Zobacz pełną wersję : Drony - UAV
Czołem operatorzy!
Widziałem, że są na forum osoby, które filmują i fotografują z dronów, czy też jak kto woli - z bezzałogowych statków latających.
Pokażcie, co potrafią wasze sprzęty. Mamy na rynku coraz więcej różnych rozwiązań. Część osób wybiera drony z własnymi kamerkami (Phantom Vision, Inspire 1, nowy Phantom 3), część montuje pod drony GoPro i inne wynalazki, a część idzie w kierunku aparatów z wymienną optyką i kamer pokroju Blackmagic. Fajnie byłoby stworzyć wątek, w którym moglibyśmy wymieniać się doświadczeniami i porównywać możliwości sprzętu.
Zacznę od siebie - Phantom 1.1.1 + GoPro Hero4 Silver.
https://dl.dropboxusercontent.com/u/12514386/dron/G0090925-2.jpg
Możesz określić, jaka to wysokość?
Niestety latałem wtedy bez ekranu, wiec nawet nie wiem. Tak "na oko" było to ok. 100 m. Niezbyt wysoko, bo w niewielkim Phantomie nadal było wyraźnie widać gdzie jest przód, a gdzie tył.
A to zakrzywienie horyzontu to skąd ? Z optyki czy coś kombinowałeś ?
To GoPro, obiektyw ma takie odwzorowanie.
DJI Phantom 2 Vision+
Najwyzej bylem na 205 metrach.
Ten dron ma zasieg 400m, a Inspire1 4,5km! Masakra, to juz nie są zarty.
Ten kadr wygląda na ok. 80-120 metrów. Sprzęt ledwo się rozgrzał na takim pułapie.
Owe 4.5km w Inspire 1 to - moim zdaniem - trochę papka marketingowa, bo fazy nie starczy żeby sobie tak na lajcie polecieć, pofilmować i wrócić. Istotne jest raczej to, że można sobie nim pofrunąć na 500m i wyżej, gdzie tańsze sprzęty tracą zasięg. Fazy wystarczy akurat na to żeby się wzbić na taki pułap, znaleźć kadr, cyknąć kilka fotek i lądować.
docxxx:
Phantom 2 Vision+ daje radę na 600m... zależnie od terenu.
Owe 4.5km w Inspire 1 to - moim zdaniem - trochę papka marketingowa, bo fazy nie starczy żeby sobie tak na lajcie polecieć, pofilmować i wrócić. Istotne jest raczej to, że można sobie nim pofrunąć na 500m i wyżej, gdzie tańsze sprzęty tracą zasięg.
Z tą ceną sprawa nie jest jednoznaczna. Buduję teraz hexę, która wyniesie mnie ok. 50% ceny Inspire 1 (cenę liczę razem z nową apką). Zasięg na zwykłej antenie wyniesie wg producenta 1,5 km, na kierunkowej 4,5 km. W praktyce na tej pierwszej można spokojnie latać na 800-1000 m.
Widzę, że grubo mierzysz. Pułap 300m to sporo, 500m powinno wystarczyć do większości tematów a wyżej to już luksus.
przem426
17-06-2015, 09:43
czy są tutaj użytkownicy dji phantoma 3 albo inspire 1 ?
zanabyłem sobie phantoma 3 pro i w sumie nie wiem co myśleć o możliwościach kamery... chętnie rzuciłbym okiem na rawy z innych egzemplarzy tych maszynek.
Nie wiem jak w v3, ale w v2 obraz byl lekko przeostrony (hmm, to sie nazywa "crispy"?) z kompresja.
A toto nagrywa w ogole w rawach?
A czekaj, czy mowisz o zdjeciach?
Ja robie w DNG i pozniej wrzucam do LR.
przem426
17-06-2015, 11:19
oczywiście chodzi mi o zdjęcia (skrót myślowy na forum foto ;) )
ja też robię w dng, ale powiem szczerze że już przy iso 100 szumi naprawdę mocno... do tego sporo hotpixeli...
w sumie zdecydowałem się na phantoma 3 właśnie z względu na zapis dng, ale na ten moment jakoś nie widzę przewagi p3p nad gopro4 (a takie opinie widuje się dość często w internetach)
Szumi? Nie zauwazylem, choc zdjecia robie glownie w dzien. A do czego uzywasz tych zdjec?
Szumi to D300 na ISo 3200 ;)
przem426
17-06-2015, 11:34
jeszcze do niczego konkretnego, bo dopiero dwa loty zaliczyłem, stricte testowe. foty testowe w parku wyszły mocno przeciętnie, dlatego też chętnie porównałbym rawy z innego egzemplarza.
Wyslij mi maila na priv. Jak bede w domu wieczorem to poszukam na dysku lub w koszu, czy mam gdzies jeszcze jakies DNG.
A jak z uprawnieniami na takie statki powietrzne?
Na razie bez zmian, czyli do komercyjnych lotów trzeba mieć.
przem426
20-06-2015, 19:06
A jak z uprawnieniami na takie statki powietrzne?
rekreacyjnie można latać wg tzw zdrowego rozsądku (przy czym brak znajomości łamanego prawa nie zwalnia z odpowiedzialności - nawet w przypadku rekreacji).
komercyjnie wymagane jest "świadectwo kwalifikacji operatora UAV" oraz polisa OC podczas wykonywania zlecenia.
na ten moment można do egzaminu podchodzić bez szkolenia, od 1 lipca miało wejść (ale chyba nie wejdzie jeszzce) prawo które wymaga odbycia oficjalnego szkolenia przed podejściem do egzaminu - koszt ~2k pln brutto.
warto się pośpieszyć z tematem - jeśli ktoś jest zainteresowany.
Gdzie można latać?
W polsce mamy dwa rodzaje przestrzeni: przestrzeń niekontrolowaną (klasa G) oraz przestrzeń kontrolowaną (klasa C i D)
Przestrzeń klasy G czyli niekontrolowana rozciąga się od poziomu gruntu do FL095 tj ok 2950m
Powyżej rozciąga się przestrzeń klasy C czyli przestrzeń kontrolowana.
W sytuacji gdy operator planuje lub wykonuje lot w przestrzenie kontrolowanej a do takiej zaliczają się także ATZ (strefy ruchu lotniskowego), CTR ( Strefy kontrolowane lotnisk), TRA (strefy czasowo ograniczone) itp konieczne jest uzgodnienie takiego lotu z zarządzającym dana strefą nawet gdy pilot nie ma świadectwa kwalifikacji tym organem jest np Wieża. Loty w tej przestrzeni należy BEZWZGLĘDNIE zgłaszać zarządzającemu przestrzenią.
Poza przestrzenią kontrolowaną loty powinny być wykonywane zgodnie z zasadami wynikającymi z przepisów ruchu lotniczego. Tzn. musi być zachowana separacja od innych statków powietrznych, budynków i urządzeń naziemnych. Nie należy wykonywać lotów nad skupiskami ludzi na ziemi.
To teraz o minimalnych wysokościach lotów statków powietrznych:
poza zabudową - 150 m (500ft) w dzień i 300 m w nocy,
nad gęstą zabudową miast lub osiedli lub nad zgromadzeniem na otwartym powietrzu - 300 m (1000ft) nad najwyższą przeszkodą w promieniu 600 m od statku powietrznego.
