PDA

Zobacz pełną wersję : Dywagacje czysto teoretyczne



AnaP
31-08-2015, 08:14
Bry,
jako posiadaczkę hybrydy (FujiFinepix SL1000) prześladuje mnie pytanie: na ile zrobienie dobrego zdjęcia ogranicza posiadany sprzęt?
Mój wybór był świadomy, przeraziły mnie obiektywy, których nie chciałam targać i tryb manualny, o którym zielonego pojęcia nie miałam.
Z jednej strony wszędzie czytam, że to nie aparat zdjęcia robi, a fotograf, z drugiej - cóż, szczęka mi opada oglądając Wasze fotki. I nie o artyzm bynajmniej mi chodzi, bo z tym, to się trzeba urodzić, a o technikę.
Oczywiście, nie zapominam też o obróbce, bo cóż, to już nie klisza, którą można było tylko ew. troszkę podretuszować ;) Choć PS ma jeszcze przede mną wiele tajemnic...
Wracając do sedna, fotografuję od wielu lat, jak kiedyś wspomniałam, była po drodze smienka, potem siakieś proste małpki. No niby mój fujik trochę wyżej na drabinie ewolucji stoi, ale jednak...
Przestały mi już wystarczać tryby zaprogramowane w aparacie, zaczęłam używać tych manualnych. Przeczytałam całe tomiszcza literatury tematu, coby oswoić się z przysłonami, czułościami, czasami i mnóstwem fotograficznych pojęć. Oglądałam godziny toturiali, słuchałam mądrych ludzi. Oko plastyczne niby mam, swego czasu sporo rysowałam, ale swoich zdjęć nie pokazałabym Wam, mimo, że wiem, że nie gryziecie ;) Cóż, przeglądając od kilkunastu dni zdjęcia na forum nikona, po prostu zastanawiam się, czy nie pieprznąć tym i nie zacząć robić cioci zdjęć przy kotlecie?
Czy posiadając hybrydę teoretycznie jestem w stanie technicznie robić zbliżone zdjęcia do tych z Waszych wątków? Nakupowałam jak głupi filtrów (mam polaryzacyjny, mam połówkowy szary, pełny szary, IR), mam statyw. Wiem, że brakuje mi dużo, jeśli chodzi o obróbkę, ale metodą prób i błędów się uczę.
Pewnie, że i tu widziałam wiele tzw. pstryków, więc za dobrym zdjęciem stoi dobry fotograf. Ale czy to wystarczy?

z harcerskim pozdrowieniem
Anka

Krzychoo_
31-08-2015, 08:52
Jak dla mnie to zdjęcie jest fajne, jeżeli zgrasz na nim 3 elementy:
- dobra kompozycja kadru,
- ostrość we właściwym miejscu,
- spust migawki naciśnięty we właściwym momencie.
Fotograf, który to potrafi może mieć w ręce dowolny sprzęt. Dobremu fotografowi kiepski aparat nie będzie przeszkadzał, kiepskiemu sprzęt z najwyższej półki nie pomoże.

sl011
31-08-2015, 09:14
Dobry
Aparat z dużą matrycą DAJE CI SZANSĘ na znacznie lepsze zdjęcia. Nie gwarancję, a szansę.
Wiele osób nie widzi różnicy po zamianie aparatu na "poważniejszy". Nawet na tym forum było już wiele wypowiedzi, że po zakupie lustrzanki zdjęcia wychodzą im GORSZE, niż te ze sprawdzonego kompaktu.
Jeśli chodzi o mnie, zauważyłem ogromną różnicę w jakości zdjęć (na plus) tuż po zamianie z kompaktu na lustrzankę z kitowym obiektywem 18-105. Od razu było widać różnicę w jakości kolorów, nawet jpeg prosto z aparatu (potem doceniłem format raw), znacznie większy zakres dynamiki i wielokrotnie wyższą użyteczną czułość. Różnica jest nie tylko w jakości zdjęć. Choćby szybkość. W końcu nie musiałem czekać na zapis zdjęcia, żeby zrobić kolejne. W porównaniu z kompaktem odniosłem wrażenie, że aparat aż "wyrywa się" do robienia zdjęć. Do tego znacznie szybszy autofokus... itd
A potem, zmieniając obiektywy, lampy, można dalej "odwiedzać kolejne światy" nie zmieniając aparatu. ;)
Robienie zdjęć wymaga większej uwagi, bo jest więcej ustawień, mniejsza głębia ostrości itd. Ale umiejętnie wykorzystany, aparat z wymienną optyką da Ci niemal nieograniczone możliwości. Nawet tani model.

Jeśli chodzi o rodzaj aparatu - nie musi to być lustrzanka. Przejrzyj sobie wątki w dziale "inne systemy", m.in. o NEX, Fujifilm X, Samsung NX.

edit:
Można też powiedzieć, że zmiana aparatu na "poważniejszy" działa motywująco: nie będzie już można stwierdzić, że zdjęcia nie wychodzą, "bo mam kiepski aparat". ;)

kri-kri
31-08-2015, 10:10
Witam !!!

Zmien podejście. Najpierw pomyśl jak ma wyglądać końcowy efekt. Pózniej dostosuj narzędzia. Jeżeli stanowi to problem, bo drogie, albo ciężkie, to zastanów się jak to przekazać inaczej.

Pozdrawiam

Vexator
31-08-2015, 10:15
Dobremu fotografowi kiepski aparat nie będzie przeszkadzał
Nie do końca masz rację. Choćby nie wiem jak dobry był fotograf, to małpką niewiele zdziała gdy jest ciemno, bo nie dość że ciemny obiektyw (co przekłada się nie tylko na ciemne zdjęci, lecz również na znikomą szansę złapania ostrości w właściwym miejscu), to jeszcze do tego szumy na ISO z którym lepszy aparat sobie radzi. Do tego dodam dużą głębię ostrości, która w przypadku portretów rzadko kiedy jest wskazana.

AnaP
31-08-2015, 11:47
Cóż, zdaję sobie sprawę, że to często na zasadzie "złej tanecnincy przeszkadza rąbek spódnicy" ;)
Akurat mój aparat ma jasne szkło, zdjęcia pod tym względem wychodzą z niego dobre. Mi tu bardziej chodzi o pokazanie, jakby to ująć, planów na fotografii. Często widzę wręcz trójwymiar, jest ostry pierwszy plan, jest drugi i tło. Najczęściej wtedy, kiedy pokazywane są pejzaże górskie i pogórza, czyli z miejsc, gdzie mieszkam. Mi nigdy nie udało się czegoś takiego zrobić.
Uwielbiam ostre zdjęcia, kolorowe, może nie zawsze landaszfty, ale takie, które zatrzymają na dłużej, które chciałabym oglądać na tapecie na moim komputerze. Oczywiście przede wszystkim krajobraz, może trochę architektura.
Co do szansy, taki trochę ad hock, często widzę panów w sile wieku, chodzących i focących na prawo i lewo wypasionymi lustrzankami, oczywiście z obowiązkowo założonym dyfuzorem. Krok - pstryk, pstryk, nawet dokładnie nie wyceluje i kolejny pstryk. I serce mnie boli, bo szkoda aparatu :(
Do jpegów już się przyzwyczaiłam, RAW-y... cóż, jakoś do nich serca nie mam, pomijam fakt, że zajmują na dysku za dużo miejsca. Zdaję sobie sprawę z różnicy między jednymi i drugimi, ale jakoś przekonać się nie mogę (w swoim mogę zapisywać RAW-y).
Cóż, Rafaelem Santi trzeba się urodzić, ale i pędzle, i farba pewnie przydawały mu się lepsze ;)
Muszę to przemyśleć.
dzięki.

miroko
31-08-2015, 13:23
Ktoś powiedział że najlepszy aparat to ten który trzymasz w danej chwili w ręce.

Ok, a bez filozofowania :
Czytając co piszesz dochodzę do wniosku że lustrzanka cię rozwinie.
Jak finanse pozwalają i na poważnie myślisz o tym hobby to prędzej czy później ją kupisz.

ksh
31-08-2015, 13:27
Teraz na pewnym poziomie jakości mamy do wyboru bezlusterkowce i lustrzanki, troszkę to zamieszało na rynku i w portfelach.
Sprzedawcy u nas jeszcze do tego nei dorośli, nadal wciskają na kazdym kroku lustrzanke kit ;)
Sama lustrzanka nic w rozwoju nie pomoże, bardziej jakieś warsztaty by podpatrzeć czy nauczyć się czegoś, ewentualnie praktyka, przecież koniec końców zdjęcia mają się podobać nam.

miroko
31-08-2015, 13:43
...bardziej jakieś warsztaty by podpatrzeć czy nauczyć się czegoś, ewentualnie praktyka, przecież koniec końców zdjęcia mają się podobać nam.

To własnie miałem na myśli pisząc o rozwoju (samo-uczenie się, samokrytyka, dużo praktyki, itp itd).
Nawet nie koniecznie warsztaty ale po prostu samonauka, znajomi z podobnym hobby i pokazywanie swoich efektów na takich forach jak to też dużo wnosi bo tu dużo ludzi, którzy piszą co jest nie tak na fotce.
Samo posiadanie czegoś oczywiście, że do niczego nie prowadzi. Czytając posty autorki dochodzę jednak do wniosku, że ma duży potencjał do takiego rozwoju.

AnaP
31-08-2015, 13:54
Przed zakupem lustra wstrzymuje mnie jeszcze jedno, totalny brak czasu. Na forum widzę Wasze miejscówki, często jedziecie w plenery wiele kilometrów w Polskę, rozumiem, że nie do cioci Gosi w odwiedziny, a na specjalnie upatrzoną miejscówkę.
Efektem tego piękne zdjęcia.
Ja połażę tylko po moich górkach. a szczerze mówiąc, obfotografowałam już wszystko i mnie nudzą :( Czasem pojedziemy kawałek dalej, ale tam też górki :( Prawie takie same.
Cieszę mordę tylko na urlopy, ale te miewam rzadko, bo patrz wyżej: nie mam czasu :(
Marzą mi się biebrzańskie bagna i klangor żurawi, kocham Bałtyk i kiczowate zachody, woła mnie Kenia i sawanna. Śni mi się niebo nad Etiopią, piękne, roziskrzone gwiazdami, ale i domkami na Kaszubach nie wzgardzę :) I cudne zanzibarskie drzwi :) I kolorowe kobiety zbierające glony, stojące po kolana w rozgrzanym Oceanie Indyjskim :) Ale to tylko mrzonki, bo ja kurde ciągle w biegu, ciągle nie mogę wykorzystać urlopu, ba, nawet z wolną sobotą kicha :(
I jest to jeden z argumentów, który powoduje, że mam, co mam :)

