Zobacz pełną wersję : Czy jest na sali policjant/prawnik?
Początkiem stycznia w drodze z pracy zauważyłem samochód zaparkowany w poprzek chodnika tak, że równocześnie zajął cały chodnik i jeszcze zablokował wjazd do pobliskiej bramy (na której wisi zakaz zatrzymywania). Księciunio w aucie nie włączył nawet awaryjnych (tak, wiem że to nic nie zmienia), żeby zasygnalizować, że podjechał tylko na chwilę.
Tego dnia było mokro, roztopy, wokół błoto i "psiebisniegi" i nie było innej opcji przejścia chodnikiem jak przez to błoto. Tak mi gość (kobieta?) siadł na nerwy, że włączyła mi się "obywatelska postawa", zrobiłem zdjęcie komórką i wysłałem na maila komendy miejskiej wraz z krótkim opisem.
Po 3 dniach dostałem maila z podziękowaniem i informacją, iż sprawa została przekazana do odpowiedniego miejscowo komisariatu policji. Dzisiaj, po kolejnych 3 tygodniach dostałem informację o " konieczności stawienia się w Komendzie w celu przesłuchania Pana w charakterze świadka wykroczenia".
Krótkie pytanie: co mi grozi w momencie gdy się nie stawię? W tym momencie policja ma tylko moje imię, nazwisko i maila, ale jak trafi się jaki dociekliwy to i resztę danych zdobędą. Nie mam czasu i chęci schnąć na komendzie patrząc jakie do tej pory mają tempo działania, dodatkowo do tego komisariatu mam kawałek. A jak trafi się jakiś wyjątkowo ambitny zawodnik to pewnie jeszcze sprawdzi mi telefon czy przypadkiem nie kradziony.
"Społeczeństwa obywatelskiego" mi się zachciało k... mać.
[ASAHI] prawdę Ci powie :)
Jako świadek musisz się stawić. Jeśli będziesz unikał stawienia się to, policja może doprowadzić siłą, a sąd nałożyć karę grzywny.
Policja też może nałożyć grzywnę za niestawiennictwo. Straż Gminna/Miejska także.
Zgłosiłeś sprawę @ku6i, więc jesteś kluczowym świadkiem.
Nie mam czasu i chęci schnąć na komendzie patrząc jakie do tej pory mają tempo działania, dodatkowo do tego komisariatu mam kawałek. A jak trafi się jakiś wyjątkowo ambitny zawodnik to pewnie jeszcze sprawdzi mi telefon czy przypadkiem nie kradziony.
Mam zawodowo kontakty z Policją, kilka razy w roku, właśnie jako świadek. Nie ma czekania, to nie przychodnia NFZ, umawiasz się na godzinę i o tej godzinie składasz zeznania.
Telefonu nie sprawdzą. Tego nie dotyczy sprawa.
Abstrahując od tego co napisałem powyżej, skoro zacząłeś sprawę to miej jaja i dociągnij do końca. Tempo, na które tak narzekasz jest po części z Twojej winy, trzeba było słać od razu do drogówki, a nie miejskiej. Byłoby szybciej, jak zgłaszałem sprawę na drogówkę, to najpóźniej po trzech dniach jeździłem składać zeznania. Przepływ dokumentów między komisariatami nie wygląda tak, że ktoś kliknął prześlij dalej po przeczytaniu Twojego mejla.
Sprawca wykroczenie zostanie ukarany mandatem, ale mandatu nie musi przyjąć, więc sprawa trafi do sądu. @ku6i dostanie wezwanie do sądu i spotka się ze sprawcą i będzie miał okazję prosto w oczy powiedzieć co o nim sądzi.;)
Mam zawodowo kontakty z Policją, kilka razy w roku, właśnie jako świadek. Nie ma czekania, to nie przychodnia NFZ, umawiasz się na godzinę i o tej godzinie składasz zeznania.
Telefonu nie sprawdzą. Tego nie dotyczy sprawa.
Abstrahując od tego co napisałem powyżej, skoro zacząłeś sprawę to miej jaja i dociągnij do końca. Tempo, na które tak narzekasz jest po części z Twojej winy, trzeba było słać od razu do drogówki, a nie miejskiej. Byłoby szybciej, jak zgłaszałem sprawę na drogówkę, to najpóźniej po trzech dniach jeździłem składać zeznania. Przepływ dokumentów między komisariatami nie wygląda tak, że ktoś kliknął prześlij dalej po przeczytaniu Twojego mejla.
