Zobacz pełną wersję : Bezpiecznik fotograficzny
szymonnet
11-04-2015, 19:46
Witam,
Chcę stworzyć grupę fotografów która mogłaby wzajemnie się zabezpieczać w razie zaistnienia okoliczności które nie pozwolą wykonać przez nas zdjęć a nie da się ich przełożyć sesji ze względu na jej charakter - w tym przypadku mówię o fotografii ślubnej.
Już tłumaczę o co chodzi:
Polega to na tym że grupa którą stworzę będzie miała do siebie na wzajem kontakty, przede wszystkim nr tel. W razie jakby coś się stało komuś z grupy w dniu ważnych zdjęć których nie można przełożyć, dzwonimy do osób z grupy i wolna osoba pomaga zrealizować zlecenie. Na jakich warunkach będzie zastępstwo chciałbym ustalić wspólnie jak się zbierze grupa. Docelowo grupa powinna mieć min. ok 10-12 osób ze względu na krzyżujące się terminy. Ten program to nasze wspólne bezpieczeństwo ale także duży plus przy zdobywaniu klientów - będą spokojniejsi wiedząc że jesteśmy przygotowani na taką ewentualność. I teraz mam do Was prośbę - proszę o zdeklarowanie się kto chciałby przystąpić do programu "bezpiecznik" ? Jeśli powstanie taka grupa proponuję albo spotkanie któregoś wieczora na jakiejś pizzy w Warszawie albo zrobimy jakąś wirtualną konferencję.
Proszę o przesyłanie chętnych zgłoszeń na
[email protected]. Preferuję osoby z okolic Warszawy. Moje www (http://szymonfraczyk.pl)
robin102
12-04-2015, 13:25
To ma tylko sens gdy będą to koledzy z sąsiedztwa bliskiego, czyli z Twojego miasta. Druga sprawa na bardzo zbliżonym poziomie fotograficzny. Trzeci aspekt a takich sytuacjach trzeba dać zleceniodawcy możliwość wyboru zastępcy albo ciągania Cie po sądach jak by co. Na Twoje rozterki które spowodowały powstanie takiego pomysłu polecam układne życie z najbliższym środowiskiem fotograficznym lub np założenie na FB regionalnej grupy takiej jak ja prowadzę pt. "zlecenia fotograficzne". Nie może to być duża grupa, ani grupa ludzi zupełnie przypadkowych od przysłowiowej czapy. Jeśli zaistniej konieczność zastępstwa to bankowo kogoś znajdziesz.
szymonnet
12-04-2015, 14:37
Tak, przecież napisałem że preferuję fotografów z okolic Warszawy. Co do sądzenia się - lepiej żeby w takim wypadku był inny fotograf nawet o trochę innym stylu niż wcale, bo wtedy może zacząć się dochodzenie swoich praw w sądzie. Ale nie tylko o to chodzi, to pewnego rodzaju polisa. Od grupy na FB wolę sam stworzyć taką która będzie bardziej "świadoma" uczestnictwa w niej. Nadal zachęcam do wzięcia udziału w grupie i kontakt. Może nawet powstanie jakaś platforma www, o której przynależności będzie się można pochwalić klientowi a klient będzie mógł to zweryfikować. Sam życzyłbym sobie takiego podejścia do zlecenia jeśli bym chciał komuś zapłacić za zdjęcia. Obyśmy nigdy nie musieli z takiej okoliczności skorzystać ale przezorny zawsze ubezpieczony.
robin102
12-04-2015, 15:08
Zrobisz jak uważasz, ale z doświadczenia wiem, że fotografowie to indywidualiści, a często nawet arDyści :D i średnio chętne osobowości do bliższej współpracy czy czegoś na ten wzór. Zaproponowałem stworzenie grupy na FB wzajemnego wsparcia w uzupełnianiu wolnych okienek w kalendarzu zleceń i poszukiwania zastępstw na gwałtowne sytuacje. Zrób grupę "Zlecenia fotograficzne Warszawa" i przyjmuj tam jako admin wartościowych ludzi z otwartą głową, a nie z głową w chmurach. Ludzi których znasz. Ludzi skłonnych sobie wzajemnie pomagać i bez podszewki psa ogrodnika. Generalnie w dużych miastach miejscowościach czy województwach można takie grupy zakładać i skupiać realne środowisko żywych ludzi a nie jakieś niki:). Przynajmniej tych ludzi którzy myślą podobnie. Wspólna strona internetowa to już milowy krok i raczej wymagający sporo doświadczenia, obeznania środowiska ect, no i solidnych ludzi których można wypróbować najpierw bez żadnych kosztów właśnie grupą na FB. Oczywiscie grupa musi być zamknięta, nie za liczna, bo wtedy sępów za dużo ;) no i zorientowana na sensowne działania, a nie ble ble o obiektywach, aktywach i innych dupersztykach.
RobertMiernik
12-04-2015, 15:30
Niestety za małą tą grupę planujesz, na początku może i ludzie mają po 10 terminów w roku i mogą się jakoś zamieniać, ale za dwa trzy lata będziesz miał obłożone 80-90% weekendów i 10 osób to zdecydowanie za mało, żeby znalazł się ktoś kto akurat ten termin będzie miał wolny.
