Zobacz pełną wersję : grzyb w obiektywie - porady?
grzyb/pleśń/pajęczynka ,mam stałkę minolty kupioną za grosze i zdjęcia robi świetne mimo że w środku jest pajęczynka mała ale jest, czyszczenie było by kłopotliwe ale czy da się zatrzymać rozwój tego czegoś, i zneutralizować by inne obiektywy nie załapały tego, póki co trzymam ten obiektyw odseparowany .
najlepiej do komory prozniowej na jakiś czas.
Lub z jakims gazem (lecz gazowanie szkiełek...) canon rozumiem ale inne to lepiej to pierwsze.
To się tym (gazem) zabije, ale szkiełka się nie wyczyści. Jak mocno zawadza to niestety czyszczenie w serwisie, niekoniecznie Nikona. Agresywny gaz może też uszkodzic szkło, tu by trzeba specjalistycznej opieki.
Z tego co czytałem w necie, grzyb to zwykle wyrok śmierci dla obiektywu. Słyszałem nawet o skrajnym przypadku, gdzie zeżarł był F3 - przyatakował go do tego stopnia, że nie było już szans na ratunek. Najlepiej trzymaj tego syfa z dala od innych szkiełek ;)
No właśnie, grzyb to taki stwór, który rozpyla zarodniki i dzieki temu przemieszcza się w różne miejsca. Możesz być pierwszym, który testuje odporność matrycy na grzyba.
nic z tych rzeczy to obiektyw to 50 tka do analogowej MINOLTY , nie wsadził bym takiego czegoś do drogiego aparatu, właściwie to wygląda jak mała pajęczynka , szkoda by było tego obiektywu bo na analogowo się dobrze spisuje.
Gawronik
09-05-2007, 21:31
Witam
A ja mam taki pomysł - podejdź do serwisów klimatyzacji samochodowych, mają takie urządzenie do dezynfekcji układów klimatyzacji które wytwarza ozon - gaz toksyczny o właściwościach dezynfekujących. Kładzie się to ustrojstwo w samochodzie i włącza na 15 minut przy okazji włączając dmuchawe samochodu. może by się zgodzili położyć Twój obiektyw gdzieś na desce rozdzielczej to by się też przy okazji zdezynfekował.
Jest to nowośc i na razie niewiele serwisów to posiada ale może to jest jakiś sposób zabicia grzyba bez rozbierania obiektywu.
miałem w ten sposób dezynfekowane dwa samochody i po zabiegu problem smrodu z klimy znikał od ręki.
Tylko czy gra warta swieczki pewnie te szklo zbyt drogie nie jest wiec.........
nic z tych rzeczy to obiektyw to 50 tka do analogowej MINOLTY
Nie chcę Cię straszyć, ale filmy mają żelatynę, a grzyby to uwielbiają. To tak trochę żartem, bo może nie zdążą się przedostać.
moze swietlowka UV-C uzywana do wyjalawiania pomieszczen ??
hehe, sperzentuję ten obiektyw kumplowi , będzie walczył,i tak już włąściwie pożegnałem się z minoltą miała zostać 50 i korpus do negatywów ah. może zamiast tego kupić średni format
Z grzybem lepiej nie zadzierać.
Pewnie ubawi Was ta fotka :)
http://www.flickr.com/groups/canondslr/discuss/72157604712577076/
Something seems to be growing on my 20D sensor. Not sure whether Eclipse or Weedol is more appropriate!
przepraszam za OT
Z tego co się orientuje grzyb "wcina" szkło więc nawet jak się go pozbędziesz ślady pozostaną. Generalnie to wyrok śmierci dla obiektywu. I trzymaj go z dala od pozostałego sprzętu.
Wyrzuc przez okno albo daj najgorszemu wrogowi.
