PDA

Zobacz pełną wersję : Zarządzanie tysiącami zdjęć - katalogowanie



juh
26-07-2015, 19:29
Ostatnio zabieram się za porządkowanie zdjęć i najwyższy czas by to uczynić tak jak należy. Problem w tym że nie wiem do końca jak się prawidłowo za to zabierać. Jestem fotografem amatorem jednak posiadam w swojej kolekcji kilkadziesiąt tysięcy zdjęć. Przeczytałem na jednym z portali że dobrze jest zapisywanie w sposób chronologiczny typu, rok, miesiąc i nazwa wydarzenia. Do końca mnie to nie przekonuje, ponieważ np. bardziej mi odpowiada utworzenie folderu w postaci wydarzenia, imprezy > śluby > (rok wydarzenia_nazwa) aniżeli 2015>07>ślub marka; >08 >ślub marii etc... Preferowałbym śluby mieć w jednym folderze. Zastanawia mnie jak to fachowcy robią, radzą sobie z kolekcją zdjęć, a przede wszystkim z szybkim ich odnalezieniem. Taka wiedza przyda mnie się i być może czas na zmianę przyzwyczajeń i skorzystanie z porad fachowców.

RobertMiernik
26-07-2015, 20:03
Próbowałeś używać jako bazy Lightrooma?
Ma tagi, dobrą wyszukiwarkę, szybką przeglądarkę i na dodatek pewnie go używasz do obróbki więc masz i znasz...

juh
26-07-2015, 20:06
Nie używałem, ale jestem gotowy nawet kupić program, do tej pory używałem darmowych programów lecz czasami szkoda by tu pisać ile nerwów mi przysporzyły.

RobertMiernik
26-07-2015, 20:11
Rozumiem.

W każdym razie, pooglądaj sobie może jakieś tutoriale na YT czy helpy w internetach. Lightroom poza tym, że to całkiem rozsądna wołarka, to jeszcze świetna baza danych.

Borat1979
26-07-2015, 20:18
W LR foldery możesz sobie nazywać dowolnie jak ci pasuje. Trzeba tylko zaznaczyć przy imporcie, do którego folderu mają być importowane zdjęcia. Jak robisz zdjęcia jakiegoś obiektu lub imprezy cyklicznie to masz dodatkowo foldery z datami co ułatwia wyszukiwanie. Nowa wersja ma też wyszukiwanie twarzy co może się przydać przy katalogowaniu. Jeszcze nie testowałem bo nie chciało mi się czekać jak przemieli wszystkie zdjęcia, a nie mam za mocnego kompa więc obawiałem się czy dożyję końca operacji :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://norbertmaksymiuk.pl/images/LR-katalog.jpg)

juh
26-07-2015, 20:56
Widzę że można Lightrooma testować przez 30 dni więc to uczynię. Mam nadzieję że jakoś mi on pójdzie gdyż nie posiadam karty grafiki a wspiera akcelerację z tego co widzę. Mój i7 będzie miał co robić.

2pompony
27-07-2015, 00:22
Jeśli mądrze się do tego zabierzesz, myślę że nie trafisz na nic lepszego jeśli idzie o katalogowanie zdjęć jak LR. A przynajmniej ja na nic takiego nie trafiłem pomimo poszukiwań.

miroko
29-07-2015, 16:31
Moim zdaniem należy zacząć od ułożenia struktury katalogów na dysku a dopiero potem myśleć o tagowaniu np w LR.

Stanowczo odradzam katalogowanie tak ze nazwa katalogu to rok/miesiąc a dopiero potem nazwa np imprezy. Dzisiaj będziesz pamiętać że byłeś e Bieszczadach w lipcu 2015. Ale za 5 lat już nie bedziesz pamiętać więc lepiej ułożyć katalogi zaczynając od nazw a potem ewentualnie rok. Oczywiście można te przykładowe Bieszczady odnaleźć na podstawie tagów (keywords) ale osobiście wolę mieć jakąś logiczna strukturę na dysku a nie tylko w np LR. Ja np nie zawsze szukam fotki poprzez LR, czasem szukam w przeglądarce foto i wtedy takie logiczne nazwy lepiej się sprawdzają niż katalog 2011, 2012 itd. Jak byłeś np dwa razy w tych przykładowych Bieszczadach to można tworzyć podkatalogi z latami.

Sama struktura katalogów nie będzie wystarczająca bo np jak chcesz odnaleźć wszystkie fotki z konkretną osobą to wiadomo że to osoba była np i w Bieszczadach i też w Tatrach i na Majorce [emoji1] więc wtedy z pomocą przychodzą tagi z takiego LR.

Jeśli chodzi o same tagowanie, nigdy nie jest za późno na to. Nie wyobrażam sobie byś otagował teraz te kilkadziesiąt tysięcy zdjęć, ale najlepiej jest przyjąć zasadę że np od dziś taguje wszystkie, a w wolnym czasie cofać się do starszych fotek wg ich ważności.
Jest wiele technik tagowania, setki artykułów u porad w internecie.
Najprostsze ograniczają się do kilku pytań:
Co/kto
Gdzie
Kiedy
Jak (bieg, śmiech, itp)
I iść wg tych pytań.

Warto też pomyśleć o gramatyce. Tzn jeśli myślimy o wykonywanej czynności to należy na samym początku podjąć decyzję czy używamy 'bieganie' czy 'bieg' czy 'biegnie' czy 'biegajacy' itp. Wybrać tylko jedna formę gramatyczna i jej się trzymać do wszystkich fotek.
To samo dotyczy liczby, tzn albo trzymać się liczby pojedynczej, moim zdaniem najlepiej, albo mnogiej. Czyli 'biegnie' zamiast 'biegaja' albo 'samolot' zamiast 'samoloty'.
Jak tego się nie zrobi to stworzy się cała masa słów które znaczą to samo i sprawa się skomplikuje.

To tyle na początek [emoji1]

Acha, myślę też że dobrze jak struktura katalogów w lr jest taka sama jak na dysku. Stanowczo ułatwia to pracę choć wiem że nie wszyscy się z tym zgadzają

2pompony
29-07-2015, 17:22
Z wieloma rzeczami z powyższego się zgadzam, ale z kilkoma nie.

Na przykład z koniecznością myślenia o gramatyce i stosowaniu się do jakiegoś wymyślonego schematu. Po pierwsze wcale nie trzeba się stosować, bo nie warto oszczędzać słów kluczowych - im więcej tym lepiej - a po drugie nie trzeba szukać po całości słowa kluczowego, więc w przykładzie powyżej po wpisaniu słowa bieg w wynikach wyjdzie: bieg, bieganie, biegnie, biegacz, biegający, itp. Zależy gdzie się tego szuka (bo można w kilku miejscach), ale na ogół wyniki są klikalne, więc wystarczy wpisać 'bieg', a potem kliknąć to, co się chciało znaleźć: biegaczka czy bieganie.

