PDA

Zobacz pełną wersję : Wyzwalanie migawki błyskiem



adrian9627
08-07-2015, 13:54
Zastanawiam się czy jest możliwośc wyzwolenia migawki aparatu błyskiem.

Próbuję zmusić moje pocket wizardy TT5 wyzbudzić błyskiem fotocele w lampie błyskowej zamontowanej na pocket wizardzie lecz ten nie przenosi sygnału radiowego do drugiego pocket wizarda połączonego z aparatem.

Jakieś pomysły ?

GonzoG
08-07-2015, 14:06
A niby skąd ma być ten sygnał radiowy ??
Lampa błyskowa nie daje sygnału wyzwolenia na stopce, a jedynie go odbiera - PW dokładnie na odwrót - może dać sygnał wyzwolenia, ale nie może go rozpoznać.

Do tego potrzebujesz wyzwalacz aparatu z możliwością wyzwolenia światłe - np. Nero Trigger.
Ale jeśli chcesz w ten sposób wyzwalać aparat, aby złapał błysk lampy - zapomnij. Opóźnienie aparatu (40-50ms) jest przynajmniej ponad 10x większe niż czas błysku lampy (<3ms)

Jacek_Z
12-07-2015, 18:49
No właśnie. Skad PW mają wiedziec, że jakaś lampa błysnęła?
Skąd sie bierze impuls wyzwalajacy pierwszą lampę?

Dlaczego chcesz wyzwalac aparat lampą, a nie lampę aparatem?

Ale ... to sie robi inaczej. Po prostu jeden PW powinien być podpięty do aparatu, ale podpiety do gniazda wielostykowego - tam gdzie podpinasz wężyk.

adrian9627
14-07-2015, 21:10
Tak też uczyniłem.
Chodzi o wyzwalanie dowolnym błyskiem aparatu ,ostatecznie chodziło mi o to aby byłskawica piruna lub rozbłysk fajerwerków zapoczątkował wyzwolenie migawki.
Pytam z ciekawośći czy się da ,wiadomo wszystko można na długich czasach zrobić. ; )

GonzoG
14-07-2015, 21:29
Da się, ale trzeba dedykowanych wyzwalaczy aparatów, a nie lamp.
Fotocele w lampach, kostkach czy wyzwalaczach są zbyt mało czułe, aby zareagować na fajerwerki, czy też większość błyskawic.

Jacek_Z
14-07-2015, 21:36
.. chodziło mi o to aby byłskawica piruna lub rozbłysk fajerwerków zapoczątkował wyzwolenie migawki.
Sądzę, że jak się migawka szczelinowa otworzy, to juz będzie po błyskawicy. Nie możesz mieć zwłoki. Wszystko musi działać z prędkością światła.

Zauważ, że gdy się odpala jedna lampa błyskowa od drugiej to zwłoki nie ma - migawka jest otwarta. Mechanika jest zbyt wolna by zadziałać.

GonzoG
14-07-2015, 22:04
Sądzę, że jak się migawka szczelinowa otworzy, to juz będzie po błyskawicy. Nie możesz mieć zwłoki. Wszystko musi działać z prędkością światła.

Nie koniecznie. Co prawda średni czas wyładowania jest krótszy niż opóźnienie migawki, to jednak wyładowania mogą trwać nawet koło 1s.
Tak więc, te widowiskowe wyładowania da się złapać, bo one z reguły są dłuższe niż średnia.

r_m
14-07-2015, 22:42
Opierając się na (średnio wiarygodnym) źródle, czyli wikipedii:
"Główny impuls trwa kilkadziesiąt milionowych części sekundy, a przepływ prądu zanika zwykle po kilkuset.

Kiedy ujemne wyładowanie zbliży się do ziemi, od dołu wyrusza mu na spotkanie jego dodatni odpowiednik. Zwykle jego źródłem są wysoko położone obiekty (drzewa, maszty, budynki). Prawa elektrostatyki powodują, że bardzo skutecznym źródłem dodatniego wyładowania pilotującego są ostro zakończone metalowe przedmioty (patrz Ognie świętego Elma). Natężenie prądu wynosi około 250 000 A, napięcie około 30 milionów V.

Czasami wyładowanie główne pochodzące z chmury nazywane jest udarem przewodnim. Po nim występuje zwykle udar powrotny, w którym ładunek dodatni płynie z ziemi do chmury tym samym kanałem. Zwykle każde uderzenie powrotne jest opóźnione o 30-tysięcznych części sekundy."

