Zobacz pełną wersję : Dyfuzor do lampy błyskowej - jaki wybrać do kościoła
Cześć Wszystkim!
Nie wiem czy dobrze szukałaem, ale nie znalazłem odpowiedzi na moje pytanie, stąd proszę o pomoc.
Rodzina poprosiła mnie o wykonanie kilku ładnych zdjęć uroczystości chrztu - w rachubę wchodzą zdjęcia w kościele jak i na imprezie po ceremonii. Nie robiłem jeszcze zdjęć w kościele z reporterską lampą błyskową, a nie chiałbym zawieść rodzinki.
Mam Nikona D3100 z obiektywem DX18-105mm, FX50mm oraz lampę YN565EX. Wiem, że w kościele moga być problemy z odbiciem światła lampy, więc palnuje nabyć jakiś dyfuzor.
Z tego co zaobserwowałem, to fotografowie na ślubach używają głównie tzw. mydelniczek, ale znajomy zasugerował mi materiałowy dyfuzor kołowy fstoppers o średnicy ok 20cm na lampę błyskową. Czekam na wasze sugestie, bo nie chciałbym, aby po imprezie okazało się, że zdjęcia są prześwietlone lub rozkład światła jest po prostu nie ładny.
Dajże spokój.... nawet jak spieprzysz to i tak będą szczęśliwi
A jak bardzo chcesz to weź kawałek tekturki - wytnij kształt jaki chcesz , naklej białą kartkę
całość przypnij do lampy gumkami i leć robić fotki
nikoniarz
09-04-2015, 23:10
nie chciałbym, aby po imprezie okazało się, że zdjęcia są prześwietlone
Tutaj przyda się dobra znajomość działania lampy.
Nie robiłem jeszcze zdjęć w kościele z reporterską lampą błyskową, a nie chiałbym zawieść rodzinki.
Mam Nikona D3100 z obiektywem DX18-105mm, FX50mm oraz lampę YN565EX. Wiem, że w kościele moga być problemy z odbiciem światła lampy, więc palnuje nabyć jakiś dyfuzor.
0) Upewnij się, że ksiądz wyrazi zgodę, abyś robił zdjęcia. "Chrzciny" to mało mówi, może być tylko jedno dziecko, ale równie dobrze może być kilkoro plus "fotograf zaprzyjaźniony z parafią", w tym drugim przypadku mogą być pewne problemy. Teoretycznie ksiądz może od Ciebie wymagać zaświadczenia o ukończeniu "kościelnego" kursu dla fotografów i videooperatorów (czy jak to się zwie w Twojej diecezji), niektórzy podchodzą do tego elastycznie (czytaj: wymagają przedstawienia się i poproszenia o zgodę na robienie zdjęć), inni wymagają okazania zaświadczenia (zaświadczenia, legitymacji - różna forma). Lepiej się nie zdziwić podczas uroczystości, jak np. ksiądz przez głośniki poprosi pana fotografa o zajęcie miejsca i nie przeszkadzanie w ceremonii (zdarzało się).
1) Poczytaj http://foto.jasiu.pl/
2) Jeśli masz niedaleko do tego kościoła, wybierz się tam o zbliżonej porze dnia, zobacz, jakie jest światło dzienne, ewentualnie przy okazji mszy - zobaczysz co, skąd się świeci i jak mocno
3) Jedni używają mydelniczek, inni "garyfongów", jeszcze inni Lumiquestów w różnych odmianach. Jeśli to dla Ciebie jednorazowa akcja, to za fafniakiem: poszukaj białego kartonika, wytnij według szablonu http://www.fotoamator.szm.com/Warsztat/warsztat-modulatoes.htm i działaj. Jak nie lubisz "prac ręcznych" wersja uproszczona: biały kartonik mniej więcej wielkości kartki z zeszytu, mocna gumka (lub dwie) na głowicę lampy, kartonik wsuwasz pod gumki (krótszy bok) zaginając brzegi aby obejmowały głowicę po bokach, dla wygody można nieco przyciąć te boczne kawałki.
Efekt "zmiękczenia" światła zależy od tego, jak duże jest źródło światła widziane przez "obiekt zdjęć". Jeśli robisz z 2m palnikiem na wprost, źródło światła jest praktycznie punktowe, i założenie stofena niewiele zmieni - jeśli jesteś na otwartej przestrzeni lub na środku dużego pomieszczenia (lub w pomieszczeniu z ciemnymi ścianami). Jeśli jednak ściany są blisko, stofen (i "garyfong") kierują część błysku we wszystkie strony, co powoduje doświetlenie światłem poodbijanym od ścian, sufitu i podłogi. Nasadka "softbox" zwiększa źródło światła, ale go nie rozprasza "na boki" jak te poprzednie. Nasadka odbijająca typu Lumiquest albo odbija praktycznie wszystko do przodu (czyli zwiększa źródło światła podobnie do softboxu), albo odbija część, a część przepuszcza na sufit (odmiana 80:20, "z dziurami") aby delikatnie oświetlić scenę światłem rozproszonym, odbitym od sufitu. Jak sufit jest ciemny, i masz go 15m nad głową, nie ma to większego sensu.
szczur50a
10-04-2015, 10:40
ja jak robiłem zdjęcia to nie było problemów bo ksiądz nie może mnie wyrzucić i nie ma co się przejmować zwłaszcza że ci "zaprzyjaźnieni" przeważnie nie robią dobrych zdjęć a rodzice mają prawo do wyboru
ja jak robiłem zdjęcia to nie było problemów bo ksiądz nie może mnie wyrzucić i nie ma co się przejmować
Nie ma co się przejmować, ok. Jak byś się czuł na miejscu rodziców, gdyby ksiądz poprosił Cię przez głośniki o zajęcie miejsca i nie przeszkadzanie w nabożeństwie, następnie czekał aż spełnisz jego prośbę? Jakie wtedy oddasz zdjęcia, jak będziesz musiał siedzieć w ławce?
Większość jest normalna i wystarczy się przedstawić przed mszą, ale zawsze można źle trafić.
@ r_m
Foto.jasiu.pl zawiera wiele cennych porad - dzięki!
BTW -udało mi sie pożyczyc ten dyfuzor kołowy, więc nie będę chyba nic dziergał metodą chałupniczą, ale dzięki za pomysły, bo na pewno nie jednej osobie się to przyda.
PS:zerknąłem też na tego "Garyfonga" - piszą, że ciekawe efekty można nim usyskać - sprawdzałeś osobiście czy faktycznie efekt jest taki rewelacyjny? Ceny na allegro sa strasznie wysokie, i aż dziw że nie ma żadnych chińskich zamienników....
hostman22
11-04-2015, 19:07
dawaj mydelniczkę i jedź z lampą na wprost :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.