PDA

Zobacz pełną wersję : Instrukcja kupowania obiektywu



marek_bog
25-09-2015, 17:57
Cześć,

Trochę się naczytałem o procesie zakupu nowych obiektywów, że wybrany spośród iluś tam itp, że "ostra sztuka" itd. Ja nigdy tak nie kupowałem, po prostu szedłem do salonu, życzyłem sobie taki, czy inny, oglądałem go (obmacywałem inaczej mówiąc ;) ) i kupowałem. Wady techniczne - od tego jest gwarancja, niezgodność z opisem - również jest gwarancja lub rękojmia - sprzedawcy lub producenta.

Ale jak mam kupować, aby nabyć "ostrą sztukę"? Rozumiem, że do salonu mam przytargać swoje body, rozumiem, że mam zapiąć jeden lub kilka identycznych obiektywów, ale co dalej? Na jakiej podstawie mam określić, który jest ostry, który jest dobry (lepszy, najlepszy)? Wynikałoby z tego, że musiałbym się udać do salonu nie tylko z body, ale i z komputerem i jakimiś testowymi gadżetami, jeśli tak, to jakimi?

zgera
25-09-2015, 18:36
Tak jak piszesz w drugiej części postu, sam wyświetlacz aparatu jest za mały i trudno ocenić ostrość, ponadto potrzebne są jakieś plansze testowe i odpowiednie oświetlenie.
W sklepie trudno o warunki na spokojne wybranie dobrej sztuki, chociaż znam jeden taki sklep gdzie takie warunki do testowania są.
Poważne wady obiektywu można wykryć w sklepie, aczkolwiek wybranie najlepszej sztuki nie jest takie proste dla osób które nie mają w tym doświadczenia.

ck_dezerter
26-09-2015, 14:17
Witam,
W jednym ze sklepów w Krk jest plansza testowa i możliwość pooglądania próbnych fotek na sklepowym kompie (nie piszę gdzie żeby nie robić kryptoreklamy). Jak się tam kupuje, to się wie, czego się można spodziewać podczas testów w domu.
pozdrowienia!

2pompony
26-09-2015, 14:37
Wynikałoby z tego, że musiałbym się udać do salonu nie tylko z body, ale i z komputerem i jakimiś testowymi gadżetami, jeśli tak, to jakimi?

Kupuj w sklepach, gdzie obsługa rozumie co sprzedaje. Znaczy rozumie, że jak się kupuje obiektywy słynące raczej z rozrzutu jakościowego, to dobrym kupieckim zwyczajem jest pozwolenie na gruntowniejsze przebadanie danej sztuki albo wybór spośród kilku sztuk - a jeśli wybór, to przecież nei na podstawie stanu zachowania rogów pudełka... Jeśli obsługa nie idzie na rękę w takich wypadkach, nie wykazuje chęci pomocy w tej sprawie, ja bym się udał do sklepu, który jest bardziej przyjazny.

Weź pod uwagę, że do oceny ostrości nei jest potrzebne jakieś wyczynowe oprogramowanie, ani porządny monitor - nie oceniasz wierności oddania odcieni skóry ani niuansów wywoływania RAWów pod kątem dynamiki... Prosty podgląd jpga na monitorze laptopowym który jeszcze jakoś żyje powinien wystarczyć, żeby ocenić ostrość, ewentualne różnice lewa/prawa czy góra/dół. Jeśli w danym sklepie nie mają nawet takiej możliwości, albo boją się użyczyć monitora na 10 minut, to idź gdzie indziej, bo to źle świadczy o sklepie.

Ja od lat kupuję w tym sklepie w Krakowie, w którym jest plansza - i choć mają ceny dobre nie szukam po sieci tańszych o stówkę, bo zaufanie do sklepu też się liczy. Idę do nich, targuję się, czasem wytarguję jakiś mały rabat albo długopisik za darmo lub podobny gadżet, więćej z tego jest żartów niż prawdziwych negocjacji cenowych - ale za to w trakcie pozwalają mi na takie testy, jak potrzeba, żebym jako klient wyszedł zadowolony.