To musiałby być ktoś spoza branży ślubnej, albo grupa musiałaby liczyć koło 50-60 osób
robin102
12-04-2015, 21:32
Kolega dobrze mówi aby zrobić taką grupę i była pewność na TIP-topa przysłowiowego, że znajdzie się zastępca to grupa musi w setki osób iść. Są terminy np. na ten rok i to wile terminów tak obleganych, ze żaden z kilkudziesięciu doswiadczoonych foterów z mojego podwórka nie ma ich wolnych. Zrób grupe jak wyzej pisalem, nawet liczną acz regionalą i wtedy przy okazji podsyłania sobie wzajemnie zleceń zastępstwo na jakiś wszelaki wypadek tez się w takiej grupie znajdzie . Mozę się znajdzie.
ps.
Są kraje gdzie zleceniodawca nie zatrudni fotografa który nie ma ubezpieczenia OC :)
szymonnet
13-04-2015, 01:57
Grupa miałaby się tylko zabezpieczać w razie wypadków, nie wymieniać zleceniami.
i żeby wszyscy trzymali jeszcze równy poziom, mieli podobne wyczucie smaku i dobre oko ... Tak niewiele a jednak jak dużo. To tak dużo że moim zdaniem pomysł jest nierealizowalny :(
krolewicz
13-04-2015, 14:49
istnieje już coś takiego, nazywa się koledzy :)
szymonnet
13-04-2015, 22:08
Panowie, jeśli komuś zdarzył by się wypadek, ważne żeby młodzi nie zostali na lodzie i mieli zdjęcia. Że gorsze? Lepsze to niż nic. Nie za bardzo rozumiem tych Waszych rozterek.
Panowie, jeśli komuś zdarzył by się wypadek, ważne żeby młodzi nie zostali na lodzie i mieli zdjęcia. Że gorsze? Lepsze to niż nic. Nie za bardzo rozumiem tych Waszych rozterek.
Jeśli Twój pomysł ma być 100% zabezpieczeniem realizacji zleceń, to nie wyobrażam sobie w jaki sposób zorganizujesz zastępstwo jeśli jadąc na 30 minut przed uroczystością zaślubin w kościele ulegniesz wypadkowi i nieprzytomny znajdziesz się w szpitalu? A jeśli teoretyczny wypadek - kolizja drogowa pozbawi Cię środka transportu lub Policja zechce pisać protokół przez następną godzinę? Twój pomysł w mojej ocenie jest już u podstaw całkowicie chybiony. Wspomniana przez jednego z forumowiczów instytucja "Kolega" jest niezastąpionym rozwiązaniem ewentualnych niespodzianek i to tylko w przypadku zdarzeń losowych z odpowiednim wyprzedzeniem czasowym.
szymonnet
14-04-2015, 20:36
Panowie, nie wiem gdzie na co dzień pracujecie i jakimi wartościami się kierujecie, ale jak bym ktoś u mnie pracował i miał takie podejście zwolniłbym go szybko. Zamiast szukać problemów szukajcie rozwiązań! To chyba jasne że jak bym był nieprzytomny to nigdzie nie zadzwonię, po co pisać takie głupoty? Ale może być tak że np. ktoś złamie rękę dwie godziny przed ślubem i zdąży obdzwonić grupę i może ktoś się szybko zorganizuje? Pisząc ten post na forum nie oczekiwałem oczywistych gdybań - a co że inny fotograf będzie miał inny styl, a czy będę przytomny, a czy go młodzi zaakceptują itp itd. Jak mnie nie będzie a nie będą mieli nikogo kto robi zdjęcia to co jest lepsze?
Kiedyś na tym forum napisałem z prośbą żeby ktoś mi pokazał ostrą 85' nikkora, to się zaczęły głupie dyskusje że na pełnej dziurze to nie może być ostry, wykłady o optyce itd. i ani jednego zdjęcia tak jak bym sobie nie zdawał sprawy o tym wszystkim o czym chciano mnie oświecić. Pomagać, a nie pleść głupoty z założonym rękoma i pisać "nie da się". Sorry za wywód - tego mnie życie nauczyło aby działać a nie tracić czas na rozmowy które nic nie wnoszą.
RobertMiernik
14-04-2015, 21:09
Panowie, nie wiem gdzie na co dzień pracujecie i jakimi wartościami się kierujecie, ale jak bym ktoś u mnie pracował i miał takie podejście zwolniłbym go szybko.
Ohoho, parafrazując klasyka "ostre słowa jak na trzynastolatkę"
Masz tu argument i rozwiązanie
Niestety za małą tą grupę planujesz, na początku może i ludzie mają po 10 terminów w roku i mogą się jakoś zamieniać, ale za dwa trzy lata będziesz miał obłożone 80-90% weekendów i 10 osób to zdecydowanie za mało, żeby znalazł się ktoś kto akurat ten termin będzie miał wolny.
To musiałby być ktoś spoza branży ślubnej, albo grupa musiałaby liczyć koło 50-60 osób
szymonnet
14-04-2015, 21:15
Tak, z tym argumentem się zgodzę, grupa powinna być większa. Oby więcej takich konstruktywnych podpowiedzi.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.