do elementu krajobrazu), i pewnie jeszcze inne (bywa często, że wszystkie typy się przenikają). I pierwszy i drugi, i pewnie trzeci i enty typ, może skłaniać do refleksji, a może być estetycznym obrazkiem, impresją, albo jeszcze czymś innym.

Jeszcze wyjaśnijmy, bo nie wiem czy dobrze rozumiem: "refleksyjny" to skłaniający odbiorcę do refleksji, "bezrefleksyjny" odwrotnie :). Czyli przedstawianie uczuć, reakcji i inter, stanów ducha itp. na fotografii skłania widza do refleksji, a inny typ fotografii ulicznej nie skłania?

Drugie zdjęcie linkowane "zbudowane" jest na zasadzie anegdoty, skojarzenia, analogii, może jest słabsze, ale robienie zdjęć na takiej zasadzie nie wyklucza refleksyjności - jeśli już trzymać się tej nomenklatury.
Na marginesie; zobacz zdjęcie 19 z linku pierwszego, zasada konstrukcji jest podobna, analogia, skojarzenie, nierzadko ma to wydźwięk humorystyczny. Zasada jest uniwersalna.
W swoim portfolio też znajdziesz podobne konstrukcje ;).

Natomiast jeśli wyjaśnieniem wyrażenia (terminu?) "fotografia bezrefleksyjna" jest zdanie "to taka wykorzystująca człowieka jak darmowego aktora na ulicznym cyrku" to rzeczywiście niewiele to wyjaśnia. W sumie ten cyrk trochę fotografujesz, a tylko nazywasz go w inny sposób.
Inaczej: dla uchwycenia uczuć, interakcji, zachowań, grymasów itp. najlepiej nadaje się technika... pstrykania wszystkiego bez dbania o kompozycję, światło itp. Gest komponowania, układania, to wpisywanie człowieka - mniej lub bardziej - w nasz teatrzyk, może być cyrk. Zatem decyzja należy do autora; albo powiedzmy "czysty realizm" (to pewnie wymagałoby wyjaśnień ale mi się nie chce), albo kreacja (można mówić też o estetyzowaniu itp.). Dobrze jest to wypośrodkować, ale od cyrku trudno się odciąć, bo popada się w "zwykłe pstryki" ;). Więc dobrze jest trochę pajacować :D.

Jeszcze jedna kwestia; nie wiem czy warto w ogóle zastanawiać się, gdzie zmierza fotografia stritowa. Nawet jeśli ciąży ku czemuś, co jest niżej oceniane, to nie deprecjonuje fotografii stritowej jako takiej. Tak jak "romanse harlekinowe" i ich gigantyczna popularność, nie powodują obniżenia wartości powieści jako gatunku. Tak zawsze było, i tak będzie.

Pytam, by zwiększyć komunikatywność. Zupełnie niedawno ktoś napisał pod moim zdjęciem, że jest "kiczowato ukazane" czy jakoś tak. Okazało się, że kompletnie nie wie, co to jest kicz i z czym to się je, a na podparcie swojej tezy przytoczył jedno! zdanie z Wiki (chociaż jest tam nawet grubszy laborat). Kiedy podpytałem, wycofał się. Oczywiście pod moim zdjęciem można pisać, rozumiem, że komuś nie pasuje, jest słabe według kogoś itd. - absolutnie luzik. Ale niech wyraża się w sposób klarowny, za świadomością użytych słów.
Innymi słowy: chcę wiedzieć, co mam sądzić, jeśli ktoś nazwie moją fotografię bezrefleksyjną. Tylko tyle.

Koniec z laboratami.

Jai pur
23-10-2015, 12:47
Innymi słowy: chcę wiedzieć, co mam sądzić, jeśli ktoś nazwie moją fotografię bezrefleksyjną. Tylko tyle.

Wyjaśniłeś to wcześniej, możesz sądzić, że się myli, bo takiej fotografii nie ma;)

Dziękuję, że Ci się chciało - pod moim zdjęciem.
Oczywiście, że wyraziłem się nieprecyzyjnie, może dobór słów nieodpowiedni, ale tak się dzieje, gdy chcemy coś przejaskrawić, postawić na szali, przeciw czemuś zaprotestować.
Nie będę się odnosił do wszystkich kwestii, wydaje mi się to zbyt akademickie, tym bardziej, że spodziewałem się takich zarzutów. Że jest coś pomiędzy, że się przenika - oczywiście.
Że wszyscy gramy w tym cyrku - tak. Nawet więcej, bardziej pokazujemy siebie, niż to, co na zdjęciach...

Alkinoos
23-10-2015, 13:34
Martwi mnie tylko, że traktujesz dialog czy drobną polemikę jako zarzuty...
Sam nie wiem, czy warto dyskutować, czy lepiej ograniczać się do lubię/nie lubię, czyli załatwić temat niemal półsłówkami. Bo jak dłużej gadamy to staje się akademickie... Wychodzi, że wymiana myśli jest passe.
Niemniej w ogólnym rozrachunku "lajkuję" Twoje zdjęcia i nic już nie gadam :D.

Jai pur
23-10-2015, 16:14
Martwi mnie tylko, że traktujesz dialog czy drobną polemikę jako zarzuty...
Sam nie wiem, czy warto dyskutować, czy lepiej ograniczać się do lubię/nie lubię, czyli załatwić temat niemal półsłówkami. Bo jak dłużej gadamy to staje się akademickie... Wychodzi, że wymiana myśli jest passe.
Niemniej w ogólnym rozrachunku "lajkuję" Twoje zdjęcia i nic już nie gadam :D.

widzę, ze lubisz się skupić nad słowem, pomijając intencje
nie wierzę, że nie odczytałeś ich z mojej wypowiedzi, od której się zaczęła nasza rozmowa
czy lepiej półsłówkami, oczywiście nie, ale przegadanie tematu także mu nie służy, a jeśli miałbym szczegółowo się odnieść do wszystkiego, co napisałeś, to tak by się skończyło