I nie przychodzę do nich z komputerem. ;)

notdot
26-09-2015, 15:12
Też znam w Krakowie jeden sklep gdzie ostatnio byłem dwa razy po co najmniej 30 minut, kilka obiektywów zapinałem na body, ja i sprzedawca zrobiliśmy łącznie chyba ze 100 zdjęć na różnych ogniskowych i przysłonach, ustawieniach, robione w sklepie i na zewnątrz, nawet całkiem inne szkło "wzorcowe" podpięliśmy, żeby móc porównać nowinkę do szkła znanego nam dwojgu, do tego dużo rozmowy a właściwie wymiany poglądów.
To jest dobry sklep.
A jak idziesz do takiego media czy innego marketu to niestety, zero obsługi sama sprzedaż

tomek67
26-09-2015, 15:25
http://www.lensrentals.com/

Na tej stronie jest sporo artykułów o powtarzalności różnego typu obiektywów.
To chyba jedyna strona na świecie, która gdy testu jakiś model obiektywu to na ogół sprawdza parametry z ...10 egzemplarzy.
Wiele nowych nawet tanich obiektywów jest bardzo dobra pod względem powtarzalności.
Np. Canon 50mm 1.8 STM

zoom2
26-09-2015, 15:39
i zabierz ze sobą statyw , na wypadek gdyby nie mieli w sklepie.

pioterkow
27-09-2015, 13:55
Zawsze mnie zdumiewał ten rozrzut w parametrach.
O ile jeszcze w przypadku obiektywów z najniższej półki można jeszcze to jakoś zrozumieć to w szkłach profesjonalnych takie odchyłki jakościowe nie powinny mieć miejsca.
Jakaś paranoja wybierać jeden obiektyw z kilkunastu... :(
Jedyna opcja to kupować w sklepie w którym personel zna się na tym co sprzedaje i pozwoli przepstrykać kilka szkieł.
Chcociaż z drugiej strony jeśli pozwalają każdemu tak testować obiektywy i robić X zdjęć to powinni sprzedawać to jako używki a nie jako NOWE...

2pompony
27-09-2015, 14:06
A nie paranoja, że VW wypada świetnie w testach spalin nie dlatego, że świetny, tylko ze firma oszukuje? Jakby ktoś powiedział kwartał temu, ze taki koncern bawi się w tworzenie oszukańczego softu - większość by powiedziała, że to teorie spiskowe wyssane z palca...

Po prostu świat produkcji schodzi na psy, producenci wychowują sobie nowe pokolenia konsumentów niezważających na podstawową jakość i łykającą wszystko jak leci. I zawsze znajdzie się jakaś grupa fanboyów (nawet tu na forum była ich liczna grupa) mówiąca, że jak aparat pluje olejem, to przecież nic złego, że jak samodzielnie produkuje kurz w komorze lustra to nic wielkeigo, wystarczy podmuchać, jak ma losowy AF to wina usera, jak lampa się przegrzewa to należy jej inaczej używać, i tak dalej, i tak dalej...

Za czasów D80, D200 plucie olejem było uważane na wadę sprzętu. Minęło paręlat, przyszedł D600 i okazało się, że to już nei jest wada, a była całkiem spora grupa, która mówiła, że w ogóle nie ma sprawy, dopóki nie wmieszał się rząd Chin i prawnicy ze Stanów...

Spokojnie, minie parę lat i nie takie numery będą przechodzić, jak wybieranie spośród 10 obiektywów. Oby tylko takie problemy były...

pioterkow
27-09-2015, 14:13
Zgadam się z Tobą że produkcja schodzi na psy i ogół konsumentów nie zwraca uwagi na jakość.
Ale przyznasz że sprzęt dla tzw. "profesjonalistów" nie powinien mieć takich różnic pomiędzy tymi samymi modelami.
Profesjonalni fotografowie jednak zwracają uwagę na jakość sprzętu na którym pracują i sytuacja że musisz wybierać "jeden z dziesięciu" jest moim zdaniem paranoją.
Bardzo podważa to zaufanie do marki i jej produktów...

zoom2
27-09-2015, 14:13
bombel, czyżbyś sugerował , że za te kilka lat normą będzie przychodzenie do sklepu z własnym śrubokrętem by podokręcać luźne śruby ?

