PDA

Zobacz pełną wersję : Zdjęcia analogowe.



MorgothV8
25-09-2015, 16:32
Witam, szukałem tematu podobnego, ale nie znalazłem, jakby co proszę o przeniesienie.

Zdjęcia z kliszy po zeskanowaniu, filmy Kodak TMax 400 (bez filtra lub żółty) i Ilford Infrared (z filtrem IR 720 nm):

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/fn69ee-2.jpg
źródło (http://i61.tinypic.com/fn69ee.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/333kbp4-2.jpg
źródło (http://i58.tinypic.com/333kbp4.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/2v1876s-2.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/2v1876s.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/2nb94qt-2.jpg
źródło (http://i59.tinypic.com/2nb94qt.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/23w1gm9-2.jpg
źródło (http://i62.tinypic.com/23w1gm9.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/242wr9j-2.jpg
źródło (http://i61.tinypic.com/242wr9j.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/2mo9vf6-2.jpg
źródło (http://i61.tinypic.com/2mo9vf6.jpg)

RobertMiernik
25-09-2015, 16:59
Panie za taki 'dom publiczny' w ciemni to się należy batożenie.

Jeśli to łazienka, to spróbuj gorącą wodą, zaparować całe pomieszczenie przed suszeniem filmów.

MorgothV8
25-09-2015, 17:53
Yyyyy... ja tych filmów nie wołałem, wołała Warszawa, a zeskanował Mikołaj :)

PiciuD300
25-09-2015, 19:13
Dużo kurzu w tej Warszawie, albo u Mikołaja. Zdjęcia maja urok analogu.

MorgothV8
25-09-2015, 19:26
Kurz.... spoko, wycinałem sam klatki, wiadomo w domu, do tego to srebrowy B&W czyli bez ICE, generalnie stety/niestety wszystkie moje skany są takie.
Mikołaj raczej nie winny, Warszawa? Sam nie wiem, obstawiam, że po prostu film jednak się kurzy..... no i mi akurat to wcale nie przeszkadza.

PiciuD300
25-09-2015, 19:36
Mi też kurz nie przeszkadza. Jest po to, żeby był, ale miejscami jest go za dużo. Niemniej jednak jest to rzecz drugorzędna.

szelas
26-09-2015, 19:43
Co do syfu na zdjęciach, dla mnie to po prostu niechlujstwo i tyle. Co innego paprochy a co innego porysowany 100 letni negatyw (ten drugi przypadek jest akceptowalny)


Witam, szukałem tematu podobnego, ale nie znalazłem, jakby co proszę o przeniesienie.


Odniosę się jeszcze do cytowanego wyżej zdania. Był kiedyś taki wątek (Analogowi ortodoksi), który miał chyba z milion postów i jeszcze więcej zdjęć. Na podstawie fotek z tamtego wątku powstało kilka albumów papierowych (tu w wersji cyfrowej http://www.analogowiortodoksi.pl/forum/viewforum.php?f=30). Niestety wątek został uwalony..... bo tak! - zdaje się, że argumentem była zbyt duża aktywność publikujących w owym poście ;)

EDYTA: Powstało jeszcze wydawnictwo elektroniczne o nazwie AORTA - http://aortamag.pl/ :) również zainicjowane przez ludzi z wątku AO

pioterkow
26-09-2015, 20:33
Witam, szukałem tematu podobnego, ale nie znalazłem, jakby co proszę o przeniesienie.
Zdjęcia z kliszy po zeskanowaniu, filmy Kodak TMax 400 (bez filtra lub żółty) i Ilford Infrared (z filtrem IR 720 nm):

To pierwsze zdjęcie (ze zbożem) wygląda trochę tak jakby na górze (z lewej i głównie środek) jakieś bakterie albo grzyb wżarł się w emulsję.
Miałem tak z negatywem ponad 15 letnim który nie był przechowywany we właściwych warunkach. Na niektórych klatkach właśnie taki "osad" :sad:
Ale na pozostałych zdjęciach generalnie dużo śmieci... Chyba prościej jeszcze raz zeskanować niż się bawić w czyszczenie...
Zdjęcia fajne - klimat filmu ;)
Pozdrawiam. Piotrek

RobertMiernik
26-09-2015, 21:45
Kolega chyba na bieżąco z historią AO bo na ortodoksach go widuję;)

W każdym razie, jeśli chodzi o filmy, niestety koszmar - czysto technicznie oczywiście. Jeśli chcesz zobaczyć jak powinien wyglądać film to zabierz negatywy i wpadaj, po godzinie sam będziesz wołał filmy bez dwóch paprochów i skanował bez czterech ;)

MorgothV8
27-09-2015, 10:21
Znczy chciałbyś mnie laika nauczyć gdzieś sztuki - oczywiście nie za darmo? :P

