Zobacz pełną wersję : To chyba koniec ery D300s i D90 w tematyce ślubnej
somrozen
25-07-2015, 09:44
Witam, chciałem się z Wami podzielić informacją jaką uzyskałem od pary młodych ludzi, którym miałem przyjemność robić ślub. Mieszkają na stałe w Londynie, tu w Polsce zrobili swój ślub. Pracowaliśmy D300S z 17-55 i backup D90 z 17-55 oba z SB-900. Ślub w kościele i obiad po.
Oto fragment korespondencji:
"Pozwolilismy sobie zasiegnac opinii PROFESJONALNEGO fotografa aby ocenil zdjecia
Witam XXX przejrzałem u siebie na komputerze i programie Fast Stone image viewer wasze zdjęcia. Z EXF -ów czyli takich plików informujących o parametrach zdjecia i sprzęcie którym zostało zrobione wynika że są to nikony jeden model D90 a drógi D300S , są jeszcze aparaty niepełnego formatu oraz taniej półki 1,5-2 tyś zł(mój komentarz: używaliśmy Sony A6000 z 18-105 F4 do filmowania i czasem do pstryku), są to aparaty raczej do użytku amatorskiego niż profesjonalnego. Zdjęcia robione na zewnątrz są nawet ok, ponieważ zastane światło pozwala zrobić nawet ostre i niezaszumione zdjęcia. Gorzej zaczyna się dziać w kościele, jeszcze tym bardziej jak trafimy na ciemny, żółtawy kościół, jak w waszym przypadku. Wtedy jest to duże wyzwanie dla sprzętu i fotografa. Kiedy nie mamy wtedy czym się ratować niestety ale nie unikniemy takich szumów/ ziarna jak widzisz na niektórych zdjeciach z kościoła.(mój komentarz: ISO do 2000-2500 na d300s i 1200-1600 na D90) Było tam dwóch fotografów którzy przyjeli dwa różne sposoby ustawień. Ten który chciał mieć mniej zaszumione zdjęcia osiągnął je kosztem ciemnego tła - czyli tylko Wy jesteście oświetleni tło ciemne i wtedy mamy ostrzejsze zdjecie. Drugi wolał mieć cały kościół widny was i tło lecz wtedy za dużo podbił jak na możliwości tych aparatów i wyszło ziarno. Dlatego ja czy inni fotografowie kupujemy lustrzanki za ok 10 tyś plus do tego za drugie tyle jasne obiektywy aby móc się ratowac w takich warunkach bez ziarna i szumów…..A teraz jeśli chodzi o odpowiedź... odpowiedź jest słaba rozdzielczość to jedna sprawa która wpływa na słabą jakość zdjęć, sorry ale nawet rozdzielczość 4200x2800 to jakieś 11 Mega pikseli dzisiaj telefony mają większą rozdzielczość, tzn większą ilość megapikseli. Matrece w profesjonalnych lustrzankach mają zazwyczaj 22 Megapiksele i nawet więcej zależy od modelu czyli jakieś 7000tyś na 4500. Ale to jest jedna kwestia niskiej jakości. Drugą ważniejszą są u was najbardziej widoczne szumy który pojawiają sie jak podbijamy światło w ciemnych pomieszczeniach. Przy profesjonalnych lustrzankach te szumy są niewdoczne lub pojawiają sie dopiero przy bardzo dużym podbijaniu, ale nie przy takich wartościach jak oni podbijali…(…)Mają sprzęt który każdy może sobie kupić dla użytku domowego. Zainstalujcie sobie ten darmowy program w którym ja oglądam zdjęcia i każde wyświetli wam sie jakim aparatem i z jakimi parametrami jest robione. jak zobaczyłem modele, parametry i warunki w kościele to już nic więcej nie trzeba. Lampe przy tym sprzęcie byli zmuszeni używać. też mam Imaka 5K nagrywam fullHD na lustrzankach bo jeśli chodzi o film jest to najwyższa rozdzielczość do której trzeba namawiac ludzi bo większość chciałaby stare DVD 3 razy gorszej jakości, ale jeśli chodzi o zdjęcia temat rozdzielczości to inny świat, tam standardem są 5K i wyższe. Przesłałem wam zdjecia zrobione profesjonalnymi aparatami nikonami D700 i D800 oraz jasnymi obiektywami stałkami do tego bardzo profesjonalnie i pracowicie obrobione.”
Zachowałem oryginalną treść korespondencji.
Czy nastaje nowy trend by pokazać innemu fotografowi zdjęcia by ocenił prace?
Spotkaliście się z czymś takim? i co ja mam im odpisać?
pozdrawiam
Irek
nikoniarz
25-07-2015, 10:13
Ale farmazony... Nie robię ślubów, ale mogę to łatwo przełożyć na swoją "tematykę"... Nie wiem czy nastaje nowy trend bo to chyba odosobniony przypadek. Z jednej strony poleca pro aparaty z matrycami 22 mpx i więcej a później przesyła "super hiper" fotki z D700...
A co do odpisywania- zwyczajne "dziękuję" :D
a wystarczyło wymazać exify :smile:
To nie trend a komentarz "wannabe pro" fotografa, który pie%+$-#&#&%@& od rzeczy.
Nie miał czego się czepic, to czepis się aparatów... przecież wszyscy muszą być gorsi od niego.
Czy to młodzi szukają pretekstu by nie zapłacić?
Śmieszne i żałosne jednocześnie. Język polski i argumenty Pana Profesjonalnego Fotografa wymiatają. Myślę że nie warto się przejmować tym co się stało, ale z drugiej strony somrozen weź pod uwagę że matryce jednak poszły do przodu od czasu D300s pomimo tego że to genialny sprzęt. Może czas na zmiany?
Czy nastaje nowy trend by pokazać innemu fotografowi zdjęcia by ocenił prace?
Spotkaliście się z czymś takim? i co ja mam im odpisać?
pozdrawiamIrek
W tym kraju, w każdej dziedzinie zawodowej dzieją się takie numery. Przychodzi jeden po drugim i się pyta- co za ch*j to robił. Czasem się okazuje, że ten pytający to wykonał, pięć lat temu :-)
jurkarol
25-07-2015, 17:43
polaczki z londka bez klasy i kasy, przyjechali zeby było taniej.
Damiano12
25-07-2015, 18:21
Chcą Cię zrobić na szaro :-) albo im się zdjęcia podobają i biorą albo niech spadają do Londynu.
Może podaj młodym linka do tego tematu. Jak dla mnie to wygląda to na ustawkę między młodymi i tym filozofem "fotografem"
To co napisal pan profesjonalny fotograf jest dla mnie malo zrozumiale- pokraczne zdania, paralogika i jezyk z magazynu surowcow wtornych. Mozna jednak zapytac dlaczego zlecenidawcy zwrocili sie z prosba o ocene zdjec- moze po obejrzeniu pomysleli sobie: "mamy za ten szajs placic?" Zgodzic sie trzeba ze stwierdzeniem, ze d300 i 90 to kamery przestarzale i nikkor 17-55 niewiele tu pomoze. Sony a6000? Taka zabawka to goscie weselni moga sobie pstryki robic. P.S tu kilka linkow do profesjonalnych fotografow z calego swiata (takze z Polski)- mozna zadzwonic i zapytac co sadza o D300, D90 i Sony A6000 http://www.bestofweddingphotography.com/ mozna tez samemu wedding photographer "wygooglowac"
ostatnio byłem na weselu - pani fotograf miała D300s. Usuwać exifa i kupić gripa, aparat ma być wielki bo wielki aparat to profesjonalny aparat. Ślub to rzemiosło jest, "artystyczny" szum może nie pasować do tej dziedziny fotografii - pan profesjonalny zwrócił uwagę tylko na techniczne aspekty - może braki techniczne przesłaniają resztę, a może pan profesjonalny patrzy okiem rzemieślnika - niestety nie wiemy bo nie widzieliśmy zdjęć.
RobertMiernik
25-07-2015, 19:45
Komentarza bez zdjęć nie można niestety oceniać. No może poza tym, że ze słownikiem to tylko przez ścianę się kolega fotograf widział...
Jeśli zdjęcia są ok, to komentarz jasno wskazuje na problem ze zbyt krótkim... szkłem pana fotografa
Jeśli rzeczywiście zdjęcia są zaszumione, mają zły balans bieli i jeszcze nie daj boże są niezbyt ostre, to cóż - trzeba przyjąć krytykę do wiadomości jakąkolwiek 'polszczyzną' nie byłaby napisana i do działalności kupić jednak coś więcej niż 15 letnie body.