Z trzeciej strony ja się przekonałem na własnej skórze, że oszczędzanie na ilości keywordów nie popłaca, więc ja bym ładował wszystko to, co potem pomoże mi odnaleźć zdjęcia, czyli dalej ciągnąć ten przykłąd zarówno bieg, jak i bieganie, biegnie, biegacz (i ewentualnie biegaczka), a jeśli jest ich dużo, to też liczbę mnogą - biegacze. BO dzisiaj pamiętam co tym kryptonimem oznaczyłem, ale za rok nie będę pamiętać - więć nie będę wiedzieć co wpisać: bieg czy biegnie czy biegacz. Więć będę wpisywać wszystko co mi się skojarzy w nadziei, że to słowo wpisałem kiedy tagowałem. :) A nei zawsze jest tak, że wystarczy wpisać pierwsze cztery litery (jak w przykłądzie z 'biegiem'), żeby wyszły sensowne wyniki. czasem trzeba po prostu wpisać więćej.

Kolejna sprawa - tagowania zbioru zdjęć nei sposób sobie wyobrazić jako skończonej czynności. Przypuśćmy, że mamy już otagowane wszytkie kwiatki według nazwy, nazwy łacińskiej i miejsca zrobienia zdjęcia. A co będzie, jeśli będzie trzeba znaleźć zdjęćie kwiatka, ale tylko różowego? OK, czyli przydałoby się potagować kwiatki według koloru. A jeśli będzie rewelacyjny konkurs, ale na zdjęćie pszczoły nad kwiatkiem? Znaczy przydałoby się potagować kwiatki na ewentualność obecności owadów (pszczoły, motyle, mrówy). A jeśli trzeba będzie szybko znaleźć wszystkie zdjęćia jesiennych różowych kwiatków alpejskich, na których siedzi mrówa? Widać, że na już potagowanym zbiorze zawsze można sobie wyobrazić, żeby dodać nowe kryterium, o jakim dziś, kiedy zaczyna się proces tagowania w ogóle się nie pomyśli.

Dlatego nie należy się ani zniechcęcać, ani myśleć, że jak się zaweźmiemy, to za miesiąc tagowanie się skończy i już. Nie skończy się, więć nei ma sensu się zniechęcać, że tych zdjęć jest kilkadziesiąt tysięcy. I tak ten proces będzie trwać i trwać. I należy spokojnie się z tym pogodzić - bo ten system ma tyle zalet, że to z olbrzymią nawiązką odpłaci wygodą w operaowaniu zbiorem.

notdot
29-07-2015, 17:34
No ale czy tym sposobem nie będziemy mieć 20 tagów na każde ze zdjęć? Nie do opanowania się to po pewnym czasie zrobi.
Za dużo tagów to też moim zdaniem kłopot

2pompony
29-07-2015, 18:27
Ja czasem mam więcej, i nie tylko mi to ie przeszkadza w niczym, ale cholernie pomaga.

Po pierwsze ja nei oglądam tagów. Jest mi obojętne, ile ich jest w jednym zdjęciu, bo nie zabiera mi to widoku w najmniejszym stopniu.

Po drugie, ja tagi wykorzystuję w procesie filtracji: mam 90 tysięcy zdjęć, i chcę znaleźć szybko to jedno. LR szuka tak samo szybko jeśli jest jeden tag na zdjęćie, co 20 tagów na zdjęcie, to nie stanowi problemu.

Po trzecie, ja mam tagi na wiele okoliczności:

położenie - kraj, region, miasto, ulica (jeśli znam, lub jakiś opis lokalizacji), np. Hiszpania, Andaluzja, Kadyks, Sagrada Familia (wiem, ze ten kościółek jest gdzie indziej, ale to tylko przykład :) )

temat - tu mam najwięcej, np. architektura, kościół, świątynia, fasada, rzeźba, apostoł, stiuki, granit, filary, kamień, monumentalny, i tak dalej, jeszcze kilka

osoba/osoby - tu na ogół imiona lub Ksywki (lub i jedno i drugie, bo nie wiem, kogo będę w przyszłości szukać, Rudej, czy Krychy).

kolor (to już mój wynalazek) - dominujący lub ważny kolor. Tym sposobem mogę znaleźć zdjęcia na konkurs pt 'czerwone' lub 'żółte', jak zajdzie potrzeba

dodatkowe informacje, które się przydają, np. tramwaj, jeśli występuje na zdjęciu, yellow taxi, powóz, koń, woźnica, itp.


Kiedyś chciałem zrobić taką retrospektywkę moich zdjęć, pod tytułem 'Autobusy i tramwaje' - i spokojnie szukalem zdjęć ze słowami tramwaj i autobus - stąd pamiętam, ze takie tagi też daję - i też bardzo mi się przydają.

Razem myślę, że może być tego i ponad 20 - i co z tego? To daje mi potęgę takiego grupowania, filtrowania czy ogólnie mówiąc szukania, jakie tylko sobie zdołam wymyślić. Na przykłąd zdjęćia z Hiszpanii, albo tylko z Kadyksu i Madrytu, albo z całej Andaluzji, albo tylko z Rudą ale za to w Madrycie, albo tylko hiszpańskich kościołów, albo wszystkich kościołów w Europie, albo świątyni ale w Ameryce, albo tylko żony, w różowym kostiumie, na basenie w Paryżu. :)

Dlatego ilość keywordow mnie zupełeni nei boli. Boli mnie to, że trzeba je wpisywać. Ale wpisuję, bo wiem, że potem mi się cholernie przydadzą - na szczęście LR pomaga przy wpisywaniu: albo podpowiada przy wpisywaniu z palca, albo mozna sobie tworzyć guziki. No i są też synonimy, jakby ktoś chciał.

notdot
29-07-2015, 19:41
Hmm, nie twierdzę, że nie jest to dobre, twierdzę tylko i wyłącznie, że to zabiera czas i być może lepiej opisać coś mądrze 3 tagami niż niemądrze 20. Ale w sumie może u ciebie się to sprawdza i ma sens

miroko
29-07-2015, 19:50
Jedno jest pewne, od czegoś trzeba zacząć. System który sobie wymyślisz teraz może sie wydawac super, ale po jakimś czasie zobaczysz niedoskonałości i zaczniesz go rozbudowywać. Na początku możesz nawet nie mieć pomysłu na te przykładowe 20 tagów, to przyjdzie z czasem.

2pompony
29-07-2015, 20:51
Hmm, nie twierdzę, że nie jest to dobre, twierdzę tylko i wyłącznie, że to zabiera czas i być może lepiej opisać coś mądrze 3 tagami niż niemądrze 20.

Miałem identyczne podejście (dawno temu). I nawet miałem na podbudowę tego zdania różne teorie.

