vegetables
01-09-2015, 16:39
Od momentu w który pierwszy raz zawitałem w "Żabie' czyli teren od Żabiego Szczytu Niżnego do Wyżniego minął ponad rok. Udało się wtedy wejść turystycznymi ścieżkami na Żabiego Mnicha (I), Żabiego Wyżniego i Kopę Spadową (II).
Zawsze podobał mi się ten skrawek Tatr, który oglądałem kilka razy czy to ze stawu czy ze szczytu Kazalnicy. Nawet przez głowę nie przeszła mi myśl, że rok później siekniemy na własnej szóstkową grań na Żabiego Kapucyna...
30.08.2015, godzina 1, Bielsko-Biała. Ruszamy szybkim tempem i po niecałych dwóch godzinach jesteśmy na parkingu w Palenicy Białczańskiej. Podejście w ciemnościach przy świetle czołówek nad Morskie Oko zajmuję nam równo połtorej godziny. Zarządzamy popas. Ide nas wpisać do książki wyjść. Główne wejście zamknięte, idę od zaplecza. Wchodzę, zwiedzam pół schroniska łącznie z katakumbami pełnymi ziemniaków i krat na piwo - nie znajduję. Myślę, dobrą wymówkę mam, więc powinno obejść się od ostatnio coraz częściej wydawanych mandatów za brak wpisów...
Ruszamy dalej, droga mija szybko i po 50min od wyjścia z Moka jesteśmy u wylotu Białczańskiego Żlebu. Tutaj się rozdzielamy, tata idzie na Rysy, my z Krzychem lecimy ścieżką obok żlebu pod start naszej drogi. Kolejne 50min i jesteśmy na Niżnym Lalkowym Przechodzie gdzie zaczyna się zabawa. Trawersujemy lekko w prawo i odnajdujemy start naszej drogi. Po śniadaniu ruszamy.
Pierwszy wyciąg (III) startuje łatwym zacięciem w prawo na półkę z której dość psychiczny trawers w lewo na kolejną półkę. Szczerze, idąc bez asekuracji trochę nas ten wyciąg wytrzepał pod względem psychiki, było bardzo czujnie. Jesteśmy już na półce z której według przewodnika " Prawie pionową ścianką na wprost w górę od stanowiska pod przewieszki, następnie przez płytową załupę w prawo, wychodziwszy z załupy kierujemy się wprost w górę przez ściankę do stanowiska na wygodnej półce - całość ma trudności piątkowe. "
Odnajdujemy stanowisko, tzn jeden stary hak wyglądający na dość solidnego, dokładam jedną małą kostkę. Nic innego niestety nie siada. Trudno.
Drugi wyciąg rusza Krzychu. Idzie dość sprawnie, wpina się w dwa stare haki, zakłada kilka swoich punktów i jest przy załupie. Wpełza przez nią i szybko dochodzi do stanowiska. Ruszam ja. Niestety jest krucho, każdy chwyt opukuje i sprawdzam czy przypadkiem coś nie zostanie mi w ręce. Dochodzę do załupy i pierwsza myśl " jak ja k***a lubię takie formacje... Miejsce wygląda w ten sposób, że trzeba położyć się na płycie i powoli pełznąć do góry. Cała płyta ma może szerokość 80cm, a z prawej strony już niezła lufa. Jakoś wpełzam, rzucając kilka niecenzuralnych słów po drodze i jesteśmy obaj na stanowisku. Uff...
Wyciąg nr 3 o trudnościach czwórkowych przypada mnie. Z dobrego tym razem stanowiska, trawersuję w lewo. Od startu od razu ekspozycja z lewej strony. Przez około 5m nie mogę nic założyć, aż w kóncu przy turniczce udaje mi się założyć dobry punkt z mechanika. Mijam turniczkę i wychodzę wyżej w łatwiejszy teren skąd jeszcze kilkanaście metrów na pierwszą dziś turnię zwaną Skrajna Lalkowa Turnia. Zaczynam ściągać Krzycha lecz poprzez kluczący charakter wyciągu powstało ogromne tarcie na linie, z wielkim trudem wybieram luz. Po kilku minutach jesteśmy już w dwójkę na szczycie.
Dalsza prowadzi kilkadziesiąt metrów łatwym (I) terenem po lewej stroni grani pod blisko 30 metrowy uskok Turni z Gwoździem.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/33lc87m-1.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/33lc87m.jpg)
Widoki w strone Tomkowych Igieł i Żabiego Konia.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/108i844-1.jpg
źródło (http://i60.tinypic.com/108i844.jpg)
Krzychu z granią apostołów w tle.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/14izwi1-1.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/14izwi1.jpg)
Po kilku minutach jesteśmy pod uskokiem. Zastanawiamy się którędy wbić się w drogę. Znajdujemy łatwo wyglądające zacięcie a dalej się zobaczy ; ).
