PDA

Zobacz pełną wersję : Chiński szajs zalewa



fafniak
30-03-2015, 10:13
A kolejna firma rodzima kończy produkcję własnych lamp błyskowych - nie są w stanie konkurować z taniością i awaryjnością
Krew mnie k. zalewa

shaolin
30-03-2015, 10:25
Zalewa co? Polske? Jezeli tak to podziekuj ludziom, ktorzy ten szajs sprowadzaja :razz:

foto4deg
30-03-2015, 10:28
Zalewa co? Polske? Jezeli tak to podziekuj ludziom, ktorzy ten szajs sprowadzaja :razz:

To Twoja wina!

BTW co to za firma?

sailor
30-03-2015, 10:44
A kolejna firma rodzima kończy produkcję własnych lamp błyskowych - nie są w stanie konkurować z taniością i awaryjnością
Krew mnie k. zalewa

a kto konkretnie?
apropos chinskiego szajsu to jakosciowo jest on po prostu coraz lepszy. biorac pod uwage ze nawet broncolor jest robiony w chinach to maja sie na czym uczyc jakosci. A ze umiejetnosci kopiowania maja opanowane do perfekcji to i sprzet coraz lepszy

fafniak
30-03-2015, 10:48
W sumie nie wiem czy mogę ujawnić nazwę.

Wiem jedno - nie ma szans na to żeby firemki sprowadzające chińskie lampy działały tak jak ta firma
Serwis "po upadku" robiony cito
Jak przesadziliśmy z częstotliwościami błyskania (bardzo przesadziliśmy) - kondensatory wymienione na lepsze właśnie z myślą o takich "okazjach"
I pewnie jeszcze kilka spraw by sie przypomniało.
Ot choćby modyfikacje mocowania softboxów pod nasze potrzeby...

Spróbujcie tak z quantuumem ;)

edytka :


apropos chinskiego szajsu to jakosciowo jest on po prostu coraz lepszy. biorac pod uwage ze nawet broncolor jest robiony w chinach to maja sie na czym uczyc jakosci. A ze umiejetnosci kopiowania maja opanowane do perfekcji to i sprzet coraz lepszy

Tak wiem - sam mam trochę takiego sprzętu, ale to co jest produkowane w kraju kupuję od "naszych" - właśnie ze względu na serwis

Aras
30-03-2015, 11:02
Potop chiński. Jak tu żyć? ;)

!AGresT
30-03-2015, 11:33
Przypomnijcie sobie, jakie psy wieszano, głównie w USA na japońskich towarach (auta, elektronika, itd) na początku lat 80.
A jak oceniamy ich towary teraz?
Tą samą drogą poszła Korea - przypomnijcie sobie Kię czy Hyundaia sprzed 10 lat.
Takie życie jest.

morzon
30-03-2015, 11:57
Akurat chińskie sprzęty w dziedzinie błyskania to dla mnie wielkie błogosławieństwo - ilość rozwiązań, urządzeń, wersji, pomysłów jest ogromna i bardzo się z tego powodu cieszę. Pamiętam jak się to zaczynało dopiero (cała moda na strobist) i jaka bida była - albo drogie markowe sprzęty, albo... nic. A teraz jest w czym przebierać i to w rozsądnych pieniądzach. Trochę sobie nie wyobrażam, że duzi producenci by nagle zaczeli sypac nowinkami z rękawa jak sprzedawały im się normalne sprzęty (coś jak canon, który jakiekolwiek innowacje wprowadza po dopiero wymęczeniu do bólu starych rozwiązań). Chinole wymuszają niejako postęp i wprowadzanie nowszych rozwiązań...

freefly
30-03-2015, 12:47
Przypomnijcie sobie, jakie psy wieszano, głównie w USA na japońskich towarach (auta, elektronika, itd) na początku lat 80.
A jak oceniamy ich towary teraz?
Tą samą drogą poszła Korea - przypomnijcie sobie Kię czy Hyundaia sprzed 10 lat.
Takie życie jest.

Japonia szpiegostwo przemysłowe w odpowiednim czasie opanowała do perfekcji. Z tym, że musieli szpiegować na obcym terenie. Chińczycy szpiegują na własnym.
Ponadto nie tylko Chińczycy czerpią zyski z produkcji równoległych i tzw. podróbek. Ktoś im sprzedaje podzespoły, które nie spełniają norm jakościowych jak i wycofane na skutek zużycia formy do wtryskarek z fabryk wielkich korporacji he,he. Naiwny ten, który myśli, że tylko Chińczycy na tym zarabiają i w wiele przypadkach jest to bez kontroli. Całe zarządy wielkich korporacji mają swoje fabryczki z których czerpią krocie.

!AGresT
30-03-2015, 13:11
Znajomy ma firmę sprzedającą profesjonalne materiały ścierne (jeden z liderów w Polsce). W Chinach gdzie produkują materiały ścierne dla najlepszych na świecie, robią ich więcej niż deklarują pierwszemu odbiorcy, tylko od razu brandują inaczej. W ten sposób można kupić topowej jakości produkty za połowę ceny :)
Tyle, że trzeba ich bardzo pilnować - od kilkunastu lat kumpel lata do Chin i każdy transport odbiera osobiście.