2pompony
27-09-2015, 18:11
Nie, sugeruję, że za parę lat trzeba będzie wybierać spośród dziesięciu puszek D850 (czy jaki tam numerek będą miały), żeby wybrać tę obarczoną jak najmniejszą ilością wad. Bo to, że na poziomie D3500 będą rozrzuty jak dziś w najtańszych obiektywach jest dla mnie jasne jak słońce. A na poziomie jednocyfrowym będzie rozdzielenie: D7E (od Entusiast) i droższy o 15 tysięcy D7P (od Professional). Muszę tłumaczyć, która seria będzie bez rozrzutu jakościowego?

Drugą drogą będzie wprowadzenie subskrypcji. Płacisz co miesiąc - masz sprawny AF, nie płacisz - AFa nie ma, ewentualnie masz szczątkowy tylko na jednym, środkowym polu. I wtedy też odezwą się fanboye, którzy powiedzą, że przecież dawniej nie była AFa, a ludzie zdjęcia robili, a w ogóle te całe 39 pól jest niepotrzebnych, bo jedno też starczy.

zoom2
28-09-2015, 00:20
bombel nie kracz bo to się może sprawdzić

2pompony
28-09-2015, 02:14
Heh, ja nawet wiem, jak to będzie wyglądać... Aparat, hardware - każdy będzie musiał sobie kupić sam. Podobnie, jak dziś komputer. Zaś abonament będzie wyłącznie ('wyłącznie', he he) na obsługujący go software - też podobnie, jak rewolucyjnie wymyśliło to Adobe z własnymi programami. I co niektórym nadzwyczajnie się podoba.

Nie widzę powodu, żeby tylko Adobe miało w ten sposób zarabiać. A co to, Nikon nie produkuje software'u w swoich zabawkach? Też to wprowadzą, spokojna głowa, wymaga to tylko uzgodnień z resztą branży, żeby ta reszta nei stawała okoniem, tylko weszła w pomysł w miarę w tym samym czasie. Zobaczymy, ile ludzi się z tego ucieszy i jak będą radość z tego powodu argumentować.

d_an
28-09-2015, 06:58
Oj tam, nie wpadajcie Panowie w paranoję. Pamiętam 10, może 11 lat temu hasło Canon 300 D pierwsza lustrzanka cyfrowa poniżej 6 000 zł. Ceny spadły, produkcja jest na wielokrotnie większą skalę, więc na kontroli jakości musiało się to odbić (zwłaszcza tak wielki spadek cen). Coś za coś. Problem zresztą nie jest nowy - pamiętam ładnych 7-8 lat temu ostre używki jasnych tamronów chodziły drożej niż nowe "niepewne" sztuki. Powiedziałbym nawet, że w przypadku tamrona czy sigmy sprawa się znacznie poprawiła -silniki af są znacząco celniejsze, jest też o wiele więcej możliwości mikroregulacji itp.

FelTom
28-09-2015, 08:14
A nie paranoja, że VW wypada świetnie w testach spalin nie dlatego, że świetny, tylko ze firma oszukuje? Jakby ktoś powiedział kwartał temu, ze taki koncern bawi się w tworzenie oszukańczego softu - większość by powiedziała, że to teorie spiskowe wyssane z palca...

Po prostu świat produkcji schodzi na psy, producenci wychowują sobie nowe pokolenia konsumentów niezważających na podstawową jakość i łykającą wszystko jak leci. I zawsze znajdzie się jakaś grupa fanboyów (nawet tu na forum była ich liczna grupa) mówiąca, że jak aparat pluje olejem, to przecież nic złego, że jak samodzielnie produkuje kurz w komorze lustra to nic wielkeigo, wystarczy podmuchać, jak ma losowy AF to wina usera, jak lampa się przegrzewa to należy jej inaczej używać, i tak dalej, i tak dalej...

