Zobacz pełną wersję : Honorarium za sprzedaż zdjęcia i umowa
Witam
Mam pytanie do osób zorientowanych w odsprzedaży zdjęć innym podmiotom i rozporządzaniu prawem autorskim.
Wiem, temat wałkowany nie raz, ale jestem pierwszy raz w takiej sytuacji, archiwum przekopałam ale nie wiem jak mam to ugryźć.
A więc firma zwróciła się do mnie z prośbą o udostępnienie mojego zdjęcia do wykorzystania go w grze planszowej, która oczywiście później będzie w sprzedaży.
Pytają o moje warunki finansowe i zaproponowali umowę (dość krótką przyznam i po angielsku - poniżej).
A ja mam pytanie do Was: ile można zaproponować za sprzedaż zdjęcia wykorzystanego do celów jak powyżej,
no i czy taka umowa jest w porządku (to nieograniczone wykorzystywanie i czy nie powinna być w 2 językach?)
Acha i jak później rozliczyć się z tego z US?
umowa
Contracting Parties
Name (Client):
Name (Photographer):
Address:
Address:
City:
City:
State, Zip Code:
State, Zip Code:
Phone:
Photography Date: ................. Start Time............. End Time: ............
Proof photographs are to be delivered to Client by …/..../....
Photographer's Fee:
The Photographer retains copyright in the photographs, and hereby grants the Client unlimited but non-exclusive rights to use or reproduce the photographs for which the Client pays.
Signature of Client
_________________________
Printed Name
_________________________
Signature of Photographer
_________________________
Printed Name
_____________
Koniec umowy.
Będę wdzięczna za wszelkie rady.
The Photographer retains copyright in the photographs, and hereby grants the Client unlimited but non-exclusive rights to use or reproduce the photographs for which the Client pays.
Zachowujesz prawa autorskie (co jest logiczne). Dajesz mu licencję na nieograniczone wykorzystanie zdjęcia i jego reprodukcję. Klient nie chce wyłączności na zdjęcie.
US- rozliczasz się w kraju w którym podlegasz opodatkowaniu- tak musisz zapłacić od tego podatek.
Umowa nie musi dwóch językach- najlepiej jak jest zawarta w języku zrozumiałym przez obie strony.
Warunki finansowe- zaproponuj 1000 dolców i negocjuj (zależy co to za zdjęcie- jak jest kiepskie lub proste, jak nie ma na nim modelki itp to 250). jak chcą zapłacić mniej to skróć licencję np do 3 lat. Masz jeszcze możliwość zaproponowania im umowy na wyłączność jak to nie jest zdjęcie z którego możesz wyciągnąć więcej kasy.
Ta umowa nie chroni interesów klienta- daje ci duże możliwości.
Wygląda mi to na niedoświadczonego klienta. Photographer może zdjęcie zrobić a nie koniecznie musi mieć do niego prawa autorskie. Klient nie zrzuca na ciebie odpowiedzialność na to że zdjęcie nie jest wolne od wad prawnych :P Nie określił czasu wykorzystania zdjęcia (czyli w zamyślę podejrzewam że na czas nieokreślony chce).
Dobry leszcz na dobrą kaskę :)
Koniec umowy.
szkoda ze w Polsce umowy nie chca miec 2 linijek.
ta ktora masz daje kupujcemu nieograniczone prawa do zdjec na czas nieokreslony, na wszsytkich polach eksploatacji. dosc szeroko i nalezy za to odpowiednio skasowac - lub dac opcje nizszvj kwoty z mniejszymi polami eksploatacji
od wystawionej fv odprowadzasz podatek - zalezy czy to kraj w ue czy poza ue. w przypadku ue musisz miec vat ue, i rozliczasz netto zaznaczajac na fv ze kupujacy placi vat u siebie. w przypadku krajow poza ue liczysz z vatem i odprowadzasz go do swojego us.
od wystawionej fv odprowadzasz podatek - zalezy czy to kraj w ue czy poza ue. w przypadku ue musisz miec vat ue, i rozliczasz netto zaznaczajac na fv ze kupujacy placi vat u siebie. w przypadku krajow poza ue liczysz z vatem i odprowadzasz go do swojego us.