- - - - kolejny post - - - - - -

He, he... znajomi :) Mieszkam w strasznej pipidówie. Ostatnio z uśmiechem na pysku poszłam wypróbować mój cudny piękny filtr do fotografii IR. Pstrykaczy u nas mnóstwo, bo okolice ładne. Ale jakem się na moście ze statywem rozstawiła, to albo pytali po co, albo co mi odbiło. No bo po co tubylec, znaczy mła, zdjęcia ze statywu pstryka? A zresztą, po co mi te zdjęcia? A w dodatku jakieś dziwne i brzydkie!
A jak pojechałam na zdjęcia nocne do pobliskiego miasteczka (godz. 22), to mijający mnie zastanawiali się, co w tym miejscu robi geodeta. O 22! No cycki mi opadły ;)
Co do nauki, jak pisałam, wcześniej wystarczała mi automatyka aparatu. Weszłam schodek wyżej i wierzcie mi, ostatnie 2-3 miesiące spędzam z nosem przy monitorze i czytam, czytam, czytam... Oglądam Wasze zdjęcia, czytam komentarze, porównuję z tym, jak ja bym to zrobiła.
Ostatnio dorwałam krowy :) Piękne, białe. I skore do pozowania! Wlazłam oczywiście na pastucha, ale krowy na tle przedgórza sudeckiego były tak piękne, że jakoś go nie zauważyłam. I przeczołgałam się trochę wokół leśnej ambony.
Jak mnie mąż zobaczył wracającą z pola z pokrawionymi kolanami i sznytą na udzie, to stwierdził, żem wariatka :)

miroko
31-08-2015, 14:05
Ostatnio z uśmiechem na pysku poszłam wypróbować mój cudny piękny filtr do fotografii IR. Pstrykaczy u nas mnóstwo, bo okolice ładne. Ale jakem się na moście ze statywem rozstawiła, to albo pytali po co, albo co mi odbiło. No bo po co tubylec, znaczy mła, zdjęcia ze statywu pstryka? A zresztą, po co mi te zdjęcia? A w dodatku jakieś dziwne i brzydkie!
A jak pojechałam na zdjęcia nocne do pobliskiego miasteczka (godz. 22), to mijający mnie zastanawiali się, co w tym miejscu robi geodeta. O 22! No cycki mi opadły ;)
Co do nauki, jak pisałam, wcześniej wystarczała mi automatyka aparatu. Weszłam schodek wyżej i wierzcie mi, ostatnie 2-3 miesiące spędzam z nosem przy monitorze i czytam, czytam, czytam... Oglądam Wasze zdjęcia, czytam komentarze, porównuję z tym, jak ja bym to zrobiła.
Ostatnio dorwałam krowy :) Piękne, białe. I skore do pozowania! Wlazłam oczywiście na pastucha, ale krowy na tle przedgórza sudeckiego były tak piękne, że jakoś go nie zauważyłam. I przeczołgałam się trochę wokół leśnej ambony.
Jak mnie mąż zobaczył wracającą z pola z pokrawionymi kolanami i sznytą na udzie, to stwierdził, żem wariatka :)

Kiedyś sie rozstawialiśmy ze statywem przy drodze to kierowcy zwalniali z wiadomego powodu.
Jak stanęlismy pod sądem to straż miejska sie zainteresowała.
A jak wieczorem sie ustawiliśmy pod więzieniem kadrując w stronę parku i nas strażnik zauważył z wieżyczki to rozmowa byla krótka:
- Ej, co robicie?
- Zdjęcia.
- Ja wam k... zdjęcia porobie, Wyp.....

AnaP
31-08-2015, 14:13
Czyli mówisz, że to normalne? :) Bo ja odnoszę wrażenie często, że normalne jest robienie zdjęcia komuś na tle czegoś, a focenie samego tła bez ktosia zakrawa na dewiację :)

2pompony
31-08-2015, 14:18
A moim zdaniem - jeśli jesteś świadoma słów jakie powiedziałaś i nei chodzi o kadr, kompozycję i te rzeczy, a tylko technikalia - powinnaś po prostru nauczyć się obrabiać porządnie zdjęcia.

Ludzie niechętnie to mówią, a często bywa, że młodzi stażem i niedoświadczeni koledzy często źle to rozumieją - ale prawie zawsze zdjęcie dobrze obrobione będzie o niebo lepsze niż nieobrobione. Zrozummy się dobrze - obróbka nei naprawi kiepskiego zdjęcia, nie doda mu tego, czego mu brakuje. Obróbka wydobędzie blask i doda skrzydeł dobremu materiałowi; jeśli będzie dobrze zrobiona to ze zdjęcia dobrego uczyni wyśmienite, z pełnym efektem 'wow'.

Myślę, że Twoim aparatem można robić zdjęcia, jakie Ci się marzą - trzeba tylko umieć je dobrze obrobić.

Sam mam zdjęcia zrobione kiepskim wtedy kompaktem, które do tej pory mogą robić za zrobione nienajgorszą lustrzanką. Nie mam cienia wątpliwości, ze Ty też możesz takie mieć zrobiobne swoim aparatem, byleś umiała je dobrze obrobić, czyli zaprezentować.

AnaP
31-08-2015, 14:57
:) Niewiele jeszcze Waszych nicków kojarzę, ale Twój akurat tak :) Ponieważ baaaardzo mi się Twoje zdjęcia podobają :) I nie kadzę bynajmniej, jak babcię nieboszczkę kocham :)
Obróbka, nie będę kłamać, kuleje u mnie. PS otrzymanego w spadku po dziecięciu dopiero się uczę, LR prostszy, ale nie wszystko ma. Za to chyba najlepiej ostrzy.
Siakoś mi z kolorami idzie, warstwy dopiero obwą****ę, na maski szczekam. Ale uparta jestem, postaram się rozgryźć drania. Teraz walczę z irenkami w nim.
W GIMP-ie najlepiej mi się odszumia za to.
Wiem, że nie przepadacie tu za HDR-ami, ale ja lubię się nimi pobawić, oczywiście, są to pseudohdr-y, ale efekt mi się podoba. Jak się można spodziewać, przesadzam z kolorystyką, ale może mi przejdzie :)
Kadrowania też się uczę, dopiero po wielogodzinnej lekturze widzę, że moje obiekty duszą się na zdjęciach, zauważam bliki i przepały, lecący, "tronujący" horyzont, , wylewającą się wodę, wkradające się ni stąd, ni zowąd gałęzie i ucięte w połowie korony drzew. Co nie znaczy, że nagle zaczęłam kadrować poprawnie, ze żłobka może już wyszłam, ale na starszaki jeszcze mam czas ;)
Wiele wody upłynie (a mam nadzieję, że i forum jeszcze istnieć będzie), nim coś Wam pokażę. Na razie, będę się uczyć na cudzych błędach ;) No i może tę cholerę PS opanuję :)

2pompony
31-08-2015, 15:30
Nie ma to jak komuś posłodzić, to na pewno odpisze! :) Żartuję... Dziękuję za ciepłe słowa, które są tak ciepłe, że aż mnie peszą...

A wracając do obróbki, chciałbym Ci przekazać takie spostrzeżenie, że w obecnej fotografii (poza np. fotografią wysoce specjalistyczną jak fashion, gdzie z ludzi robi się lalki Barbie) i właśnei w tym czasie ustala się taki trend, żeby mniej korzystać z PSa, a bardziej z programów typu LR czy tego typu... Wynika to nie tylko z tego, że sam PS stał się już zbyt kobylasty na drobne poprawki, ile może bardziej z tego, że zmienił się sam styl fotografowania.

Dawniej robiło się mniej zdjęć, a obróbka polegajac z grubsza na tym samym co obecnie polegała jednak na obrabianiu pojednycznych plików: brało się PSa, otwierało plik, obrabiało, zapisywało i proces się powtarzał z następnym plikiem. Sam tak robiłem. Dziś, w dobie tanich kart pamięci i fotografów walących bez opamiętania seriami sama pragmatyka się zmieniła - dziś obróbka w tym stylu co wcześniej byłaby jakimś koszmarem...

Obecnie bierze się LRa (czy podobnego w ideologii działania rawera), obrabia jedno zdjęcie, a potem jednym guzikiem przenosi ustawienia na całą serię pozostałych zdjęć. Dawniej zdjęć z tych samych warunków oświetleniowych było parę, dziś są setki - więc lepiej, szybciej, ergonomiczniej, bardziej energooszczędnie i po prostu - cholernie wygodniej pracuje się na programach typu LR. Co zresztą nie wyklucza tego, żeby potem dokonywać jakichś korekt w PSie...

Jeśli mogę Ci coś doradzić - ja bym nei zaniedbywał poważniejszego zainteresowania się LRem, jako programem dającym najwięcej możliwości na tym etapie, który jest najważniejszy: dobrej kolorystyki, poprawienia/skorygowania ekspozycji, wypuszczenia dobrego technicznie zdjęcia. Potem można go oczywiście zacząć obrabiać skrawaniem w PSie, ale podstawa musi być możliwie najlepsza, a LR (czy podobnie działający rawer) ciągle w tej dziedzinie jest neizastąpiony.

I co prawda do fotomontaży się nie nadaje, ale do normalnej pracy fotografa, który chce mieć dobre zdjęcia ma nie małe, nie średnie, nawet nie duże; ma potężne możliwości.

Życzę serdecznie nei tylko postepów ale i szybkich efektów wow! :)

nimnull
31-08-2015, 15:35
Zaprzyjaźnij się z RAW'em i PS'em - po jpg nie koniecznie stwierdzisz, czy osiągnęłaś max z posiadanego sprzętu.
Jak już po opanowaniu obróbki, stwierdzisz, że więcej się nie da - to czas na zmiany ;)
Pozdrawiam Mirek

AnaP
31-08-2015, 15:56
LR - jak pisałam ostrość, kolory, WB, lekkie odszumianie i cudne clarity :) No i presety, które niedawno odkryłam. Dzięki nim fajnie robi się pastele.
PS - właśnie bawię się zastępowaniem kolorów, zamianą kanałów (IR) i warstwami, bo nie wszystko ma być np zielone ;)
GIMP - rewelacyjny, moim zdaniem, w odszumianiu.
Do niedawna proste obrabianie robiłam w Picassie i w FastStone Image Viewer (tu dalej dobrze mi się klonuje).
Za dobre słowo pięknie dziękuję i nóżką się kłaniam :)

- - - - kolejny post - - - - - -

No wiem, jak wielkie możliwości, przede wszystkim w cieniach i kolorach niesie RAW. Ale siakoś oporna jestem. Pewnie to jest tak, jak z Win8, broniłam się przed nim zadnimi łapami, bo Win7 znałam już na wylot i przyzwyczaiłam się do niego (aczkolwiek zaczynałam pracując na DOS-ie i przeszłam wszystkie windy). Teraz ósemki nie dałabym sobie wyszarpnąć za nic w świecie :)

notdot
31-08-2015, 16:53
Przed zakupem lustra wstrzymuje mnie jeszcze jedno, totalny brak czasu. Na forum widzę Wasze miejscówki, często jedziecie w plenery wiele kilometrów w Polskę, rozumiem, że nie do cioci Gosi w odwiedziny, a na specjalnie upatrzoną miejscówkę.
Efektem tego piękne zdjęcia.ale moim zdaniem to normalne. Jak mam pstryknąć zdjęcia do rodzinnego albumu a jeszcze żeby na te rodzinne "uroczystości" dotrzeć to wiadomo, że wolę małpkę, wtedy martwi mnie tylko kadr. Ale jak już myślę o "zdjęciu" to biorę lustrzankę, obiektywy, filtry, statyw i myśl w głowie kiełkującą, że potem to w LR godzinami będę obrabiał.
Inna sprawa, że brak czasu ale i inne "urodzaje życiowe" często zniechęcają i nie raz aparat leży na półce tygodniami jeśli nie miesiącami nawet. Ale jak piszesz co być chciała obfotografować to widać, że masz ochotę i dostrzegasz, dlatego nie ma się co załamywać: idź i rób zdjęcia, nawet jak to będzie 10 kroków za domem, nawet jak ich nikomu nie pokażesz, nawet jak będą słabe, to będą zrobione i będą nauką na przyszłość. Ot filozoficznie zabrzmiało. Plus to co pompon zauważył, czasem mniej znaczy lepiej, nie szaleć z programami, obróbką, itp. Na to przyjdzie czas. Na razie miej jeden, prosty program w miarę dobrze opanowany.
A z drugiej strony sama piszesz, że zdjęcia niektórych wprawiają cię w osłupienie ale wiesz, że zrobione set kilometrów od domu o 6 nad ranem. No cóż, bez pracy nie ma kołaczy. Trzeba się czasami nadźwigać, najeździć, wyczekać na chwilę.

