PDA

Zobacz pełną wersję : Kres na fotografię budynków. UE chce zabronić



krokodyl-lodz
22-06-2015, 23:51
W sieci dziś można znaleźć takie newsy z brukselki.
http://tech.wp.pl/kat,1009785,title,Unia-Europejska-chce-zakazac-fotografowania-budynkow,wid,17655112,wiadomosc.html

Ciekawe czy to wprowadzą. Jako były fotoreporter sieci prasowej teraz mam to w sumie.... obojętne mi. Ale jak się okaże że zlecenie z projektantem mam na tle jakiejś zabudowy o której mowa to może być słabo. Warto śledzić temat.
Pozdrawiam.

2pompony
23-06-2015, 01:22
Widać, że mamy sezon ogórkowy, co o tyle dziwi, że w polityce ostatnio wrze... Co do wspomnianego artykułu, albo jakiś tłumacz się pomylił, albo zaproponowana poprawka jest z prawnego punktu widzenia jakimś nieprzemyślanym bublem, brzmi bowiem tak (po skróceniu bełkotu): komercyjne wykorzystanie powinno zawsze podlegać autoryzacji autora, lub jego reprezentanta.

Powinno, a jak nie będzie, to co? Bo przecież nei musi, tylko powinno... Autora, ale którego? Reprezentanta, ale kogo? Kto jest reprezentantem autora Wawelu, jest w ogóle jakiś autor Wawelu? Bo wyraźnie nei idzie o administratora czy zarządcę, tylko reprezentanta autora dzieła. Kto jest autorem kopca Kościuszki i jak znaleźć jego reprezentanta? A Barbakanu w Warszawie? Jadę do Malborka, to kogo pytać - prapotomka Jungingena, czy obecnego generała zakonu siedzącego gdzieś na niemieckiej prowincji?

Od dawna wiadomo, że komercyjne wykorzystanie niektórych miejsc jest ograniczone - na przykład nie wyobrażam sobie, żeby pojechać do Wenecji i próbować tam nakręcić film, nie płacąc nic do kasy miasta - bo skończy się to procesem i gigantyczną karą dla filmowca. Może teraz chcą to rozciągnąć na zdjęcia, ale jest to na razie tak mętne, że zanim wejdzie w życie jeszcze będzie musiało być dopracowane.

A to, że już istnieją idiotyczne zakazy i inne kurioza, to fakt. Wiecie na przykład, że prawa autorskie zdjęcia Atomium wykonane przez kogokolwiek z Was należą do kogo innego? Konkretnie do Belgisjkiego stowarzyszenia autorów, kompozytorów i wydawców... I co na to polskie prawo?

GonzoG
23-06-2015, 03:23
A to, że już istnieją idiotyczne zakazy i inne kurioza, to fakt. Wiecie na przykład, że prawa autorskie zdjęcia Atomium wykonane przez kogokolwiek z Was należą do kogo innego? Konkretnie do Belgisjkiego stowarzyszenia autorów, kompozytorów i wydawców... I co na to polskie prawo?
A co ma polskie prawo do Belgi ??

Wg. Ciebie to w Czechach Polak może jeździć mając do 0.2 promila alkoholu we krwi, bo tak pozwala polskie prawo.

tbogdanowicz
23-06-2015, 07:27
@2pompony
Nie znam tekstu oryginalnego, ale jeśli jest w nim zwrot "should be", "should have" itd., to oznacza że "musi".
Miewam styczność z rozporządzeniami unijnymi i ich tłumaczeniami oraz interpretacjami. Tam niestety "powinien" oznacza "musi".

----------------

A rzecz jest nienormalna. Dla mnie to po prostu sposób na pozyskanie kasy przez np. spadkobierców właścicieli zabytkowych budowli, lub miasta którym mało tego co płacą turyści (co już zrobiły wspomniana Bruksela z Atomium, Paryż z Wieżą i pewnie wiele innych miast.

Ja proponuje wystawianie faktur miastom za promocje, przez wstawianie zdjęcia z ich najsłynniejszymi budynkami do internetu. Tak samo jeśli ktoś zrobi zdjęcie jakiegoś biurowca, to niech wystawia fakturę właścicielowi, bo przecież to jak darmowa reklama. Ile różnych reklam, neonów itd. jest na naszych zdjęciach.

