Zobacz pełną wersję : [ Portret ] Żoneczki synek cz.2
Kartofelinder
24-02-2015, 23:17
Albert ma na imię..
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/02/15963211143_e3ea35754c_c-1.jpg
źródło (https://farm8.staticflickr.com/7369/15963211143_e3ea35754c_c.jpg)
.:Gerard:.
24-02-2015, 23:55
Bidulek, no jak bym tyle przeczytał to tez bym zasną.
Dobra scena, widzę ze będzie miał świetną serie pamiątek.
pincerna
24-02-2015, 23:56
Albercik.....podoba się:-). Pomysł fajny. Zastanawiam się tylko ile sek miałeś na zrobienie tej foty:-)
No cudne, mozna by moze twarz doswietlic ale lekuchno, zeby nie obudzic. A tlo jakie ladne, zazdrosc mnie zezre.
highseas
25-02-2015, 01:17
Świetne! Sen, spokój, ciepłe światło biblioteki... Super. Może trochę pielucha przeszkadza w takim lekko surrealistycznym odbiorze całości, ale rozumiem, że ryzyko duże, a pozycje w księgozbiorze cenne [emoji6]
Wysłane pocztą pantoflową
Kartofelinder
25-02-2015, 01:21
Dzięki za 'wdepnięcie'!
Bidulek, no jak bym tyle przeczytał to tez bym zasną.
Dobra scena, widzę ze będzie miał świetną serie pamiątek.
O to chodzi :)
Albercik.....podoba się:-). Pomysł fajny. Zastanawiam się tylko ile sek miałeś na zrobienie tej foty:-)
Oj sporo. Okazuje się, że nakarmiony noworodek może zamienić się na chwilę w plastelinę. Położyliśmy go na książce i momentalnie usnął. Zaryzykowaliśmy więc lekkie ustawianie i nawet mu powieka nie drgnęła. To jest lepsza zabawa niż myślałem!
No cudne, mozna by moze twarz doswietlic ale lekuchno, zeby nie obudzic. A tlo jakie ladne, zazdrosc mnie zezre.
Lekko odbiłem blendą i jest akurat tyle ile lubię. Ale wiadomo, że preferencje są różne. Z budzeniem problemu nie ma - waliłem fleszami na całego i nic :)
Ahoj!
Świetne zdjęcie.Ja nie miałem odwagi na takie zdjęcia z moim synkiem.
Tak w ogóle to podobają mi się wszystkie Twoje zdjęcia jakie widziałem tutaj na forum.
stachmuszel
25-02-2015, 09:59
To i ja się dopiszę. Świetne...
Świetne, nie masz stracha, że się obudzi na trzask lustra?
Ja miałem :)
Pawulon160883
25-02-2015, 11:29
Gratuluję synka i zdjęcia. Świetna fotka.
Kartofelinder
25-02-2015, 12:06
Hah, dzieki wszystkim. Jestem zaskoczony, ze zdjecia szkraba sie tak podobaja :)
Świetne zdjęcie.Ja nie miałem odwagi na takie zdjęcia z moim synkiem.
A czego sie tu bac? Dzieci sa bardziej odporne niz sie wydaje. Polecam sprobowac z nastepnym.
Świetne, nie masz stracha, że się obudzi na trzask lustra?
Ja miałem :)
W zyciu! Z reszta, gdyby sie obudzil, to byloby to z korzyscia dla zdjecia. Poza tym, budzi sie i tak co 2-3 godziny i jakos zyje :)
Tak na boku, to tutaj opinie zdaja sie bardzo pozytywne, ale np. na fejsie dostalem kilka strzalow za nieodpowiedzialnosc i ryzykanctwo (ze spadnie, ze lezy na twardej ksiazce itp). Mysle, ze przy fotografowaniu dzieciakow ludzie boja sie bardziej niz jest to racjonalnie uzasadnialne, a to przeciez maly czlowieczek, ktory kiedys mial potrafic przetrwac w dziczy.
