tidus
14-05-2007, 08:26
Witam,
Ostatnio cos zaczalem rozmyslac co takiego ma w sobie Nikon, ze pomimo serwowania nam dosc wysokich cen i tak go kochamy i najchetniej wybieramy.
Zaczne od tego, ze ostatnimi czasy zaczalem bawic sie innymi systemami pod pretekstem kupna w sklepach, i tak bawiac sie Sony Alfa, ktora bardzo kusi cena, doszedlem do wniosku ze ma calkiem fajny AF, niezly jak dla mnie wizjer, ponoc dobrze trzymajaca baterie bo aparat w sklepie byl cala noc i dzien wlaczony bo ktos go zapomnial wylaczyc, ale przeszedl w stan wstrzymania wiec to srednio miarodajne. Ale jak to zwykle bywa z aparatami waznym lementem jest ergonomia i zeby pucha jeszcze nie wk.... oka. I tak sony juz powaznie stracilo, bo choc nie mam duzych dloni maly palec etatowo zmykal mi pod body. No i grip jakis taki plytki mi sie wydal co tez nie uprzyjemnialo trzymania.
Pozniej przyszla pora na Olka e 500 i ten bardzo mnie mile zaskoczyl co do ergonomi, bo o dziwo palce nie uciekaly mi pod body, wszystko wyglada fajnie i kosztuje jeszcze fajniej hyhy,szkoda tylko tych szumow. Niestety Olka nie moglem dokladnie sprawdzic bo nie mialem czasu wiec i AF nie zostal przeze mnie sprawdzony.
Zawiodlem sie Pentaxem K10D, fakt body jest wysokie ale grip bardzo bardzo plytki....zle mi sie go trzymalo, Tego znowu nie moglem wlaczyc bo sklep nie mial akumulatora do testowania,wiec oceny nie moge wystawic.
Dziwnie ucieszyl mnie Eos 400D tak znienawidzony,ale trzymal mi sie lepiej od Sonego....Tutaj zdecydowanie najlepiej wyglada kwestia AF, wizjer duzy nie jest ale po kompakcie cyfrowym wszystko jest ladne i przejrzyste hyhy. Wkurza mnie w nim pozycja kolka nastawczego i spustu migawki, jakies niewygodne.
Na koniec pozostal caly system Nikona. D80 jest hmmm troche drogi z kitem, choc niby najlepszym,ale mimo wszystko drogi..jedyny zestaw ktory zawsze stoi powyzej 4 tysiakow, AF dziala tak samo pewnie jak w canonie, wizjer jest fajny i duzy, ale ergonomia zdecydowanie krolewska. W takich chwiach przekonuje sie dlaczego kocham kazda kolejna puche Nikona, i choc nie mam dslr'a to wiem ze to sa swietne aparaty, Czy to D50, 70,70s, 80 lub te drozsze, kazde body wrecz perfekcyjnie lezy w lapie.Przyciski nie sa za male jak to czesto bywa...piekna sprawa. Tylko denerwuja mnie niestety te ceny,wiem ze za jakosc sie placi, ale kazdy musi przyznac ze inny system z np tamronem 17-50 f.2.8 wyjdzie duzo taniej niz Nikon,a wowczas bedzie prezentowal zblizona jakos zdjec. Kwestii szumow czy kolorow nie poruszam, bo to tez ciezko okreslac, Widzac zdjecie z szumiacej alfy na iso 1600, fakt szum jest ale chocby dla zdjec slubnych przy dobrym naswietleniu kadru to nei przeszkadza bo jest duzo detali. Canon wyglada kosmicznie jesli chodzi i szumy, wiem wiem... Nikon tez praktycznie nie szumi hyhy, ale te kilka stow pozwala chocby zainwestowac w inne szklo, lampe , cokolwiek, co bardzo przydaje sie w pozniejszej eksploatacji.
Podsumowujac, uwazam ze Nikon wydal serie najlepszych lustrzanek w ostatnich latach , jesli patrzec na ergonomie i wywazenie funkcji, ale czesto przesadzil z cenami... gdyby 80 zeszla w dol o jakies 300 zl zarabialby te same pieniadze bo wiecej ludzi by wybralo nikona.
