PDA

Zobacz pełną wersję : Backupy w LR5 - czy można bezkarnie usuwać stare ?



Polsar74
09-06-2015, 21:36
Pytanie mam jak w temacie - podpowiecie ?

GonzoG
09-06-2015, 21:54
A czemu nie, to tylko backup.

2pompony
09-06-2015, 22:06
Pytanie mam jak w temacie - podpowiecie ?

Nie tylko trzeba, wręcz należy, ALE...

Otóż ALE polega na tym, ze w LRze nie opłaca się robić backupu wewnętrznym mechanizmem. To było fajne w LR1 czy LR2, w czasach, gdy NEFy miały po 10 MPixeli i podglądy odpowiednio mniej ważyły. W dzisiejszych czasach pomysł, żeby każdorazowo (lub co tydzień na przykład) kopiować całość bazy LR to czysta rozrzutność. LR bowiem, zamiast zrobić raz backup całości, a potem robić to nadmiarowo, kompletnie bez finezji kopiuje całość bazy do nowego folderu. Ile backupów - tyle folderów z całością bazy...

W moim wypadku baza to jakieś 28 Giga danych. Jeśli zacząłbym robić backupy codziennie, jak chciał LR defaultowo - po tygodniu czy dwóch nei widziałbym zza tej góry backupów nic innego, jeśli robiłbym to co tydzień, to dwa miesiące i też brak miejsca...

Zatem ja polecałbym w ogóle wyłączenie robienia backupów Lightroomem, ALE zamiast tego robienie backupu takim sposobem, jakim backupuje się wszystkie inne swoje cenne rzeczy. I to zupełnie wystarczy, jeśli po prostu w razie nieszczęścia odzyskasz sobie stąd, skąd wszystkie inne swoje cenne dane. :)

Polsar74
09-06-2015, 22:23
Nie tylko trzeba, wręcz należy, ALE...

...
Zatem ja polecałbym w ogóle wyłączenie robienia backupów Lightroomem, ALE zamiast tego robienie backupu takim sposobem, jakim backupuje się wszystkie inne swoje cenne rzeczy. I to zupełnie wystarczy, jeśli po prostu w razie nieszczęścia odzyskasz sobie stąd, skąd wszystkie inne swoje cenne dane. :)

To podpowiedz laikowi czym robisz sobie swoje backupy... Nie znalazłem jeszcze programu dla siebie. Może to Ty mi (a kto wie może i nie tylko mi) wskażesz własciwy kierunek.

GonzoG
09-06-2015, 23:21
Najlepszy program do backupu to CTRL-C, a na drugim fizycznym dysku (najlepiej zewnętrznym) CTRL-V.
Robienie backupu na ten sam dysk to tylko marnowanie miejsca na dysku.
(mowa tu o LR i zdjęciach)

2pompony
09-06-2015, 23:41
To podpowiedz laikowi czym robisz sobie swoje backupy... Nie znalazłem jeszcze programu dla siebie. Może to Ty mi (a kto wie może i nie tylko mi) wskażesz własciwy kierunek.


Ja jestem staromodny w tej dziedzinie, i nie sądzę, żeby mój sposób przypadł komuś do gustu, ale powiem... Ja otóż robię backupy ręcznie - w takim sensie, że nie mam automatu, który za mnie w każdy wtorek o trzeciej w nocy czy codziennie o świcie mozolnie odwala zautomatyzowaną robotę. Ja sobie robię backupy wtedy, kiedy sam uznam, że warto.

Fotografia to moje hobby a nie praca, i choć czasem sprzedaję zdjęćia, żyję z czego innego. Dlatego pliki zawodowe backupuję w tempie narastania prac, bywa, że i po kilka razy dziennie, choć zdarza mi się - jeśli projekt się nie rusza jakoś intensywnie - że robię backup raz na parę dni. Staram się tego przestrzegać, a zwłaszcza odkąd uratowało mi to d.pę i sporo kasy, bo nie zawaliłem terminu i kar umownych nie płaciłem, choć awarię miałem.

