Zobacz pełną wersję : No i stało się coś, co musiało się stać...
Collorado
19-08-2015, 22:22
Witam serdecznie,
Mam pytanie do bardziej doświadczonych w temacie.
Byłem dziś w pięknym miejscu i zrobiłem kilka ważnych ekspozycji. Miejsce to szczyt góry, godzina ok. 19stej, ale słońce jak przy 17stej (w Kraju Basków jest ten sam czas co w Polsce, ale te 2,5 tys. kilometrów jednak słońce musi pokonać). Pogoda słoneczna.
Założyłem Portre 160, ale zapomniałem przestawić ISO z 400 w moim FE 10. Naświetlałem zgodnie ze wskazaniem światłomierza. I co teraz? Czy dokończyć kliszę z obecnymi ustawieniami i poinformować lab, czy może liczyć, że zdjęcia się udały, przestawić ISO na 160 i tak ją dokończyć.
Pytam, bo mam jedną ekspozycję, na której mi szczególnie zależy. Zrobiłem może 10 zdjęć z 36.
Nie mam pojęcia czy da się cośz tego wyciągnąć, czy muszę znowu się tam wspinać...
Dzięki z góry za podpowiedzi,
Pozdrawiam
Wiktor
dalej tak samo naświetlaj film, jeśli będą odbitki to laborant wprowadzi jednakową korekcję dla wszystkich klatek, to jest tylko ok 1 EV, jeśli nie naświetlałeś na "skraju prześwietlenia", to możesz nie zauważyć różnicy
Masz więc prześwietlenie negatywu o niewiele ponad 1 EV. Będziesz miał tylko nieco gęstsze te klatki. Wywołaj normalnie, ustaw teraz 160.
Owszem, sa laby które mogą niedowołać, ale to bym zrobił gdyby chodziło o slajdy.
@bogdi64 - lab i tak analizuje każdą klatkę osobno. Nie będzie szedł na manualnych ustawieniach całego filmu z korekcją jak pierwszej klatki. Tego się chyba nawet nie da zrobić (to mozliwe pod powiększalnikiem, ale lab tak nie chce działać). Filtracja będzie za każdym razem inna. Nie ma sensu mieć dalej ISO 400.
Collorado
20-08-2015, 07:33
Dzięki Panowie,
A jeszcze zapytam: co oznacza "skraj prześwietlenia"? Blisko słońca, jasnych obiektów?
Czyli laby tak działają. Znam gościa w labie, który woła tradycyjnie, ale tylko BW. No nic, pewnie zmienię na te 160, żeby nie ryzykować z resztą naświetleń, ale jeszcze do tego laboranta zadzwonię - dla potomnych będzie trzecia opinia.
W sumie rzeczywiście, nie ma co płakać, to tylko 1 EV, aczkolwiek zdjęcia były robione w pełnym słońcu (ale nie pod słońce) i obawiam się właśnie o tę granicę prześwietlenia.
Dzięki raz jeszcze.
Pozdrawiam!
Masz więc prześwietlenie negatywu o niewiele ponad 1 EV. Będziesz miał tylko nieco gęstsze te klatki.
Niestety moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. Przecież kolega informuje " Założyłem Portre 160, ale zapomniałem przestawić ISO z 400 w moim FE 10. Naświetlałem zgodnie ze wskazaniem światłomierza."
Jeśli zatem założył materiał o niższej czułości a do pomiaru aparatu wskazał czułość ponad dwukrotnie wyższą, to materiał ma zdecydowanie niedoświetlony. Zakładając, że słońce na otwartej przestrzeni w wysokich górach znacznie skróciło czas ekspozycji, należy spodziewać się takiego niedoświetlenia, które rozmyje marzenia o pięknych zdjęciach. Szkoda, ale nadzieja umiera ostatnia.
Film będzie niedoświetlony.
Poszukaj kogoś kto ręcznie woła filmy albo kup zestaw to nic trudnego i przedłuż wołanie.
To nie jest takie trudne w cz-b każdy to robi tkz. forsowanie.
Z doświadczenia wiem że z takiego niedoświetlonego filmu raczej nic ładnego nie wyjdzie, co innego z prześwietlonego.
Absolutnie nie zmieniaj ISO jak chcesz ocalić pierwszą 10, chyba że wiesz że oddasz do labu. To najgorsze co można zrobić.