AnaP
31-08-2015, 17:07
I dlatego się mnie to gryzie. Może, gdy za lat 20 (z hakiem) odejdę na emeryturę, kupię sobie nowy aparat i, korzystając z wolnego czasu, będę jeździć po świecie i focić :) Bo tych zdjęć zza płota mam już "pińcet" w różnych odsłonach.

notdot
31-08-2015, 18:38
No to z tych "pińcet" wybierz jedno/kilka. Zrób obróbkę i pokaż. A potem idź w to samo miejsce i zrób jeszcze raz to samo ale poprawnie. Żeby gałęzie w kadr nie wchodziły, żeby ściany pion trzymały, itp, itd. Albo zrób z innymi ustawieniami aparatu.
A swoją drogą jak bym zrobił tyle zdjęć z "najbliższej" okolicy to też by mnie mdliło. No ale co zrobić, albo czekać na emeryturę i odkładać cały czas pieniądze i liczyć, że jak się już wyjedzie na tę jedną jedyną wycieczkę to akurat będą super warunki a my będziemy świetnie znali się na robieniu zdjęć albo brać aparat wszędzie ze sobą i robić zdjęcia. Bo może licząc na emeryturę, teraz przegapisz super sytuacje, miejsca, ludzi.

Jacek_Z
31-08-2015, 18:50
Daj tu linki do kilku forumowych tematów, w których widziałaś zdjęcia, które wg ciebie zostały wykonane sprzętem bardziej zaawansowanym niź twój kompakt.
Zobaczymy czy to kwestia sprzętu czy ... niekoniecznie.

AnaP
31-08-2015, 19:06
Rzecz w tym, że ja już chyba na to wszystko poprawnie patrzeć nie potrafię, bo, jak napisałeś, mdli mnie na widok pagórków. Pięknych skądinąd, ale już do znudzenia. Czekam października, na kolory jesieni, zamierzam małża wyciągnąć trochę wgłąb Kotliny Kłodzkiej, bo widoki zaiste urzekające są. Na razie poluję na gniazdujące niedaleko czaple :)
Na emeryturze będę obrzydliwie bogata i będę latać we wszystkie możliwe miejscówki wyczarterowanym samolotem ;) Jeszcze nie wiem, skąd ów majątek wezmę, może emerytura będzie wysoka :D
A aparat wszędzie ze sobą targam, ostatnio już się mi wszystko mojej maleńkiej torbie nie mieściło, to mi małż sprawił piękną, niebieską Mirandę :) Ja nawet jak na zakupy jedziemy do niedalekiego miasteczka, zabieram sprzęt, po tym, jak ostatnio (znaczy zimą) cudną szadź na przełęczy przegapiłam.

- - - - kolejny post - - - - - -


Daj tu linki do kilku forumowych tematów, w których widziałaś zdjęcia, które wg ciebie zostały wykonane sprzętem bardziej zaawansowanym niź twój kompakt.
Zobaczymy czy to kwestia sprzętu czy ... niekoniecznie.

Kurczę, nie znajdę ich. Ja lecę wszystko po kolei od kilkunastu dni. Oglądam zdjęcie, czytam komentarze i wracam do zdjęcia.
Były to na pewno przepiękne przedgórza, jak w trójwymiarze z poukładanymi na przemian planami. Była cudowna Toskania, też jak z widokówki trójwymiarowej. Były w szerokim kadrze klify, z GO tam, gdzie powinna być, zaszronione łąki, gdzie mróz mnie za kostki łapał :) Latarnie morskie, które kocham w każdej ilości. Na pewno sprzęt nie z mojej bajki :) A i za wizjerem aparatu artyści stali :)
A, o łódkach byłabym zapomniała. Zresztą, tych zdjęć jest bardzo dużo.

2pompony
31-08-2015, 19:32
Nie możesz patrzeć na okoliczne pagorki? Fotografuj w domu martwe maturki! :)

AnaP
31-08-2015, 19:41
Prosię musiałabym ukatrupić, znaczy śffffinkę morską ;) A lubię swołocz :)
Mąż też cieszy się dobrym zdrowiem ;)

2pompony
31-08-2015, 20:03
Gadanie... To rób np. domowe akwarium! :)




https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img291.imageshack.us/img291/3171/ak1qg.jpg)

AnaP
31-08-2015, 20:05
Tilt shift?

2pompony
31-08-2015, 20:07
Nie, to rybka i muszelka. :)

A poważnie, to zwykły obiektyw, tylko tak ułożone, żeby kamyczki były poza głębią ostrości.

AnaP
31-08-2015, 20:16
Idę rybkooofff poszukać ;)
Ha! Mam kilka rybików w łazience, da radę? ;) Tyle, że szybkie cholery są :(

2pompony
31-08-2015, 20:19
Moja też była szybka. Oprócz nielicznych takich kadrów:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img99.imageshack.us/img99/1326/ak2r.jpg)





mam całą masę takich kadrów, z powodu ruchliwości rybki:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img704.imageshack.us/img704/4241/ak3t.jpg)

notdot
31-08-2015, 20:22
To skoro widziałaś na forum te i owe zdjęcia to może zrób podobne, wiadomo, że nie takie same, nie w tych samych miejscach ale postaraj się z podobających ci się zdjęć wyciągnąć to co ważne, kadr, ułożenie słońca, głębia ostrości, temperatura, kolory. I spróbuj naśladować, później przejdź na swoje pomysły, widoki tego co spotykasz.

AnaP
31-08-2015, 20:40
Cały czas próbuję, ale cały czas to nie to.
Zdaję sobie sprawę z tego, że progi na moje nogi duuużo za wysokie, nie znaczy to jednak, że nie chciałabym tak kiedyś robić zdjęć. Pewnie, jak zdecydowana większość czytających po cichu to forum :)
Zrezygnować z robienia zdjęć na pewno nie zrezygnuję, to jest coś, co w mniejszym lub większym stopniu łazi za mną od 16-stego roku życia. Jak teraz oglądam zdjęcia zrobione w Cro, w Holandii, Belgii, czy tu, na miejscu, wyłapuję, że podeszłabym do tego inaczej. Zmarnowałam piękne wodospady Krka, położyłam cudny Dubrownik i diabli mnie biorą!
Z nadzieją na lepsze pozdrawiam swych sympatycznych interlokutorów :)

- - - - kolejny post - - - - - -

Bombelkowi rybka bombelka puściła i s.... uciekła znaczy ;)

Jacek_Z
31-08-2015, 20:43
Ja zadałem swoje pytanie nie bez powodu.
Niekoniecznie bowiem AnaP dobrze diagnozuje swój problem - zbyt słaby sprzęt.
Jak zobaczę zdjęcia to się okaże czy było do nich wymagana duża matryca i jasne szkła, czy na fotkach tych jest np bardzo wysokie ISO czy bardzo płytka GO.
A może to po prostu są atrakcyjne miejsca (Maroko, Toskania) + fajna obróbka?
Większość atrakcyjnych fotografii z Toskanii jakie widziałem nie wymagały wypasionego sprzętu. Facet prowadzący warsztaty w Toskanii robił genialne zdjęcia na D200 na niskich ISO i bylejakim obiektywem. Atrakcyjność zdjęć polegała na pięknych pagórkach, świcie, zastosowaniu teleobiektywu (kompakty mają długie zoomy) i ciekawej obróbki w LR.
Ja nie wiem gdzie problem ze zdjęciami AnaP bo nie widzę ani zdjęć Any, ani tych zdjęć na których by się chciała wzorować.
Jak więc można coś doradzać?
Piszesz po prostu, że dużo czytasz o fotografii, że masz zbyt słaby sprzet i że podobają ci się fantastyczne zdjęcia innych fotografów.
To samo zapewne może napisać 90% czytelników tego forum, bo uważają, że np DX to za słaby sprzęt.
TOP67 wrócił do mniejszej matrycy, mnóstwo ludzi którzy podróżują też poszło w mały sprzęt.
Ja nie wiem czy tu chodzi o sprzęt.
Pokaż zdjęcia - wiele zdjęć (a nie jedno) które byś chciała zrobić. Linki do tematów z tego forum - to łatwe, nie musisz linkować zdjęć tylko tematy.

2pompony
31-08-2015, 20:44
DObra, chciałem w możliwie luźny sposób pokazać, ze wbrew pozorom da się poćwiczyć warsztat (i co ważniejsze czerpać radość) z fotografowania prawie wszystkiego.

Masz po uszy pagórków? Zrób widelec (uprzedzając pytanie - ja zrobiłem). Masz powyżej dziurek lata? Zrób w kuchni zimę na stole. Pobaw się - to nie tylko cieszy, ale też poprawia warsztat, co było głównym celem, pamiętasz?

AnaP
01-09-2015, 07:36
Nooo, moje dywagacje, jak pisałam, były teoretycznie czysto teoretyczne ;)
Tu nie o atrakcyjne miejsca chodzi, tu chodzi o wyraźne oddzielenie planów na zdjęciu. Taka fotka jest po prostu w kilku wymiarach. Najbardziej chyba widać to na pagórkach, zarówno tych polskich jak i ze zdjęć, chyba Mariana? One wyglądały jak takie stare, wycinane książki dla dzieci, na pierwszym planie stała czarownica z łopatą, na drugim Jaś z Małgosią, w tle był piec ;) To najbardziej trafne porównanie, inaczej nie potrafię tego opisać. Na dole sznurek do mniej więcej takiego zdjęcia. Wyraźnie zaznaczone są tu plany. Moje zdjęcia są płaskie.
https://500px.com/photo/50785852/toscany-lines-by-maltan-anton
Nie wiem, może to światło tak gra?
I ostrość jest wszędzie. Część zdjęć, które mi się podobają jest zlepkiem kilku klatek, tego raczej nie przeskoczę, bo nie mam pojęcia, jak to ugryźć, próbowałam zrobić coś takiego (w pionie), nie wyszło.