Fotografię traktuję bardziej serio, więc robię backupy po każdej większej robocie/sesji. Oczywiście przy backupowaniu fotografii należy to robić dwutorowo: a) pliki NEFów i b) baza LRa, w której siedzą moje tagi i obróbka. Do plików wystarcza mi, że Total Commanderem zgrywam je na dwa dyski, natomiast do backupu bazy używam darmowego programiku, jaki kiedyś był dołączany do zewnętrznych dysków. Ma on tą funkcję, że zamiast po najmniejszej linii oporu bezmyślnie kopiować bazę w nowe miejsce - program ją synchronizuje, to znaczy jeśli baza oryginalna się zmniejszyła, to i ta w backupie się zmniejszy. Raz nastawione ścieżki program pamięta, w związku z tym uruchamiam po prostu akcję i idę pływać albo na kolację przy świecach, a jak wracam, backup w postaci synchronizacji jest zrobiony. Program nazywa się bodaj Allway Sync. Same Windowsy mają też ponoć niezłe narzędzie, ale ja z przyzwyczajenia używam tego, co dawniej...

Ale domyślam się, że takie ręczne traktowanie roboty nie wszystkim się spodoba, bo po prostu trzeba o tym pamiętać, i jak się pamięta, to jeszcze trzeba to zrobić. Pocieszę Cię, że jest obecnie cała masa darmowych i wyczynowych programów do backupowania, przy czym wchodzi właśnie moda na backupowanie w chmurze (do czego ja się nie posunąłem), a co te nowe programy też znakomicie ułatwiają i automatyzują.

Henio Jawa
10-06-2015, 08:39
... LR bowiem, zamiast zrobić raz backup całości, a potem robić to nadmiarowo, kompletnie bez finezji kopiuje całość bazy do nowego folderu. Ile backupów - tyle folderów z całością bazy...

W moim wypadku baza to jakieś 28 Giga danych. Jeśli zacząłbym robić backupy codziennie, jak chciał LR defaultowo - po tygodniu czy dwóch nei widziałbym zza tej góry backupów nic innego, jeśli robiłbym to co tydzień, to dwa miesiące i też brak miejsca...


LR jako backup kopiuje plik *.lrcat do nowego katalogu na dysku. IMHO tylko tyle. On przy tym nie dotyka katalogów ze zdjęciami czy plików z preview.
Zaletą jest to, że każdy plik archiwalny można wczytać do LR i od razu działa.

Osobiście nie wyobrażam sobie pracy z plikiem 28GB - to powinno być +\- milion zdjęć. To jest w ogóle możliwe?

2pompony
10-06-2015, 12:41
Oczywiście, że mówimy o backupowaniu bazy zdjęć, czyli wszystkiego tego, co LR trzyma w zakresie obróbek, kopii wirtualnych, historii, tagów, i całej reszty. W pojęcie 'cała reszta' nie wchodzą oczywiście same pliki NEF, których LR - oczywiście - nei backupuje, ale to są podstawy i myślałem, że to jest jasne.



LR jako backup kopiuje plik *.lrcat do nowego katalogu na dysku. IMHO tylko tyle. On przy tym nie dotyka katalogów ze zdjęciami czy plików z preview.

Chłopie! Ze zdziwieniem odkryłem, że istotnie tak jest jak piszesz! Dla mnie to nowość, bo od momentu LR2, który backupował mi wszystko - co spowodowało, że poznając tajniki programu robiłem automatyczne backupy po każdym wyjściu z programu i obudziłem się kiedyś z dyskiem C zapchanym w 98 procentach i musiałem kasować wszystko - po prostu wyłączyłem to backupowanie na stałe. Zapamiętałem to tak dobrze właśnie z powodu kosmicznego zdziwienia, że LR natworzył mi kilkadziesiąt (wtedy) giga backupów i skutecznie zatkał cały dysk. Odkąd pamiętam, mam to wyłączone już od pierwszego uruchomienia nowej wersji, i chyba tak pozostanie, bo zdecydowanie bardziej wolę robić backupy świadomie dołączając to co ja chcę, a nie to, na co się program sam zdecyduje.