Niestety najczęściej okazywało się, że wybierałem najmądrzej jak umiałem trzy, cztery keywordy - a potem, jak szukałem, to wpisywałem piętnaście, tylko że całkiem innych. :) No to zmieniłem podejście i mam spokój.

RobertMiernik
29-07-2015, 21:37
Słuchajcie pompona bo dobrze mówi, całą zaletą tagów jest właśnie to, że ma być ich setka i mają być maksymalnie szczegółowe.
Idealnie byłoby zapisywać w nim wszystkie szczegóły zdjęcia, od miejsca wykonania, po szczegóły (niebieskie okno), ptasia kupa.

Nigdy nie wiesz czego będziesz szukał a tagi mają właśnie w tym pomóc, im więcej tym lepiej, mogą być nawet wydające się bezsensownymi ważne, żeby było ich dużo.

TIP: daj dwie dychy siostrzenicy, niech siedzi godzinę dziennie przez tydzień i opisuje zdjęcia ;>


Edit: Struktura na dysku nie ma znaczenia - i tak masz szukać po tagach a jak już znajdziesz zdjęcie, to Lr wyświetli Ci info gdzie ono jest.

juh
29-07-2015, 21:58
Panowie dziękuję za Wasze odpowiedzi. Każda wypowiedź była dla mnie na wagę złota - bez wątpienia podsunęliście mi ścieżkę, po której mam iść. Początkowo sugerowałem się artykułem (link (http://www.fotografuj.pl/Article/Katalogowanie_i_archiwizacja_Cz_I_Porzadek_na_dysk u/id/54)) jednak nie satysfakcjonowało mnie by foldery nazywać latami, co może w dłuższej perspektywie czasu komplikować odnalezienie konkretnego zdjęcia. Planuję niedługo rozpocząć porządkowanie swoich zdjęć (po nauce Lightrooma którego właśnie zakupiłem) i przyznam, że już teraz widzę w tym nie tylko dużo pracy, ale też będzie przy tym świetna zabawa. Cieszę się też z jednego powodu, że od początku swoje foldery nazywałem pod konkretne sytuacje, co i tak pozwalało mi odnaleźć poszczególne zdjęcia po paru chwilach.

kkokosz
30-07-2015, 06:38
A ja nie widzę problemu, żeby strukturę katalogów oprzeć na datach - od lat używam schematu: rok/miesiac, po czym daję folder składający się z daty i krótkiego opisu, np. 2012/07/2012-07-23-ZOO_we_Wroclawiu. Moim zdaniem w żadnym stopniu nie wpływa to na szybkość odszukiwania zdjęć, bo przecież nie po to później taguję zdjęcia w Lightroomie, żeby szukać RAWa za pomocą TotalCommandera ;) W moim przypadku grupowanie zdjęć w inny sposób się nie sprawdziło - początkowo, jeszcze bez LR, używałem np. czegoś takiego: miejsca/budynki/Poznan czy ludzie/Magda. Właściwie właśnie takie organizowanie zdjęć wręcz wymusiło przejście na program katalogujący, a w efekcie na LR, bo np. z Poznania miałem przecież nie tylko budynki, ale też rzekę, jezioro, ludzi - robił się straszny bałagan. W katalogach (bez dublowania zdjęć) nie da się tego posegregować. A jak już zacząłem używać Lightrooma, to wygodniej jest mi przy importowaniu kazać tworzyć mu katalogi z daty (na podstawie maski), które później muszę tylko otagować :) A do tworzenia struktur typu ludzie/Magda czy miejsca/budynki używam teraz lightroomowych kolekcji, co jest dużo wygodniejsze i też upraszcza wyszukiwanie :)

2pompony
30-07-2015, 13:04
Struktura folderów na dysku ma bądź nei ma znaczenia, w zależności od tego, jaki model postępowania przyjmiesz.

Jeśli okaże się, że używasz tylko LRa do pracy z kolekcją swoich zdjęć - to okaże się, że nazwy folderów z plikami mogą być w sumie obojętne, tzn. mogą być nadawane automatycznie datą, lub jakiekolwiek w ogóle. Jeśli będziesz szukać tylko tagami w LRze (+ oczywiście danymi z EXIFa jak data, aparat, szkło, ogniskowa, itp) - to i dla Ciebie jako użytkownika i dla LRa obojętne gdzie zdjęcia będą się znajdować. Mogą nawet siedzieć w jednym olbrzymim worze pod nazwą danego roku, np. wszystkie obrazki z 2012 roku w folderze '2012'. Ty się w takim worze zgubisz, ale LR nie, więc jeśli będziesz pracować tylko w LRze, to spokojnie może tak być.

Ale ja oprócz tego chciałem wiedzieć co gdzie mam i poza LRem, więc podzieliłem sobie swoje zdjęcia na kategorie tematyczne - i zrobiłem to na w miarę wczesnym etapie. Stworzyłem sobie kilka głównych kategorii (jak Architektura, Landszafty, Ludzie, Makro, Martwe naturki, Maszyny-moto-lotnictwo, i tak dalej, ale nie więcej niż kilka, żeby się nie pogubić umysłem) + wyjazdy (określane miejscem i datą, np. Kraków 2001). Każdą nowopowstałą sesję gdzieś decyduję się ładować, np. do Makro, albo Landszaftu - zależy, co było na sesji. Przy okazji, jak nagle zapragnąłem zacząć zabawę z fotografią w podczerwieni, to po prostu dołożyłem sobie jeden folder obok głównych kategorii pod nazwą IR, i po sprawie. A w każdym głównym folderze mam podfoldery z taką nazwą, żebym wiedział po niej co jest w środku.

Nie unikam jednocześnie tagowania jak zwykle - żeby móc korzystać z dobrodziejstw LRa pod kątem katalogowania. Mając taką strukturę folderów poza LRem, np. w Total Commanderze też wiem, a przynajmniej z grubsza gdzie co jest. W sumie nie wiem po co mi ta wiedza - skoro od lat pracuję w LRze - ale ja tak lubię chyba po prostu. Ma to swoje plusy, choć ma też i minusy, ale skoro się zdecydowałem dawno temu i to się sprawdza, nie zmieniam...