Pozdrawiam.

2pompony
23-06-2015, 12:43
A co ma polskie prawo do Belgi ??


Matko boska, do Belgii! DO BELGII!!! Dwa ii na końcu, bo oczy bolą...

Niemcy na przykład gwiżdżą na to belgijskie prawo nie uznając go, i takich pytań nei zadają, więc teraz jedno z dwojga: albo ty jesteś mądrzejszy niż całe Niemcy, albo głupszy niż całe Niemcy - chociaż ja się tego nie podejmuję ocenić. Natomiast w jednym i drugim wypadku wyrażam szczery podziw.









@2pompony
Nie znam tekstu oryginalnego, ale jeśli jest w nim zwrot "should be", "should have" itd., to oznacza że "musi".
Miewam styczność z rozporządzeniami unijnymi i ich tłumaczeniami oraz interpretacjami. Tam niestety "powinien" oznacza "musi".


Właśnie o tym samym pomyślałem, bo do dzisiaj pokutuje ta zbitka, że jak pada słówko 'should', to 'powinien', niezależnie co jest dalej - dlatego wspomniałem, że tłumacz się pomylił (albo zapis jest debilny). Inna rzecz, że czasem mam wrażenie, że już wszystko tłumaczy się przez googla i czytam czasem takie kwiatki, że łeb odpada ze zdziwienia i zażenowania.

Ale co do dalszej treści, to przyznaj, że nawet jak musi (a nei powinien) być konsultowany, to zapis, z kim mianowicie konsultacja miałaby przebiegać jest tak jasny, klarowny i tak nei pozostawiający wątpliwości, ze strach się bać w ogóle! :)

Ja wiem o co im chodzi: o nowe, lśniące budynki, o których wiadomo kto jest właścicielem pracowni architektonicznej, lub o tzw. landmarki - ikony miast, które się natychmiast kojarzą z miejscem: Eiffel - Paryż, Grand Canal - Wenecja, Brama Brandenburska - Berlin, Big Ben - Londyn, i tak dalej, i tak dalej...

Ale ciekawy jestem, kto w takim razie unieważni wolność panoramy, którą poza trzema czy czterema wyjątkami przyjęła i ratyfikowała cała UE (plus Szwajc)? Czy może będą obowiązywały dwa sprzeczne ze sobą zapisy? Niczego już nei mogę wykluczyć, nawet takiej głupoty jak dwa wzajemnie sprzeczne zapisy...

Jarkod
23-06-2015, 12:53
Ja proponuje wystawianie faktur miastom za promocje, przez wstawianie zdjęcia z ich najsłynniejszymi budynkami do internetu. Tak samo jeśli ktoś zrobi zdjęcie jakiegoś biurowca, to niech wystawia fakturę właścicielowi, bo przecież to jak darmowa reklama. Ile różnych reklam, neonów itd. jest na naszych zdjęciach.


Za usługi niezamówione zapłata nie przysługuje.

2pompony
23-06-2015, 13:23
Cholera, a szkoda, bo już się zastanawiałem, jakby to wykorzystać, bo sama idea jest przednia...

GonzoG
23-06-2015, 13:51
Matko boska, do Belgii! DO BELGII!!! Dwa ii na końcu, bo oczy bolą...

Niemcy na przykład gwiżdżą na to belgijskie prawo nie uznając go, i takich pytań nei zadają, więc teraz jedno z dwojga: albo ty jesteś mądrzejszy niż całe Niemcy, albo głupszy niż całe Niemcy - chociaż ja się tego nie podejmuję ocenić. Natomiast w jednym i drugim wypadku wyrażam szczery podziw.


/RobertMiernik: Gonzo daruj sobie takie teksty, co.../ Niemcy gwiżdżą na wszystko co nie jest, bo oni są "über alles".

Polskie prawo kończy się na polskiej granicy.

2pompony
23-06-2015, 14:46
Polskie prawo kończy się na polskiej granicy.