Za czasów D80, D200 plucie olejem było uważane na wadę sprzętu. Minęło paręlat, przyszedł D600 i okazało się, że to już nei jest wada, a była całkiem spora grupa, która mówiła, że w ogóle nie ma sprawy, dopóki nie wmieszał się rząd Chin i prawnicy ze Stanów...

Spokojnie, minie parę lat i nie takie numery będą przechodzić, jak wybieranie spośród 10 obiektywów. Oby tylko takie problemy były...

Trafnie ujęte. Kwintesencja problemu.
Firmy "wychowują" sobie bezmyślnych klientów.

Oprócz wspomnianych przez Ciebie zjawisk dochodzi w fotografii zjawisko znane z rynku samochodowego.
Kiedyś najniższym modelem, w najglosniejszej obecnie firmie, byl Pasat... Później wszedł Polo... Teraz jest Lupo... Ktoś, kto zawsze kupował np Pasata... Kiedyś było to mniejsze auto... Ale z modelu na model jest coraz większe i coraz droższe...
Tak od niedawna poszli producenci foto. Seria D5000 była najniższa i najtańsza, wrzucili kolejną - D3000, zaś wykastrowane D5X00 poszybowaly do cen dawnego D90... Są klienci, którzy cieszą się jak dzieci, mimo, że posiadają coś wykastrowanego, choć kiedyś mogliby w tej cenie mieć aparat z półki wyżej, z wieloma udogodnieniami...

Żeby nie nadeszły czasy, kiedy człowiek idąc do sportowego, będzie spędzał tam godzinę, szukając okrągłej piłki ;)

Stąd edukacja nieświadomych użytkowników leży w interesie nas wszystkich, wbrew tendencjom wprowadzonym przez koncerny. Wątek o problemach D7000, był swego rodzaju testem na inteligencję dla użytkowników. Od tego modelu zaczęło się badanie Nikona, ile ich klienci są w stanie bubli zaakceptować.

Autorze wątku, koledzy doradzili Ci już dobrze. Jeżeli nie masz takiego sklepu w okolicy, jest jeszcze możliwość wybrania się z aparatem i podpięcie obiektywów... Aby w domu na spokojnie wszystko obejrzeć... Zapisując wczesniej nr seryjne tego, co testowales...

Powodzenia

kri-kri
28-09-2015, 08:49
Obawiam się że "klienci" "wychowują" się sami...... I prawdą jest że dział foto wyjątkiem nie jest. Ale to już jest insza inność.

PS

Okrągła piłka do rugby ? Eeeee straszysz.

demona
28-09-2015, 09:32
Temat dla mnie na czasie ostatnio. Naczytawszy się internetów miałam lęk przed zakupem, zakończony dołem fotograficznym, z poczuciem, że zakup obiektywu mnie przerasta;) W związku z tym przez 3 tyg nie zrobiłam ani jednego zdjęcia :torba na głowie:
W końcu przełamałam się i zakupiłam obiektyw na forum. Zobaczymy:)

pioterkow
28-09-2015, 10:10
Najgorsze co można zrobić to wczytywać się w tzw. "testy" sprzętu robione przez różnych mistrzów internetu które można generalnie o kant d... potłuc.
Ciesz się obiektywem, rób zdjęcia i nie zaczytuj się w "testach" bo szkoda czasu i oczu przed monitorem.
Lepiej wybrać się w plener z aparatem.
Życzę Ci udanych zdjęć i radości z fotografowania :)
Pozdrawiam. Piotrek

marek_bog
28-09-2015, 11:03
Dzięki wszystkim, już mi się trochę rozjaśniło. Nie chciałbym się w salonie ośmieszyć przychodząc ze zbytnimi gadżetami, które niewiele wniosą poza uśmieszkiem sprzedającego. Z drugiej strony jak już kupuję, to chcę kupić to, za co płacę, a nie jakąś namiastkę.


