Zobacz pełną wersję : Jak zrobić takie zdjęcie/uzyskać taki efekt
Mam do sfotografowania parę kompletów porcelany i chciałbym uzyskać taki efekt stojących talerzy.
Zastanawiam się nad jakaś podstawką itp.
Może ktoś ma inny pomysł....
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/03/ikebana_1200x700b6001662-2.jpg
źródło (http://www.amefa.com/bestanden/Pictures/Medard-pages/medium-pictures/ikebana_1200x700-b600-1662.jpg)
RobertMiernik
09-03-2015, 12:39
Nie możesz ich na leżąco sfotografować i przykleić filiżankę już PO?
A cień po nimi?
W PS'ie dam radę?
RobertMiernik
09-03-2015, 12:44
Ten cień nie wygląda naturalnie, raczej jest doklejony, zobacz jak bardzo się różni cień od spodka filiżanki i od tych talerzy.
Tzn, żeby nie było, nie odradzam podstawki, jak masz z czego/jak i stabilna będzie, to rób, będziesz miał 'na raz' całe zdjęcie. W każdym razie jeśli nie będzie stabilna i będzie trzeba ją pińćset razy poprawiać i ustawiać przed pstryknięciem, to szybciej i wydajniej będzie pstryknąć najpierw na płasko talerze a później osobno filiżanki i skleić programowo.
Też bym sklejał. Pewnie dasz radę to ustawić z podstawkami na jednym zdjęciu,a le zajmie Ci 3x tyle czasu...
Ten cień nie wygląda naturalnie, raczej jest doklejony, zobacz jak bardzo się różni cień od spodka filiżanki i od tych talerzy.
Jak dla mnie wygląda naturalnie - przecież światło odbija się od powierzchni talerza, a od spodu podstawki pod filiżankę nie.
Na mocowanie kompozycji na planie jest tysiąc sposobów i samemu trzeba dojść do tego najwygodniejszego. Np. druty, obciążniki i taki pistolet co klei roztopionym glutem (nie wiem, jak się nazywa). Moim zdaniem wcale nie ma z tym więcej roboty niż w postprocesie, a dodatkowo ta robota jest przyjemniejsza niż siedzenie przed monitorem. Zmniejsza się też możliwość popełnienia błędu - przez chociażby inaczej rozkładające się światło przy oświetleniu kadru poziomego i bocznego.
RobertMiernik
09-03-2015, 13:56
No niby tak, ale powtarzalność musi być duża, przynajmniej ja bym w kierunku powtarzalności przede wszystkim szedł dlatego o stabilnej podstawce pisze, bo ustawianie tego wszystkiego albo klejenie - czemu nie, ale ja to leniem raczej jestem a zmontowanie z dwóch wydaje mi się prostsze.
...niestety wydaje mi się, tylko na pierwszy rzut oka ;P w praktyce może to wyglądać inaczej, trzeba by sprawdzić...
A co do cieni, to wydaje mi się, że przy tak bocznym (ranty talerzy, wnętrze filiżanki) świetle, cienia pod talerzami w ogóle nie powinno być, pod lewą częścią spodka od filiżanki imo też, dlatego mnie to skłoniło w kierunku dwóch zdjęć.
Edit: W każdym razie mietix jak Agrest mówi o klejeniu i drucikach to bym go posłuchał :)
ja to leniem raczej jestem
Napisał Robert potrafiący skomplikować najprostsze konstrukcje go granic fizyki kwantowej :)
A tak serio - to właśnie powtarzalność oświetlenia na jednym stanowisku będzie największa. Czy ktoś woli kleić talerze czy zdjęcia w komputrze, to kwestia indywidualna. I, pokoleniowa, jak sądzę.