A niemieckie kończy się na niemieckiej - ale oni takich pytań nei zadają. To jak - jesteś mądrzejszy niż wszyscy Niemcy, czy wręcz przeciwnie? :)

Rafał_Sz
29-06-2015, 09:25
Przeniosłem we właściwe miejsce. Uprzejmie proszę podczas dyskusji o pamięć w kwestii regulaminu forum. ;)

freefly
29-06-2015, 10:17
A to, że już istnieją idiotyczne zakazy i inne kurioza, to fakt. Wiecie na przykład, że prawa autorskie zdjęcia Atomium wykonane przez kogokolwiek z Was należą do kogo innego? Konkretnie do Belgisjkiego stowarzyszenia autorów, kompozytorów i wydawców... I co na to polskie prawo?


A co na to polskie prawo, gdy wykroczenie drogowe popełnisz w Belgii? Wyegzekwują to co trzeba przez naszego komornika skarbowego. Nasz urząd nie będzie się Ciebie pytał, czy zgadzasz się z ich prawem, czy nie. Odwołać będziesz mógł się w Belgii.
Kraje w końcu przystępują do różnego rodzaju konwencji międzynarodowych, Chociażby po to, żeby Belgowie mogli wyegzekwować swoje prawo na polskim terytorium.

2pompony
29-06-2015, 11:55
Wygląda na to, że w takim razie Niemcy nei przystąpili do międzynarodowej konwencji w sprawie praw do zdjęć Atomium.

Być może ktoś u nich zadał już pytanie: a co Niemcu, jeśli popełnisz wykroczenie drogowe w Belgii? A niemiecki kierowca odpowiedział: a co ma piernik do wiatraka, czyli co ma prawo o wykroczeniach drogowych do prawa autorskiego, czyli co to za niedorzeczne analogie?

A niemieccy prawnicy odpowiedzieli acha, a następnie szczęśliwie nie przystąpili do międzynarodowej konwencji w sprawach praw autorskich dotyczących belgijskiego Atomium. I teraz biedni Belgowie 'chociażby nie mogą wyegzekwować swojego prawa' na terenie Niemiec i ich świat się zawalił.

freefly
29-06-2015, 12:46
To nie problem, żeby wydać wyrok w Belgii, a egzekucję komorniczą przeprowadzić w Niemczech.
Rozwiązaniem jest:
rozporządzenie Rady (WE) NR 44/2001 z dnia 22 grudnia 2000 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych.

Belgijski uprawomocniony wyrok wystarczy złożyć w sądzie niemieckim lub jakimkolwiek kraju UE. Sąd potwierdza prawomocność i można przystąpić do egzekucji.

P.S. Okazuje się, że od początku 2014 z wyrokiem zagranicznego sądu można od razu iść do komornika, bez nadania jej klauzuli wykonalności np. polskiego sądu (zmiany w K.C.)

2pompony
29-06-2015, 13:03
W Niemczech chyba nikt tego jeszcze nei zauważył, nie wiem, czy są tego w ogóle świadomi.

No. Czyli dochodzimy powoli do tego, że jako pierwszy mistrz wygrywasz dla Belgii wszystkie sprawy w Niemczech. Masz świetlaną przyszłość!

I naprawdę mówię to z podziwem, poważnie. Sam chciałbym mieć intratne zajęcie do szóstego pokolenia...

freefly
29-06-2015, 13:23
W Niemczech chyba nikt tego jeszcze nei zauważył, nie wiem, czy są tego w ogóle świadomi.

No. Czyli dochodzimy powoli do tego, że jako pierwszy mistrz wygrywasz dla Belgii wszystkie sprawy w Niemczech. Masz świetlaną przyszłość!

I naprawdę mówię to z podziwem, poważnie. Sam chciałbym mieć intratne zajęcie do szóstego pokolenia...

To nie tak. Niemcy mają respektować wyroki zapadłe w np. w Belgii lub innych krajach UE.
Jeśli Niemiec okradnie mnie z własności intelektualnej, to mogę wytoczyć mu powództwo cywilne w Polsce, uzyskać korzystny dla mnie wyrok, a po uprawomocnieniu się wyroku iść do niemieckiego komornika, żeby wyegzekwować zasądzoną należność.
Jest to oczywiście pewne uproszenie, ale tak to mniej więcej wygląda.