Pozdrawiam,
Tidus
Ostatnio cos zaczalem rozmyslac co takiego ma w sobie Nikon, ze pomimo serwowania nam dosc wysokich cen i tak go kochamy i najchetniej wybieramy.
Zaczne od tego, ze ostatnimi czasy zaczalem bawic sie innymi systemami pod pretekstem kupna w sklepach, i tak bawiac sie Sony Alfa, ktora bardzo kusi cena, doszedlem do wniosku ze ma calkiem fajny AF, niezly jak dla mnie wizjer, ponoc dobrze trzymajaca baterie bo aparat w sklepie byl cala noc i dzien wlaczony bo ktos go zapomnial wylaczyc, ale przeszedl w stan wstrzymania wiec to srednio miarodajne. Ale jak to zwykle bywa z aparatami waznym lementem jest ergonomia i zeby pucha jeszcze nie wk.... oka. I tak sony juz powaznie stracilo, bo choc nie mam duzych dloni maly palec etatowo zmykal mi pod body. No i grip jakis taki plytki mi sie wydal co tez nie uprzyjemnialo trzymania.
Pozniej przyszla pora na Olka e 500 i ten bardzo mnie mile zaskoczyl co do ergonomi, bo o dziwo palce nie uciekaly mi pod body, wszystko wyglada fajnie i kosztuje jeszcze fajniej hyhy,szkoda tylko tych szumow. Niestety Olka nie moglem dokladnie sprawdzic bo nie mialem czasu wiec i AF nie zostal przeze mnie sprawdzony.
Zawiodlem sie Pentaxem K10D, fakt body jest wysokie ale grip bardzo bardzo plytki....zle mi sie go trzymalo, Tego znowu nie moglem wlaczyc bo sklep nie mial akumulatora do testowania,wiec oceny nie moge wystawic.
Dziwnie ucieszyl mnie Eos 400D tak znienawidzony,ale trzymal mi sie lepiej od Sonego....Tutaj zdecydowanie najlepiej wyglada kwestia AF, wizjer duzy nie jest ale po kompakcie cyfrowym wszystko jest ladne i przejrzyste hyhy. Wkurza mnie w nim pozycja kolka nastawczego i spustu migawki, jakies niewygodne.
Na koniec pozostal caly system Nikona. D80 jest hmmm troche drogi z kitem, choc niby najlepszym,ale mimo wszystko drogi..jedyny zestaw ktory zawsze stoi powyzej 4 tysiakow, AF dziala tak samo pewnie jak w canonie, wizjer jest fajny i duzy, ale ergonomia zdecydowanie krolewska. W takich chwiach przekonuje sie dlaczego kocham kazda kolejna puche Nikona, i choc nie mam dslr'a to wiem ze to sa swietne aparaty, Czy to D50, 70,70s, 80 lub te drozsze, kazde body wrecz perfekcyjnie lezy w lapie.Przyciski nie sa za male jak to czesto bywa...piekna sprawa. Tylko denerwuja mnie niestety te ceny,wiem ze za jakosc sie placi, ale kazdy musi przyznac ze inny system z np tamronem 17-50 f.2.8 wyjdzie duzo taniej niz Nikon,a wowczas bedzie prezentowal zblizona jakos zdjec. Kwestii szumow czy kolorow nie poruszam, bo to tez ciezko okreslac, Widzac zdjecie z szumiacej alfy na iso 1600, fakt szum jest ale chocby dla zdjec slubnych przy dobrym naswietleniu kadru to nei przeszkadza bo jest duzo detali. Canon wyglada kosmicznie jesli chodzi i szumy, wiem wiem... Nikon tez praktycznie nie szumi hyhy, ale te kilka stow pozwala chocby zainwestowac w inne szklo, lampe , cokolwiek, co bardzo przydaje sie w pozniejszej eksploatacji.
Podsumowujac, uwazam ze Nikon wydal serie najlepszych lustrzanek w ostatnich latach , jesli patrzec na ergonomie i wywazenie funkcji, ale czesto przesadzil z cenami... gdyby 80 zeszla w dol o jakies 300 zl zarabialby te same pieniadze bo wiecej ludzi by wybralo nikona.
Pozdrawiam,
Tidus