Trzymaj z dala od reszty sprzetu foto!
fotojacek
01-05-2008, 19:41
Jak chce Ci sie bawić to w rozkrecanie i mycie to mozesz spróbować tego -> TEROSEPT
http://www.loctite-kleje.pl/index.jsp?url=/produkty.jsp%3Fgr_id%3D4034&ramka=glowna bedzie gdzies na liscie za 60 zeta
albo tego -> http://www.loctite-kleje.pl/katalogi/HygieneSpray.pdf bedziesz mial pachnące szkiełko
Trzeba wiedzieć ze to jednak chemia i do konca nie wiem jak to zadziala na powloki na soczewach - musi się w tej sprawie wypowiedzieć chemik:) -ale skoro ob. i tak w zasadzie do wyrzucenia to czemu nie spróbować dla czystej nauki.
Ewentualnie zadzwon do jakiejs firmy mykologicznej moze coś doradzą.
Pozbawić tlenu i zagazowć, albo ukatrupić wysokoprocentowym alkoholem - wykręcić przednią soczewkę i walnąć ze dwie sety 70% bimbru bez zapitki. :twisted:
Generalnie są*środki na pleśń i grzyby, problem w tym, aby dotrzeć*wszędzie, gdzie to guano się rozprzestrzeniło. Tego niestety nie da się zrobić bez rozkręcania i ryzyka uszkodzenia powłok, z wyjątkiem kuracji beztlenowej.
Biorąc pod uwagę ryzyko epidemii, wyrzucić w cholerę zakażony obiektyw.
Pozdrawiam
Ewentualnie zrobic z tego szkla nalewke, wrzucic w sloik i zalac spirytem. Potrzymac ze 2 sezony i moze grzyb zdechnie, a spiryt przedestylowac poniownie i wypic albo zrobic z niego cos innego wyskokowego. Gra nie warta swieczki.
Lege Artis
08-05-2008, 00:05
Albo kupić w aptece Daktarin w sprayu i popsikać :mrgreen:
Tak na poważnie grzyb to takie paskudztwo, które wytwarza zarodniki a te są cholernie odporne na wiele silnych środków dezynfekcyjnych np roztwór chloru albo temp pow. 250 st.Celsjusza. IMO nie ma co rozkręcać szkła bo się tylko te zarodniki porozsiewa.
Ale głupolicie :)
Ile takie szkło jest warte....? 100 PLN? 200? Do gazu, koniec, kropka.
Ewentualnie na dwie "zdrowaśki" do pieca;)
Hej
Taka pleśń to częsty przypadek "szafkowych" obiektywów i aparatów.
Szczególnie lubi dostawać się pomiędzy klejone soczewki (kleje organiczne).
Większość Janpoli Color (jak ktoś nie wie to taki nasz super obiektyw powiększalnikowy z wbudowanymi filtrami ), ma zjedzone filtry (żelatynka mniam, mniam).
Najprostrza metoda - to kładziemy na pełnym słońcu na kilka dni - tak, aby świeciło przez obiektyw - wtedy grzyby wyzdychają (tylko na maksymalnie otwartej przysłonie, żeby listki nie spłowiały), ciepło też swoje zrobi na te co w obudowie obiektywu zamieszkują.
Rada na przyszłość - jak nam szkoda wyrzućić jakiegoś sprzętu, a chcemy go zachomikować to w opakowanie włóżmy kilka torebek obsuszacza (takiego ze sprzętu elektronicznego lub z solonych orzeszków :-).
pzdr.
Można tez do szafki lub szuflady włożyć woreczki z ryżem., a będzie absorbował niepotrzebną wilgoć. (Tak myślę). Moja Mama wsypywała parę ziarenek ryżu do solniczki, aby pozbyć się wilgoci i to pomagało.
Można tez do szafki lub szuflady włożyć woreczki z ryżem., a będzie absorbował niepotrzebną wilgoć. (Tak myślę). Moja Mama wsypywała parę ziarenek ryżu do solniczki, aby pozbyć się wilgoci i to pomagało.