RobertMiernik
30-03-2015, 22:53
Tyle, że trzeba ich bardzo pilnować - od kilkunastu lat kumpel lata do Chin i każdy transport odbiera osobiście.

Nie szuka dyskretnego zaopatrzeniowca przypadkiem? ;)

.:Gerard:.
30-03-2015, 23:30
Co z tego ze z Chin, najważniejsze ze dopierniczą 50-60% opłat celnych i podatków,
gdyby cena była "chińska" to był by problem :wink: a tak, serwisy się potworzą złodzieje zarobią a konsument to .....

freefly
31-03-2015, 00:36
Co z tego ze z Chin, najważniejsze ze dopierniczą 50-60% opłat celnych i podatków,
gdyby cena była "chińska" to był by problem :wink: a tak, serwisy się potworzą złodzieje zarobią a konsument to .....

Import z Chin? Stawki celne są bardzo małe w przeciwieństwie do marz importerów.

!AGresT
31-03-2015, 07:03
Nie szuka dyskretnego zaopatrzeniowca przypadkiem? ;)

Kim jest dyskretny zaopatrzeniowiec?

RobertMiernik
31-03-2015, 08:59
Kim jest dyskretny zaopatrzeniowiec?

Gościem, który chce latać do Chin :)

shaolin
31-03-2015, 09:01
Nikt Cie nie wpusci.

RobertMiernik
31-03-2015, 09:13
Etam! Uwielbiam psy i ciastka z kotów też mi obce nie są!

shaolin
31-03-2015, 09:16
Ja decyduje kto tu wjezdza, wiec grzeczny badz albo z Ciebie beda ciastka :twisted:

thorcik
31-03-2015, 15:35
Ja decyduje kto tu wjezdza, wiec grzeczny badz albo z Ciebie beda ciastka :twisted:

Sporo tych ciastek możnaby z Roberta zrobić :twisted:

.:Gerard:.
31-03-2015, 17:46
Import z Chin? Stawki celne są bardzo małe w przeciwieństwie do marz importerów.

Znalazłem niestety po niemiecku kalkulator, stawki w Polsce przypuszczam są podobne.

KALKULATOR (http://www.import-shopping.de/steuer-und-zoll-berechnen) opłat celnych i podatku od importu

Dla przykładu wpisałem wartość kupna "Rechnungsbetrag - 500 €" i towar rowery "Warenart-Fahrräder aus China"
po opłatach wyszło 972.83€ prawie 100%.:shock:
plus marża z 25-30% i biedny Kowalski musi wziąć kredyt praktycznie na opłaty dla ...., marże importera to jeszcze zniosę ale złodziejstwa nie trawie, rower po sprzedaży zostanie znowu przez złodziei zbombardowany cala lista różnorodnych podatków.

Niedawno było w TV ale słyszałem katem ucha i nie pamiętam % w każdym razie sprowadzenie takiego samego roweru z Chin ale w częściach to opłaty celne są dużo niższe.

freefly
31-03-2015, 19:31
Znalazłem niestety po niemiecku kalkulator, stawki w Polsce przypuszczam są podobne.

KALKULATOR (http://www.import-shopping.de/steuer-und-zoll-berechnen) opłat celnych i podatku od importu

Dla przykładu wpisałem wartość kupna "Rechnungsbetrag - 500 €" i towar rowery "Warenart-Fahrräder aus China"
po opłatach wyszło 972.83€ prawie 100%.:shock:
plus marża z 25-30% i biedny Kowalski musi wziąć kredyt praktycznie na opłaty dla ...., marże importera to jeszcze zniosę ale złodziejstwa nie trawie, rower po sprzedaży zostanie znowu przez złodziei zbombardowany cala lista różnorodnych podatków.

Niedawno było w TV ale słyszałem katem ucha i nie pamiętam % w każdym razie sprowadzenie takiego samego roweru z Chin ale w częściach to opłaty celne są dużo niższe.


Wchodzisz TU (http://isztar.mf.gov.pl/isztar/taryfa_celna/web/browsetariff_PL?Year=&Month=&Day=), wpisujesz kod nomenklatury, który można podejrzeć w drzewie nomenklatury (kody są w podsekcjach sekcji z lewej strony tabeli. Wybiersz kraj pochodzenia i .......
dla rowerów z łożyskami tocznymi kod nomenklatury to 8712 00 30, a więc stawki celne są TU (http://isztar.mf.gov.pl/isztar/taryfa_celna/web/browsetariffmeasures_PL?issection=n&expandelem=8712+00+30&Country=CN&search=Wy%C5%9Bwietl+%C5%9Brodki&addinfo=UWA&Year=2015&Month=03&Day=31&startpos=1&ctmode=C)