Pokaż zdjęcia, to ocenimy... Ciebie albo komentarz...
gerronimo
25-07-2015, 20:09
Dziwna sprawa, bo jeśli para młoda zwraca się w takiej sprawie do innego fotografa, to może faktycznie coś z tym zdjęciami nie tak. Ze swojego doświadczenia mogę napisać, że młode pary nie zauważają różnicy między pełną klatką a aps-c i jeśli zdjęcia nie są spartolone, to nie powinno być powodów narzekań. Sam jeszcze niedawno pracowałem wyłącznie na cropie, widziałem też sporo zdjęć ślubnych robionych cropami, które jakościowo nie odbiegały od tych z pełnej klatki i bez zajrzenia do exifów ciężko się było zorientować, że to jednak nie FF. Jak ma się dobre, jasne obiektywy, to i cropem można zrobić dobre zdjęcia. Tak więc jeśli nie autor wątku nie pokaże swoich zdjęć, to ciężko napisać, czy pan "profesjonalista" ma rację.
Też bardzo chętnie zobaczyłbym te zdjęcia.
Bo bezrobotni, którzy kupują co najdroższe myśląc, że to zrobi z nich fotografów, ludzie prowadzący warsztaty guzik wiedzący o fotografii, twierdzący że tylko to co najdroższe, bo jak nie masz tego resoraka to nie jesteś w mojej bandzie, bo tony bzdur pisanych na forach, bo zawiść że to Ty dostałeś zlecenie, bo polactwo - to jedno, a faktycznie skopane foty to drugie.
i do działalności kupić jednak coś więcej niż 15 letnie body.
Wiek body nie ma nic do rzeczy raczej możliwości. Czy naprawdę potrzeba iso 3738884828283888382822288?
Kolega Miernik ma racje- wiek body ma duze znaczenie a im wieksze uzyteczne iso tym lepiej (vide: iso w d4s). You got what you paid for.
RobertMiernik
25-07-2015, 20:34
Ojtam, ojtam już się tak nie unoście.
Nie napisałem, że poniżej 15k to nie aparat, tylko że JEŚLI uwaga o szumie, balansie bieli i ostrości są zasadne to powinno się zmienić sprzęt (ewentualnie podciągnąć umiejętności, ale to dużo trudniejsze niż zmiana sprzętu...)
Inną całkiem sprawą jest to, że do profesjonalnego świadczenia usług, trzeba mieć profesjonalny sprzęt.
Nikomu nie przeszkadza jeśli amator robi zdjęcia D90 ale jeśli ktoś robi usługi zawodowo, to powinien mieć zawodowy sprzęt. W każdej branży tak jest i fotografia nie jest tu wcale wyjątkiem, to elementarna odpowiedzialność.
Tak więc jeszcze raz:
Pokaż zdjęcia to ocenimy czy uwagi są zasadne.
Nie wiem skąd to masowe obruszenie, różnice między D300 a nowymi FF na ISO 3200+ będzie już widać przy zdjęciu 1000px, przy większym zdjęciu lub wyższym ISO będzie to już przepaść.
Kolega Miernik ma racje- wiek body ma duze znaczenie a im wieksze uzyteczne iso tym lepiej (vide: iso w d4s). You got what you paid for.
Wiesz, to, że lepsze jest lepsze to ok, ale wytykanie komuś jakiego młotka używa by zrobić krzesło to poniżej poziomu.
Chciałbym zobaczyć portfolio tego mądrali. Już kiedyś pisałem: widziałem takie knoty kotleciarskie zrobione 2xD800 i dwoma topowymi zoomami, że wiem, że to nie młotek robi stołki tylko stolarz, a jak ktoś chwali się tylko tym że ma lepszą wiertarkę to pliz. Gość już zamknął swoją działalność.
Ok, nie chodzi mi o to by palić w domu ognisko zamiast świecić żarówką, ale nie było dobrych zdjęć ślubnych za czasów D300?
To te kościoły jakoś ciemnieją z wiekiem albo sale weselne? W kościele byłem ostatni raz rok temu na własnym ślubie, może faktycznie teraz już bez użytecznego iso 666 666 się nie da?
Do autora wątku, pokaż swoje zdjęcia z tego ślubu i daj namiar do zdjęć tego mądrali, nawet na PW jeśli nie chcesz na forum.
Nie ma zdjęć, nie ma o czym dyskutować.
RobertMiernik
25-07-2015, 22:20
to nie młotek robi stołki tylko stolarz, a jak ktoś chwali się tylko tym że ma lepszą wiertarkę to pliz.
Wiesz, można na to z drugiej strony popatrzyć.
Jak przyjadą dwie taksówki, jedna to mesio 2015 a druga poldek AD 1980, oba za 2zł za kilometr, to do której wsiądziesz?...
Nie trywializujmy sprawy, każdym aparatem da się zrobić świetny reportaż, ale jeśli ktoś wie na co patrzeć, to bez problemu zauważy różnicę między D90 i D4...
Nie chodzi o to, że D90 już zdjęć nie robi... Chodzi o to, że 'na rynku' sporo się zmieniło i oczekiwania rosną...
To co napisal pan profesjonalny fotograf jest dla mnie malo zrozumiale- pokraczne zdania, paralogika i jezyk z magazynu surowcow wtornych. Mozna jednak zapytac dlaczego zlecenidawcy zwrocili sie z prosba o ocene zdjec- moze po obejrzeniu pomysleli sobie: "mamy za ten szajs placic?" Zgodzic sie trzeba ze stwierdzeniem, ze d300 i 90 to kamery przestarzale i nikkor 17-55 niewiele tu pomoze. Sony a6000? Taka zabawka to goscie weselni moga sobie pstryki robic. P.S tu kilka linkow do profesjonalnych fotografow z calego swiata (takze z Polski)- mozna zadzwonic i zapytac co sadza o D300, D90 i Sony A6000 http://www.bestofweddingphotography.com/ mozna tez samemu wedding photographer "wygooglowac"
Wybacz, ale *T#^#%#$% od rzeczy.... Cała masa Canonowców siedzi jeszcze na 50D i nikt tam nie twierdzi, że ten aparat się do niczego nie nadaje...
A co od A6000 - wyśmienita kamera. W takich zastosowaniach sprawdza się o wiele lepiej niż FS7 czy FS700 za wiele razy więcej.
Wybacz, ale nie zrozumiales tresci mojego postu i nie zadzowniles do zadnego z fotografow z podanego przeze mnie linku- za kare pozostaniesz do konca zycia ze swoimi profi-tokinami w Prudniku. A na Boze Narodzenie oprocz czapki-uszanki dostaniesz SonyA6000- zadasz szyku na osiedlu. Amen.
nikoniarz
25-07-2015, 23:03
za kare pozostaniesz do konca zycia ze swoimi profi-tokinami w Prudniku. A na Boze Narodzenie oprocz czapki-uszanki dostaniesz SonyA6000- zadasz szyku na osiedlu. Amen.
Wybacz, ale to było zupełnie zbędne... Nijak to się ma do całego tematu a zapewne zacznie podsycać emocje psujące cały wątek. Rozumiem, że się "bronisz" ale nie zaszkodzi to robić na odpowiednim poziomie...
Dzisiaj niestety tak jest ,że nawet goście weselni mają d750 lub wyżej i nic się nie poradzi. Gorzej jak ci goscie robią w auto i wszystkich krytykują . Najważniejszą kwestią jest rozmowa z młodymi podczas podpisywania umowy. Mam to i to pokazujesz portfolio i to oni decydują czy cię chcą czy nie . Umowa podpisana i muszą zapłacić za usługę
Wiesz, można na to z drugiej strony popatrzyć.
Jak przyjadą dwie taksówki, jedna to mesio 2015 a druga poldek AD 1980, oba za 2zł za kilometr, to do której wsiądziesz?...
Nie trywializujmy sprawy, każdym aparatem da się zrobić świetny reportaż, ale jeśli ktoś wie na co patrzeć, to bez problemu zauważy różnicę między D90 i D4...
Nie chodzi o to, że D90 już zdjęć nie robi... Chodzi o to, że 'na rynku' sporo się zmieniło i oczekiwania rosną...
Porównanie do taksówki całkowicie bezzasadne. Przynajmniej z punktu widzenia klienta, a nie fotografa.
Co do oczekiwań, to względem czego one rosną? Aparatów, których używa fotograf, czy zdjęć, które robi?
Era cropa na ślubach przeminęła 4 lata temu, jeśli mówimy o zdjęciach dobrej jakości. Jeśli mówimy o dobrze sfoconym ślubie, to minimum przyzwoitości jest D700 + jasna optyka a do tego kumaty fotograf... albo jeszcze nowszy aparat + nieco mniej kumaty fotograf...
Zarabianie na sprzęcie średnio dającym radę nie popłaci, bo to jazda na krótką metę i w dodatku oferta raczej dla niewymagającego klienta.
Skoro klienci widzieli twoje portfolio i zdecydowali się na twoje usługi, to nie bardzo wiem w czym problem. Umowę masz, a resztę polecam mieć w d...
czapajew24
25-07-2015, 23:42
Era cropa na ślubach przeminęła 4 lata temu, jeśli mówimy o zdjęciach dobrej jakości. Jeśli mówimy o dobrze sfoconym ślubie, to minimum przyzwoitości jest D700 + jasna optyka a do tego kumaty fotograf... albo jeszcze nowszy aparat + nieco mniej kumaty fotograf....