Nad zwartą zabudową miastach o liczbie mieszkańców:
25.000 - 50.000 - na wysokości 500 m,
50.000 - 100.000 - na wysokości 1000 m,
powyżej 100.000 - na wysokości 1500 m,
nad obszarem zwartej zabudowy miasta Warszawa na FL070= 7000ft ok 2000m
Drony to na chwilę obecna statki powietrzne także, obowiązują je ww przepisy wynikjące z Rozporządzenia Misnistra Infrastruktury z 11 czerwca 2010 roku,
A teraz co to jest lot komercyjny:P
"Za taki lot uznać należy każdy lot na podstawie którego operator lub inna osoba odnosi korzyść materialną lub osobistą. Nawet wykonanie pojedynczej usługi, bez konieczności prowadzenia działalności gospodarczej spełnia przesłankę lotu komercyjnego. " - opinia prawnika specjalizującego się w prawie lotniczym, Pan Jakub Sznajder
Źródło: Przegląd Lotniczy 06/2015
Trudnoonazwe
06-07-2015, 23:35
czy są tutaj użytkownicy dji phantoma 3 albo inspire 1 ?
zanabyłem sobie phantoma 3 pro i w sumie nie wiem co myśleć o możliwościach kamery... chętnie rzuciłbym okiem na rawy z innych egzemplarzy tych maszynek.
Potwierdzam Twoje uwagi. Ja też znalazłem sporo hot pikseli w plikach DNG (W JPG oczywiście nie). Widać je tym mocniej im więcej się bawię suwakami w LR ;) Zdjęcia co prawda z Inspire, ale to potwierdza że pewnie matryca jest bardzo podobna.
Tu link do problemu na forum DJI: http://forum.dji.com/thread-5612-1-1.html
Wygląda na to, że problem nie jest rozwiązany jeszcze przez firmware, niektóre programy sobie z tym radzą (podobno PS CC), inne różnie (niektórzy nie mają tego problemu w LR, inni nie). Mój LR 4.x z tym sobie nie radzi.
W dziale download na stronie DJI jest do pobrania program DNG Cleaner (http://www.dji.com/product/inspire-1/download) - pobrałem, sprawdziłem, działa. Przetestuje jeszcze nowszą wersję LR, może przy okazji będzie miał profil do korekcji optyki)
Jacenty Z.
10-07-2015, 00:33
Zacznę od siebie - Phantom 1.1.1 + GoPro Hero4 Silver.
https://dl.dropboxusercontent.com/u/12514386/dron/G0090925-2.jpg
Wow! Widok prawie jak z filmu "Good Kill" z Ethanem Hawke:)
Robi się (nie)ciekawie. W moim odczuciu tylko kwestią czasu jest to, że rozkwitnie nam nowa "wojna w powietrzu" - już pojawiają się bronie do zwalczania z ziemi dronów (póki co tych stosowanych do celów militarnych), a wkrótce mogą pojawić się specjalizowane "drony do zwalczania dronów".
Oczywiście nie mówię tu o tak niewinnym dość użyciu dronów do celów stricte fotografii krajobrazowej, jak w Waszym przypadku, ale wystarczy że dorwie się ktoś nieodpowiedni i...
Nie dalej jak 2 miesiące temu w środku nocy zauważyłem drona wiszącego 20 metrów od moich okien, na wysokości na pewno nie większej niż 50 m nad pobliską szosą. Schował się za załom budynku w momencie gdy zacząłem go filmować telefonem (choć było ciemno i światła pogasiłem). Znajomi mówią, że coś takiego może być używane np. przez włamywaczy, celem badania zwyczajów domowników czy obfitości lokalu w potencjalne łupy. W każdym razie mieszkańcy wysokich pięter bez firanek i zasłon nie mogą się już czuć bezpiecznie:mrgreen:
Jak sądzicie, czy we wspomnianej sytuacji operator był na prawie, czy czysta zabawa i/lub samowolka?
Jeśli tak, to trudno mówić o prawie. Raczej o bezprawiu. Aczkolwiek operator mógł mieć mimo wszystko stosowne zezwolenia. Chociaż wątpię. W takiej sytuacji, jako stosowne rozwiązanie widzę potraktowanie aparatu latającego z wiatrówki o przyzwoitych dżulach, albo też dobrej procy na kulki stalowe.
przem426
10-07-2015, 10:18
obawy przed inwigilacją przy użyciu wielowirnikowców są wg mnie mocno przesadzone.
po pierwsze - taki sprzęt lata kilkanaście-kilkadziesiąt minut na jednym pakiecie - nie wiem czy nawet kilka pakietów pozwoli na zbadanie zwyczajów domowników - tym bardziej że będą oni świadomi obecności "kosiarki do trawy" za oknem - bo tak to pi*oko brzmi.
po drugie - operator uav zawsze wzbudza mega zainteresowanie otoczenia, naprawdę sporo osób podchodzi, pyta co to, chce zobaczyć "jak i co z tego widać" - zakładam że "chłopaki przed akcją" będą raczej starali się być niezauważeni
po trzecie - po co kupować latadło za parę tysięcy, skoro podłożenie wafelka czy innego kruchego przedmiotu pod wycieraczkę także da pewną informację o obecności domowników...
po czwarte - latanie blisko budynków jest mocno ryzykowne, jeden podmuch wiatru i kopter ląduje na ścianie/oknie...
a z innej beczki - latam sobie już trochę phantomem 3 i zaczyna mi się podobać.
Katowice z loku ptaka:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/19381461698_5068e27771_c-1.jpg
źródło (https://farm4.staticflickr.com/3735/19381461698_5068e27771_c.jpg)
Im dłużej latam, tym więcej robię filmów zamiast zdjęć. Ale foty też się trafiają.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/12514386/dron/G0073902-1000_EXIF-1000Q100M.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/12514386/dron/G0084025-1000_EXIF-1000Q100M.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/12514386/dron/G0104158-1000_EXIF-1000Q100M.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/12514386/dron/G0104165-1000_EXIF-1000Q100M.jpg)
Im dłużej latam, tym więcej robię filmów zamiast zdjęć. Ale foty też się trafiają.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/12514386/dron/G0073902-1000_EXIF-1000Q100M.jpg)
Serio latasz nad ludźmi?
Mówili niedawno w publikatorach, że Enrique Iglesias próbował złapać to-to ręką w czasie koncertu i mu palce pocięło. Ale brocząc krwią spod prowizorycznego bandaża dzielnie dokończył koncert. ;-)
Serio latasz nad ludźmi?
Nie, nad odgrodzonym terenem.
EDIT, rozwinę myśl.
Wg polskiego prawa operator drona powinien zapewnić sobie miejsce do bezpiecznego startu i lądowania. Polecam w tym celu 4 pachołki i rozwijaną taśmę w czerwono-biale paski. Gwarantuję, nikt nie wejdzie na taki obszar. Inna sprawa, że start i lądowanie drona ZAWSZE przyciąga gapiów. Zawsze informuję ich, żeby nie podchodzili zbyt blisko ze względów bezpieczeństwa. Liczę na to, że nie trafię na szaleńca, podobnie jak inni liczą na to, że ja nie jestem szaleńcem, który wleci w tłum.
Uprzedzając argument o awariach sprzętu, odbijam piłeczkę. Czy chodzisz po chodniku przy ulicy? Samochód też może wjechać w ludzi np. na przystanku. I co? I nic. Nikt o zdrowych zmysłach nie panikuje stojąc na przystanku. Dlatego nie ma co panikować widząc drona.
Przy tym poziomie awaryjności wszelkiej maści kopterów porównywanie ich z samochodami to dość odważne stwierdzenie. Na szczęście do Białegostoku mam daleko, kup sobie dobre OC i lataj jak chcesz :)
Ja latam wsrod ludzi, przed startem roznych biegow na kilkaset osob. Nic strasznego, ale mam zelazne zasady, ktorych sie trzymam:
1. Zawsze, ale to zawsze staruje z otwartej przestrzeni ze zlapanym sygnalem GPS. Jest to naczelna zasada, ktorej nie wolno zlamac! Czemu? Bo Phantomy maja taka procedure: w razie "w" wracaja do punktu skad wystartowaly.
A juz dwa razy mialem taka sytuacje, ze narobilem w pory patrzac bezradnie na mojego drona ktora stracil lacznosc i polecial w sina dal.