Dla innego przykładu cyfrowe aparaty fotograficzne (kod noemnklatury 8525 80 30) import z Chin - proszę bardzo stawka celna 0%
http://isztar.mf.gov.pl/isztar/taryfa_celna/web/browsetariffmeasures_PL?issection=n&expandelem=8525+80+30&Country=CN&search=Wy%C5%9Bwietl+%C5%9Brodki&addinfo=UWA&Year=2015&Month=03&Day=31&startpos=1&ctmode=C

RobertMiernik
31-03-2015, 19:40
cło to nie problem,
problem to VAT, szczególnie że nalicza się go także za przesyłkę. Nikogo nie interesuje, że na przesyłkę z takiej Chinlandii wchodzi może 5% drogi przez UE, reszta to 'rubieże' VAT zapłacisz od całości, więc wychodzi że za towar 100 zł, przesyłka 50 zł a VAT 35 zł czyli nie 23 a 35%

Zresztą ostatnio miałem jeszcze gorzej, bo towar 800 zł a przesyłka 1600 (ciężki był), więc 550 zł VATu czyli 62%

.:Gerard:.
31-03-2015, 20:34
Wchodzisz TU (http://isztar.mf.gov.pl/isztar/taryfa_celna/web/browsetariff_PL?Year=&Month=&Day=), wpisujesz kod nomenklatury, który można podejrzeć w drzewie nomenklatury (kody są w podsekcjach sekcji z lewej strony tabeli. Wybiersz kraj pochodzenia i .......
dla rowerów z łożyskami tocznymi kod nomenklatury to 8712 00 30, a więc stawki celne są TU (http://isztar.mf.gov.pl/isztar/taryfa_celna/web/browsetariffmeasures_PL?issection=n&expandelem=8712+00+30&Country=CN&search=Wy%C5%9Bwietl+%C5%9Brodki&addinfo=UWA&Year=2015&Month=03&Day=31&startpos=1&ctmode=C)

Dla innego przykładu cyfrowe aparaty fotograficzne (kod noemnklatury 8525 80 30) import z Chin - proszę bardzo stawka celna 0%
http://isztar.mf.gov.pl/isztar/taryfa_celna/web/browsetariffmeasures_PL?issection=n&expandelem=8525+80+30&Country=CN&search=Wy%C5%9Bwietl+%C5%9Brodki&addinfo=UWA&Year=2015&Month=03&Day=31&startpos=1&ctmode=C

A nie tak łatwo proszę Pana, a to widziałeś ?
Kraj pochodzenia/przeznaczenia: CN - Chiny Akt prawny R0502/13
Cło antydumpingowe ostateczne: 48.5 %
+VAT

freefly
31-03-2015, 21:03
A nie tak łatwo proszę Pana, a to widziałeś ?
Kraj pochodzenia/przeznaczenia: CN - Chiny Akt prawny R0502/13
Cło antydumpingowe ostateczne: 48.5 %
+VAT

Jak mogłem nie widzieć, skoro sam to zamieściłem.
Ale system przewiduje możliwość zwrotu uiszczonego cła antydumpingowego importerom, którzy wystąpią z takim wnioskiem. Muszą wykazać to i owo.

.:Gerard:.
01-04-2015, 01:59
Nie jestem importerem dlatego nie wiem a nie mogę sie doczytać, musi być haczyk który reguluje poziom opłat związanych z importem dla krajów Unii, przy zbyt dużej różnicy kosztów handlarze mogliby stworzyć z kraju o dogodnych opłatach importowych kanał dla rozprowadzania, sprzedażny towaru pomiędzy krajami Unii
W tym przypadku przepuściłbym kupno roweru przez kuzyna który ma firmę Polsce i zarobiłbym 50% wartości
on by opłacił "cło antydumpingowe ostateczne: 48.5 %" i mi sprzedał do Niemiec w cenie netto bez zarobku.


Wiem ze kupują Chińszczyznę w Hamburgu, Holandii czy tez na południu Włoch
Kiedyś tez myślałem o imporcie ale bez osobistego zbadania rynku i dobrego kontaktu w Chinach to strach podjąć ryzyko

Jacek_Z
01-04-2015, 11:55
A kolejna firma rodzima kończy produkcję własnych lamp błyskowych


W sumie nie wiem czy mogę ujawnić nazwę.Możesz. To kto? Elfo? Markoflash?