RobertMiernik
27-09-2015, 10:25
A nawet i za darmo (w końcu, kto by butelczynę marną jako opłatę traktował ;P) nie będziesz pierwszy i nie ostatni ;-)

Wołanie cz/b jest proste jak konstrukcja cepa a gwarantuję, że kurzu będzie mniej.

zoom2
27-09-2015, 10:41
A koreks to jeszcze można gdzieś kupić ? A może szkoła przetrwania i nauka wywoływania filmu małoobrazkowego w talerzu? Kto nie przeżył (nie wywołał) wiele stracił.

pioterkow
27-09-2015, 12:11
A koreks to jeszcze można gdzieś kupić ? A może szkoła przetrwania i nauka wywoływania filmu małoobrazkowego w talerzu? Kto nie przeżył (nie wywołał) wiele stracił.
Na szczęście można :)
Allegro, Sklep czarno-białe itp. wystarczy wrzucić w google "koreks" :)
Pomimo że niestety sztuka wywoływania jest już w zaniku można kupić kompletne wyposażenie ciemni (często za śmieszne pieniądze).

MorgothV8
28-09-2015, 07:00
No to naprawdę się kiedyś zgadamy.
Bo od pewnego czasu planuję spróbować sam, no ale niestety czasu właśnie brak.
Tutaj naprawdę nie mam wpływu.
Robię rolkę,wyjmuję film (chyba, że wtedy jakoś mogę uniknąć kurzu), rolka trafia do labu, lab wysyła do Warszawy (bo nie wołają cz-b w Mińsku Maz.).
Rolka wraca wywołana, wybieram jakie klatki mnie interesują i to wszystko leci na skanowanie do Brzegu.
Potem wraca, mój wkład to tylko samo naświetlenie filmu w aparacie.

szelas
28-09-2015, 07:52
Tutaj naprawdę nie mam wpływu.


Tu się z Tobą nie zgodzę. O ile nie masz wpływu na proces wywoływania i skanowania oraz warunki w jakich jest to robione, to jak już dostajesz gotowe pliki to istnieje jeszcze retusz, choćby w darmowym gimpie.

pioterkow
28-09-2015, 12:24
Jeśli sam nie wywołujesz negatywów to musisz mieć naprawdę zaufaną osobę która robi to bardzo starannie i "jak dla siebie".
Skanowanie niby można zawsze powtórzyć ale najważniejsze żeby nie zniszczono twoich filmów podczas przygotowania do skanowania i po nim.
Widziałem już filmy w opłakanym stanie oddawane przez "skanerzystów". Zawsze warto zwracać uwagę w jakim stanie materiał wraca do Ciebie, czy nie ma rys, paluchów itp.
Ja kiedyś nie wyobrażałem sobie żeby oddać materiał w czyjeś ręce do wywołania, teraz to różnie bywa ale zawsze jest jakiś procent obawy że coś się popsuje.
Skanuje na szczęście u siebie więc drugi powód do ew. zawału serca mam z głowy... :)

MorgothV8
28-09-2015, 12:30
A retusz owszem możliwy, o tym zupełnie zapomniałem, generalnie wrzuciłem to co dostałem ze skanera.
Jak znajdę chwilę czasu to wybiorę się do Roberta do warszawy z kilkoma butelkami i filmami... chcę spróbować własnych sił na wołaniu filmu...

pioterkow
28-09-2015, 13:02
A retusz owszem możliwy, o tym zupełnie zapomniałem, generalnie wrzuciłem to co dostałem ze skanera.
Jak znajdę chwilę czasu to wybiorę się do Roberta do warszawy z kilkoma butelkami i filmami... chcę spróbować własnych sił na wołaniu filmu...

Wywoływanie jest w sumie bardzo proste - czystość(!), przestrzeganie temperatur, procedur i to wszystko.
Będziesz miał dużo radości jak sam będziesz wołał swoje filmy :)
No i pełną kontrolę nad procesem - nie będziesz się martwił że ktoś Ci popsuje.
Bardzo zaśmiecone te Twoje skany, szkoda fajnych zdjęć... :(

szelas
28-09-2015, 13:37
Tak swoją drogą, jakbyś chciał się pozbyć fuji (w stopce masz błąd) to ja chętnie go przygarnę ;)

MorgothV8
28-09-2015, 18:39
Racja jest literówka, już poprawiam.
Fuji nie chcę się pozbyć, jest bardzo fajny, poza tym do IR idealny - mogę patrzeć przez dalmierz a na obiektywie mieć filtr IR.
Poza tym skubany jest okrutnie ostry, to jest skan z Fuji cały oraz 1:1 wycinek:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/8x537t-1.jpg
źródło (http://i58.tinypic.com/8x537t.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/2is8ig5-2.jpg
źródło (http://i60.tinypic.com/2is8ig5.jpg)

hostman22
30-09-2015, 19:54
hej jaki to negatyw i jaki skaner, że taki cross otrzymałeś?

