Zobacz pełną wersję : Cyfryzacja tradycyjnych zdjęć
Witam
Pozostało mi sporo zdjęć po mojej zmarłem mamie. Chciałbym przenieść je do wersji cyfrowej. Proszę o porady z jakich firm/metod skorzystać, by zrobić to możliwie w jak najwyższej jakości i wierności względem oryginału. Każdy twierdzi, że to jego metoda jest najlepsza, a jeśli ktoś nie ma pojęcia na co zwracać uwagi to ciężko w krótkim czasie podjąć właściwą decyzję...
RobertMiernik
01-10-2015, 11:55
Nie napisałeś co to za zdjęcia.
Papierowe odbitki, czy negatywy? (małe/średnie/może jeszcze inne).
Jeśli to zdjęcia-zdjęcia czyli papier to zwykły 'płaski' skaner poradzi sobie z nimi bez problemu. Niestety może się okazać, że ich stan spowoduje konieczność przeprowadzenia retuszu a to już takie przyjemne nie jest. W każdym razie to najmniej problematyczny nośnik.
Gorzej jeśli to negatywy, bo wtedy w zależności od jakości jaką chcesz uzyskać, może się sprawa skończyć skanerem za 300 zł i szybkim uporaniem się z tematem (+ewentualny retusz na komputerze), albo skanery za tysiąc-dwa i dużo dłuższy czas pracy.
pioterkow
01-10-2015, 14:12
Witam
Pozostało mi sporo zdjęć po mojej zmarłem mamie. Chciałbym przenieść je do wersji cyfrowej. Proszę o porady z jakich firm/metod skorzystać, by zrobić to możliwie w jak najwyższej jakości i wierności względem oryginału. Każdy twierdzi, że to jego metoda jest najlepsza, a jeśli ktoś nie ma pojęcia na co zwracać uwagi to ciężko w krótkim czasie podjąć właściwą decyzję...
Witaj,
na początek kilka spraw:
Po pierwsze czy slajd/negatyw/odbitka?
Po drugie sprecyzuj co to jest to "sporo"?? Bo może być to równie dobrze 100 jak 10.000
Po trzecie napisz czego konkretnie oczekujesz pod względem jakości w jakiej rozdzielczośći, do jakiej wielkości ewentualnie w przyszłośći planujesz drukować/naświetlać te skany?
Jak określisz te 3 punkty to coś spróbujemy doradzić... :)
Pamiętaj też że niektóre firmy mają na swoich www tekst "PROFESJONALNE skanowanie" a tak naprawdę skanują na jakimś badziewiu z MM nie mając o tym pojęcia...
Pozdrawiam. Piotrek
To są zdjęcia już wywołane, na papierze. Myślę, że tak do 500 sztuk. Chciałbym, żeby przenieść to do wersji cyfrowej, tak by zachować najwyższą możliwą wierność. Będę je wykorzystywał do przeglądania na kompie, może jako tło pulpitu, wydruki pewnie maksymalnie wielkości A4 (ale raczej rzadko), może się zdarzyć jakiś pokaz slajdów (nie potrafię na ten moment określić jakiej to może być wielkości), planuję też zrobić sobie i rodzinie jakieś pamiątki na bazie zdjęć typu wisiorek itp. ale w tym wypadku raczej nie trzeba wielkiego formatu, tylko bardziej wysoką jakość.
Ktoś mi proponował usługi firmy skano.pl
To są zdjęcia już wywołane, na papierze. Myślę, że tak do 500 sztuk. Chciałbym, żeby przenieść to do wersji cyfrowej, tak by zachować najwyższą możliwą wierność. Będę je wykorzystywał do przeglądania na kompie, może jako tło pulpitu, wydruki pewnie maksymalnie wielkości A4 (ale raczej rzadko), może się zdarzyć jakiś pokaz slajdów (nie potrafię na ten moment określić jakiej to może być wielkości), planuję też zrobić sobie i rodzinie jakieś pamiątki na bazie zdjęć typu wisiorek itp. ale w tym wypadku raczej nie trzeba wielkiego formatu, tylko bardziej wysoką jakość.
Ktoś mi proponował usługi firmy skano.pl
Mimo, że zeskanowanie u siebie w domu około 500 zdjęć finalnie okaże się dość nudną robotą to wolałbym sobie kupić skaner i zrobić to samemu (można zacząć od najważniejszych zdjęć, robić to w kilka-kilkanaście dni itp.).