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/icoh05-1.jpg
źródło (http://i58.tinypic.com/icoh05.jpg)
Rusza Krzysiek. Z początku łatwo, lecz według tradycji na drodze wszystko się rusza i jakby miało zaraz spaść. Partner sprawnie wychodzi do końca zacięcia skąd w kolejne już nieco trudniejsze zacięcie w lewo a następnie na płytę i na szczyt turni. Po kilkunastu minutach jesteśmy już w dwójkę na turni gdzie kończymy wyciąg nr 5. Zgodnie stwierdzamy, że droga z wyciągu na wyciąg coraz ładniejsza !
Przed nami kilkunastometrowe zejście dość eksponowanym terenem na Dwoistą Lalkową Szczerbinę.
Wyciąg nr 6 przypada mnie. Chwila konsternacji bo widok na dalszą drogę nijak ma się do tego co widzę w topo. Wybieram pierwszy kominek po lewej stronie grani. Ruszam, z początku jest dość łatwo lecz słabo z asekuracją. W końcu dochodzę do miejsca, gdzie ni uja, nie ruszę dalej. Szeroka rysa pozbawiona chwytów, stopni oraz możliwości asekuracji. Myślę co dalej. Udaje mi się przewinąć na grań gdzie znajduję hak, a następnie dalej w prawo do kominka po drugiej stronie grani gdzie już łatwiej (IV). Oczywiście po takich perturbacjach lina zaczyna niesamowicie trzeć i parkycznie nie mogę już poruszać się do góry, stąd co jakiś czas staję w miejscu wybieram trochę luzu i poruszam się z luźną liną.. W końcu znajduję miejsce na dobre stanowisko w 3/4 kominka które montuję z 4 punktów, za chwilę dochodzi do mnie Krzychu.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/jjv0h4-1.jpg
źródło (http://i60.tinypic.com/jjv0h4.jpg)
Kolejny siódmy wyciąg rusza Krzysiek. Dochodzi do końca kominka i wychodzi na grań, skąd po kilku metrach zakłada stanowisko z bloku. Jesteśmy na Zadniej Lalkowej Turni. Przed nami już Lala.
Szybko przechodzimy pod naszą drogę, bo kolejne zespoły zbliżają się od Lalkowej Drabiny. W ósmy wyciąg ruszam, ja. 25 metrów łatwego wspinania i jestem na dogodnym stanowisku.
Wyciąg dziewiąty jest kluczowy. Rusza Krzychu, trawers w lewo rysą po dobrych stopniach i podejście w łatwiejszym terenie pod Rysę Kozika (VI). Czujnie asekuruję przygotowany na ewentualny lot partnera. Jednak wszystko idzie zgodnie z planem i po chwili słyszę "Dawid, mam auto!". Demontuję stanowisko i ruszam. Przyjemny trawers w lewo, podchodzę pod rysę i gęba się uśmiecha. Wygląda świetnie !
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/14wg0gh-1.jpg
źródło (http://i61.tinypic.com/14wg0gh.jpg)
Wstawiam się. Wszystko idzie jak z płatka. Super wspinanie ! Po chwili jesteśmy na półce pod szczytem Żabiej Lalki gdzie czekamy na naszą kolej aby wejść na szczyt. Przewodnik z trzema klientami zjeżdżają więc wchodzimy na szczyt. Widoki powalają.
Białczańska P. Wyżnia z Białowodzką Turniczką. W tle po prawej Lodowy Szczyt.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/303k12g-1.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/303k12g.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/2utg8rc-1.jpg
źródło (http://i62.tinypic.com/2utg8rc.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/nch9on-1.jpg
źródło (http://i59.tinypic.com/nch9on.jpg)
Masyw Żabiego Szczytu Wyżniego.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/2h3scn5-1.jpg
źródło (http://i58.tinypic.com/2h3scn5.jpg)
Dalsza droga przed nami. Trawers w prawo po półkach za grań do komina (IV) i nim w górę na Uskok Świerza widoczny na zdjęciu.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/11gun9y-1.jpg
źródło (http://i61.tinypic.com/11gun9y.jpg)
Dziesiąta długość liny przypada mnie. Ruszam w łatwy kominek. Tutaj już na szczęście lito i z bardzo dobrą asekuracją. Dochodzę po kilku minutach do stanowiska z dwóch spitów i zaczynam ściągać Krzyśka.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/10eg0wn-1.jpg
źródło (http://i59.tinypic.com/10eg0wn.jpg)
********************************
Końcówka relacji po pierwszym poście.