Namiętnie szukałem maila do najbliższej komendy, ale niestety próżno go szukać na stronie Komendy miejskiej. Do drogówki tym bardziej. Przepraszam, że nie jestem na bieżąco z mailami do wszystkich jednostek/wydziałów/czy co oni tam mają policji na Górnym Śląsku i w Małopolsce...
Sprawca wykroczenie zostanie ukarany mandatem, ale mandatu nie musi przyjąć, więc sprawa trafi do sądu. @ku6i dostanie wezwanie do sądu i spotka się ze sprawcą i będzie miał okazję prosto w oczy powiedzieć co o nim sądzi.;)
Czy oskarżonemu przysługuje ochrona fizyczna w czasie sprawy w sądzie? Bo jak nie przyjmie tego mandatu, to osobiście zadbam żeby nie był w stanie prowadzić samochodu ;)
Kolega ostatnio dostał wezwanie na komisariat w sprawie wykroczenia : manewr wyprzedzania na ciągłej. Miało to miejsce pod Warszawą (mieszka w Lublinie). Jeżeli by jechał za nim lub w pobliżu radiowóz, to od razu by go zatrzymali i wręczyli mandat tak?, nie mogło to być zdjęcie z fotoradaru ponieważ nic nie było napisane na temat prędkości tak?. Najprawdopodobniej ktoś jadąc z kamerką go nagrał i przekazał materiał policji. I teraz sprawa wygląda w ten sposób: stawił się na wezwanie...i nie ma możliwości obejrzeć materiału dowodowego !!!. Sam policjant powiedział, że nie wie skąd jest ten materiał (pewnie nie chciał powiedzieć, albo tak się dogadują komisariaty, że nie przekazują informacji między sobą) i, że nic w tej sprawie nie da się zrobić, że to jest po prostu chore (przepisy). Czyli ma wyjście przyjąć mandat 200 zł i chyba 6 pkt jak jeleń, albo odmówić i sprawa do sądu. Oczywiście odmówił i takie sprawy są podobno umarzane, tak twierdził policjant.
Kolega ostatnio dostał wezwanie na komisariat w sprawie wykroczenia : manewr wyprzedzania na ciągłej. Miało to miejsce pod Warszawą (mieszka w Lublinie). Jeżeli by jechał za nim lub w pobliżu radiowóz, to od razu by go zatrzymali i wręczyli mandat tak?, nie mogło to być zdjęcie z fotoradaru ponieważ nic nie było napisane na temat prędkości tak?. Najprawdopodobniej ktoś jadąc z kamerką go nagrał i przekazał materiał policji. I teraz sprawa wygląda w ten sposób: stawił się na wezwanie...i nie ma możliwości obejrzeć materiału dowodowego !!!. Sam policjant powiedział, że nie wie skąd jest ten materiał (pewnie nie chciał powiedzieć, albo tak się dogadują komisariaty, że nie przekazują informacji między sobą) i, że nic w tej sprawie nie da się zrobić, że to jest po prostu chore (przepisy). Czyli ma wyjście przyjąć mandat 200 zł i chyba 6 pkt jak jeleń, albo odmówić i sprawa do sądu. Oczywiście odmówił i takie sprawy są podobno umarzane, tak twierdził policjant.
Dowód policja może przedstawić w sądzie, jeśli sprawę do sądu skieruje. Popełniającemu wykroczenie nic nie musi pokazywać.
Dowód policja może przedstawić w sądzie, jeśli sprawę do sądu skieruje. Popełniającemu wykroczenie nic nie musi pokazywać.
uwielbiam twoje wypowiedzi
ZARZĄDZENIE NR 609/07
§ 15. 1. Policjant, pełniąc służbę na drodze, jest obowiązany:
...
5. w miarę możliwości okazać, na żądanie osoby kontrolowanej, nagranie lub wynik pomiaru;
dotyczy kontrolowanych na drodze a takze przypadkow udokumentowanych i dostarczonych policji
pierwszy raz slysze by oskarzony nie mogl sie zapoznac z materialem. nawet w tak dzikim kraju jak Polska.
gdy zatrzymuja cie na drodze - masz pokaz z videoradaru. w tym przypadku jest tak samo, tylko ze rozciagniete w czasie
Od siebie jeszcze dodam, że policja lub straż miejska nie chce sama interweniować w błahych ich zdaniem sprawach, z tego względu, że muszą często chodzić po sądach w swoich dniach wolnych od pracy. W końcu stają się świadkami.