MorgothV8
01-10-2015, 06:55
To pozytyw Fuji Velvia 100, skaner to Nikon Coolscan 9000 ED.

Franek_
01-10-2015, 10:21
I to chyba prześwietlona nieco velvia. Albo ta z literką 'F'.

MorgothV8
01-10-2015, 12:47
Bez literki F, prześwietlona - czemu nie, mierzone ruskim światłomierzem z ręki bo aparat to Fuji GSW który takowym nie dysponuje, a wiadomo, że pozytywy mają dużą wrażliwość na ekspozycję.
Starałem się oczywiście jak najlepiej naświetlić, a wyszło jak wyszło.

pioterkow
03-10-2015, 13:58
Bez literki F, prześwietlona - czemu nie, mierzone ruskim światłomierzem z ręki bo aparat to Fuji GSW który takowym nie dysponuje, a wiadomo, że pozytywy mają dużą wrażliwość na ekspozycję.
Starałem się oczywiście jak najlepiej naświetlić, a wyszło jak wyszło.
Rób bracketing jak masz ujęcia na których Ci zależy.
Światłomierz nieważne czy ruski czy high-tech to tylko pomoc w naświetlaniu.
Pozytywy faktycznie lubią być naświetlone właściwie...
Masz fajny sprzęt z potencjałem i szkoda zepsuć fotę przez "ruski światłomierz"... :)

Jacek_Z
12-10-2015, 14:57
Witam, szukałem tematu podobnego, ale nie znalazłem, jakby co proszę o przeniesienie.

Zdjęcia z kliszy po zeskanowaniu, filmy Kodak TMax 400 (bez filtra lub żółty) i Ilford Infrared (z filtrem IR 720 nm):

Hm. Ale jakie jest pytanie?
Temat widnieje w dziale o analogowych nikonach czyli raczej nie tam gdzie trzeba.
To dział o aparatach, a nie o zdjęciach.
Pytasz o skanowanie? Czy o kurz? Czy chcesz oceny zdjęc krajobrazowych? Bo nie wiem gdzie to przenieść.

MorgothV8
12-10-2015, 15:32
Hmm, to miał być po prostu temat ze zdjęciami z analogów.
Mam kilka Nikonów analogowych, więc można np. ograniczyć do Nikonów, ale w sumie chyba lepiej po prostu wszelkie zenity, broniki, hassle, fudżiki itp. pentaksy.

PitereQ
18-11-2015, 08:40
Zdjęcia z dzieckiem jest super! Jakby ktoś wykonał je w starych czasach, świetnie wygląda. Powodzenia w dalszej pracy, pozdrawiam :)

wojteek
07-04-2016, 11:26
Witajcie szanowni koledzy.
Jestem już od dłuższego czasu obserwatorem forum i do tej pory wasze dyskusje wystarcząły mi do klarowania własnych niejasności. Tym razem jest jednak inaczej i podłączę się pod ten wątek, bo mam dość podobne dylematy.

Wywołałem oraz zeskanowałem ostatnio Ilforda HP5+, jest to moja pierwsza klisza. Usługę wykonano w warszawskim labie, ponoć ma dobrą renomę.
Po otworzeniu plików na lr, na kompie, kilka spraw rzuciło mi się w oczy.

Po pierwsze histogram.
Zwróciłem uwagę, że krzywa w każdym wypadku, przy każdym zdjęciu jest odsunięta od lewej "czarnej" krawędzi części histogramu (trzy przykłady poniżej). Oznacza to dla mnie tyle, że wiem że skala szarości nie ma całego zakresu, a zdjęcie w swoich ciemnych partiach nie jest czarne. Tak jak na wstępie, to moja pierwsza klisza, więc mogę nie mieć świadomości pewnych spraw, ale wydaje mi się, że nie powinno tak być. Przez taki układ zdjęcia wydają się być mało kontrastowe, pozbawione kopa! Oczywiście jest to sprawa, którą łatwo moge skorygować w LR, przesuwając histogram do lewej strony, wtedy efekt jest wyraźnie lepszy (dla mnie), a zdjęcie znacznie bardzie przypada mi do gustu.
Pytanie mam do Was takie, czy jest to celowy zabieg laboranta? tak, abym samemu mógł na kompie dostosować sobie ilość i nasycenie czerni w programie do edycji?
Druga sprawa to czy, powiększając i odbijając klatkę w ciemni na piapier, wydłużając czas naświetlania, będę w stanie "dopalić się" do czarnego-czarnego?

Z góry uprzedzam, że nie wykluczam:
- po pierwsze, mojej winy (przy naświetlaniu klatek), może źle dobieram wartości ekspozycji,
- po drugie, czy możliwe, że jest to jakiś defekt sprzętowy?
- po trzecie, czy może to kwestia wywołania filmu przez lab?
- po czwarte, tak jak wspomniałem wcześniej, może jest to celowy zabieg labu, abym mógł samemu wprowadzić korekte w np. lr.?

