Zobacz pełną wersję : Nikkor 17-55/2.8 G - mydło, czy mam pecha ?
witajcie
wlasnie odebralem obiektyw kupiony za wielką woda.Miał być znakomitym uzupełnieniem zestawu stałek /50/1.8, sigma 24/1.8 sigma 30/1.4 /.
od 3 dni testuje w różnych warunkach i mam nieustannie wrażenie że nie jest to jakość której się spodziewałem.
Dziś zrobilem test ze statywu przy ogniskowej 24mm i sigma 24/1.8 przy f5.6 po prostu znokautowała tego nikkora.
Wychodzi koszmarne mydło, trzeba się zastanawiać na co byla w ogole ustawiona ostrość..., sigma rysuje jak brzytwa, obraz jest pełen detali.
Co się dzieje, czy mam aż takiego niefarta do drogich obiektywów? zrobilem test na Bf/ff i wyszlo idealnie w punkt.
Sprawdzalem go z dwoma body D70s i D80, w obu przypadkach to samo nieodparte wrażenie że jest miękko i nieostro.
Liczyłem że tym szkłem pokryje cały zakres dotąd zarezerwowany dla stałek, a tymczasem obiektyw nadaje się do odstrzału bo moich potrzeb nie zaspokaja absolutnie.
pytanie: czy serwis coś może pomóc w tej materii czy po prostu padłem ofiarą "przereklamowania" tego szkła?
Jacek
trochę chaotycznie opisujesz ten swój test.
sigma była na 5,6 to nikkor tez na 5,6 a nie otwarty na 2,8? Porównuj przy tych samych przysłonach i koniecznie zdjęcia zrobione przy tym samym oświetleniu.
wklej tu wycinki zdjęc z tego nikkora, najlepiej na otwartej przysłonie, bez wyostrzania. Cropy 100%, zostaw exify. I dla porównania z sigmy - koniecznie z ta sama przysłoną. Wtedy będzie mozna coś powiedzieć. Inaczej nie widomo. My nie widzimy zdjęc, więc nie możemy ci nic poradzić.
oczywiście i nikkor i sigma byly na 24mm z identycznymi przysłonami, kolejno f2.8, f5.6 i f8.
tylko przy 2.8 subiektywnie lepiej wypadl nikkor potem od 5,6 sigma zrobila masakre z nim.
Przymykana przysłona powinna powodować wiekszą głebię ostrosci tymczasem nikkor coraz bardziej rozmydlał II plan a w sigmie obraz zyskiwał szczególowość.
Za chwie zrobie tak jak piszesz, dla własnego spokoju zrobię fotki testowe, znormalizowane ustawienia bez wyostrzania, pełny exif, te same ogniskowe etc.
pytanie: testowe fotki pchać na forum czy zalinkować ? /nie robiłem tego dotąd/
Jacek
Może coś nie tak z twoim szkłem. U mnie pierwszy plan ostry, że od samego patrzenia można się zaciąć, a tło i dalsze plany jakby bardziej mydlane i to z niewielką zależnością od przysłony. Ale czytałem, także na innych forach, że niektórzy mają wszystko ostro, zarówno pierwszy jak i drugi plan. Być może faktycznie jest pewne zróżnicowanie w jakości egzemplarzy tego szkła.
uhm, to już całkiem zgłupiałem ...
Zaczynam wierzyć w opowieści o trefnej serii tych szkieł opylanych naiwniakom /np. ja/.
dzis sporo dlubalem w nikon capture, i doszedlem do niezlych rezultatów jesli idzie o ostrość, ale to nie tędy droga.
Mam 4 obiektywy, kazdy z nich rysuje znakomicie, jesli nie przy pelnym otworze to juz na pewno od f4-5.6 robi się niebezpiecznie ostro. sigma 30/1.4 mająca opinię kontrowersyjnej, niesotrej ... u mnie spisuje sie znakomicie,to moja podstawowa stałka weselno-reporterska :)
Teraz przylatuje ten nikkor, zapinam do body, spodziewam sie porażającej jakości, która da mi komfort zooma i jakosc stałek a tu przerażenie w oczach, co to jest? "pan mydełko" ?
Robię 1,2, 40... zdjecie i żylety nie widzę, przymykam do f5.6, f8 i nadal drugi plan mydlany. W tych samych zakresach sigma 24/1.8 już osiąga max ostrość ! Jesli szerkokątny obiektyw przy 17mm ma problem przy f8 z uzyskaniem wzglednie duzej głebi ostrości w kadrze to jak bardzo mam go przymykac? F22 ? w zyciu nie pracowalem na takich przyslonach... nie moja specyfika pracy
Gdyby nie to ze przylecial zza wody juz by leciał nazat, ale w tym przypadku jestem w kropce, szkło nowe, kupione przez osobę, która i tak wykazała ogromną dozę zaufania i serdeczności wobec mnie,więc moze allegro :D
moze polski serwis ? /pewnie odpłatnie bo to nie europejska gwarancja/ ale co też mi powiedzą?
powiedzą ze obiektyw jest sprawny i że się czapiam, jak sadzę. przecież działa !
wyszlo ze kupilem sobie 17 mm portretówke :)))) bo tak się zachowuje to szkło
Jacek.
Może jednak daj jakieś linki do zdjęć, zanim się potniesz. :wink:
nie rośnie ci GO z przymykaniem (ale jeden plan jest ostry) ?
czy z przymykaniem nie ma wzrostu ostrości wcale ? (do pewnego stopnia, bo powyżej f5,6 i tak nie powinno byc poprawy w tym względzie
daj linki. lepsze 1 zdjęcie od 1000 słów.
rośnie rośnie, ale wolno, a zwrócilem na to uwagę kiedy porównalem przy 24 mm to samo ujęcie z sigmy i nikkora przy 2.8 5.6 i f8.
skoro oba są dedykowane do cyfry, ogniskowa byla ta sama to GO powinna byc podobna, zblizona,
tym czasem w sigmie wsio juz ostre a nikkor mydelko.
sampelki jakies uszykuje ale to zajmie parę chwil
Jacek
to niemożliwe. Autosugestia. Albo wadliwy egz. I to jakoś mocno walniety.
Zakładając oba zdjęcia na cyfrze, ta sama ogniskowa, ta sama przysłona, ta sama odległość - GO ta sama.
daj kilka sampli. z sigmy i z nikona na tych samych parametrach. daj wycinki dla oceny ostrości i całe dla oceny rozbudowy GO. nie usuwaj exifa
możesz dać zdjęcia na www.imageshack.us (http://www.imageshack.us) i tu dać linki (skopiuj tu hotlink for forums)
dopuszczamy tu tu na forum regulaminowo wycinki - dłuższy bok max 800 pikseli.
Już kiedyś pisałem wiele na temat 17-55 ale wtedy wszyscy uważali mnie za pomyleńca i powiedziałem sobie że więcej już nic nie napiszę na temat tego super hiper szkła (a miałem ich chyba 6szt.), ale widzę że trzeba pisać o tym bo inni cierpią. Zamiast kolejnego mojego wywodu będą fotki.
Nie chce mi się szukać więc tak na szybko trzy szkła 17-55, (oczywiście nowe), fotki na tych samych przysłonach i w tych samych warunkach, są to cropy 100%, i proszę nie sugerować o błędach af itp.
1 FOTKA na 2.8, ogniskowe 55mm:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.toya.net.pl/%7Ekomeko/Foto/17-55/2.8.jpg)
Druga FOTKA na 8.0:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.toya.net.pl/%7Ekomeko/Foto/17-55/8.0.jpg)
Oczywiście te trzy szkła różnie zachowują się na innych ogniskowych, ale nie to jest istotne, problem to rozrzut jakościowy szkła za takie pieniądze. Ja się wyleczyłem i mam stałki i 100% powtarzalność i celność.
o, pierwszy link sigma
[email protected] zwracam uwage na drzewko z czerownymi listkami po prawo i betonowy plotek z tylu
za chwile powiekszenia detali
[img=http://img527.imageshack.us/img527/3240/2456nm3.th.jpg] (http://img527.imageshack.us/my.php?image=2456nm3.jpg)
nastepny link to nikkor mydelko
[email protected]
[img=http://img441.imageshack.us/img441/9151/175556ox1.th.jpg] (http://img441.imageshack.us/my.php?image=175556ox1.jpg)
mam nadzieje ze linki zadzialaja, robie to 1 time :)
bukowy dziad
07-05-2007, 23:22
przeciez ostrosc jest ustawiona kompletnie w zupelnie roznych miejsach (zwroc uwage na trawe na 1 planie - jakos nikkor dziwnie ostrzejszy od tej sigmy;)). moze to problem z duzym FF, a moze problem z ustawianiem ostrosci przez fotografa...