Nie zgodzę się z tym. Ponieważ rok temu byłem na ślubie znajomych i fotograf robił d300 albo d300s, miał pomysł i zdjęcia fajne wyszły (w kościele i na sali cały czas wpięta lampa), jednak da się i nie wierzę że moi znajomi oglądali zdjęcia po to aby doszukac się szumów co pewnie nie było trudne.
Robiłem w kwietniu dla brata chrzciny w kościele moim d7100+N17-55, ISO które używałem to max 800 bo kościółek dosyć jasny. Rodzice zadowoleni ze zdjęć, ja może nie ze wszystkich, ale nie robię zarobkowo imprez, więc uważam że era cropa czy DX (jak zwał tak zwał) wcale nie mineła...
Pozdrawiam.
gerronimo
25-07-2015, 23:45
Jeśli mówimy o dobrze sfoconym ślubie, to minimum przyzwoitości jest D700 + jasna optyka a do tego kumaty fotograf... albo jeszcze nowszy aparat + nieco mniej kumaty fotograf...
Ciekawy pogląd muszę przyznać. Sugerujesz, że im lepsza puszka, tym fotograf może być słabszy, bo aparat zrobi za niego lepsze zdjęcia? Poza tym co wg. Ciebie oznacza dobra jakość? Bo jeśli mówimy o jakości w kategoriach czysto technicznych, to zgoda - crop tutaj wypada słabiej (głównie przez mniejsze użyteczne ISO). Ale przecież jakość zdjęć to też coś więcej niż tylko ostrość, czy małe szumy. Widziałem mnóstwo zdjęć ślubnych robionych sprzętem z najwyższej półki, które były tak marne, że aż mi oczy krwawiły. I co z tego, że poprawne technicznie, nieporuszone i "czyściutkie".
irek6311
25-07-2015, 23:45
W temacie napiszę jedno, jeśli PM zgodziła się na warunki fotografa i widziała jego zdjęcia + sprzęt, to jeśli była umowa słowna czy pisemna przyjmuje materiał foto bez ale, w razie rezygnacji powinna być kara za poniesione koszta fotografa i jego czas, takie listy jakby ktoś mi przysłał to do niszczarki, a tak na koniec era D300(s) i D90 w Fotografii weselnej minęła, fotograf powinien dbać o warsztat i kupić jednak lepszy aparat niż D300/D700 bo PM powinni mieć jak najlepsze zdjęcia, bez przesady wystarczy Nikon D610/750.
Ale co to za różnica czym zdjęcia są zrobione? Ważne jest to JAK są zrobione. Wolałbym kogoś z D300 i pomysłem na zdjęcia niż kogoś z D4s, trzaskającego kolejne, identyczne z poprzednimi ślubne repo. Czyli, nie godząc w nikogo konkretnego, dokładnie takie samo jakie robi większość ślubnych fotografów. Ja rozumiem, że to ciężka robota i nie jest łatwo wymyślić coś oryginalnego w temacie oklepanym jak.. no, bardzo. Niemniej jednak, z pewnym uproszczeniem, tematy ze ślubniakami tu na forum wyglądają jak robione przez jedną osobę. Ten sam styl obróbki, podobne kadrowanie, jeno miejsca i modele się zmieniają.
Fotograf, nie sprzęt robi zdjęcie. Sprzęt ułatwia zrobienie zdjęcia. Jak ktoś potrafi to i na D100 zrobi dobre zdjęcie. A jak nie potrafi to i D6xs mu nie pomoże.
I tak osobiście, kiedy ja będę szukał fotografa na ślub, to raczej nie wybiorę rzemieślnika. Co mi po takim 'stołku' jaki ktoś inny też może sobie zamówić, preferowałbym coś więcej niż któryś już z kolei 'stołek'
czapajew24
26-07-2015, 00:29
A wystarczyło przywieźć fotografa z Londynu i nie byloby problemów. Chyba że nastawieni byli na to żeby nie płacić...
irek6311
26-07-2015, 00:34
Assire (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=52141) w plenerze spok możesz cykać fotki D100 ale w kościele kiepsko oświetlonym polegniesz, ostatnio chrzciny znajomym obleciałem Nikon D7k bez lampy i obiektywami ze stopki, D800+ 24-70mm/70-200mm tylko kilka zdjęć zrobił tych specjalnych ale mogło go nie być i też by było ok, kumaty fotograf to mocna podstawa ale porządny aparat też musi być bo zlecenie musi być wykonane jak najlepiej a nie jak pozwala aparat.
Ten sam styl obróbki, podobne kadrowanie, jeno miejsca i modele się zmieniają.
Doskonale określenie fotografii ślubnej:-) Taaaak, te cale epitafia j jak to my robimy zdjęcia z duszą i lepiej od innych jak przeżywamy twój jedyny dzień :-) Ktoś jeszcze się na to daje złapać ? (przepraszam wszystkie chlubne wyjątki bo są takie)
A zdjęć ciągle nie ma...
@irek6311: No dobra, to jakim cudem sobie fotografowie radzili jak cudem techniki był ten rzeczony D100? Jak nie było światła to walili lampą i tyle. To samo na kliszach, bez AF, bez AE i zdjęcia jakoś były. Więc skoro wtedy sobie radzili i robili świetne zdjęcia to dzisiejszy fotograf bez problemu poradzi sobie takim D300. Z D100 może rzeczywiście trochę przesadziłem. Ale sam piszesz że chrzciny obleciałeś na D7k i było git a to przecież matrycowy poziom praktycznie taki jak ten w D300. A na pewno nie taki jak D800.
Coraz nowsze aparaty coraz bardziej nas rozleniwiają. Kiedyś moje zdjęcia były technicznie słabe. Teraz nie są takie złe. Tylko co z tego jak pomysły mam gorsze? Mam wrażenie, że nie tylko mnie to dotyczy.
somrozen
26-07-2015, 01:27
Witam ponownie, wow, nie spodziewałem się takiego odzewu, właśnie wróciłem z Wroclawia, postaram się jutro coś wrzucić, ale wcześniej wyjaśnię kilka tematów tutaj, jak zauważycie w stopce, mam też inne zabawki, i "Deczysta" to jedna z puszek, dlaczego akurat nie zabrałem D800 i 24-70? po prostu nie musiałem, na małe zlecenia ( a to było na 20 osób)biorę puszkę którą wydaje mi się umiem ogarnąć i jak znam kościół to wiem, że nic mnie nie zaskoczy, PM wydawali się bardzo sympatyczni, kontakt perfect, coś ich strzeliło po kilku dniach od otrzymania prac. Zdjęcia nie odbiegały od tych pokazanych na 1 spotkaniu, byli zadowoleni z poziomu prac, ba nawet im się podobały...w trakcie przygotowywania zdjęć wysłaliśmy im kilka sztuk, wszystko było ok, styl obróbki im pasował.... zapłacili już, więc tym się nie martwię, zastanawiało mnie tylko czy to jakiś nowy trend na Wyspach? i oby nie przywędrował tu na Naszą prowincję... bo już widziałem art gdzieś na necie na taki temat jak to PM odzyskują kasę z wesela...
EDIT: A6000 z 18-105 służył do nagrania małego teledysku w HD, więc nie był przeznaczony stricte do foto, ale skoro udało się kilka kadrów strzelić to też dostali...jak widać amatorsko to wyszło..
spiritus
26-07-2015, 02:23
Ten cały "PRO" to pewnie jakiś rodzinny pstrykacz, który nie mógł znieść, że jego nie wzięli (czyt. nie dali mu zarobić) i szuka dziury w całym :)
Ale jak zdjęcia wrzucisz to się okaże kto ma racje :)
i oby nie przywędrował tu na Naszą prowincję...
Ten trend, wypłynął z Polski razem z emigrantami a nie odwrotnie. Prawdę powiedziawszy współczuję ,,kotleciarzom'', bo co w tej dziedzinie można wymyślić nowego, w sesji plenerowej, to jeszcze tak.
Nie zgodzę się z tym. Ponieważ rok temu byłem na ślubie znajomych i fotograf robił d300 albo d300s, miał pomysł i zdjęcia fajne wyszły (w kościele i na sali cały czas wpięta lampa), jednak da się i nie wierzę że moi znajomi oglądali zdjęcia po to aby doszukac się szumów co pewnie nie było trudne.
Robiłem w kwietniu dla brata chrzciny w kościele moim d7100+N17-55, ISO które używałem to max 800 bo kościółek dosyć jasny. Rodzice zadowoleni ze zdjęć, ja może nie ze wszystkich, ale nie robię zarobkowo imprez, więc uważam że era cropa czy DX (jak zwał tak zwał) wcale nie mineła...
Pozdrawiam.
Hmmm... a co jeśli trafiają się kościoły, gdzie ISO5000 + 50 @ 2.0 jest na styk? Wtedy D300/D90 itp. klęczy i nie ma mowy o sensownej jakości. Owszem, da się ale skoro dostępne są lepsze narzędzia, to po co męczyć siebie i klienta? Śluby fociło się 10 lat temu przy pomocy E-1 + 14-54... Dało się... dziś również możnaby tym od biedy obfocić imprezę w "jasnym kościele", ale co z tego?