Gdyby to taka straż miejska przyjechała na miejsce lub policja, to w przypadku nieprzyjęcia mandatu, oni bujaliby się do sądu, zamiast @ku6i. A że takich spraw jest całkiem sporo, to policjanci "łażą" po sądach również w czasie godzin pracy, zamiast zajmować się np. sprawą, którą zgłosił @ku6i. I w ten sposób koło się zamyka.;-)
Dowód policja może przedstawić w sądzie, jeśli sprawę do sądu skieruje. Popełniającemu wykroczenie nic nie musi pokazywać.
Czyli wynika z tego, że powinien dostać wezwanie do sadu od razu na rozprawę ? bo w taki sposób jest to całkowicie bez sensu i w taki właśnie sposób są marnowane publiczne pieniądze. Ktoś ma robotę na komisariacie za biurkiem, zajmuje sie takimi sprawami, sąd ma robote bo przyjmuje i prowadzi takie sprawy, a wystarczyło by przy osobie wezwanej po prostu pokazać nagranie i albo sie przyznaje, albo nie. Tak jak w radiowozie oglądasz i masz czarno na białym co i jak. Trzeba być niespełna rozumu żeby godzić sie od razu na taki mandat, a może sie pomylili, a może chcą dziurę załatać w budżecie?
uwielbiam twoje wypowiedzi
ZARZĄDZENIE NR 609/07
§ 15. 1. Policjant, pełniąc służbę na drodze, jest obowiązany:
...
5. w miarę możliwości okazać, na żądanie osoby kontrolowanej, nagranie lub wynik pomiaru;
Tak, w miarę możliwości, pełniąc służbę na drodze. Dokładnie jak jest napisane.
Dla Ciebie określenie w miarę możliwości, to jest na twoje żądanie i za każdym razem.
(A tak w ogóle, to zarządzenie jest aktem normatywnym, niestanowiącym źródła powszechnie obowiązującego prawa. Nieprzestrzeganie zarządzeń może skutkować jedynie odpowiedzialnością dyscyplinarną. To tak, żebyś miał świadomość.)
a takze przypadkow udokumentowanych i dostarczonych policji
Taak? A gdzie jest tak napisane?
pierwszy raz slysze by oskarzony nie mogl sie zapoznac z materialem. nawet w tak dzikim kraju jak polska.
gdy zatrzymuja cie na drodze - masz pokaz a videoradaru. w tym przypadku jest tak samo tylko ze rozciagniete w czasie
No i zapoznasz się z zeznaniem na piśmie złożone na komisariacie przez autora zdjęcia lub nagrania, który spełnił swój obywatelski obowiązek. ;-)
Ale zresztą, to nie mój problem.
P[...]
Krótkie pytanie: co mi grozi w momencie gdy się nie stawię? W tym momencie policja ma tylko moje imię, nazwisko i maila, ale jak trafi się jaki dociekliwy to i resztę danych zdobędą. Nie mam czasu i chęci schnąć na komendzie patrząc jakie do tej pory mają tempo działania, dodatkowo do tego komisariatu mam kawałek. A jak trafi się jakiś wyjątkowo ambitny zawodnik to pewnie jeszcze sprawdzi mi telefon czy przypadkiem nie kradziony.
"Społeczeństwa obywatelskiego" mi się zachciało k... mać.
Generalnie nic ci nie grozi.
Nikt nie będzie dochodził Twojego adresu, ani prześwietlał mienia i rodziny - to w końcu nie wielkie przestępstwo ścigane z urzędu, tylko dość błahe wykroczenie.
Wzywają cie, bo zeznanie jest dowodem. Bez tego prawdopodobnie postępowanie umorzą.
Zresztą, nawet z zeznaniem ukaranie kierowcy jest zawsze problematyczne, bo w końcu skąd wiadomo kto był kierowcą w danym czasie ?
krzysiekpoli
07-02-2015, 13:01
Byłem świadkiem zdarzenia drogowego. Złożyłem krótkie wyjaśnienie przybyłej na miejsce Policji i zostawiłem im swoje dane . Dostałem po jakimś czasie wezwanie na przesłuchanie. Nie bardzo pasowało mi stawić się w wyznaczonym terminie więc zasięgnąłem opinii znajomego prawnika co się stanie gdy się nie zgłoszę. Niestety w grę wchodzi tylko usprawiedliwienie czy to zwolnienie lekarskie, czy jakiś opłacony już wyjazd na wakacje lub sprawy zawodowe. W takim wypadku organ wzywający nie robi problemu i ustala kolejną datę. ( Ja dogadałem się telefonicznie z bardzo miłą i konkretną policjantką). Dowiedziałem się również, że w przypadku niestawienia się jako świadek może być nałożona kara pieniężna lub też przymusowe doprowadzenie. Czy jest to jakoś mocno egzekwowane? Nie wiem, bo nie sprawdzałem. Przepis jednak mówi jasno - musisz się zgłosić na wezwanie - nawet jeśli to jakaś pierdoła.