Myślę, że mogłoby się sprawdzić wyzwalanie aparatu w momencie wykrycia impulsu elektromagnetycznego - odpowiedni odbiornik radiowy otwierałby migawkę (z długim czasem ekspozycji) w momencie zarejestrowania sygnału radiowego, i aparat "czekałby" na jakieś widowiskowe wyładowanie. Tak sobie teoretyzuję, jak próbowałem polować na burze robiłem to tradycyjnie, tzn. czekając aż coś ciekawego się trafi na jednej z (naprawdę wielu) klatek.

SerU
17-07-2015, 18:05
Może się przyda :mrgreen: -KLIK- (http://www.bhphotovideo.com/explora/photography/hands-review/lightning-activated-shutter-triggers-ubertronix)

RobertMiernik
17-07-2015, 20:50
Reakcja na światło to wyższa szkoła jazdy, większość zdjęć ultraszybkich jest majstrowanych raczej w całkowitej ciemności z ustawionym czasem B i to błysk a nie migawka są wyzwalane 'na czas'.

Fajerwerki i błyskawice najlepiej wychodzą w długich czasach, zamiast próbować się wstrzelić, lepiej odpalić aparat i poczekać aż same przyjdą...

amirez
17-07-2015, 21:33
Chyba mało opłacalne. Photo Trigger prawie 600 zł.

GonzoG
17-07-2015, 22:17
Tego typu wyzwalacze są drobne, bo wbrew pozorom ich zrobienie nie jest łatwe.
Sam próbowałem na sensorze podczerwieni, wzmacniaczu i atmega, który miał to rozpoznawać, ale albo nie chciało reagować na większość wyładowań, albo wyzwalało na każda trochę większą zmianę jasności.

Podczerwień nie sprawdza się najlepiej i trzab to solidnie oprogramować. Najlepsze były by sensory pasma widzialnego, ale takie są powtórnie drogie i skomplikowane (chodzi o te szybkie).

r_m
18-07-2015, 08:05
A czy ktoś próbował ze zwykłą, ordynarną fotocelą, bez dokładania "inteligencji" do układu?

GonzoG
18-07-2015, 08:17
A czy ktoś próbował ze zwykłą, ordynarną fotocelą, bez dokładania "inteligencji" do układu?
Też próbowałem. Sama zwykłą fotocela nie zadziała, bo potrzebuje zasilania (to daje lampa). Po jego położeniu i tak trzeba czymś wzmocnić sygnał, bo nie chce wyzwalać. Do tego wystarczy tranzystor i kondensator (zasilanie już mamy). Niestety reaguje tylko na bardzo silne wyładowania i tylko jeśli nie są zbyt daleko. Bardzo łatwo można sprawdzić czułość takiego rozwiazania stawiając lampę przy oknie w czasie burzy.

Próbowałem też jakiś wyzwalacz, który ma i fotocela i radio oraz regulację czułości fotoceli - też trzeba było dołożyć tranzystor, kondensator i zasilanie (3V bateria litowa, bo nie miałem tranzystora na 6V jak bateria w wyzwalaczu). Reakcja taką sama jak z fotocelą. Tylko silne i bliskie wyładowania.

r_m
18-07-2015, 10:01
To jasne, że trzeba dostosować sygnał elektrycznie, chodziło mi o sprawę opóźnień - czy takie rozwiązanie dawało efekty, tzn. czy udawało się zarejestrować wyładowanie które wyzwoliło migawkę?

GonzoG
18-07-2015, 10:20
Z opóźnieniami nie było problemu, z tym, że użyłem szybkiego tranzystora (czas przełączania <5ms). Przy mocniejszych doziemnych wyładowaniach w niezbyt dużej odległości sprawdzało się dobrze. Nie było też większych problemów przy wyładowaniach chmura-chmura, o ile te były niemal bezpośrednio nade mną. Przy trochę dalszych już była totalna lipa.
Jak zasiliłem diodę trochę wyższym napięciem (chyba +0.5V), to już był problem w drugą stronę - wystarczyło cokolwiek, aby wyzwolić aparat - nawet światło latarni przerywane przez miotane wiatrem drzewo wyzwalało aparat.

Natomiast nie próbowałem bawić się fototranzystorami - są też takie co reagują na pełne pasmo światła, ale znalezienie odpowiedniego i zrobienie do niego całego układu zniechęciły mnie (już nie wiele zostało z półprzewodników w głowie).