Tak naprawdę, każdy sobie musi sam wyrobić jakiś model zachowań; jednemu starczy katalog 2012 i tyle, inny będzie miał podfoldery zagnieżdżone do ósmego poziomu - wszystko się da i wszystko jest dopuszczalne. Ważne, zeby przy takim większym zagnieżdżeniu folderów operacje jak przenoszenie zdjęć pojedynczo, seriami czy całymi folderami robić nei zewnętrznym menadżerem plików, tylko tym wbudowanym w LRa. To pozwala na uniknięcie błędów w postaci zaginionych zdjęć...

miroko
30-07-2015, 13:34
Jakaś logiczna struktura katalogów na dysku przydaje mi się do np oglądania zdjęć na tv gdzie nie nam LR. Czasem pokazać fotki grupie znajomych jest wygodniej i przyjemniej na dużym ekranie zamiast gromadzić naokoło kompa.
Służy do tego np kopia zapasowa na zewnętrznym dysku.
Każdy na swoje metody, najważniejsze by działała dla Ciebie

RobertMiernik
30-07-2015, 13:43
Katalogi mają tą wadę, że jeśli masz struktury do wyjazdów i tematyczne, to zdjęcia makro w IR z wyjazdu do Krakowa, powinny być w trzech folderach...

miroko
30-07-2015, 13:57
Kwestia systemu.
Jeżeli jakaś dziedzina mnie bardziej interesuje niż inne, np IR czy astro to albo zakładam osobny folder gdzie mam podfoldery z różnych astro, bez względu na to czy były w Warszawie czy w Hiszpanii albo trzymam w wyjazdach a i tak w LR taguje.
Nigdy nie dubluje zdjęć.
Należy wspomnieć że katalogowanie na dysku nie na na celu zastąpienie tagowania bo tego się nie da zastąpić

myrele
30-07-2015, 14:05
Witam
Właśnie jestem na etapie poznawania LR i katalogowania zdjeć. Wziąłem sobie do serca wasze porady, ale mam jedno pytanie.
Mam porobione foldery, gdzie są i RAWY i Jotpegi. Co ja mam najlepiej z tym zrobić ?
Wywalić Jotpegi i zostawić tylko RAWY?
ChodZi tez o to, żeby moja żona tez się w tym wszystkim pózniej odnalazła

2pompony
30-07-2015, 14:24
Katalogi mają tą wadę, że jeśli masz struktury do wyjazdów i tematyczne, to zdjęcia makro w IR z wyjazdu do Krakowa, powinny być w trzech folderach...

I tu jest właśnie minus, o jakim mówiłem. Oczywiście nie robię duplikatów, ale jednocześnei godzę się na to, że czasem zdjęcia np. architektury są w katalogu z jakiegoś wyjazdu.

Z drugiej strony katalogi tematyczne dają mi jakieś bliżej niezidentyfikowane poczucie porządku na dysku... Zdecydowanie wolę to, niż np. folder 2012, w nim podfoldery z numerami miesięcy, a w nich ewentualne daty - tak miałem przez moment i stwierdziłem, że się gubię i nie lubię.

Jednocześnie zaś, to, że mam uporządkowane po swojemu foldery na dyskach w niczym nie umniejszają możliwości sortowania, filtracji czy wyszukiwania zdjęć w LRze. Mając bowiem swój porządek na dyskach zawsze mogę sobie w LRze wyświetlić pliki w porządku chronologicznym: 2012 > miesiące > w każdym miesiącu daty... Odwrotnei zaś, mając porządek chronologiczny na dysku, wyświetlić sobie obecnej mojej struktury dysku nei mógłbym...

Dlatego powiadam za klasykiem - wszystko ma swoje plusy dodatnie i ujemne i każdy sam sobie musi odpowiedzieć na szereg pytań bardziej szczegółowych. Bo to, że tagowanie jako takie ma same plusy dodatnie, to chyba wątpliwości nei budzi. :)





Należy wspomnieć że katalogowanie na dysku nie na na celu zastąpienie tagowania bo tego się nie da zastąpić

Właśnie!

- - - - kolejny post - - - - - -


Wziąłem sobie do serca wasze porady, ale mam jedno pytanie.


Ba! Myślę, że z czasem będziesz miał nawet więćej niż jedno...




Mam porobione foldery, gdzie są i RAWY i Jotpegi. Co ja mam najlepiej z tym zrobić ?
Wywalić Jotpegi i zostawić tylko RAWY?
ChodZi tez o to, żeby moja żona tez się w tym wszystkim pózniej odnalazła

Zależy, czy wszystkie oryginały masz w RAWach, czy masz też jakieś oryginalne zdjęćia w jpgach. Oczywiście nei nalezy się pozbywać na oślep wszystkich jpgów, bo się moze okazać że akurat tej jednej sesji nie masz w RAWach i będzie problem. Ale ogólnie, co do zasady - to ja na przykład nei trzymam żadnych jpgów, bo robię w RAWach. Mając RAWy i to obrobione (np. z jednej klatki kwadrat, potem b&w, a potem jeszcze panoramiczną sepię) zawsze mogę sobie na żądanie wygenerować jpga jakiego chcę. Więc jpgów nei trzymam - raz dla porządku a dwa, dla oszczędności miejsca. Jak potrzebuję jpga to sobie generuję, posyłam gdzie mam posłać i kasuję... A zdjęćia ogólnie pokazuję innym i sam oglądam sobie spod LRa, więc jpgi do niczego nie są mi potrzebne.

Ale RAWów na TV nie pokażesz byle przeglądarką, a zwłaszcza nei pokażesz obrobionych (kwadrat, sepia, i te rzeczy) - zatem jeśli robisz takie pokazy, jpgi Ci się jednak na coś mogą przydać.

Ja bym się jednak zastanowił nad celowością przechowywani ich na stałe. Może zamiast trzymać duplikaty w jpgach ogarniesz jakoś połączenia kabelkowe czy wifi i da się wyświetlić pokaz slide'ów prosto z LRa na TV - wtedy odpadnie potrzeba posiadnia jpgów. A żoną się nei przejmuj, jak zechce to przeskoczy Cię w tym całym LRze i to jej będziesz zadawać pytania co jak zrobić. :)

myrele
30-07-2015, 14:44
Dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz i biore sie dalej do roboty:)

notdot
30-07-2015, 19:28
Miałem identyczne podejście (dawno temu). I nawet miałem na podbudowę tego zdania różne teorie.

Niestety najczęściej okazywało się, że wybierałem najmądrzej jak umiałem trzy, cztery keywordy - a potem, jak szukałem, to wpisywałem piętnaście, tylko że całkiem innych. :) No to zmieniłem podejście i mam spokój.czas więc zrewidować myślenie i zacząć tagować :D

skarcity
31-07-2015, 09:54
A ja mam pytanie, czy tagowanie w LR jest jakoś znormalizowane tzn widoczne przez inne programy? Sam windows oferuje tagowanie plików, nie mówiąc o innych programach do obróbki czy przeglądania zdjęć. Jeśli te systemy tagowania nie są ze sobą kompatybilne, to jest jakaś porażka

pozdrawiam

PiKa
31-07-2015, 09:57
Jestem fotografem amatorem jednak posiadam w swojej kolekcji kilkadziesiąt tysięcy zdjęć.


Czy na pewno każde z tych kilkudziesięciu tysięcy (20? 90?) jest potrzebne ?

juh
31-07-2015, 10:14
Przy tagowaniu będę robił przy okazji czystkę.

skarcity
31-07-2015, 10:41
Sprawdziłem, że ViewNX2 jest kompatybilny z windows. To jak z LR?

