PDA

Zobacz pełną wersję : Sony - bezlusterkowe dylematy



cede
15-08-2015, 08:54
Witam

Chciałbym prosić użytkowników Sony czy też osoby bardziej zaznajomione z tematem o poradę.

Jaką opcję sprzętową wybralibyście dla siebie?

1. Sony a6000 z obiektywami z autofocusem: Sigma DN 19/2.8 Art, Sigma DN 30/2.8 Art, Sigma DN 60/2.8 Art

2. Sony A7 z adapterem do manualnych obiektywów: Pentax-M 28/3.5, Pentax-M 28/2.8, Pentax-M 50/1.7, Pentax 100/2.8

Opcje są podobne cenowo gdyż obiektywy Pentaxa są "za darmo". Po prostu i tak są w domu razem z Pentaxem MX.
No, chyba że ktoś poradzi zainwestować jednak w opcję nr 3, czyli nowsze Sony A7 II ze stabilizacją to wtedy będzie drożej.

Oczywiście nie chodzi o jakąś fotografię wysoce specjalizowaną. Trochę pejzażu, trochę ludzi, architektury, może jakieś makro (z pierścieniami pośrednimi) itp.

Będę wdzięczny za cenne porady

d90
15-08-2015, 10:36
Do tego co piszesz to - a7.
Mz
Kupisz z kitem. Dobry podobno.
Na wycieczki bedzie tez jak znalazł.

ReverseEsper
19-08-2015, 13:03
Mam a6000, a Sigmę 30/2.8 miałem. Bardzo fajne szkło, ale brakowało mi zarówno jasności jak i stabilizacji. (Z 24/1.8 i 32/1.8 dalej brakuje mi stabilizacji)

Jeśli rozmiar i AF nie jest problemem, to myślę że A7 byłoby lepsze . Sam się mocno zastanawiam, jak bardzo ważne są dla mnie te dwie rzeczy. (A6000 nawet z 24/1.8 mieści się w kieszeni. Nie wiem, czy A7 z 35/2.8 by tak potrafiło)

Co do A7 II - stabilizacja mnie kusi - rozmiar odpycha . Na razie zbieram kasę, potem się zastanowię :)

Panerai
20-08-2015, 08:50
Jako support dla N D800 + wycieczkowiec wybrałem Sony a6000 + szkło Sigmy 30 mm f 2.8 DN Art. Ponieważ daje to odpowiednik 45 mm , wkrótce dojdzie Sigma 19 mm f 28 i raczej 60 mm f 2.8. Na tym ABSOLUTNY koniec. Obiektyw kitowy jak znajdzie się chętny raczej sprzedam.

birkoff
20-08-2015, 11:17
IMHO, w chwili obecnej chyba bardziej opłacalnym wyborem jest SEL20 zamiast Sigmy 19 i SEL50 zamiast Sigmy 60. W pierwszym przypadku SEL20 można dostać taniej niż sigmę (początkowo kosztował ok 1500 zł, teraz można dostać za ok 500 zł), a dodatkową przewagą jest też jego wielkość (naleśnik). Sigma jest minimalnie bardziej ostra, ale to pewnie też zależy od konkretnego egzemplarza. W drugim przypadku, to już trochę zależy od ceny (ja swój obiektyw SEL50 kupiłem za 600 zł) teraz widzę, że dość mocno poszły w górę ok 1000 zł. Mimo wszystko myślę, że warto dopłacić. Sigma 60 jest świetna optycznie (ostra!), (chociaż SEL50 też specjalnie jej nie ustępuje), ale przy tego typu szkłach myślę, że ważniejsze są wrażenia artystyczne , czyli np ładny bokeh (a ten w SEL 50 jest bardzo ładny), dodatkowa przewaga do stabilizacja, która przy takiej ogniskowej mocno się sprawdza, no i najważniejsze to przysłona 1.8 SEL50 względem 2.8 Sigmy.
Sigma 30 chyba najlepiej wypada z tych wszystkich szkieł (względem szkieł sony), bo jest ostra, ma znikome CA, a przy SEL35, jest jednak 3-krotnie tańsza. Chociaż jak kogoś stać to SEL35 też w ogólnym zarysie jest lepszym wyborem niż Sigma 30. Te same zalety, tj stabilizacja+jest jaśniejsza o działkę światła. Sam od dłuższego czasu myślę o przesiadce z Sigmy na SEL35 - cały czas czekam, aż może trochę ceny spadną, ale raczej się nie zapowiada.