RobertMiernik
09-03-2015, 14:18
Napisał Robert potrafiący skomplikować najprostsze konstrukcje go granic fizyki kwantowej :)
Ojtam, ojtam, proste rureczki do połączenia i od razu, że kwantowa ;)
A tak serio - to właśnie powtarzalność oświetlenia na jednym stanowisku będzie największa. Czy ktoś woli kleić talerze czy zdjęcia w komputrze, to kwestia indywidualna. I, pokoleniowa, jak sądzę.
Nie o oświetleniu myślałem ale raczej o układzie talerzy ułożenie ich płasko na stole łatwo powtórzyć i nawet ktoś z dwoma lewymi rękami, bez przeciwstawnego kciuka da radę, poklejenie ich do drucików i siebie nawzajem identycznie kilka(naście) razy już jest bardziej skomplikowane.
Co do kwestii pokoleniowej - niestety - się zgadzam ;)
Istotnym argumentem za aranżacją a nie montażem jest to, że zdjęcia wyglądają naturalniej - przy paru przedmiotach np z błyszczącymi powierzchniami bardzo trudno przewidzieć przy montażu jak wpływają one na siebie (zacienianie, zafarby, odbicia). Wydaje mi się, że osiągnięcie tego w PS wymaga nie lada umiejętności plastycznych (wyobraźni). Aranżację od montażu wolę też z powodów kompozycyjnych.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.jurewicz.eu/images/fotografia_reklamowa/przedmioty/elektronika/4.jpg)
Na tym zdjęciu dobrze widać wpływ przedmiotów na siebie - np rozjaśnienie krawędzi napędu od płyty CD czy żółtego odbicia na tym dużym dysku. O odbiciach w żółtym dysku nawet nie wspomnę.
A o co chodzi z kompozycją to dobrze widać poniżej
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.jurewicz.eu/images/fotografia_reklamowa/ciuchy/buty/303.jpg)
Przygotowanie aranżacji zajęło mi 40 min (mam wprawę) - komponowałem but po bucie pamiętając o miejscach na tytuł i teksty. Nie wiem ile fot musiałbym strzelić pojedyńczo aby później skomponować to ładnie w PS i ile naprzestawiać się w potem na ekranie. Nie mówiąc o takich drobiazgach jak zacienienie buta od buta czy sznurówek.
pozdro
Wiesiek
Haczyki na tasme samoprzylepnej, przezroczyste zylki. Powiesic, sfotografowac, usunac zylki przezroczyste w PS.
Istotnym argumentem za aranżacją a nie montażem jest to, że zdjęcia wyglądają naturalniej - przy paru przedmiotach np z błyszczącymi powierzchniami bardzo trudno przewidzieć przy montażu jak wpływają one na siebie (zacienianie, zafarby, odbicia). Wydaje mi się, że osiągnięcie tego w PS wymaga nie lada umiejętności plastycznych (wyobraźni). Aranżację od montażu wolę też z powodów kompozycyjnych.
Na tym zdjęciu dobrze widać wpływ przedmiotów na siebie - np rozjaśnienie krawędzi napędu od płyty CD czy żółtego odbicia na tym dużym dysku. O odbiciach w żółtym dysku nawet nie wspomnę.
Nie wiem ile fot musiałbym strzelić pojedyńczo aby później skomponować to ładnie w PS i ile naprzestawiać się w potem na ekranie. Nie mówiąc o takich drobiazgach jak zacienienie buta od buta czy sznurówek.Ja bym polemizował czy wiszące buty, dysk itd wyglądają naturalnie. One przecież w naturze nie lewitują ;) To jest zabawa w realną nierealność. Wszystko zależy od gustu robiącego zdjęcia albo klienta, który te zdjęcia zamawia. Jeden woli tak, a drugi inaczej.
Ja bym polemizował czy wiszące buty, dysk itd wyglądają naturalnie. One przecież w naturze nie lewitują ;) To jest zabawa w realną nierealność. Wszystko zależy od gustu robiącego zdjęcia albo klienta, który te zdjęcia zamawia. Jeden woli tak, a drugi inaczej.