Druga sprawa to nagły skok wartości mniej więcej w połowie zakreu histogramu. skąd to się wzięło? Takie skoki są widoczne na histogramie każdej klatki.

Trzecia sprawa i ostatnia to pyły na skanach. Oczywiście nie jest ich aż tyle co u Morgotha, ale wciąż je widać. Możliwe, że to moje czepialstwo i jest to całkowicie normalna i dopuszczalna skala zabrudzeń, szukam tylko potwierdzenia z Waszej strony. BTW i uprzedzając, mam doskonałą świadomość, że analogowa fotografia to nie jest pościg za ultra jakością :)

i linki do zdjęć:
https://drive.google.com/open?id=0B2TvdkVC83ogUmNMRm5YRFN2UkU
https://drive.google.com/open?id=0B2TvdkVC83ogRFpjNXk1bmdGaGs
https://drive.google.com/open?id=0B2TvdkVC83ogSm5Lc190aWI4aXc

Pozdr. W

JacekB
08-04-2016, 00:04
BTW i uprzedzając, mam doskonałą świadomość, że analogowa fotografia to nie jest pościg za ultra jakością :)

W innym miejscu odpowiedziałem bardziej kompleksowo, a tutaj będzie krótko i nieco przewrotnie. ;)
Pościg to rzeczywiście nie jest, gdyż tradycyjną techniką tzw. analogową obecnie nie robi się (ma wysoce wątpliwy sens robić) "szybkiej" fotografii, ale w tej robionej powoli "cyfrowa" jakość (może nie ultra, normalna) jest jak najbardziej osiągalna. :)
Nie tylko średnim formatem i nie tylko nowiutką Leiką, ale także kilkunastoletnim albo starszym Nikonem, żeby było zgodnie z tematyką forum i działu.:-P
Zależy to jednak od całego łańcucha czynników, z których kilka wymieniłeś i zależy też od tego, co rozumiemy przez jakość. Jeżeli komuś ta technika po pierwszym razie się podoba, to trzeba dalej próbować na różne sposoby, aż w końcu przyjdzie pożądany efekt i zadowolenie.
Powodzenia w dalszych próbach. :)

Archibald6803
08-04-2016, 18:18
..................Wywołałem oraz zeskanowałem ostatnio Ilforda HP5+, jest to moja pierwsza klisza..................... linki do zdjęć:
https://drive.google.com/open?id=0B2TvdkVC83ogUmNMRm5YRFN2UkU
https://drive.google.com/open?id=0B2TvdkVC83ogRFpjNXk1bmdGaGs
https://drive.google.com/open?id=0B2TvdkVC83ogSm5Lc190aWI4aXc
.........

Co do przedstawionych problemów technicznych - nie wypowiem się bo nie jestem biegły w tego typu niuansach....
Wypowiem się natomiast w kwestii obrazka; na dzień dobry rzuca mi się w oczy, że jest taki jakoś mało analogowy .......
HP5 to materiał, którym można pięknie oddać czar dawnej fotografii, a tego tu mi ewidentnie brakuje; obrazki zbliżone do syfry jakoś mało mnie podniecają w sytuacji gdy sięgam po analoga. Analogowy obrazek MZ powinien mieć smaczek w postaci widocznego nieregularnego uziarnienia. Może warto zmienić lab ? ewentualnie kazać im następnym razem wywoływać materiał w innej zupie ?

wojteek
08-04-2016, 19:19
@Archibald, szanuję Twoje zdanie, ale trochę nie wiem o co Ci chodzi. Nie mam wielkiego doświadczenia w tych sprawach, ale domyslam się, że może ten "analogowy klimat" byłby widoczny na papierowych odbitkach z powiekszalnika...? Ja szczerze mówiąc nie dostrzegam problemu z uziarnieniem. Ale może to właśnie kwestia ww. Doswoadczenia, a może skan gdzieś po drodze skan, gdzieś po drodze zgubił ten feel z hp5, o którym piszesz. Labu bym o to raczej nie winil, możliwe, że duża część tego forum też tam zleca swoje klisze... w każdym razie, dzięki za cenne uwagi, podzielę się następnymi wynikami za jakiś czas. Teraz będę wywoływał delte100. Ten sam lab. Porownam histogram, może uda się wyciągnąć jakieś wnioski.

Jacek_Z
08-04-2016, 21:21
..
Wypowiem się natomiast w kwestii obrazka; na dzień dobry rzuca mi się w oczy, że jest taki jakoś mało analogowy .......
HP5 to materiał, którym można pięknie oddać czar dawnej fotografii, a tego tu mi ewidentnie brakuje; obrazki zbliżone do syfry jakoś mało mnie podniecają w sytuacji gdy sięgam po analoga. Analogowy obrazek MZ powinien mieć smaczek w postaci widocznego nieregularnego uziarnienia.Nie, nie nie. Analog chciał być idealny. A nie szary, z plamami, z kurzem - tak jak dzis ludzie podkreślają analogowość. Takie pojęcia analoga to błąd.