Ale za to pierwszy plan w nikkorze lepszy :-D
z cropami które pokazał deep sprawa jasna. Szkło nr 2 jest mocno nie tego
a co do linków jaradu - nikkor jest ustawiony blizej. Ma ostrą trawę na pierwszym planie. Dlatego GO jest inna w obu przypadkach i nikkor nie jest ostry z tyłu.
widzę, że koledzy mnie ubiegli - pisaliśmy razem
aha, jestem zielony wiec zalaczników nie bedzie, ale wydaje mi się ze bez cropa doskonale widac jaki szajs przylecial do mnie z USA.
Podziekowania dla "deep" przynajmniej wiem ze nie mam rojeń.
Od poczatku widzialem ze obiektyw do D.. ostrzy tylko sie oszukiwalem dluzszy czas.
ale wtopa
bukowy dziad
07-05-2007, 23:28
jaradu, czy ty aby na pewno przyjales do wiadomosci to co zostalo napisane powyzej?:) to czerowne drzewko nie ma prawa byc ostre na nikkorze przy tej odleglosci ostrzenia. a pierwszy plan (trawa) wyglada calkiem normalnie.
w obu fotach ostrosc ustawiana dokladnie w to samo miejsce, tez zauwazylem ze trawa z przodu jakby ostrzejsza, ale zapewniam, body mocno dokrecone do statywu, tylko zmienialem szkla, zanim strzelilem fote za kazdym razem sprawdzalem czy czujnik af trafia w to samo miejsce.
Nie ma mowy o ustawianiu przezemnie ostrosci w dwa rózne miejsca, na tyle różne by nastąpilo przesunięcie o kilka metrów GO. to już przesada :)
Nie dam sobie wmówic ze przy 24 mm przesunięcie czujnika AF o kilka cm daje taki efekt, panowie powaznie
dałeś duże pliki więc cropów nie trzeba.
napisaliśmy wyżej czemu - nie czytałeś?
W takim razie powiedz za ile chcesz go sprzedać?
Mieszkam "po sąsiedzku", może się dogadamy.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)
koledzy,
czujnik AF - centralny /D80/ wycelowany byl bez przekadrowywania w grupę 4 poziomych cegielek, dokladnie w centrum kadru, nie byl to moze profi test, ale na pewno nie biegalem z aparatem w łapie i nie celowałem gdzie popadnie.
powtarzalem eksperyment przy innych ogniskowych, efekt ten sam. zapewniam
foty robione ze statywu, z samowyzwalaczem, NEF, ostrosc na normal, zadnego wyostrzania w NC czy PS.
litości
p.s
do kolegi z wielkopolski, jesli nie zartujesz zapraszam na priv. albo gg 5676461
w obu fotach ostrosc ustawiana dokladnie w to samo miejsce, tez zauwazylem ze trawa z przodu jakby ostrzejsza, ale zapewniam, body mocno dokrecone do statywu, tylko zmienialem szkla, zanim strzelilem fote za kazdym razem sprawdzalem czy czujnik af trafia w to samo miejsce.
Nie ma mowy o ustawianiu przezemnie ostrosci w dwa rózne miejsca, na tyle różne by nastąpilo przesunięcie o kilka metrów GO. to już przesada :)
Nie dam sobie wmówic ze przy 24 mm przesunięcie czujnika AF o kilka cm daje taki efekt, panowie powaznie
a jednak w tym przypadku to jest powód. pamietaj że czujnik AF pokrywa pewne pole, nie jest to punkt. ty miałes centrum zdjęcia na skraju cegieł - plan mocno rozbudowany do tyłu. Obiektywy mogły miec nastawiona inną odległośc o metr nawet. Poza tym zakładasz 100% trafność i powtarzalność AF. Tak nie jest.
Jak chcesz porównywac ostrość szkieł to musisz mieć tą samą GO. Ty nie masz.
Jesteś wkurzony na to szkło i teraz u ciebie to będzie zawsze sugerowanie się. Oddaj to szkło nam :-D
A może to Nikkor nastawia dobrze - a sigma ma BF? bo cegły są w nikkorze ostre (i sigmie, ale to przez dużą GO).
1200$ i szklo z kompletem akcesoriow jest twoje :)
zapraszam
5 lat amerykanskiej gwaracnji + dowod zakupu
mnie to nie przekonuje
wiem co widzę
Podaj na PW kontakt tel do siebie - myśle że się dogadamy.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)
bukowy dziad
07-05-2007, 23:55
haha - nie wiesz:p
zrob sobie maly test: znajdz jakas wyrazną pionową krawedz przy duzej niekontrastowej plaszczyznie(np. brzeg sciany). przesuwaj aparat po tej scianie az nastawi ostrosc na krawedz (wczeniej nie -gdyz nie ma kontrastu). zobacz, jak daleko od punktu af to nastapilo. wystarczylo, ze brzeg tego niewidocznego pola dzialania af znalazl sie poza tymi ceglami i ostrosc mogla ustawic sie w zupelnie innym miejscu.
nie mowie, ze to szklo jest dobre na 100% - mowie tylko, ze podane przez ciebie przyklady nie wskazuja, ze jest na 100% zle. (bo wg nich moze byc walnieta a)twoja metodologia b)sigma c)nikkor.
najlepiej zrob jakis test z manulanym ostrzeniem. potem - jak juz wykluczysz bledy autofocusa i zobaczysz, ze ostrosc jest/nie jest ok zajmij sie ew testem autofocusa.
.... Nie ma mowy o ustawianiu przezemnie ostrosci w dwa rózne miejsca, na tyle różne by nastąpilo przesunięcie o kilka metrów GO. to już przesada :) ......
Zamiast się upierać, może przelicz sobie głębię ostrości dla tych szkieł i przysłony f/5.6.
Jeśli odległość ostrzenia wyniesie 7,4 metra, to dostaniesz głębię ostrości od 3,7 metra do nieskończoności.
Jeśli odległość ostrzenia wyniesie 6,4 metra, to dostaniesz już tylko głębię od 3,4 metra do 48,4 metra.
Jeśli się pomylisz w ustawianiu ogniskowej i na zoomie ustawisz na przykład 26 mm zamiast 24 mm, to przy odległości ostrzenia 7,4 metra głębia będzie się rozciągała od 3,9 metra do 51,1 metra.
Jeśli te dwa błędy się nałożą, czyli ogniskowa 26 mm i odległośc ostrzenia 6,4 metra to dostaniesz głębię ostrości od 3,7 metra do 24,5 metra.
Nie da się na zoomie ustawić idealnie ogniskowej. AF w cyfrowych lustrzankach nie daje idealnej powtarzalności odległości ostrzenia. Można to łatwo sprawdzić ostrząc kilkakrotnie i obserwując położenie pierścienia ostrości (można oczywiście poszukać materiałów na temat algorytmów ostrzenia). Można więc popełnić z pozoru niewielkie błędy, których konsekwencje mogą być znaczące.
dobrze, racja, test nie był sterylny, moglem spier... 100 roznych parametrow, ale dlaczego za kazdym razem ten efekt występuje na niekorzyść nikkora? dlaczego pracując na codzien na 4 roznych obiektywach z dwoma korpusami nie mialem zadnych problemow tego typu? ten nikkor od pierwszej foty wydal mi sie mdly. bylem bardzo pozytywnie nastawiony, nie po to wydalem 1200 dolcow zeby szukac dziury w calym. nawet nie slyszalem o opiniach in-minus przed zakupem, poza ceną :))) zanim zrobilem test na statywie przestrzelilem kilka fot "z reki" z tym samym wynikiem. w zyciu nie robilem żadnych testów porownawczych, bo bylem zadowolony z efektow.
dopiero teraz cos mnie tknelo zeby pominąć subiektywne odczucia i uwiarygodnić swoje wrażenie co to tego szkła.
Oglądając te dwa zdjecia (z Sigmy i Nikkora) widać, że oba są podobnie ostre, ale punkty ostrości są ustawione w róznej odległości od aparatu - stąd inaczej rozłożona GO. Widać też, że jaradu trudno to zrozumieć.
nie mowie, ze to szklo jest dobre na 100% - mowie tylko, ze podane przez ciebie przyklady nie wskazuja, ze jest na 100% zle. (bo wg nich moze byc walnieta a)twoja metodologia b)sigma c)nikkor.
.
podpisuje się pod tym.
może szkło masz złe. Ale to nie z tego testu wynika, bo tu jest inna GO, więc musiała być nastawiona inna odległość.
może twoje odczucia sa dobre, ale musisz zrobic inny test. by być pewnym gdzie jest nastawiony punkt ostrości.