.. chińskie sprzęty w dziedzinie błyskania .... ilość rozwiązań, urządzeń, wersji, pomysłów jest ogromna i bardzo się z tego powodu cieszę. Pamiętam jak się to zaczynało dopiero (cała moda na strobist) i jaka bida była - albo drogie markowe sprzęty, albo... nic. A teraz jest w czym przebierać i to w rozsądnych pieniądzach. ...
Chinole wymuszają niejako postęp i wprowadzanie nowszych rozwiązań...
Prawda. Tzn nie wymuszają nowych rozwiązań, ale szybko je "kopiują" i dają w niskiej cenie. Oferują już sterowanie (lampami studyjnymi) z poziomu sterownika na body. Oferują już nawet modele z TTL. Są lampy z zasilaniem akumulatorowym. Są ringflashe. Są lampy o krótkim czasie błysku. To kiedyś oferowali tylko topowi producenci za koszmarne pieniądze. To samo z wyzwalaczami radiowymi. W stosunku do PocketWizard ceny mają kilkukrotnie niższe. Bardzo szybko opracowali radiówki z przenoszeniem TTL.
Na razie nie ma w ofercie lamp strip i spot. Czyli tych, gdzie potrzebne są specyficzne palniki. Ale i to pewnie niedługo zaoferują. No i nie mają jeszcze porządnych studyjnych flashmeterów.

freefly
01-04-2015, 18:03
Nie jestem importerem dlatego nie wiem a nie mogę sie doczytać, musi być haczyk który reguluje poziom opłat związanych z importem dla krajów Unii, przy zbyt dużej różnicy kosztów handlarze mogliby stworzyć z kraju o dogodnych opłatach importowych kanał dla rozprowadzania, sprzedażny towaru pomiędzy krajami Unii
W tym przypadku przepuściłbym kupno roweru przez kuzyna który ma firmę Polsce i zarobiłbym 50% wartości
on by opłacił "cło antydumpingowe ostateczne: 48.5 %" i mi sprzedał do Niemiec w cenie netto bez zarobku.


Cła dumpingowe obowiązują w całej unii, a wysokość stawek ustala Komisja Europejska. Te 48,5 % dotyczy wszystkich krajów wspólnotowych.
Praktycznie postępowanie antydumpingowe może rozpocząć każdy, kto złoży skargę do Komisji Europejskiej, a wystąpi w imieniu jakiejś gałęzi gospodarki UE na jakiegoś importera.

Rafał_Sz
02-04-2015, 11:48
Pewna hurtownia w Polsce musiała komisyjnie zniszczyć 2 kontenery pewnych wyrobów. Mieli pecha, bo hurtownicy zlecili w Chinach kopie moich wyrobów i te właśnie kopie znajdowały się w tych kontenerach. A ja w takich przypadkach robię się nerwowy.

Dla mnie Chiny są coraz mniejszą konkurencją. W mojej branży robią coraz gorzej i coraz drożej. I marudzą. Kiedyś robili co popadło za miskę ryżu. Na szczęście czasy się zmieniają. :)

darjo1
02-04-2015, 16:29
Dla mnie Chiny są coraz mniejszą konkurencją. W mojej branży robią coraz gorzej i coraz drożej. I marudzą. Kiedyś robili co popadło za miskę ryżu. Na szczęście czasy się zmieniają. :)

Mam tak samo i uważam że jeszcze trochę to potrwa, ale w najbliższym czasie coraz więcej importerów będzie się rozglądać za produkcją w Polsce.

ASAHI
03-04-2015, 07:59
Pewna hurtownia w Polsce musiała komisyjnie zniszczyć 2 kontenery pewnych wyrobów. Mieli pecha, bo hurtownicy zlecili w Chinach kopie moich wyrobów i te właśnie kopie znajdowały się w tych kontenerach. A ja w takich przypadkach robię się nerwowy.

Dla mnie Chiny są coraz mniejszą konkurencją. W mojej branży robią coraz gorzej i coraz drożej. I marudzą. Kiedyś robili co popadło za miskę ryżu. Na szczęście czasy się zmieniają. :)

I bardzo dobrze że czasy się zmieniają, potrzeba jeszcze zmiany mentalności konsumentów.

Rafał_Sz
03-04-2015, 08:43
Zacząłem swego czasu wyraźnie oznaczać, że są stworzone w Polsce. Miało to spory wpływ na zwiększenie sprzedaży. Świadomość konsumentów jest coraz większa. Oczywiście chińska tandeta będzie wszędzie i zawsze, ale już nie tylko ona. ;)

moshica
03-04-2015, 08:43
Mentalność=cena a dla większości Polaków ten czynnik jest decydujący Panowie ;-)

freefly
03-04-2015, 09:46
Mentalność=cena a dla większości Polaków ten czynnik jest decydujący Panowie ;-)

Mentalność=cena? Dla Polaków? I dlatego cały zachód wyprowadził produkcję tam gdzie tania siła robocza, bo świat chce kupować drogo.

RAF7705
03-04-2015, 10:55
Rsz, chciał byś pracować za miskę ryżu?
Jak rozwiną swoją gospodarkę, to będą mieli w nosie USA i Europę.
Ale może to i z pożytkiem dla nas.

moshica
03-04-2015, 11:13
To cena kształtuje mentalność, naród chce tanio i otrzymuje tani chiński bubel. Jedź do USA, tam też jest zalew chińszczyzny...tak funkcjonuje cały świat.