Jacek_Z
18-07-2015, 10:42
Shutter lag w wiekszosci lustrzanek z ruchomym lustrem to kilkadziesiat ms. Poczatku blyskawicy nie da się zarejestrować. Sądzę jednak, że o ile sam błysk trwa krótko, to zjonizowane powietrze świeci jeszcze przez moment. I stąd są szanse coś zarejestrować.

GonzoG
18-07-2015, 10:54
Shutter lag w wiekszosci lustrzanek z ruchomym lustrem to kilkadziesiat ms. Poczatku blyskawicy nie da się zarejestrować. Sądzę jednak, że o ile sam błysk trwa krótko, to zjonizowane powietrze świeci jeszcze przez moment. I stąd są szanse coś zarejestrować.
To nie jest tak.
Fakt, że samo główne wyładowanie bywa krótkie (~30ms), ale zanim do niego dojdzie, to przez powietrze/chmury przemieszcza się dużo słabsze, które potrafi trwać się przemieszczać nawet kilka sekund.

Poza tym czas wyładowania doziemnego zazwyczaj jest dużo dłuższy - w rzeczywistości jest to kilka, czy nawet kilkanaście wyładowań występujących po sobie w odstępach kilkudziesięciu ms.

Niestety przy wyzwalaniu aparatu błyskiem pioruna straci się właśnie tę pierwszą część - czyli jego przemieszczanie się, a tym samym sporą część odnóg.

------
Edit:
I wtedy zdjęcie wygląda tak:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://wasteurtime.com/curiosity_corner/does_lightning_strikes_ground_up.jpg)

a mogłoby wyglądać tak:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://zed24news.com/wp-content/uploads/2014/02/lightning_stormtucson.jpg)

(to jest tylko przykład porównawczy, a nie rzeczywisty - pierwsze zdjęcie wygląda na wyładowanie w obszarze opadów deszczu i wtedy jest dużo mniej odnóg).

Jacek_Z
18-07-2015, 11:09
Ty mówisz, że pierwszą część się traci przez zbyt słabe błyski na ktore nie reaguje fotocela, a ja że przez shutterlag. Zapewne tego nie rozstrzygniemy. Choć gdyby było tak jak mowisz to shutterlag obciął by główny błysk, a nie "przedbłyski".

GonzoG
18-07-2015, 11:27
Ty mówisz, że pierwszą część się traci przez zbyt słabe błyski na ktore nie reaguje fotocela, a ja że przez shutterlag. Zapewne tego nie rozstrzygniemy. Choć gdyby było tak jak mowisz to shutterlag obciął by główny błysk, a nie "przedbłyski".
Ja nie twierdzę, to się traci przez fotocelę, a przez wyzwalanie nią - a co jest z tym nieodłączne - też przez opóźnienie migawki.
Opóźnienie na fotoceli, to pojedyncze ms.

----------
Edit: Poprawka wcześniejszego:

(...) że użyłem szybkiego tranzystora (czas przełączania <5ms). (...)
Miałobyś "5ns" nie "5ms"

r_m
18-07-2015, 12:16
Z opóźnieniami nie było problemu, z tym, że użyłem szybkiego tranzystora (czas przełączania <5ms). Przy mocniejszych doziemnych wyładowaniach w niezbyt dużej odległości sprawdzało się dobrze. Nie było też większych problemów przy wyładowaniach chmura-chmura, o ile te były niemal bezpośrednio nade mną. Przy trochę dalszych już była totalna lipa.
Jak zasiliłem diodę trochę wyższym napięciem (chyba +0.5V), to już był problem w drugą stronę - wystarczyło cokolwiek, aby wyzwolić aparat - nawet światło latarni przerywane przez miotane wiatrem drzewo wyzwalało aparat.

Natomiast nie próbowałem bawić się fototranzystorami - są też takie co reagują na pełne pasmo światła, ale znalezienie odpowiedniego i zrobienie do niego całego układu zniechęciły mnie (już nie wiele zostało z półprzewodników w głowie).

W sumie temat interesujący, gdyby nie okna wychodzące na centrum miasta pewnie bym się nim (znowu) zajął :)
Na szybko - pomyślałbym o dołożeniu "części optycznej", zawężającej pole widzenia czujnika do pola widzenia obiektywu, najprostsza się wydaje "osłona przeciwsłoneczna" (rurka, tulejka), może wtedy odpadłyby "zakłócenia".
Zdaję sobie sprawę, że obecnie wszystko się robi na mikrosterownikach, ale może tu sprawdziłaby się "prehistoria", czyli układ analogowy z kilku elementów - zresztą potwierdziłeś, że to "prawie" się sprawdziło.