P.S.
Widzę że jesteś z Wrocka a ja z Oławy jak by co to służę pomocą daleko nie jest.
Collorado
20-08-2015, 13:21
Czytałem że wołanie B&W rzeczywiście nie jest takie trudne, ale color to już inna bajka.
Jeszcze nie dzwoniłem do tego labu, ale mam nadzieję, że wołają ręcznie color.
Spoko, jeszcze nie zmieniłem :) Ale widzę, że opinie są podzielone, choć większość na korzyść nie zmieniania niczego i późniejszego forsowania...
Jasne, chętnie jak coś się skontaktuję. Zwłaszcza, że jak wrócę (za kilka miesięcy będę we Wrocku) to chętnie złożyłbym jakiś zestaw do wołania.
W sumie rzeczywiście, nie ma co płakać, to tylko 1 EV, aczkolwiek zdjęcia były robione w pełnym słońcu (ale nie pod słońce) i obawiam się właśnie o tę granicę prześwietlenia. !To, żee to słońce nie ma znaczenia. Przecież światłomierz to uwzględnia - skraca czas lub przymyka przysłonę.
Niestety moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie.Oczywiście, sorry. :oops: Będzie niedoświetlone o 1 EV.
To w takim razie masz 2 opcje. Albo zostawiasz 400 i każesz labowi przedłużyc wołanie negatywu o 1 EV (niektóre laby tak mogą)
albo przestawisz na 160 i wywołasz normalnie. Te 10 klatek będziesz mia jasne.
Teoretycznie niedoświetlenie o 1 EV lub prześwietlenie do 2 EV jest w granicach tolerancji negatywu. Na szczęście to nie slajdy.
Ważne jest tez jak pracuje twój światłomierz. Zakładasz, że jest idealny. A tymczasem on może dodawać swój błąd jesli niedoświetla - lub go zniwelować, jesli światłomierz ci generalnie przeswietla (mysle o pomiarze matrycowym).
Nie wiem, nie miałem Nikona FE10.
Collorado
20-08-2015, 17:19
Tak, uwzględnia, ale robiąc zdjęć słońcu nigdy nie zamkniesz tak przysłony, żeby sfotografować płomienie słoneczne. Prześwietlenie tej części obrazu jest nieodzowne, a jeśli nie zrobisz zdjęcia słońca, ale bardzo blisko niego...wtedy można pokusić się o nadzieję nieprześwietlenia.
Ale wracając do tematu.
Pierwszy lab powiedział, że owszem kiedyś jeszcze mogli wydłużyć czasy, ale odkąd mają nową maszynę, nie ma takiej możliwości. Dziwne, bo nowsze maszyny powinny być raczej bardziej elastyczne, niż mniej.
Drugi lab z kolei powiedział, żeby nie zmieniać ustawień. Mogą wydłużyć czasy dla wszystkich klatek.
Wiem, że wciąż jestem "oszczędny w słowach", ale może jakoś moderator, do którego piszę :), da mi możliwość zamieszczenia fotek, bo temat dość ciekawy się zrobił :)
FE-10, mam dopiero od niedawna, jeszcze nie wołałem.
Jeśli flm jest wołany w całości to nie ma opcji innego wywołania 10 klatek. Jesli tak chcesz to odetnij te 10 zdjęć i wywołaj osobno (z przewołaniem).
Możesz zamieszczać zdjęcia dokładnie tak jak wszyscy inni forumowicze. Na zewnętrznych serwerach i odpowiednio tu linkując (jako wstawianie obrazka).
Collorado
20-08-2015, 18:50
Ciekawy pomysł. Podpytam labu, czy mi wywołają pocięty film.
Jasne, pewnie zamieszczę gdzieś.
Ciekawy pomysł. Podpytam labu, czy mi wywołają pocięty film.
Jasne, pewnie zamieszczę gdzieś.
Kombinujecie.
Ciekawszym pomysłem jest zwinąć film i założyć nowy z prawidłowymi ustawieniami. Ten opisać i to wszystko.