Zawsze podobał mi się ten skrawek Tatr, który oglądałem kilka razy czy to ze stawu czy ze szczytu Kazalnicy. Nawet przez głowę nie przeszła mi myśl, że rok później siekniemy na własnej szóstkową grań na Żabiego Kapucyna...
30.08.2015, godzina 1, Bielsko-Biała. Ruszamy szybkim tempem i po niecałych dwóch godzinach jesteśmy na parkingu w Palenicy Białczańskiej. Podejście w ciemnościach przy świetle czołówek nad Morskie Oko zajmuję nam równo połtorej godziny. Zarządzamy popas. Ide nas wpisać do książki wyjść. Główne wejście zamknięte, idę od zaplecza. Wchodzę, zwiedzam pół schroniska łącznie z katakumbami pełnymi ziemniaków i krat na piwo - nie znajduję. Myślę, dobrą wymówkę mam, więc powinno obejść się od ostatnio coraz częściej wydawanych mandatów za brak wpisów...
Ruszamy dalej, droga mija szybko i po 50min od wyjścia z Moka jesteśmy u wylotu Białczańskiego Żlebu. Tutaj się rozdzielamy, tata idzie na Rysy, my z Krzychem lecimy ścieżką obok żlebu pod start naszej drogi. Kolejne 50min i jesteśmy na Niżnym Lalkowym Przechodzie gdzie zaczyna się zabawa. Trawersujemy lekko w prawo i odnajdujemy start naszej drogi. Po śniadaniu ruszamy.
Pierwszy wyciąg (III) startuje łatwym zacięciem w prawo na półkę z której dość psychiczny trawers w lewo na kolejną półkę. Szczerze, idąc bez asekuracji trochę nas ten wyciąg wytrzepał pod względem psychiki, było bardzo czujnie. Jesteśmy już na półce z której według przewodnika " Prawie pionową ścianką na wprost w górę od stanowiska pod przewieszki, następnie przez płytową załupę w prawo, wychodziwszy z załupy kierujemy się wprost w górę przez ściankę do stanowiska na wygodnej półce - całość ma trudności piątkowe. "
Odnajdujemy stanowisko, tzn jeden stary hak wyglądający na dość solidnego, dokładam jedną małą kostkę. Nic innego niestety nie siada. Trudno.
Drugi wyciąg rusza Krzychu. Idzie dość sprawnie, wpina się w dwa stare haki, zakłada kilka swoich punktów i jest przy załupie. Wpełza przez nią i szybko dochodzi do stanowiska. Ruszam ja. Niestety jest krucho, każdy chwyt opukuje i sprawdzam czy przypadkiem coś nie zostanie mi w ręce. Dochodzę do załupy i pierwsza myśl " jak ja k***a lubię takie formacje... Miejsce wygląda w ten sposób, że trzeba położyć się na płycie i powoli pełznąć do góry. Cała płyta ma może szerokość 80cm, a z prawej strony już niezła lufa. Jakoś wpełzam, rzucając kilka niecenzuralnych słów po drodze i jesteśmy obaj na stanowisku. Uff...
Wyciąg nr 3 o trudnościach czwórkowych przypada mnie. Z dobrego tym razem stanowiska, trawersuję w lewo. Od startu od razu ekspozycja z lewej strony. Przez około 5m nie mogę nic założyć, aż w kóncu przy turniczce udaje mi się założyć dobry punkt z mechanika. Mijam turniczkę i wychodzę wyżej w łatwiejszy teren skąd jeszcze kilkanaście metrów na pierwszą dziś turnię zwaną Skrajna Lalkowa Turnia. Zaczynam ściągać Krzycha lecz poprzez kluczący charakter wyciągu powstało ogromne tarcie na linie, z wielkim trudem wybieram luz. Po kilku minutach jesteśmy już w dwójkę na szczycie.
Dalsza prowadzi kilkadziesiąt metrów łatwym (I) terenem po lewej stroni grani pod blisko 30 metrowy uskok Turni z Gwoździem.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/33lc87m-1.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/33lc87m.jpg)
Widoki w strone Tomkowych Igieł i Żabiego Konia.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/108i844-1.jpg
źródło (http://i60.tinypic.com/108i844.jpg)
Krzychu z granią apostołów w tle.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/14izwi1-1.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/14izwi1.jpg)
Po kilku minutach jesteśmy pod uskokiem. Zastanawiamy się którędy wbić się w drogę. Znajdujemy łatwo wyglądające zacięcie a dalej się zobaczy ; ).