PS - Po to sięgano po MF by nie było ziarna. Bardziej z tego powodu, niż z powodu bokehu (jak się dziś sądzi).

Archibald6803
08-04-2016, 21:36
Jacku; wyczuwam sarkazm w Twojej wypowiedzi .......;
jeżeli jednak tak nie jest to pozwolę sobie twardo pozostać przy swoim zdaniu.
Taki typ obrazka analogowego jak pokazał wyżej kolega >>wojteek<< mogę uzyskać bezproblemowo w postprocessie z pliku RAW ze swojej cyfrowej puchy; o każdej porze dnia i nocy.....; i nie potrzebuję do tego porządnej kliszy, porządnego body analogowego i kilku wyśmienitych szkieł (sprzed 30 lat) .......

Jacek_Z
08-04-2016, 21:55
Jacku; wyczuwam sarkazm w Twojej wypowiedzi .......;
jeżeli jednak tak nie jest to pozwolę sobie twardo pozostać przy swoim zdaniu..
Zero sarkazmu. To forum, większość pozostaje przy swoim zdaniu. Mimo kontrargumentów.

Taki typ obrazka analogowego jak pokazał wyżej kolega >>wojteek<< mogę uzyskać bezproblemowo w postprocessie z pliku RAW ze swojej cyfrowej puchy.
O każdej porze dnia i nocy.....; i nie potrzebuję do tego porządnej kliszy, porządnego body analogowego i kilku wyśmienitych szkieł .......
W postprocesie można wszystko, teraz Nik dał swoje filtry gratis, masz filtr analog. W filtrach silver masz symulacje analogowych filtmów. Instagram ci przerabia na analogi.

JacekB
08-04-2016, 23:30
</script>index="1">
Nie, nie nie. Analog chciał być idealny. A nie szary, z plamami, z kurzem - tak jak dzis ludzie podkreślają analogowość. Takie pojęcia analoga to błąd.
PS - Po to sięgano po MF by nie było ziarna. Bardziej z tego powodu, niż z powodu bokehu (jak się dziś sądzi).

Trudno nie zgodzić się z powyższym. Oczywiście, że historia tradycyjnej fotografii to historia dążenia do technicznej doskonałości odwzorowania obrazu: ostrości, kontrastu, z czasem także kolorów itd. Bez tego nie byłoby dalmierzowej Leiki, lustrzanek, szybkiego transportu filmu, autofokusa, coraz doskonalszych obiektywów i innych wynalazków, które w końcu doprowadziły do aparatów cyfrowych. Tzw. "magia analoga" to paradoksalnie wynalazek obecnej ery cyfrowej. Wcześniej miała ona drugorzędne znaczenie. Nawet słowa "bokeh" nikt nie znał. ;)


Taki typ obrazka analogowego jak pokazał wyżej kolega >>wojteek<< mogę uzyskać bezproblemowo w postprocessie z pliku RAW ze swojej cyfrowej puchy; o każdej porze dnia i nocy.....; i nie potrzebuję do tego porządnej kliszy, porządnego body analogowego i kilku wyśmienitych szkieł (sprzed 30 lat) .......

Spróbuj popatrzeć na to odwrotnie. Prostym analogowym aparatem sprzed 20, 30, 50 a nawet 80 lat, równie starymi dobrymi obiektywami i dobrze dobranym filmem możesz uzyskać nie dość, że obraz o jakości (nadal) nie gorszej od obrazu z supernowoczesnych wypasionych lustrzanek cyfrowych, to w dodatku dający sam z siebie swoiste wrażenia wizualno-estetyczne, które w tej nowoczesnej technice trzeba sztucznie symulować, bo mamy przesyt landrynek wszystkich na jedno kopyto. To po co ten cały postproces z pliku RAW i ta cyfrowa pucha, o którym piszesz? Tak też można potraktować sprawę i nie będzie nic niewłaściwego w tym podejściu.

Kacper111
09-04-2016, 00:47
Jeżeli wołałeś w Relaxie, to oni używają Xtola, więc warto założyć rolkę tmaxa :D Inna sprawa, że powinno pomóc kliknięcie auto-tonów w Psie :)

biegly
09-04-2016, 09:52
Witajcie szanowni koledzy.
Jestem już od dłuższego czasu obserwatorem forum i do tej pory wasze dyskusje wystarcząły mi do klarowania własnych niejasności. Tym razem jest jednak inaczej i podłączę się pod ten wątek, bo mam dość podobne dylematy.