Przypominam, że temat nie traktuje o pracy polskiej Policji i funkcjonariuszach, a o konsekwencjach niestawiennictwa świadka na wezwanie. Jak słusznie zauważyło kilka osób, wątek mocno popłynął w niewłaściwym kierunku, więc został przeczyszczony z prośbą o zakończenie tego zapalnego OT. Zwłaszcza, że niektórzy naprawdę nie mają pojęcia o czym piszą.
Wezwanie na pismie dostales na to przesluchanie? Na jego odwrocie lub na samym dole jest zawsze informacja na temat nie stawienia sie wraz z opisanymi konsekwencjami.
KPK
Art. 285. § 1. Na świadka, biegłego, tłumacza lub specjalistę, który bez należytego usprawiedliwienia nie stawił się na wezwanie organu prowadzącego postępowanie albo bez zezwolenia tego organu wydalił się z miejsca czynności przed jej zakończeniem, można nałożyć karę pieniężną w wysokości do 10 000 złotych.
§ 1a. Przepis § 1 stosuje się odpowiednio do obrońcy lub pełnomocnika, w wypadkach szczególnych ze względu na ich wpływ na przebieg czynności; w postępowaniu przygotowawczym karę pieniężną, na wniosek prokuratora, nakłada sąd rejonowy, w którego okręgu prowadzi się postępowanie.
§ 2. W wypadkach określonych w § 1 można ponadto zarządzić zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie świadka. Zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie biegłego, tłumacza i specjalisty stosuje się tylko wyjątkowo. W stosunku do żołnierza stosuje się art. 247 § 3.
Wezwanie na pismie dostales na to przesluchanie? Na jego odwrocie lub na samym dole jest zawsze informacja na temat nie stawienia sie wraz z opisanymi konsekwencjami.
KPK
...
W pierwszej kolejności w tym przypadku to się raczej stosuje KPW.
Przesluchanie jest czynnoscia procesowa.
I takie właśnie pouczenie powinno być na wezwaniu, a nie takie jakie wskazałeś pierwotnie - z KPK.
No na tym konkretnie to tak :)
adriansocho
07-02-2015, 17:31
Ale żeście się rozpisali, nie chce mi się wszystkiego czytać. Ja występowałem jako świadek w temacie kradzieży roweru z mojej klatki, udało się z policjantem prowadzącym umówić na konkretną godzinę. Polecam skorzystać z tej drogi.
Wezwanie na pismie dostales na to przesluchanie? Na jego odwrocie lub na samym dole jest zawsze informacja na temat nie stawienia sie wraz z opisanymi konsekwencjami.
KPK
Art. 285. § 1. Na świadka, biegłego, tłumacza lub specjalistę, który bez należytego usprawiedliwienia nie stawił się na wezwanie organu prowadzącego postępowanie albo bez zezwolenia tego organu wydalił się z miejsca czynności przed jej zakończeniem, można nałożyć karę pieniężną w wysokości do 10 000 złotych.
§ 1a. Przepis § 1 stosuje się odpowiednio do obrońcy lub pełnomocnika, w wypadkach szczególnych ze względu na ich wpływ na przebieg czynności; w postępowaniu przygotowawczym karę pieniężną, na wniosek prokuratora, nakłada sąd rejonowy, w którego okręgu prowadzi się postępowanie.
§ 2. W wypadkach określonych w § 1 można ponadto zarządzić zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie świadka. Zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie biegłego, tłumacza i specjalisty stosuje się tylko wyjątkowo. W stosunku do żołnierza stosuje się art. 247 § 3.