We Wrocławiu raz oddałem film do wołania na przeciwko teatru. To mnie zmusiło do wołania filmów w domu. Film dostałem niedowołany, końcówka była blada zero gęstości. Miła pani ze zdziwieniem patrzyła się na to i rozbrajająco powiedziała że w tym dniu wołała jeszcze kilka filmów i wszystkie jej wyszły. Tylko ona robiła odbitki na cyfrowym labie skanując te niedowołane negatywy i komputer jakoś to podkręcał choć efekt był jak w latach 80, a ja odbitki robię pod powiększalnikiem i takiego mydła nie obrobię bo nie mam jak.
Laby uruchamiają zazwyczaj raz lub dwa razy w tygodniu maszynę do wołania negatywów jak chemia jest ok to będzie dobrze a jak nie to jakoś tam będzie. Zazwyczaj maszyna jest brudna i pierwsze zawsze są umorusane. Jak będziesz miał więcej filmów 10-14 kup chemie tetenala do C-41 ok 80 zł przyjedź do mnie to ci pokarze jak to się robi nawet pożyczę Ci koreks. Takie filmy zawsze są czyściutkie i wołasz je jak chcesz. Ja np swoje zawsze przeciągam o 1 minutę wtedy niebo zawsze ładnie wychodzi.
Ciekawy pomysł. Podpytam labu, czy mi wywołają pocięty film.
.Nie ma problemu, łaski nie robią, technicznie robi sie to tak samo jak cały film. Początek filmu jest przyklejany do lidera, który ciągnie film za sobą - przez wszystkie kąpiele.
Ale zapłacisz za wywołanie 1 sztuki, a nie za 10/36 :)
Jak chcesz uratować pozostałe 20 klatek to musisz oczywiście znaleźć drugą rozbieralną (to może być problem) kasetę (ze szpulką). Zapłacisz za wywołanie 2 filmów.
Ja bardzo często szatkowałem filmy. Najczęsciej slajdy - gdy klient np chciał kilka sztuk reprodukcji, na szybko. Ale ja sam wywoływałem te filmy (E6).
Collorado
20-08-2015, 21:51
foveon... No jak zwijać i marnować klatki? Przecież mam do zużycia, aż spojrzałem...nie zużyłem 10, a 6 klatek, 30 ekspozycji i mogę je wykorzystać jak Jacek_Z mówi z pocięciem filmu, albo polecieć wszystkie na tych samych ustawieniach i oddać do labu, bo sam na razie nie umiem wołać.
A co do wrocławskiego labu na przeciwko, żeby było bardziej precyzyjnie teatru Capitol, też mi popsuli nie raz ochotę na wołanie tam. Jak już mam robić reklamę, to jest gość w arkadach, co ręcznie woła, ma świeżą chemię i na prawdę jestem zadowolony.
A stąd zamierzam mieć kilkadziesiąt filmów, w małym i średnim formacie, D700 tką też pstrykam, ale na razie w Wawie w naprawie...po walce na wino ucierpiała. Ale racja, już w sumie myślałem, żeby zacząć samemu wołać, bo za dużo kasy zejdzie na te wszystkie filmy. Ale tak jak wcześniej pisałem, czytałem, że wołanie color to zupełnie inna bajka niż black and white. Także, jak masz ochotę pomóc, to pewnie się do Ciebie odezwę. Nie za szybko, bo dopiero w przyszłym roku wracam, ale jeżeli możesz doradzić co kupić, jak wołać, to chętnie skorzystam z rad, a i się odwdzięczę dobrym Belvederem :) Materiał mam ciekawy, robię fiesty plus wszystko inne, ale fiesty to główny temat, batalie na wino, San Fermines, gonitwy byków za ludźmi, Corridy, plus fajne widoczki, a w Kraju Basków jest co oglądać.
Jacek_Z, to się cieszę.. No tak mi zależy na tym kadrze jednym, że pewnie nie będę skąpić i skorzystam z labu :)
Dzięki
Samodzielne wołanie jest sensowne gdy robimy sporo filmów. Pamiętaj że nieużywany (i nie regenerowany) wywoływacz ma niedużą trwałość. C41 - chyba tydzień. Więc jak masz wywołać 1 rolkę w 0,5 l to sporo przepłacisz. Choć dla wielu istotniejsza jest pewność, jakość.
Ale ... C41 i E6 to procesy wysokotemperaturowe. Ciężko wołać C41 bez termostatowania wszystkich roztworów i koreksu do 36 stopni. A E6 to juz w ogóle odpada. To bardzo kapryśny proces. Coś o tym wiem ;)
BW to żaden problem - temperatura pokojowa.