Wywołałem oraz zeskanowałem ostatnio Ilforda HP5+, jest to moja pierwsza klisza. Usługę wykonano w warszawskim labie, ponoć ma dobrą renomę.
Po otworzeniu plików na lr, na kompie, kilka spraw rzuciło mi się w oczy.

Po pierwsze histogram.
Zwróciłem uwagę, że krzywa w każdym wypadku, przy każdym zdjęciu jest odsunięta od lewej "czarnej" krawędzi części histogramu (trzy przykłady poniżej). Oznacza to dla mnie tyle, że wiem że skala szarości nie ma całego zakresu, a zdjęcie w swoich ciemnych partiach nie jest czarne. Tak jak na wstępie, to moja pierwsza klisza, więc mogę nie mieć świadomości pewnych spraw, ale wydaje mi się, że nie powinno tak być. Przez taki układ zdjęcia wydają się być mało kontrastowe, pozbawione kopa! Oczywiście jest to sprawa, którą łatwo moge skorygować w LR, przesuwając histogram do lewej strony, wtedy efekt jest wyraźnie lepszy (dla mnie), a zdjęcie znacznie bardzie przypada mi do gustu.
Pytanie mam do Was takie, czy jest to celowy zabieg laboranta? tak, abym samemu mógł na kompie dostosować sobie ilość i nasycenie czerni w programie do edycji?
Druga sprawa to czy, powiększając i odbijając klatkę w ciemni na piapier, wydłużając czas naświetlania, będę w stanie "dopalić się" do czarnego-czarnego?

Z góry uprzedzam, że nie wykluczam:
- po pierwsze, mojej winy (przy naświetlaniu klatek), może źle dobieram wartości ekspozycji,
- po drugie, czy możliwe, że jest to jakiś defekt sprzętowy?
- po trzecie, czy może to kwestia wywołania filmu przez lab?
- po czwarte, tak jak wspomniałem wcześniej, może jest to celowy zabieg labu, abym mógł samemu wprowadzić korekte w np. lr.?

Druga sprawa to nagły skok wartości mniej więcej w połowie zakreu histogramu. skąd to się wzięło? Takie skoki są widoczne na histogramie każdej klatki.

Trzecia sprawa i ostatnia to pyły na skanach. Oczywiście nie jest ich aż tyle co u Morgotha, ale wciąż je widać. Możliwe, że to moje czepialstwo i jest to całkowicie normalna i dopuszczalna skala zabrudzeń, szukam tylko potwierdzenia z Waszej strony. BTW i uprzedzając, mam doskonałą świadomość, że analogowa fotografia to nie jest pościg za ultra jakością

Witaj, to co napiszę nie jest może książkową regułą i każdy może mieć tu inne zdanie - aczkolwiek chcę podzielić się swoim spostrzeżeniem.

Histogram - tym bym sobie głowy nie zawracał zbytnio, aczkolwiek tu bym się skupił na technikach naświetlania!
Poszukać informacji o różnych technikach naświetlania i następnie oceniać która spełnia twoje kryteria!
Światłomierz tu też będzie miał znaczenie, aczkolwiek może wielu kolegów tu się ze mną nie zgadzać - ale jak wcześniej pisałem, to moja opinia ;)
Podam przykład:
A)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/04/tumblr_o3vuymRsUV1twbfa9o1_1280-1.jpg
źródło (http://40.media.tumblr.com/60a8a6a3ad7d47b4914087f447a2ccf5/tumblr_o3vuymRsUV1twbfa9o1_1280.jpg)
B)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/04/tumblr_o1o6zarxGP1twbfa9o1_1280-1.jpg
źródło (http://41.media.tumblr.com/9746455d2fcafc0cbe7ede0903755441/tumblr_o1o6zarxGP1twbfa9o1_1280.jpg)
C)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/04/tumblr_nn44nuBohw1twbfa9o1_1280-1.jpg
źródło (http://40.media.tumblr.com/b5da86d7c8b3067c2edb25b2ad371dfc/tumblr_nn44nuBohw1twbfa9o1_1280.jpg)

Dlaczego takie przykłady?
Na tych zdjęciach przedstawiam dość trudne warunki do sfotografowania, zachowując szczegóły w jasnych partiach zdjęcia jak i ciemnych.
Zwykłym światłomierzem nie udało bym mi się tak idealnie naświetlić, była by loteria za ciemno lub za jasno.
Światłomierz punktowy pozwala mi obliczyć wartości i do tego sprawdzić ile detalu mam w cieniach i w jasnych partiach zdjęcia, to daje mi kontrolę sytuacji.
Dodatkowo wiem jaki dokładnie filtr połówkowy mogę użyć!
Znajomości charakterystyki filmów warto poznać, to daje Ci dodatkowe możliwość naświetlania.
Przedstawione przykłady, to slajdy i tu nie ma zbytniej możliwości na pomyłki.

Dodatkowo poczytaj o technikach wywoływania, bo to jak naświetlisz możesz całkowicie zrujnować właśnie wywołując film :) - tu to BW.