2. Zadnych wyglupow typu "na pewno sie uda", "podlece blisko", "o, mam fajny pomysl". Warto sobie przypomniec wtedy film z YT "dron crash compilation"
3. Nigdy nie latam przy zlej pogodzie. Ile to juz razy slyszalem "daj spokoj, bedzie dobrze"
No i taka rada: jak cos idzie nie tak, pierwsze co, wajha w gore (czyt. spierd... jak najwyzej)
Oczywiscie nie przewidzimy wszystkiego, ale to jak na drodze, minimalizujemy swoje bledy i starajmy sie przewidywac cudze.
Przy tym poziomie awaryjności wszelkiej maści kopterów porównywanie ich z samochodami to dość odważne stwierdzenie. Na szczęście do Białegostoku mam daleko, kup sobie dobre OC i lataj jak chcesz :)
Procentowy poziom awaryjności dronów jest wyższy, ale w ujęciu ilościowym myślę, że samochody są bardziej niebezpieczne. Kwestia skali.
Co nie zwalnia operatora z odpowiedzialności i z myślenia.
Procentowy poziom awaryjności dronów jest wyższy, ale w ujęciu ilościowym myślę, że samochody są bardziej niebezpieczne. Kwestia skali.
Czyli... latając kopterem nad ludźmi masz znacznie większe szanse na "kuku" niż jadąc autem koło przystanku. Internet pełen jest filmów z nieoczekiwanymi kretami wszelkiej maści sprzętu, od autorskich rozwiązań, poprzez te oparte na Mikrokopterze, na DJI kończąc. Po prostu to jest jeszcze stosunkowo młoda technologia, a zmiennych zwiększających prawdopodobieństwo wypadku jest od groma. Popatrz na autonomiczny samochód takiej małej, garażowej firemki o ograniczonym budżecie jak Google - tyle lat testów, miliony przejechanych kilometrów, w razie czego zawsze kierownicę może złapać kierowca i przejąć sterowanie, a jakoś nie słychać żeby Google jakoś bardzo mocno naciskało na legalizację takiego rozwiązania w najbliższym czasie. A, jeszcze taki detal: Ten pojazd jeździ, a nie lata.
Widzisz różnicę? ;)
Hmm... Jestem zupełnym lajkonikiem w dziedzinie latania dronami, ale mam takie same wątpliwości. Awaria sprzętu albo wylecenie poza zasięg nadajnika, nie mówiąc o błędzie pilota, mogą źle się skończyć.
Byłem kiedyś (wiele lat temu, w epoce przed-dronowej) na pokazie modeli latających, ale odbywało się to na starym, nieużywanym lotnisku. Chłopcy latali w dużej odległości od wszelkiej publiki.
A kwestia zasięgu... kolega kupił dziecku zabawkową motorówkę, puszczaliśmy ją sobie na jeziorze, stojąc na pomoście, i wypłynięcie poza zasięg nadajnika skończyło się przymusową kąpielą w zimnej wodzie w celu odzyskania jednostki pływającej. ;-) W przypadku drona byłoby chyba gorzej, bo poleciałby sobie gdzieś w cholerę.
przem426
10-07-2015, 20:38
nikt nigdzie i nigdy nie da pewności że urządzenie zawsze będzie w 100% sprawne bo awarie zdarzają się wszędzie, nawet w limuzynach za wielkie worki pieniędzy - ale przy zachowaniu pewnych procedur - można je znakomicie zminimalizować.
Przed startem trzeba wykonać kilka czynności:
- należy sprawdzić stan śmigieł, należy upewnić się że aku siedzi dobrze a styki są w nienagannym stanie.
- należy sprawdzić czy przypadkiem aktywność słońca nie pokrzyżuje nam planów (trochę więcej na ten temat tutaj (http://aeromind.pl/aktywnosc-sloneczna-i-gps/))
- odczekać na zapisanie pozycji "domu", jeśli trzeba skalibrować (poprawnie) kompas, jeśli trzeba, skalibrować IMU.
W trakcie lotu:
- nie szarżować, nie latać nad głowami etc.
- nie opuszczać się za szybko w pionie (vrf (https://www.google.com/search?q=vortex+ring+state&ie=utf-8&oe=utf-8))
- w przypadku problemów z GPS należy natychmiast przełączyć się w tryb bez GPS (w phantomach ATTI) - i należy w tym trybie umieć latać.
- należy pamiętać że CSC uruchamiający/zatrzymujący silniki w phantomach (drążki na dół i do środka) działa także w powietrzu (co do tego są dyskusje - ja testować na swoim nie będę ale wszystko wskazuje na to że ta komenda tak właśnie działa).
To nie wyeliminuje potencjalnych problemów - ale na pewno je ograniczy.
a dlaczego o tym piszę ? ponieważ tuż po zakupie phantoma, wgryzając się w fora poświęcone kopterom zauważyłem dziwną rzecz - lwia część użytkowników tych zabawek nie ma pojęcia co zakupiło i jak tego używać. co za tym idzie popularny "fly away" zdarza się przede wszystkim tym, którzy ledwo co rozpakowali pudło i już latają, po czym rozbijają lub gubią zabawkę często nawet podczas lotu - na yt jest pełno tego typu filmów.
tymczasem jest to statek powietrzny, który należy przygotować do startu dokładnie tak jak się przygotowuje jumbo jeta do startu - solidnie i skrupulatnie.
a po miesiącu latanie wiem jeszcze jedno - jak zauważe kiedyś w parku latający kopter - od razu ucieknę. bo już wiem jak łatwo stracić nad nim kontrolę - a nie wiem kto tam po drugiej stronie trzyma wajchy ;)
Czyli... latając kopterem nad ludźmi masz znacznie większe szanse na "kuku" niż jadąc autem koło przystanku. Internet pełen jest filmów z nieoczekiwanymi kretami wszelkiej maści sprzętu, od autorskich rozwiązań, poprzez te oparte na Mikrokopterze, na DJI kończąc. Po prostu to jest jeszcze stosunkowo młoda technologia, a zmiennych zwiększających prawdopodobieństwo wypadku jest od groma. Popatrz na autonomiczny samochód takiej małej, garażowej firemki o ograniczonym budżecie jak Google - tyle lat testów, miliony przejechanych kilometrów, w razie czego zawsze kierownicę może złapać kierowca i przejąć sterowanie, a jakoś nie słychać żeby Google jakoś bardzo mocno naciskało na legalizację takiego rozwiązania w najbliższym czasie. A, jeszcze taki detal: Ten pojazd jeździ, a nie lata.
Widzisz różnicę? ;)
Cholera, napisałem długą odpowiedź, ale nowe forum mi ją zjadło.
Także w skrócie:
1. Na Youtube jest dużo filmów z crashami dronów, ale jest nieporównywalnie więcej ze stłuczkami aut nagranymi kamerką zza przedniej szyby. Ponownie, kwestia skali.
2. W przypadku dronów też jest tryb "awaryjnego łapania za kierownicę", czyli wspomniany wyżej tryb ATTI (w przypadku najpopularniejszych kontrolerów NAZA). W tym roku już trzem moim znajomym umiejętność lotu w trybie ATTI uratowała drona.
3. OC w tym zawodzie jest wymagane. Bez tego nie dostanie się licencji na latanie. Jednak patrząc na znajomych i rynek, nieporównywalnie częściej przydałoby się dobre AC. ;)
4. Nie wierzę żadnemu komercyjnemu operatorowi, który twierdzi, że nigdy nie latał nad ludźmi. Tak się nie da. Każdy lot w mieście to lot nad człowiekiem. Weźmy np. zdjęcie z Katowic z poprzedniej strony, które nie wzbudziło żadnych kontrowersji. A przecież tam też dron jest nad ludźmi. Ba, nad ludźmi jadącymi samochodami. Awaria koptera i upadek na ulicę czy przednią szybę auta to potencjalna tragedia. Nikt też nie zapytał, czy lot był legalny. Jeśli nie, dron na tej wysokości mógł wlecieć chociażby w helikopter medyczny, którego pilot byłby nieświadomy, że coś na tym obszarze lata. Szczelnie, że była noc, a kopter jest mały.