Trochę nie tak :)
Jak faktura dla nabywcy spoza UE, vatu się nie dolicza. Jak odbiorca z UE, to nie dolicza się, jeśli jest on zarejestrowanym płatnikiem vat w swoim kraju (i do tego poda do faktury swój VAT ID). Jak nie jest watowcem, wtedy się dolicza ( i tutaj nie jestem pewien, czy po ostatnich zmianach ma to być vat liczony wg naszej stawki jak do tej pory, czy tak jak to wprowadzono dla usług elektronicznych, czyli wg stawki kraju nabywcy i do tamtego kraju przekazywany) :)
Uzupełnienie: sprzedaż licencji dla niewatowców z ue chyba jednak została po staremu, czyli doliczamy nasz krajowy vat (na szczęście, bo z usługami elektronicznymi nieźle zakręcili...).
Zależy czy sprzedawca jest na Vacie to po pierwsze.
W UE wystawia normalnie fakture VAT z podatkiem który płaci u siebie. Odbiorca to sobie księguje i płąci od Value Added Tax. Sprzedając do stanów raczej też- nie masz przecież sklepu na bezcłówce ze zdjęciami. Ukrainiec lecący do domu w sklepie płaci normalnie VAT, na bezcłówce może kupić bez.
:) No to w tym momencie mam jeszcze większy mętlik w głowie :)
1000 dolców?? czytałam, że teraz zdjęcia sprzedaje sie za 100-200 zł :/.
Nie chcę się wygłupić, ale też jak jest możliwość zarobienia paru zł to czemu nie...
No własnie, co to znaczy "odpowiednio skasować"? Nie mam żadnego punktu odniesienia.
Tylko to co się naczytałam w necie... :/ Zdjęcie nie przedstawia modelki tylko architekturę.
W tej chwili nie prowadzę działalności, czyli proszą o udostepnienie zdjęcia osobę prywatną.
Zależy czy sprzedawca jest na Vacie to po pierwsze.
W UE wystawia normalnie fakture VAT z podatkiem który płaci u siebie. Odbiorca to sobie księguje i płąci od Value Added Tax. Sprzedając do stanów raczej też- nie masz przecież sklepu na bezcłówce ze zdjęciami. Ukrainiec lecący do domu w sklepie płaci normalnie VAT, na bezcłówce może kupić bez.
Jest zasadnicza różnica między towarami i niektórymi usługami. Sprzedaż licencji jest zdefiniowana w ustawie o vat jako usługa, której miejscem świadczenia jest kraj nabywcy, z całymi konsekwencjami tego założenia, w postaci doliczania (lub niedoliczania) vatu w sposób jaki opisałem (zakładając, że sprzedający jest watowcem -odnosiłem się do wypowiedzi Sailora).
Olciab: cena powinna zależeć od tego, jak unikalne jest zdjęcie, do czego ma być wykorzystane i jak bardzo nabywcy akurat na nim zalezy :)
Kupując na stocku (jeśli znajdzie podobne) z ograniczonymi prawami do sposobu wykorzystania i nakładu, zapłaci typowo kilkanaście-kilkadziesiąt $. Dość często zdarzają się na stockach zakupy na tak zwane tam "licencje rozszerzone", czyli z grubsza takie, jak zaproponował Twój klient, w zasadzie bez ograniczeń. Wtedy nabywca płaci 100-500$, sporadycznie więcej. Jeśli więc Twoje zdjęcie nie jest jakieś bardzo unikalne czy oryginalne pod jakimś względem, to kwoty 1000$ raczej się przestraszy :)
Trzeba by o to księgowego dopytać. Wysyłasz aparat na czyszczenie matrycy np do Czech, odsyłają i na fakturze założę się że będzie ich VAT.