Nowy sprzęt wybacza więcej w kwestii naświetlania, ale jeśli konkretnie pocisnąć dziadka D700 to różnica będzie niewielka (ale do tego potrzebna jest wiedza i refleks)... Idąc dalej, bywają sale gdzie z kolei ISO8000 @ F3.5 byłoby na miejscu... itp. itd.
A że są folia ludzi nie czujących momentu, emocji ani koloru a ludzie ci używają D3s/D4 lub 1Dx to inna bajka... Na wszystko znajdzie się klient. Skrajność, podobnie jak porywanie się na ciemny kościół z cropem.
Skończmy jałowe dyskusje i zobaczmy zdjęcia.
Prosimy o zamieszczenie zdjęć!
Zdjęcia robione na zewnątrz są nawet ok, ponieważ zastane światło pozwala zrobić nawet ostre i niezaszumione zdjęcia. Gorzej zaczyna się dziać w kościele, jeszcze tym bardziej jak trafimy na ciemny, żółtawy kościół, jak w waszym przypadku. Wtedy jest to duże wyzwanie dla sprzętu i fotografa. Kiedy nie mamy wtedy czym się ratować niestety ale nie unikniemy takich szumów/ ziarna jak widzisz na niektórych zdjeciach z kościoła.
O czym tu dyskutowac, para dostala zaszumione zdjecia w malej rozdzielczosci. Wydrukowali je na plutnie i pewnie wyszlo szydlo z worka.
somrozen
26-07-2015, 10:46
OK, mam zgodę koleżanki na publikację zdjęć, wrzucam te o największym ISO, dzień był deszczowy, bez grama słońca, exif wymazany, proszę o ocenę zdjęć pod kątem ziarna i rozdzielczości, czy jest tak naprawdę tragicznie?, pamiętam jak z rok temu robiłem tam D700 z 24-70 bez lampy, to musiałem 6400 ISO i 1/125 ale było słonecznie, nie pytajcie dlaczego bez lampy..nie chcę wracać do traumy :) wyszły dobrze, młodzi zadowoleni..kościół generalnie jest ciemny, bez lampy z D300s czy D90 nie ma szans...Zdjęcia jakie mają wyjść z tych pstryków to 15 x 21 max, takie były ustalenia..
http://przeklej.org/file/POy6JA/0.jpg
http://przeklej.org/file/7E4SjM/1.jpg
http://przeklej.org/file/uZDjrT/2.jpg
Zdjęcia zostaną usunięte dziś wieczorem.
gerronimo
26-07-2015, 11:00
Prawdę mówiąc te zdjęcia wyglądają jakby wyszły prosto z aparatu. Dlaczego nie próbowałeś ich bardziej podrasować obróbką? Szumy jak szumy, po cropie można się tego spodziewać. Problem moim zdaniem w tym, że te zdjęcia wyglądają jak zwykłe "pstryki" wujka Stefana, a nie profesjonalnego fotografa. Przepraszam, ale tak to widzę.
Hmm, nie rozumiem kilku rzeczy. Czemu autor brał D300 na ślub do gotyckiego kościoła, skoro ma dostęp do nowego FF? Czemu błyskane prosto na twarz, zamiast spróbować jakoś światło odbić, rozproszyć? Tak jak wyżej, czemu zdjęcia wyglądają jak jotpeg prosto z puchy i to z włączonym odszumianiem?
irek6311
26-07-2015, 11:53
Patrząc na zdjęcia D300/D90 ewidentnie w odstawkę bo materiał bardzo słabej jakości.
Jeżeli za te zdjęcia zostało wzięte więcej niż 300-400 zł to pretensje są jak najbardziej uzasadnione.
Sprzet, zdjecia i hosting bardzo ladnie sie uzupelniaja. Slub trzeba powtorzyc a wykonanie zdjec zlecic zawodowemu fotografowi.
Nie mogę pobrać zdjęć, żąda numeru telefonu ?!..
gerronimo
26-07-2015, 12:06
Patrząc na zdjęcia D300/D90 ewidentnie w odstawkę bo materiał bardzo słabej jakości.
Nie skreślałbym tych aparatów, bo widziałem zdjęcia ślubne z D300, które były znacznie lepsze jakościowo niż te podlinkowane wyżej. Crop + jasne szkła i można robić zdjęcia w kościele nawet bez lampy. Szumy nie powinny być żadnym problemem, bo po pierwsze - na odbitkach i tak ich nie widać, po drugie - jest trochę dobrego softu do odszumiania. W ogóle obróbką da się sporo uratować, a tutaj żadnej obróbki nie widzę. Problem leży moim zdaniem nie w aparacie, tylko raczej w nieumiejętnym jego użyciu. Podejrzewam, że gdyby kolega użył D4 i walił lampą na wprost, w dodatku wypuścił zdjęcia prosto z puszki, to efekty nie byłyby dużo lepsze.
@ somrozen
A mógłbyś pokazać cały reportaż? Po prostu zdjęcia pomniejszone, jakiś wpis na blogu czy coś podobnego? W sumie trzy kiepskie foty nie oznaczają, że całość jest do bani ;)
Nie mogę odnieść się do jakości zdjęć, ponieważ u mnie się nie otwierają. W kwestii opinii "profesjonalisty" należy zauważyć, że zgodnie z jego kluczem myślowym, Michał Anioł to taki wiejski rzeźbiarz ponieważ nie miał na swoim młotku i dłucie napisu "pro" a Fryderyk Chopin to taki wiejski "Janko muzykant", ponieważ profesjonaliści muzykę tworzą za pomocą wielościeżkowych konsoli z komputerowo zestrojonymi urządzeniami peryferyjnymi. Maria Konopnicka to wiejska dziewczynka, ponieważ prawdziwi artyści, twórcy, poeci i pisarze korzystają z laptopów, komputerów i dedykowanych programów edycyjnych. Jeśli jakość sprzedanych zdjęć jest prawidłowa, nie należy polemizować z głupimi tekstami i taką odpowiedź przesłałbym klientom na miejscu autora wątku.
Nie mogę pobrać zdjęć, żąda numeru telefonu ?!..
Też w ogóle nie wiem jak zobaczyć te zdjęcia
jurkarol
26-07-2015, 12:09
Zdjęcia zostaną usunięte dziś wieczorem.[/QUOTE]
nie widać nic. linki nie działaja
jurkarol
26-07-2015, 12:11
[...] Slub trzeba powtorzyc.
[emoji1] [emoji1] [emoji1]
Ciezko sie mlodym nie dziwic, ze zaczeli szukac dziury w calym. Janusz biznesu przyjechal, trzasnal kilka fotek jak u cioci na imieninach, preset w lightroomie i taadaa - mozna zarobic? Mozna!
nikoniarz
26-07-2015, 12:15
Da się to zobaczyć bez podawania niepotrzebnych danych?
Ja sciagnalem bez problemu.
irek6311
26-07-2015, 12:21
gerronimo (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=50726) jeśli fotograf ma w torbie D800 to na sesję w takim Kościele jego zabiera i nie trzeba wtedy lampą tak mocno doświetlać, cóż ja nadal swoje im lepszy aparat tym lepsze zdjęcia, fotograf kumaty potrzebny ale bez dobrego aparatu zdjęcia z Wesela będą w mniejszym lub większym stopniu słabej jakości i nawet Photoshop tego nie zmieni, a te zdjęcia tam nadal są tylko trzeba kliknąć pobierz plik 8-)
1.) Klikacie w link.
2.)"Pobierz plik" po prawej.
3.) Czekacie aż "Please wait x seconds" w prawym górnym rogu zmieni się na "SKIP THIS AD"
4.) Klikacie "SKIP THIS AD"
5.) Hosting w dalszym ciągu wygląda lepiej niż zdjęcia ;)
nikoniarz
26-07-2015, 12:25
Tak, już wyczaiłem. Nie ma to jak utrudnić zwykłe pobieranie. No i cofam to co napisałem w drugim poście tego wątku :D
gerronimo
26-07-2015, 12:35
gerronimo (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=50726) jeśli fotograf ma w torbie D800 to na sesję w takim Kościele jego zabiera i nie trzeba wtedy lampą tak mocno doświetlać, cóż ja nadal swoje im lepszy aparat tym lepsze zdjęcia, fotograf kumaty potrzebny ale bez dobrego aparatu zdjęcia z Wesela będą w mniejszym lub większym stopniu słabej jakości i nawet Photoshop tego nie zmieni, a te zdjęcia tam nadal są tylko trzeba kliknąć pobierz plik 8-)
Zgadzam się. Gdybym miał D800, to na pewno nie zabrałbym na ślub D300. Ale i tak będę upierał się przy tym, że cropem też da się zrobić dobre zdjęcia ślubne :)
OK, mam zgodę koleżanki na publikację zdjęć, wrzucam te o największym ISO, dzień był deszczowy, bez grama słońca, exif wymazany, proszę o ocenę zdjęć pod kątem ziarna i rozdzielczości, czy jest tak naprawdę tragicznie?, pamiętam jak z rok temu robiłem tam D700 z 24-70 bez lampy, to musiałem 6400 ISO i 1/125 ale było słonecznie, nie pytajcie dlaczego bez lampy..nie chcę wracać do traumy :) wyszły dobrze, młodzi zadowoleni..kościół generalnie jest ciemny, bez lampy z D300s czy D90 nie ma szans...Zdjęcia jakie mają wyjść z tych pstryków to 15 x 21 max, takie były ustalenia..
http://przeklej.org/file/POy6JA/0.jpg
http://przeklej.org/file/7E4SjM/1.jpg
http://przeklej.org/file/uZDjrT/2.jpg
Zdjęcia zostaną usunięte dziś wieczorem.