ASAHI
03-04-2015, 13:20
Myślę że coraz więcej klientów woli wybierać rodzimy produkt. I nie tylko ze względu na cenę.

ku6i
03-04-2015, 13:38
Myślę że coraz więcej klientów woli wybierać rodzimy produkt. I nie tylko ze względu na cenę.

+1, że tak pozwolę sobie na rozbudowany komentarz ;)

shaolin
03-04-2015, 13:42
Pamietajcie o jednym - kurs RMB w ciagu ostatnich paru lat podskoczyl o jakies milion procent (z 30 na 60gr). Ceny sa takie same, ale ze nie zarabiacie i nie placicie w RMB jak ja to wydaje Wam sie, ze jest drozej :razz:

Bez problemu mozna kupic dobry chinski towar, tylko cena od razu inna i ludzie placza... chinski bubel to stereotyp taki jak wszyscy Polacy to pijacy i zlodzieje.

ku6i
03-04-2015, 13:54
OK, ale niestety brak poszanowania dla prawa autorskiego to już prawda.

fafniak
03-04-2015, 13:59
OK, ale niestety brak poszanowania dla prawa autorskiego to już prawda.

To argument z cyklu "a u was to biją murzynów" ....
Litości - chyba jednak o czym innym jest mowa ;)

shaolin
03-04-2015, 14:09
OK, ale niestety brak poszanowania dla prawa autorskiego to już prawda.

To tylko znak, ze nie znasz chinskiej kultury ;) Oni nie traktuja kopiowania jako kradziezy, oni kopiuja od najmlodszych lat (w szkole). Poza tym Kitajce daly swiatu wystarczajaco duzo wynalazkow wiec troche pokory :razz: :mrgreen:

ASAHI
03-04-2015, 14:22
Mówisz o pirotechnice?? :D :D

Rafał_Sz
03-04-2015, 14:23
Pamietajcie o jednym - kurs RMB w ciagu ostatnich paru lat podskoczyl o jakies milion procent (z 30 na 60gr). Ceny sa takie same, ale ze nie zarabiacie i nie placicie w RMB jak ja to wydaje Wam sie, ze jest drozej :razz:



4 lata temu importer płacił za kubek-pamiątkę w Chinach równowartość 1,50 zł. Po doliczeniu kosztów transportu, cła, VAT i swojej marży kubek w polskiej hurtowni kosztował 6 zł. Mój, 1000 razy ładniejszy, kosztował 7 zł.

Dzisiaj ten sam chiński kubek kosztuje w hurtowni 9 zł. Mój, 100 000 razy lepszy (cały czas pracuję nad jakością :)) - kosztuje 7,50 zł.

Rafał - Chiny 1:0 :)

Wiedziałem, że to się w końcu tak skończy. I dla importerów którzy są dla mnie konkurencją jest coraz gorzej, jeśli nie powiedzieć, że tragicznie. :)

Dodatkowo mam przewagę nad producentami zachodnimi, bo sprzedaję z ich stawką VAT (handel wewnątrz unijny) i jak na razie nie muszę płacić pracownikom równowartości 1600 czy 1800 Euro tak jak na Zachodzie się zarabia (nie moja wina, że się w PL tak zarabia jak zarabia).

ku6i
03-04-2015, 14:52
To tylko znak, ze nie znasz chinskiej kultury ;) Oni nie traktuja kopiowania jako kradziezy, oni kopiuja od najmlodszych lat (w szkole). Poza tym Kitajce daly swiatu wystarczajaco duzo wynalazkow wiec troche pokory :razz: :mrgreen:

Jakby Ci zapierniczyli projekt maszyny za kilkadziesiąt milionów zł* to byś o kulturze nie pisał :-P

* nie mi osobiście, tylko komuś z bliskiej rodziny. Też boli.

RobertMiernik
03-04-2015, 15:05
nie muszę płacić pracownikom równowartości 1600 czy 1800 Euro tak jak na Zachodzie się zarabia

(nie moja wina, że się w PL tak zarabia jak zarabia).

To się jakby wyklucza ;P


Jakby Ci zapierniczyli projekt maszyny za kilkadziesiąt milionów zł* to byś o kulturze nie pisał :-P

* nie mi osobiście, tylko komuś z bliskiej rodziny. Też boli.
Jak się robi maszyny za miliony złotych, to naprawdę można się lepiej zabezpieczyć, szczególnie jeśli to coś innowacyjnego.

Chińczycy ze swoim kopiowaniem są moim zdaniem motorem popychającym rozwój wielu gałęzi przemysłu na całym świecie.
Gdyby nie to kopiowanie, raz wyprodukowany szpej mógłby być produkowany w nieskończoność, a tak za rok trzeba majstrować coś nowego bo w chinach już tłuką to samo za 1/3 ceny.

Konkurencja nie szkodzi, konkurencja pomaga.

