Zobacz pełną wersję : Czas i nowe matryce
Dla pełnej klatki analogowej i cyfrowej (np. Nikon D700) była reguła, że nieporuszone zdjęcie uzyskuje się ustawiając czas 1/długość ogniskowej. Teraz napakowali tych głupich megapikseli wiele więcej niż 12 i samemu łapię się na tym, że zdjęcia 1/180 przy 180mm mam lekko poruszone.
Czy istnieje jakaś nowa regułą dla 24 i 36 pikselowych matryc na pełnych klatkach? Jakiś wzór? Czy trzeba po prostu eksperymentować ewentualnie wypić na dwie nóżki by mieć stabilizację w ręce? :)
Nie. Jest taka sama.
Poza tym ta reguła nie ma nic wspólnego z rozdzielczością matrycy, a tak samo jak GO jest związana z wielkością odbitki i odległością jej oglądania.
Śprotek,
zadajesz pytanie jak rasowy leming.
reguła nie ma nic do rzeczy. ważne jest stabilizowanie aparatu.
i nic nie zmienilo sie od czasu analoga.
Nie jest taka sama!
Ile czasu można jeszcze bić tę pianę?
Kiedyś, dla analogów, przyjmowano krążek rozproszenia na poziomie 0.020-0.030 mm. Właśnie w oparciu o takie krążki rozproszenia powstawały te wszystkie reguły i teorie. Ta o poruszonych zdjęciach zakładała, że ewentualne poruszenie powinno być mniejsze niż te 0.020-0.030 mm, żeby nie było widoczne na zdjęciu. A tu nagle pojawiły się matryce, których piksele mają jakieś 0.004-0.005 mm, a więc kilka razy mniejsze niż te stare dobre krążki rozproszenia. Przy takiej matrycy, na zdjęciu oglądanym w powiększeniu 100%, doskonale widać poruszenie o rozmiarze np. 0.015 mm, choć nie było tego widać na filmie, czy na matrycy o mniejszym upakowaniu sensorów, ale na tych po 36 MPix widać to dość wyraźnie. Zmniejsz sobie powiększenie zdjęcia nie do 100% tylko do 20% lub 25% to zobaczysz to zdjęcie podobnie, jak wyglądało kiedyś na filmie, za czasów tych wszystkich regułek. Zobaczysz na takim zdjęciu te drobne poruszenia o rozmiarze 0.015 mm? Nie zobaczysz. Ale na 100% już je zobaczysz. Chyba proste?
Borat1979
14-05-2015, 14:39
Mnie zawsze śmieszą te go typu teorie. Idziesz sobie z aparatem widzisz, że dzieje się coś ciekawego wyciągasz aparat i co w czasie fotografowanie będziesz sprawdzał ogniskową i wyliczał odpowiedni czas :)
Nie jest taka sama!A właśnie, że jest.
Ile czasu można jeszcze bić tę pianę?
Kiedyś, dla analogów, przyjmowano krążek rozproszenia na poziomie 0.020-0.030 mm. Właśnie w oparciu o takie krążki rozproszenia powstawały te wszystkie reguły i teorie. Ta o poruszonych zdjęciach zakładała, że ewentualne poruszenie powinno być mniejsze niż te 0.020-0.030 mm, żeby nie było widoczne na zdjęciu. A tu nagle pojawiły się matryce, których piksele mają jakieś 0.004-0.005 mm, a więc kilka razy mniejsze niż te stare dobre krążki rozproszenia. Przy takiej matrycy, na zdjęciu oglądanym w powiększeniu 100%, doskonale widać poruszenie o rozmiarze np. 0.015 mm, choć nie było tego widać na filmie, czy na matrycy o mniejszym upakowaniu sensorów, ale na tych po 36 MPix widać to dość wyraźnie. Zmniejsz sobie powiększenie zdjęcia nie do 100% tylko do 20% lub 25% to zobaczysz to zdjęcie podobnie, jak wyglądało kiedyś na filmie, za czasów tych wszystkich regułek. Zobaczysz na takim zdjęciu te drobne poruszenia o rozmiarze 0.015 mm? Nie zobaczysz. Ale na 100% już je zobaczysz. Chyba proste?
Niby proste, ale totalnie błędne.
Jak chcesz w ten sposób liczyć CoC, to i dla analogów powinien on wynosić 0.006mm.
1. Analogi miały krążek rozproszenia podany w zakresie 0.03-0.05mm i był częściowo zależny od materiału światłoczułego - kliszy i papieru.
2. Krążek rozproszenia nie ma nic wspólnego z rozdzielczością matrycy, a rozdzielczością kątową ludzkiego oka.
Nie wiem dlaczego. ale ostatnio coraz więcej bredni na forum wypisujesz.
Szkoda czasu na takie bicie piany.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.