Borat1979
31-07-2015, 11:36
A ja mam pytanie, czy tagowanie w LR jest jakoś znormalizowane tzn widoczne przez inne programy? Sam windows oferuje tagowanie plików, nie mówiąc o innych programach do obróbki czy przeglądania zdjęć. Jeśli te systemy tagowania nie są ze sobą kompatybilne, to jest jakaś porażka
Tagi z LR odczytuje nawet windows bo to standardowy zapis metadanych.

Jacek_Z
01-08-2015, 17:53
Ja robię tak. Jeden zewnętrzny HDD mam na zdjęcia z modelkami. Tam mam podkatalogi:
1. Warsztaty i plenery - wewnatrz niego katalogi z datą na początku a potem miejscowościa gdzie to bylo.
2. Pokazy mody. Tu podkatalogi tak samo - data i miejsce pokazu
3. Modelki. Tu mam inaczej. Tu są sesje indywidualne. Pozakładane podkatalogi z latami wykonania zdjęć. 2004. 2005. .... 2012. 2013 itd. W danym roku katalogi z imieniem i nazwiskiem modelki i data sesji. To są setki katalogow stąd lata są nadrzedne. Kiedyś musialem dodac rok wykonania zdjec i poprzenosic odpowiednio sesje dziewczyn.
Moglbym ewentualnie pozakladac katalogi jak to w kartotekach - katalog z dziewczynami zaczynajacymi sie na litere A potem B itd. ale chyba latami jest lepiej. Po prostu rzadko sie siega do sesji sprzed wielu lat. A gdybym mial literami A B itd to bym mial bardzo stare z nowiutkimi.
Nie dubluje zdjęć (tzn dubluje - kopia calego HDD). Ciekawie rozwiazalem problem gdy np fotografuje duet modelek. Katalog nazywam imionami dziewczyn np Ania i Kasia 2015.05.27 i tworze tez pusty katalog Kasia i Ania 2015.05.27. Więc jak patrzę na wszystkie sesje Kasi to widzę katalogi pełne i katalog pusty z Anią i wiem ze mam te zdjecia szukać u Ani.

Kolejny HDD
1. Rodzinne. Tu podkatalogi. Pierw data a potem tytul np wigilia albo imieniny itp
2. Podróże. Podkatalogi z datą a potem z miejscem.
3. Klienci (sesje produktowki itp budynki firm itd). Podkatalogi z rokiem (wyrzucam mało znaczące sesje sprzed paru lat). W nich podkatalogi z nazwą firmy i data. Jeśli dla klienta fotografowałem modelkę - np kalendarz to wtedy zdjecia są na dysku z modelkami. A w katalogu z klientem - pusty katalog modelki - wtedy wiem ze mam te zawartość na innym HDD.
4. Różne. Tu to co sie nie załapało do powyższych katalogów. Np sport - pare meczy siatkówki itp
i to by bylo na tyle. Gdybym robił śluby to by miały swój katalog i podkatalogi z datą i imionami młodych. A tak te parę ślubów znajomych i modelek mam w katalogu 4. Różne.
Kolejne 2 HDD z muzyką. Instalkami. Danymi .doc i grafikami .cdr. i innymi dokumentami firmy - faktury itp. Backupami aktualnej zawartosci laptopa.
Orientuję się w tym błyskawicznie bo taki system mam od lat.
Wszystkie dyski x2. Na teraz mam ich 8. Od 1 do 2TB kazdy w sumie 11TB ale mam sporo wolnego miejsca Wazne. Data zawsze pełna pisana w formacie 2015.08.02 bo wtedy każda aplikacja szereguje chronologicznie. Zarowno windows jak i np Total Commander czy kazda z przegladarek.

Niestety te kilka HDD podpinam pod kilka komputerow. I czasami RAWa poprawiam w jednym kompie, a czasami w drugim. Dlatego nie lubie LR. Nie mam głowy by pamiętać o synchronizacji. Wole tak jak PS czy Nikon NX-D - plik z konfiguracją wywołania NEF jest w tym samym katalogu co NEF i jpg.

Slowa kluczowe to inna bajka. Powinienem opisywać fotki ale tego nie robię. Tak jak piszą - czym więcej słów opisuje zdjęcie tym lepiej. Natomiast to co używam od lat mi wystarcza do błyskawicznego znalezienia zdjęć ( mimo chronicznej sklerozy) co dobrze świadczy o mojej metodzie.

Misher
01-08-2015, 19:18
Niestety te kilka HDD podpinam pod kilka komputerow. I czasami RAWa poprawiam w jednym kompie, a czasami w drugim. Dlatego nie lubie LR. Nie mam głowy by pamiętać o synchronizacji. Wole tak jak PS czy Nikon NX-D - plik z konfiguracją wywołania NEF jest w tym samym katalogu co NEF i jpg .

A jak się przekonwertuje do dng to też trzeba synchronizować? Nie idzie to z automatu?

Jacek_Z
01-08-2015, 19:33
Nie wiem. To mnie nie interesuje. Nie będę nagle konwertował dziesiatek tysiecy zdjęć do DNG i wyrzucal NEF.
Jak nie zmusze LR do pracy takiej jak z PS - tzn osobny pliczek z korekcjami w tym samym katalogu co nef i brak synchronizacji to olewam LR choćby miał nie wiadomo jak fajne funkcje.

miroko
01-08-2015, 20:34
Ale przecież LR można zmusić by był zapisywany osobny pliczek z ustawieniami obróbki, cały czas tak robię. Chyba że powyższy komentarz dotyczy czegoś innego niż myślę ...

Jacek_Z
01-08-2015, 21:32
OK. Podobno można. Wiem. A czy LR widzi zdjecia w katalogu (jak kazdy normalny program) jesli sie nie przeprowadzi importu (synchronizacji).

miroko
01-08-2015, 22:10
OK. Podobno można. Wiem. A czy LR widzi zdjecia w katalogu (jak kazdy normalny program) jesli sie nie przeprowadzi importu (synchronizacji).
Nie, trzeba importować/synchronizowac. I jak się pliki przeniesie lub zmieni nazwę folderu lub skasuje cos poza LR to trzeba mu pokazać gdzie one są. Nie traci się ustawień obróbki ale trzeba synchronizację zrobić.

Jacek_Z
01-08-2015, 22:31
Czyli totalna beznadzieja.
Jak pisalem uzywam kilku komputerow i kilka dyskow. Zalozmy ze mam w katalogu 30 zdjec Raw 30 jpg i 3 tiffy - po obrobce w LR. Podpinam dysk do drugiego kompa i obrabiam kilka kolejnych zdjec. Mam po obrobce 30 Raw 35 jpg i 7 tiff.
Po paru miesiacach podpinam HDD do pierwszego z komputerow i co bede widzial?
Jesli 72 zdjecia to OK. Jesli 63 to .. LR dla mnie nie istnieje (a wlasnie chyba tak jest) bo mnie wprowadzi w błąd. Ja mam skleroze. Nie bede wiedzial ze mam w katalogu wiecej zdjec tylko musze synchronizowac.