Pawel92
03-04-2015, 15:10
Pamietajcie o jednym - kurs RMB w ciagu ostatnich paru lat podskoczyl o jakies milion procent (z 30 na 60gr). Ceny sa takie same, ale ze nie zarabiacie i nie placicie w RMB jak ja to wydaje Wam sie, ze jest drozej :razz:

Bez problemu mozna kupic dobry chinski towar, tylko cena od razu inna i ludzie placza... chinski bubel to stereotyp taki jak wszyscy Polacy to pijacy i zlodzieje.

Shao, ty lepiej sprawdz, kto Ci paszport wydal, zeby to sie zle nie skonczylo...:mrgreen:

shaolin
03-04-2015, 15:18
Rafał - Chiny 1:0 :)


Co najwyzej Rafal 1:0 jakis jeden producent w Kitaju. Myslisz, ze ktos sie Twoim 1:0 tutaj przejmuje? :razz: Nikt. Ty sie ciesz, ze RMB jest drozsze i produkcja w Chinach podrozala (bo podrozala, niektore firmy pakuja tu manatki i wybieraja Tajlandie, Kambodze, itd. bo tam jest jeszcze tanio).


Jakby Ci zapierniczyli projekt maszyny za kilkadziesiąt milionów zł* to byś o kulturze nie pisał :-P

* nie mi osobiście, tylko komuś z bliskiej rodziny. Też boli.

Maszyna za kilkadziesiat baniek i ktos ukradl projekt? Jak? Przyjechal Kitajec i ukradl walizke z projektem czy jak? :razz: Takich rzeczy nie kopiuje sie tak o... ktos dal tylka i tyle :razz:



Chińczycy ze swoim kopiowaniem są moim zdaniem motorem popychającym rozwój wielu gałęzi przemysłu na całym świecie.
Gdyby nie to kopiowanie, raz wyprodukowany szpej mógłby być produkowany w nieskończoność, a tak za rok trzeba majstrować coś nowego bo w chinach już tłuką to samo za 1/3 ceny.

Konkurencja nie szkodzi, konkurencja pomaga.

No dobra, moze Ci pozwole tu przyjechac :razz: :mrgreen:


Shao, ty lepiej sprawdz, kto Ci paszport wydal, zeby to sie zle nie skonczylo...:mrgreen:

Polsat wydal moj paszport :razz:

thorcik
03-04-2015, 17:12
RobertmilionciastekMiernik

:mrgreen:

ku6i
03-04-2015, 17:31
Panowie, bez jaj... O inżynierii wstecznej nie słyszeliście? Kupili dwie sztuki, jedną rozłożyli na części, drugą mieli "w ruchu", żeby w razie czego sprawdzić czy na pewno kopia pracuje poprawnie. 3 lata później bezczelnie wystawili "podobną" maszynę na targach.


Maszyna za kilkadziesiat baniek i ktos ukradl projekt? Jak? Przyjechal Kitajec i ukradl walizke z projektem czy jak? :razz: Takich rzeczy nie kopiuje sie tak o... ktos dal tylka i tyle :razz:

Szpiegostwo przemysłowe swoją drogą. Jakimś cudem wszystkie nośniki danych jakich pracownicy firmy używali na delegacjach w Chinach miały "dodatki" ;) Nie bez powodu szefostwo jednej z największych polskich spółek ma zakaz przywożenia do/z Chin jakichkolwiek urządzeń elektronicznych poza służbowymi BB ;)

RobertMiernik
03-04-2015, 18:15
słyszeliśmy o szpiegostwie przemysłowym, ale jeśli ktoś kompletne plany na pendrajwie od chińskiego dostawcy przenosi, to równie dobrze na wykop mógłby je wrzucić.

maszyny szkoda, ale ktoś dał ciała po prostu

doktor
03-04-2015, 18:35
Nie przesadzajcie z tym badziewiem. Ściągnąłem z Kitaju aparat LF. Robota rzemieślnicza, absolutnie na najwyższym poziomie. Wbrew powszechnemu mniemaniu, a dodajmy, iż mniema tak większość, nie kosztował 1,50 złociszy.

chemfiz
03-04-2015, 18:45
Zaraz zaraz ja bym to podsumował trochę inaczej

Chiny robią towar który zostanie zamówiony, jak ktoś zamawia tanizne i zalewa tym Polskę to jest to tanizna ale oni robią to badziewie na czyjeś zamówienie. Jak się zamówi prima sorcik to jest prima sorcik i jego cena też już niestety nie jest tak jak nas pomysłowi polacy przyzwyczaili ale oni zlecali lub uczestniczyli w zleceniu badziewia. Pieniądz jest pieniądz jeśli mogę zarobić na badziewi to zarabiam na badziewiu a jak mogę zarobić na wysokiej jakości to zarabiam na wysokiej jakości. Ot cała chińska filozofia.

freefly
03-04-2015, 20:23
Bez względu na to czy produkują szajs, czy nie, kiepsko widzę przyszłość naszych dzieci i wnuków.
Gdzie zdobędą i w jaki sposób mając 20 lat dziesięcioletnie doświadczenie zawodowe.

