Zobacz pełną wersję : Oświetlanie wesela
Witam.
Chciałbym zapytać fotografów ślubnych jaki jest wg. Was najlepszy sposób na świecenie na weselu?
Sam używam jednej lampy i odbitego światła, ale widzę, że coraz więcej fotografów rozstawia statywy.
Czy możecie mi powiedzieć w jaki sposób je rozstawiacie? I w jaki sposób najlepiej je zasilać? Czy wystarczą dwie lampy czy jeszcze oprócz tego macie trzecią na body?
Pozdrawiam
najlepsze jest swiatlo zastane... przy wydajnosci ISO z dzisiejszych matryc powinno sie zaprzestac produkcji lamp wszelkiego rodzaju, zeby nie psuc klimatu zdjec.
2pompony
01-10-2015, 14:21
Podziwiam niezachwianą - jak widzę - wiarę w ludzkość jaką wykazujesz przy zadawaniu takich pytań:
1. na tym forum,
2. skierowanych do ślubniaków, którzy jak wiadomo tylko wtedy powiedzą prawdę o swoim warsztacie, jak się pomylą a chcieli skłamać,
3. z nadzieją na odpowiedź, z której wyniesiesz jakąś korzyść.
Myślę, że na pewno dostaniesz odpowiedź z pełną instrukcją jak i co rozstawić, żeby robić zdjęcia mistrzowskie.
Kiedyś tak zrobiłem dla testu na jednym weselu, że ustawiłem gołą lampę gdzieś w kącie sali, a na sankach mialem lampę z CTO, żeby dorównać do temperatury barwowej sali. Efektem tego był niebieski (po ustawieniu odpowiedniego balansu bieli) strzał z wolnostojącej lampy na całą salę i sufit i "normalne" ciepłe światło odpowiadające do oświetlania ludzi na pierwszym planie.
Raz spróbowałem i wystarczy, mnie się efekty nie podobały i więcej tego nie robiłem.
Teraz mam na weselach lampę na sankach bez filtrów i odbijam światło za prawym ramieniem pod kątem 45 stopni. Nie niszczy klimatu jeśli jest odpowiednia moc lampy a dobrze też zamraża ruch. Coś takiego jak TU (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=198889&page=1011&p=3612009&viewfull=1#post3612009)
EDIT: Jak chcesz zamieszczę coś jak wyszło z tamtym kombinowanym dodatkowym światłem na statywie.
PanMarecq
01-10-2015, 19:26
Dobre pytanie :)
Myślę, że po prostu mają takie wyzwalacze na body którymi mogą sterować poszczególnymi lampami, i rozstawiają np. 3 lampy i np. jak robią pod światło jednej z nich to 2 wylączają itp. itd. myślę, że doszli do tego metodą prób i błędów, patrząc na zdjęcia niektórych zagranicznych fotografów wcale bym się nie zdziwił jakby mieli co wesele asystenta ;) bo efekty są rewelacyjne a nie sądze by ktoś wtak krótkim czasie, kiedy dzieją się ważne rzeczy miał czas na ustawianie lamp i jej mocy skupiając się na reportażu ;).
ja lubię bardzo zdjęcia bez lampy , pokazujące prawdziwe światło ale trudniej je zrobić.
DaroD300S
23-10-2015, 07:12
najlepsze jest swiatlo zastane... przy wydajnosci ISO z dzisiejszych matryc powinno sie zaprzestac produkcji lamp wszelkiego rodzaju, zeby nie psuc klimatu zdjec.
Taaak, sala oświetlona niebieskimi ledami leżącymi na podłodze i kilka świec na stołach. Powodzenia ze światłem zastanym.
Totalna bzdura z tym "tylko zastane"
Są sale gdzie D4 ze swoim pierdylion iso i 35 1.4 wymięka :-)
RomanZWrocławia
23-10-2015, 13:35
Jeśli potrzebowałem światła ratującego nieistniejące zastane używałem studyjnej lampy 500WS. To była moc wystarczająca, żeby nawet w bardzo dużych i wysokich salach złapać trochę drugiego planu. Do tego w miarę potrzeby lampa na sankach ( wiem to grzech ) odpowiednio zbalansowana moc jednego i drugiego światła i wio. Zazwyczaj lampa z czaszą skierowana była w sufit. Jeśli ten był przeźroczysty, totalnie czarny, lub dający koszmarną dominantę wtedy trzeba pokombinować.
Regulowanie mocy: kilka testów po rozstawieniu lampy, lamp i to wszystko. Nie używam pomiaru lamp zewnętrznych w TTL mimo iż mam taką możliwość. Zdarza się przy określonej budowie sali, że są duże różnice w różnych punktach - zapamiętujesz, że tu i tu przysłona np. 3,5 a tu musisz domknąć do 8. Wbrew pozorom całkiem proste
Jeśli lampa miała dodawać klimatu zdjęciom zazwyczaj była to lampa skierowana prosto w ludzi , ustawiona jako kontra do lampy na aparacie.
Na filmach zachodnich można podejrzeć fotografów pracujących z asystentem noszącym drugą lampę błyskową. Rozwiązanie doskonałe, o ile ten drugi dobrze rozumie jak jest jego rola, bacznie obserwuje głównego i na bierząco zmienia swoje położenie na linii fotograf - fotografowany motyw -światło dodatkowe
Wyzwalanie tylko radiowe - podczerwień ma zbyt mały zasięg i jest zawodna, fotocela - wszyscy inni błyskający na weselu będą również wyzwalali twoje lampy. Jakie radio - wg. mnie do takich zastosowań - wszystko jedno byle skuteczne. Ja mam jakiegoś chińczyka za 100 złotych. Jeśli chcesz targać flasha również w teren i jeszcze bez asystenta możesz pomyśleć o radiu z możliwości zmiany mocy z poziomu nadajnika w aparacie - mniej się nabiegasz. TTL - moim zdaniem zbędny.