2pompony
01-08-2015, 22:34
Jak wszystko - taki model pracy pod LRem ma swoje plusy i minusy. Minusem jest to, że istotnie trzeba synchronizować pliki (jedna akcja i załatwione), plusem to, że widać pliki offline. To znaczy można je sortować, filtrować, porównywać, itp, pomimo, że odpowiednie dyski nie są podłączone. Oczywiście do pełnej obróbki wymagana jest obecność online plików, ale do pracy w Library (a przynajmniej większej części tej pracy) już nie, co też może ułatwiać życie.

A co do efektów obróbki, które mają być obecne przy pliku - to oczywiście da się to zrobić śmiesznie prosto sidecarem xmp, choć taki sidecar nie zawiera wszystkiego tego, co zawiera baza LRa (na temat tego co zawiera i przenoszą sidecary a czego już nie przenoszą było już tłuczone przynajmniej kilka wątków).

miroko
01-08-2015, 22:37
Myślę że do takiego stylu pracy LR się nie nadaje. LR nie lubi takich zonglerek dyskami i kompami :-) .
Jest to do opanowania, ale myślę że kosztowałoby sporo dodatkowej roboty.

Jacek_Z
01-08-2015, 22:42
Przede wszystkim wymaga pamięci że trzeba to zrobić. Jak się ma pusty katalog to OK, jasna sprawa - sie synchronizuje. Ale jak jest w nim kilkadziesiąt zdjęć to skad mam pamiętać, ze tak naprawdę jest tam ich kilka więcej? Bo powrócić mogę do katalogu po kilku miesiącach a nawet latach.
LR sie dla mnie nie nadaje.

Mowa była o katalogowaniu. Napisałem jak ja to robię.

Borat1979
02-08-2015, 00:08
Oczywiście do pełnej obróbki wymagana jest obecność online plików, ale do pracy w Library (a przynajmniej większej części tej pracy) już nie, co też może ułatwiać życie.
Nie do końca bo istnieje coś takiego jak Smart Previews a to nie wymaga obecności plików online.

Seś@
02-08-2015, 09:20
Ja wszystkie zdjęcia (NEF), trzymam na dysku zewnętrznym (HDD). (Kopie mam na drugim dysku HDD). Na kompa, do katalogu wgrywam tylko Smart Previews 1:1, poprzez opcję ,,Add''. Na ten dysk zewnętrzny eksportuję również plik .xmp. już po obróbce. Przy takiej metodzie, na wolniejszych komputerach szybciej się obrabia (bez podpiętego dysku zew.). Fotki można wyeksportować do jpg w znośnej wielkości na www lub do wysłania mailem celem pokazowym. Jak potrzeba zrobić na papier lub w dużej rozdzielczości, podpinam dysk zew. Drugi plus takiego sposobu to taki, że jak ktoś ma drugi komputer/laptop i tam również zainstalowany LR to wgrywają się już foty obrobione. Minusem jest, że LR gubi się (i zdjęcia zarazem) po podpięciu drugiego dysku zew. z kopią tych samych folderów/zdjęć.

2pompony
02-08-2015, 10:12
Nie do końca bo istnieje coś takiego jak Smart Previews a to nie wymaga obecności plików online.

Racja, choć - jak się okazało poza Sesiem z postu wyżej - nie znam nikogo, kto wykorzystuje tą cechę na poważnie. Pomysł był dobry, ale implementacja jest taka sobie prawdę mówiąc: pożera zbyt dużo zasobów, nie jest wolna od ograniczeń, a co najgorsze potrafi się pogubić przy intensywniejszym używaniu i wtedy nie wiadomo jaki stan się przywróci - obróbki oryginała czy Mądrego Podglądu. Jest oczywiście sposób na obejście błędu - ale cecha, która ma upraszczać a powoduje skomplikowanie jest słaba moim zdaniem.

Powiedziałbym aluzyjnie, że ten cały Smart Preview nei jest wcale taki Smart - za dużo kombinowania... Myślę, że jak będzie ciśnienie zbiorowości, to poprawią tą funkcję, a jak nie, to zemrze spokojnie i za dwie, trzy wersje będzie co innego - miejmy nadzieję lepiej działającego.

Jacek_Z
02-08-2015, 11:00
No właśnie. Te podglądy LR gdzieś trzyma. Jak się ma laptop z SSD 250 GB to szkoda na nim każdego zajętego GB. A podgląd z kilku dysków z powiedzmy 6 TB zdjęć to ile mogą zająć?

Seś@
02-08-2015, 13:27
No właśnie. Te podglądy LR gdzieś trzyma. Jak się ma laptop z SSD 250 GB to szkoda na nim każdego zajętego GB. A podgląd z kilku dysków z powiedzmy 6 TB zdjęć to ile mogą zająć?

Teraz popatrzyłem na dysk zewnętrzny, i tam mam ok. 110 Gb zdjęć. A cały katalog na dysku w kompie, ze Smartami :-) ma 6,3 Gb.

2pompony
02-08-2015, 13:59
Jacek, podglądy z różnych trybów pracy LR trzyma w miejscach dziwnych, ale przewidywalnych: znaczy jak raz się dowiesz, to potem dożywotnio będą w tych samych miejscach, chyba ze to celowo pozmieniasz. Ale ja bym Ci radził unikać LRa, bo przy tym systemie który sam sobie zgotowałeś ( :) ) to sobie normalnie rady nie dasz. Ja traktuję LRa jako wyjątkowo przyjazne narzędzie, i dla mnie synchronizacja czy praca na kilku stanowiskach nie jest zbyt dużym wyzwaniem, ale też z drugiej strony jestem z tym softem od wersji najpierwszej jak to mawiają, więc miałem czas na to, żeby się przyzwyczaić.

Ale w sumie to uczepiliśmy się czego innego, a pytanie było o katalogowaniu. Jeśli ktoś nie wymyśli czegoś równie skomplikowanego jak Jacek, to dalej sądzę, że w dziedzinie zarządzania dużą kolekcją zdjęć nie ma obecnie lepszego softu, z jego wszystkimi możliwościami w tym względzie, jak warunki logiczne (i/lub, zawiera/nie zawiera, jedno i drugie/ale nie trzecie), możliwościami filtracji po danych z EXIFa, czy nie tylko statycznymi, ale też co bardzo istotne dynamicznymi kolekcjami...