Witam,
W jednym ze sklepów w Krk jest plansza testowa i możliwość pooglądania próbnych fotek na sklepowym kompie (nie piszę gdzie żeby nie robić kryptoreklamy).
pozdrowienia!

Masz na myśli salon, który obecnie ma urodziny, czy ten "obok"? ;)

rybuuu
28-09-2015, 11:26
Dzięki wszystkim, już mi się trochę rozjaśniło. Nie chciałbym się w salonie ośmieszyć przychodząc ze zbytnimi gadżetami, które niewiele wniosą poza uśmieszkiem sprzedającego.

No to sprawa też się rozjaśnia na tym polu, bo skoro obsługa Cię wyśmiewa, to pora zmienić sklep. ;)


Temat dla mnie na czasie ostatnio. Naczytawszy się internetów miałam lęk przed zakupem, zakończony dołem fotograficznym, z poczuciem, że zakup obiektywu mnie przerasta;) W związku z tym przez 3 tyg nie zrobiłam ani jednego zdjęcia :torba na głowie:
W końcu przełamałam się i zakupiłam obiektyw na forum. Zobaczymy:)

Ooooj, mam to samo nie raz, i zawsze chcę mieć 100% pewności, że pieniądze wydam rozsądnie, i to wszystko ok, dopóki nie zahaczam o obsesję. Kończy się na tym, że siadam w kąt i zaczynam myśleć "a może zrobić sobie otworek w kartonu po butach i nim robić zdjęcia, w końcu ten sprzęt nowy to mi chyba nie jest aż tak potrzebny...". :D Faktycznie można wpaść w paranoję. Zwłaszcza, że to, co jednemu przeszkadza jest u jednego atutem. Na przykład rozmowy na temat nikonowej 50mm. Ileż ja się naczytałam o 1.8 G i 1.4... i szlag mnie trafiał, bo jeden rozpływał się nad bokehem w 1.4, a drugi nazywał to strasznym mydłem. Googlanie niestety nie pomaga (w pewnym momencie zaczyna to działać jak zastępowanie sobie lekarza autodiagnozą z bazowaniem na objawach ludzi z for), trzeba po prostu ruszyć tyłek i wziąć sprzęt do ręki, a najlepiej to go zwyczajnie potestować i w razie porażki się wystawić ze szkłem na allegro. ;D

2pompony
28-09-2015, 13:32
Masz na myśli salon, który obecnie ma urodziny, czy ten "obok"? ;)

A co tam, ja powiem otwartym textem, tym bardziej, że rzetelność sklepu uzasadnia jego zarekomendowanie; ani mi on brat ani swat, ale po prostu lubię u nich kupować, bo jeszcze się nei zawiodłem, a sprzęt foto lubię kupować uważnie i bez wyrzucania pieniędzy w błoto. Chodzi o sklep na Studenckiej 6 w Krakowie, nazywa się Foto-Plus.

Jak mogą, to idą na rękę, nie wydziwiają, jak się chce pomocy, to jej udzielą - jak to mówią, są do pogadania.

marek_bog
28-09-2015, 14:34
Chodzi o sklep na Studenckiej 6 w Krakowie, nazywa się Foto-Plus.

Jak mogą, to idą na rękę, nie wydziwiają, jak się chce pomocy, to jej udzielą - jak to mówią, są do pogadania.

Wielkie dzięki. Też ten sklep lubię i w zasadzie tylko tam kupuję. Rzecz w tym, że obiektywy ostatni raz u nich kupowałem 5 lat temu, teraz się przymierzam do kolejnych zakupów i staram się rozeznać temat, bo w tym czasie mogło się sporo pozmieniać.
Ps. też zauważyłem, że idą na rękę i można nieco negocjować ceny (zwłaszcza przy płatności gotówką) :)