PDA

Zobacz pełną wersję : [ Przyroda ] Cóż to za ptak...



Wind Mill
25-08-2015, 15:12
...przysiadł na płocie? Wydaje mi się, że to pustułka, ale w ogóle się na ornitologii nie znam. Jeśli ktoś może podpowiedzieć, byłoby miło.


http://oi60.tinypic.com/2aerrba.jpg
źródło (http://oi60.tinypic.com/2aerrba.jpg)

darjo1
25-08-2015, 16:09
Pustułka.

Wind Mill
25-08-2015, 16:54
Dzięki. :)

sokolnik
25-08-2015, 19:30
może to jakiś mały sokół ? :)

darjo1
25-08-2015, 20:08
może to jakiś mały sokół ? :)

Ta, Sokolnik :-D

2pompony
25-08-2015, 20:12
To wróbel, poznaję po futrze. Mój też miał takie takie, tylko nie był taki przerośnięty.

Miał na imię Klemens i kochał mnie jak matkę, kiedyś pokażę Wam zdjęcia jak siedział u mnie na ręce i się grzał.

Wind Mill
25-08-2015, 22:12
Ja wiem czy przerośnięty? Może płot jakiś miniaturowy jest. Ale u nas wróble krótkowłose są, futra niewiele na nich, znacznie mniej niż na ustrzelonym okazie...

2pompony
26-08-2015, 13:39
A no tak, chyba, że płot był miniaturowy...

Tutaj, na pierwszym zdjęćiu Klemens jest faktycznie trochę mniej podobny, ale to dlatego że był strasznie rozczochrany - to było po walce, właśnie upolował swojego pierwszego zająca, był z tego powodu nieziemsko dumny jak pamiętam. Ale jak doprowadził się do porządku (zdjęcie drugie), to jak widzicie był wprost uderzająco podobny, wręcz bym powiedział nie do odróżnienia od tego ptaka na górze.

Mieszkał w doniczce w domu (chciałem mu zapewnić jakieś minimum środowiska naturlanego), ale jak kiedyś wystawiłem mu doniczkę na balkon, to uciekł z niesmakiem do domu i był obrażony przez godzinkę. Chyba podejrzewał, ze chciałem się go pozbyć z chałupy. Jak był nażarty, to najbardziej lubił polegiwać na moim kciuku, więc praca na komputerze była dość uciążliwa, ale potem wpadłem na pomysł i kładłem go sobie na ramię, gdzie podrzemywał.

Klemens, Klemens... Jako jeden z nielicznych zwierzaków ochoczo balował z nami do trzeciej w nocy, a potem spał do jedenastej... Kochane psisko. Potem się zresztą okazało, że to panna, ale czy to coś zmienia?

Przepraszam za jakość zdjęć, ale to była jakaś komórka...



1.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/ws1k4h-1.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/ws1k4h.jpg)


2.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/2v0n80g-2.jpg
źródło (http://i59.tinypic.com/2v0n80g.jpg)

Wind Mill
27-08-2015, 13:48
Znaczy się, to była Klementyna?

2pompony
27-08-2015, 15:37
Zachowałem ją we wdzięcznej pamięci jako Klemensa, a to rzeczywiście była Klementyna.

Może zresztą stąd wynikał jest niebywały afekt do mnie, jako jedynego z domowników. Chociaż ja wolę to sobie tłumaczyć w ten sposób, że zwierzęta po prostu wyczuwają ludzi dobrych. :)