2pompony
29-06-2015, 13:25
Czuję, że zrobisz w Belgii karierę. Poważnie. Zgłoś się do nich.

sufenta
29-06-2015, 13:32
tu mozna sie pod petycja podpisac https://www.change.org/p/european-parliament-save-the-freedom-of-photography?recruiter=330071331&utm_campaign=signature_receipt_fb_dialog&utm_medium=facebook&utm_source=share_petition&fb_ref=Default

freefly
29-06-2015, 13:57
Czuję, że zrobisz w Belgii karierę. Poważnie. Zgłoś się do nich.

Nie wiem po co te wypowiedzi w ironicznym tonie . Widzę, że masz problem z tym, że egzekwowanie długów transgranicznych stało się prostsze i nie trzeba wychylać nosa z własnego kraju, żeby dochodzić swoich roszczeń na terenie UE.

2pompony
29-06-2015, 14:00
Freefly, mnie nie przekonuj, mnie już przekonałeś.

Teraz napisz maila do Niemców, że twoim zdaniem mają pomyłkę w prawie i żeby to szybko poprawili, bo Belgom dzieje się krzywda.

freefly
29-06-2015, 14:12
Freefly, mnie nie przekonuj, mnie już przekonałeś.

Teraz napisz maila do Niemców, że twoim zdaniem mają pomyłkę w prawie i żeby to szybko poprawili, bo Belgom dzieje się krzywda.

W którym prawie?
Mają swoja ustawę o egzekucji zagranicznych tytułów egzekucyjnych całkowicie zgodną z Rozporządzenie Rady Wspólnot Europejskich nr. 44/2001 z 22 grudnia 2000 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych i stosują się do niej.
Normalnie są odzyskiwane wierzytelności w Niemczech na podstawie naszych krajowych orzeczeń sądowych.

SerU
03-07-2015, 23:36
tu mozna sie pod petycja podpisac https://www.change.org/p/european-parliament-save-the-freedom-of-photography?recruiter=330071331&utm_campaign=signature_receipt_fb_dialog&utm_medium=facebook&utm_source=share_petition&fb_ref=Default


Ło matko! Wszystkie moje dane, łącznie z adresem domowym... Pogięło ich? Właśnie zdobyli bazę 260 tysięcy ludzi z Europy. I na dodatek przeczytałem ich privacy policy i terms and conditions...(mam taki głupi nawyk :mrgreen:)... Szanujcie swoje dane osobowe - poważnie mówię.

sufenta
04-07-2015, 07:18
Masz, seru, racje. Ja tez to przeczytalem, ale zrezygnowalem z walki o ochrone wszystkich moich danych w sieci- to nie jest mozliwe. Link, ktory wkleilem otrzymalem od mojego "flickrowego" kolegi i wystarczylo kliknac na ikone "sign"- i to wszystko. pzdr.

sufenta
04-07-2015, 08:05
EDIT: jako zadoscuczynienie za szczesliwie nieponiesione straty zwiazane z (nie)udostepnieniem danych (na wypadek, gdyby nie byly juz one dane wszystkim zainteresowanym znane) jeszcze jeden link- tym razem do flickrowego albumu wspomnianego kolegi (mozna spokojnie klikac- nic nie bedzie udostepniane lub wymagane) https://www.flickr.com/photos/28432918@N04/sets/72157635082282613 pzdr P.S. pod petycjami podpisuja sie osoby, ktore posiadaja nazwisko i imie. nickami mozna na forach sie poslugiwac. hew a najs dej.

Wujot
04-07-2015, 14:06
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Wolno%C5%9B%C4%87_panoramy_2015

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wolno%C5%9B%C4%87_panoramy

jest ładnie wyjaśnione.

Pozdro
Wiesiek

SerU
11-07-2015, 08:54
Całe szczęście odrzucili ten debilny pomysł i to zdecydowaną większością głosów. Nie przeszedł jednak projekt rozszerzenia wolności panoramy na wszystkie kraje UE, więc w tych krajach, w których ograniczenia były dalej one obowiązują.

2pompony
11-07-2015, 14:04
Uf, no to Belgowie śpią spokojnie... :) Nikt im nie podskoczy!