XZ704ZcpEak

ku6i
04-04-2015, 00:22
słyszeliśmy o szpiegostwie przemysłowym, ale jeśli ktoś kompletne plany na pendrajwie od chińskiego dostawcy przenosi, to równie dobrze na wykop mógłby je wrzucić.

Ech, ja was traktuję jak inteligentnych ludzi, a wy mnie jak, za przeproszeniem, "mało rozgarniętego". Serio myślicie, że ktoś takie rzeczy wozi w delegacji na drugim końcu świata i na pendrivie? Miałem na myśli dość ciekawy soft, który po wpięciu pendrive'a do firmowego komputera zaczął "chodzić" po sieci, zbierać dane i wysyłać w świat. Może nie tak wysublimowany jak Stuxnet, bo to nie ten poziom ważności "zadania", ale przez parę dobrych dni żaden soft antywirusowy nie wykrywał tego cuda. Podejrzewam, że takie rzeczy nie są tworzone specjalnie dla niezbyt dużej polskiej spółki, tylko to dość powszechna działalność.

freefly
04-04-2015, 09:47
Ech, ja was traktuję jak inteligentnych ludzi, a wy mnie jak, za przeproszeniem, "mało rozgarniętego". Serio myślicie, że ktoś takie rzeczy wozi w delegacji na drugim końcu świata i na pendrivie? Miałem na myśli dość ciekawy soft, który po wpięciu pendrive'a do firmowego komputera zaczął "chodzić" po sieci, zbierać dane i wysyłać w świat. Może nie tak wysublimowany jak Stuxnet, bo to nie ten poziom ważności "zadania", ale przez parę dobrych dni żaden soft antywirusowy nie wykrywał tego cuda. Podejrzewam, że takie rzeczy nie są tworzone specjalnie dla niezbyt dużej polskiej spółki, tylko to dość powszechna działalność.

Ze znanych mi instytucji i poważnych firm dla których robiliśmy projekty, żadna nie posiada ważnych/kluczowych danych strategicznych na komputerach/serwerach, do których jest dostęp z sieci zewnętrznych ogólnodostępnych i w drugą stronę tak samo. Komputery nie są podłączone do takich sieci. Żaby ukraść informację tajne przez poufne, trzeba albo się tam zatrudnić lub przekupić pracownika, który ma dostęp do takich informacji.

ku6i
05-04-2015, 15:34
Errare humanum est. Swoją drogą, powiedz konstruktorowi, że ma nie mieć dostępu do dokumentacji poddostawców itp. na swoim komputerze. Powodzenia.

!AGresT
05-04-2015, 22:39
Chińska cywilizacja jest kilka razy starsza od europejskiej. U nich od zawsze kopiowanie było inaczej postrzegane, to znaczy jeśli jakiś obraz, wiersz, utwór był naprawdę dobry, to można to było zmierzyć/poznać po ilości powstających kopii. Prawo autorskie jest wymysłem ostatnich kilkudziesięciu lat w Europie, co przy ich kilkutysięcznoletniej tradycji to śmiech na sali. Nie piszę, że to dobrze i fajnie, tylko tak po prostu jest. Mamy w Europie łatwość myślenie, że jesteśmy środkiem świata, i że wszyscy powinni myśleć jak my. Otóż nie.

shaolin
06-04-2015, 02:24
Adamie wygrales internet.

!AGresT
06-04-2015, 09:16
Na rzecz którego zakładu pracy mam zrzec się wygranej?

shaolin
06-04-2015, 10:19
Wybor nalezy do Ciebie.

!AGresT
06-04-2015, 10:44
Łaskawyś.

2pompony
06-04-2015, 14:51
[...] Prawo autorskie jest wymysłem ostatnich kilkudziesięciu lat w Europie, [...]

Znane są starożytne pitosy (takie wysokie nawet na półtora chłopa amfory), na których umieszczane były sygnatury producenta, czyli w naszym dzisiejszym języku po prostu logotypy. Znane są też (liczne) przykłady podróbek tych drogich kadzi, kiedy wyraźnie gorszej jakości pitosy wykonywane w innej technologii (inny skład glinki, inne żebrowanie, inne wypalanie, itp) były wyraźnie podrabiane i sygnowane tym samym logotypem co te lepsze - były to zatem podróbki w jaknajbardziej dzisiejszym rozumieniu praw autorskich. A należy pamiętać, że kadź do przechowywania ok 500 litrów drogiej cieczy jak wino czy oliwa same były wyrobami dość drogimi - czyli wartymi podrabiania.

Zapomniałem kto o tym pisał, ale są też wzmianki o procesach związanych z podszywaniem się podróbkowiczów pod producenta o uznanej rynkowo renomie - choć oczywiście skodyfikowanego prawa o zastrzeżonych znakach towarowych wtedy nie było.