W cenie za usługę jaką podają na przywołanej stronie to wystarczyłoby na skaner i jeszcze sporo zostało. W dzisiejszych czasach skanera używa się rzadko to jednak posiadanie go stwarza różne ciekawe możliwości. Możesz sobie zeskanować fotki w dużo większych rozdzielczościach, wybrać tylko fragmenty zdjęć do zeskanowania itp. A w przyszłości kto wie - albo będziesz miał jeszcze jakieś zdjęcia, rzadką książkę itp. Urządzenie na siebie zarobi i nie będzie szkoda, że się go kupiło :)
Przy okazji. Nie jestem wprawdzie mocno na czasie (skaner mam ale kupiony xx lat temu :)) ale myślę, że do każdego urządzenia dają teraz software który zrobi te wszystkie profesjonalnie brzmiące korekty (jakie wymieniają w ofercie). Po prawdzie też wątpie by przy cenie około 1 zł za zdjęcie komukolwiek chciało się nad tym więcej posiedzieć. Ustawiają pewnie korekcję z automatu i leci.
czarny30
02-10-2015, 08:38
Ostatnio moja żona poprosiła mnie właśnie o cyfryzację zdjęć i przerobienie ich do sephi.
Ponieważ nie mam skanera musiałem sobie poradzić a zdjęcia też nie były wspaniałej jakości natomiast w zakładzie fotograficznym krzyknęli mi sporo kasy.
Zrobiłem to aparatem.
Wyszło tak
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/2-1.jpg
źródło (http://3.bp.blogspot.com/-5N1Ng4pxfUs/Vg4fJV6xieI/AAAAAAAAATM/9DHUIabQArU/s1600/2.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/4-1.jpg
źródło (http://4.bp.blogspot.com/-TBeW2xHa2Sc/Vg4fJSUHLoI/AAAAAAAAATI/ghEI19Kr5ik/s1600/4.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/DSC_0005JPG-1.jpg
źródło (http://2.bp.blogspot.com/-m6oqCK6c8ew/Vg4fJOkuWqI/AAAAAAAAATE/dWq_u3mfkRo/s1600/DSC_0005.JPG)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/10/DSC_0007JPG-1.jpg
źródło (http://4.bp.blogspot.com/-8oWMWMqTics/Vg4fOU9POZI/AAAAAAAAATc/RP1lMjbBgvQ/s1600/DSC_0007.JPG)
Arthass - a masz cyfrowy aparat? Bo możnaby spróbować sfotografować te zdjęcia. Nie powinno być wielkich różnic pomiędzy zdjęciami z przyzwoitej cyfry a z przeciętnego skanera. Tylko trzeba zadbać o światło (żeby na odbitkach nie było odblasków). Bo w labie za 500 skanów odbitek to Ci pewnie zawołają cenę z gatunku zniechęcających.
pioterkow
02-10-2015, 10:08
To są zdjęcia już wywołane, na papierze. Myślę, że tak do 500 sztuk. Chciałbym, żeby przenieść to do wersji cyfrowej, tak by zachować najwyższą możliwą wierność.
Ktoś mi proponował usługi firmy skano.pl
Za tę cenę jaką oni proponują to chyba bym się zdecydował na oddanie do skanowania. 500 sztuk to jest sporo upierdliwej pracy, nawet czysto manualnej z przekładaniem, naciskaniem guzika, czekaniem itp.
Za 500 PLN to wolałbym jednak to komuś oddać do zrobienia. Wiem o czym mówię bo często skanuje sam (oczywiście dużo mniejsze ilości).
Druga sprawa to jest taka że jeśli nigdy nie miałeś do czynienia ze skanerem to możesz nie osiągnnąć takiej jakości jak ludzie którzy mają jakieś pojęcie o skanowaniu.
Chociaż za 0,98 PLN od sztuki to bym na Twoim miejscu nie spodziewał się super jakości. Za 1 PLN nikt nie będzie siedział i korygował, za taką kwotę to większość firm nawet nie włączy skanera :) Wrzucą na automat i poleci całość....
Ja Ci nie polecę nikogo do skanowania z racji że skanuje sam.
Najlepiej zrób tak - wybierz kilka zdjęć (10 np.) i daj im na próbę do skanowania (najlepiej takich trudniejszych). Zobaczysz co Ci odeślą i zdecydujesz.
Możessz też wrzucić tu te skany i obejrzymy.