5. Każdy lot nad człowiekiem musi być przeprowadzony z głową i z maksymalną uwagą. Nie wyobrażam sobie, by przyjechać w nowe miejsce i zaczynać od lotu nad głową. Tak się przecież nie robi. Najpierw robi się wszystkie kalibracje, sprawdza sprzęt, później przeprowadza się lot próbny.
6. Każdy myślący operator unika takich lotów, a przynajmniej ogranicza je do absolutnego minimum. Ale tak jak pisałem, czasem jest to nie do uniknięcia.
przem426
11-07-2015, 11:40
[...]Weźmy np. zdjęcie z Katowic z poprzedniej strony, które nie wzbudziło żadnych kontrowersji. A przecież tam też dron jest nad ludźmi. Ba, nad ludźmi jadącymi samochodami. Awaria koptera i upadek na ulicę czy przednią szybę auta to potencjalna tragedia. Nikt też nie zapytał, czy lot był legalny. Jeśli nie, dron na tej wysokości mógł wlecieć chociażby w helikopter medyczny, którego pilot byłby nieświadomy, że coś na tym obszarze lata. Szczelnie, że była noc, a kopter jest mały. [...]
czuje się wywołany do tablicy, dlatego uzupełnię - lot odbywał się po godz. 21, nad budynkiem który aktualnie jest wyburzany (http://katowice.naszemiasto.pl/tag/rozbiorka-dokp.html), na wysokości ok 300m przy praktycznie zerowym wietrze. nawet gdyby mnie wywiało dalej, liczba aut i ludzi była minimalna (można poszukać na drogach - przednie światła zostawiają ślad) a na placu przed spodkiem gdzie stałem byłem sam.
kolizja z helikopterem medycznym - to był lot w przestrzeni niekontrolowanej... i phantom i śmigłowiec posiadają światła... ja mam oczy i uważam. pilot ma oczy, niech uważa... a jeśli to jest jednak problem to rozwiązanie jest proste - latanie modelami RC - ustawowo zakazać.
myślę że każdy tutaj zdaje sobie sprawę z tego że bawimy się niebezpiecznymi zabawkami, jednakże mam dziwne wrażenie że niektórzy chcą być bardziej papiescy od papieża zamiast dyskutować o zdjęciach/sprzęcie - a jeśli wątek stał się zbyt kontrowersyjny - to zawsze można usunąć...
czuje się wywołany do tablicy, dlatego uzupełnię - lot odbywał się po godz. 21, nad budynkiem który aktualnie jest wyburzany (http://katowice.naszemiasto.pl/tag/rozbiorka-dokp.html), na wysokości ok 300m przy praktycznie zerowym wietrze. nawet gdyby mnie wywiało dalej, liczba aut i ludzi była minimalna (można poszukać na drogach - przednie światła zostawiają ślad) a na placu przed spodkiem gdzie stałem byłem sam.
kolizja z helikopterem medycznym - to był lot w przestrzeni niekontrolowanej... i phantom i śmigłowiec posiadają światła... ja mam oczy i uważam. pilot ma oczy, niech uważa... a jeśli to jest jednak problem to rozwiązanie jest proste - latanie modelami RC - ustawowo zakazać.
myślę że każdy tutaj zdaje sobie sprawę z tego że bawimy się niebezpiecznymi zabawkami, jednakże mam dziwne wrażenie że niektórzy chcą być bardziej papiescy od papieża zamiast dyskutować o zdjęciach/sprzęcie - a jeśli wątek stał się zbyt kontrowersyjny - to zawsze można usunąć...
Z mojej strony to nie był żaden zarzut. Każdy kto lata i ma jakieś doświadczenie wie, jak to wygląda w praktyce.
Według mnie obawa przed dronami jest przesadzona. Dotychczas przecież mieliśmy inne modele latające i nikt nie widział w nich zagrożenia. Tylko podkreślam, że czym innym jest kupienie Phantoma w sklepie nie dla idiotów i beztroskie latanie na wysokości 1 km podczas pierwszego lotu, a czym innym zaplanowany lot, gdzie operator minimalizuje ryzyko i generalnie wie, co robi.
przem426
11-07-2015, 14:58
luz :)
mnie też martwi to że prezentem numer jeden na tegorocznej komunii były wszelkiej maści fruwadła, ale skupmy się na rzeczy
(a jak kto chce się pochwalić fotką/filmem, niech wybierze coś co nie wzbudzi niepotrzebnej dyskusji)
wracając do phantoma 3 pro - parę stron wcześniej pisałem o tym że nie wiem co myśleć o jego aparacie - generalnie jako użytkownik pełnej klaty oczekiwałem od niego zbyt dużo, co nie zmienia faktu że po ogarnięciu tematu jest to bardzo zacny aparacik.
w sumie to skrobnę o tym parę słów i dorzucę kilka fotek w osobnym wątku dziś wieczorem.
Samochody, drony, wszystko co się porusza, lata w powietrzu jest NIEBEZPIECZNE, czy Waszym zdaniem należy zakazać używania wszelkich niebezpiecznych rzeczy? To mamy jeść rękoma? w zasadzie z ziemi, bo skorupą talerza można zrobić komuś krzywdę. Najlepiej odrąbać wszystkim ręce, bo właśnie w rękach człowieka każdy przedmiot jest potencjalną bronią.
Jeszcze nie tak dawno na większości dróg nie było żadnych oznaczeń poziomych i jakoś ludzie wiedzieli, że tam czy siam nie można tego czy owego bo może być wieeelkie BAGA BUM. Dziś każdy jest tak nastawiony na PROCEDURY i przepisy, że sam już nawet nie chce wysilać swoich szarych komórek. Lata się wszelkimi dronami nad głowami, no i co z tego, co w tym złego? co to za przyjemność latać nad polami, choć to też niebezpieczne, bo podczas upadku lipole mogą podpalić uprawy. Nie powinno być żadnego OC, tylko 100% odpowiedzialność winowajcy za spowodowane szkody. Tylko takie konsekwencje są w stanie powstrzymać niektórych zapaleńców nad nieprzemyślanymi bądź karkołomnymi manewrami.
RobertMiernik
11-07-2015, 22:29
Nie powinno być żadnego OC, tylko 100% odpowiedzialność winowajcy za spowodowane szkody. Tylko takie konsekwencje są w stanie powstrzymać niektórych zapaleńców nad nieprzemyślanymi bądź karkołomnymi manewrami.
Poza tym, że ze wszystkim można się w sumie zgodzić, to OC jest dlatego, że jak jesteś gołodupcem to nic mi po Twojej odpowiedzialności stu procentowej jak nie masz z czego płacić. Niby stuprocentowa to stuprocentowa - można na organy sprzedać, ale bywa że mogło by nie wystarczyć...
Przecież pisałem, że nad skupiskami ludzi latać do pewnej wysokości nie wolno. I nie ważne czy jest to dron za 100 zł czy samolot za 1 000 000zł...
Czy ktoś z tu obecnych lata z GH4 na Zenmuse?
http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,dron-przelecial-tuz-obok-samolotu-policja-zatrzymala-mezczyzne-jest-przesluchiwany,174301.html
I jest pierwsza " ofiara" latania dronem. Gratuluje rodakowi wyobraźni...
- - - - kolejny post - - - - - -
http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,dron-przelecial-tuz-obok-samolotu-policja-zatrzymala-mezczyzne-jest-przesluchiwany,174301.html
I jest pierwsza " ofiara" latania dronem. Gratuluje rodakowi wyobraźni...
Cała ta sprawa ... jest szyta grubymi nićmi.
Piloci zgłosili, że 100 metrów po prawej stronie samolotu zauważyli coś, co przypominało dron
Niemcy nawrzeszczeli na polskich kontrolerów. A teraz policja będzie szukać kozła ofiarnego. Oczywiście media podniecone. Za samo posiadanie drona będą serwować wyroki jak za sprzedaż narkotyków lub gorzej.