Nie wiem czemu w tym szkle miałby byc defocus control :-D
ale możliwe jest w końcu, że nie rysuje ostro
Moim zdaniem, jeżeli masz powtarzalność takich zdjęc jak pokazałeś, to ten Nikkor ma Front Focus, przy tym ostry jest z pewnością.
Imho wszystko jest ok, prawdę mówiąc. Być może spodziewałeś się dużo większych rewelacji po tym szkle?
dokładnie tak !
spodziewalem się wrażeń estetycnych jak swego czasu z nikkora 80-200/2.8 - po prostu milosc od pierwszej foty :)
a tutaj srogie rozczarowanie, ostrośc przeciętna, przeciętniacka jak na tę klasę obiektywu.
Może mam zly punkt odniesienia, od ponad roku nie fotograuję żadnym zoomem poza w/w 80-200 i stalki przyzwyczaiły mnie do wysokich progów.
w D80 znalazłem wylazł mi hotpixel więc tak czy inaczej odwiedzę Wa-we, wezme te tego nikkora /jesli do tego czasu go nie ożenię/ i spróbuje coś z niego wycisnąć w serwisie. Co mi pozostało robić
dziś jak się pozbieram może jeszcze coś popróbuje z testami, ale powiedzcie prowszę jak w takim razie naprawdę miarodajnie zrobić taki test ? co fotografować ? mam lampy studyjne więc mogę to zrobić na sucho w powtarzlnych warunkach.
JAcek
I jeszcze jedno. Ostrość to nie wszystko. Zobczcie jak wygląda korekcja dystorsji w tych obiektywach. Na logikę w stałce powinno być lepiej. Kto zgadnie, które zdjęcie zrobiono Nikkorem? :wink:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.jks.com.pl/foto/animacja.gif)
a to akurat zauwazylem wczoraj jak porównywalem zdjecia, nawet mnie lekko zdziwilo co to za "wygięcie" ale już jasne, że to przynajmniej się nikonowi udało :)
I jeszcze jedno. Ostrość to nie wszystko. Zobczcie jak wygląda korekcja dystorsji w tych obiektywach. Na logikę w stałce powinno być lepiej. Kto zgadnie, które zdjęcie zrobiono Nikkorem? :wink:
To proste. Nikkor 17-55 na 24 skorygowany jest wzorcowo i ma dystorsję na pomijalnym poziomie 0,24%. Żadna szerokokątna stałka nie ma tak dobrze skorygowanej dystorsji.
Jaradu. To zauważyłeś. A nie zauważyłeś, co się dzieje z obrazem w środku kadru? Co się dzieje tam, gdzie masz środkowy punkt AF, za pomoca którego, podobno idealnie, ustawiłeś ostrość i tym samym odległość ostrzenia? Przecież body ustawia ostrość właśnie na podstawie obrazu jaki dociera do czujników AF już po "przetworzeniu" go przez obiektyw.
dziś jak się pozbieram może jeszcze coś popróbuje z testami, ale powiedzcie prowszę jak w takim razie naprawdę miarodajnie zrobić taki test ? co fotografować ? mam lampy studyjne więc mogę to zrobić na sucho w powtarzlnych warunkach.
JAcek
nie musisz w studiu, (tu ciężko o obserwowanie rozbudowanej GO)
ale wybierz w terenie taki motyw by centralny czujnik trafiał na sporą (naprawdę, to nie punkt), płaską, prostopadłą powierzchnię najlepiej z jakimś kontrastowym elementem (przyklej kartkę A4 jeśli to coś jest ciemne)
reszta tak jak było - to OK.
swoją drogą przyzwycziłes się do sigmy i to ona się stała wzorcem dla nikkora. Lepiej gdybyś porównywał na odwrót.
Nie wiem czemu spodziewasz się, że zoom jest lepszy od stałki. Bardzo dobry zoom najwyżej będzie taki sam.
Biorąc pod uwagę kiepską QC Nikona, bardzo możliwe że ten obiektyw jest dziubnięty. Słyszałem o kolesiowcu, który wymienił 11 kopii AF-S 12-24 zanim trafił na 2 ostre sztuki (jego kryterium było proste - szukał kopii równie ostrej, jak posiadana przez niego Tokina 12-24). Opowieść deep-a wcale mnie zatem nie zdziwiła, choć oczywiście chłop miał pecha - jedna-jedyna kopia 17-55 którą oglądałem w sklepie była ostra jak brzytwa (jako obiektywów referencyjnych użyłem stałek Ai-S 28/2.8 i 55/2.8 ).
Jednakowoż twój przypadek jest w moim odczuciu oczywisty - problemy z dokładnością AF. Jest to zjawisko znacznie bardziej pospolite niż zdefektowane kopie obiektywu, a pierwszy plan pozwala mieć nadzieje, że z twoją kopią wszystko jest w porządku. Nie wpadaj zatem w panikę i uważnie wykonaj testy na FF/BF, jak również spróbuj wyostrzyć obiektyw ręcznie - jedynie obserwując kontrast na matówce, nie sugerując się wskazaniami układu AF - i zobacz jakie to przyniesie rezultaty. Oczywiście też możesz sprzedać obiektyw Smurfowi, który go sobie wyreguluje i będzie się cieszył że trafił taką świetną okazję :D Używane Nikkory 17-55/2.8 chodzą po ok. 4000PLN, a ty mu sprzedasz funkiel-nówkę nie śmiganą za ok. 3200...
..... Nie wiem czemu spodziewasz się, że zoom jest lepszy od stałki. Bardzo dobry zoom najwyżej będzie taki sam.
Jeśli, na przykład, porównać dystorsje (obrazek powyżej), to wcale nie jest to aż takie oczywiste. Coś mi się wydaje, że wyższość stałek Sigmy nad zoomami Nikona, oczywiście tymi z górnej półki, jest dość iluzoryczna. :wink:
to co napisałem to oczywiście uogólnienie. jaradu pisze, że chodzi mu o ostrość, choc to co nie pasuje, to inna GO (przez inną odległość ostrzenia)
to uogólnienie nie sprawdza się też gdyby tylko zawęzić je do ostrości - bo bywają kiepskie stałki i świetne zoomy.
spójrzcie jednak na cenę tych stałek, żadna nie przeracza 1500zl brutto.
To koszt średniego spacerzooma.
OSobiście jestem naprawdę zadowolony z tych dwóch sigm, które posiadam choć nie obyło się bez nerwów,
30/1.4 wydawala z siebie metaliczny pisk podczas ostrzenia - wizyta w serwisie uleczyla ją z tej przpadłosci,
poza tym miala skłonnosci do ustawiania AF zupelnie gdzie inedziej nizby wynikało z obrazu na matówce /np.zamiast pierwszego planu, postać 10 m dalej :)
ale z dystansu patrząc uważam że ani sigmy ani nikkory nie są wolne od pewnych przypadłosci wynikających chyba z dziurawego systemu kontroli jakości.
Trzeba duzo dobrej woli i spokoju by dopieścić wspóldziałanie body z obiektywem, a szkoda, bo to psuje pierwsze wrażenie i radośc z nowej zabawki w domu.
dochodzą tez koszty - wycieczka do Wawy, albo wysylka, koszt kalibracji - bo obiektyw na gwarancji ale w USA.
To trzeba było go kupić w Polsce. Takie drobne oszczędności czasem okazuja się bardzo pozorne i bardzo kosztowne.
jesli obiektyw będzie musial być tylko dokalibrowany do mojego body to ile to moze kosztowac w serwisie
- 200, 300 , 400 zl ??
szklo kosztowało 1200$ czyli 3400PLN, zerknijmy na allegro, najtańszy egzemplarz nowego to 4450, oszczędność ponad 1000zl, średnia cena to 5000, a więc róznica jeszcze wzrasta. Gdyby chodzilo o 500zl kupilbym w Polsce.
Gdyby chodzilo o 500zl kupilbym w Polsce.