Jak się zresztą okazuje, od jakiejś wersji (czego zresztą nei zawuażyłem, co przyznaję ze wstydem) program zmienił to, co daje do backupu, a ja nie - więc jestem o tyle do przodu, że dokładnie wiem, co mam w backupie do odzyskania, a nie mam tam co innego w zależności od wersji, co - jak widać - może się zmieniać.

Co do wielkości bazy - 28 giga to nie jest jeden plik, tylko cała baza danych, jaka w języku Lightrooma nazywa się Catalog (polskie tłumaczenie jest mylące, bo nie jest to katalog - czyli folder, tylko właśnie baza danych, mieszcząca się w kilkudziesięciu odpowiednio zagnieżdżonych podfolderach o nazwach nei dla człowieka). Ja to całe backupuję dla spokoju, chociaż od początku kariery z LRem (od wersji absolutnie pierwszej) ani razu nie przyżyłem padu LRa jako softu, choć oczywiście pad dysku był. Wtedy zamiast kosztownie odzyskiwać dane z padniętego dysku po prostu odpalałem LRa z backupu, wracając w momencie do stanu niezmienionego.

Polsar74
11-06-2015, 05:55
Całe życie się uczymy jak widać... No i bardzo dobrze. Dzięki za porady do tej pory. Czy ktoś może mnie jeszcze oświecic które konkretnie katalogi brać pod uwagę robiąc backup LR ?

2pompony
11-06-2015, 11:40
Eee, to już było nie raz, które backupować. :)

1. Przede wszystkim zdjęcia, znaczy pliki NEF lub JPG, zależy które wypluwa Ci aparat. Tego LR w ogóle nie dotyka, więć o backup własnych zdjęć musisz zadbać sam, na zasadach ogólnych. Zasady ogólne brzmią tak: jak stracisz coś wyjątkowo cennego, to się szybko nauczysz robić backupy! :)

2. Tzw. Catalog, czyli coś, gdzie LR trzyma wszystkie, całkowicie wszystkie dane dotyczące obróbki, czyli wszystko co na zdjęciu w LRze zrobiłeś. I tutaj masz wybór: albo backupujesz sam plik *.lrcat, albo wszystkie stowarzyszone z nim foldery, czyli wygenerowane podglądy w taki sposób, jak masz ustawione w preferencjach. Ja backupuję wszystko, ale jak zdecydujesz się backupować bez podglądów, najwyżej je po ewentualnej awarii odtworzysz, tylko potrwa to ze dwa dni na przykład, znając szybkość nowego LRa i wielkość matryc...

notdot
11-06-2015, 13:27
a nie wystarczy zrobić backup plików raw+nef?

GonzoG
11-06-2015, 14:38
a nie wystarczy zrobić backup plików raw+nef?

NEF to jest RAW...
Chodzi Ci chyba o NEF+XMP - nie do końca. XMP przechowuje tylko jedna końcowa obróbkę, a katalog LR wszystkie informacje, czyli m.in. snapshoty czy historie.

2pompony
11-06-2015, 15:09
a nie wystarczy zrobić backup plików raw+nef?

No ale pytanei było nie o to jak backupować zdjęcia, tylko o backupy LRa - czyli tego wszystkiego, co zrobiło się w tym programie.

Ponieważ LR w żaden sposób nie zapisuje edycji w plikach RAW, w takim razie samo ich zbackupwanie nie da nam informacji o obróbce. Mówiąc najprościej - jeśli ze zdjęcia zrobimy kwadrat i w dodatku czarnobiały - plik RAW dalej będzie nieskropowaną kolorową klatką, żadnej informacji o cropie ani obróbce kolorystycznej nie będzie w nim zapisany.

Oczywiście można sobie utrudniać życie i exportować NEFy do formatu DNG (który już będzie miał zapisaną w sobie obróbkę), ale to nie jest pragmatyczne. Po pierwsze taki DNG waży tyle samo co NEF, a bywa że więcej, po drugie, jeśłi mamy z jednej klatki dwie obróbki (np. jeden to kwadrat, drugi to sepia) - to wtedy trzeba exportować jednego NEFa dwa razy. Czyli razem z oryginałem mamy już co najmniej trzykrotną wagę pojedynczego NEFa... Strasznei szybko rośnie waga całego zbioru zdjęć przy mocno problematycznych korzyściach.