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/icoh05-1.jpg
źródło (http://i58.tinypic.com/icoh05.jpg)
Rusza Krzysiek. Z początku łatwo, lecz według tradycji na drodze wszystko się rusza i jakby miało zaraz spaść. Partner sprawnie wychodzi do końca zacięcia skąd w kolejne już nieco trudniejsze zacięcie w lewo a następnie na płytę i na szczyt turni. Po kilkunastu minutach jesteśmy już w dwójkę na turni gdzie kończymy wyciąg nr 5. Zgodnie stwierdzamy, że droga z wyciągu na wyciąg coraz ładniejsza !
Przed nami kilkunastometrowe zejście dość eksponowanym terenem na Dwoistą Lalkową Szczerbinę.
Wyciąg nr 6 przypada mnie. Chwila konsternacji bo widok na dalszą drogę nijak ma się do tego co widzę w topo. Wybieram pierwszy kominek po lewej stronie grani. Ruszam, z początku jest dość łatwo lecz słabo z asekuracją. W końcu dochodzę do miejsca, gdzie ni uja, nie ruszę dalej. Szeroka rysa pozbawiona chwytów, stopni oraz możliwości asekuracji. Myślę co dalej. Udaje mi się przewinąć na grań gdzie znajduję hak, a następnie dalej w prawo do kominka po drugiej stronie grani gdzie już łatwiej (IV). Oczywiście po takich perturbacjach lina zaczyna niesamowicie trzeć i parkycznie nie mogę już poruszać się do góry, stąd co jakiś czas staję w miejscu wybieram trochę luzu i poruszam się z luźną liną.. W końcu znajduję miejsce na dobre stanowisko w 3/4 kominka które montuję z 4 punktów, za chwilę dochodzi do mnie Krzychu.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/jjv0h4-1.jpg
źródło (http://i60.tinypic.com/jjv0h4.jpg)
Kolejny siódmy wyciąg rusza Krzysiek. Dochodzi do końca kominka i wychodzi na grań, skąd po kilku metrach zakłada stanowisko z bloku. Jesteśmy na Zadniej Lalkowej Turni. Przed nami już Lala.
Szybko przechodzimy pod naszą drogę, bo kolejne zespoły zbliżają się od Lalkowej Drabiny. W ósmy wyciąg ruszam, ja. 25 metrów łatwego wspinania i jestem na dogodnym stanowisku.
Wyciąg dziewiąty jest kluczowy. Rusza Krzychu, trawers w lewo rysą po dobrych stopniach i podejście w łatwiejszym terenie pod Rysę Kozika (VI). Czujnie asekuruję przygotowany na ewentualny lot partnera. Jednak wszystko idzie zgodnie z planem i po chwili słyszę "Dawid, mam auto!". Demontuję stanowisko i ruszam. Przyjemny trawers w lewo, podchodzę pod rysę i gęba się uśmiecha. Wygląda świetnie !
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/14wg0gh-1.jpg
źródło (http://i61.tinypic.com/14wg0gh.jpg)
Wstawiam się. Wszystko idzie jak z płatka. Super wspinanie ! Po chwili jesteśmy na półce pod szczytem Żabiej Lalki gdzie czekamy na naszą kolej aby wejść na szczyt. Przewodnik z trzema klientami zjeżdżają więc wchodzimy na szczyt. Widoki powalają.
Białczańska P. Wyżnia z Białowodzką Turniczką. W tle po prawej Lodowy Szczyt.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/303k12g-1.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/303k12g.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/2utg8rc-1.jpg
źródło (http://i62.tinypic.com/2utg8rc.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/nch9on-1.jpg
źródło (http://i59.tinypic.com/nch9on.jpg)
Masyw Żabiego Szczytu Wyżniego.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/2h3scn5-1.jpg
źródło (http://i58.tinypic.com/2h3scn5.jpg)
Dalsza droga przed nami. Trawers w prawo po półkach za grań do komina (IV) i nim w górę na Uskok Świerza widoczny na zdjęciu.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/11gun9y-1.jpg
źródło (http://i61.tinypic.com/11gun9y.jpg)
Dziesiąta długość liny przypada mnie. Ruszam w łatwy kominek. Tutaj już na szczęście lito i z bardzo dobrą asekuracją. Dochodzę po kilku minutach do stanowiska z dwóch spitów i zaczynam ściągać Krzyśka.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/10eg0wn-1.jpg
źródło (http://i59.tinypic.com/10eg0wn.jpg)
********************************
Końcówka relacji po pierwszym poście.