Zauważ, że nie rozmawiamy o koncepcji tylko o realizacji. Pokazałem oba zdjęcia tylko jako przykłady pokazujące sensowność wykorzystania aranżacji zamiast montażu jako techniki jeśli nie szybszej to pozwalającej uzyskać w pełni realistyczny efekt. Czasem oczywiście się nie da jak poniżej
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.jurewicz.eu/images/fotografia_reklamowa/edytorial/tematy2/5.jpg)
Ale tutaj także nie obyło się bez specyficznej aranżacji i poszczególne komponenty były fotografowane z uwzględnieniem wzajemnego wpływu (odbicie liter w bucie, zegarka w klamrze. Chcę przez to uczulić, że sklejanie fotografii pojedynczych przedmiotów to nie to samo co sfotografowanie grupy. Być może, że większość odbiorców nie zauważy różnicy ale są jednak tacy co to widzą.
To co napisałem to tylko głos w dyskusji - każdy może sobie robić jak chce w zależności od celu, czasu i umiejętności.
Pozdro
Wiesiek
marszull
15-03-2015, 05:13
jak pierwsze sie zgodze ze lepiej, to drugie szybciej by bylo obfotografowac pojedynczo i oddac do postprodukcji (pisze o dyskach i butach)
Wszystko zależy od tego, na ile przemyślany plan kompozycji da się zrealizować w PSie. Przesuwanie elementów często powoduje kolizje świateł i cieni na finalnym zdjęciu. O ile cienie rzucone na jednobarwne tło da się dorobić, o tyle robienie cieni własnych i rzuconych przez fragmenty przedmiotu na ten sam przedmiot jest już dużo trudniejsze. Przekonanie o totalnych możliwościach postprodukcji jest weryfikowane przez sprawność w posługiwaniu się*PSem i wyobraźnię plastyczną, a bywa, że z kilku minut obróbki w zamyśle robi się*kilka godzin rzeźbienia.
Wszystko zależy od tego, na ile przemyślany plan kompozycji da się zrealizować w PSie. Przesuwanie elementów często powoduje kolizje świateł i cieni na finalnym zdjęciu. O ile cienie rzucone na jednobarwne tło da się dorobić, o tyle robienie cieni własnych i rzuconych przez fragmenty przedmiotu na ten sam przedmiot jest już dużo trudniejsze. Przekonanie o totalnych możliwościach postprodukcji jest weryfikowane przez sprawność w posługiwaniu się*PSem i wyobraźnię plastyczną, a bywa, że z kilku minut obróbki w zamyśle robi się*kilka godzin rzeźbienia.
Dokładnie. Teoretycznie w PS można postawić 20 mln pixeli i narysujemy wszystko, punkt po punkcie. Tylko jakie kwalifikacje trzeba by było mieć aby tak pracować i ile czasu. Wywołałem po troszkę temat bo bardzo często graficy montujący obraz z kawałków (bo tak jest "prościej") uzyskują efekt siekierą ciosany i w dodatku tego nawet nie zauważają. Jakiś czas temu, chyba na tym forum, ktoś się bardzo zdziwił gdy napisałem, że nie ma możliwości dorobić odbicia lustrzanego przedmiotu (poza niektórymi sytuacjami). O tym, że krawędź przedmiotu może łapać tło i wobec tego nie jest obojętne na jakim tle fotografujemy komponenty a na jakie wrzucamy nie wspomnę. Wzajemne zacienianie i odbijanie - już pokazywałem. Nawet jeśli aranżacja jest bardziej pracochłonna (a przeważnie nie jest) to mamy pewność uzyskanego efektu.
Można pewnie pokazać liczne montaże, które będą wygodniejsze i szybsze w pracy jak aranżacje bo w fotografii 100% reguł chyba nie ma. Warto jednak mieć świadomość co kiedy i dlaczego.
Pozdro
Wiesiek
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.