Ja w twoich zdjęciach nie widzę nic złego, musisz zdawać sobie sprawę że nie zawsze będzie idealnie i zostaw histogram w PS
Zacznij myśleć przed naciśnieciem spustu migawki, co chcesz osiągnąć!

A kurz i temu podobne, przyzwyczajaj się ;)

Jeszcze miałem coś napisać, ale wyleciało.
Czas na kawę :)

szelas
09-04-2016, 21:33
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/04/tumblr_o3vuymRsUV1twbfa9o1_1280-1.jpg
źródło (http://40.media.tumblr.com/60a8a6a3ad7d47b4914087f447a2ccf5/tumblr_o3vuymRsUV1twbfa9o1_1280.jpg)


Fajne, jak z innej planety.
Czytam własnie "Astronautów" Lema i ten krajobraz bardzo mi pasuje do opisów :)

wojteek
18-04-2016, 09:32
@biegły
Znam Twoje zdjęcia, przyglądałem się im bardzo dokładnie już od jakiegoś czasu ;)
Dzięki za wskazówki. Niedługo wywołam kolejne rolki, zobaczymy co z nich wyjdzie, w razie czego będę tu Was pytał :)
Kolejny krok to próba samodzielnego wykonania odbitki na powiększalniku!

Witek32
24-04-2016, 23:20
Jezusicku Nazareński. To w tych czasach chce się komuś wąchać wywoływacz i utrwalacz i bawić się pod powiększalnikiem???? A u mnie na strychu stoi i kurzy się resztka Krokusa 4 Color N... I osprzęt (kuwet już nie ma, ale maskownica, zegar, lampka i resztki papierów sprzed jakiegoś ćwierćwiecza)...
Szacun dla tych, którym się jeszcze chce.

RobertMiernik
25-04-2016, 09:01
Na krokusie rzeczywiście szacun, chociaż czwórka taka najgorsza nie była, za to z 'normalnym' powiększalnikiem - czysta przyjemność ;)

wpkx
26-04-2016, 22:07
No tak... Kogo nie stać na Krokusa, ten kupił Betę i szpanuje. :razz:

tilt
30-04-2016, 19:24
Szacun dla tych, którym się jeszcze chce.
a dziękuję :)

krzysztofz24
30-04-2016, 22:53
(...)

W postprocesie można wszystko, teraz Nik dał swoje filtry gratis, masz filtr analog. W filtrach silver masz symulacje analogowych filtmów. Instagram ci przerabia na analogi.

Boszz, czy ty to widzisz i nie grzmisz?

Absolutnie i z cala stanowczoscia się z tym nie zgadzam.
Analogowe zdjęcia powstaly w czasach kiedy nie było cyfrowych. To proste zdanie moglo by od razu być podsumowaniem;-). Proces analogowy; naświetlenie emulsji, zachodzą reakcje chemiczne na tej emulsji, wywolanie i pod powiększalnikiem na papier i mamy w reku fizycznie istniejaca odbitke- zdjecie.
Albo slajd; naświetlenie, wywolanie i na sciane przez rzutnik, ostatecznie na jakas przegladarke.

Wszelkie skanowanie, poprawianie w PS czy innym programie to cyfrowa interwencja w zdjecie, które powstalo w technologii nieuwzgledniajacej cyfrowego postprocesu.
Co ma wspólnego cyfrowe zdjecie na które "zapodamy filtr analog" z tradycyjnie otrzymana odbitka która trzymamy w reku.? No tyle co kon z koniakiem.
To będzie cyfrowe odwzorowanie, gorsze lub lepsze ale odwzorowanie. Dla mnie gorsze.

Jeszcze mocniej sprawa jest widoczna przy slajdach, przeznaczeniem tego materialu jest wyświetlanie a nie skanowanie go i wrzucanie do sieci na poglądowym jpg o boku 1024pix.
Tylko przez rzutnik slajd pokaze nam swoje kolory, jego najmocniejsza strone.
Ja wiem ze można by w końcu uzyskac z czysto cyfrowego zdjęcia kolory velvi, porownac ze skanem z tego slajdu i ciężko odroznic. Tyle ze porownujemy skan oryginalu z cyfrowym zdjeciem.
Ale rozważmy druga sytuacje; taka w której to nie slajd jest poddawany cyfrowej odbrobce.
Bierzemy cyfrowy zdjecie, przerabiamy je jak chcemy lub nawet mamy skan z diapozytywu i wyświetlamy cyfrowym rzutnikiem na sciane a obok zwykłym rzutnikiem oryginalny slajd.
Cyfrowe zdjecie w takich warunkach odpadnie w przedbiegach.