Zatem prawo autorskie w rozumieniu zapisów kodeksowych jest stosunkowo nowe, natomiast sam problem jest - wbrew pozorom - bardzo stary.

frostic
06-04-2015, 15:01
Różnie bywa...
W mojej branży chińskie produkty, oczywiście dobrych producentów, są znacznie lepsze jakościowo i trwalsze niż polskie. Chodzi o siłownie zewnętrzne.
Ale co w tym dziwnego. Polacy robią je od 6 lat, Chińczyk od dekad.

Tak w temacie nienawiści do chińskiego:
Znajoma szukając herbaty w sklepie czyta etykiete i wypala:
"o...chińska...nie kupuje dziadostwa!"

RAF7705
06-04-2015, 15:52
Dokładnie. Chcesz dobry produkt z Chin, no problem ale jego cena będzie niższa może 10-15% niż porównywalnego europejskiego, japońskiego lub innego. To nie będzie cena half price.

freefly
06-04-2015, 16:21
Chińska cywilizacja jest kilka razy starsza od europejskiej. U nich od zawsze kopiowanie było inaczej postrzegane, to znaczy jeśli jakiś obraz, wiersz, utwór był naprawdę dobry, to można to było zmierzyć/poznać po ilości powstających kopii. Prawo autorskie jest wymysłem ostatnich kilkudziesięciu lat w Europie, co przy ich kilkutysięcznoletniej tradycji to śmiech na sali. Nie piszę, że to dobrze i fajnie, tylko tak po prostu jest. Mamy w Europie łatwość myślenie, że jesteśmy środkiem świata, i że wszyscy powinni myśleć jak my. Otóż nie.

To, że jest starsza, nie ma to specjalnie znaczenia. Dali światu różne wynalazki? Dali. Pytanie co z tym zrobili? Najlepiej co im wychodziło, to przyrost naturalny. Setki milionów taniej siły roboczej. Wystarczyło dać się wzbogacić elitom, która za twarz trzymała masy i można było działać.
A co podróbek i kopiowania. Czy konsorcja się tym przejmują? Jacyś mali producenci na pewno, ale światowi giganci? Gdzie zarządy i rady nadzorcze robią co chcą za plecami często rozdrobionego akcjonariatu.

lechupe
06-04-2015, 16:42
[...]
A co podróbek i kopiowania. Czy konsorcja się tym przejmują? Jacyś mali producenci na pewno, ale światowi giganci? Gdzie zarządy i rady nadzorcze robią co chcą za plecami często rozdrobionego akcjonariatu.

Małych producentów się raczej nie kopiuje.
Natomiast duże konsorcja jak najbardziej się przejmują i nawet dość energicznie reagują, na rożne sposoby - od oczywiście procesów, poprzez lobbowanie polityczno-gospodarcze, do wykupienia "kopiującego" włącznie.

Kolekcjoner
06-04-2015, 21:26
Rsz, chciał byś pracować za miskę ryżu?
Jak rozwiną swoją gospodarkę, to będą mieli w nosie USA i Europę.

To jest moim zdaniem takie pisanie dla pisania. Nikt nikogo nie będzie miał w nosie bo to w obecnej globalnej wiosce jest praktycznie niemożliwe. Do tego jest tak jak już ktoś tu napisał, konkurencyjność Chin leci na łeb na szyję. Mam wrażenie że w najbliższych latach możemy być świadkami spektakularnej klapy, bo wbrew temu co piszesz Europa i USA mają wciąż niesamowitą przewagę technologiczną i naukową nad Chinami i nie nadrobi się tego w jedną czy dwie dekady przez kopiowanie.

Przy tym żeby nie było - ja mam wielką sympatię i szacunek do Chińczyków i życzę im jak najlepiej.

RobertMiernik
06-04-2015, 21:56
Obawiam się, że jesteś mocno osamotniony w tej ocenie dotyczącej przewagi technologicznej...

freefly
06-04-2015, 22:23
Obawiam się, że jesteś mocno osamotniony w tej ocenie dotyczącej przewagi technologicznej...

Zdecydowana większość rzeczy, które wytwarzają nie jest przez nich wymyślona ani projektowana.

RobertMiernik
06-04-2015, 22:30
Zdecydowana większość rzeczy, które wytwarzają nie jest przez nich wymyślona ani projektowana.

Co z tego, skoro nie ma innego miejsca na Świecie, w którym te rzeczy są wytwarzane?

Ostatnio zniszczone zostały DWIE fabryki dysków twardych obie umieszczone na końcu świata i co? Ponad sześć miesięcy nikt nie produkował dysków twardych, ich cena podskoczyła o 50% i pół świata czekało na uruchomienie tych fabryk.

Nie ma znaczenia kto wymyśla, Chiny to nie mózg tylko mięśnie, majstrują wszystko dla wszystkich i aktualnie alternatywa na poziomie globalnym jest żadna (o ile do Chin zaliczymy ogólnie Azję wschodnią).

Kolekcjoner
07-04-2015, 19:23
Obawiam się, że jesteś mocno osamotniony w tej ocenie dotyczącej przewagi technologicznej...

Wiesz.... ilość rzadko przekłada się na jakość ;).