- - - - kolejny post - - - - - -


DObra, chciałem w możliwie luźny sposób pokazać, ze wbrew pozorom da się poćwiczyć warsztat (i co ważniejsze czerpać radość) z fotografowania prawie wszystkiego.


Masz po uszy pagórków? Zrób widelec (uprzedzając pytanie - ja zrobiłem). Masz powyżej dziurek lata? Zrób w kuchni zimę na stole. Pobaw się - to nie tylko cieszy, ale też poprawia warsztat, co było głównym celem, pamiętasz?
Robiłam zimę, tyle, że bliżej zimy :) Miasteczko zimowe z podświetlonymi domkami, pociągiem i śniegiem pod nogami. Wyszło świetnie :)
Wiem, o co Ci chodzi. Ja często robię zdjęcia przedmiotom, lubię grę świateł na ścianach w domu, lubię w różnych czasach cykać fotki wodzie z kranu i oblewanej przez nią przedmiotom. Oczywiście, są to zdjecia do kosza, ale dobrze się przy nich bawię :)

sl011
01-09-2015, 09:39
Tu nie o atrakcyjne miejsca chodzi, tu chodzi o wyraźne oddzielenie planów na zdjęciu. Taka fotka jest po prostu w kilku wymiarach. Najbardziej chyba widać to na pagórkach, zarówno tych polskich jak i ze zdjęć, chyba Mariana? One wyglądały jak takie stare, wycinane książki dla dzieci, na pierwszym planie stała czarownica z łopatą, na drugim Jaś z Małgosią, w tle był piec ;) To najbardziej trafne porównanie, inaczej nie potrafię tego opisać. Na dole sznurek do mniej więcej takiego zdjęcia. Wyraźnie zaznaczone są tu plany. Moje zdjęcia są płaskie.
https://500px.com/photo/50785852/toscany-lines-by-maltan-anton
Nie wiem, może to światło tak gra?
I ostrość jest wszędzie. Część zdjęć, które mi się podobają jest zlepkiem kilku klatek, tego raczej nie przeskoczę, bo nie mam pojęcia, jak to ugryźć, próbowałam zrobić coś takiego (w pionie), nie wyszło.
To zdjęcie z Toskanii to dobry przykład na to, że ciekawe zdjęcie to przede wszystkim spostrzegawczość i pomysł. Poza tym to parę pagórków, trochę mgły i perspektywa powietrzna. I chyba zmiana kolorystyki na komputerze oraz nadmierne wyostrzenie.
W wątku o nexach kolega neck często zamieszcza podobne fotki ze swoich spacerów koło domu. Np na tej stronie (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=198470&page=1609) czy tu (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=198470&page=1580&p=3589627&viewfull=1#post3589627). To są, zdaje się, jpegi z aparatu.

Jacek_Z
01-09-2015, 10:24
Droga Anno podlinkowane zdjecie jest bardzo ładne. Ale nie jest to absolutnie zasługą sprzętu. Nie wymaga ani jakiegos topowego aparatu ani obiektywu. To zdjęcie jest dokładnie takie jakie robi Jaropienza.
Musisz sie zaprzyjaznić z formatem RAW i nauczyć obróbki w LR i PS. To tam uwydatnisz te dalekie plany.
W skrocie robi sie to tak. Dalsze plany są za bardzo zamglone i zaniebieszczone. Więc oddzielasz plany liniami i daleki plan wywolujesz z innym WB niz bliźszy (cieplej), srodek pośrednio, pierwszy plan normalnie. Tył oprocz innego WB wywołujesz tez ciemniej. By zdjęcie wyglądało ciekawiej zdjęcie przeliczano na miejszą szerokość, pozostawiając niezmienioną wysokość. ISO 100, aparat w statywie, teleobiektyw - ekwiwalent 300 mm. Dobry kompakt z hiperzoomem wystarczy. Moze być teź body DX - jakiekolwiek z zoomem 70-300.
Jednym słowem mocno nakłamano w obróbce.
Tak jak sądziłem nie wiesz w czym problem.
W sieci jest mnostwo porad ale ... mnóstwo tez bezuźytecznego śmiecia.
Najlepiej pójść na warsztaty gdzie fachowiec w danej dziedzinie (to istotne) przekaźe jak ON fotografuje i jak ON obrabia.

AnaP
01-09-2015, 10:39
Piękne to zdjęcie z wieżą kościelną.
Właśnie o taki efekt mi chodzi. I, im więcej gapię się na te zdjęcia, tym większe mam wrażenie, że to światło gra, a nie sprzęt. Chyba. Jak źle gadam, to mnie poprawcie.

- - - - kolejny post - - - - - -

:)
Nóżką się kłaniam za (bez)cenne rady. W kajeciku zapisane (nie nabijam się, mam zeszyt :) )
Nie mam nic przeciwko łganiu w obróbce, oczywiście w pewnych granicach. Jednym z kryteriów, jakimi kierowałam się przy wyborze aparatu, był zoom. W tym modelu jest naprawdę dobry, przynajmniej w moim mniemaniu, aczkolwiek kilka pozytywnych opinii w necie przeczytałam.
Warsztatów w mojej pipidówie niet, w promieniu najbliższych 30 km tyż :( Tu naprawdę psy sempiternami szczekają ;)
Dzięki śliczne jeszcze raz.

Jacek_Z
01-09-2015, 15:34
Nie wiem jak w twojej pipidówce ;) z warsztatami, pewnie jak mówisz ich nie ma, ale by fotografować Toskanię to trzeba być w Toskanii :) Być z fotografem który zna teren, wie gdzie być (a nie dopiero szukać) o świcie (latem to oznacza podłe godziny - wstawanie o 4 rano), słuchać co mówi i przede wszystkim zobaczyć jak on obrabia RAWy.
Większość plenerów - warsztatów w XXX (wpisz dowolne atrakcyjne miejsce) kończy się na fotografowaniu. Niestety obróbka to ponad 50% efektu - w pewnych przypadkach. No i bywa specyficzna - tak jak wspominałem o wywoływaniu inaczej różnych stref na zdjęciu. Więc ludzie jadą do Toskanii i przywożą stamtąd zdjęcia dalekie od tego jakie mają prowadzący warsztaty. Sam jestem tego doskonałym przykładem. Mam pliki, może kiedyś nauczę sie je obrabiać.

AnaP
01-09-2015, 17:04
Się na razie do Toskanii nie wybieram, mom swoje pagórki ;) Żartuję oczywiście.
Bardziej chodziło mi o to, w jaki sposób fotograf osiąga taki efekt. Bo podobne zdjęcia widziałam pstrykane w Polsce, Włoch użyłam raczej jako przykładu, bo miejscówki się kojarzą.

Keek
02-09-2015, 17:50
Koledzy juz napisali - RAWy i obrobka. A najwazjniejsze to byc w odpowiednim miejscu i o odpowiedniej porze. Aparat rzecz najmniej wazna. Ma przede wszystkim nie przeszkadzac. A jesli nawet, to znajdz sposob jak przekuc wade na zalete. Wysokie iso przty krajobrazie Ci nie potrzebne, mala glebia tez raczej nie. Poruszaj sie po swoim terenie o roznych porach dnia i roku. Podjezdzaj w te same miejsca po kilka razy. Aha - i nie skupiaj sie na zdjeciach, ktore Ci sie podobaja. Nie musisz od razu wiedziec czego chces, a powinnas wiedziec czego potrzebujesz i szukac wlasnego spojrzenia. Kopiujac innych i brnac w doskonala jakosc techniczna typowych ujec, stajesz sie tylko reklamowka sprzetu fotograficznego. :)

Vexator
03-09-2015, 12:59
Ana, a co myslisz o tym zdjeciu: http://fav.me/d23nbsk

Fajne/kiepskie?
Wymagalo "lepszego sprzetu", czy to zwykla " malpka"?
Po obrobce, cze faktycznie takie bylo?

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

nimnull
05-09-2015, 21:03
Ni z gruchy ni z pietruchy, wyskoczyłeś z jakim pstrykiem i po dyskusji:)

Vexator
06-09-2015, 12:15
Nie do konca "ni z gruchy...", rozmowa jest o tym, czy potrzeba, czy nie dobrego aparatu; czy trzeba, czy nie, postprodukcji, pstrykania rawow itd. To zdjecie, to czesc mysli, do ktorej dokonczenia potrzebuje odpowiedzi od Any. Wtedy ono nabierze sensu

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

nimnull
06-09-2015, 14:25
No nie bardzo się z tobą zgodzę. No chyba, że okaże się to być topowa lustrzanka. A następnie zapodasz super zdjęcie z kompaktu:)
Potwierdzając, że nie sprzęt się liczy.

2pompony
06-09-2015, 14:29
Czuję, że Vexator zmierza w stronę tego, czym zawsze się kończą podobne tamaty (pytające o to, czy mam wystarczająco dobry aparat, żeby wychodziły dobrze zdjęcia). Zawsze potem trafia się ktoś, kto robi identycznie: pokazuje zdjęcie (bez EXIFa!) i pyta...

No i w zależności od odpowiedzi będzie wiekopomny 'dowód': jeśli odpowiedź będzie 'ale kupa!', to autor wstawki powie - no popatrz, a zrobiłem je D4, a jeśli odpowiedź będzie 'co za urocze, piękne i technicznie nienaganne zdjęcie!' - wtedy autor wstawki powie: proszę, a zrobiłem je komórką...

Takie same 'zaskakujące' pytania i podobne 'dowody' pojawiają się również w wątkach z pytaniami czy analog lepszy niż cyfra lub odwrotnie, co lepsze DX czy FX, canon/nikon, małpka/bezlustro, filter/no filter, Iphone/reszta świata, i tak dalej, i tak dalej... ;)

nimnull
06-09-2015, 19:40
Pompony, Bombel - nie znam Cię, ale wódki bym się z Tobą napił ;)

2pompony
07-09-2015, 16:17
Widzę, że musi koniecznie dojść do spotkania! :)

Vexator
08-09-2015, 13:09
@2pompony gdybym od razu podal z EXIFem, to pytanie nie mialo by sensu, bo odpowiedz bylaby dopasowana do niego, a nie do zdjecia.

@nimnull moze sie tak okazac, ale watpie, bo poki co mam tylko D5300, a nie jest to "topowa lustrzanka"


Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

2pompony
08-09-2015, 13:24
Vexator - nie próbuj wszystkiego rozumieć dosłownie. Nie chodziło mi o konkretny model aparatu, tylko o mechanizm powstawania tego typu pytań i całkowitej bezsensowności 'dowodów' jakie z nich chcą wyciągać stawiający takie pytania...

Zrobienie kiepawego i złego zdjęcia dobrym aparatem niczego nie dowodzi, bo zawsze da się wszystko wszystkim spieprzyć (nawet szczytowo najlepszym aparatem), jeśli się nie umie zrobić dobrze, robi niestarannie czy coś...

Odwrotnie też - da się zrobić długopisem czy innymi okularami zdjęcie, które z jakichś powodów będzie wyglądało przynajmniej poprawnie zaprezentowane w sieci: zdjęcia są małe, zmniejszenie na potrzeby forum maskuje szumy i inne wady, nie widać lichej tonalności ani mizernych kolorów, wady obiektywów zrobionych z jednego plastikowego guzika znikają, i tak dalej, i tak dalej...