Seś@
02-08-2015, 14:49
Racja, choć - jak się okazało poza Sesiem z postu wyżej - nie znam nikogo, kto wykorzystuje tą cechę na poważnie. Pomysł był dobry, ale implementacja jest taka sobie prawdę mówiąc: pożera zbyt dużo zasobów, nie jest wolna od ograniczeń, a co najgorsze potrafi się pogubić przy intensywniejszym używaniu i wtedy nie wiadomo jaki stan się przywróci - obróbki oryginała czy Mądrego Podglądu. Jest oczywiście sposób na obejście błędu - ale cecha, która ma upraszczać a powoduje skomplikowanie jest słaba moim zdaniem.

Powiedziałbym aluzyjnie, że ten cały Smart Preview nei jest wcale taki Smart - za dużo kombinowania... Myślę, że jak będzie ciśnienie zbiorowości, to poprawią tą funkcję, a jak nie, to zemrze spokojnie i za dwie, trzy wersje będzie co innego - miejmy nadzieję lepiej działającego.

Nie chcę się tu wymądrzać, bo jeśli idzie o LR-a to Tobie, 2pompony do pięt nie dorastam. Dużo się tu, od Ciebie dowiedziałem i dzięki Ci za to :-) Ale jak ja mam słabe dwa lapki (po 4 Gb Ram), wyjazdowy, mały 13-tka ma jeszcze mało pojemne dyski więc sobie tak radzę. Teraz byłem w Zamościu ok. trzy tygodne, zrobiłem gdzieś tak 600 fotek (16 Gb). I taką metodę sobie obrałem. Nie brałem dysku(ów) zewnętrznych. Utworzyłem sobie nowy katalog > Wyjazdowe (na małym lapku) i tam wgrywałem zdjęcia , nie Smarty. Obrabiałem, tagowałem i generowałem pliki .xmp. Dysk ,,spuchł'' :-) Po przyjeździe do domu, poprzenosiłem wszystko na dwa dyski zewnętrzne (drugi jak już pisałem zapas/kopia), podpiąłem ten dysk zew. na którym pracuję do lapka domowego i poprzez Add Smarty wgrałem do katalogu. Z małego lapka usunąłem z pozycji LR-a wszystkie zdjęcia, ręcznie usunąłem podglądy z folderu > Smart Previews.lrdata i również wczytałem do katalogu docelowego poprzez opcję Add Smart Preview 1:1. Fakt, wgrywanie w jednego lapka trwało u mnie 5 godzin :-). Fakt drugi nie ma historii obróbki, ale cytując mądrą księgę - po suwakach to poznacie ;-). Co do obawy Twoje o utratę, mam dwie kopie na dyskach zewnętrznych (ktoś może jeszcze sobie płytę wypalić). W sumie to to samo jak bym sobie w stacjonarnym, rozszerzył o jeden, dwa większe dyski. Nikogo nie namawiam do takiej metody ale mnie wydajność sprzętu zmusiło do takiego rozwiązania :-) Jak bym wszystkie swoje zdjęcia wgrał, tradycyjnie (bez Smart Preview) już dawno by mi miejsca na dysku w laptopie nie starczyło. A mam jak na razie tylko ok 3500 tyś zdjęć. Jedno jest pewne. Trzymanie NEF-ów na dysku w kompie i na dysku zewnętrznym a ich obróbka niczym się nie różni.

Jacek_Z
02-08-2015, 14:50
Oj. Jeśli dla podglądu LR zuzywa 6% tego co ma w katalogu tzn że z 10 TB będzie miał 60 GB. Dziękuję, ale to prawie połowa SSD. A jeszcze system oprogramowanie i inne dane.

Ja uwazam swoj system katalogowania za bardzo dobry. Wiem ze powinienem dodac tagi ale ... mi sie nie chce robic tego az tak wstecz. Gdybym mial kłopoty z szukaniem to bym musial cos z tym zrobic. Ale ja wszystko odszukuje w moment.

zoom2
02-08-2015, 15:44
Ja osobiście opowiadam sie za koncepcja docenta Pompona , ale doskonale rozumiem Jacku , opisany przez ciebie sposób pracy , więc i metoda twoja jest OK.
Tyle tylko ,że najistotniejszym procesorem w twojej metodzie jest procesor pomiedzy twoimi uszami.

2pompony
02-08-2015, 16:09
Sesiu - to widzisz, jeśli idzie o wyjazdy, to ja robię prawie identycznie z identycznych powodów: mam słabe komputery, a ten mały, wyjazdowy jest nawet słabszy niż Twój. Tylko ja nei mieszam do tego Smart Previews, bo nie mam na to czasu ani nerwów, ze nie wspomnę o szybkim sprzęcie. Robię tak:

1. Wyjeżdżam gdzieś i biorę mały i słaby komputerek.

2. Jak mam czas i ochotę, to coś na nim na wyjeździe robię - przede wszystkim selekcję, ale i tagi (na bieżąco pamiętam i bez GPSa), cropy i inne najprostsze rzeczy, choć bywa, że tylko selekcjonuję i zaznaczam te do wyrzucenia oraz gwiazdkami te wybitne (czyli resztę :) - dobra, żartuję). Robię to wszystko lokalnie czyli na dysku tego małego wyjazdowego komputerka.

3. Jak przyjeżdżam, to obojętne od etapu prac wyjazdowych, na małym komputerku robię Export as Catalog i zaznaczam, żeby mi dołączyło do exportu NEFY - a miejsce exportu jest obojętne, bo potem, po następnym punkcie i tak całość exportu kasuję, jako tymczasową.

4. Do komputera tzw. dużego, podpinam dysk ze wszystkimi moimi zdjęćiami, otwieram w LR Catalog ze wszystkimi zdjęćiami i importuję do tego Catalogu to, co wyeksportowalem w punkcie trzecim. Przy okazji jako miejsce importu NEFów daję odpowiednią ścieżkę na dysku ze wszystkimi zdjęciami (np. Wyjazdy > Wieliczka 2015 czy Wyjazdy > Wenecja 2016). :)



Efekt? Zdjęcia z odpowiednią obróbką i tagami - tyle ile chciało mi się zrobić na wyjeździe - mam na dysku ze wszystkimi zdjęćiami razem z całą resztą prac, całą obróbką i w tym Catalog LRa, w którym chcę. Prosto, skutecznie, bez żadnego błędu i bez cudowania. :) A mały komputerek czyszczę do następnego wyjazdu.


Ale rozumiem, że każdy musi sobie sam jakoś wypracować sposób, który mu będzie odpowiadać (choć przyznajmy, że czasem nie są to sposoby proste). :)

Seś@
02-08-2015, 16:38
Tyle, ze ja nie wiedziałem o takiej opcji jak > Export as Catalog Panie Docencie ;-)

2pompony
02-08-2015, 16:52
Jasne.

Bo w Twojej wersji w tym miejscu w menu zamiast 'Export as Catalog' jest napisane 'Idźcie się lepiej Użytkowniku pogapić na nieodziane piersi niewieście'. :)

Seś@
02-08-2015, 17:32
Jasne.