Panerai
20-08-2015, 11:38
Raz już wkleiłem w wątku dot. szkieł. Obiecuję wkleić tutaj i więcej tego nie robić:
http://www.dxomark.com/Reviews/Best-lenses-for-the-Sony-A6000-Primes-and-Zooms/Best-prime-lenses-on-the-Sony-A6000
Zdecydowałem się na a6000 z uwagi na umiarkowany łączny koszt zestawu z w/w obiektywami. Nie brnąłem w Fufu X-T1 i jego obrzydliwie drogie obiektywy ... do ambitnych / szczytnych celów wystarczy mi D 800 i tej wersji będę się trzymał.

birkoff
20-08-2015, 12:12
Też od czasu do czasu spoglądam w kierunku Fuji i prawdę mówiąc niektórych szkieł trochę zazdroszczę. Wiele z nich jest zdecydowanie poza moim zasięgiem finansowym, ale w zasadzie do pełni szczęścia wystarczyłby mi np zestaw X-T10 18-55 i 35. W Sony trochę brakuje mi porządnego kitowego zoom'a, właśnie takiego jak w Fuji (Zeiss 16-70 jest drogi i w testach średnio-słabo wypada), z kolei porównując Sony 35 f1.8 i Fujinona 35 f1.4 to różnicy w cenie specjalnie dużej nie ma (ok 300 zł). Jak kupowałem A6000 to z Fuji odpowiadał mi XT-1, a on był i dość duży i drogi. Teraz gdy wszedł na rynek XT-10 myślę, że miałbym większy ból głowy. Póki co czekam na następce A6000 i zapowiadany nowy nieco jaśniejszy kit. Ogólnie zgadzam się, że pod względem cena/możliwości (Sony to też bardzo dobry tryb video i świetny autofokus) A6000 wypada nieco lepiej niż inne bezlusterkowce.

Panerai
20-08-2015, 12:26
Mam wrażenie, że więcej czytam o pierdołach marki X, Y, Z niż wychodzę z domu fotografować. Moim hobby bardziej staje się czytanie (i wydawanie kasy na gadżety) uzasadniając ich lepszość nad tym co już mam. Szereg kolegów na tym forum ma to samo ... wrzucają jakieś liście, rzeczki, zwierzaki ... i to takie, że sami na każdym innym forum zabili by śmiechem osobę prezentująca takie "arcydzieła". Kurde ... jakbym sam o sobie pisał. No ale niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nie ma podobnie ?! Szukamy, mierzymy, ważymy, przeliczamy ... a większość nie przeczytała nawet instrukcji obsługi swojego aparatu. To tyle, spadam, nie marudzę więcej.

puch24
20-08-2015, 12:33
Jak oglądam zdjęcia z Fuji, jakość obrazu robi wrażenie, no i mają fajne, solidnie zbudowane obiektywy o parametrach nieco lepszych od konkurencji i dobrej jakości optycznej, ale ma to swoją cenę - zdecydowanie nie dla masowego odbiorcy.

cede
21-08-2015, 20:17
Dziękuję wszystkim za odzew.