Wyciąganie na podstawie takich 'dowodów' jakichś poważnych wniosków jest po prostu bezsensowne - to chciałem przekazać. Nie chciałem twierdzić, że masz komórkę czy D4, mówiłem o mechaniźmie.

Vexator
08-09-2015, 13:48
Mysle, ze na podstawie takich "dowodow" mozna wyciagnac bardzo powazny wniosek, o ktorym sam zreszta piszesz - da sie dobrym aparatem sp**przyc fotke, ale da sie slabym aparatem zrobic ladna fotke. Gdybym chcial udowadniac, ze sprzet nie ma znaczenia, to zamiast kupowac lustro, uzywalbym komorki.

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

2pompony
08-09-2015, 17:49
No, dlatego wykpiwam takie 'dowody' - bo to wiadomo i bez nich. A same próby dowodzenia czegoś za pomocą zadawania podobnych pytań też mnie śmieszą...

Vexator
08-09-2015, 18:25
@2pompony ciesze sie, ze sprawilem Ci radosc :)

Nadal jednak nie wiem, czy @AnaP uwaza moje zdjecie za fajne ;P

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

2pompony
08-09-2015, 18:41
@2pompony ciesze sie, ze sprawilem Ci radosc :)

Aaa, to musieliśmy się nie zrozumieć, nie sprawiłeś mi radości (porównanie: taki na przykład Macierewicz też mnie momentami śmieszy, ale radości mi to nie sprawia żadnej)... Ale spokojnie, urazy przez brak radości nie żywię, po prostu wyjaśniam nieporozumienie żebyś nei pomyślał błędnie, że za tym tęsknię.

nimnull
08-09-2015, 22:37
Vexator nie chcę Cię urazić. Odnoszę wrażenie, że masz problem z czytaniem ze zrozumieniem.
Wstawiłeś swoje zdjęcie, bardzo miło z Twojej strony. Moim zdaniem, jest jednak ono kiepskim sposobem udowadnianie czegokolwiek.
Jest zwyczajne, bez odchyłów w stronę arcydzieła ale i totalną porażką też nie jest.
Autorce wypada jeszcze raz poradzić naukę PS'a, chociaż nie ma co się oszukiwać - dobry sprzęt wybacza więcej.
W moim przypadku niestety nie przełożył się na ciekawsze i fajniejsze zdjęcia, natomiast oszczędza dużo czasu.
I już naprawdę ostanie moje zdanie w tym temacie, dla mnie największą rewolucją w sposobie obróbki zdjęć była lektura strony http://goodlight.us/ oraz zainwestowanie w panel akcji.
Pozdrawiam Mirek

kri-kri
09-09-2015, 06:26
Witam!
Widzę ze dyskusja jest już w stadium w którym nawet mój post niezaszkodzi. ;-)

Przyznam ze dzielenie aparatów na lepsze i gorsze szczerze mówiąc mnie śmieszy. Są rożne i już. Im jest ich wiecej tym łatwiej wybrać coś dla siebie. Pod względem technicznym i ekonomicznym.
Zaproponuje taki tok myślowy.
Co chcemy fotografować - w tym wypadku pejzaże.
W jakim "stylu" , tutaj powiedzmy "pocztowkowym".
Jakie jest "przeznaczenie" tych zdjęć, podpierając się statystyka powiem : internet i okazjonalnie powiększenia.
Z tego wynika ze praktycznie wszystkie FX, DX, bezlusterkowce, większość hybryd będzie OK. Zdecyduje, cena, waga, a nawet widzimisie. Bez znaczenia.
Będziemy potrzebować tez DOBREGO statywu, "Wezyka " do wyzwalania i pewnie osłony przeciwsłonecznej i filtra polaryzacyjnego. I wiedzy. I zapewniam ze to ona będzie miała zasadniczy wpływ na jakość zdjecia. A wiedza techniczna obejmuje rożne etapy fotografowania. Np. że lepiej unikać pewnych czasów naswietlania, bo drgania samego aparatu i zewnętrzne maja duże szanse zmienić ostry obraz w sieczke. Oczywiście jak dobrać ekspozycje, balans bieli, przysłone itd. żeby osiągnąć zamierzony efekt. Oczywiście postprodukcja. Ale jezeli były błędy na etapie zdjęć, to postprodukcja zmienia się w akcje ratunkową, a to dwie rożne sprawy. Jest jeszcze wiedza o świetle, kolorach, kompozycji i można tak mnożyć. Bardziej podniesiesz "jakość " zdjęć solidną wiedzą, niż zmianą aparatu, czy koncentrując się na trickach w PS. Masz co robić do emerytury, na emeryturze i w następnym życiu...

Pozdrawiam i pięknego światła w Toskani.

skarcity
09-09-2015, 08:49
Witam,
aparat FujiFinepix SL1000 ma jedną bardzo dużą zaletę - jest baaaaaaaaardzo uniwersalny. Ma w zasadzie wszytko, co fotografowi może być potrzebne. Niestety to wszystko jest bardzo preciętnej, a nawet słabej jakości. Obiektyw wcale nie jest jasny ja byłaś łaskawa napisać. Jest ciemny. Ma F2,9 tylko na najszerszym końcu. Matryca 1/2,3" też nie może dać porządnego obrazka ze względu na ograniczenia techniczne jakim podlega.
Żeby uzyskać znaczny skok jakościowy zdjęć wystarczy kupić wmiarę nowczesną lustrznkę DX i kilka obiektywów, w tym jakiś jasny (F1,8 ).

Tezy, że dobry fotograf nawet pudełkiem zapałek robi dobre zdjęcia należy puszczać mimo uszu, albo jak w kultowym VaBanku - puścić oczko i powiedzieć; "Cicho, to wariat". Nie bez powodu dobrzy fotografowie mają dobry sprzęt.

Sprzęt to jeden warunek dobrych zdjęć. Drugi to wiedza jak już wyżej wspomniano. To są dwa warunki konieczne. Żaden z nich osobno nie da dobrych zdjęć! Dobry sprzęt + wiedza = dobre zdjęcia!

Pod pojęciem sprzętu mieści się również software do obróki, a pod pojęciem wiedzy umiejętność korzystania z niego.

Pozdrawiam.

kri-kri
09-09-2015, 09:26
Swietnie. To kolega wytłumaczy wariatowi co znaczy "dobry" sprzęt. Tak np. Do portretów : Leica HCB, 8x10 Avedona, Rolleiflex Pena ? Który jest "dobry" a który "zły".
Następnie poproszę grzecznie o wskazanie w dowolnym czasopiśmie, albumie, itd zaznaczenia, które zdjecia wykonano np. srednim formatem za ponad 30 000 euro, a które np. aparatami już nieprodukowanymi(FX, DX) Oczywiście mowa jest o wydawnictwach ekskluzywnych, dobry papier, drukarnia z maszynami tip-top. To samo w internecie, pomijając strony reklamowe i kryptoreamowe. Jezeli jest to tak oczywiste to proszę. Czas start.

Z wariackimi pozdrowieniami.

skarcity
09-09-2015, 09:48
Swietnie. To kolega wytłumaczy wariatowi co znaczy "dobry" sprzęt. Tak np. Do portretów : Leica HCB, 8x10 Avedona, Rolleiflex Pena ? Który jest "dobry" a który "zły".
Następnie poproszę grzecznie o wskazanie w dowolnym czasopiśmie, albumie, itd zaznaczenia, które zdjecia wykonano np. srednim formatem za ponad 30 000 euro, a które np. aparatami już nieprodukowanymi(FX, DX) Oczywiście mowa jest o wydawnictwach ekskluzywnych, dobry papier, drukarnia z maszynami tip-top. To samo w internecie, pomijając strony reklamowe i kryptoreamowe. Jezeli jest to tak oczywiste to proszę. Czas start.

Z wariackimi pozdrowieniami.
Jeśli ta odpowiedź tyczy się mojego postu, to nie sobie kolega poluzuje gumkę. Mnie nie biorą onanistyczne teksty o Leice czy średnich formatach.
Mój post był odpowiedzią dla autorki wątku... I jak kolega się postara, to doczyta, że do zastosowań o jakich pisze autorka, zaproponowałem:

wystarczy kupić wmiarę nowczesną lustrznkę DX i kilka obiektywów, w tym jakiś jasny (F1,8 ). i to jest wg mnie dobry sprzęt dla autorki wątku.
Kolega niech sobie kupi leicę lub pudełko po zapałkach w średnim formacie. No i wyłączy stopper, bo presja czasu ma zły w pływ na jakość zdjęć :-)


pozdrawiam

RobertMiernik
09-09-2015, 09:57
Swietnie. To kolega wytłumaczy wariatowi co znaczy "dobry" sprzęt. Tak np. Do portretów : Leica HCB, 8x10 Avedona, Rolleiflex Pena ? Który jest "dobry" a który "zły".
Następnie poproszę grzecznie o wskazanie w dowolnym czasopiśmie, albumie, itd zaznaczenia, które zdjecia wykonano np. srednim formatem za ponad 30 000 euro, a które np. aparatami już nieprodukowanymi(FX, DX) Oczywiście mowa jest o wydawnictwach ekskluzywnych, dobry papier, drukarnia z maszynami tip-top. To samo w internecie, pomijając strony reklamowe i kryptoreamowe. Jezeli jest to tak oczywiste to proszę. Czas start.

Z wariackimi pozdrowieniami.

Są zdjęcia, na których będzie widać, że zostały zrobione większą matrycą a są i takie, na których nie będzie widać.
Dodatkową zmienną jest jeszcze postproces, zdolny grafik może wysmażyć zdjęcie zrobione komórką tak, że nikt z daleka (w internecie) nie pozna czym i jak było zrobione.

Nie wiem skąd pomysł na ocenę zdjęcia pod kątem ilości czy jakości pikseli, z których się składa w prawie wszystkich forumowych zastosowaniach to ostatni z ważnych parametrów.

kri-kri
09-09-2015, 10:33
Kolega świetnie zrozumiał. Tak, mój post był odpowiedzią na Twój. Gdyby dostarczył mi przyjemności o których kolega pisze, to szczęście moje byłoby ogroooooomne. Niestety tak niebylo ... Tłumaczenie tego faktu pewnie przekracza ramy tego forum, a może nawet, je gwałci. ( Przepraszam)
Proponuje wiecej, jak to się mówi, merytoryki, a mniej , przepraszam jeszcze raz, wypowiedzi bez uzasadnienia, za które i tak się niebierze odpowiedzialności.

Miłej refleksji i dostosowania "gumki" do okoliczności !

- - - - kolejny post - - - - - -

@ RobertMiernik

Oczywiście, że tak. Wszystko kręci się na osi : co(temat), jak(interpretacja) i co pokazujemy na koncu( wielkość, nośnik, itd)
Tak było zawsze i chyba tak będzie ? Dzisiaj myśle że tak jest, ale podobno jestem niedzisiejszy...

freefly
09-09-2015, 14:35
Tezy, że dobry fotograf nawet pudełkiem zapałek robi dobre zdjęcia należy puszczać mimo uszu, albo jak w kultowym VaBanku - puścić oczko i powiedzieć; "Cicho, to wariat". Nie bez powodu dobrzy fotografowie mają dobry sprzęt.