A mówiąc na poważnie - SerU, to są politycy, oni mają jakieś inne synapsy i odmienne stany świadomości... Myślę, że nei uchwalili tego prawa nei dlatego, że jest bezsensowne, tylko dlatego, że byłoby albo martwe, lub dość ciężkie do egzekucji. Miliony turystów jeździ wszędzie i fotografują dosłownie wszystko i zawsze mówią, ze do własnych potrzeb, jako pamiątki. Jeśli to zaczną publikować we wszystkich okolicznych serwisach jak fejs, czy plfotka, chinafotka, ugandafotka czy urugwajfotka - kto niby miałby ich nagle zacząć ścigać? Skąd wziąć do tego armię ludzi? Zresztą skąd wziąć to nie problem; kto ma tej armii zapłacić i z czyich pieniędzy: municypalnych danego miasta, rządowych, samorządowych, unijnych - oto jest pytanie!

Myślę, że spokojnie pomysł odłożono na później, kiedy firmy produkujące aparaty zaczną wszczepiać w zdjęcia indywidualne linie papilarne, lub kiedy bez rejestracji jakiegokolwiek aparatu nie zrobi się zdjęcia - słowem wtedy, kiedy jakiś automat jednoznacznie nie przypisze zdjęćia do autora. Wtedy się spokojnie do pomysłu powróci, uchwali spokojnie i bez nerwów, a następnie zacznei zgarniać kasę z mandatów wystawianych automatycznie. I spokój.

SerU
11-07-2015, 23:21
Straszną wizje tu zapodałeś :mrgreen: Oj...obyś się mylił ;) Choć jak pierwszy raz czytałem Rok 1984, to też mi się wydawało wszystko jakimś kosmosem...a jak jest każdy wie.

freefly
13-07-2015, 09:52
Uf, no to Belgowie śpią spokojnie... :) Nikt im nie podskoczy!

A mówiąc na poważnie - SerU, to są politycy, oni mają jakieś inne synapsy i odmienne stany świadomości... Myślę, że nei uchwalili tego prawa nei dlatego, że jest bezsensowne, tylko dlatego, że byłoby albo martwe, lub dość ciężkie do egzekucji. Miliony turystów jeździ wszędzie i fotografują dosłownie wszystko i zawsze mówią, ze do własnych potrzeb, jako pamiątki. Jeśli to zaczną publikować we wszystkich okolicznych serwisach jak fejs, czy plfotka, chinafotka, ugandafotka czy urugwajfotka - kto niby miałby ich nagle zacząć ścigać? Skąd wziąć do tego armię ludzi? Zresztą skąd wziąć to nie problem; kto ma tej armii zapłacić i z czyich pieniędzy: municypalnych danego miasta, rządowych, samorządowych, unijnych - oto jest pytanie!

Myślę, że spokojnie pomysł odłożono na później, kiedy firmy produkujące aparaty zaczną wszczepiać w zdjęcia indywidualne linie papilarne, lub kiedy bez rejestracji jakiegokolwiek aparatu nie zrobi się zdjęcia - słowem wtedy, kiedy jakiś automat jednoznacznie nie przypisze zdjęćia do autora. Wtedy się spokojnie do pomysłu powróci, uchwali spokojnie i bez nerwów, a następnie zacznei zgarniać kasę z mandatów wystawianych automatycznie. I spokój.

2pompony, wiadomo, że chodzi o pieniądze. Z tytułu, że ludzie sobie mogą tak łatwo fotografować i publikować, to komuś uciekają ogromne pieniądze z przed nosa. Dlatego "ktoś" postanowił coś z tym zrobić. W końcu lobbing w polityce po coś jest.
A co do ścigania. Nie trzeba ludzi. Takie Google pracuje przecież nad odpowiednimi mechanizmami, jak wyszukiwanie obrazem, nie indeksowanie stron, czy miejsc w internecie z określoną zawartością itp.
Niewidoczna strona przez kilka miesięcy będzie dla wielu dostatecznie dotkliwą karą, która spowoduje, że ludzie sami przestaną publikować określone zdjęcia.
Ponadto sądzę, że to kwestia czasu, kiedy za publikowanie w internecie widocznych i indeksowanych treści trzeba będzie płacić, jak również zostanie to odpowiednio opodatkowane.