Podejrzewam, że teraz oddźwięk będzie odwrotny do tego, jakiego się spodziewałeś zakładając ten wątek. I moim zdaniem słusznie.
Po pierwsze, co już napisali inni, sposób prezentacji tych zdjęć - Ty tak specjalnie utrudniasz ludziom życie? Po drugie - anonimizacja. Nie dało się jakoś inaczej zasłonić twarzy; rozmazać albo jakimś owalem? Po trzecie - nie jestem zawodowcem i trudni mi udzielać Ci rad jak robić reportaż ze ślubu, ale może poczytaj Techniki fotografowania z lampą błyskową http://foto.jasiu.pl/? Po czwarte - na podstawie pojedynczego przypadku wyciągasz ogólny wniosek. Jak podobno mawiają Niemcy - Ein experiment ist kein experiment. To że Tobie nie wychodzą zdjęcia z D300/D90 + lampa, nie znaczy, że nikt inny tego nie potrafi (to też uwaga do tych piszących, że te aparaty się skończyły).
Jak na razie, to - na podstawie tego co widziałem i jak to zostało zaprezentowane - odniosłem wrażenie, że dość niechlujnie podchodzisz do tego, co robisz. Nie piszę tego złośliwie, ani żeby Cię obrazić. Może inne Twoje zdjęcia są super, przykładasz się do sposobu ich prezentowania, itd, tu pokazałeś jednak to, co pokazałeś, a nie pozostawia to pozytywnego wrażenia.
Dobra, aż z wrażenia odpaliłem stacjonarny, użyłem przeglądarki, której najbardziej nie lubię i faktycznie przebiłem się przez wszystkich tropicieli i adware.
Mam zdjęcia.
Ktoś napisał - szumy jak szumy. Nic szczególnego, ani nic złego - ślubne zdjęcia. Fakt faktem, że można byłoby poprawić je w obróbce. Faktem jest, że można by mniej doświetlić lampą albo spróbować świecić inaczej. Pracować nad kadrem.
Ale tu pojawia się pytanie: czy każde zdjęcie "profesjonalnego" śluboroba jest doskonałe? Nie. Doskonałe jest tylko portfolio składające się z kilkudziesięciu zdjęć - a i tu można doszukać się niezłych wpadek.
"Profesjonalny" śluborob charakteryzuje się tym, że ma gadane, z największego knota potrafi słownie zrobić arcydzieło. Właśnie - ma w torbie D5 (inni jeszcze nie mają), najlepsze szkła.
Ale ilu "artystów ślubnych fotografików" zna podstawy języka wizualnego? Rozumie skąd bierze się kompozycja? Te wszędobylskie skosiki - wszystko się wali, bo jestem artystą. Ilu wie jakie prawa rządzą reportażem fotograficznym?
Każdy się tylko chwali jaki ma sprzęt - kolorowe portfolio czasem jest ok, czasem już tu da się zauważyć jakie braki w edukacji wizualnej ma "fotograf". A już całość materiału ze ślubu - często masakra.
Owszem - są wyjątki, chlubne, tylko, że łatwo ich poznać. Jak ktoś robi dobre zdjęcia, to mało się chwali, bo zdjęcia same go chwalą. Jest pomocny - zawsze podpowie, nie widzi w każdym człowieku z aparatem psa, który chce wyrwać mu kawałek kiełbasy.
Zobacz sobie tu na forum posty Sailora, S4inta, Jacka_Z, stiga, - nigdy żaden z nich nie napisał, że musi być najdroższe, że tym się nie da - pisali, da się - ale jest trudniej i jeśli cię stać - warto dopłacić do tego, czym będzie łatwiej pracować.
Popatrzmy jakich argumentów używa "Profi-ziutek":
" jeden model D90 a drógi D300S , są jeszcze aparaty niepełnego formatu oraz taniej półki 1,5-2 tyś zł"
Ja mam droższy młotek, to moje meble są lepsze.
"Dlatego ja czy inni fotografowie kupujemy lustrzanki za ok 10 tyś plus do tego za drugie tyle jasne obiektywy "
Znowu - mam lepszy młotek - moje stołki są lepsze. Żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał - nie mam nic przeciw D800, D4s czy D750, ale liczą się ZDJĘCIA jakie są zrobione tymi aparatami a nie sam fakt posiadania lepszego body.
" sorry ale nawet rozdzielczość 4200x2800 to jakieś 11 Mega pikseli dzisiaj telefony mają większą rozdzielczość, tzn większą ilość megapikseli. Matrece w profesjonalnych lustrzankach mają zazwyczaj 22 Megapiksele"
- naprawdę ktoś wierzy, że napisał to profesjonalny fotograf a nie "profesjonalny fotograf"? Ile co ma megapikseli i że z rozdzielczości 10Mpix nie da się zrobić dobrego powiększenia?
Sailor coś kiedyś tu napisał o swoim nagrodzonym chyba w Sony Photo Award zdjęciu, wydrukowanym na wielkim powiększeniu o ile pamiętam bok miał metr? - to było chyba z D200.
Kto z młodych robi powiększenia 40x60 z kościoła? Błagam.....
I właściwie na tym argumenty się kończą. Twoje zdjęcia są może przeciętne, ale wcale nie są najgorsze. Gdybyś popracował nad obróbką byłyby sporo lepsze.
Fakt, jest wiele lepszych, zawsze warto równać do najlepszych. Tylko czy teraz to powód by ktoś drugi Cię krytykował?
Nie pamięta wół jak cielęciem beł.
Pewnie, że aparatem z FF i nową matrycą da się osiągnąć więcej w trudnych warunkach. Ale czy koniecznie trzeba? Czy to cena aparatu warunkuje to, czy ktoś jest pro czy nie?
Przywoływany wielokrotnie przeze mnie łoś miał 2xD800, 24-80 2.8 i 70-200 VR II. Robił foty takie jak te z linków, tyle, że jaśniejsze. Czy był przez to lepszym ślubnym fotografem że miał lepszy sprzęt? Nie. Zamknął działalność i teraz już nie jest ślubnym fotografem.
To nie sprzęt ani narzędzie daje lepsze efekty - lepszemu fotografowi da wiele więcej możliwości, ale z kogoś kto nie ma talentu wcale nie zrobi lepszego fotografa.
Inna sprawa do edukacja wizualna samych klientów. Często da im się wcisnąć każdy chłam.
I na koniec refleksja. Tacy lekarze czy prawnicy - jeden drugiego zastępuje nawet jak ktoś coś spartaczy. A w fotografii ślubnej - jak wrony - jedna drugą będzie atakować, żeby tylko wydziobać jej ziarno. Jak dobrze, że nie jestem śluborobem ;)
Oczywiście moja opinia nie dotyczy naprawdę wybitnych fotografów ślubnych, albo tych, którzy naprawdę wiele mają do powiedzenia. Ale ci nie są zawistni i są bardzo pomocni "nowym", nie boją się o chleb o ich zdjęcia o nich mówią same.
Przyciągają po prostu. Jednak jest ich kilkunastu? kilkudziesięciu? w całej Polsce.
Sam mam aparat za 6 tyś zł. Więc kompleksów nie mam - jakby co ;)
jurkarol
26-07-2015, 13:33
W końcu odważyłem się i pobrałem zdjęcia. Ale nie dało się gorszego hostingu znaleźć? Pewnie już nie...
Co do zdjęć - nie ma w zasadzie co mówić... kompaktem można zrobić lepsze, potem obrobić i efekt byłby równie dobry co obrobienie tych zdjęć. A D300 nie robi tak złych zdjęć, to niemożliwe - a miałem go przez jakiś czas - o takie (niefajne) rezultaty trzeba się postarać albo ufać, że aparat sam zrobi dobre zdjęcie, że nawet nie musimy patrzeć w wizjer.
bez lampy z D300s czy D90 nie ma szans...
Taaaa... :D
To się nazywa "syndrom nowego sprzętu". Stary sprzęt dziwnym trafem zwyczajnie przestaje robić zdjęcia. Za parę lat to samo będą pisać o D700 czy D800 (zresztą na D700 już wielu wiesza psy).
Podlinkowane zdjęcia to są gotowe pliki dla pary młodej, czy surowe z puszki?