Właściwie to powinni aresztować na 3 miesiące wszystkich posiadaczy dronów mieszkających w promieniu 50 km od Piaseczna.
Droniarze - bójcie się. Nie znacie dnia ani godziny gdy załomoczą do waszych drzwi.
RobertMiernik
21-07-2015, 22:11
...bardzo słusznie zresztą...
Cała ta sprawa ... jest szyta grubymi nićmi.
Niemcy nawrzeszczeli na polskich kontrolerów. A teraz policja będzie szukać kozła ofiarnego. Oczywiście media podniecone. Za samo posiadanie drona będą serwować wyroki jak za sprzedaż narkotyków lub gorzej.
Właściwie to powinni aresztować na 3 miesiące wszystkich posiadaczy dronów mieszkających w promieniu 50 km od Piaseczna.
Droniarze - bójcie się. Nie znacie dnia ani godziny gdy załomoczą do waszych drzwi.
Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że dron wciągnięty do silnika może zabić nawet kilkaset osób i nie są to tylko wymysły. Trudno to zrozumieć, dopóki się nie zobaczy miejsca katastrofy.
przem426
21-07-2015, 22:42
...bardzo słusznie zresztą...
nóż w kuchni posiadasz ? może służby powinny załomotać do twoich drzwi, w końcu posiadasz śmiercionośną broń.
RobertMiernik
21-07-2015, 22:42
Jeśli będę z nim biegał po lotnisku to jak najbardziej
przem426
21-07-2015, 22:48
Cała ta sprawa ... jest szyta grubymi nićmi.
Niemcy nawrzeszczeli na polskich kontrolerów. A teraz policja będzie szukać kozła ofiarnego. Oczywiście media podniecone. Za samo posiadanie drona będą serwować wyroki jak za sprzedaż narkotyków lub gorzej.
Właściwie to powinni aresztować na 3 miesiące wszystkich posiadaczy dronów mieszkających w promieniu 50 km od Piaseczna.
Droniarze - bójcie się. Nie znacie dnia ani godziny gdy załomoczą do waszych drzwi.
...bardzo słusznie zresztą...
nóż w kuchni posiadasz ? może służby powinny załomotać do twoich drzwi, w końcu posiadasz śmiercionośną broń.
Jeśli będę z nim biegał po lotnisku to jak najbardziej
no i właśnie tu pies pogrzebany...
bez uogólniania proszę...
RobertMiernik
21-07-2015, 22:58
Będą szukać dopóki nie znajdą, latanie w pobliżu lotnisk jest zabronione, więc szwędanie się po okolicach lotniska (może i 50km) z dronem to (w najlepszym wypadku) proszenie się o kłopoty.
przem426
21-07-2015, 23:07
Latanie w strefie CTR (strefa lotniska kontrolowanego - takie jak w Warszawie, Balicach czy Pyrzowicach - do znalezienia na mapach lotniczych) jest nie tyle zabronione co wymaga wcześniejszego przesłania planu lotu od polskiej agencji żeglugi powietrznej, dwukierunkowej łączności z wieżą i oczywiście otrzymania zgody na lot (jak każdy w tej strefie).
Latanie w strefie ATZ (strefa ruchu lotniskowego - obszar w promieniu 5km od małych lotnisk takich jak Muchowiec w Katowicach - to też można znaleźć na mapach) wymaga tylko i wyłącznie zgłoszenia faktu wykonywania lotu.
ja też uważam że operator drona o którym piszą dzisiaj wszystkie serwisy to po prostu idiota. co więcej, powinien dostać porządny wyrok, tak żeby miało to efekt edukacyjny na innych.
ale na trygława i swaroga - po co robić nagonkę na każdego posiadacza "drona" ??
RobertMiernik
21-07-2015, 23:09
Nie każdego tylko takiego w promieniu 50km od lotniska...
przem426
21-07-2015, 23:12
nie wiem skąd wziąłeś 50 km.
przepisy są jasne w tej kwestii.
poczytaj, to się dowiesz co można a czego nie i co za to grozi.
edytka:
całą ta sytuacja (tu na forum, nie to co się stało przy lotnisku) przypomina mi następującą scenę:
https://www.youtube.com/watch?v=PrafvP1QwQ0
- Widziała Pani czy ktoś tu posiada drona ?
- Co takiego ?
- No drona - takiego latającego.
- A tak panie , ten spod czwórki. Sama widziałam jak go na spacer wyprowadza i karmi myszami. A jak mu ogień z pyska bucha.
RMF i inne media :
Zatrzymany mężczyzna był całkowicie zaskoczony, gdy w domu z pytaniem o drona pojawili się policjanci. Wciąż jest przesłuchiwany i noc najprawdopodobniej spędzi na komendzie. Grozi mu do 8 lat więzienia.
Inna myśl redaktora z RMF :
Kontrolerzy lotów wskazują, że drony są coraz częstszym problemem. Biorąc pod uwagę, że te bezzałogowe statki powietrzne ważą około kilkunastu kilogramów, to nie można ich zobaczyć z wieży, często są też niewidoczne dla radarów.
RobertMiernik
22-07-2015, 08:30
nie wiem skąd wziąłeś 50 km.
przepisy są jasne w tej kwestii.
poczytaj, to się dowiesz co można a czego nie i co za to grozi.
O matko, 50 było z posta wyżej, nie latam więc przepisów nie znam i było by wszystko ok, gdyby chociaż latający je znali, jak widać jest inaczej...
O matko, 50 było z posta wyżej, nie latam więc przepisów nie znam i było by wszystko ok, gdyby chociaż latający je znali, jak widać jest inaczej...
No i właśnie, znajdzie się jeden idiota, który dla fajnego kadru podejmuje jakieś chore ryzyko, a obrywają rykoszetem wszyscy droniarze. Nie wiem, czy skala nieświadomości jest aż tak duża, czy to po prostu bezmyślność, ale fakt pozostaje faktem. Mało kto wie, że w powietrzu obowiązują zasady ruchu, do tego o wiele bardziej restrykcyjne, niż na ziemi. Może do Phantomów i innych dronów sprzedawanych w galeriach handlowych powinno być dołączane jakieś FAQ z najważniejszymi informacjami prawnymi?
RobertMiernik
22-07-2015, 12:08
Na pewno by to nie pomogło...
Żeby prowadzić samochód trzeba mieć uprawnienia, tak samo niestety powinno być ze wszystkim co potrafi latać powyżej 20 metrów i dalej niż 100 metrów...
W przypadku latadeł uważam, że do samego zakupu powinny być wymagane uprawnienia, a sprzęt powinien mieć rejestracje, bo znalezienie gościa sterującego dronem z 2km to akcja wymagająca użycia helikopterów...
Helikopter ... chyba do złapania drona.
A jak już dałby się złapać to ... zapis trasy ( skąd wyleciał), jakiś film z selfi na karcie pamięci ewentualnie odciski palców + materiał genetyczny.
RobertMiernik
22-07-2015, 12:57
Do znalezienia pilota raczej niż do złapania drona...
Nie da się sprawdzić obszaru o promieniu tych 2km w 20min inaczej niż z powietrza.
Pilot siedzi w domu i wypuszcza drona przez okno.
Odpowiedni system antenowy na dachu żeby mieć podgląd kamery z drona.
Kwestia zasięgu nadajnika.
Można też zaprogramować trasę wg GPS. Pilot siedzi sobie w klozecie i robi kupę.
Helikopterem go nie znajdziesz. :)
Jedyna możliwość to złapanie drona. Może być w kawałkach.
RobertMiernik
22-07-2015, 13:29
Dlatego właśnie uważam, że wszystko co ma zasięg ponad 100m powinno być rejestrowanie.