Nie ukrywam że do tej pory nigdy nie miałem aparatu/obiektywu ze stabilizacją, czy - gdy niektórzy z Was je zakupili - to rzeczywiście dużo zmieniło w waszej fotografii?
Odkryły się przed wami jakieś nowe, fotograficzne lądy? Rzuciliście w kąt statywy? Pytam poważnie. Wiem że do wideo na pewno stabilizacja przydaje się bardzo.

Co do Sigm Art, wziąłem je pod uwagę właśnie ze względu na to że podobno ostre te "grzechotki" od pełnej dziury i niedrogie. (ranking dxomark oczywiście przestudiowany).
No i też trochę się zastanawiam czy aby w Sony a7000 nie będzie wbudowanej w korpus stabilizacji.

Czy rzeczywiście używacie często pełnej dziury w SEL 35 i SEL 50? Czy jednak częściej trochę domykacie? Pytam, bo sam nie wiem czy to że są jaśniejsze od Sigm będzie w praktyce do wykorzystania.
Wbudowana w nie stabilizacja - wiadomo - lepiej mieć, niż nie mieć. Tylko cena 35-ątki Sony istotnie - trochę duża jak na standard do APS-a.

Co do Sigmy 19 i Sony 20 to ku temu pierwszemu obiektywowi skłoniły mnie jedynie internetowe opinie o tym że ostrzejszy na dużym otworze, a naleśnika trzeba sporo przymknąć.
No i jeszcze pytanie, czy te Sigmy są (dużo) gorzej zbudowane od Sony? Wiem że grzechotanie ustaje po włączeniu aparatu, ale ogólnie jakie macie wrażenia "mechaniczne" z użytkowania tychże maleństw? Czy wymienilibyście je na Sony z ulgą czy jednak trochę z żalem?

- - - - kolejny post - - - - - -

Ach, zapomniałem jeszcze o jednym.
Do tej pory używałem jedynie cyfrowej lustrzanki. Czy przeżyliście duży szok po przesiadce na bezlustro jeśli chodzi o wydajność baterii?
Nie wiem czy nie będę w ciągłym stresie kadrując dłużej przez wizjer czy ekran, w obawie o to że za chwilę zabraknie mi prądu.

puch24
21-08-2015, 20:41
Statywu w kąt nie odrzuciłem, ale stabilizacja faktycznie sporo daje - przekonałem się o tym po raz pierwszy, gdy kupiłem kompakt z zoomem 10x - i okazało się, że można z ręki zrobić ostre zdjęcie. Przydaje się też przy filmowaniu, obraz jest płynniejszy, nie skacze.
Baterie - no cóż, trzeba mieć większy zapas, bo aparat jednak żre więcej prądu, niż typowa lustrzanka.

MiGo
21-08-2015, 22:05
IMHO, w chwili obecnej chyba bardziej opłacalnym wyborem jest SEL20 zamiast Sigmy 19 i SEL50 zamiast Sigmy 60. W pierwszym przypadku SEL20 można dostać taniej niż sigmę (początkowo kosztował ok 1500 zł, teraz można dostać za ok 500 zł), a dodatkową przewagą jest też jego wielkość (naleśnik). Sigma jest minimalnie bardziej ostra, ale to pewnie też zależy od konkretnego egzemplarza.
Pytanie co kto lubi, bo niektórzy zwracają uwagę na rozmywanie tła. Mnie bardziej podoba się to co zrobi ciemny z(ł)om Sigmy na pełnej dziurze, niż Nikkor na F/1.8.

birkoff
24-08-2015, 10:51
Dziękuję wszystkim za odzew.

Nie ukrywam że do tej pory nigdy nie miałem aparatu/obiektywu ze stabilizacją, czy - gdy niektórzy z Was je zakupili - to rzeczywiście dużo zmieniło w waszej fotografii?
Odkryły się przed wami jakieś nowe, fotograficzne lądy? Rzuciliście w kąt statywy? Pytam poważnie. Wiem że do wideo na pewno stabilizacja przydaje się bardzo.