Co teraz jak servisant z Czech przyjedzie wykonać usługę na miejscu? Ma zgłosić się jako płatnik VAT w Polsce czy zapłacić go w Czechach po polskiej stawce?
Co jeśli kupujesz usługę hotelową za granicą? Za prasowanie koszuli w hotelu jako nabywca zapłacisz lokalny VAT a nie Polski. Jak się to ma do swobody przepływu towaru w UE?
Teraz kwestia jak np tesco przerzuca cały dochód za granicę żeby nie płacić podatku CIT? Bo dają radę. A zgodnie z Polskimi ustawami tutaj powinni płacić :P
Bookmacherzy są porejestrowani np na Giblartarze. Wygrywający jest w Polsce więc czemu nie mają tutaj oddziału?
To raczej sprawa dla dobrego księgowego a nie na nasze teorie.
Co do przykładu Olci to chyba w PIT jest rubryka "przychody z tytułu praw autorskich i pokrewnych" czy jakoś tak.
Podatki PIT, CIT i VAT są rozliczane na podstawie odrębnych zasad, zdefiniowanych w osobnych ustawach i nie należy ich mieszać. Do tego każdy z nich ma masę róznych kategorii, wyjątków i wyjątków od wyjątków :) Usługa elektroniczna, reklama, czy sprzedaż licencji to zupełnie co innego, niż towar lub usługa materialna, np. czyszczenie aparatu. Co innego dlatego, że zostało to konkretnie określone w ustawie. Tzn. pod PIT i CIT podlegają tak samo, ale pod VAT już nie, tak to sobie Unia wymyśliła :)
Tu masz to ładnie opisane na przykładzie usługi prawniczej, sprzedaż licencji łapie się do tej samej kategorii:
http://blog.ifirma.pl/2011/09/miejsce-opodatkowania-uslug-swiadczonych-poza-terytorium-polski/
I nie pytaj, czemu te usługi są nazwane, jako świadczone poza terytorium Polski, skoro usługodawca cały czas siedzi w kraju. Tak to sobie twórcy przepisów wymyślili, że pewne kategorie usług niematerialnych są traktowane jako świadczone i opodatkowane w kraju nabywcy.
A w przypadku okazjonalnej, drobnej sprzedaży przez osobę fizyczną, jak w temacie wątku, po prostu wpisać do rocznego PITu tam gdzie napisałeś i to wszystko :)
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
Czyli dobrze zrozumiałam, że firma oczekuje ode mnie licencji rozszerzonej, a nie standardowej?
A to chyba kosztuje...?
Odbiłam piłeczkę i poprosiłam o propozycję z ich strony.
Taką dziś dostałam odpowiedź :) :
"Zazwyczaj płacimy tak, jak na fotolii. Jednak umowa udzielenia licencji jest bezpośrednia między nami a Panią
i nie dzieli się Pani zyskiem, zysk w 100% jest dla Pani. Nasza propozycja to 200 zł za zdjęcie."
Hehe, za 200 zł to powiedz żeby sobie zassali z owej fotolii. 1000 baksów wspomniane wyżej to wcale niewygórowana cena startowa do negocjacji... Możesz z tego zejść na 500, 400 i do przodu. Czymże jest dziś 200 zł... Jeden filtr (kiepski lub małej średnicy) lub jedno dobre wyjście na miasto.
Napisz żeby przemnożyli kwotę x6 i wtedy możecie gadać. Inaczej, nawet jeśli załapiesz te grosze, to za kolejne foto zapłacą Ci 180 zł (w ramach stałej współpracy).
Sailor pisał tu niejednokrotnie żeby nie dawać doopska za grosze i ma rację. Szkoda że niewiele osób ma takie podejście. W efekcie rynek foto wygląda jak wygląda - wielu foci poniżej kosztów, bo ich to rajcuje... a klientom taka sytuacja pasi.
Grzesiek_G
26-02-2015, 15:12
do usunięcia
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.