Także nie mieszajmy technologii. Nikt nie projektowal emulsji filmow fotograficznych żeby się dobrze skanowaly;-)


P.S Choc w sumie po co te spory. Już tylko Fuji cos tam robi z diapozytywow po horrendalnych cenach bo Kodak zwinal zagle z tego poletka.
Także za kilkanaście lat jak przepala się ostanie zapasowe zarowki w rzutnikach, to Velvie czy Elitechrome Extracolor będzie mozna zobaczyć tylko zeskanowane (czyt. imitacje oryginalu) w sieci.

Jacek_Z
30-04-2016, 23:24
Boszz, czy ty to widzisz i nie grzmisz?

Absolutnie i z cala stanowczoscia się z tym nie zgadzam. A nie zgadzaj sie sobie. ;)



Analogowe zdjęcia powstaly w czasach kiedy nie było cyfrowych. ... Proces analogowy; naświetlenie emulsji, zachodzą reakcje chemiczne na tej emulsji, wywolanie i pod powiększalnikiem na papier i mamy w reku fizycznie istniejaca odbitke- zdjecie...

Wszelkie skanowanie, poprawianie w PS czy innym programie to cyfrowa interwencja w zdjecie, które powstalo w technologii nieuwzgledniajacej cyfrowego postprocesu. tak. No i co z tego, że analg nie uwzględniał cyfry? Dagerotypia tez nie uwzględniała.


Co ma wspólnego cyfrowe zdjecie na które "zapodamy filtr analog" z tradycyjnie otrzymana odbitka która trzymamy w reku.? No tyle co kon z koniakiem.
To będzie cyfrowe odwzorowanie, gorsze lub lepsze ale odwzorowanie. Dla mnie gorsze. Jedno i drugie to będa zdjęcia. Piszesz, że dla ciebie gorsze.Ok, fajnie, że zaznaczyłeś, że dla ciebie. Sęk w tym, że jak ktoś dobrze zrobi zdjęcie cyfrowe na analogowe to nie będziesz w stanie tego odróżnić. Uwierz mi.


Także nie mieszajmy technologii. Nikt nie projektowal emulsji filmow fotograficznych żeby się dobrze skanowaly;-) To nieważne. Po prostu gdy wymyślono emulsje srebrową (koniec XIX w) to nie było elektroniki. Kto mówi, że przy tworzeniu technologii ma byc ona kompatybilna z czymś co sie wymyśli za kilkadziesiąt lat. To "problem" tej technologii, która przychodzi później. W tym przypadku to nie problem, nowsza technologia, dająca wyższą jakość potrafi zasymulować jakość gorszą.

Aha - to piszę ja, stary analogowiec.

krzysztofz24
30-04-2016, 23:55
(......)

Jedno i drugie to będa zdjęcia. Piszesz, że dla ciebie gorsze.Ok, fajnie, że zaznaczyłeś, że dla ciebie. Sęk w tym, że jak ktoś dobrze zrobi zdjęcie cyfrowe na analogowe to nie będziesz w stanie tego odróżnić. Uwierz mi.

To nieważne. Po prostu gdy wymyślono emulsje srebrową (koniec XIX w) to nie było elektroniki. Kto mówi, że przy tworzeniu technologii ma byc ona kompatybilna z czymś co sie wymyśli za kilkadziesiąt lat. To "problem" tej technologii, która przychodzi później. W tym przypadku to nie problem, nowsza technologia, dająca wyższą jakość potrafi zasymulować jakość gorszą.

Aha - to piszę ja, stary analogowiec.

Na początek zaznacze, ze na pewno moje doświadczenie z analogami jest mniejsze niż twoje. Ja tylko slajdy w zasadzie.
Jeśli ktoś zrobi dobrze zdjecie cyfrowe na analogowe i bedziemy je ogladac na ekranie monitora to zgoda ze raczej go nie poznam. Dlatego dalem przykład cyfrowego zdjęcia wyświetlanego cyfrowym rzutnikem w porównaniu do slajdu wyświetlanego zwykłym rzutnikiem.
Czyli gramy na zasadach analogowej epoki;-). Albo nawet obraz rzutnika przyrównywany do cyfrowego zdjęcia na monitorze obok.
Bez sensu jest jakby mieszanie dwóch roznych epok w fotografii, cyfra vs analog. na pewno cyfra będzie miał ostrzej, równiej naświetlone, dokładniej itd.
Ale np. kolory slajdy vs cyfrowe pliki. Niby da rade po pracochłonnej obróbce zasymulować...ale tak jakby nie do końca mz. Cos będzie brakować. (oczywiście nadal ma na myśli tylko slajd wyświetlany rzutnikiem)

Nie chce dostosowywać starej technologii do nowej. Oczywiście ze nie ma tak byc żeby starsza technologia była kompatybilna z nowa. Niech ta nowa technologia zostawi stara w spokoju;-).

Jacek_Z
01-05-2016, 00:26
Fakt. Slajd bedzie trudniej zasymulowac niz zdjecie. No chyba ze slajd ORWO :)