Dobra rada! :) Poważnie. Spróbuję.
Robi się poradnik kuchenny ;)
Woreczki z ryżem?! Ryż też może pleśnieć. Woreczki z żelem krzemionkowym to na pewno łapią wilgoć. To są np. te woreczki, które znajdują się w kartonikach z obiektywami. Można je, po każdorazowym wysuszeniu w suszarce, używać wielokrotnie.
Mozna gdzieś kupic takie woreczki?
Kup nowe buty to ze dwie takie saszetki znajdziesz w pudelku po butach.
co do grzyba to mam kolegę, ktory walczy z tym dosc skutecznie przy pomocy izopropanolu i wanienki ultradźwiękowej.
jest z tym troche roboty, ale gra warta świeczki... nie zawsze grzyb niszczy soczewki, czesto wystarczy go po prostu dokładnie usunąć i po problemie
moja zona mowi zeby to wsadzic na 45 mind do naczynia zaroodpornego wraz z cebulką lekko zeszklona, drobno posiekanym mieskiem schabowym (ok 200-400 gram) + oliwa z oliwek +dwie łyżki sosu sojowego + 1 ząbek czosnku wycisniety
podawac z ryżem lub makaronem
proporcje skladnikow tak na 2 osoby
Grzybek w obiektywie? 100% że "zaatakuje" leżące w poblizu "zdrowe" szkła. Niszczy powłoki i raczej radzę utylizacje owego obiektywu :(
Hej
Taka pleśń to częsty przypadek "szafkowych" obiektywów i aparatów.
Szczególnie lubi dostawać się pomiędzy klejone soczewki (kleje organiczne).
.......
Najprostrza metoda - to kładziemy na pełnym słońcu na kilka dni - tak, aby świeciło przez obiektyw - wtedy grzyby wyzdychają (tylko na maksymalnie otwartej przysłonie, żeby listki nie spłowiały), ciepło też swoje zrobi na te co w obudowie obiektywu zamieszkują.......
Tak właśnie najlepiej zrobić. Latem wystawić na balkon na pełne słońce, grzybek uschnie. Zimą wygrzać na kaloryferku. Ja tak będę leczył Mojego Sonnara. Ma grzyba za przednią soczewką na samym brzegu, na zdjęciach wogóle tego nie widać, obiektyw rysuje dobrze.
A zrób parę fotek tym szkłem ;-) Może wyjdą jakieś ciekawe efekty.
Jak ktoś kiedyś powiedział: "pończocha na obiektyw i pstryk portrecik; każda panna będzie zachwycona rezultatem".
:-)
Obiektyw z grzybem w środku, niestety nadaje się tylko do wyrzucenia.
Waldek
albo wrzuć go komuś kogo nienawidzisz do torby ze sprzętem foto:)
Obiektyw z grzybem w środku, niestety nadaje się tylko do wyrzucenia.
Waldek
Kolega trochę wyolbrzymia problem.
nie strszcie mnie ze nie da sie nic zrobić bo ja mam 2 sigmy i jedna ma takie oznaki tego dziadostwa ;/
Odświeżam wątek. Troche do mnie nie trafiały mądrości o tym że jedno zagrzybione szkło może zakaźić inne. Na ile pamiętam z lekcji biologii, to zarodniki grzybów są praktycznie wszedzie. Poszperałem trochę, i rzeczywiście:
http://www.mypentax.com/Fungus.html
http://photo.net/canon-eos-digital-camera-forum/00FFdK
http://www.zeiss.com/c12567a8003b58b9/Contents-Frame/29cd78d56723da79c12571180042df52
Reasumując:
- jedno szkło nie zarazi drugiego, bo prawdopodobnie i tak jest już zakażone ;-)
- grzyby pożywiają się organicznymi pozostałościami na soczewkach (które w jakichś mikroskopijnych ilościach zawsze się znajdą)
- zostawiając obiektyw w bardzo wilgotnym środowisku, praktycznie na każdym pojawiał się wykwit w przeciągu 7 dni (czasami krócej); minimalny okres to ok. 3 dni
- grzyb niszczy powłoki; czasami jego czyszczenie nie ma większego sensu
- co do ubicia szkodnika, to są różne opinie - generalnie poleca się wystawienie na promienie słoneczne (bez filtra UV i z otwartą przysłoną) - choć ponoć z ciepłem też trzeba uważać, żeby smary się nie zrobiłī zbyt rzadkie i nie narobiły szkód; no i szkło samo w sobie blokuje część promieni UV...