Sprzęt to jeden warunek dobrych zdjęć. Drugi to wiedza jak już wyżej wspomniano. To są dwa warunki konieczne. Żaden z nich osobno nie da dobrych zdjęć! Dobry sprzęt + wiedza = dobre zdjęcia!

Pod pojęciem sprzętu mieści się również software do obróki, a pod pojęciem wiedzy umiejętność korzystania z niego.



Dobre zdjęcie, to pojęcie bardzo względne. Co to jest dobre zdjęcie? Dla kogo?

Franek_
10-09-2015, 12:34
Droga Pani Aniu. Obecnie każdy aparat, który można kupić w Media Markt czy innym RTV AGD za 899zł w promocji razem z futerałem i filtrem daje możliwość zrobienia dowolnego zdjęcia. Kupno lustrzanki (jako sama decyzja zakupowa) absolutnie nic nie da. Oczywiście, aparaty same w sobie jako urządzenia mogą być fajne i obcowanie z nimi może sprawiać frajdę - nie ma w tym nic złego. Natomiast gwarantuję, że połowa fotografów z lat 60 czy 70 zabiłaby w ówczesnym czasie dla takiej hybrydy Fuji, którą Pani posiada. Ewentualną zmianę sprzętu raczej uzasadniałbym tym, że inny aparat lepiej leży w ręce i obsługa bardziej odpowiada Pani potrzebom, niż że ma wyższe ISO, ostrzejszy obiektyw czy więcej pikseli.

Jacek_Z
10-09-2015, 13:31
Droga Pani Aniu. Obecnie każdy aparat, który można kupić w Media Markt czy innym RTV AGD za 899zł w promocji razem z futerałem i filtrem daje możliwość zrobienia dowolnego zdjęcia..Trochę przesadziłeś. Ale rozumiem, że to ma być uproszczenie. Chyba trochę za wielkie.


gwarantuję, że połowa fotografów z lat 60 czy 70 zabiłaby w ówczesnym czasie dla takiej hybrydy Fuji, którą Pani posiada..Pewnie tak :)

Franek_
10-09-2015, 13:42
Jacku - może przesadziłem, ale zasadniczo niewiele. I tak, z listy 50, 100 czy iluśtam najwybitniejszych zdjęć w historii fotografii wskaż takie, którego nie zrobiłbyś taką małpą za 899 zł z Media Markt.

Jacek_Z
10-09-2015, 13:54
Te dyskusje można prowadzić na wielu poziomach :)
Dzisiejsi fotografowie chcą na tyle inaczej focić, że na zdjęcia z pierwszej setki (wg kogo?) to nawet nie spojrzą. On by te zdjęcia umieścili na pozycjach 1xxxxxxx - 1xxxx100 :)

PiKa
10-09-2015, 14:14
Można by zacząć np od World Press Photo albo jakich innych nagród. Są chyba takie ?

kri-kri
10-09-2015, 16:36
Jasne że można ją prowadzic na wielu poziomach. Pewnie nawet trzeba.

Zastanawia mnie ciągły powrót do terminu lepszy i gorszy aparat. Myślę że jest to narzedzie jak kazde inne, mlotek wiertarka itd. Ważne jest aby dobrac je do okreslonego zadania. W szerokim znaczeniu.

Cale szczescie ze fotografowie chca robic zdjecia inaczej. Tylko ze samo inaczej nie wystarcza. Bo moze np. to inaczej juz kiedys bylo, okazalo sie mało interesujacym impasem ?

Co w tej chwili jest na topie ? to zadna tajemnica. jakie nurty konkuruja, tez nie. Fakt, trzeba troche wysiłku. W sztuce, co sie kupuje, wystawia, publikuje, promuje jest nie utajniane, tylko wrecz naglasniane. Sa pisma, spotkania, itd gdzie galerie, muzea konfrontuja swoje wybory, bronia ich, lansuja mlodych itd. kazdy moze wybrac.

W komercjalnej, to tez zaden sekret. Raz, ze klient dokladnie wie czego chce. Zawsze chce techniczne jakosci. Wizualnie albo tez wie dokladnie co chce i to z detalami, albo zostawia jakis margines na kreatywnosc. Koniec kropka. Chyba ze masz nazwisko przez duze N. a i w tym wypadku lepiej sie niepomylic...

Ciemny klient kupujacy technicznego gniota, ale arhtystycznego istnieje tylko w wyobrazni. Pomijam tych co placa 10gr./dzien podstawy w gotowce, a bonus w obietnicach.

Mam nadzieje, ze dyskusja sie rozwinie. Obawiam sie jednak, ze "marnesznse"

Jacek_Z
10-09-2015, 17:14
Są lepsze i gorsze aparaty. Nie ma co tego podwazac.
Proponujemy tu chyba dyskusje na temat: czy lepsze zdjecie zrobi kiepski fotograf z najlepszym aparatem cz tez swietny fotograf kompaktem. Raczej to ostatnie. Trzeba by bylo jeszcze jednak doprecyzowywac o jakich dziedzinach foto mowimy. Bo w niektorych dziedzinach dobry sprzet daje przewage. Np fotografia lotnicza czy ptaków.
Tu mamy dział sprzetowy. Rozmawiamy o aparatach. Akademickie rozwazania na temat dobrej fotografii powinny lądować w dziale ogolnym. Tu ich zaprzestanmy. To czysty OT.


Można by zacząć np od World Press Photo albo jakich innych nagród. Są chyba takie ?WPP ma pewne skrzywienie reporterskie.
Sadze ze chodzilo o 100 zdjec waznych w historii fotografii. Chyba zadne z WPP sie by tam nie załapało.

Franek_
10-09-2015, 17:20
Jacku, coś by się chyba załapało, choć pisząc o tych przykładowych 100 zdjęciach istotnie WPP na myśli nie miałem.

I oczywiście są lepsze i gorsze aparaty. Natomiast wszystko, co dostępne jest obecnie wystarcza, żeby zrobić świetne zdjęcie. I tak jak pisałem, ewentualna zmiana powinna być raczej podyktowana tym, czego nam się lepiej / łatwiej / prościej / jakkolwiek używa.

PiKa
10-09-2015, 17:21
Sadze ze chodzilo o 100 zdjec waznych w historii fotografii. Chyba zadne z WPP sie by tam nie załapało.

Chyba nie tylko o to chodzi, bo pierwsze wykonane zdjęcie było ważne, ale chyba nie chcemy z nim się porównywać?

Możesz wymienić kilka zdjęć o które Ci chodziło?

Oryginalnie było "wybitne" zdjęcia I to chyba lepsze słowo niż "ważne"

Jacek_Z
10-09-2015, 19:00
Ja sie nie podejmuję wskazac setki. To ryzykowne zestawienie. Nie odważe się. To nie był mój pomysł.
Pisałem, że takie 100 wg róznych osób byłoby mocno inne, a to o co zapewne chodzi Frankowi gdy on mówi o 100 zdjęciach, a dzisiejsza fotografia to dwa różne światy.
Sądzę, że mówimy o zdjęciach ważnych w historii fotografii. Tak się składa, że one nie były robione wypasionym sprzętem. Sprzęt sprzed 30 - 50 -90 lat miał fatalne parametry. Nie było 1/8000, nie było wysokich ISO - tragedia ;)

Jak chcesz mnie męczyć to tu masz kilka ważnch zdjęć: http://brainz.org/10-war-photographs-changed-world-forever/
https://diaphotography.wordpress.com/tag/alfred-stieglitz/

ooo - portal Świat Obrazu pokazał setkę - http://www.swiatobrazu.pl/100-najwazniejszych-zdjec-swiata-zobacz-wszystkie-22270.html
oczywiście trochę bym inaczej je wybrał - ale to z grubsza to

i co można powiedzieć o sprzęcie tu użytym?

kri-kri
10-09-2015, 19:00
A ja z uporem maniaka.
Który lepszy Leica czy 8x10 ?
Jaki jest najlepszy z cyfrowych ?
Średni format ? 40 czy 80 Mp ?
Dslr - Nikon Canon 50, 36 a może jakiś inny?
Jak są lepsze i gorsze to proszę o listę najlepszy jest ten, gorszy ten itd.
Kiedyś fotograf miał do dyspozycji duży, średni i mały format. I w kazdym z nich rozne marki, modele itdIWybierał w zależności od podejścia do tematu i końcowego efektu, finansow itd Czemu teraz ma być inaczej ? Jak kiedyś. Raz będzie bardziej odpowiedni jeden, raz inny. Innym razem bez znaczenia.
Moim zdaniem dyskusja czy dobry ze złym zrobi lepsze niż zły z dobrym. Jest ..? Dobry np pomyśli nad możliwościami sprzętu i zastosuje środki wyrazu na jaki on pozwala. Przykład ? Zdjecia Burnetta z JO.

Jacek_Z
10-09-2015, 19:15
A ja z uporem maniaka.
Który lepszy Leica czy 8x10 ?
Jaki jest najlepszy z cyfrowych ?
Średni format ? 40 czy 80 Mp ?
Dslr - Nikon Canon 50, 36 a może jakiś inny? .Ty o sprawach generalnych, że tak powiem. Ale ludzie tu pytają czy lepiej Nikon D40 czy D7200 (przesadziłem ;)) - a tu już sie da wskazać lepsze/gorsze.
Oczywste - lepsze do tego co chcemy. Dlatego podróznikom nie wciskam ;) FX.

kri-kri
10-09-2015, 20:29
O co się tu pytają i nawet jakie odpowiedzi chcą usłyszeć,
to już dawno się zorientowałem ;-) Dział spraw ogólnych, to testuje. Może ujawni się ktoś kto...... Wiem, wiem,,, Ale aluzju paniał.

Franek_
10-09-2015, 21:36
Mi dokładnie o takie przykładowe top100 jak w tym zestawieniu Świata Obrazu chodziło. I takie pierwsze z brzegu zdjęcie Pani Lange zrobisz dowolną współczesną 50tką. I nawet bez photoshopa dało się palce wystemplować. I o tym właśnie mówiłem.

Aparaty oczywiście, że są lepsze i gorsze. I taki na przykład Canon 5d mark I jest gorszy od Canona 5d mark II, tudzież Leica m6 jest gorsza od m7. Nie powiedziałem, że istnieje jakiś 'najlepszy aparat'.

Wujot
10-09-2015, 22:13
A ja z uporem maniaka.
Który lepszy Leica czy 8x10 ?
Jaki jest najlepszy z cyfrowych ?


To bardzo proste - najlepszy jest ten aparat, który mam właśnie w ręku.