Po kalibracjach/ewentualnych naprawach (o ile będą konieczne) tyle Ci wyjdzie :P
wlasnie odczytalem, mój obiektyw ma gwarancję Nikon Worldwide i jest tam nawet na końcu wymieniony serwis Nikon Polska, dzwonilem, potwierdzają ze mając gwaracnję z dowodem zakupu/koniecznie z numerem seryjnym/naprawa będzie w ramach gwarancji - miła niespodzianka
jeden minusik - wysylka w obie strony na moj koszt, troche dziwne, ale przeżyję
Jaradu, jesli Twoja oferta sprzedazy jest aktualna, jestem chetny kupic od Ciebie to szklo... Porownywalem obrazy z Tamrona 17-50 i tego Nikkora. Roznieca miedzy nimi nie jest duza ale to co zobaczylem z 17-55 daje wiere ze po obrobce zobacze wiecej szczegolow. Poszukliwales szerokiego. Gdyby tak nie bylo, 28-70 Nikkora dalby Ci lepsze efekty. Ja niestety tez skazany jestem na szerokosc :(
wlasnie odczytalem, mój obiektyw ma gwarancję Nikon Worldwide i jest tam nawet na końcu wymieniony serwis Nikon Polska, dzwonilem, potwierdzają ze mając gwaracnję z dowodem zakupu/koniecznie z numerem seryjnym/naprawa będzie w ramach gwarancji - miła niespodzianka
To jes bardzo, ale to bardzo miła niespodzianka, bo też sprowadziłem sobie to szkło z USA:) Nastawiony byłem cały czas, że jak coś będzie nie tak to jestem w d... A tu proszę, obiektyw jest na gwarancji nawet w naszym kraju.
potwierdzają ze mając gwaracnję z dowodem zakupu/koniecznie z numerem seryjnym/naprawa będzie w ramach gwarancji
Znaczy to, że na paragonie czy fakturze musi być umieszczony numer seryjny sprzętu. Masz?
a mam :)
teraz tylko odmówić pacierze żeby mi nie popsuli zamiast naprawić ...
własnie ! jaka jest Wasza wiedza na ten temat, czy do kalibracji serwis musi rozbebeszyć obiektyw czy odbywa się to na poziomie elektroniki ?
Moim zdaniem, laika, wystarczy kalibracja celektroniki, bez ingerencji w delikatne wnętrze :P
ale czy na pewno ?
JAcek
wlasnie odczytalem, mój obiektyw ma gwarancję Nikon Worldwide i jest tam nawet na końcu wymieniony serwis Nikon Polska, dzwonilem, potwierdzają ze mając gwaracnję z dowodem zakupu/koniecznie z numerem seryjnym/naprawa będzie w ramach gwarancji
gdzie kupowałeś tego nikkora? B&H czy coś innego?
a mam :)
Z ciekawości - na f-rze czy na paragonie? :)
teraz tylko odmówić pacierze żeby mi nie popsuli zamiast naprawić ...
To będą naprawiać do skutku. Zażądaj też wpisów dat od kiedy do kiedy obiektyw był w serwisie.
jaradu, a ja obstawiam, że dostaniesz od serwisu odpowiedź, że wszystko jest w normie ;)
a mam :)
teraz tylko odmówić pacierze żeby mi nie popsuli zamiast naprawić ...
własnie ! jaka jest Wasza wiedza na ten temat, czy do kalibracji serwis musi rozbebeszyć obiektyw czy odbywa się to na poziomie elektroniki ?
Moim zdaniem, laika, wystarczy kalibracja celektroniki, bez ingerencji w delikatne wnętrze :P
ale czy na pewno ?
JAcek
tutaj masz o kalibracji bf ff, http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=16962&page=13
lektura linka z poprzedniego postu to inspirujące zającie :/ mozna osiwieć.
Oby nigdy nie przerabiać tego na sobie, kalibracja tylu szkieł i wciąz niezadowalające efekty, makabreska.
Na wstepie napiszę, żeby nie byc posądzonym o jakies ukryte intencje, ze zaproponowałem Jaradu pomoc - przetestowanie obiektywu z moim S3pro, który nie ma BF/FF z żadnym obiektywem (to stara konstrukcja bazujaca na F80, gdy jeszcze pojecie BF/FF nie istnialo
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)), może to nieco rozjaśni sytuację.
Myslę że Jaradu chodzi jednak o inną kalibrację obiektywu niz pod katem BF/FF:
zrobilem test na Bf/ff i wyszlo idealnie w punkt.
Sprawdzalem go z dwoma body D70s i D80, w obu przypadkach to samo nieodparte wrażenie że jest miękko i nieostro.
Warto też zerknąć na ponizszy link - porownanie Nikkora 17-55/2,8 i Sigmy 18-50/2,8 i zaprezentowane zdjęcia:
http://www.pbase.com/miljenko/1755_vs_1850
Przykłady dość podobne do przypadku Jaradu.
Załączam zdjecia wykonane Fuji S3pro z Nikkorem 17-55/2,8 i Tamronem 17-50/2,8.
Są to dość duze cropy z plików 12 MPX ( 100% - nie zmniejszane) wywołane w jednakowy sposób z RAW'ów przy pomocy programu Fuji HU HS-V2 i nie poddane żadnej obróbce. Zdjęcia z obydwu obiektywów zostaly wykonane przy przyslonach kolejno: 2,8; 4; 5,6 - ogniskowa 35/36mm , ISO 100 przy tych samych ustawieniach korpusu (zerowych).
Nikkor 17-55/2,8:
http://img100.imageshack.us/img100/1585/dscf0141rx8.jpg
http://img100.imageshack.us/img100/2941/dscf0142xc3.jpg
http://img225.imageshack.us/img225/3311/dscf0143oq5.jpg
Tamron 17-50/2,8:
http://img100.imageshack.us/img100/7606/dscf0153oq6.jpg
http://img225.imageshack.us/img225/143/dscf0154eq0.jpg
http://img100.imageshack.us/img100/5549/dscf0155mt9.jpg
ps.
zapomniałem dodać - zdjęcia zrobione z Tamronem byly razem z filtrem UV Marumi WPC (wedlug niektórych pogarsza obraz), zdjęcia z Nikkora bez filtra
Bardzo pouczajacy test,ktory dowodzi ze posiadanie kasy na drogie zabawki to nie wszystko, jeszcze sie trzeba nauczyc nimi poslugiwac.
Nie trzeba byc bystrzacha zeby zauwazyc ze punkt ostrosci sigmy jest troche wyzej niz nikkora,co daje przy tym motywie kilka metrow roznicy.
Pozdrowko.
do "starego"
Jasne !
nikkory zwlaszcza te drogie to taki "szczególny" sprzęt że nie wolno wręcz stawiać tezy że są wadliwe, trzeba miec kwalifikacje żeby na nich pracowac ! :)))
posiadanie kilku innych, nie tylko sigmy i prawidlowe ich działanie w tym przypadku nie mają znaczenia, bo zakładasz że kupiłem to szkło bo mam kaprys i za dużo pieniędzy.
Ten obiektyw nie jest dla mnie drogą zabawką tylko narzędziem pracy, nie mam zbyt wiele czasu na zabawę i eksperymenty. Jesli działa w sposób niezgodny z moimi oczekiwaniami, to nie jest to z pewnoscią dowodem mojego braku umiejętności a raczej jakiegoś feleru tego szkła.Zbyt wiele kontrowersyjnych opinii o nim słyszałem od momentu kiedy utworzyłem ten wątek by mysleć że to moje widzimisię.
...... Ten obiektyw nie jest dla mnie drogą zabawką tylko narzędziem pracy, nie mam zbyt wiele czasu na zabawę i eksperymenty. Jesli działa w sposób niezgodny z moimi oczekiwaniami, to nie jest to z pewnoscią dowodem mojego braku umiejętności a raczej jakiegoś feleru tego szkła. ......
To chyba nie jest właściwe podejście do problemu. Jest jeszcze inna możliwość - pewnie najbliższa prawdy. Z obiektywem jest wszystko OK. Umiejętności Ci nie brakuje (w odniesieniu do obecnie używanego sprzętu). Ale Twoje oczekiwania nie są do końca zgodne z tym, co mieli na myśli konstruktorzy tego obiektywu. Albo to zrozumiesz i się nauczysz czegoś nowego, albo go sprzedasz i kupisz coś innego.
Jaradu, na podstawie Twojego testu widze ze rozdzielczosc nikorra jest porownywalna z sigma,korekcja dystorsji zdecydowanie lepsza niz w sigmie,a nieostrosc tylnego planu spowodowana jest roznymi glebiami ostrosci.
Nikkor ustawil ostrosc blizej niz sigma,czyli pukty ostrosci sa w roznych miejscach, lub nikkor ma FF.
Na podstawie Twojego testu nie mozna stwerdzic jednoznacznie czy ma FF,czy nie,do tego jest inny test.
Moj N50/1,8 z N F801 ostrzy idealnie,a z D50 ma lekki FF,ale to nie jest powod zeby wylewac na niego pomyje,poniewaz jest to sprawa kalibracji aparatu z obiektywem.
Moja rada,zrob wlasciwy test na BF/FF.
To chyba nie jest właściwe podejście do problemu. Jest jeszcze inna możliwość - pewnie najbliższa prawdy. Z obiektywem jest wszystko OK. Umiejętności Ci nie brakuje (w odniesieniu do obecnie używanego sprzętu). Ale Twoje oczekiwania nie są do końca zgodne z tym, co mieli na myśli konstruktorzy tego obiektywu. Albo to zrozumiesz i się nauczysz czegoś nowego, albo go sprzedasz i kupisz coś innego.