Z tego zdania:
zostawiając obiektyw w bardzo wilgotnym środowisku, praktycznie na każdym pojawiał się wykwit w przeciągu 7 dni (czasami krócej)
wynika, że to wykwit zostawiał obiektyw...
Proponuję napisać to po polsku, np. tak:
"zostawiając obiektyw w bardzo wilgotnym środowisku, ryzykowaliśmy, że praktycznie na każdym pojawiał się wykwit w przeciągu 7 dni (czasami krócej)".
odswiezam watek bo akurat jestem na biezaco, a tylu glupot w jednym watku nigdy (a dlugo tu juz jestem) nie udalo mi sie przeczytac.
wszedlem na ten watek bo stalem sie posiadaczem totalnie zagrzybionego sonara 150 f4 do hassela. poniewaz obiektyw jest starszy ode mnie i wygladal ( poza grzybem) jak nowy, postanowilem go kupic.
pozniej naczytalem sie takich wypowiedzi jakie mamy tu w tym watku. opanowal mnie strach, jednak postanowilem nie wierzyc bo wiekszosc albo wszystkie wypowiedzi brzmialy: z tego co slyszalem itd - czyli pierdzielenie o szopenie.
wyslalem obiektyw do serwisu pana adamczyka - slawnego wsrod srednio i wielkoformatowcow. nie bede pisal o profesjonalizmie tego goscia bo nie o tym watek. po 2 tygodniach dostalem szklo z powrotem. jakiez bylo moje zdziwienie ze nie ma sladu po grzybie na powlokach ( podobno byc musza) ze nie ma wyzartych miejsc, ze obiektyw jest jak nowy. zapytalem wiec serwisanta o grzyba wprost i otrzymalem odpowiedz ze w pewnych warunkach sie tworzy - trzeba go usunac i tyle. jest takim samym problemem jak kurz, piasek i takie tam.
bylbym wdzieczny kolegom gdyby na przyszlosc byli tak dobrzy i nie wypisywali elaboratow na tematy o ktorych nie maja pojecia. kategoryczne wypowiedzi niektorych sprawic moga ze ktos podejmie idiotyczna decyzje. ja na szczescie nie posluchalem tych glupot, ale gdybym posluchal pewnie nie mialbym sonara!
z pelna odpowiedzialnoscia powiem wprost - informacje zawarte w tym watku nie sa nic warte. zadna z podanych metod nie jest stosowana, grzyb nie zabija obiektywow i jest w pelni do zniwelowania. watek tak na prawde pod wzgledem wiedzy jest na zerowym poziomie, a niektorzy wyglupili sie w sposob wzorcowy.