Co do Sigm Art, wziąłem je pod uwagę właśnie ze względu na to że podobno ostre te "grzechotki" od pełnej dziury i niedrogie. (ranking dxomark oczywiście przestudiowany).
No i też trochę się zastanawiam czy aby w Sony a7000 nie będzie wbudowanej w korpus stabilizacji.

Czy rzeczywiście używacie często pełnej dziury w SEL 35 i SEL 50? Czy jednak częściej trochę domykacie? Pytam, bo sam nie wiem czy to że są jaśniejsze od Sigm będzie w praktyce do wykorzystania.
Wbudowana w nie stabilizacja - wiadomo - lepiej mieć, niż nie mieć. Tylko cena 35-ątki Sony istotnie - trochę duża jak na standard do APS-a.

Co do Sigmy 19 i Sony 20 to ku temu pierwszemu obiektywowi skłoniły mnie jedynie internetowe opinie o tym że ostrzejszy na dużym otworze, a naleśnika trzeba sporo przymknąć.
No i jeszcze pytanie, czy te Sigmy są (dużo) gorzej zbudowane od Sony? Wiem że grzechotanie ustaje po włączeniu aparatu, ale ogólnie jakie macie wrażenia "mechaniczne" z użytkowania tychże maleństw? Czy wymienilibyście je na Sony z ulgą czy jednak trochę z żalem?

- - - - kolejny post - - - - - -

Ach, zapomniałem jeszcze o jednym.
Do tej pory używałem jedynie cyfrowej lustrzanki. Czy przeżyliście duży szok po przesiadce na bezlustro jeśli chodzi o wydajność baterii?
Nie wiem czy nie będę w ciągłym stresie kadrując dłużej przez wizjer czy ekran, w obawie o to że za chwilę zabraknie mi prądu.

Sigmy to faktycznie świetne szkła (szczególnie ostre), ale główną ich przewagą nad obiektywami Sony była ich znacznie niższa cena (szczególnie jakiś czas temu). Teraz ceny się trochę zmieniły, więc ta przewaga IMO już taka oczywista nie jest.
Co do używania pełnej dziury, to w przypadku posiadanego przeze mnie SEL50, to jest to właśnie główna jego zaleta. Tzn ogólna ostrość i ładne rozmycie tła właśnie na pełnej lub prawie pełnej dziurze (częściej używam f2.0). Również nie bez
znaczenia jest jasność tego obiektywu gdy wykonuje się zdjęcia w pomieszczeniach, albo w gorszych warunkach oświetleniowych (np. koncerty). W sieci możesz też znaleźć porównanie SIGMY 30 z SEL35 (opisane wrażenia Michela z tego forum ;)
i nawet na podstawie sampli możesz zobaczyć jaka jest różnica. Wszystko też zależy jaki rodzaj fotografii bardziej Tobie odpowiada, bo np do krajobrazu SIGMA prawdopodobnie będzie lepsza (mniejsze CA, szersza i nieco lepsza ostrość). Co do SEL20, to ja mam z nim
mały problem, bo akurat w nim dobre światło nie jest mi aż tak potrzebne, a z kolei bardziej uniwersalnym obiektywem jest PZ16-50, ale jak przejrzysz sobie wątek o NEX'ach, to zobaczysz, że można nim robić świetne zdjęcia.
Co do wytrzymałości baterii, ja osobiście nie narzekam. Na jednym ładowaniu zrobiłem w Pradze lekko ponad 1000 zdjęć (bez lampy, no i pamiętając żeby po każdej serii zdjęć wyłączyć aparat) co wg mnie jest dość przyzwoitym rezultatem. Posiadając
dodatkową baterię myślę, że można być w miarę spokojnym. Chyba, że często zapominamy o ładowaniu, albo o wyłączaniu aparatu (sam też wchodzi w stan uśpienia, ale trochę to trwa) ale wówczas to nawet kilka baterii może nie wystarczyć.