Pozdrawiam. Piotrek
czarny30
02-10-2015, 10:47
... Tylko trzeba zadbać o światło (żeby na odbitkach nie było odblasków). Bo w labie za 500 skanów odbitek to Ci pewnie zawołają cenę z gatunku zniechęcających.
Ja te swoje fotki robiłem w zupełnej ciemności żeby zminimalizować do minimum odblaski bo fotki były błyszczące.
Wszystko fajnie, ale nie mam czasu, umiejętności, ani ochoty robić tego sam przez kilkanaście dni. Już pomijając same zdjęcia mam sporo rzeczy do zrobienia w tym momencie. Skanera nigdy nie miałem i mieć chyba nie będę. Zwykle wystarczy mi aparat, a jak raz na rok się coś zdarzy to idę np. do biblioteki. Dlatego proszę o propozycje, gdzie to zrobić. Już nawet pomijam kwestie finansowe, bo te zdjęcia mają dla mnie emocjonalne znaczenie, którego nie da się przeliczyć na pieniądze.
Więc zrób tak jak napisał pioterkow
"Najlepiej zrób tak - wybierz kilka zdjęć (10 np.) i daj im na próbę do skanowania (najlepiej takich trudniejszych). Zobaczysz co Ci odeślą i zdecydujesz."
czarny30
02-10-2015, 13:58
Jezeli odpowiada ci to co zrobilem ze swoimi fotkami to zapraszam na email lub PW.
2pompony
02-10-2015, 14:24
Bardzo dużo (jeśli nei wszytko) zależy od materiału, na jakim są zdjęcia, znaczy od papieru. Są faktury, które wyjątkowo źle się oświetla i fotografuje, które lepiej skanować; dla odmiany są też takie, których sfotografowanie - przy odpowiednim przygotowaniu sobie stanowiska - to łatwizna i samograj, i wbrew pozorom idzie to lepiej i szybciej niż skanowanie. Będąc znany w okolicznej rodzinie z tego, że jestem nie tylko tzw. 'grafik komputerowy', ale też mam aparat z dużym obiektywem bywałem często proszony o tego typu przysługi, bo dzisiaj łatwiej pokazywać zdjęcia na telefonie, niż szukać po albumach.
Chcąc nie chcąc wykonując tego typu prośby spotkałem się z całym szeregiem upierdliwości przy skanowaniu; wbrew pozorom przy niesprzyjającym zbiegu okoliczności płaski skaner i zdarte zdjęcie to w efekcie więcej pracy dla operatora, niż sfotografowanie takiego zdjęcia na odpowiednio przygotowanym stanowisku. Z drugiej strony czasem choćby się człowiek popierdział z wysiłku, nie usunie przy fotografowaniu zdjęcia faktury papieru, która powoduje że osoba na zdjęćiu wygląda jak w ostatnim stadium ciężkiej ospy.
Nie mówię tego po to, żeby straszyć, tylko po to, żeby wyjaśnić, że często ludzie nie zdają sobie sprawy z jakimi problemami trzeba się zmierzyć, i z czego wynika ostateczna cena za taką usługę. I jakich sztuczek trzeba się imać. Ja na przykład doszedłem do tego, że musiałem nabyć malutką, pedalską, za to wściekle czarną parasolkę która robiła za murzyna, w której osobiście pomalowałem szprychy na czarno.
dawidsznurek
04-10-2015, 21:24
Ja kiedyś widziałem gościa który cyfryzował stare zdjęcia aparatem. Na słowo skaner buchnął śmiechem, mówiąc, że ten da bardzo słabą rozdzielczość, zaś stare zdjęcia jeszcze robione z kliszy mają bardzo wysokie rozdzielczości do których daleko cyfrówkom, a do dopiero skanerowi. Co więc zrobił? Ustawił aparat na specjalnym statywie (myślę, że można coś wyimprowizować) aparat ustawiony równo 90 stopni do podłoża z obiektywem zoomem, żeby nie bawić się z podnoszeniem i opuszczaniem statywu w zależności od formatu zdjęcia, po bokach machnął dwie lampy choć jeśli masz biały sufit to z powodzeniem możesz sobie odbić z jednej lampy, a że zdjęcia były z okresu przedwojennego i wojennego, to były już w kiepskim stanie i krzywe, tzn. zawijały się do środka, problem rozwiązał tak, że na zdjęcie kładł kawałek czystej szyby, ponoć są specjalne szyby nieodbijające światła, tzn. nie ma żadnych odblasków, poświat itd, aczkolwiek takie szyby podobno są ciężkie do dostania i bardzo drogie, więc miał zwykłą szybę (nie może być plexi bo za lekkie i się rysuje), a do tego nałożył na obiektyw filtr polaryzacyjny. Same zdjęcia zdjęć wykonywał na dużej przesłonie, nie pamiętam dokładnie ile, ale o ile się nie mylę f9-12. Efekt taki, że masz ostre zdjęcie o rozdzielczości 6000x4000, skaner dałby ci zależnie od formatu zdjęcia, ale o 1/4 tego nawet nie myśl. Co ciekawe, gość to robi odpłatnie i rzeczywiście drogo to wychodzi, aczkolwiek na takie 500 zdjęć trzeba trochę posiedzieć, strasznie czasochłonne zajęcie.