Powiem tak: dokladnie tydzien temu odebralem paczke z USA z tym samym obiektywem - zrobilem pierwsze foty i ... juz chcialem sprzedawac ten obiektyw. Porownywalem oczywiscie do stalek N50/1,8 + N35/2 + N60micro. Moj plan byl taki zeby pozbyc sie stalek i miec jedno referencyjne szklo. Ale coz nie uniwersalny jest tylko szampon 3in1 :). 17-55/2,8 to swietne szklo ale nie jest to demon ostrosci. Ten obiektyw posiada inne wazniejsze cechy: super kontrast, brak CA /no moze nie zupelnie/ i to co brakuje sigma i tamrona za 1500 zl - PLASTYKA OBRAZU - czyli to cos czego nie mozna zmierzyc w zadnej skali.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://szpak.5o.pl/1755/DSC_4236_resize.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://szpak.5o.pl/1755/DSC_4329_resize.jpg)
17-55/2,8 to swietne szklo ale nie jest to demon ostrosci. Ten obiektyw posiada inne wazniejsze cechy: super kontrast, brak CA /no moze nie zupelnie/ i to co brakuje sigma i tamrona za 1500 zl - PLASTYKA OBRAZU - czyli to cos czego nie mozna zmierzyc w zadnej skali.
CA nie mniejsze niż w Tamronie, jeżeli usunę exify ze zdjęć z Nikkora i Tamrona pewnie nikt nie odróżni ich pod względem plastyki obrazu.
Nikkor w jednym znacznie przeważa - budowa mochaniczna. Pod względem optycznym w stosunku do Tamrona 17-50/2,8 nie ma większych różnic - na pełnym otworze odrobine lepszy, już od przyslony 4,0 lepszy Tamron.
Wykonane przeze mnie zdjęcia (cropy zaprezentowane wyzej) w miarę dokładnie to pokazują.
http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=298278&postcount=56
Nikor 17-55/2,8 przypomina mi starego klasyka - Tokinę ATX 270 proII - pod względem mechanicznym - ekstraklasa, optycznie bardzo dobry, ale bez rewelacji.
do "smurfa"
hehe, gdyby nie fakt że jestem wlascicielem tego dośc ekscentrycznego modelu obiektywu powiedziałbym
"po co przepłacać gdy nie widać róznicy " :)))
szkoda, że muszę sam sobie odpowiedzieć na pytanie czy tego się spodziewałem i czy do końca swoich dni nie będę przekonany że mam "dobry ale zły obiektyw".
od 29 maja lecę na 7 dni do Irlandii do znajomych, będzie mnóstwo okazji do testów w plenerze.
Po powrocie albo pójdzie "do żyda" albo zostanie w rodzinie
do "Szpaka"
muszę się zogdzić, nie da się go nazwać demonem ostrości, plastyka i inne takie tam owszem przyjemne, ale czy warte tej kasy...? czy aby na pewno widać przewagę, czy jest to tylko subiektywne odczucie osoby która wydała masę szmalu i głupio się przyznać że rozczarowuje ?
Rozumie rozczarowanie ludzi,ktorzy spodziewali sie po tym obiektywie leicowskiej ostrosci,ale czesto zapomnieli lub nie wiedzieli ze w tym przypadku ta spora kase placi sie za to ze jest to obiektyw stworzony dla PROFI,tak dla profi, nie dla tych co 2 razy w miesiacu cykna jakis kosciulek,lu pare zdjec na urlopie.
Ten obiektyw ma wytrzymac ciezka prace,taka ktorej nie wytrzyma tamron lub sigma.
A jak duze jest to rozczarowanie to wlasnie widzimy po postach.
Pozdrowko.
Jeśli obiektyw jest profi to poza tym ze jest pancerny, szczelny, wytrzymały mechanicznie ma być przede wszystkim doskonały optycznie.
Nie rozumiem usprawiedliwianie tego szkła w kontekście, że jest profi więc wcale nie musi być ostre, wazne że jest pancerne, to jakiś absurd.
Ten obiektyw ma wytrzymać cięzką pracę i obrazować z najwyższą technicznie osiągalną jakością
bez tego jest przerostem formy nad treścią
i w tym miejscu zgodzę się z jaradu
Jeszcze jedna uwaga: test porównawczy dwóch obiektywów to jest jedynie porównanie tych dwóch konkretnych egzemplazrzy!!!, nie ma dwóch identycznych egzemplarzy tego samego modelu, a rozbieżności w jakości optyki bywają zaskakująco duże :( wiem coś o tym.
Nie rozumiem usprawiedliwianie tego szkła w kontekście, że jest profi więc wcale nie musi być ostre, wazne że jest pancerne, to jakiś absurd.
Kto mowi ze nie musi byc ostry,na podstawie Twojego testu widze ze nawet ostrzejszy od sigmy.
Załączam zdjecia wykonane Fuji S3pro z Nikkorem 17-55/2,8 i Tamronem 17-50/2,8.
Są to dość duze cropy z plików 12 MPX ( 100% - nie zmniejszane) wywołane w jednakowy sposób z RAW'ów przy pomocy programu Fuji HU HS-V2 i nie poddane żadnej obróbce. Zdjęcia z obydwu obiektywów zostaly wykonane przy przyslonach kolejno: 2,8; 4; 5,6 - ogniskowa 35/36mm , ISO 100 przy tych samych ustawieniach korpusu (zerowych).
Nikkor 17-55/2,8:
http://img100.imageshack.us/img100/1585/dscf0141rx8.jpg
http://img100.imageshack.us/img100/2941/dscf0142xc3.jpg
http://img225.imageshack.us/img225/3311/dscf0143oq5.jpg
Tamron 17-50/2,8:
http://img100.imageshack.us/img100/7606/dscf0153oq6.jpg
http://img225.imageshack.us/img225/143/dscf0154eq0.jpg
http://img100.imageshack.us/img100/5549/dscf0155mt9.jpg
ps.
zapomniałem dodać - zdjęcia zrobione z Tamronem byly razem z filtrem UV Marumi WPC (wedlug niektórych pogarsza obraz), zdjęcia z Nikkora bez filtra
zdjęcia z nikkora nie są żyleciaste. Co dziwniejsze przymknięcie przysłony im nie pomaga, f=5,6 i f=2,8 wygląda podobnie.
natomiast Tamron otwarty na 2,8 jest minimalnie mniej ostry, za to przymknięty do 5,6 - zyskuje i "prześciga" w ostrości nikkora.
jaradu - sęk w tym, że najczęsciej kierunek zakupów jest odwrotny. Pierw się ma zoomy, a potem kupuje niektóre ogniskowe - stałki. I odczuwa sie poprawę. Ty miałeś stałkę, kupiłeś zooma i spodziewałeś się (a nastawienie psychiczne jest istotne) że będzie lepiej - no bo on jest sporo droższy. Ale jest droższy z innych powodów - załatwia kilka ogniskowych, no i za budowę oraz firmę. To chyba cała tajemnica.
Kwestia nieostrości drugiego planu jest ewidentna jak wykazało nałożenie zdjęć - oba obiektywy celowały w inne miejsce - stąd przesujnięcie stref ostrości.
Jeśli obiektyw jest profi to poza tym ze jest pancerny, szczelny, wytrzymały mechanicznie ma być przede wszystkim doskonały optycznie.
Nie rozumiem usprawiedliwianie tego szkła w kontekście, że jest profi więc wcale nie musi być ostre, wazne że jest pancerne, to jakiś absurd.
Ten obiektyw ma wytrzymać cięzką pracę i obrazować z najwyższą technicznie osiągalną jakością
bez tego jest przerostem formy nad treścią
A podstaw fizyki czasem Ci nie brakuje? Nie da się idealnie korygować wszystkich wad optycznych obiektywu. Światło nie jest monochromatyczne i przy każdym przejściu z jednego ośrodka do drugiego, o innej gęstości, jest załamywane, a w konsekwencji rozszczepiane. Korygowanie obiektywu polega na takim jego projektowaniu, aby możliwie najdokładniej zminimalizować wybrane rodzaje wad optycznych. Tyle, że fizyka jest nieubłagana i wszystkich wad optycznych jednoczesnie skorygować się nie da. Nie da się ich też całkowicie wyeliminować - można je tylko minimalizować, ale często minimalizacja jednej wady optycznej zwiększa inną. Idealnego obiektywu nie ma i nie będzie. Już widziałeś, jakie piękne dystorsje oferuje użytkownikowi ta Sigma. Trzeba było to zestawić na jednym animowanym obrazku, bo przez kilka lat użytkowania nawet tego nie zauważyłeś. Gdyby przebadać inne wady optyczne tych obiektywów, to zapewne by się okazało, że Nikkor bije tę Sigmę, czy tego Tamrona, na głowę nie tylko pod względem korekcji dystorsji. Oczywiście można się upierać, że jedynym istotnym parametrem jest ostrość, a różne rodzaje aberracji, dystorsji, czy koma nie mają żadnego znaczenia dla jakości optycznej obiektywu. Tyle, że to raczej niezbyt rozsądne założenia, a obiektywy profesjonalne różnią się od swoich tańszych odpowiedników nie tylko budową, ale również tym, że są lepsze optycznie, czyli mówiąc ogólnie ich wady optyczne są lepiej skorygowane.