Przyznaję że problem jest bardziej złożony niż nam się wydaje. W ogóle nie powinno się wylewać dziecka z kąpielą z tego powodu. Są już pierwsze doniesienia z USA o wykorzystywaniu dronów do dostarczania paczek i lekarstw na małych dystansach, u nas wkrótce będzie podobnie. Dlatego ustawodawstwo musi za tym także podążyć. Jak napisano w doniesieniach prasowych na ten temat, pierwszy raz wykorzystano porozumienie pomiędzy ULC i MSW do poderwania śmigłowca i poszukiwania sprawcy. Czyli i u nas coś się na tym polu dzieje. Dla zainteresowanych wątek na lotnictwo.net.pl (http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/72019-2015_07_20_lufthansa_erj_195_waw_niebezpieczne_zbl izenie_z_dronem.html).
Żeby prowadzić samochód trzeba mieć SAMOCHÓD a nie jakieś tam prawo jazdy. Znam gościa który jeździ samochodem 40lat bez tego durnego kwitka i do tego nie raz po pijanemu i nigdy nie stwarzał zagrożenia na drodze. Prawo jazdy czy jakiś inny glejt nie robi z idioty asa kierownicy. W celach hobbystycznych można latać wszelkimi modelami do wysokości 150m z wyłączeniem miejsc takich jak strefy lotnisk itp. Jak trafimy na bezmózga to żadne prawo nie pomoże, tak samo jak przepisy o ruchu drogowym nie chronią nas przed kretynami. Za to histeria publiczna pozwala władzom na dodatkowe obdzieranie nas z naszych pensji pod pretekstem OCHRONY, bo przecież tak chcemy, chcemy to mamy. Gęś, czy inne duże ptaszysko może zrobić tyle samo szkody dla samolotu jak i ten mały dron, WYTŁUC wszystkie duże ptaki, będzie bezpieczniej w powietrzu.
RobertMiernik
23-07-2015, 00:14
Nie opowiadaj głupot.
Super, że znasz takiego gościa i jeszcze uważasz, że nie stanowi zagrożenia, tylko jeśli kiedyś spowoduje wypadek albo nawet będzie w nim uczestniczył nie ze swojej winy, to i tak on będzie ponosił za ten wypadek konsekwencje, prowadząc auto bez uprawnień zapewnia kłopoty nie sobie a innym uczestnikom, którzy żadnego ubezpieczenia nie dostaną.
Bardzo słuszna i odpowiedzialna podstawą, tylko pogratulować.
Latać w tej chwili można.
Moim zdaniem nie powinno być opcji, że jakiś tłumok bez prawka/licencji spuści mi swojego drona na łeb albo przywali nim w mój samolot.
Nie rozróżniasz podstawowego problemu, papierek i egzaminy nie świadczą o umiejętnościach. Przecież odbiera policja prawo jazdy ludziom, za różne wykroczenia, brak kwitka nie oznacza automatycznego braku umiejętności kierowania pojazdem. Z drugiej strony posiadanie papieru nie oznacza, że ta osoba nie stanowi zagrożenia. Przecież punkty karne, czy wypadki powodują ludzie którzy mają to prawko. Gość o którym wspomniałem jest lepszym i bezpieczniejszym kierowcą niż połowa tych z uprawnieniami. Mam w nosie ten cały system, jest nastawiony na obdzieranie nas z kasy a nie na naszą wygodę i bezpieczeństwo. Ubezpieczenie działa na ludzi jak automatyczne zwolnienie od odpowiedzialności, za parę zł. OC, można się nie przejmować wyrządzoną szkodą, co tam OC pokryje. Żaden papier nie uwolni nas od idiotów, czy myślisz, że gość od tego drona nie wiedział gdzie lata? Wiedział doskonale chciał pewnie zaimponować fotami na FB. Takich cwaniaków nawet z papierami będzie więcej. Ale kara konkretna już jest wystarczającą motywacją, ot choćby teraz zabranie prawka za przekroczenie 50km/h w zabudowanym i solidna opłata za niedostosowanie się i prowadzenie samochodów w czasie kary, tak to zadziałało na kierowców.
RobertMiernik
23-07-2015, 07:15
Tak widzę właśnie, że masz w nosie.
Papiery to zło. Bez matury na studia, bez prawka do auta, bez dyplomu na salę operacyjną, z filmów na yt można się nauczyć wszystkiego...
Coś rozsądnego napisałeś w końcu.
Papiery to zło. Bez matury na studia, bez prawka do auta, bez dyplomu na salę operacyjną, z filmów na yt można się nauczyć wszystkiego...
Szkoda że nie ma "Like". :razz: A dziecko może mieć każdy, bez papierów... To według mnie największa niesprawiedliwość.
Borat1979
23-07-2015, 08:52
Znam gościa który jeździ samochodem 40lat bez tego durnego kwitka i do tego nie raz po pijanemu i nigdy nie stwarzał zagrożenia na drodze.
Naprawdę ręce opadają jak się takie teksty czyta. Już sam fakt, że był nawalony było zagrożeniem.
Jednej osobie uprawnienia nic nie dadzą, drugiej osobie bardzo pomogą. Niestety bardzo wiele jest osób, które poruszają się rowerem w sposób bardzo zagrażający innym użytkownikom. Zatem patrząc na możliwości dronów wypadałoby zająć się tym tematem. Ale patrząc na rowerzystów to za nich pierwszych, bo jest ich więcej (sam jeżdżę rowerem;) )
Borat1979
23-07-2015, 11:04
Jednej osobie uprawnienia nic nie dadzą, drugiej osobie bardzo pomogą. Niestety bardzo wiele jest osób, które poruszają się rowerem w sposób bardzo zagrażający innym użytkownikom. Zatem patrząc na możliwości dronów wypadałoby zająć się tym tematem. Ale patrząc na rowerzystów to za nich pierwszych, bo jest ich więcej (sam jeżdżę rowerem;) )
Tylko rowerzysta nie spadnie ci na głowę.
przem426
23-07-2015, 12:55
Tylko rowerzysta nie spadnie ci na głowę.
ale może rozjechać małe dziecko na śmierć.
o czym my tu dyskutujemy ?
ale może rozjechać małe dziecko na śmierć.
Nawet gorzej: kolega - lekarz miał pacjenta, który zmarł w wyniku uszkodzenia kręgosłupa wskutek potrącenia przez trzykołowy dziecięcy rowerek! Jakkolwiek absurdalnie to brzmi.
Wypadki zdarzają się i muszą się zdarzać, ale im bardziej "śmiercionośne" narzędzia w naszych rękach, tym bardziej dostęp do nich powinien być "reglamentowany", a użytkownicy - selekcjonowani i rejestrowani, żeby mieli świadomość, że w razie czego nie są anonimowi.
RMF podało :
Analiza zabezpieczonego drona potrwa kilka miesięcy. Ze względu na to, że dron jest bardzo skomplikowany i zaawansowany technologicznie wystąpiła trudność ze znalezieniem biegłego posiadającego wszystkie niezbędne certyfikaty. Po znalezieniu biegłego trzeba będzie jeszcze wynegocjować z nim stawkę za usługę.
Nowa technologia, nowe zjawisko, nowe problemy.
Najfajniej będzie, jak po miesiącach śledztwa okaże się, że to nie on.
Histeryzujecie jak panienka na widok myszy. Udziela się jak widać powszechna schiza, bo jakiś idiota zrobił coś czego nie powinien. Chcecie ukarać młodych w szczególności, modelarzy których hobby kształtuje i rozwija zdolności techniczne. Zmuszając do rejestracji, czy zdobywania uprawnień napędzacie biurokratyczną maszynę która drenuje nasze portfele oraz ogranicza swobody obywatelskie. Nawet jeśli (oby do tego nie doszło) będzie obowiązek posiadania licencji i rejestracji wszelkiego ustrojstwa co lata i tak nie uchroni to nikogo przed szaleńcem, to pomoże się Nam pozbyć tylko kolejnej porcji ciężko zarobionych pieniędzy.
Widzę że społeczeństwo zamienia się w takie robociki dla których trzeba pisać program na każdy ich ruch, zero samodzielnego myślenia, zero odpowiedzialności, taki korporacyjny motłoch: jeść, spać, oddychać, wykonywać polecenia i kupować to czego tak naprawdę nie potrzebujecie by szczęśliwie żyć.