Ustawienie lamp: trzeba myśleć. Wybieram sobie kierunek w którym będę fotografował, coś interesującego na drugim planie co będzie tłem do wykonywanych zdjęć i w tamtym miejscu zazwyczaj ustawiłbym lampy, żeby światło w miarę stamtąd do mnie wracało. Nie ma przepisu. jednego na wszystkie sale. Trzeba myśleć, zrobić kilka testów.
Statywy: najwyższe na jakie możesz sobie pozwolić i mocne, jeśli na szczycie ma być lampa studyjna. 2,5 metra to absolutne minimum
Przedłużacze - mam dwa 15 metrowe pomarańczowe, Rozdzielacze. Taśma do przyklejania przewodów do podłogi - KONIECZNIE - czasami będziesz musiał położyć przewód w miejscu przez który przechodzą ludzie - najlepiej zakleić go wtedy na całej długości
Ile lamp. Wg mnie jedna na statywie i druga na aparacie
Modyfikatory: czasza z wrotami, ew. parasolka transparentna
Moc lampy: ja miałem najsłabszą 500WS, ale nigdy nie błyskała pełną mocą. Wystarczy wg, mnie 400 lub 300WS
Teksty o niszczeniu nastroju... jakiego nastroju? Ciemnej nory ze zgaszonym światłem? Bez jaj. Podchodzę z szacunkiem do fotografowania w miejscach, gdzie widać czyjeś staranie o stworzenie klimatu za pomocą oświetlenia. Czy to właścicieli sali, lub zespołu muzycznego. Ale jeśli trafiam w ciemną d..ę to robię co mogę, żeby zdjęcia były przynajmniej poprawne technicznie. Z obserwacji: najbardziej histerycznie dbają o "nastrój" panie z kuchni. Może chodzi o to by weselnicy nie widzieli co mają na talerzach? Widziałem oddane zdjęcia jednego z dogmatycznych wyznawców "no flaszingu", autora/autorki obecnego na tym forum. Zdaje się z czołówki finansowej jeśli chodzi kasowanie klientów. Pech chciał, ze trafiła się sala tak dramatycznie ciemna, ceglane ściany i takież kopułowe niskie sufity.... To nie był dobry materiał. Żeby uniknąć zbędnej dyskusji: to nie jest argument żeby zawsze błyskać. Chodzi o to by mieć w torbie i takie narzędzie i umieć się nim posługiwać.
Błyskam kiedy chcę lub kiedy muszę, ważne żeby MYŚLEĆ jak, kiedy, po co i czy na pewno.
PS. A teraz pomyśl o kamerzyście trafiającym w taki ciemny kozi zakątek. Ci to mają prawdziwe wyzwanie.
michasacuer
25-10-2015, 08:53
Zależy czego oczekuje klient. Jeśli ma być ładnie można się bawić. Ale jeśli ma być wszystko widać, ciocie, wujkowie na dalszym planie to rozstawiam sobie dwie SB po dwóch stronach, odbijam w sufit + jeszcze jedna lampa na sankach. Przy naprawde ciemnych salach nie ma znaczenia czy jest filtr CTO czy nie. Blyski sa wystarczająco mocne by to przebić. Co do filmowania, raz byłem na sali gdzie przy Canonie C100 i f2.8 1/50 by jako tako to wyglądało bez doświetlania ustawiałem iso 16000. W takich sytuacjach by zejdc z iso lampa na kamerze wskazana. Zlinczujecie mnie, ale do filmowania jeśli tylko młodzi wyraża zgodę odbijam od sufitu halogeny 500w. Na salach w moim rejonie ciężko o klimat. A światła które wożą zespoły to śmiech na sali. Jakies kropki, lasery które bardziej przeszkadzają niż pomagają. Kręcę tak 70% zleceń i nikt nigdy sie nie skarżył na brak "klimatu".
Pozdrawiam.
Odświeżę temat, bo nie chcę zakładać nowego. Pytanie do osób, które fotografują wesela i doświetlają salę lampami błyskowymi:
Jaką polecacie wysokość statywów do lamp? Jakich statywów używacie?
Pytam, bo zamierzam dokupić 2 sztuki statywów. Myślałem o 300 cm, ale ostatnio widziałem reportaż, w którym gość używał 4 metrowych ;)
Kup większy zawsze możesz obniżyć statyw.
Wyższy wiąże się z większym wydatkiem, dlatego chciałem się dowiedzieć jak często przydaje się Wam wyższy niż powiedzmy 275 cm :)
lethal
Z całym szacunkiem - wiem, że każdy grosz się liczy, ale powiedz, ile zaoszczędzisz, kupując statyw niższy zamiast wyższego? 50 złotych? Mam na myśli oczywiście jakąś chińszczyznę, a nie np. Manfrotto czy Lastolite.
A lepiej "kijaszek obcieniać niż go później pogrubasić", prawda?
Dobrym wyjściem (i tańszym, i wygodniejszym, i bezpieczniejszym dla lamp oraz tańczących) są również klamry, które wraz z lampami możesz przypiąć w wielu ciekawych miejscach. Polecam, wielokrotnie sprawdziłem w sytuacjach bankietowo-weselnych.
Patrz link - takie coś Ci proponuję (mam i bardzo sobie chwalę):
https://www.fotoplus.pl/statywy/inne/JOYART-klips-z-glowica-kulowa-duzy
U Chińczyka za 3 "złote" ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.