Jeśli zaś Notdot się przejęzyczyłeś i rzeczywiście chodzi Ci o RAW+xmp, to warto takie sidecary xmp mieć z innych powodów, ale nie spełniają funkcji dobrego backupu. Akurat przechowują snapshoty, ale nie przechowują np. wirtualnych kopii, czyli jeśli z jednej klatki ktoś z niemałym trudem zrobi sobie 3 wersje: kwadrat, cyjanotypię i crossa, i wszystkie 3 wersje wygodnie sobie zapisze jako wirtualne kopie - to po awarii LRa i odzysku informacji z sidecara xmp - odzyska tylko ostatnio zapisaną wersję, ani historii ani dwóch pozostałych już nie zobaczy.

Seś@
11-06-2015, 16:45
Witam
Ja mam takie pytanie, jak już tu są rzetelne odpowiedzi. Mam dużo folderów ze zdjęciami wgranych w LR-a, już obrobionych. Ale wgrywając poprzednio miałem wyłączoną opcję > Automatically write changes intro XMP. I teraz pytanie. Czy jak teraz włączę tę funkcje Automatically write changes intro XMP to czy doda mi do każdego NEF-a ustawienia mojej obróbki, czy będzie to następować od następnych wgranych i obrabianych, nowych plików NEF. Chciałbym poprzenosić na drugiego, wyjazdowego laptopa co niektóre pliki i będę musiał machać suwaczkami od nowa :-) Jak bym miał plik XMP np. dodany do niektórych folderów było by łatwiej.

GonzoG
11-06-2015, 17:13
Zawsze możesz zaznaczyć pliki i wybrać zapis metadanych do pliku (pod prawym przyciskiem -> Metadata -> Save to file) i zostaną do tych RAWów utworzone XMP.

Seś@
11-06-2015, 17:20
Zawsze możesz zaznaczyć pliki i wybrać zapis metadanych do pliku (pod prawym przyciskiem -> Metadata -> Save to file) i zostaną do tych RAWów utworzone XMP.

Dzięki Królu Złoty :-)

notdot
11-06-2015, 20:32
NEF to jest RAW...
Chodzi Ci chyba o NEF+XMP - nie do końca. XMP przechowuje tylko jedna końcowa obróbkę, a katalog LR wszystkie informacje, czyli m.in. snapshoty czy historie.

Jeśli zaś Notdot się przejęzyczyłeś i rzeczywiście chodzi Ci o RAW+xmp, to warto takie sidecary xmp mieć z innych powodów, ale nie spełniają funkcji dobrego backupu.

racja mój błąd wiadomo że chodziło mi o xmp+nef, dzięki

Polsar74
12-06-2015, 20:17
Problem z tym backupowaniem to w moim przypadku wyglądał mniej więcej tak - przywróciłem sobie większość utraconych info z wyjątkiem info o KOLEKCJACH w LR5. Nie mam po prostu wiedzy który katalog za co odpowiada... A na dodatek fajnie że LR robi Backup - jednak nie znalazłem nigdzie opcji wgrywania tego backupu do programu - ślepy jestem czy faktycznie nie ma ?

GonzoG
12-06-2015, 21:14
jednak nie znalazłem nigdzie opcji wgrywania tego backupu do programu - ślepy jestem czy faktycznie nie ma ?
W menu "File" masz otworzenie katalogu.

Backup w LR to zwykła kopia pliku katalogu. Można sobie dowolnie zmieniać katalogi (tudzież backupy) i można później bez problemów załadować aktualny katalog.

2pompony
12-06-2015, 23:15
przywróciłem sobie większość utraconych info z wyjątkiem info o KOLEKCJACH w LR5.

Hm? A to czemu? Czemu mianowicie przywróciło Ci wszystko poza kolekcjami? Mnie po otwarciu Catalogu z backupu pokazują się stowarzyszone z nim kolekcje...

Polsar74
19-06-2015, 19:51
Hm? A to czemu? Czemu mianowicie przywróciło Ci wszystko poza kolekcjami?

pojęcia nie mam - osobiście mnie to wnerwiło ale nie wiem czemu tak jest...