Jest przewidziana kara za naruszenie przestrzeni CTR i spowodowanie zagrożenia, ukarać gościa przykładnie, ale nie ograniczać swobody innym ludziom. Wypadki były, są i będą na to nie ma lekarstwa.
maniak666
23-07-2015, 15:55
@tomajk-na przestrzeni kilku lat bytnosci na tym forum, można sobie wyrobić jakąs tam mniej bądz bardziej prawdziwą opinię na temat forumowiczów. Do tej pory uchodziłes w moich oczach za rozsądnego faceta. Po przeczytaniu Twoich ostatnich kilku postów-sorry, ale chyba musze to zrewidować.:shock:
Stwierdzenie o braku zagrozenia ze strony pijanych kierowcow w zasadzie konczy dyskusje czyniac ja calkowicie bezprzedmiotowa.
RobertMiernik
23-07-2015, 16:17
napędzacie biurokratyczną maszynę która drenuje nasze portfele oraz ogranicza swobody obywatelskie
ech...
flower power?
Jeśli ktoś ma trudności ze zrozumieniem treści i tego co chciałem przekazać to jest jego sprawa.
Na rynku rozdają rowery? Nie, tam kradną rowery, co w sumie na jedno wychodzi.
@tomajk ma w olbrzymiej części racje. Przecież opisywane zdarzenie miało miejsce nie dlatego ,że facio nie miał licencji (czy jak to tam zwał )na kierowanie dronem tylko dletego że jest kretynem.
Posiadane uprawnienia w żaden sposób nie powstrzymałyby go przed tym idiotyzmem. Jestem gotów się załozyć ,że wzmiankowany kierowca drona zna przepisy w całkiem ponad przeciętnym zakresie i doskonale zdawał sobie sprawe z ewentualnych konsekwencji swojego zachowania. I właśnie ta świadomość była motorem jego działania.
Krzyk rozpętały media. Głównie RMF. A jakie są fakty ?
- Piloci zobaczyli coś co leciało na wysokości 800 m około 100 m od samolotu - być może to dron. Być może porwany przez wiatr worek po śmieciach.
- Drobna nie złapano.
- Namierzono gościa w Piasecznie który pochwalił się , że ma dorna. Być może jest to jego źródło zarobkowania.
- Drona odebrano od właściciela z domu celem sprawdzenia jego trasy lotu. Na podstawie czego ? Karty pamięci której tam już dawno nie ma ?
- Ze względu na brak certyfikowanego biegłego, drona wartego 14 tyś zł będą badać kilka miesięcy albo lat.
Reszta to domysły.
Serwowane wyroki również.
Zdrowe to nie jest.
A bombę na lotnisko to można również zrzucić z latawca.
No dobrze, ale jeśli ktoś jest idiotą, to nie ma własnego rozumu i poczucia odpowiedzialności, które powstrzymywałyby go od czynienia idiotyzmów, które mogą sprowadzić zagrożenie dla społeczeństwa. Również stan majątkowy nie pełni roli selekcjonującej - kiedyś zaawansowana technika dostępna była tylko dla zamożnych (którzy często przy okazji bywali elitą intelektualną i kulturalną); teraz zaawansowane technicznie urządzenia, które mogą być niebezpieczne, są finansowo osiągalne dla prawie wszystkich. Przykład: 25 lat temu trudno było w Polsce o samochód. I z tego choćby powodu nie było wówczas łysych młodzianków w dresach, rozbijających się na prawo i lewo starymi BMW. Teraz na takiego grata może sobie pozwolić prawie każdy 18-latek.
Dlatego właśnie społeczeństwo, dla własnej ochrony, wprowadziło system certyfikacji dla tych osób, które mogą innym wyrządzić szkodę czy krzywdę. System ten nie jest oczywiście doskonały i idioci prześlizgują się przez jego sito, ale na pewno jest ich mniej, niż gdyby tej selekcji nie było.
Borat1979
23-07-2015, 20:45
Histeryzujecie jak panienka na widok myszy. Udziela się jak widać powszechna schiza, bo jakiś idiota zrobił coś czego nie powinien. Chcecie ukarać młodych w szczególności, modelarzy których hobby kształtuje i rozwija zdolności techniczne. Zmuszając do rejestracji, czy zdobywania uprawnień napędzacie biurokratyczną maszynę która drenuje nasze portfele oraz ogranicza swobody obywatelskie. Nawet jeśli (oby do tego nie doszło) będzie obowiązek posiadania licencji i rejestracji wszelkiego ustrojstwa co lata i tak nie uchroni to nikogo przed szaleńcem, to pomoże się Nam pozbyć tylko kolejnej porcji ciężko zarobionych pieniędzy.
Widzę że społeczeństwo zamienia się w takie robociki dla których trzeba pisać program na każdy ich ruch, zero samodzielnego myślenia, zero odpowiedzialności, taki korporacyjny motłoch: jeść, spać, oddychać, wykonywać polecenia i kupować to czego tak naprawdę nie potrzebujecie by szczęśliwie żyć.
Jest przewidziana kara za naruszenie przestrzeni CTR i spowodowanie zagrożenia, ukarać gościa przykładnie, ale nie ograniczać swobody innym ludziom. Wypadki były, są i będą na to nie ma lekarstwa.
Jasne każdy kretyn, którego stać na drona powinien niem latać nam nad głowami w dodatku najlepiej pijany bo przecież to żadne zagrożenie.
@Borat1979 może przestaniesz się do mnie zalecać? Duszno się robi :P
Jacenty Z.
26-07-2015, 00:20
Panowie droniarze, pomożecie? W autobusie widziałem ostatnio u jakiegoś gościa gazetkę ilustrowaną z arcyciekawymi artykułami o dronach. Były tam poruszane tematy w stylu "anty - drony" czy "jak uchronić się od drona". Z formatu i nagłówków wyglądało na coś w stylu czasopism komputerowych lub "Focusa" (choć zdecydowanie mniej od niego płytkie). Niestety, gość wysiadł, a ja nie zdążyłem go podpytać. Nie macie może pojęcia co to mogło być?
Dla ułatwienia (lub utrudnienia) dodam, że nie chodzi o sierpniowy "PC Format" (artykuł tamże to ledwie muśnięcie tematu), natomiast może chodzić o numery niekoniecznie bieżące (Warszawa = dostępność starszych czasopism w budkach). Wujek Gu nie podpowiada nic sensownego.
W poszukiwaniach tego typu lektur zahaczyłem o duży sklep prasowo-durnostojkowo-garnkowy i powiem szczerze, byłem w (pozytywnym) szoku: dostępne są u nas anglojęzyczne czasopisma dla miłośników dronów (choć ich kosmiczna cena, rzędu 40-50 zł potrafi skutecznie zniechęcić do zakupu!) i z pobieżnej ich lektury wynika, że np. w USA wyrasta na tym gruncie wręcz pewna subkultura, zaś wybór dronów o bardzo zróżnicowanych koncepcjach aerodynamicznych przyprawia o palpitację. Przy okazji się dowiedziałem, że to coś co kiedyś wisiało za moim oknem w nocy, to mógł być np. 200 QX (http://www.bladehelis.com/200QX/), co sugerowałyby wielkość drona i rozmieszczenie świateł pozycyjnych.
Nasza rodzima firma skonstruowała system unieszkodliwiania wszelkiej maści zdalnie sterowanych urządzeń, właśnie z myślą o zabezpieczeniu lotnisk itp.
Jacenty Z.
26-07-2015, 17:28
Nasza rodzima firma skonstruowała system unieszkodliwiania wszelkiej maści zdalnie sterowanych urządzeń, właśnie z myślą o zabezpieczeniu lotnisk itp.