2pompony
04-10-2015, 22:05
I jest to najlepszy sposób, żeby pięknie sfotografować własne odbicie w szybie, nawet z filtrem polaryzacyjnym. Zachęcam do pójścia tą drogą, żeby poznać na czym polega problematyka całej sprawy.
Gość, który wybucha śmiechem na dźwięk słowa skaner i mówi coś o rozdzielczości musiał się zatrzymać na technice z lat siedemdziesiątych, ale to już tak poza konkursem.
http://www.promarketinc.com/catalog/scanners/iQsmart.pdf
Gdyby pouzywał to przestał by się śmiać. A podobnych jest jeszcze "kilka" Ale to kilka tys euro minimum. Aparatem jest sens robić jak zdjecia maja fakturę i chce się ja oddać, zachować. Jak nie to skaner.
Wszystko fajnie, ale nie mam czasu, umiejętności, ani ochoty robić tego sam przez kilkanaście dni. Już pomijając same zdjęcia mam sporo rzeczy do zrobienia w tym momencie. Skanera nigdy nie miałem i mieć chyba nie będę. Zwykle wystarczy mi aparat, a jak raz na rok się coś zdarzy to idę np. do biblioteki. Dlatego proszę o propozycje, gdzie to zrobić. Już nawet pomijam kwestie finansowe, bo te zdjęcia mają dla mnie emocjonalne znaczenie, którego nie da się przeliczyć na pieniądze.
Kilkanaście dni, powiadasz. Na 500 zdjęć!!! Przez kilkanaście dni to udało mi się doprowadzić do jako takiego "porządku" 5 (słownie: pięć) zdjęć z albumu mojego dziadka. Problem nie leży w skanowaniu czy fotografowaniu odbitek, ale w walce z kurzem, zagięciami, uszkodzeniami, odzyskiwaniem kolorów, szumowinami itp. Rację ma też kol. pioterkow. Za 1 zł to tobie zrobią zdjęcie zdjęcia i nic więcej.
RobertMiernik
05-10-2015, 04:49
Ludzie ale wypisujecie srtraszliwe rzeczy tutaj.
5 zdjec w kilkanascie dni?
Gdybys musial zyc ze skanowania to bys z glodu umarl chyba...
Autor ewidentnie nie ma ochoty za to ma pieniadze.
Wybierz sobie dwie trzy firmy, ktore maja akceptowalna finansowo oferte, wyslij im jak Ci juz proponowano kilkanascie zdjec i ocen czy efekty Cie zadawalaja.
Dodam tylko, ze do tego do czego chcesz uzywac skanow jesli odbitki sa ok wystarczy najgorsza aktualnie realna jakosc. A jesli zdjecia lezaly w wodzie 10 lat a pozniej na podlodze na strychu to i za 10 tysiecy ich do porzadku mie doprowadzisz.