Przytocze jedna historyjke:
Kolega poprosil mnie jakis czas temu o zdjecia swojego dzieciaka. Od razu powiedzialem, ze slodkie foteczki na podusi to nie moja baja i ze wymyslimy cos bardziej w moim stylu. Jako, ze tata zajmowal sie trekkingiem, wspinaczka i takimi klimatami, pomyslalem, ze zaaranzujemy cos w tych klimatach. Pomyslalem sobie: gole traperskie plecy, czekan w rece, przez ramie przewieszona lina, a na drugim ramieniu plecak, do ktorego wetkniety mial byc dzieciak.
Nie przeszlo, bo plecak jest teoretycznie zabojczym srodowiskiem dla miesiecznego dziecka...
Andrzej1974
25-02-2015, 12:26
Na początku MOJE GRATULACJE! :-)
[...] Tak na boku, to tutaj opinie zdaja sie bardzo pozytywne, ale np. na fejsie dostalem kilka strzalow za nieodpowiedzialnosc i ryzykanctwo (ze spadnie, ze lezy na twardej ksiazce itp).
Ja bym się bardziej obawiał przy takim maleństwie... roztoczy, których w książkach można trochę znaleźć. A od roztoczy tylko krok do alergii... Oczywiście, nie życzę tego nikomu ale trzeba uważać, gdzie się kladzie maluszka bo mozna mu naprawdę spaprać życie...
bardzo ladne zdjecie. dobry pomysl, ladne swiatlo, wszystko ladne. congrats!
RobertMiernik
25-02-2015, 12:55
Na początku MOJE GRATULACJE! :-)
Ja bym się bardziej obawiał przy takim maleństwie... roztoczy, których w książkach można trochę znaleźć. A od roztoczy tylko krok do alergii... Oczywiście, nie życzę tego nikomu ale trzeba uważać, gdzie się kladzie maluszka bo mozna mu naprawdę spaprać życie...
Uważając gdzie się kładzie maluszka można mu jeszcze bardziej spaprać...
Jakoś moje pokolenie jest jednym z ostatnich niespapranych a kurzu, błota i zwierzaków nie unikaliśmy nigdy...
Kartofelinder
25-02-2015, 12:58
Na początku MOJE GRATULACJE! :-)
Ja bym się bardziej obawiał przy takim maleństwie... roztoczy, których w książkach można trochę znaleźć. A od roztoczy tylko krok do alergii... Oczywiście, nie życzę tego nikomu ale trzeba uważać, gdzie się kladzie maluszka bo mozna mu naprawdę spaprać życie...
A dzieki :)
Podobnie jak na kanapie, mojej brodzie i w kurzu, ktory lata sobie po calej chacie. Roztoczy jest niestety/stety pelno wszedzie wiec pewne rzeczy sa poza nasza kontrola. Nie ma co wpadac w paranoje :)
Mój młody od małego penetruje zakurzone kąty i alergii nie ma.
Z ostatnich badań wynika, że kontakt od małego z alergenem wpływa pozytywnie na odporność na wyżej wspomniany.
Zdjęcie super i czekam na kolejne bo pewnie warto będzie :)
Dzisiaj żałuję, że nie miałem te 2 lata temu trochę więcej odwagi ale w 1 dzieciakiem strach jest :)
A czego sie tu bac? Dzieci sa bardziej odporne niz sie wydaje. Polecam sprobowac z nastepnym.
Hah dzięki ale ja już mam 3 (najmłodszy 4 miesiące).
Kartofelinder
25-02-2015, 14:22
Trzy razy i ciagle strach? O_o
Przy pierwszym to jeszcze mnie fotografia nie wciągneła.
Drugie to początki mojej fotografii a przy trzecim to były plany zrobienia kilku zdjęć ale na planach się skończyło.
Wklepane palcami przez Tapatalk.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.