Używam tego Nikkora od prawie dwóch lat i mogę Cię zapewnić, że jest wystarczająco ostry i to już od pełnej dziury. Powiem więcej, jest ostrzejszy od tego niby super ostrego Nikkora 50/1.8. Ale jeśli ten obiekryw Ci nie pasuje, to go sprzedaj i będzie po problemie. Niewątpliwie znajdzie się jakiś masochista, który przez kilka lat będzie się katował tym totalnym mydłem, a co więcej - sprawi mu to przyjemność.
jest wystarczająco ostry i to już od pełnej dziury. Powiem więcej, jest ostrzejszy od tego niby super ostrego Nikkora 50/1.8. .
na 100% niestety jest duży rozrzut między różnymi egz. obiektywów. W tych szkłach do których mam dostęp 50 jest ostrzejsza zdecydowanie.
Dawniej to jakoś się tego tak nie obserwowało, ale teraz masowośc produkcji, plastik (i bardziej skomplikowana budowa zoomów) powoduje, że jest różnie. Niestety dotyczy to już nie tylko sigmy itp, ale i nikkorów, także niestety niektórych z wyższej półki jak widać.
Ja się przyglądam szerokim kątom jake mnie interesują. Tokina 12-24 ma różne wyuniki jeśli chodzi o CA, a sigma 10-20 różne w ostrości. Trzeba niestety niektóre szkła testować przy kupnie.
zdjęcia z nikkora nie są żyleciaste. Co dziwniejsze przymknięcie przysłony im nie pomaga, f=8 i f=2,8 wygląda podobnie.
natomiast Tamron otwarty na 2,8 jest minimalnie mniej ostry, za to przymknięty do 8 - zyskuje i "prześciga" w ostrości nikkora.
Wystarczy przymknięcie do f 4,0 - moje zdjęcia robione byly przy przyslonach 2,8; 4,0 i 5,6.
i w tym miejscu zgodzę się z jaradu
Jeszcze jedna uwaga: test porównawczy dwóch obiektywów to jest jedynie porównanie tych dwóch konkretnych egzemplazrzy!!!, nie ma dwóch identycznych egzemplarzy tego samego modelu, a rozbieżności w jakości optyki bywają zaskakująco duże :( wiem coś o tym.
Przy sprzęcie profi, jakim jest Nikkor 17-55/2,8 powtarzalność i pewnośc wynikow(efektów) jest konieczna , a rozrzut jakościowy jest niedopuszczalny.
Przy sprzęcie profi, jakim jest Nikkor 17-55/2,8 powtarzalność i pewnośc wynikow(efektów) jest konieczna , a rozrzut jakościowy jest niedopuszczalny.
Ale to co piszesz, to tylko pobożne życzenie i teoria, niestety...
Byłem zdecydowany na zakup Nikkora 105 VR. Nie można powiedzieć, że ta stałka to niższa pólka, raczej wyższa.
W niemal każdym z 6 nowych egzemplarzy były paprochy. Na początku mnie to wkurzało, ale w końcu się z tym pogodziłem. Okazało się wtedy, że jeden egzemplarz jest wyraźnie nieostry na wszystkich przysłonach, a dwa inne mają wyjątkowo duże aberracje chromatyczne. Jestem rozczarowany. Odpuściłem na razie to szkło... :(
Ale to co piszesz, to tylko pobożne życzenie i teoria, niestety...
Płacąc w Polsce za obiektyw 4-6 tys. zł coś wymagać można.
Ale to co piszesz, to tylko pobożne życzenie i teoria, niestety...
Byłem zdecydowany na zakup Nikkora 105 VR. Nie można powiedzieć, że ta stałka to niższa pólka, raczej wyższa.
W niemal każdym z 6 nowych egzemplarzy były paprochy. Na początku mnie to wkurzało, ale w końcu się z tym pogodziłem. Okazało się wtedy, że jeden egzemplarz jest wyraźnie nieostry na wszystkich przysłonach, a dwa inne mają wyjątkowo duże aberracje chromatyczne. Jestem rozczarowany. Odpuściłem na razie to szkło... :(
Mysle ze jest to przypadlosc czysto polska(import wietnam ect.) W Austrii nie spotkalem sie z paprochami w obiektywie nawet na Ebay.
Mysle ze jest to przypadlosc czysto polska(import wietnam ect.) W Austrii nie spotkalem sie z paprochami w obiektywie nawet na Ebay.
Nie wiem o jakim wietnamie piszesz, ale wszystkie były z dystrybucji Nikon Polska.
I też zaczynam mieć wrażenie, że do Polski trafiają odpady...
o tym był watek w cafe. Ale szkła z wadami bywają, że są importem prywatnym z USA i ta teoria się nie sprawdza.
o tym był watek w cafe. Ale szkła z wadami bywają, że są importem prywatnym z USA i ta teoria się nie sprawdza.
Ale cos w tym jest poniewaz w B&H rozgraniczaja na import i szkla wyprodukowane w USA, i bywaja duze roznice w cenie.
...w B&H rozgraniczaja na import i szkla wyprodukowane w USA...
gdzieś dzwonią, ale nie tutaj :)
Są dwa "typy" szkieł USA i Gray Market (lub direct import) pierwsze maja 5 letnia gwarancję na całym świecie i te są polecane jak zakup spoza USA drugie mogą mieć lecz nie musza miec 5 letniej (zazwyczaj 1 rok) i mają gwarancję sklepu , więc trzebą je do serwisu wysyłac poprzez sklep, dltego szkła typu import USA sa polecane dla klientów spoza USA
Ale cos w tym jest poniewaz w B&H rozgraniczaja na import i szkla wyprodukowane w USA, i bywaja duze roznice w cenie.
to w USA się produkuje jakieś nikkory?
Są dwa "typy" szkieł USA i Gray Market (lub direct import) pierwsze maja 5 letnia gwarancję na całym świecie i te są polecane jak zakup spoza USA drugie mogą mieć lecz nie musza miec 5 letniej (zazwyczaj 1 rok) i mają gwarancję sklepu , więc trzebą je do serwisu wysyłac poprzez sklep, dltego szkła typu import USA sa polecane dla klientów spoza USA
Dzieki za oswiecenie mnie ciemnego.
A jezeli juz jestesmy przy USA, to prosilbym o namiary na jakis tani sklep foto w Chicago,
bo wybieram sie tam z corka w wakacje na dwa tygodnie.
bukowy dziad
13-05-2007, 11:45
heh - wczoraj ustalilem, ze mam walniety egzemplarz 28-70/2.8 :/ (kompletnie absurdalny poziom CA, w niektorych sytuacjach). szklo kupowalem przez zajomych w stanach, niestety wtedy jeszcze nie wiedzialem, ze lepiej tego nie robic w jednym z brooklynskich sklepow (a w BH akurat nie bylo). znajomi doplacili ze 150dolcow za wersje US (czyli z gwarancja nikona), jeszcze jkies podejrzane doplaty...wczoraj zagadalem na koncercie z gosciem co tez kupil to szklo w stanach. i wic polega na numerach seryjnych - te kierowane na rynek usa maja numery zaczynajace sie od US xxxx. do reklamacji takiego szkla wystarczy faktura zakupu. oczywiscie o tym nie mialem pojecia jak kupowalem ponoc ta wersje...moj nikkor ma numery bez US - co oznacza, ze w usa tego mi do reklamacji nie przyjma. a w europie nie przyjma za podstawe amerykanskiej faktury. czyli jesli w ogole to sie da naprawic to na pewno za kase, bo warta 150 dolcow gwarancja okazala sue nie warta funta klakow:/
heh - wczoraj ustalilem, ze mam walniety egzemplarz 28-70/2.8 :/ (kompletnie absurdalny poziom CA, w niektorych sytuacjach). szklo kupowalem przez zajomych w stanach, niestety wtedy jeszcze nie wiedzialem, ze lepiej tego nie robic w jednym z brooklynskich sklepow (a w BH akurat nie bylo). znajomi doplacili ze 150dolcow za wersje US (czyli z gwarancja nikona), jeszcze jkies podejrzane doplaty...wczoraj zagadalem na koncercie z gosciem co tez kupil to szklo w stanach. i wic polega na numerach seryjnych - te kierowane na rynek usa maja numery zaczynajace sie od US xxxx. do reklamacji takiego szkla wystarczy faktura zakupu. oczywiscie o tym nie mialem pojecia jak kupowalem ponoc ta wersje...moj nikkor ma numery bez US - co oznacza, ze w usa tego mi do reklamacji nie przyjma. a w europie nie przyjma za podstawe amerykanskiej faktury. czyli jesli w ogole to sie da naprawic to na pewno za kase, bo warta 150 dolcow gwarancja okazala sue nie warta funta klakow:/
Dlatego wolalbym kupowac w sklepie,wyprobowac sprawdzic na laptopie.
