PDA

Zobacz pełną wersję : Wizerunek pracownika ...



vid3
07-10-2015, 09:52
Co o tym myślicie ?

http://www.rmf24.pl/ciekawostki/news-stewardesa-dorabiala-jako-prostytutka-klientow-przyjmowala-w,nId,1899752
(http://www.rmf24.pl/ciekawostki/news-stewardesa-dorabiala-jako-prostytutka-klientow-przyjmowala-w,nId,1899752)

Chodzi mi o załączone zdjęcie do tematu artykułu.
Osobiście uważam to za (delikatne) przegięcie.

matbe
07-10-2015, 10:34
Ale o Co chodzi? Zdjęcie ze stocka.

Merde
07-10-2015, 10:46
Ale o Co chodzi? Zdjęcie ze stocka.
Chodzi o wykorzystanie wizerunku w mało korzystnym świetle. To przecież nie ta stewardessa/modelka się puszczała.

cezary-k
07-10-2015, 10:52
"Delikatne przegięcie" to bardzo delikatnie powiedziane. Pierwsze co się rzuca w oczy to tytuł, a następnie zdjęcie stewardesy. Wiele osób nie dostrzeże podpisu pod zdjęciem, informującym, że jest to zdjęcie ilustracyjne, a część, co to zobaczy, pewnie i tak nie zrozumie, o co chodzi.

Cooder
07-10-2015, 11:04
Ale o Co chodzi? Zdjęcie ze stocka.

Chciałbyś, żeby artykuł zatytułowany np. "Plaga włamań w Warszawie" zostało okraszone Twoim zdjęciem? Choćby i z dopiskiem "zdj. ilustracyjne"? Chyba raczej nie...

matbe
07-10-2015, 11:16
Chciałbyś, żeby artykuł zatytułowany np. "Plaga włamań w Warszawie" zostało okraszone Twoim zdjęciem? Choćby i z dopiskiem "zdj. ilustracyjne"? Chyba raczej nie...
Ale tam nie ma zdjęcia samej stuardessy, nie ma zbliżenia postaci, czy samej twarzy, niczego co by sugerowało że mowa dokładnie o osobie ze zdjęcia.

Cooder
07-10-2015, 11:47
Ale tam nie ma zdjęcia samej stuardessy, nie ma zbliżenia postaci, czy samej twarzy, niczego co by sugerowało że mowa dokładnie o osobie ze zdjęcia.

Żartujesz, prawda? Jedyna twarz widoczna na zdjęciu, to twarz stewardessy. Reszta to tylko włosy na czubkach głów.

Czy widząc zdjęcie w jakimś artykule nie zakładasz odruchowo, że ma ono jakiś związek z artykułem, który ilustruje? Inaczej czemu ma służyć taka ilustracja? Chcieli pokazać ludziom, jak wygląda stewardessa?

nimnull
07-10-2015, 11:54
Dla mnie żadna afera. Ile już wcześniej było artykułów o np. przemocy w rodzinie, narkomanii, problemach łóżkowych itp. opatrzonych zdjęciami ze stocków, z widoczna twarzą.
Zwłaszcza jeżeli licencja pozwala na wykorzystanie zdjęcia w takim kontekście.
Pozdrawiam Mirek

matbe
07-10-2015, 11:57
Żartujesz, prawda? Jedyna twarz widoczna na zdjęciu, to twarz stewardessy. Reszta to tylko włosy na czubkach głów.

Czy widząc zdjęcie w jakimś artykule nie zakładasz odruchowo, że ma ono jakiś związek z artykułem, który ilustruje? Inaczej czemu ma służyć taka ilustracja? Chcieli pokazać ludziom, jak wygląda stewardessa?
Zdjęcie świetnie ilustruje artykuł i tyle. Reszta to wyobraźnia.

RobertMiernik
07-10-2015, 12:54
Genialne :)
Prawo prawem ale juz widzę jak się tłumaczy babci przy wigilii...

Cóż taki zawód (modelki, nie stewardesy)

Merde
07-10-2015, 13:28
Dla mnie żadna afera. Ile już wcześniej było artykułów o np. przemocy w rodzinie, narkomanii, problemach łóżkowych itp. opatrzonych zdjęciami ze stocków, z widoczna twarzą.
Zwłaszcza jeżeli licencja pozwala na wykorzystanie zdjęcia w takim kontekście.
To nie takie proste.
Czym innym jest pozowane zdjęcie w bieliźnie lub z twarzą ucharakteryzowaną na pobicie, a czym innym niewinne zdjęcie stewardessy na pokładzie samolotu.

Dla przykładu weź sobie np. takie zdjęcie:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i.istockimg.com/file_thumbview_approve/67435439/6/stock-photo-67435439-exploring-together.jpg)

I wykorzystaj w artykule o pedofilu.
Dalej wszystko w porządku?

nimnull
07-10-2015, 13:41
To jest proste, przynajmniej dla mnie - nawet przez myśl mi nie przeszło, że modelka na zdjęciu jest tą konkretną osobą.
Merde pokaż mi taki artykuł, opatrzony zdjęciem takiego typu, gdybać to sobie można na różne tematy. Ale najczęściej zdjęcia są przynajmniej w minimalnym stopniu adekwatne do treści artykułu.
Pozdrawiam Mirek

Cooder
07-10-2015, 14:22
Ale najczęściej zdjęcia są przynajmniej w minimalnym stopniu adekwatne do treści artykułu.
Pozdrawiam Mirek

Na tym polega różnica zdań między nami. Dla Ciebie jest OK, jeśli "ilustracja" artykułu jest przynajmniej w minimalnym stopniu adekwatna do treści artykułu (wystarczy np, że zgadza się profesja dwóch poza tym kompletnie niezwiązanych ze sobą pań), a ja mam wrażenie, że w ten sposób ktoś próbuje robić ze mnie durnia.

Nawet jeśli taka praktyka jest zgodna z prawem, to dla mnie jest to po prostu gówniane dziennikarstwo. Bo co to zdjęcie wnosi do tekstu? Pokazuje, jak wygląda stewardessa, bo czytelnik w życiu nie widział żadnej? Równie dobrze można ilustrować artykuły o pedofilach zdjęciem wklejonym powyżej - dla tych wszystkich, którzy chcą (?) zobaczyć, jak wygląda dorosły mężczyzna dotykający dziecko.

Merde
07-10-2015, 14:27
To jest proste, przynajmniej dla mnie - nawet przez myśl mi nie przeszło, że modelka na zdjęciu jest tą konkretną osobą.
Tobie do głowy nie przyszło, ale może przyjść do głowy znajomym i rodzinie osoby widocznej na zdjęciu.
Daję głowę, że modelka nie przypuszczała w jakim kontekście to zdjęcie zostanie wykorzystane.


Merde pokaż mi taki artykuł, opatrzony zdjęciem takiego typu, gdybać to sobie można na różne tematy.
Ależ masz zdjęcie "tego typu" - zupełnie niewinne zdjęcie stewardessy na pokładzie samolotu wykorzystane w taki sposób, że osoba na nim uwidoczniona może poczuć się urażona/zniesławiona.


Ale najczęściej zdjęcia są przynajmniej w minimalnym stopniu adekwatne do treści artykułu.
Jak zdjęcie karetki pogotowia wykonane pod Kraków Arena ilustrujące większość wypadków na Onecie. Niezależnie od miejsca zdarzenia :-)

Tak dla rozluźnienia pośladków (pun intended) proponuję fragment serialu:


https://www.youtube.com/watch?v=iULTDFlcorI