olo
Z pół roku temu kupiłem na allegro obiektyw M42 (jakiś 135mm 1:2.8 ) z myślą o podpięciu do mieszka macro. Oczywiście obiektyw miał być w idealnym stanie - no i był za wyjątkiem grzyba na tylnym zespole soczewek. Wyglądało to tak: http://wuel.republika.pl/grzyb/. Chciałem reklamować u sprzedawcy ale ze względu na w sumie niewielką cenę, jaką zapłaciłem, to machnąłem ręką. Rozkręciłem tył obiektywu, przeczyściłem soczewki izopropanolem i jest jak nówka. Nie mam żadnego oporu w trzymaniu tego szkła z pozostałymi moimi obiektywami w obawie, że niby miały by się pozarażać. Nie taki grzyb straszny… :)
Czytając ten wątek nie mogłem nie wykonać jednego telefonu do wielokrotnie polecanego, prywatnego serwisu. Odpowiedź brzmi:
Każdy zainfekowany obiektyw trzeba dokładnie sprawdzic przed podjęciem jakichkolwiek działań, Jezeli okaze się ze powłoki są zaatakowane i pojawiła się typowa pajęczynka to znaczy ze grzyb wżarł sie w powłoki, niszcząc je znacznie. Jezeli natomiast ślady są stosunkowo młode lub nie ma wżerów - nie ma problemu z likwidacją potworka...
Dla przykładu w zoomie 70-300 to koszt ok 80-100 zł z czyszczeniem i kalibracją.
Olo, zgadzam sie z Tobą że poziom merytoryczny watku do wysoce naukowych nie należy ale muszę dodać, że Ty miałeś chyba jednak sporo szczęścia.... Może jakiś mniej agresywny grzybek Ci sie trafił ;)
Olo, zgadzam sie z Tobą że poziom merytoryczny watku do wysoce naukowych nie należy ale muszę dodać, że Ty miałeś chyba jednak sporo szczęścia.... Może jakiś mniej agresywny grzybek Ci sie trafił ;)
Co nie przeszkodziło koledze Olo wyrazić kategoryczną i jedynie słuszną opinię: grzyb nie zabija obiektywow i jest w pelni do zniwelowania ;)
frostic
taka informacja jakt twoja powinna padac na kazdym kroku tego watka, tak by potencjalny, zadzumiony wiedzial ze ma jeszcze szanse.
wigi
jak zauwazyles napisalem kategorycznie - z premedytacja zreszta - skoro wiekszosc pisze bzdury, ze kazde szklo z grzybem do gazu to moj jeden glos "ratujmy wszystkich zagrzybionych" nie jest rownowazny. ma natomiast szanse wzbudzic na nowo dyskusje by wyjasnic slowami chocby frostica. UDALO SIE!
wchodzac na forum szukamy pomocy i informacji ( jak nawet ci niezarejestrowani). pamietajcie ze forum jest dosc dobrze pozycjonowane. googlujac pytania dosc czesto wchodzi forum w pierwszej stronie. podajac tak niemerytoryczne informacje jak w tym watku wprowadza sie raczej dezinformacje.
mysle ze dobrze by bylo gdyby wypowiadali sie w watkach ludzie ktorzy maja cos do powiedzenia a nie zaslyszeli, przeczytali czy " o ile wiedza". brak tu bylo przykladow z zycia. brak bylo opinii serwisow, brak wiedzy, za to nie brakowalo wpisow na odwal - byle zaistniec jako spec. moim zdaniem tak sie nie robi.
ciesze sie ze forma swojego wpisu udalo mi sie powtornie rozpoczac dyskusje. licze ze tym razem pojawia sie wpisy ludzi ktorzy grzyba przeszli, leczacych grzyba i tych ktorzy rzeczywiscie wiedze maja, albo sa po przejsciach ale nie " jedynie slyszeli ze...."
pozdrowienia
olo
Co to jest, na samym środku obiektywu pod dolnym szkłem, od wewnątrz???
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://hosting-zdjec.pl/images/187Untdddditled_1.jpg)
Ślady onanizmu sprzętowego
Podbijam wątek sprzed dwóch lat. Świadomie kupiłem od uczciwego Anglika Tamrona 200/3.5 starszy model z małym grzybkiem (za śmieszną cenę, w zasadzie paczki).
Obiektyw stary, metalowy, nie projektowany przez księgowych, i tylko 4 soczewki (nie brałbym zooooma na 17 soczewek). demontaż - miód, montaż bez możliwości rozjustowania.
Grzybek jest przeszłością, ciesze się plastyką.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.