Zobacz pełną wersję : Światłomierz
Proszę ob pomoc.
Drabinka na światłonierzu to według D610 środek histogramu?
Jeśli tak, to dlaczego od drabinki +3ev to już przepał, a -5ev da się jeszcze zarejestrować?
Dlaczego jeden kolor pozwala dojść do 3ev, a inny tylko do 2.5ev by nie było przepału?
Mowa o pomiarze punktowym.
Czy powinienem skakibrować światłomierz, aby odległości od środkowego punktu do absolutnej czerni i bieli były równe? Byłoby mi wtedy łatwiej mierzyć całą scenę.
Wszystko co piszesz to błędne rozumienie.
1. Jak pomiar punktowy, to czemu piszesz o histogramie ?? Jedno zależy od punktu, drugie od całego zdjęcia. I to że jest w środku nie oznacza, że jest dobrze czy źle. Czasami w środku nie ma nic i jest dobrze.
2. Czemu +3 i -5 - podstawa fotografii cyfrowej - matryca rejestruje więcej w ciemnych partiach niż jasnych.
3. Każdy kolor jest inaczej rejestrowany, inaczej widziany przez człowieka i inaczej wpływa na pomiar światła.
Dzięki za odpowiedź.
Nawet jak robię jednorodną ścianę, to mam to samo na histogramie co w punkcie.to samo kartka papieru jednokolorowego.
Na analogu jest mniej więcej równo do końców zakresu od środka, wiadomo, że zależy to od użytego materiału. Nie spodziewałem się, że tu jest więcej do czerni niż do bieli.
Czyli trzeba mieć w głowie, że cieni może być więcej?
2. Czemu +3 i -5 - podstawa fotografii cyfrowej - matryca rejestruje więcej w ciemnych partiach niż jasnych.
Możesz to rozwinąć? Nie chciałbym Cię źle zrozumieć.
nikoniarz
10-05-2015, 13:36
Pewnie miał na myśli, że więcej da się wyciągnąć z cieni niż świateł.
Myślał? Chyba nie myślał, jak to pisał.
Pewnie miał na myśli, że więcej da się wyciągnąć z cieni niż świateł.
zawsze mi się wydawało że lepiej przyciemnić niż rozjaśniać bo czy to negatyw czy to przetwornik więcej szczegółów zarejestrują jak światło jednak dotrze do nich (nawet kosztem późniejszych przepałów na zdjęciu) niż gdy nie dotrze po "nie odbiciu się" od ciemnych/nie oświetlonych obiektów
nikoniarz
10-05-2015, 19:30
zawsze mi się wydawało że lepiej przyciemnić niż rozjaśniać bo czy to negatyw czy to przetwornik więcej szczegółów zarejestrują jak światło jednak dotrze do nich (nawet kosztem późniejszych przepałów na zdjęciu) niż gdy nie dotrze po "nie odbiciu się" od ciemnych/nie oświetlonych obiektów
No i dobrze Ci się wydawało bo przecież napisałem, że więcej da się wyciągnąć z ciemniejszych partii
Światłomierz w aparacie ma niewiele wspólnego ze światłem padającym.
Na jego wskazania duży wpływ ma to co fotografujemy.
Np. przy tym samym oświetleniu gdy sfotografujemy czarną kartkę to aparat da nam inne wskazania jak dla białej.
A na to jak wygląda histogram ma pewnie jeszcze duży wpływ profil aparatu.
Przy tej samej ekspozycji jeśli zmienimy nasycenie kolorów czy kontrast to może on się zmienić.
sokół wędrowny
10-05-2015, 21:16
Tak sobie czytam to co napisał kolega notdot i wydaje mi się że początek zdania odnosi się do późniejszej obróbki zdjęcia - jego przyciemniania / rozjaśniania a nie samego pomiaru ekspozycji.
Pytałem, co GonzoG miał na myśli, bo jest dokładnie odwrotnie niż napisał. Matryca rejestruje więcej danych w światłach, niż w cieniach. Stąd też pomysł na ETTR w fotografii cyfrowej (exposure to the right, czyli naświetlanie do prawej strony histogramu - na światła). W konsekwencji nie jest prawdą, że z cieni da się więcej wyciągnąć, bo jest tam po prostu mniej informacji o obrazie. Zakładamy oczywiście, że w światłach nie mamy wartości 255;255;255 (ani nawet nieco mniej), bo wtedy mamy piękną czystą biel i żadnych szczegółów o obrazie. Jakby ktoś chciał poczytać, to oczywiście wystarczy wpisać ETTR w googla. Polecam to (https://luminous-landscape.com/expose-right/) i to (https://luminous-landscape.com/optimizing-exposure/)
sokół wędrowny
10-05-2015, 22:41
Właśnie chodziło mi o kontekst wypowiedzi notdot. Moim zdaniem jest zbieżny z Twoją argumentacją a nikoniarzd3100 przyjął ją za potwierdzenie jego tezy. Byłem ciekawy bo są to właśnie skrajnie różne poglądy.
No właśnie o to mi chodziło - o obróbkę późniejszą, a i owszem o ettr też pomyślałem
Czyli szukając najjaśniejszego punktu sceny mierzę punktowo na kolor jasnobłękitny, ustawiam ten punkt na +2,5 drabinki od środka i jestem na granicy przepału, to jak będzie to inny kolor to mogę mieć już przepał? Muszę zrobić zdjęcie próbne i zobaczyć histogram? A jak chcę od razu zmierzyć najjaśniejszy punkt sceny i ustawić na granicy przepału, to jak mam to zrobić?
Czyli szukając najjaśniejszego punktu sceny mierzę punktowo na kolor jasnobłękitny, ustawiam ten punkt na +2,5 drabinki od środka i jestem na granicy przepału, to jak będzie to inny kolor to mogę mieć już przepał? Muszę zrobić zdjęcie próbne i zobaczyć histogram? A jak chcę od razu zmierzyć najjaśniejszy punkt sceny i ustawić na granicy przepału, to jak mam to zrobić?
Jeżeli mierzymy punktowo, to mierzymy najjaśniejszy oraz najciemniejszy punkt w kadrze. Jeżeli dynamika naszej matrycy (filmu) jest dostateczna do zarejestrowania pełnej rozpiętości tonalnej obrazu, to ustawiamy według średniej dwóch pomiarów (światła, cienie) i robimy zdjęcie. Jeżeli matryca (film) nie mieści całej rozpiętości tonalnej kadru, to wybieramy, czy niszczymy światła czy może cienie, wprowadzamy do średniej odpowiednią korektę i robimy zdjęcie. W czasach fotografii cyfrowej, moim zdaniem, jednak szybciej i dokładniej można wszystko ustalić przy pomocy histogramu, pomimo że trzeba wykonać zdjęcie, a nawet lepiej więcej zdjęć próbnych. Unikamy wtedy konieczności liczenia i mierzenia w wielu punktach i unikamy dylematu który punkt jest najjaśniejszy, a który najciemniejszy. Niewątpliwie prawidłowe jest według mnie stwierdzenie, że najlepsze efekty otrzymamy lokując najjaśniejszy punkt na krańcu czułości matrycy. Otrzymujemy wtedy minimalne szumy, przy zachowaniu szczegółów w światłach. Jeżeli światła nie są istotne to oczywiście można je wypalić poprawiając szczegóły i szumy w cieniach.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.