2pompony
18-07-2015, 12:42
Nie znam się kompletnie na budowie takich urządzeń, ale głośno myślę - co, gdyby 'częścią optyczną' był obiektyw, o zbliżonej choćby ogniskowej? Obiektyw wyposażony w przysłonę. Wtedy można by wzmocnienie układu dać duże, a regulować jego czułość przysłoną tej 'optycznej części'... Obiektywy na ebayu można kupić za parę centów dosłownie (nie każde oczywiście).

GonzoG
18-07-2015, 14:24
W sumie temat interesujący, gdyby nie okna wychodzące na centrum miasta pewnie bym się nim (znowu) zajął :)
Na szybko - pomyślałbym o dołożeniu "części optycznej", zawężającej pole widzenia czujnika do pola widzenia obiektywu, najprostsza się wydaje "osłona przeciwsłoneczna" (rurka, tulejka), może wtedy odpadłyby "zakłócenia".
Zdaję sobie sprawę, że obecnie wszystko się robi na mikrosterownikach, ale może tu sprawdziłaby się "prehistoria", czyli układ analogowy z kilku elementów - zresztą potwierdziłeś, że to "prawie" się sprawdziło.

Problemem akurat nie było pole widzenia, bo dioda której używałem miała teoretyczny kąt widzenia +/- 15st. Chodzi jedynie o czułość całego układu. Nie chciało mi się wnikać co do czego służy i jedynie zwiększałem napięcie na diodzie, aby podnieść czułość układu, ale bez precyzyjnego sterowania zasilaniem to było nie wykonalne.

Jak pisałem - nie próbowałem fototranzystorów, a to wydaje się być najlepszym prostym rozwiązaniem.
Wydaje mi się, że układ fototranzystor (pozwala na dużo lepsze sterowanie czułością niż zabawa w zmienne zasilanie fotodiody), tranzystor, zasilanie + jakieś drobiazgi by się sprawdził, ale... no właśnie - trzeba mieć w miarę stabilne zasilanie i dobrać to wszystko do kupy...
No i takie rozwiązanie ma jeden poważny minus - nie ma rozpoznawania skoków jasności, a jedynie samą jasność. W warunkach dziennych będzie się dużo słabiej sprawdzać niż układ z mikrokontrolerem.
Jakby nie patrzeć, to właśnie w warunkach dużej ilości światła zastanego takie wyzwalacze mają swoje uzasadnienie, bo gdy nie ma dużo światła, to najlepiej burzę łapać długą ekspozycją.

adrian9627
07-08-2015, 13:22
Tak sobie myślę...gdyby ustawić nasz wymażony kadr ,a następnie element światłoczuły ustawić zaraz przy wizjerze to kąt widzenia wyzwalacza odpowiadałby kątowi widzenia aktualnej ogniskowej.

GonzoG
07-08-2015, 17:24
Tak sobie myślę...gdyby ustawić nasz wymażony kadr ,a następnie element światłoczuły ustawić zaraz przy wizjerze to kąt widzenia wyzwalacza odpowiadałby kątowi widzenia aktualnej ogniskowej.
Niby tak, ale przez wizjer przechodzi bardzo mało światła i układ musiałby mieć powtórnie wysoką czułość, a problemy z wyłapaniem są gdy czujnik nie jest przesłonięty.

ryszard54
07-08-2015, 18:20
Witam Wszystkich.A może spróbować układ z tej strony:http://www.doc-diy.net/photo/smatrig21/ jestem w trakcie wykonywania tego układu,o uzyskanych efektach napiszę.Jest jeszcze program na Android Lightning Trigger™ App z tej strony:http://www.samsungappsn.xyz/apk/in.co.pixeltech.lightningtrigger.html
interfejs zawiera dwa tranzystory i dwa rezystory.Pozdrawiam Rysiek.

GonzoG
07-08-2015, 21:30
Jest jeszcze program na Android Lightning Trigger™ App z tej strony:http://www.samsungappsn.xyz/apk/in.co.pixeltech.lightningtrigger.html
interfejs zawiera dwa tranzystory i dwa rezystory.
To się zupełnie nie sprawdzi.
1. potworne opóźnienie telefonu
2. tragicznie niska czułość
3. zadziała tylko gdy telefon ma bardzo silne wyjście sygnału na słuchawki - niestety większość ma za słabe.