Nie, dostałem tylko i wyłącznie maila:
Komisariat Policji w XXX prowadzi postępowanie wyjaśniające XXX z art. 90 KW, w związku z otrzymanym od Pana zawiadomieniem o wykroczeniu popełnionym przez kierującego pojazdem marki XXX o nr rej. XXX dnia XXX. g. XXX. Informuję o konieczności stawienia się w XXX w XXX przy ul. XXX pok. XXX w celu przesłuchania Pana w charakterze świadka wykroczenia.
Termin przesłuchania :XXX r. godz. XXX - , kontakt telefoniczny w sprawie umówienia innego terminu przesłuchania pod numerem tel. : XXX
Ogniwo ds. Wykroczeń
Wydział Prewencji Komisariatu Policji XXX
Prowadząca postępowanie- sierż. XXX
Żadnego pouczenia i niczego w formie papierowej nie otrzymałem, bo policja nie ma na mnie żadnych namiarów oprócz imienia, nazwiska i adresu mailowego. Stąd moje pytanie: czy w związku z taką pierdołą będą chcieli się bawić w dochodzenie do moich danych (na podstawie IP), czy też odpuszczą?
Mogą i raczej będą chcieli.
koniuXR3i
07-02-2015, 18:05
A najprosciej nie jest zadzwonic pod podany numer i umowic sie na konkretna godzine tak jak jest tam napisane?
Jak sie powiedzialo A trzeba powiedziec B
No wlasnie czego się cykasz? Dzwon, umów się i idź złożyć zeznania. Po gębie Ci tam nie dadzą przecież :)
RobertMiernik
07-02-2015, 18:36
Trochę konsekwencji, z jednej strony
Tak mi gość (kobieta?) siadł na nerwy
Bo jak nie przyjmie tego mandatu, to osobiście zadbam żeby nie był w stanie prowadzić samochodu ;)
(a to już w ogóle groźby są karalne)
a później
Krótkie pytanie: co mi grozi w momencie gdy się nie stawię?
się wymiksować sto razy próbujesz. Zgłosiłeś to zakończ temat, jeśli będą chcieli to Cię znajdą a skoro sam zacząłeś to pewnie będą chcieli, możesz sobie tylko kłopotów niepotrzebnych narobić.
Miałeś chęć zgłosić, teraz trzeba mieć mus i sprawę skończyć. A to i B - zagryź zęby, umów się z prowadzącym i idź, więcej niż 30 min Ci to zająć nie powinno.
Andrzej1974
07-02-2015, 18:38
Ale żeście się rozpisali, nie chce mi się wszystkiego czytać. Ja występowałem jako świadek w temacie kradzieży roweru z mojej klatki, udało się z policjantem prowadzącym umówić na konkretną godzinę. Polecam skorzystać z tej drogi.
Zawsze policjant się umawia na konkretną godzinę więc nie wiem w czym autor tematu ma problem. Poświęca kwadrans może maks. 30 minut i po sprawie. Zresztą jak napisał @RobertMiernik, zacząłeś - zakończ... jak facet.
No wlasnie czego się cykasz? Dzwon, umów się i idź złożyć zeznania. Po gębie Ci tam nie dadzą przecież :)
Z tym to akurat różnie bywa. :-)
To, ze Ciebie przy każdej wizycie paluja nie znaczy, że jego też to czeka :P
Mnie na szczęście to nie spotkało, a służbowo byłem niejeden raz. Niestety, miałem wątpliwą przyjemność czytać w aktach spraw karnych co może się stać. I uwierz mi, że życzę tego nikomu.
Sugerujesz, ze niewinny przyjaźnie nastawiony obywatel może dostać pala w łeb po przekroczeniu progu komisariatu?
Andrzej1974
07-02-2015, 20:24
Mnie na szczęście to nie spotkało, a służbowo byłem niejeden raz. Niestety, miałem wątpliwą przyjemność czytać w aktach spraw karnych co może się stać. I uwierz mi, że życzę tego nikomu.
A co może się stać? Pytam z czystej ciekawości.
W łeb to sporadycznie, bo zostają ślady.
fotograf58
08-02-2015, 14:56
Książką telefoniczna nie zostawia śladów :D
Książką telefoniczna nie zostawia śladów :D
Oj zostawia... zwłaszcza jak sieją ma w laptopie ;)
fotograf58
08-02-2015, 16:18
Szkoda laptopa, papierowa dużo bardziej użyteczna w takich sprawach :D
- Stirlitz, co jest lepsze: radio czy gazeta? - zapytał podejrzliwie Mueller.
- Gazeta, w radio nie zawiniesz śledzia - odparł spokojnie Stirlitz ;)
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.