Pozdro
Wiesiek

kri-kri
10-09-2015, 22:36
Tylko ze z tej lepszosci czasem mało zostaje na zdjeciach. Niie jestem fanem mody, ale kiedyś oglądałem reportaż z Vogue US i było widac jak Demarchelier robi zdjęcie 5d mki. Ciekawe czy przeglądając numery powiesz które to, kiedy zmienili na mkii a które były robione na średnim formacie ?
Osobiście porównywalem D800e z 5d mk ii . Canon z 24 tse ii nikon z jedynym dostępnym wtedy odpowiednikiem. I o zgrozo wiecej detalu i bardziej homogenny obraz był z canona. ... I można by tak mnożyć przykłady. Specyfikacyjna lepszosc to jedno a fotografia to fotografia. Mówię, jak z młotkiem. Lepiej dobrać do gwoździa niż myśleć ze są lepsze lub gorsze .

kri-kri
10-09-2015, 23:19
@ Wujot
Hmmm, przyznam że z aparatem do mierzenia ciśnienia zdjecia odbiegają od moich oczekiwañ.

P.S.
Przepraszam, ale nieoparłem się pokusie....

Franek_
10-09-2015, 23:37
Co to jest homogenny obraz?

kri-kri
10-09-2015, 23:45
Taki, ze po bokach, a zwłaszcza w rogach masz taką samą rozdzielczość jak w środku. Oczywiście +\~

Keek
11-09-2015, 01:37
Tylko ze z tej lepszosci czasem mało zostaje na zdjeciach. Niie jestem fanem mody, ale kiedyś oglądałem reportaż z Vogue US i było widac jak Demarchelier robi zdjęcie 5d mki. Ciekawe czy przeglądając numery powiesz które to, kiedy zmienili na mkii a które były robione na średnim formacie ?
Osobiście porównywalem D800e z 5d mk ii . Canon z 24 tse ii nikon z jedynym dostępnym wtedy odpowiednikiem. I o zgrozo wiecej detalu i bardziej homogenny obraz był z canona. ... I można by tak mnożyć przykłady. Specyfikacyjna lepszosc to jedno a fotografia to fotografia. Mówię, jak z młotkiem. Lepiej dobrać do gwoździa niż myśleć ze są lepsze lub gorsze .

Fakt, ze dobra fotografia nie ma niczego wspolnego z jej techniczna jakoscia przychodzi z latami doswiadczenia. Jednym wczesniej innym pozniej, albo wcale. Sa oczywiscie pewne granice jakosci, ponizej ktorych nie powinno sie schodzic, ale w wielkosciach albumowych, w druku, bez porownywania 1:1, malo jest dzisiaj aparatow, ktore nie dadza rady. O prezentacji w mediach elektronicznych nie wspominajac. Mam wrazenie, ze HCB a z pewnoscia WES fotografowaliby dzisiaj jakims malym bezlusterkowcem. O ile nie telefonem.

Jacek_Z
11-09-2015, 11:50
Nie oparzcie jedynie przez pryzmat wyłacznie tej fotografii, którą sami uprawiacie. Spoko - jakie zdjęcie telefonem zrobisz fotografując mysliwiec na pokazach lotniczych? Powiedz Hesji że może sobie robić zdjęcia komórką. I Pawłowi Pawlakowi też - niech sobie te ptaki kadruje. Malutkiej GO kompaktem też nie osiągniesz. Itd itd. Streetphoto to sobie możecie focić byle czym ze stałką 35 mm (przesadziłem celowo :)). Inni tak dobrze nie mają.
Worek z napisem fotografia jest bardzo pojemny. Miejcie to na uwadze.

Franek_
11-09-2015, 12:16
To prawda. Niemniej pani Ania (która ciekawe, czy jeszcze tu zagląda) nie pytała o lufę do ptaków czy samolotów. Zapytała o ile posiadany sprzęt ogranicza ją w zrobieniu dobrego zdjęcia.

Keek
11-09-2015, 12:51
Jacek - ja mam to na uwadze. Trzymam sie tylko pewnych zalozen. To sa dziedziny specjalistyczne. Jak fotografowanie roztoczy. Bez mikroskopu sie nie obejdzie. Tyle, ze to jest na etapie kiedy wiesz co Ci potrzebne i rzadko o to pytasz na forach jako poczatkujacy. Rozwazamy problem - chcialabym objechac Toskanie, czy musze miec Astona Martina? Nie, nie muszisz - mozesz Toyota Yaris. Moze bedzie mniej komfortowo, ale emocje z samej Toskanii beda te same. A Ty o wyprawie przez Sahare. Wtedy jasne, bez 4WD lepiej sie nie ruszac.
Moim zdaniem to wielka pulapka przed ktora staja poczatkujacy fotografowie. Widza fajne zdjecie. Najczesciej jest to fajnosc techniczna. Szukaja po sprzecie - to chyba najczestsze pytanie na tym forum - a potem okazuje sie, ze to nie to. Nadrabiaja obrobka. A wystarczy byc o odpowiedniej porze w odpowiednim miejscu i zdjecie samo sie obrobi. Leszek Fidusiewicz - taki fotograf sportowy starej daty - opowiadal mi kiedys jak sie fotografowalo koszykowke TLR. Jasne, ze zdjecia byly inne. Moze gorsze technicznie, ale emocje pozostawaly te same. I o te emocje chodzi, a nie o rozmazane niebo na zdjeciu. Najwazniejsze w sprzecie, zeby nie przeszkadzal. Nie ograniczal. A najciekawiej sie robi, kiedy musisz jakos kreatywnie ominac ograniczenia. Posilkuje sie dla przykladu wlasna tworczoscia. Nie lubie nosic sprzetu. Nie uzywam statywu, a chcialem oddac pewien niepokojacy klimat. Dobralem-znalazlem odpowiednie oswietlenie i zrobilem zdjecia przy pelnosekundowych czasach. Nie wyobrazam sobie tych zdjec "na ostro":


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/NT49.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/NT66.jpg)

Jaki sens pytac czym robione skoro mozna je zrobic nawet pudelkiem po butach?

A i jeszcze jedno. Fotografia lotnicza robiona srednim formatem bez pomiaru swiatla i autofokusa. Standardowa ogniskowa:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/V20.jpg)

Vexator
11-09-2015, 13:11
To jak to w końcu jest? Tu piszecie że sprzęt nie ma znaczenia, że "nawet pudełkiem po butach", a w innym wątku "nie kupuj tamrona, lepiej zainwestować w nikkora"

To się w końcu zdecydujcie i bądźcie konsekwentni.

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

Wujot
11-09-2015, 13:23
To jak to w końcu jest? Tu piszecie że sprzęt nie ma znaczenia, że "nawet pudełkiem po butach", a w innym wątku "nie kupuj tamrona, lepiej zainwestować w nikkora"

To się w końcu zdecydujcie i bądźcie konsekwentni.



Rozumiem, że to takie prowokacyjne pytanie?

Im głębiej w las tym więcej drzew. Co by nie powiedzieć liczy się głównie wrażliwość - na piękno, emocje. Także własne spojrzenie. Nie mniej fotografia to dziedzina techniczna i tego nie da się też pominąć. Jak koledzy wcześniej napisali Zimorodka bez długiego obiektywu raczej trudno ustrzelić. Dobry sprzęt otwiera niektóre drogi i na pewno zwiększa możliwości. Nie oznacza to, że nie można znaleźć 100 000 tematów na akurat posiadany sprzęt. Nic nie stoi na przeszkodzie aby rozwijać swoją wrażliwość mając nawet bardzo podstawowy sprzęt. Może być to zresztą bardzo twórcze.

Kurs sprzętologiczny chyba tu dominujący jest jednostronnym spojrzeniem na fotografię. Z drugiej strony o estetyce zdecydowanie trudniej rozmawiać.

Pozdro
Wiesiek

2pompony
11-09-2015, 13:25
Bo w rozmowie o fotografii, pardą, Fotografii, do dobrego tonu należy lekceważenie spraw technicznych - wtedy się człowiek wydaje być takim profesjonalistą pełną gębą, taki 'profesjonalny plus'. Ach, wiecie, ja to zrobię nawet paczką zapałek, bo emocje, emocje trzeba łapać, a czym, to nieważne...

Natomiast jak rozmawiamy o sprzęcie, to w dobrym tonie jest patrzenie z góry na posiadaczy byle Nikona, bo przecież detal jest dopiero na hasslu - coś w stylu: i co, powiadasz, że masz detal robiąc D7100? No popatrz, a ja myślałem, że rozmawiamy o prawdziwym sprzęcie, a tu widzę rozmawiam z kimś, kto twierdzi, że DX się do czegoś nadaje...

Keek
11-09-2015, 13:36
Ja jestem konksekwentny. Zawsze mowie, ze aparat jest dodatkiem do fotografa a nie fotograf do aparatu. Jesli stac Cie na Lajki, lubisz sie tym bawic to spoko, ale nie krzywdzcie kobiety na poczatku drogi fotograficznej, kierunkujac ja na sprzet.
Ponizej link do filmu. Troche pozapominalem, bo ogladalem go 20 lat temu, ale sa tam piekne momenty. Fotograf uzywa najprostrzego sprzetu, nierzadko robi zdjecia przy jednej lampie, nawet prostym fleszu, przy latarce, pokojowej jarzeniowce, czesto bez studia, w garazu, hotelu, na podworku za domem. Sprzetowo, poza modelkami oczywiscie, zadowala sie czyms co kosztuje obecnie nie wiecej niz 1000zl. A malo jest takich, ktorzy potrafia mu dorownac:

Helmut by June (https://www.youtube.com/watch?v=52hxDJweTCs)

- - - - kolejny post - - - - - -


Bo w rozmowie o fotografii, pardą, Fotografii, do dobrego tonu należy lekceważenie spraw technicznych - wtedy się człowiek wydaje być takim profesjonalistą pełną gębą, taki 'profesjonalny plus'. Ach, wiecie, ja to zrobię nawet paczką zapałek, bo emocje, emocje trzeba łapać, a czym, to nieważne...

Wiesz co? Takie pieprzenie troche - wybacz. Problem w tym temacie polega na tym, ze kazdy. KAZDY! Musi sam przez to przejsc. I kiedy przestaje byc gadzeciarzem, bo niekidy zostaje sie nim do smierci, zaczyna miec sprzet w przyslowiowej dupie. Przewaznie jednak zostaja mu apraty z zeszlych lat, wiec zawsze mu ktos zarzuci hipokryzje. Aha - lekcewazenie spraw technicznych to nie kwestia aparatu. Mozna je lekcewazyc majac Lajke i byc wymagajacym w temacie z Olympusem Penem w torbie.
I gdzie Ty na zdjeciach nocnych, ktore pokazalem widzisz detal?

2pompony
11-09-2015, 13:46
W ogóle nie mówiłem o twoich nocnych zdjęciach, nie wiem w ogóle czemu miałbym o nich pisać. Może według Ciebie nietaktem jest o nich nie wspomnieć, ale pozwalam sobie właśnie na taki luksus, ze przechodzę obok nich bez jakiegokolwiek wspominania o nich.

Opisuję po prostu ogólną tendencję, jaką zauważyłem: ludzie, którym się wydaje że w fotografii pozjadali wszystkie rozumy rozmawiają w ten sposób, jak obrazowo napisałem wyżej.

Dla Ciebie to jest pieprzenie? Mam wybaczyć? Wybaczam. Dla mnei też to jest pieprzenie, tylko dla mnie pieprzeniem jest to, co wydalają ci mądrale.

