Zobacz pełną wersję : moc lamp do studia - fotografia produktu
Witam,
organizuję studio do fotografii produktowej i planuję zakup lamp Quantuum. Mam jedynie wątpliwości odnośnie optymalnej mocy lamp. Chciałbym prosić Was o drobną pomoc â sugestię w tym temacie.
Zarys studia (schemat) :
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://stemplariusz.pl/studio/Adaptacja studia.jpg)
Studio ma wysokość ok 3,60 m do ożebrowania na suficie plus ok 50 cm wysokość żeber. Wymiary studia ok. 10 m x 6 m Wykonywane będą tam zdjęcia obrotowe 3D na platformie ze ścianką owalną (stanowisko II), zdjęcia na tle opuszczanych teł (stanowisko I) oraz zdjęcia ekspozycyjne (biurka, łóżeczka dziecięce, sprzęt fitness z przenośnymi ściankami imitującymi pomieszczenia (stanowisko III). Planuję zakupić zestaw lamp z softboxami ( 2 x 80x120 i 2 x 40x180 oraz 1 x octa 120). Rozpatrywałem lampy move 400WS (4szt) do oświetlenia obiektu (2szt lamp) i teł (2 lampy) oraz 1 lampa 600WS (Pulse lub starsza R+) zawieszona na statywie typu boom do oświetlenia z góry i z przodu przedmiotów).
Mam pytanie czy wybrane przez mnie moce lamp w stosunku do rozmiarów pomieszczenia nie będą za duże/za małe? (czy należałoby je jeszcze zróżnicować. Fotografowane przedmioty tak jak wspomniałem to będą głównie: biurka, fotele biurowe, sprzęt fitness â bieżnie rowerki, orbitreki, także mniejsze przedmioty jak turystyczne kuchenki, grzejniki (w tym przypadku lampy raczej nie będą za słabe
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/650B8BE3B70548F197251FDC8CC257C2@Fotograf2) ).
Fotografuję na wyższych przysłonach głównie F11 - F16 czasem F18
Prosiłbym Państwa o sugestię i pomoc w dostosowaniu mocy lamp do opisanego stanu studia. Za wszelkie sugestię będę bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam serdecznie
Jeremmy
Zdecydowanie za slabe. Musisz celowac w najsilniejsze z lamp kompaktowych. Okolice 1000 Ws.
Projekt organizacji studia, moim zdaniem, zły. Pokazuje, że raczej nie masz pojęcia o fotografii studyjnej. Stanowisko III na pewno nie spełni wymagań - nawet nie tak duże przedmioty, jak wymieniłeś, wymagają zdecydowanie więcej miejsca. Plan II też mi się nie podoba - nie ma praktycznie żadnej możliwości zastosowania kontry. Mało odejścia dla lamp modelujących. Wydaje się, że szkoda miejsca na taką małą cykloramę - fotografię obrotową możesz robić na zwykłym tle. Źle zaplanowane gniazdka - na początek proponuję 3x3 gniazdka na obu dłuższych bokach.
Najogólniej - każdy metr w studio jest cenny. Nie jest niczym dziwnym jak przy reprodukcji małego obrazu (malarstwo) ustawisz lampę w odległości 6 m. Należy wobec tego zaplanować główną oś, uprzemysłowić tam światło (jakieś rozwiązanie sufitowe), wyznaczyć możliwie niekolizyjną przestrzeń magazynową a reszta wyjdzie Ci w użytkowaniu. Czyli mobilne rozwiązania. Studio 10 x 6 m nie jest zbyt duże (dokładnie takie mam choć dużo wyższe bo powyżej 5 m i z zapleczem drugie tyle). Do przemyślenia kwestia większych poziomych planów - z tematyki na razie to nie wychodzi ale o klasie studia świadczy możliwość szybkiego i bezproblemowego zrobienia planu 2x2 m z góry. Moja rada - im więcej wyrzucisz na górę (oświetlenie, elektryka, podwieszenia, wspomniane stanowisko do fotografii poziomej) tym studio lepsze. Przemysłowa wykładzina, idealny poziom (do wylania wody) i podłoga nie przenosząca drgań. Możliwość zaciemnienia w 10s. Dobre oświetlenie robocze. Dostęp do wody - cenne. Kącik modelarsko-narzędziowy.
