Evanduril
24-04-2015, 18:34
Jeszcze niezbyt dawno temu szukałem informacji, podobnie jak sporo innych osób, jakie oświetlenie i modyfikatory muszę kupić aby wyposażyć podstawowe studio, za niewielkie pieniądze.
Ponieważ większość zakupów mam za sobą i kilka sesji, postanowiłem stworzyć ogólne porównanie. Być może ktoś skorzysta.
Założenia testu:
1) Lampa ustawiona na minimalną moc, dostępną w każdej lampie reporterskiej i studyjnej, nawet tych za 150 zł. W tym przypadku było to 1/32 mocy, w lampie 300Ws.
2) ISO 100. Najniższa możliwa w moim aparacie, część aparatów ma minmum 200, co spowoduje podniesienie jasności zdjęcia przy pozostałych ustawieniach takich samych.
3) f5,6 - teoretycznie w studiu pracuje się raczej w okolicach f/8, ale uznałem, że 5,6 to taki kompromis między ostrością a rozmyciem. Różnicy, której nie da się zniwelować lekkim podniesieniem ISO lub podczas późniejszego wywołania RAWa - nie ma.
4) 1/160 sekundy - standard dla większości aparatów i lamp, choć sporo pracuje na 1/200. Bez większego znaczenia.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/04/testy_swiatla-1.jpg
źródło (http://www.studioaurora.pl/test/testy_swiatla.jpg)
Mój komentarz.
Mając najtańszą żarówkę błyskową (w tym przypadku F&V 68-YS o mocy ok 63Ws) i parasolkę jako modyfikator światła, możemy otrzymać w pełni użyteczne oświetlenie modelki - w przykładzie nawet odrobinę za mocne, tutaj bardziej pasowałoby własnie f/8-f/11. Mając nawet nieco mniej światła, jesteśmy w stanie bez problemu wyciągnąć
jego braki podczas wywoływania RAWa. Jedyny problem z taką żarówką za kilkadziesiąt złotych jest taki, że nie ma ona żadnej regulacji. Ewentualne zmiany w jasności sceny trzeba regulować albo modyfikatorem światła, albo zmieniając parametry w aparacie, albo podczas wywoływania RAWa.
300Ws lampa ustawiona w teście na 1/32 mocy, jeśli dobrze liczę (brakuje mi tu fachowego potwierdzenia), oddaje moc błysku o wartości mniej więcej 10Ws. Co oznacza, że praktycznie KAŻDA lampa studyjna ORAZ reporterska, jakie można kupić choćby i na allegro, nawet te o mocy 100Ws, jest W PEŁNI wystarczająca mocowo DO STUDIA. Jeżeli nawet z jakiegoś powodu tej mocy by brakowało, można zawsze podnieść ISO (100->400 nie powinno robić problemu), czy wydłużyć czas migawki - podczas błysku obiekt i tak jest zamrożony, nie będzie poruszenia, a jedynym problemem może pojawić się wpływ światła zastanego. Chociaż czy może mieć jakikolwiek wpływ przy 1/120 s i f/8?
Na zdjęciu z Octą i gridem wrzuciłem miniaturkę po obróbce w RAW, gdzie podciągnąłem światło. Jak widać nie ma żadnego problemu, aby przy takim oświetleniu mieć w pełni poprawne oświetleniowo zdjęcie. Wystarczy parę suwaków.
Podkreślam - chodzi o warunki studyjne. W przypadku pracy w plenerze, moc takich lamp będzie zbyt mała. Ale do studia, w warunkach kontrolowanych, w pełni wystarczy lampa 100-200 Ws. Nawet cała sylwetka będzie równomiernie oświetlona podczas używania Octy lub Softboxa, nawet przy tanich lampach 150 Ws.
W zastosowaniu AMATORSKIM, studyjnym, lampy 300Ws i mocniejsze nie są potrzebne.
Jeżeli coś pokręciłem, poprawcie mnie.
Ponieważ większość zakupów mam za sobą i kilka sesji, postanowiłem stworzyć ogólne porównanie. Być może ktoś skorzysta.
Założenia testu:
1) Lampa ustawiona na minimalną moc, dostępną w każdej lampie reporterskiej i studyjnej, nawet tych za 150 zł. W tym przypadku było to 1/32 mocy, w lampie 300Ws.
2) ISO 100. Najniższa możliwa w moim aparacie, część aparatów ma minmum 200, co spowoduje podniesienie jasności zdjęcia przy pozostałych ustawieniach takich samych.
3) f5,6 - teoretycznie w studiu pracuje się raczej w okolicach f/8, ale uznałem, że 5,6 to taki kompromis między ostrością a rozmyciem. Różnicy, której nie da się zniwelować lekkim podniesieniem ISO lub podczas późniejszego wywołania RAWa - nie ma.
4) 1/160 sekundy - standard dla większości aparatów i lamp, choć sporo pracuje na 1/200. Bez większego znaczenia.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/04/testy_swiatla-1.jpg
źródło (http://www.studioaurora.pl/test/testy_swiatla.jpg)
Mój komentarz.
Mając najtańszą żarówkę błyskową (w tym przypadku F&V 68-YS o mocy ok 63Ws) i parasolkę jako modyfikator światła, możemy otrzymać w pełni użyteczne oświetlenie modelki - w przykładzie nawet odrobinę za mocne, tutaj bardziej pasowałoby własnie f/8-f/11. Mając nawet nieco mniej światła, jesteśmy w stanie bez problemu wyciągnąć
jego braki podczas wywoływania RAWa. Jedyny problem z taką żarówką za kilkadziesiąt złotych jest taki, że nie ma ona żadnej regulacji. Ewentualne zmiany w jasności sceny trzeba regulować albo modyfikatorem światła, albo zmieniając parametry w aparacie, albo podczas wywoływania RAWa.
300Ws lampa ustawiona w teście na 1/32 mocy, jeśli dobrze liczę (brakuje mi tu fachowego potwierdzenia), oddaje moc błysku o wartości mniej więcej 10Ws. Co oznacza, że praktycznie KAŻDA lampa studyjna ORAZ reporterska, jakie można kupić choćby i na allegro, nawet te o mocy 100Ws, jest W PEŁNI wystarczająca mocowo DO STUDIA. Jeżeli nawet z jakiegoś powodu tej mocy by brakowało, można zawsze podnieść ISO (100->400 nie powinno robić problemu), czy wydłużyć czas migawki - podczas błysku obiekt i tak jest zamrożony, nie będzie poruszenia, a jedynym problemem może pojawić się wpływ światła zastanego. Chociaż czy może mieć jakikolwiek wpływ przy 1/120 s i f/8?
Na zdjęciu z Octą i gridem wrzuciłem miniaturkę po obróbce w RAW, gdzie podciągnąłem światło. Jak widać nie ma żadnego problemu, aby przy takim oświetleniu mieć w pełni poprawne oświetleniowo zdjęcie. Wystarczy parę suwaków.
Podkreślam - chodzi o warunki studyjne. W przypadku pracy w plenerze, moc takich lamp będzie zbyt mała. Ale do studia, w warunkach kontrolowanych, w pełni wystarczy lampa 100-200 Ws. Nawet cała sylwetka będzie równomiernie oświetlona podczas używania Octy lub Softboxa, nawet przy tanich lampach 150 Ws.
W zastosowaniu AMATORSKIM, studyjnym, lampy 300Ws i mocniejsze nie są potrzebne.
Jeżeli coś pokręciłem, poprawcie mnie.