Mnie nie tyle razi ziarno czy szum, co kadry i walenia lampą na maxa.
spiritus
26-07-2015, 14:40
Jak tak ktoś na D700 narzeka to mogę przyjąć za free (ew jakieś piwko) jak mu z nim źle.
Po co Wam taki staroć? :D
Kiedys maluch byl dobry a fiat to limuzyna ;), czasy sie zmieniaja.
Borat1979
26-07-2015, 15:51
OK, mam zgodę koleżanki na publikację zdjęć, wrzucam te o największym ISO, dzień był deszczowy, bez grama słońca, exif wymazany, proszę o ocenę zdjęć pod kątem ziarna i rozdzielczości, czy jest tak naprawdę tragicznie?, pamiętam jak z rok temu robiłem tam D700 z 24-70 bez lampy, to musiałem 6400 ISO i 1/125 ale było słonecznie, nie pytajcie dlaczego bez lampy..nie chcę wracać do traumy :) wyszły dobrze, młodzi zadowoleni..kościół generalnie jest ciemny, bez lampy z D300s czy D90 nie ma szans...Zdjęcia jakie mają wyjść z tych pstryków to 15 x 21 max, takie były ustalenia..
http://przeklej.org/file/POy6JA/0.jpg
http://przeklej.org/file/7E4SjM/1.jpg
http://przeklej.org/file/uZDjrT/2.jpg
Zdjęcia zostaną usunięte dziś wieczorem.
Bez urazy ale te zdjęcia są marne i wyglądają jak by były robione jakimś kompaktem z ustawnym silnym wyostrzaniem. Powinieneś się ciszyć, że ktokolwiek chciał z to zapłacić. Powiem szczerze to tez bym się wkurzył jak by mi ktoś za coś takiego kazał płacić.
Jacek S.
26-07-2015, 16:26
No i czar prysł...
W sumie spodziewałem się tego, dlatego nawet nie komentowałem wypowiedzi drugiego profesjonalisty, bo domyślałem się, że część prawdy tam jednak jest...
somrozen
26-07-2015, 17:35
Dziękuje wszystkim za komentarze, wszystkie biorę sobie do serca, naprawdę....a teraz proszę o wypowiedź już tylko osoby, które choć raz pałały się zdjęciami ślubnymi i mają w tej dziedzinie jakiekolwiek doświadczenie. Nie interesują mnie opinie "pstrykaczy" mostów, budynków, kwiatków, czy swoich żon :) to inna dziedzina...Napisze to raz jeszcze, bo widzę, że problemy z czytaniem dotyczą nie tylko dzieci w klasach 1-3 :) Przedstawione zdjęcia to wywołane pliki surowe, NAJGORSZE jakie udało mi się odnaleźć na dysku, znaczy z największym szumem, wywołane tak by uwidoczniał szum i detal, prawdę mówiąc nie interesują mnie opinie nt. "artyzmu", to nie ten dział forum i nie to było głównym tematem tego wątku, zarzucono nam kolosalny szum i brak rozdzielczości, te zdjęcia są NIEOBROBIONE i tak proszę je traktować.... może teraz będzie widać czego dotyczył problem :) Czy dostrzegacie jakieś ogromne zaniki detalu czy monstrualny szum dyskwalifikujący te PLIKI SUROWE?? aha, odpowiadając na pytanie dlaczego nie zabrałem D800, bo nie...nie chciałem przepaści w obróbce jaka jest pomiędzy obrazkiem z D800 a D90 koleżanki z którą miałem przyjemność współpracować. Naprawdę proszę tylko o pomoc i komentarze jak wyglądają te zdjęcia na waszych monitorach. Jest aż tak źle?
Dziękuję koledze Śprotek, chyba jako jedyny przeczytał ze zrozumieniem...dziękuję.
spiritus
26-07-2015, 17:50
Trochę zamieszania jest.
Jak wrzuciłeś surówkę to trzeba było pod spodem zaprezentować zdjęcia już obrobione.
Wrzuć je jeszcze raz jako normalne zdjęcia na forum i pod każdym z nich odpowiadające im zdjęcie obrobione.
Do wstawienia zdjęć użyj hostingu ifotos.pl i linki do zdjęć (ZDJĘĆ! a nie podglądu) zapodaj na forum w tagi IMG lub przez przycisk "insert image".
somrozen
26-07-2015, 17:53
OK, mam zgodę koleżanki na publikację zdjęć, wrzucam te o największym ISO, dzień był deszczowy, bez grama słońca, exif wymazany, proszę o ocenę zdjęć pod kątem ziarna i rozdzielczości, czy jest tak naprawdę tragicznie?, pamiętam jak z rok temu robiłem tam D700 z 24-70 bez lampy, to musiałem 6400 ISO i 1/125 ale było słonecznie, nie pytajcie dlaczego bez lampy..nie chcę wracać do traumy :) wyszły dobrze, młodzi zadowoleni..kościół generalnie jest ciemny, bez lampy z D300s czy D90 nie ma szans...Zdjęcia jakie mają wyjść z tych pstryków to 15 x 21 max, takie były ustalenia..
Zdjęcia zostaną usunięte dziś wieczorem.
Pytałem o szum i detal...czy teraz to widać?
gerronimo
26-07-2015, 18:09
Nie bardzo rozumiem. Oddałeś klientom zdjęcia w takiej formie, tzn. nieobrobione? Odpowiadając na Twoje pytanie - tak, widać wyraźnie coś w rodzaju szumu (piszę "coś w rodzaju", bo wygląda to tak jakby algorytmy aparatu próbowały odszumić zdjęcia, ale niezbyt się to udało).
somrozen
26-07-2015, 18:12
no rynce opadają..
irek6311
26-07-2015, 18:30
Te zdjęcia co zamieścił autor to gnioty, co w nich oceniać, jawna Prowokacja :evil:
Ręce opadają jak takie tematy się czyta :roll:
Jako amator mostow i zon dodac tylko moge, ze zeby zostac slubniakiem nie potrzeba dzis dotacji i aparatu za 15K wystarczy 1500zl i ogien. Po zleceniu niech sie mlodzi glowia co z tym zrobic.
Ja jako amator mostów, budynków itd. przestałem ogarniać - co autor, tego tematu miał na myśli. Opinia ,,fotografa'' stała się opinią fotografa. Tyle z tego (i po obejrzeniu zdjęć autora wątku) wywnioskowałem.
gregory63
26-07-2015, 19:16
Jak zaczną robić lustrzanki z BSI, to już nawet D4s (czy jaki tam teraz jest najdroższy) nie będzie się już nadawał na reportaż. Dobrze, że nie jestem profesjonalnym fotografem.
Przedstawione zdjęcia to wywołane pliki surowe, NAJGORSZE jakie udało mi się odnaleźć na dysku, znaczy z największym szumem, wywołane tak by uwidoczniał szum i detal, prawdę mówiąc nie interesują mnie opinie nt. "artyzmu", to nie ten dział forum i nie to było głównym tematem tego wątku, zarzucono nam kolosalny szum i brak rozdzielczości, te zdjęcia są NIEOBROBIONE i tak proszę je traktować....
Czy młoda para też dostała nieobrobioną najgorszą surówkę? Czy ten drugi fotograf wypowiadał się na podstawie tych samych zdjęć, które my widzimy? Jeśli nie, to czego Ty właściwie od nas chcesz? Mamy się wypowiedzieć na temat zamieszczonych zdjęć w kontekście komentarza, który przytoczyłeś na początku? Przecież jeśli oni ich nie widzieli, to komentowali zupełnie co innego.
Borat1979
26-07-2015, 19:33
Jak zaczną robić lustrzanki z BSI, to już nawet D4s (czy jaki tam teraz jest najdroższy) nie będzie się już nadawał na reportaż.
Tu akurat nie sprzęt jest problemem :)
Jak to mówią nie pomoże sprzętu kupa gdy fotograf...
Pytałem o szum i detal...czy teraz to widać?
Szum jest, detalu nie ma. Tyle że co to zmienia? Jeśli masz zdjęcia jako RAW to z D300 przy iso 2500-3200 da się to tak obrobić że szum będzie umiarkowany, a detalu nie stracisz. Po co nam pokazujesz najbardziej kijowe jotpegi jak młodym pokazałeś coś innego?
Tak to jest jak się ma w domu aparat a na zlecenie zabiera się zabawki....
Po co nam pokazujesz najbardziej kijowe jotpegi jak młodym pokazałeś coś innego?
No właśnie, pokaz nam to co widział tamten fotograf i młodzi. Teraz to jest bez sensu...
gerronimo
27-07-2015, 00:03
no rynce opadają..
No opadają, opadają. W dalszym ciągu nie rozumiem o co chodzi w tym temacie. Pokazujesz nam najgorsze wg. Ciebie zdjęcia prosto z puszki, żeby ocenić ich jakość, która jak sam stwierdziłeś, jest słaba. Jeśli szukałeś potwierdzenia, że te zdjęcia są kiepskie, to tak - są bardzo kiepskie. Zacytuję osobę, która pisała wcześniej: "Czy młoda para też dostała nieobrobioną najgorszą surówkę? Czy ten drugi fotograf wypowiadał się na podstawie tych samych zdjęć, które my widzimy? Jeśli nie, to czego Ty właściwie od nas chcesz? Mamy się wypowiedzieć na temat zamieszczonych zdjęć w kontekście komentarza, który przytoczyłeś na początku? Przecież jeśli oni ich nie widzieli, to komentowali zupełnie co innego." Odpowiedz po ludzku na te pytania, inaczej dalsza dyskusja nie ma sensu.