bukowy dziad
13-05-2007, 12:23
Dlatego wolalbym kupowac w sklepie,wyprobowac sprawdzic na laptopie.
no teraz to i ja bym wolal;) ale w odroznieniu od 17-55 o 28-70 nigdy nie slyszalem ani jednej zlej opinii. nie natknalem sie na ani jeden przpadlek trefnego egzemplarza czy cos podobnego (podobnie jak 70-200). no a jednak to, ze za cene w kraju w stanach moglem sobie jeszcze dorzucic tokine 12-24 i troche zostalo, mialo dla mnie znaczenie...oby sie nie okazalo, ze na oszczednosci wyszedlem fatalnie - jak sie tego nie wyserwisuje w rozsadnej cenie bedzie lipa:/
ale w odroznieniu od 17-55 o 28-70 nigdy nie slyszalem ani jednej zlej opinii. nie natknalem sie na ani jeden przpadlek trefnego egzemplarza czy cos podobnego
A ile znasz osób, które go mają?
Władca Pixeli
13-05-2007, 17:13
A jezeli juz jestesmy przy USA, to prosilbym o namiary na jakis tani sklep foto w Chicago,
bo wybieram sie tam z corka w wakacje na dwa tygodnie.
Taniego sklepu w Chicago nie ma :mrgreen:
Możesz odwiedzić
Calumet - www.calumetphoto.com (http://www.calumetphoto.com) - jest w Chicago (w centrum) i na zachód od lotniska O'Hare
Helix - www.helixphoto.com (http://www.helixphoto.com) - prawie w centrum Chicago
bukowy dziad
14-05-2007, 00:01
A ile znasz osób, które go mają?
osobiscie jedną;)
ale rzecz w tym, ze przed zakupem przekopalem chyba niemal wszystko co bylo w polskim internecie do znalezienia o tym szkle, w internecie angielskim tez calkiem sporo poszukalem. i o ile w przypadku wielu szkiel (w tym N 17-55) pojawialy sie informacje wykluczajace zakup bez testowania, o tyle w przypadku 28-70 nic takiego nie spotkalem - wszyscy, ktorzy mieli z nim kontakt byli zachwyceni (jedyny "zarzut" to taki , ze nie jest ostrzejszy od starej pompki 35-70). tak jakby byl to jeden z tych niewielu juz modeli szkiel, ktore nadal robia z wielką pieczolowitoscią...
no nic - jutro dzwonie na postepu i dowiaduje sie, czy w ogole mieli z czyms podobnym stycznosc...
jedyny "zarzut" to taki , ze nie jest ostrzejszy od starej pompki 35-70
Ale on (28-70/2,8 ) jest ostrzejszy.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)
bukowy dziad
14-05-2007, 00:24
no byc moze - roznica miedzy ostroscia doskonała a ostroscią doskonałą z minusem wsrod zoomow jest dla mnie niespecjalnie istotna;) - a od prawdziwej ostrosci to mam stałki;)
ale mowie, ze to byla jedyna watpliwosc co do tego szkla, z reszta w wiekszej ilosci przypadkow wynikajaca z nadmiernych oczekiwan posiadaczy pompki, ktorzy spodziewali sie jakiejs znaczacej poprawy (jako, ze wsrod nich dominowaly lakoniczne opinie "tak samo ostry" to mozna sie bylo spodziewac, ze nie dziwnym bedzie, jesli bedzie ostry ciut mniej;) )
no ale takich CA to pewnie nie widziales nawet na najgorszym egzemplarzu najbardziej aberrujacego szerokiego kata:/...
Ta, jaaasne. A tę ostrość sprawdzacie za pomocą cyfrowych matryc Bayera o 6-10 mpix. Tylko pogratulować pomysłowości. Prawie jak na optyczne.pl.
bukowy dziad
14-05-2007, 10:52
Ta, jaaasne. A tę ostrość sprawdzacie za pomocą cyfrowych matryc Bayera o 6-10 mpix. Tylko pogratulować pomysłowości. Prawie jak na optyczne.pl.
Jacku - po pierwsze nigdzie nie pisalem, ze w ogole jakas ostrosc sprawdzalem. pisalem o wrazeniach uzytkownikow, z ktorymi to wrazeniami staralem sie zapoznac przed zakupem szkla. nie wiem ile w nich bylo wynikow testow/subiektywnych odczuc/zawiedzionych nadziei itp...
po drugie, oba szkla (35-70 i 28-70) zostaly zaprojektowane jeszcze pod katem filmu i przynajmniej spora czesc uzytkownikow porownywala je w warunkach "analogowych".
po trzecie do stwierdzenia, ze ten nikkor nie oddaje na 2.8 tylu szczegolow co moja sigma105 2.8 naprawde nie potrzebuje laboratorium z komputerem - wystarczy, ze zrobie pare zdiec. zapewniam, ze tobie tez by wystarczylo;) ba - nawet na cyfrze. i wierz mi - wolalbym, zeby bylo inaczej, ale nie jest:)
pozdr
Ta, jaaasne. A tę ostrość sprawdzacie za pomocą cyfrowych matryc Bayera o 6-10 mpix. Tylko pogratulować pomysłowości. Prawie jak na optyczne.pl.
Ostrość jest funkcją kontrastu. W pewnym stopniu można ją równie dobrze sprawdzić aparatem cyfrowym o rozdzielczości 2 jaki i 20MP. 10MP to już jest całkiem sporo - lustrzanka o takiej matrycy uzyskuje efektywną rozdzielczość 60-70 par linii na mm. Specyfikację obiektywu przygotowuje się zaś badając zachowanie kontrastu przy rozdzielczości 10 i 30 lp/mm
No właśnie. Porównujesz obiektyw o zakresie 17-55 z obiektywem o ogniskowej 105. I jaki jest efekt tego porównania? Twierdzisz, że ta Sigma daje więcej szczegółów. Tylko na jakiej podstawie to twierdzisz? Żeby te obrazy porównać pod wzgledem ostrości i ilości szczegółów, trzeba na obu zdjęciach mieć identyczny kadr. Tylko wtedy możesz odpowiedzialnie porównać te obrazy i tylko wtedy możesz zauważyć, że oba te obiektywy są dużo za ostre w porównaniu do mozliwości rejestracyjnych cyfrowej matrycy. Jeśli tego warunku nie dochowasz, to każdy obiektyw o ogniskowej np. 600 mm będzie pozornie ostrzejszy od obiektywu makro, jeśli i jednym i drugim zrobisz zdjęcie czegoś tam, z podobnej odległości. Właśnie taki będzie odbiór tych zdjęć, bo na zdjęciu z 600 mm oczywiście zobaczysz dużo więcej detali, niż na tym ze 105 mm.
Nie wiem czy czytałeś to: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=8344 i to: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=6418. Może jednak warto to przeczytać i przemysleć, zanim się weźmie pod uwagę subiektywne odczucia cyfrowych fotografów na temat ilości szczegółów, jakie "dają" różne obiektwy.
Ostrość jest funkcją kontrastu. W pewnym stopniu można ją równie dobrze sprawdzić aparatem cyfrowym o rozdzielczości 2 jaki i 20MP. 10MP to już jest całkiem sporo - lustrzanka o takiej matrycy uzyskuje efektywną rozdzielczość 60-70 par linii na mm. Specyfikację obiektywu przygotowuje się zaś badając zachowanie kontrastu przy rozdzielczości 10 i 30 lp/mm
Po pierwsze, nie kontrastu, tylko mikrokontrastu, czyli kontrastu na krawędziach, a nie kontrastu na zdjęciu jako całości. Po drugie, zapominasz, że masz do dyspozycji matryce Bayerowskie, a te realnie nie dadzą Ci więcej niż 20-30 par linii na milimetr i to przy mikrokontrascie rzędu 10-20 procent mikrokontrastu "dawanego" przez obiektyw. Musisz brać pod uwagę to, że interpolacja Bayera to nic innego jak zmniejszenie mikrokontrastu, czyli tym samym zmniejszanie ostrości (albo rozmywanie obrazu). Nie chce mi się jeszcze raz powtarzać tego, co już było wielokrotnie pisane na forum i nie tylko.