Bo w Twojej wersji w tym miejscu w menu zamiast 'Export as Catalog' jest napisane 'Idźcie się lepiej Użytkowniku pogapić na nieodziane piersi niewieście'. :)

Ha ha ha. Połaskocz mnie to się razem pośmiejemy ;-) Popróbowałem Twojej metody, ale dla mnie jak by więcej roboty (zapewne nie przyzwyczajony jestem). Ale w sumie efekt ten sam. Ja, jak pisałem wyżej z małego, po przybyciu do domu kopiuję/wytnij i na dysk zewnętrzny, otwieram katalog i wgrywam w dużego w wersji Add :-) Nie wiem tylko czy szybkość wgrywania jest taka sama w Twojej wersji, bo próbowałem na trzech NEF-ach .

2pompony
02-08-2015, 18:30
Dobra, tośmy pożartowali - a teraz będzie poważniejsze zakończenie: ponieważ autora pytania już dawno nie ma, więć wypada skończyć wątek stwierdzeniem, że metod na opanowanie zbioru swoich kilkunastu/kilkudziesięciu tysięcy zdjęć jest tyle, ilu walczących ze swoimi zbiorami i to, co dobre dala jednego, niekoniecznie musi być dobre dla innego. A przynajmniej nie musi być jednakowo wygodne.

Seś@
02-08-2015, 18:34
Dobra, tośmy pożartowali - a teraz będzie poważniejsze zakończenie: ponieważ autora pytania już dawno nie ma, więć wypada skończyć wątek stwierdzeniem, że metod na opanowanie zbioru swoich kilkunastu/kilkudziesięciu tysięcy zdjęć jest tyle, ilu walczących ze swoimi zbiorami i to, co dobre dala jednego, niekoniecznie musi być dobre dla innego. A przynajmniej nie musi być jednakowo wygodne.
I tym optymistycznym akcentem, zgadzam się z Tobą :-)

zbyszekD7000
02-08-2015, 18:38
A ja robię tak:
1) zakładam katalog na dysku (drugi dysk stacjonarny tylko na dane) o nazwie np. Grecja 2015
2) otwieram LR, import, wskazuję mu ten katalog i LR importuje tylko te zdjęcia i trzyma je w tym katalogu (zachowuje strukturę zdjęć i katalogów z dysku). W katalogu są tylko RAW (jpgi kasuję)
3) obróbka zdjęć z zapisem plików XMP. Więc od razu mam komplet w tym samym katalogu RAW +XMP ( export jpg na żądanie - nie przechowuję, bo i po co)
4) oczywiście kopia rawów na innym dysku zewnętrznym.
5) tak się jeszcze zastanawiam, bo robię zawsze NEF+JPG, czy nie archiwizować tych JPG gdzieś na innym dysku, na wszelki wypadek.

I na razie się to sprawdza.
Być może coś robię nie tak to mnie wyprostujcie :)

2pompony
02-08-2015, 18:51
Być może coś robię nie tak to mnie wyprostujcie :)


Pytanie nie było o to jak przechowujesz, tylko jak katalogować i zarządzać zbiorem tysięcy zdjęć.

Seś@
02-08-2015, 19:02
A ja robię tak:
1) zakładam katalog na dysku (drugi dysk stacjonarny tylko na dane) o nazwie np. Grecja 2015
2) otwieram LR, import, wskazuję mu ten katalog i LR importuje tylko te zdjęcia i trzyma je w tym katalogu (zachowuje strukturę zdjęć i katalogów z dysku). W katalogu są tylko RAW (jpgi kasuję)

To z tego zrozumiałem, że dla każdego wydarzenia/wyjazdu np. wczasy 2015, impreza muzyczna 2013 itd. zakładasz nowy katalog ? W takim przypadku źle Ci się szuka danych zdjęć. Musisz otworzyć dany katalog np Grecja 2015 i szukać tam np. Jurka. Lepiej w jednym katalogu trzymać, w folderach np j/w. Drugi katalog można dla prób, mało ważnych zdjęć. Można i trzeci i czwarty katalog ale trzeba się przełączać między katalogami. No nie wiem, jak Ci tak wygodnie to czemu nie :-)

zbyszekD7000
02-08-2015, 19:10
W sumie przy tagowaniu to chyba wszystko jedno, byleby LR to widział.

juh
02-08-2015, 20:39
Dobra, tośmy pożartowali - a teraz będzie poważniejsze zakończenie: ponieważ autora pytania już dawno nie ma...

Jestem jestem :) czytam Wasze wypowiedzi na bieżąco jak to sobie radzicie ze swoją kolekcją zdjęć - fajnie że dzielicie się doświadczeniem. Nie przypuszczałem że ten wątek pociągnie taką dyskusję. Mam nadzieję że każdy coś tu dla siebie znajdzie i będzie mógł jak ja zbudować "własny system" katalogowania zdjęć.

Misher
03-08-2015, 08:56
Fajny,nierzeczywiste sie dzielicie, nie mam na razie czasu wszystkiego czytać, ale jak znajdę chwilkę to ogarnę i sproboje. Dzięki Bombel za mega ilośc ciekawych informacji!

2pompony
03-08-2015, 12:11
No problem. Jeśli tylko są tacy, co chcą słuchać i nie czepiać się słówek czy mojego słynnego i szeroko uwielbianego poczucia humoru, to mogę nawet od czasu do czasu coś powiedzieć. ;)

Johny42
10-08-2015, 13:24
Jeśli tylko są tacy, co chcą słuchać i nie czepiać się ...
Są i chłoną wiedzę. A że nie komentują i się "nei" czepiają, to ich nie widać ;)

RobertMiernik
10-08-2015, 13:43
Fajny,nierzeczywiste sie dzielicie, nie mam na razie czasu wszystkiego czytać, ale jak znajdę chwilkę to ogarnę i sproboje. Dzięki Bombel za mega ilośc ciekawych informacji!

Myślę, że nawet by się znaleźli tacy co by piwem opłacili ładnie zrobiony poradnik katalogowania i bibliotekoznastwa ;)

Seś@
10-08-2015, 13:56
Myślę, że nawet by się znaleźli tacy co by piwem opłacili ładnie zrobiony poradnik katalogowania i bibliotekoznastwa ;)
Ja chciałem browcem odpłacić, 2pompony chciał wagon ptasiego mleczka :-) Taki skromniś ;-)

2pompony
10-08-2015, 14:26
Nie wagon, nie wagon - nie przesadzajmy!

Ciężarówkę tylko.*








~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
* i to bez przyczepy.

zoom2
10-08-2015, 14:38
Sesiu,
ale nam się docencisko rozbuchało. Jak chce ciężarówkę to załaduj mu to ptasie mleko na tego TIRa
http://olx.pl/oferta/fiat-cinquecento-pickup-cabrio-CID5-ID9LPOj.html
bez przyczepy