Obawiam się, że Autor wątku już pokazał - według niego - "obrobione zdjęcia"...
Popieram przedmówców. Pytasz o potwierdzenie/zaprzeczenie argumentów, które napisał jakiś profesjonalny fotograf parze młodej. Musisz więc pokazać zdjęcia, które oglądał ten fotograf pisząc swoją wypowiedź. Inaczej nasze wypowiedzi będą bez sensu, bo ocenimy surowiznę a nie będzie wiadomo co ty z tą surowizną zrobiłeś i co oddałeś młodym, a więc czy argumenty pro fotografa były trafne.
wolfik21
27-07-2015, 20:22
Chciałbym wtrącić tutaj swoje trzy grosze. Dyskusja wyniknęła tutaj czy są obrobione i ewentualnie jak. Moim zdaniem meritum tematu jest w innym miejscu. Młodzi dali foty do oceny i dostali odpowiedź, że zdjęcia są zrobione starym sprzętem, których matryce nie mają takich osiągów jak obecne. Nic nie wyczytałem aby skarga tyczyła kadru albo obróbki. Nie wiem z jakiej puchy pokazywałeś młodym na prezentacji? Może większość była z d800?
Robię zdjęcia dla siebie dziadkiem d200 i jeżeli do jakości powiększeń nie mam zastrzeżeń to na monitorze widać, że czas płynie. D300 i 90 mają już 6 lat albo więcej, dziewięćdziesiątka ma nawet 3-ech następców. Można zakrzywiać rzeczywistość, że to udane konstrukcje ale leciwe i powinny albo robić już zdjęcia dla nas samych albo jako rezerwa tudzież sprzedać aby inni mogli się uczyć pracować na bardziej zaawansowanych puszkach.
Ok, to stary sprzęt, ale to nie zmienia faktu że można nim zrobić świetne zdjęcia, a dzięki temu obalić narzekania na to że te puszki mają już 3 następców i ponad 10 lat na karku. Stąd pytania o kadry.
Kliknij tu:
https://pixelpeeper.com/adv/?lens=none&camera=774&perpage=25&focal_min=none&focal_max=none&aperture_min=none&aperture_max=none&iso_min=none&iso_max=none&exp_min=none&exp_max=none&res=3&p=2
albo tu:
https://www.flickr.com/groups/nikon_d300_users/pool/
Są tam różne foty, w różnych warunkach. Widać że ten sprzęt w sprawnych rękach daje radę. Do czego zmierzam - jeśli kolega zrobiłby dobre technicznie zdjęcia nie mieli by się jak przyczepić do starości sprzętu (a szczególnie do pixeli, przecież zachwalany przez pro fotera D700 ma ich tyle samo co D300). Zresztą, co ma młodych obchodzić jakim sprzętem robi fotograf? Przecież to nie ich sprawa. Nie zmienia to faktu że mając D800 wziął D300 więc utrudnił sobie życie i miał gorszy materiał wyjściowy. Tyle że żeby coś komentować trzeba coś zobaczyć, najlepiej to samo co widzieli młodzi i inny fotograf.
RobertMiernik
27-07-2015, 21:41
Aeon: Żadne ze zdjęć, do których wrzucułeś linka nie ma nic wspólnego z sytuacją...
Co innego wakacyjne pstryki i mniej lub bardziej pseudo artystyczne foty to nie praca zarobkowa, chcesz brać od ludzi pieniądze, rób to na poziomie, który zapewnia minimum odpowiedzialności i poziomu.
irek6311
27-07-2015, 21:51
Te fotki co dał to z D90 od Koleżanki a nie jego z D300, to widać umknęło co niektórym, gnioty chciał by fotografii weselni ocenili, temat bajkowy jaki i ten list, dla mnie to wielka podpucha, temat powinien odlecieć z działu "Zdjęcia i ich obróbka" do Cafe NIKON.
nikoniarz
27-07-2015, 22:10
Te fotki co dał to z D90 od Koleżanki a nie jego z D300, to widać umknęło co niektórym
W kwestii szumu to akurat by nie było różnicy bo to te same matryce...
irek6311
27-07-2015, 22:23
D300s ma nowszą matrycę/mniej szumi/oprogramowanie też ma lepsze od D90, ale to nie istotne, fotki takie jak zwykły fotograf wywala zaraz do kosza (fotograf weselny tym bardziej), moim zdaniem te zamieszczone zdjęcia to były prosto z puszki jpg i dlatego takie marne, exif nie ma to nie wiadomo w jakim trybie D90 pracował (może auto).
nikoniarz
27-07-2015, 22:45
Różnice w szumie nie przekraczają 1/3EV i to w specyficznych warunkach. W 95% sytuacji są identyczne. I mówię to na podstawie własnych doświadczeń. A jeśli chcesz się posiłkować "fachowymi" testami- tutaj D90 wypada ciut lepiej niż D300s... I to w każdej kwestii. Czemu? Nie wiem, może w laboratorium są różnice, bo w realiach trzeba użyć mikroskopu by je wyłapać.
EDIT:
Żebym nie został zrozumiany dwuznacznie- w przypadku opisanym w tym wątku nie ma różnicy czy zdjęcia pochodzą z D300s czy z D90, bo oba korpusy potrafią wygenerować równie dobry jak i równie kiepski obrazek. To jest ta sama generacja matryc.
irek6311
27-07-2015, 22:58
Pisałem że te różnice nie istotne nikoniarzd3100 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=65070) , nurtuje mnie jedno... Fotograf ma D800 i D700 a zabiera D300s i chyba koleżanka swoje D90, to czemu nie dał jej D700 a D800 sam by zrobił podstawowe kadry, to zagadka na miarę XXI wieku ?
ale to by było za proste i nie było by tego tematu !
nikoniarz
27-07-2015, 23:02
Z tego co ja zrozumiałem to posiada D800 i D300s. Ten drugi korpus wybrał po to, by materiał był spójny jakościowo z D90. Przynajmniej tak napisał. Ale chyba nie ma co roztrząsać powodów czemu postąpił tak a nie inaczej. Kwestia tyczy się finalnych zdjęć, a właśnie tu jest najwięcej niedomówień...
irek6311
27-07-2015, 23:16
Temat zasadniczo powstał w oparciu o list, zdjęcia to dał chyba na odczepnego bo jego nurtowała tylko rozdzielczość zdjęć z D300s/D90 i szum, mówiąc wprost poprawnie zrobione zdjęcia z tych aparatów da się powiększyć do 4k nawet, w Photoshopie też cuda można zrobić jak się umie ale materiał musi być dobry, jakby dał lepsze zdjęcia z wesela to można by oceniać, tak na marginesie pytał o Pordfolio moje ale po co mu ono? Takowe mam ale nie udostępniam bo ono prywatne i na użyczonej stronie znajomego fotografa/wspólnika.
W moim odczuciu to szukanie argumentów by nie zapłacić.. Dorobkiewicze.
Nie wiesz co mlodzi widzieli w portfolio i nie wiesz nawet co dostali.
Autor napisal, ze musieli zaplacic 500zl ( na wispie). To nawet nie jest 100 funtow. Mozesz mi wierzyc to niewiele w uk.
Aeon: Żadne ze zdjęć, do których wrzucułeś linka nie ma nic wspólnego z sytuacją...
Co innego wakacyjne pstryki i mniej lub bardziej pseudo artystyczne foty to nie praca zarobkowa, chcesz brać od ludzi pieniądze, rób to na poziomie, który zapewnia minimum odpowiedzialności i poziomu.
Podałem linka do stron ze zdjęciami z D300, gdzie widać że aparat daje radę technicznie. Są tam wakacyjne pstryki ale są i ładne dopracowane zdjęcia w różnych (w tym trudnych) warunkach robione. Ma to zobrazować że ten stary sprzęt też potrafi ładne fotki wypluć. Zdjęć kolegi nie widziałem bo usunął z serwera więc nie wiem jaki poziom reprezentowały i na ten temat się nie wypowiadam, odbijam tylko i wyłącznie na oskarżenia że nic D300 się nie da zrobić tylko dlatego że ma już 3 następców.
Z tego co ja zrozumiałem to posiada D800 i D300s. Ten drugi korpus wybrał po to, by materiał był spójny jakościowo z D90.
No właśnie. Autor wziął D300s, bo widzi nie tylko "różnicę" ale nawet "przepaść".
bo nie...nie chciałem przepaści w obróbce jaka jest pomiędzy obrazkiem z D800 a D90
Skoro istnieje "przepaść" - odpowiedź na pytanie, czy robienie ślubu D300s jest profesjonalne, wydaje się oczywista.
