Jarooo
14-05-2007, 17:41
Wiem, że trochę prowokujący post i pewnie powinien się znaleźć w dziale z coolpixami albo w ogóle nie na tym forum, ale już wyjaśniam...
Otóż zauważyłem, że moja córka, lat sześć, staje się coraz większym pasjonatem fotografii. Na każdej wyprawie/wycieczce praktycznie wyrywa mi D50 z rąk bo chce sama zdjęcia robić. Często mam założone drogie szkła, więc mój lęk oddania aparatu w ręce 6-latka nie jest bezpodstawny - i zazwyczaj kończy się obrazą i płaczem :)
Przy kompie to samo - bardzo absorbuje ją obróbka w PS, już "umie" patrzeć na zdjęcie, potrafi je oceniać.
Wiem, że to dopiero początek i jej pasja będzie się rozwijać - a przede wszystkim ja chcę jej w tym pomóc.
W związku z tym padła w domu decyzja - na dzień dziecka będzie aparat :)
No i mam problem. Po pierwsze nie chcę przeznaczać na taki pierwszy aparat więcej niż 400-450 zł.
Umówmy się - na początku będzie to tylko nauka z poprawnym kadrowaniem, postrzeganiem światła, cieni, zrozumienie autofocusa - więc tryby inne niż full automatyka i tak nię będą używane.
Po drugie - wiem, że aparaty są bardzo delikatne, ale zależy mi również na jako-takiej wytrzymałości sprzętu na macanie, obijanie, itp. Po trzecie żeby prezent nie okazał się odstraszaczem z powodu tragicznej jakości zdjęć.
Z "firmowych" kompaktów myślę o Coolpixie L10. Ale o wiele tańsze są sprzęty spod znaku HP 735, Praktica DC60, a jeszcze bardziej jakieś mediony, benq itp.
Nie wiem sam - czy inwestować więcej i kupić Nikona, czy na początek wystarczy nieco ponad dwie stówy i kupić mediona? A może pośredniego Benq lub HP?
Nie chcę, aby dziewczyna się zraziła - wręcz przeciwnie. Nie wykluczone więc, że za 3, 4 lata aspirowałaby już do lustrzanki i konta na tym forum ;)
Dzięki za jakiekolwiek sugestie i rady.
Otóż zauważyłem, że moja córka, lat sześć, staje się coraz większym pasjonatem fotografii. Na każdej wyprawie/wycieczce praktycznie wyrywa mi D50 z rąk bo chce sama zdjęcia robić. Często mam założone drogie szkła, więc mój lęk oddania aparatu w ręce 6-latka nie jest bezpodstawny - i zazwyczaj kończy się obrazą i płaczem :)
Przy kompie to samo - bardzo absorbuje ją obróbka w PS, już "umie" patrzeć na zdjęcie, potrafi je oceniać.
Wiem, że to dopiero początek i jej pasja będzie się rozwijać - a przede wszystkim ja chcę jej w tym pomóc.
W związku z tym padła w domu decyzja - na dzień dziecka będzie aparat :)
No i mam problem. Po pierwsze nie chcę przeznaczać na taki pierwszy aparat więcej niż 400-450 zł.
Umówmy się - na początku będzie to tylko nauka z poprawnym kadrowaniem, postrzeganiem światła, cieni, zrozumienie autofocusa - więc tryby inne niż full automatyka i tak nię będą używane.
Po drugie - wiem, że aparaty są bardzo delikatne, ale zależy mi również na jako-takiej wytrzymałości sprzętu na macanie, obijanie, itp. Po trzecie żeby prezent nie okazał się odstraszaczem z powodu tragicznej jakości zdjęć.
Z "firmowych" kompaktów myślę o Coolpixie L10. Ale o wiele tańsze są sprzęty spod znaku HP 735, Praktica DC60, a jeszcze bardziej jakieś mediony, benq itp.
Nie wiem sam - czy inwestować więcej i kupić Nikona, czy na początek wystarczy nieco ponad dwie stówy i kupić mediona? A może pośredniego Benq lub HP?
Nie chcę, aby dziewczyna się zraziła - wręcz przeciwnie. Nie wykluczone więc, że za 3, 4 lata aspirowałaby już do lustrzanki i konta na tym forum ;)
Dzięki za jakiekolwiek sugestie i rady.