Co do oświetlenia fotograficznego w studiu - temat też do głębokiego przemyślenia. Szczególnie wobec zmian na rynku jakie się właśnie dokonują. Twoje tematy są statyczne więc można pomyśleć o oświetleniu LED-owym są już w sprzedaży lampy odpowiedniki 1600 W o Ra 95. Nie mówię, że to na pewno dobra droga - ale sam się zastanawiam czy nie pójść w tym kierunku. Jeśli oświetlenie kompaktowe to chyba rzeczywiście 300 Ws może czasem brakować. Z drugiej strony przy dobrym sprzęcie możesz podnieść ISO jednocześnie zmniejszając kontrast zdjęcia (poprzez zmianę kontrastu oświetlenia) a podnosząc go w postprodukcji (ucieka się tak z zaszumionych cieni). Wtedy 300 styknie. Pamiętaj, że lampy 1000 Ws to straszne grzmoty, jak lubisz je targać, to proszę bardzo. Zresztą te referencyjne f16 też troszkę jest podejrzane w końcu tyle lat fotografuję i przeważnie do f11 się mieszczę, jeśli masz skośne głębokie plany to można o tilcie pomyśleć (z bezlusterkowcem).
A teraz mała złośliwość - czy do tego studia chcesz zatrudnić jakiegoś fotografa z paroletnią studyjną praktyka czy podobnie jak w przypadku projektowania studia liczysz na pomoc w internecie??? Więc rada na koniec - poszukaj dobrego "ludzkiego" wyposażenia tego studia - to podstawowy problem.
Pozdro
Wiesiek
Bez przesady, lampy 1000 Ws są po prostu trochę dłuższe. A biorąc pod uwagę, że są w studiu to ich waga niema nic do rzeczy. W końcu do czego one są, jak nie po to by pracować na większych przysłonach. Dla osiągnięcia większej GO przysłona 16 nie jest niczym niezwykłym. Kiedyś za MF robiłem na przysłonach nawet 32, a i 45 się zdarzyło na LF. Robiłem multiekspozycje lampami 1000 Ws.
Podnoszenie ISO to jakieś wyjście jest, ale ... takie słabe raczej. jak się nie da inaczej to OK. Ale jeśli jest się przed zakupami to lepiej kupić lampy 1000 Ws. Wreszcie jakiś Nikon ma natywne ISO 64.
Co do organizacji studia - to ona zależy od tego co kto robi. Jakie sesje ma najczęściej.
Dla mnie oczywiste jest, że ktos powinien już pare sesji w studiu zrobić zanim się weźmie za organizacje swojego atelier. To zaoszczędzi nietrafionych inwestycji. Robienie studia bez praktyki to słaby pomysł. Pierw idź na kurs, potem pare razy wynajmij cudze studio. A potem nie będziesz zadawał pytań ;) Tzn będziesz zadawał, ale sensowniejsze i konkretniejsze.
W kwestii mocy lamp to u mnie wygląda tak - mam sporo lamp między 200 a 1000 Ws (nawet nie wiem ile, pewnie z 15 szt) i najczęściej biorę 200-250 bo są najmniejsze a wystarczające. Nasza najsilniejsza 1000-ka kupiona za kilkanaście tysięcy z reguły stoi na potężnym statywie Giant i nawet nie chce mi się tego przestawiać. Ale jak jest sesja z ludźmi to jest jak znalazł bo można zrobić 1000 błysków raz za razem. Ale waży naprawdę dużo. Być może robią teraz lżejsze lampy 1000 W (pytanie czy tak wytrzymałe) - nie śledzę zbyt dokładnie tego rynku jest szansa, że to co mam dociągnie mi do emerytury.
W pudle mam spakowane Sinary (i Linhofa Master Technikę) z optyką do f90. Pamiętam, że kiedyś 100 błysków w multiekspozycji się zdarzyło. Wtedy używałem 7 generatorów 1500 - 3000 Ws - jeszcze jakieś mi się ostały. Akurat te radykalne zejście z masą sprzętu bardzo mi odpowiada. Z wiekiem człowiek zauważa, że nie wygrał części zapasowych na loterii i zamiast targania czasem lepiej pomyśleć a nawet pójść na kompromisy (których nikt nie zauważy). A poza tym wolę jak nad moją głową (albo nie moimi przedmiotami) wisi mniej jak więcej.
A jeśli ktoś myśli, że udane zdjęcie (szczególnie martwej natury) zależy od mocy lamp to... mu współczuję. :-o
@Jacek_Z - nie bierz tego do siebie bo widać, że Ty wiesz o co chodzi. A założyciel wątku ...no cóż od czegoś trzeba zacząć i może to być nawet tak mało istotne zagadnienie.
Pozdro
Wiesiek
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.