No, chyba, że obie strony godzą się świadomie na pewne ograniczenia. A wtedy szukanie szumu jest nie fair. To trochę tak, jakby państwo młodzi zdecydowali się na zdjęcia czarno - białe, a potem narzekali, że kolory za mało nasycone...
Odnoszę się do kontekstu, a nie do zdjęć, bo zdjęć nie udało mi się obejrzeć.
Pozdrawiam
Andrzej1974
28-07-2015, 08:43
Autor tematu już dawno się wyłączył z dyskusji a Wy niepotrzebnie się nakręcacie...
Oj tam od razu nakręcacie. ;)
somrozen
28-07-2015, 10:55
Koledzy, widzę że nadal jest zainteresowanie tym wątkiem, mam więc kilka informacji: PM na pierwszym spotkaniu w lutym 2015 oglądali zdjęcia wykonane wyłącznie z D40, D60 i D90 wykonane przez nią na przestrzeni kilku ostatnich lat, uwierzcie mi, że moim subiektywnym odczuciem otrzymali prace na wyższym poziomie niż oglądali, obróbkę zdjęć wykonała sama bez mojego udziału. Świadomie wybrałem D300s z powodów, które opisałem wcześniej, nie widziałem też uzasadnienia dla którego miałem koleżankę wyposażyć w mój sprzęt dla zlecenia o wartości 1/3 tego co biorę ja za taką pracę. Z uwagi na trudny kościół oraz mojej czystej sympatii zgodziłem się jej pomóc za FREE. Zdjęcia które widzieliście to surówki wywołane do JPG a które otrzymałem od niej, z ISO ponad 2500 a które w moim odczuciu warte były dalszej pracy w LR i PS. Chciałem też podziękować kolegom za wsparcie i kilka cennych uwag. D300s nadal robią zdjęcia a koleżanka ma teraz już swojego D300s i robi śluby... aha, jest też członkinią tego zacnego forum. Dziękuję w imieniu jej i swoim za wszelkie konstruktywne spostrzeżenia i uwagi. Żałujemy jedynie, że nie odstaliśmy linka do portfolio fotografa, który ocenił nasze prace. Przepraszam wszystkich których uraziłem swoimi wcześniejszymi wpisami, nie pisałem złośliwie, chciałem opinii ludzi "z branży", jeszcze raz przepraszam. Na koniec życzymy wszystkim ślubniakom tylu podpisanych umów ile spotkań :)
gerronimo
28-07-2015, 11:58
Nie wiem jak koledzy, ale ja nadal nie rozumiem o co chodzi. To jest jeden z najbardziej hardcorowych i zagmatwanych tematów na jakie tutaj trafiłem. Gratulacje dla autora za wenę twórczą ;)
Pozwoliłam sobie wrócić do pierwszego posta w temacie. Na końcu padło konkretne pytanie:
"Czy nastaje nowy trend by pokazać innemu fotografowi zdjęcia by ocenił prace?
Spotkaliście się z czymś takim? i co ja mam im odpisać?"
Nikt jednakże odpowiedzi nie udzielił, bo zaczęła nakręcać się dyskusja, czy można cropa brać na zlecenia. Pominę to.
Ja osobiście się z czymś takim nie spotkałam. I wydaje mi się, że to, czego Ty doświadczyłeś, to nie jest powiew nowego trendu, a zwykłe chamstwo.
Nie wyobrażam sobie, jaki trzeba mieć tupet, żeby skorzystać z usługi niemalże pół darmo, zawracać komuś droższemu gitarę w celu poświadczenia jakości i pośredniczyć w wylewaniu pomyj przez jakiegoś pożal się Boże "profesjonalistę". Prawdziwy profesjonalista, któremu żółć nie wylewa się wszystkimi możliwymi otworami, nie produkowałby takich wywodów, bo pewnie jak każdy normalny człowiek nie miałby na to czasu.
Ja na Twoim miejscu nie komentowałabym tego w ogóle. Może za to zadała dwa pytania - po co Ci to wysyłają i dlaczego nie skorzystali z jego usługi, skoro liczą się z jego doświadczeniem i opinią? Z reszty się nie tłumacz. Olej.
Reszcie forumowiczów życzę, aby nigdy nie dosięgnęli ich tacy zleceniodawcy... żenada.
Wozniak.g
28-07-2015, 20:56
lekki OT
a czy komuś kiedyś zdarzyło się że na zleceniu padła mu puszka FX np na początku ???? jeżeli miał DXa w zapasie to musiał nim dokończyć zlecenie???? taka "UJMA" robić DXem???? czuł się ktoś z tego powodu gorszy czy raczej bardziej się starał nadgonić warsztatem pewne niedociągnięcia spowodowane użytkowaniem DXa w danym momencie???
Skoro widzieli sample i wiedzieli z jakich to puszek sa zdjecia i sie na conajmniej taką jakość zgodzili to wszystko jest git moim zdaniem. to tak jakby kupic sobie auto w komisie a potem u znajomego mechanika czegos sie dowiedziec na jego temat i wrócić do komisarza z pretensjami bo "ziutek" powiedział że..., widziały gały co brały.
Przecież taki samochód z komisu możesz oddać... teoretycznie...
Wysłane z mojego SM-T230 przy użyciu Tapatalka
Wozniak.g
28-07-2015, 21:03
chodzi o sytuacje gdzie bierzesz towar który ci sie podoba a po rozmowie z "ziutkiem" już ci sie nie podoba , to mi się nie podoba :D
W zasadzie cała ta historia to dla mnie jakaś abstrakcja. Ktoś chciał za "pińćset" zdjęcia jak od Trzxionki, później mu się nie spodobały i dał znajomemu "pro" fotografuje do oceny który stwierdził że szumy i że robione aparatami zamiast APARATAMI i że czy za 500 czy 5000 powinno robić się topowymi puszkami.
Coś pominąłem?
Wysłane z mojego SM-T230 przy użyciu Tapatalka
Żałujemy jedynie, że nie odstaliśmy linka do portfolio fotografa, który ocenił nasze prace.
Po pierwsze - jak napisałem a Tobie chyba umknęło - nie jestem zawodowcem i nie robię ślubów, a chciałeś zdjęcie ze ślubu. Po drugie - i ważniejsze - gdybyś darował sobie sarkazm w stylu "skoroś taki wybitny, to pokaż swoje", to wysłałbym Ci informację kiedy skończę stawianie galerii. A tak, to po co? Całe szczęście nie muszę nic udowadniać - jestem zwykłym amatorem fotografii.
Jarkod, ale somrozen'owi chodziło o tego pro foto co to skomentował jego pracę w liście ;) Nie o Ciebie. Przynajmniej jeśli chodzi o to co zacytowałeś.
Suma summarum to wielkie gdybanie "co kto miał na myśli" - ten fotograf i PM, a skoro autor się już odpiął od tematu i najwyraźniej drążyć nie będzie to temat do zamknięcia.
Kolego sytuację masz prostą i jasną, odpisz im że fotografie mają poziom adekwatny do ceny. Widzieli portfolio, wiedzieli co dostaną, nie dostali zdjęć gorszych niż widzieli w portfolio więc nie widzisz tutaj żadnego problemu. Tak, były robione kilkuletnimi aparatami, bo gdyby były robione lepszym sprzętem nie kosztowały by 500zł.
Na koniec to Ty zadaj konkretne pytanie: Właściwie to czego Państwo od nas oczekują wysyłając opinię jakiegoś fotografa na temat naszych zdjęć? Bo tego Państwo nie napisali, napisali tylko że pozwolili sobie zasięgnąć czyjejś opinii na temat fotografii. I co dalej?
przemas-J
04-08-2015, 19:56
Dopiero teraz przeczytałem posta.
Szczerze witki mi opadły. Porostu nie wiem płakać czy się śmiać.
Dla mnie sprawą jest prosta albo biorą albo pa.
Nie kumam dla mnie liczy się efekt końcowy a czym focisz to mi lotto.
Wysłane z mojego XT1072 przy użyciu Tapatalka
Jacek S.
07-08-2015, 10:50
Nie kumam dla mnie liczy się efekt końcowy a czym focisz to mi lotto.
Problem w tym, że nie widzieliśmy efektu końcowego, więc cały wątek o kant d.
Wiesz, można na to z drugiej strony popatrzyć.
Jak przyjadą dwie taksówki, jedna to mesio 2015 a druga poldek AD 1980, oba za 2zł za kilometr, to do której wsiądziesz?...
Wiem że już po frytkach ale ... co jak w poldku AD 1980 siedzi Hołowczyc? :-P
Andrzej1974
07-08-2015, 15:44
Wiem że już po frytkach ale ... co jak w poldku AD 1980 siedzi Hołowczyc? :-P
Wolalbym jakąś dziunię ;-)
Władca Pixeli
08-08-2015, 05:48
Wiem że już po frytkach ale ... co jak w poldku AD 1980 siedzi Hołowczyc? :-P
albo Jeff Gordon :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=dRIgmKGDqFM
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.