Collorado
20-08-2015, 22:17
No i właśnie potwierdziłeś moje obawy. Color to inna bajka. Hurtowo się opłaca, ale więcej niż rolkę tygodniowo coloru nie będę zużywać, więc black and white będzie moim wyborem.
C-41 rozrobiony wtrzymuje u mnie rok bez problemu bez utraty jakości. Jedynie zużywa się po 10-14 rolkach zależy od czułości negatyw. Im wyższa tym szybsze zużycie. Miska z gorącą wodą to chyba nie taka straszna sprawa. Wywoływacz nagrzewa do 39 stopni i jazda. Koreks na 1 rolkę i 3-4 minuty. Potem wybielanie tu mniej jest istotna temperatura i czas. płukanie konserwacja i wszystko. Robię to w kuchennym zlewie, w misce. Jedyne udogodnienia to cyfrowy termometr, potrójny stoper z Lidla i Koreks do załadunku dziennego. Tu nie ma filozofii. Jest prostsze od bw. Czasy takie same dla każdego filmu. Temperatura z bardzo dużą tolerancją.
Ja jak bym wiedział że mam jakieś dobre ujęcie poświęcił bym resztę filmu i go zwinoł. Filmy nie są aż tak drogie. A co z resztą zdjęć jak w labie pujdze coś nie tak?
Prostsze od BW to na pewno nie jest. Nawet to co piszesz prostsze nie jest. Bo jest miska z woda i jest wiecej kapieli.
Owszem poza wywolywaczem pozostale roztwory nie wymagają takiego rygoru temperaturowego. Co do 38 stopni - to manewr czesto stosowany jesli sie wlewa cieply wywolywacz do zimnego, nie termostatowanego koreksu. Miska robi ci za reszte termostatu. Rozumiem. Temperatura jest istotna by kazda z warstw swiatloczulych wywolala sie tak jak przewidzial. To jest tak jak wywołanie 3 filmow - kazdy odpowiedzialny za inną barwę. Na szczescie lab wprowadza korekte kolorystyki. Wiec jak sie miescisz w tolerancji to OK. Ale idealne to to twoje wolanie nie jest.
A rok na rozrobiony wywolywacz to to dla mnie jakas abstrakcja. Ja rozumiem ze producent zaklada surowe normy i przesadza zdaje sie nie uzywany mozna miec.miesiac (a nie 12) a uzywany - tydzien. Ale z drugiej strony zobacz jakie tu sa narzekania na to ze laby maja słabą chemię. Nie po to sie wola samodzielnie by robic to na takim (lub gorszym) poziomie jak w labach.
@ Collorado
Możesz mieć kolorowe zdjęcia z czarno-białego filmu. Trzy klatki przez filtry czerwony, zielony i niebieski. Skan, składasz 3 kanały w photoshopie lub Gimpie i gotowe. Można też z 2, tylko filtry inne. "Plusy" i "minusy" łatwo sobie wyobrazić.
https://www.flickr.com/groups/92087504@N00/pool/
Ja bym skończył ten film jak leci, na tym ISO 400. Podczas oddawania do labu zaznaczyłbym, że film jest niedoświetlony.
Poza tym, to tylko 1 i 1/3 ev niedoświetlenia, żadna tragedia. W obrębie 1ev w tą czy we wtą to się światłomierze w różnych aparatach mylą.
Poza tym, to tylko 1 i 1/3 ev niedoświetlenia, żadna tragedia. W obrębie 1ev w tą czy we wtą to się światłomierze w różnych aparatach mylą.
o, to to to ;)
Czacha212
18-09-2015, 23:18
W sumie to mój pierwszy post na forum,
z własnego doświadczenia wiem że portra ohydnie zachowuje się w momencie niedoświetlenia.
Co do korekty samej odbitki... odbitka to odbitka, a nam zależy na jakości negatywu. Więc ważne będzie dłuższe wywoływanie, bo odbitka pochodzi z negatywu. Przy niedoświetlonej portrze występują straszne szumy... Gdyby to była chociaż 400 robiona na 800, zawsze to większe ISO i większa tolerancja, jednak zawsze lepiej prześwietlić niż niedoświetlić.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.