Efekt taki, że masz ostre zdjęcie o rozdzielczości 6000x4000, skaner dałby ci zależnie od formatu zdjęcia, ale o 1/4 tego nawet nie myśl. czyli dla zdjęcia 15x10 centymetrów uzyskał niecałe 1100dpi - myślę, że co lepszy skaner ma to spokojnie, poza tym zamiast szyby mógł użyć zwykłej ramki jak przy analogowym naświetlaniu (zapomniałem fachowej nazwy), filtr polaryzacyjny to też kiepski pomysł dla aparatu ustawionego na wprost pod kątem 90st i dwoma lampami po bokach
Chyba źle mnie zrozumiałeś. Właśnie nie polecam OP własnoręczne poprawianie zdjęć, bo jest bardzo czasochłonne. I nie pisałem o skanowaniu, ale o naprawie zdjęć w Photoshopie. Skanowanie czy reprodukcja starego zdjęcia jest prosta w porównaniu z jego doprowadzaniem do zadowalającego stanu. Ze skanowania + naprawiania nie żyję, ale zapewniam Ciebie, że nie ma możliwości ślęczenia nad jednym zdjęciem kilkanaście godzin bez przerwy, trzeba dać odpocząć oczom. Stąd nie da się amatorsko naprawić 500 zdjęć w kilkanaście dni. Nawet profesjonaliści potrafią poświęcić kilka dni na restorację jednego zdjęcia. A koszt naprawy kolorowego zdjęcia z usunięciem przebarwień i uszkodzeń, to od ca 50 dol. w górę w USA. Jeśli nadal nie wierzysz, to polecam zagłębić się w książkę: http://www.amazon.com/Digital-Restoration-Start-Finish-photographs/dp/0240812085/ref=pd_sim_14_3?ie=UTF8&refRID=1MWFZCCJYVD1DY8C6VHN&dpID=51CrbP-xk8L&dpSrc=sims&preST=_AC_UL160_SR130%2C160_
W międzyczasie pojawił się post, więc muszę dodać, że to odpowiedź na post kol. Roberta.
2pompony
05-10-2015, 21:17
zwykłej ramki jak przy analogowym naświetlaniu (zapomniałem fachowej nazwy)
Maskownica.
Maskownica.o to to właśnie, się bawiłem tym jakieś 20-25 lat temu, miało więc prawo uciec z pamięci
RobertMiernik
07-10-2015, 02:53
Chyba źle mnie zrozumiałeś. Właśnie nie polecam OP własnoręczne poprawianie zdjęć, bo jest bardzo czasochłonne. I nie pisałem o skanowaniu, ale o naprawie zdjęć w Photoshopie. Skanowanie czy reprodukcja starego zdjęcia jest prosta w porównaniu z jego doprowadzaniem do zadowalającego stanu. Ze skanowania + naprawiania nie żyję, ale zapewniam Ciebie, że nie ma możliwości ślęczenia nad jednym zdjęciem kilkanaście godzin bez przerwy, trzeba dać odpocząć oczom. Stąd nie da się amatorsko naprawić 500 zdjęć w kilkanaście dni. Nawet profesjonaliści potrafią poświęcić kilka dni na restorację jednego zdjęcia. A koszt naprawy kolorowego zdjęcia z usunięciem przebarwień i uszkodzeń, to od ca 50 dol. w górę w USA. Jeśli nadal nie wierzysz, to polecam zagłębić się w książkę: http://www.amazon.com/Digital-Restoration-Start-Finish-photographs/dp/0240812085/ref=pd_sim_14_3?ie=UTF8&refRID=1MWFZCCJYVD1DY8C6VHN&dpID=51CrbP-xk8L&dpSrc=sims&preST=_AC_UL160_SR130%2C160_
W międzyczasie pojawił się post, więc muszę dodać, że to odpowiedź na post kol. Roberta.
Ostatniego akapitu chyba nie przeczytałeś.
Serio sądzisz, że mówiąc o naprawianiu zdjęć kolega myślał o rekonstrukcji na takim poziomie i jest gotowy wydać 500x50USD (25000)?
Pewno, że nie. To był tylko przykład.
pioterkow
11-10-2015, 08:48
Najlepiej zrób tak - wybierz kilka zdjęć (10 np.) i daj im na próbę do skanowania (najlepiej takich trudniejszych). Zobaczysz co Ci odeślą i zdecydujesz. Możessz też wrzucić tu te skany i obejrzymy. Pozdrawiam. Piotrek
Dziś mija już 10 dni od Twojego posta i każdy z nas forumowiczów chce Ci pomóc i dobrze doradzić.
Napisałem Ci 2 października pomysł który wydaje mi się najlepszy w tej sytuacji (powyżej cytat).
Nam na forum nie widząc tych zdjęć i nie wiedząc jakiej Ty oczekujesz jakości jest bardzo trudno coś konkretnego polecić.
Powtórzę: daj do 2-3 punktów skanujących z akceptowalnymi dla Ciebie cenami i terminami - i zobacz gdzie efekty najbardziej Ci pasują.
Pamiętaj że profesjonalne "poprawianie" starych zdjęć to koszty które mogą*sięgnąć kilkuset USD za szt.
Często są to BARDZO PRACOCHŁONNE retusze wymagające doświadczenia, wiedzy, sprzętu i czasu.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.