Zobacz pełną wersję : Nikkor 70-200 VR II - dziwny stukot w środku obiektywu
Pytanie do użytkowników tego wyśmienitego (hmmm...) szkła.
Zauważyłem, że w środku - mniej więcej w części między stopką statywową a bagnetem - rozlega się dziwny stukot, wręcz "klekotanie". Słychać to mocno, gdy niezamocowanym obiektywem lekko potrząśniemy, trochę słabiej - gdy obiektyw jest zamocowany.
Co się dzieje? Obluzowanie soczewek? Może układu VR? Dodam, że słychać ten odgłos i przy włączonym VR, i przy wyłączonym. Normalne to chyba nie jest?
Obiektyw ma niewiele ponad rok, nie bywa jakoś intensywnie eksploatowany, na razie rysuje ostro, ale czuję się mocno zaniepokojony.
RomanZWrocławia
10-09-2015, 11:48
Też tak mam. Z tego co wiem to VR. Nie potrząsaj obiektywem.
Mam kilka obiektywów z VR i żaden nie daje takich objawów. Jeśli coś stuka, to delikatnie, wręcz niesłyszalnie. Mówisz: "nie potrząsaj obiektywem". Jak to - nie potrząsaj. Przecież w trakcie używania obiektyw jest "potrząsany". A w torbie? Także troche trzęsie, prawda? A właśnie w pozycji pionowej ten stukot jest najgłosniejszy i wydaje się najbardziej niepokojący.
Dzwoniłem już do dwóch serwisów, ale tam nic konkretnego nie chcą powiedzieć i tylko zapraszają na wizytę ze sprzętem. A ja chcę tylko dowiedzieć się od kogokolwiek, kto ma do czynienia z egzemplarzem innym niz mój, czy z własnego doświadczenia zna takie zjawisko i czy jest ono "normą".
Nadal zatem czekam na złe/dobre wieści... ;-)
Mam ten obiektyw, przy potrząśnięciu słychać delikatny stukot elementów VR.
Podobnie jak w 16-35VR (tu trochę delikatniej), 105 micro VR i o dziwo w Sigmie 85 1.4 bez VR :)
Wszystkie tak miały od nowości, norma.
Mój 70-200 też stuka. Poza tym nie mam do jego pracy zastrzeżeń. Kupiłem używany i służy mi już ponad rok, towarzysząc mi we wszystkich wycieczkach pieszych i rowerowych.
Winien jestem opowiedzenia krzepiącej historii.
Swoje zapytanie w kwestii ewentualnych problemów z rzeczonym obiektywem zgłosiłem także w mejlu adresowanym do serwisu Nikona. W odpowiedzi poproszono mnie o numer telefonu i dzś własnie zadzwonił do mnie niezwykle uprzejmy pracownik. Wyjasnił kilka szczegółów, uspokajając, że ten "klekot" jest typowy i skoro ze stabilizacją i ostrością wszystko gra (a gra!), to raczej można się nie niepokoić.
Przyznam, że kamień spadł mi z serca, ale też i pojawiła sie wiara w tak często postponowany serwis Nikona. Naprawdę poczułem się komfortowo, słuchając cierpliwych objaśnień i słysząc ton zwykłej ludzkiej życzliwości. Po czymś takim aż... chce się fotografować! :-)
MarlenaM
07-10-2019, 08:09
U mnie jest , to samo. Nie było tak od nowości , tylko stało się tak po ostatniej sesji. Przy każdym ruchu mam wrażenie ,że coś w środku się rusza i stuka. Zdjęcia wychodzą ok, ale dyskomfort pracy w mojej głowie znaczny.
Głośny stukot jest słyszalny gdy soczewka nie zostanie zablokowana w pozycji spoczynkowej. Dzieje się tak gdy ktoś zdejmie obiektyw przy włączonej stabilizacji (jeszcze kilka sekund po zdjęciu), albo wyjmie baterię. Jedynie Sigmy mają tak zawsze.
Sądząc po stanie pozostałych obiektywów, mógł też się uszkodzić mechanizm blokowania.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.