Brzmi dość ogólnikowo - jeśli przeciwdziałanie miałoby polegać na zakłócaniu częstotliwości sterującej dronem przez emisję szumów, to żadna awangarda. Mikrofale i lasery wysokoenergetyczne to chyba zaś technologie dosyć nowe i kosztowne. Oby nam tylko inwazja militarnych dronów nie rozpętała też renesansu rakiet przeciwlotniczych z głowicami nuklearnymi (niszczenie przez impuls elektromagnetyczny)...
Ale pytałem, czy może ktoś z Was może nie zetknął się z takim czasopismem, nadzieję miałem, że może choć odrobinę jest tam coś w bardziej analitycznym ujęciu... Tak czy owak, będę jeszcze szukał.
https://youtu.be/k7Q-gp1IArE
Jeden z komentarzy, myślę, że sensowny :
Ten dron to heksakopter, najprawdopodobniej S800 albo S900. W pełnej konfiguracji, czyli z kamerą, osprzętem i akumulatorami waży około 7kg. Platforma z włókna węglowego, silniki ze stali, kamera z obudową magnezową i generujące największą masę akumulatory, które podczas uszkodzenia mechanicznego wybuchają. Spekulacje co się stanie z silnikiem i kadłubem samolotu po zderzeniu, godne są przedszkolaków
I jeszcze jeden film :
https://youtu.be/wGx2GAF1i0M
Ten drugi film to fejk. Było o nim głośno jakiś czas temu. Jeśli pierwszy pochodzi z tego samego źródła, też może być spreparowany.
Trzeba pamiętać, że ruch powietrza wokół samolotu jest tak silny, że dron mógłby się się z nim w ogóle nie zderzyć. Tak jest też z helikopterem - teoretycznie można się zderzyć, a w praktyce śmigła helikoptera od razu zdmuchnęłyby drona.
Inna sprawa, że taki zdmuchnięty dron spada bezwładnie na ziemię.
RobertMiernik
28-07-2015, 21:52
zdmuchnęły by albo wciągnęły, zależy czy leci na wprost czy powyżej...
Borat1979
29-07-2015, 00:00
Trzeba pamiętać, że ruch powietrza wokół samolotu jest tak silny, że dron mógłby się się z nim w ogóle nie zderzyć.
Jakiem cudem w takim razie ptaki dostają się do silników lecących odrzutowców?
Przykładowo silnik Rolls&Royce Trent 1000 z Boeinga 787 zasysa 1200 kg powietrza na sekundę, powtarzam na SEKUNDĘ a średnica wlotu to 2 metry. Wyobrażasz sobie jaka to siła ciągu? Nawet na biegu jałowym strefa bezpieczeństwa to ponad 4 metry bo z gościa, który stanie bliżej w ułamku sekundy będzie mielonka.
Tak jest też z helikopterem - teoretycznie można się zderzyć, a w praktyce śmigła helikoptera od razu zdmuchnęłyby drona.
Inna sprawa, że taki zdmuchnięty dron spada bezwładnie na ziemię.
To też kompletna bzdura bo na pokazach lotniczych na własne oczy widziałem jak spory ptak dostał się w zasięg wirnika i zmieliło go jak w blenderze. Gdyby było jak mówisz pęd powietrza odrzuciłby patka a jednak został rozcięty łopatami wirnika.
Przyznaję, nie widziałem takich sytuacji na własne oczy, przytoczyłem opinię, którą słyszałem od kilku osób latających dronami. Jeśli jest tak jak piszesz, to trochę słabo.
Paaanie, a gdzie by Ci taki dron uszkodził samolot czy śmigłowiec...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/IAF_UH60_after_birds_strike_outside-1.jpg
źródło (https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/86/IAF_UH-60_after_birds_strike_outside.jpg)
https://en.wikipedia.org/wiki/Bird_strike
http://www.huffingtonpost.com/2013/12/15/bird-strike-dna-birds-crashing-planes_n_4441422.html
Jeśli dobrze pamiętam, Sobiesław Zasada w czasie Gran Premio Argentina zderzył się z orłem przy prędkości gdzieś pod 200 km/h. Siedmiowarstwowa szyba klejona trochę powstrzymała ptaka.
Borat1979
31-07-2015, 23:17
Jak by ktoś jeszcze miał wątpliwości i pisał pierdoły o ruchu powietrza wokół samolotu, który nie pozwala na zderzenie z ptakiem czy dronem to to chyba rozwieje wątpliwości:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/285EC390000005783070051imagea40_14309090-1.jpg
źródło (http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2015/05/06/11/285EC39000000578-3070051-image-a-40_1430909080798.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.theblaze.com/wp-content/uploads/2012/01/Albatross.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.swannysmodels.com/images/BirdStrike/ATT00018.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/birdstrike1-1.jpg
źródło (http://cellar.org/2002/birdstrike1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/Aircraft_Mishap_Photos_Crash_Pics_AC-1.jpg
źródło (http://www.aviationexplorer.com/Airline_Mishap_Pictures/Aircraft_Mishap_Photos_Crash_Pics_AC.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/article121703506A0DEB1000005DC6_470x423-1.jpg
źródło (http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2009/09/30/article-1217035-06A0DEB1000005DC-6_470x423.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/Plane1110067305-1.jpg
źródło (http://media.vocativ.com/photos/2015/01/Plane1110067305.jpg)
przem426
05-10-2015, 20:09
http://wiadomosci.radiozet.pl/Wiadomosci/Kraj/Wielkopolskie.-Mysliwiec-F-16-zderzyl-sie-z-dronem-w-Krzesinach-00012216
teraz to będą od razu do operatorów strzelać bez ostrzeżenia ;)
hostman22
21-09-2017, 12:58
jaki obecnie jest najtańszy dron z funkcją śledzenia i jak to działa..? (ktoś miał styczność)
Piotrek 77
30-11-2017, 07:58
Czy dron DJI spark nadaje się do fotografii? Czy tylko i wyłacznie do selfi? Jak on wypada w porównaniu z Mavickiem? Zdjęcia dużo się różnią?
sprocket
05-12-2017, 16:00
Zalezy co chcesz robic tym dronem, te sparki to raczej chyba sa przeznaczone bardziej do latania we wnetrzach i blizszej odleglosci, a phantomy to juz inna liga.
Spark nie ma rawów, więc imo to tak średnio się nadaje do zdjęć.
sprocket
05-12-2017, 19:17
Mam phantoma3, zdjecia to straszna kiszka ale porownujac do luster, kamerki sa moze i dobre ale samo przetwarzanienobrazu jak i naswietlanie to jest jak w telefonach 5 lat temu, lepiej juz filmowac.
Panowie, czy może ktoś ma jakieś sample z Dji Phantom 3 SE i mógłby wrzucić na forum ?. Może jakiś link gdzie można by podejrzeć jaki materiał można z tej kamerki uzyskać ?. Zależy mi na fotografiach. Filmów jest sporo ale filmowanie akurat mnie nie interesuje.
Też mnie interesuje jakość kamery DJI Phantom 3 SE, ktoś może podzielić się doświadczeniami?
Co do samolotów ich kompozytowe poszycie nie jest wszędzie na całej powierzchni równie wytrzymałe, oczywiście chodzi o dążenie do minimalizacji masy. I rzeczywiście są miejsca gdzie ptak może wbić się i wyrządzić spore szkody.
sprocket
05-12-2017, 20:52
Ja nic nie pokaze bo prawie nie robie zdjec, tak jak mowilem sa slabe ale moze dlatego tez ze to obiektyw 20mm, najwiecej mam z lotu ptaka na wysokosci 500m, w rawy sie nigdy nie bawilem.
1822
Dzięki... tak jak piszesz, szału nie ma. Zastanawiałem się nad zakupem, ale mam wątpliwości nad sensem wykorzystania tego typu w fotografii.
sprocket
05-12-2017, 21:29
Ja swego drona uzywam tylko do rozpoznania terenu, moze ktos zaglebil sie bardziej w robienie zdjec to cos lepszego pokaze, poza tym moj phantom byl wylawiany z dna rzeki i reanimowany.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.