I jak widzisz każdy z nas ma własne zdanie i mnie jest z tym dobrze.

Franek_
11-09-2015, 14:00
2pompony - jedna rzecz, to olewanie wszelkich kwestii technicznych, bo 'pudełkiem po butach też się da' a czym innym jest gadżeciarstwo, o którym pisał Robert.

2pompony
11-09-2015, 14:23
Oczywiśćie - dlatego podkreślam, że to, jak rozmawiają ci wszyscy wielcy profesjonaliści z ich całą wielką mądrością na ten temat (mam nadzieję, że w tych słowac słychać ironię) w zależności od okoliczności, to pieprzenie. Dlatego kpię z tego. Uwaga na boku: słowa 'pieprzenie' użył Keek, ja się tylko z nim zgodziłem co do nomenklatury.

Bo raz (emocje) - jestem taki profi, że ja nawet zapałkami mogę, a dwa (sprzęcik jaki mam na stanie) - jestem takim znawcą, że ja tylko poważam Hassela. A i to nie każdego, bo wiecie, ten szum jak analogowy, ten detal, jak z kliszy, te kolory jak z Velvii...

Franek_
11-09-2015, 14:26
Wiadomo, że współczesny sprzęt praktycznie w niczym nie ogranicza. Oczywiście, jak chcemy fotografować ptaki w sąsiedniej gminie nie ruszając się z domu, długie szkło się przyda. Ale, jak napisał Robert, to kwestie fotografii wysoce specjalistycznej. Nowy aparat z większą ilością pikseli, większą matrycą czy ostrzejszym obiektywem nic specjalnie nie wniesie do zdjęć pani Ani. Uzasadniona w większym stopniu zmiana może wynikać ze sposobu użytkowania danego aparatu. Niedawno spotkałem się ze znajomym, chciałem zrobić mu zdjęcie jego aparatem i dobre 30 sekund szukałem włącznika. Nie mówiąc o ustawieniu przysłony.

Współczesne aparaty robią ładne zdjęcia, podstawowy program do obrabiania zdjęć daje potężne możliwości ich dalszej modyfikacji. Wgrane profile obiektywów, usuwanie jakichśtam dystorsji, astygmatyzmów, winiet i innych powoduje, że szkło za 500 zł nagle po wciśnięciu trzech przycisków staje się pozbawione wad jak jego odpowiednik za 5000 zł i zaczyna rysować tak samo poprawnie.


2pompony - tak szczerze, spotkałeś na żywo takiego profesjonalistę?

2pompony
11-09-2015, 14:38
Wgrane profile obiektywów, usuwanie jakichśtam dystorsji, astygmatyzmów, winiet i innych powoduje, że szkło za 500 zł nagle po wciśnięciu trzech przycisków staje się pozbawione wad jak jego odpowiednik za 5000 zł i zaczyna rysować tak samo poprawnie.



Nie zaczyna, nie wierz w to. Nie daj się wodzić za nos producentom profili czy innych udogodnień, jeszcze długo dobry obiektyw nie będzie do zastąpienia takim za 500 plus profilem. Jeszce nie jest tak, że ci wszyscy, którzy kupują szkła po 6 tysiaków i więcej to debile.



2pompony - tak szczerze, spotkałeś na żywo takiego profesjonalistę?

Profesjonalistę nie, 'profesjonalistów' za to o jakich mówię jest bez liku, choćby tu na forum. Jesteś piśmienny, więć jak sądzę widzisz cudzysłów i wiesz o czym piszę. A jak nie wiesz, wystarczy spojrzeć na jakikolwiek wątek o plastyce FX (z czego też kpię), czy o sprzęcie w ogóle.

Franek_
11-09-2015, 14:47
Nie zaczyna, nie wierz w to. Nie daj się wodzić za nos producentom profili czy innych udogodnień

To moja obserwacja, nie producentów udogodnień.



jeszcze długo dobry obiektyw nie będzie do zastąpienia takim za 500 plus profilem.

Do najczęstszych zastosowań zdjęć robionych przez te obiektywy? Naprawdę zauważysz różnice przy wrzutce na facebooka pliku o wadze 300kb, wrzutce na bloga pliku o wadze 2mb czy wydruku do 30cm?

2pompony
11-09-2015, 15:03
Wprowadzasz nowe dziedziny, czy jak? Co mnie obchodzi jakiś facebook, ja w ogóle nie o tym mówię. Powiem to wprost i możliwie prostemi słowy, bo zaraz wychodzę, więc chcę być dobrze zrozumiany.

Kpię sobie z (tak zwanych) profesjonalistów, mistrzów fachu z bożej łaski, którzy w zależności od kontekstu rozmowy szpanują zupełnei czym innym, żeby we własnym - jak sądzę - mniemaniu wyjść na jeszcze większego znafffcę i jeszcze większego profffi. Więć jak mowa o Sztuce, to mogą zrobić wszystkim, a jak mowa o tym co mają w torbie ze sprzętem, to nie schodzą poniżej średnioformatowych Zeissów, bo tylko takie zaspokajają ich najwyższego sortu wymagania.

Kpię sobie z takich 'profesjonalistów'. Tak, spotkałem takich.

Czy napisałem teraz dość jasno? Jeśli tak, dziękuję za zrozumienie, jeśli nie, następny odcinek będzie kiedy indziej.

Jacek_Z
11-09-2015, 15:37
Jacek - ja mam to na uwadze. Trzymam sie tylko pewnych zalozen. To sa dziedziny specjalistyczne. Jak fotografowanie roztoczy. Bez mikroskopu sie nie obejdzie. Tyle, ze to jest na etapie kiedy wiesz co Ci potrzebne i rzadko o to pytasz na forach jako poczatkujacy. Rozwazamy problem - chcialabym objechac Toskanie, czy musze miec Astona Martina? Nie, nie muszisz - mozesz Toyota Yaris. Moze bedzie mniej komfortowo, ale emocje z samej Toskanii beda te same.
Autorka na początku nie pokazała zdjęć, które wg niej wymagają świetnego sprzetu. Co ja za to mogę, że od razu jej mówiono co ma kupić. Ja prosiłem o pokazanie zdjęć wymagających dobrego sprzętu i pokazano mi zdjęcie zrobione pewnie "normalnym" aparatem ale za to świetnie obrobione. Wtedy napisałem, że nie musi miec wypasionego sprzętu.
Chciałem dać jej konkretne wskazówki. Dotyczące jej fotografii. I zaleciłem kurs photoshopa (jesli jej takie obrazy pasują), a nie kupno super body.

Dalsza dyskusja jest coraz bardziej ogólnikowa. A to problem o tyle, że każdy ma co innego na mysli i uogólnienia stają się "niebezpieczne". Bo można je podważać.D latego możemy sobie - franek, 2pompony, keek, ja itd mający szersze spojrzenie pomanipulować. Co jest nie bardzo uczciwe wobec innych.


Moim zdaniem to wielka pulapka przed ktora staja poczatkujacy fotografowie. Widza fajne zdjecie. Najczesciej jest to fajnosc techniczna. Szukaja po sprzecie - to chyba najczestsze pytanie na tym forum - a potem okazuje sie, ze to nie to. Nadrabiaja obrobka. A wystarczy byc o odpowiedniej porze w odpowiednim miejscu i zdjecie samo sie obrobi. Zgadza się. No może niezupełnie samo się zrobi (liczy się oko i wiedza), ale wiadomo co co chodzi :)

Wujot
11-09-2015, 17:15
Dużą pułapką w tej rozmowie jest to, że słowo technika - utożsamiane jest ze sprzętem. Mogę mieć słabszy aparat i jak zobaczę niepowtarzalne krajobrazowe zdjęcie i zapragnę zrobić z tego fototapetę to uda mi się to zrobić nawet nie muszę mieć zapisu RAW. Świadomość ograniczeń sprzętowych kontra umiejętności pozwala często powiedzieć sprzęt nie jest ważny. Ale technika rozumiana jako zespól czynności prowadzących do realizacji celu jest bardzo ważna. A więc począwszy od parametrów ekspozycji przez użycie/nie użycie statywu, takiej a nie innej perspektywy (mówię już o montażu na kompie), zacienienia przedniej soczewki (takie elementarne a nikt tego prawie nie stosuje). A znacznie ważniejsze jest wybranie pory, kadru i tak dalej. To wszystko dla mnie jest techniką. W tym ujęciu sam aparat jest niezbyt ważny ale wpływ na wynik też ma.

Zgadzam się, że w rozmowach występują te dwa stanowiska o których napisał 2pompony i ja też nimi żongluję mówiąc czasem aparat nie ma większego znaczenia a innym razem dokładnie studiując parametry sprzętu. Ale nie ma w tym sprzeczności - gdy gadam z kimś co niezbyt rozumie pojęcie przesłony to jaki jest sens wchodzić w niuanse a jak gadam z Tomkiem (TOP 67) to wchodzimy w "nieistotne" drobiazgi.

Przez wiele lat działałem w obrębie Towarzystwa Fotograficznego i wtedy zaobserwowałem dwie kategorie ludzi wchodzące w tę dziedzinę. Pierwsi - "wrażliwcy" np z UWr oraz "technicy" np z PWr. Pierwsi przynosili piękne kadry, pomysły u drugich było beznadziejnie i wtórnie. Teraz zaczynały się schody - przygotowanie materiału na wystawę. Pierwsi nie byli dać sobie radę opanować podstaw technicznych i doprowadzić do dobrej odbitki. Z drugimi w ogóle nie było tego problemu a jakoś stopniowo robili coraz ciekawsze foty. I w przeważającej mierze w TF zostawali Ci drudzy. Teraz bariera wejścia jest mniejsza ale technika rozumiana szeroko jako zespól czynności prowadzących do sukcesu pozostała.

I w tym sensie jeśli rozumieć technikę jako sposób przekucia zamysłu na obraz jest ona kluczowa. A sprzęt (np aparat) to tylko mały wycinek techniki.

Pozdro
Wiesiek

notdot
11-09-2015, 19:01
Niemniej pani Ania (która ciekawe, czy jeszcze tu zagląda)

nie bo chopaki rozmawiają o sprzętach, technikach, aparatach :D

Vexator
12-09-2015, 07:02
nie bo chopaki rozmawiają o sprzętach :D
A może jednak zagląda? Czasami warto się pośmiać gdy chłopaki się licytują kto ma dłuższego, a wśród nich się trafia taki z krótkim i mówi, że rozmiar nie ma znaczenia ;)

Oczywiście piszę o rozmiarze obiektywów ;)

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

skarcity
12-09-2015, 07:06
2pompony, dzięki za głos rozsądku pośród oparów obłędu...

pozdrawiam

kri-kri
12-09-2015, 08:45
Mam nadzieje, że niektórzy nie ograniczają swoich poglądów tylko do fotografii. Bo przecież wiadomo powszechnie, że "wziąć" i "wziaść" to sprawa dyskusyjna. Liczy się tylko sens wypowiedzi itd. A muzycy ćwiczący gamy, strojący instrumenty, itd. to (do wyboru ale negatywnie), a gdyby nieznali nut (ideał) to by było to. Emocje. Odkrywczosc .....