Po pierwsze, nie kontrastu, tylko mikrokontrastu, czyli kontrastu na krawędziach, a nie kontrastu na zdjęciu jako całości. Po drugie, zapominasz, że masz do dyspozycji matryce Bayerowskie, a te realnie nie dadzą Ci więcej niż 20-30 par linii na milimetr i to przy mikrokontrascie rzędu 10-20 procent mikrokontrastu "dawanego" przez obiektyw. Musisz brać pod uwagę to, że interpolacja Bayera to nic innego jak zmniejszenie mikrokontrastu, czyli tym samym zmniejszanie ostrości (albo rozmywanie obrazu). Nie chce mi się jeszcze raz powtarzać tego, co już było wielokrotnie pisane na forum i nie tylko.
Oczywiście, że interpolacja i OLPF zmniejszają kontrast. Jednakowoż im lepszy obiektyw, tym ów kontrast (nawet zdegradowaney interpolacją i OLPF) będzie większy. Przy 10MP bez USM uzyskuje się spokojnie 40 lp/mm, z ostrzeniem 60-70lp/mm.
Czornyj, a może weź kalkulator i sobie to policz. Już mi się nie chce tego kolejny raz tłumaczyć.
Fizyczna rozdzielczość matrycy D200 wynosi 41 lpmm. Dla szczególnego przypadku trzech czystych kolorów podstawowych: R, G i B, teoretycznie można by było uzyskać 82 lpmm, ale skutecznie zapobiega temu filtr i interpolacja Bayera. Tak więc w ogólnym przypadku, rzeczywista rozdzielczość matrycy D200 nie może być wieksza niż 41 lpmm, a ze względu na filtr oraz interpolację, będzie oscylowała gdzieś w granicach 20-30 lpmm.
Czornyj, a może weź kalkulator i sobie to policz. Już mi się nie chce tego kolejny raz tłumaczyć.
Wyliczenie spadku ostrości wywołanego interpolacją i filtrem to dość skomplikowany problem. Łatwiej po prostu wykonać fotografię:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a.img-dpreview.com/reviews/NikonD200/Samples/Compared/nikon_d200-002.jpg)
Jak widać z powyższego matryca D200 jest w stanie rozdzielić pow 2000. linii na wys. kadru (czyli pow. 1000 par linii). 1000/15,8=63lp/mm.
Tylko dlatego, że są to szare linie i jest to szczególny przypadek - obraz nie jest kolorowy. Zauważ, że już w okolicach 1800 te linie są zniekształcone, co oznacza, że nie są wiernym obrazem tego, co dotarło do matrycy - lekkie przesunięcie lub obrócenie obrazu i dostaniesz coś zupełnie innego. Jest to szczególny przypadek i tyle. Dla zielonego też tak może być, ale w ogólnym przypadku kolorowego obrazu fizyczna rozdzielczość matrycy D200 nie może przekroczyć 41 lpmm. Jeśli przekracza, to oznacza tylko tyle, że obraz analizowany nie odpowiada obrazowi docierającemu do matrycy (wyostrzenia, mora i takie inne wynalazki). Pozornie, największą rozdzielczość kolorowego zdjęcia uzyskasz tam, gdzie pojawi się mora, ale bedzie to rozdzielczość mory, a nie obrazu. To są takie pułapki na testerów.
cały problem polega na tym jak matryca bayerowska skleja piksele (czy raczej dorabia informację do sensora, by była pełna informacja o kolorze)
ten link albo to wyjasni - albo skomplikuje. W każdym razie ciekawe - dostałem ten link od Erie, niestety moj angielski jest nie pozwalający na tłumaczenie :???:
http://www.lib.ncsu.edu/theses/available/etd-2000 1120-131644/unrestricted/etd.pdf
Panowie, po co prowadzic akademickie dyskusje, przecież wystarczy porownać zdjęcia zrobione różnymi obiektywami, o to chyba tak naprawdę chodzi.
Dla nie np. nie mają znaczenia jakies imatesty, wykresy MTF i inne tego typu wynalazki, ale to co można zrobić w realnych warunkach. Jeżeli zdjęcie zrobione w tych samych warunkach jakimś obiektywem wygłąda lepiej, ostrzej, ma lepszy kontrast, lepsze odwzorowanie barw, mniejsze winietowanie, lepiej przenosi kontrast pod swiatlo czy ma mniejsze zniekształcenia od innego (zaleznie od preferencji), to ten obiektyw jest po prostu optycznie lepszy i tyle.
I nie ma tu znaczenia czy fotografujemy analogiem czy cyfrą.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)
Tylko dlatego, że są to szare linie i jest to szczególny przypadek - obraz nie jest kolorowy. Zauważ, że już w okolicach 1800 te linie są zniekształcone, co oznacza, że nie są wiernym obrazem tego, co dotarło do matrycy - lekkie przesunięcie lub obrócenie obrazu i dostaniesz coś zupełnie innego. Jest to szczególny przypadek i tyle. Dla zielonego też tak może być, ale w ogólnym przypadku kolorowego obrazu fizyczna rozdzielczość matrycy D200 nie może przekroczyć 41 lpmm. Jeśli przekracza, to oznacza tylko tyle, że obraz analizowany nie odpowiada obrazowi docierającemu do matrycy (wyostrzenia, mora i takie inne wynalazki). Pozornie, największą rozdzielczość kolorowego zdjęcia uzyskasz tam, gdzie pojawi się mora, ale bedzie to rozdzielczość mory, a nie obrazu. To są takie pułapki na testerów.
Obraz otrzymywany nigdy nie jest wiernym obrazem tego, co dotarło do matrycy. Przykładowo - to samo zdjęcie, wyostrzanie w obydwu konwerterach (C1, NC) całkowicie wyłączone:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/raw.jpg)
Co zatem jest "wiernym obrazem", skoro w każdym konwerterze ów "wierny obraz" wygląda inaczej, o jpg z kamery nie wspominając?
Zwróć uwagę, że linie w teście nie są proste, a lekko skoszone w klin. Również przy 45° klinie rozdzielczość spokojnie osiąga poziom 2000 linii. Nadmienię również, że z ciekawości drukowałem sobie test ISO 12233 w różnych kolorach i rozbielony w różnym stopniu, podobnie jak ty podejrzewając, że zmiana barwy lub kontrastu może spowodować spadek rozdzielczości (w analogu kontrast w sposób drastyczny wpływa na uzyskiwane rozdzielczości) - ku swemu zdziwieniu nie zauważyłem znaczących różnic.
Dlatego uważam, że istnieją przesłanki pozwalające jednoznacznie stwierdzić, że rozdzielczość uzyskiwana z matryc Bayerowskich jest wyższa niż połowa rozdzielczości Nyquista tych matryc (co zdajesz się sugerować), a w przypadku matryc pozbawionych OLPF zdecydowanie wyższa, ponieważ to głównie ten element wpływa na degradację rozdzielczości układu (nie zaś interpolacja czy mora), co np. ilustruje poniższy przykład (po lewej D200 z OLPF zastąpionym czystym filtrem typu "IR Cut", po prawej standardowe D200):
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.dreamshine.com/images/MaxMax/D200%20HR/D200%20Charts2.jpg)
Czornyj, chodziło przecież o badanie rozdzielczości obiektywów. Czy nie widzisz tego, że właśnie mimochodem udowodniłeś drobny fakt, że cyfrowe matryce (wraz z całą otoczką filtrowo-softową) się do tego nie nadają? Duży kłopot masz już ze zdefiniowaniem rozdzielczości samej matrycy, filtrów, softu, a chcesz tym mierzyć rozdzielczość obiektywu?
Załóżmy na chwilę, że masz rację i że rozdzielczość matrycy D200 to Twoje 70 lpmm (zaznaczam, że to nie jest prawda, ale chwilowo to załóżmy). Jeśli tak, to zgodnie z twierdzeniem Kotielnikowa, Shannona, Nyquista i Whittakera (bo im wszystkim przypisuje się udział w formułowaniu tego twierdzenia), taka matryca może służyć jako "urządzenie pomiarowe" dla obiektywów, których rozdzielczość nie przekracza 70 / 2 = 35 lpmm. Jak chcesz za pomocą czegoś takiego mierzyć rozdzielczości np. szkieł makro? Odpowiedzialnie nie zmierzysz nawet rozdzielczości 70-300G, bo o ile pamietam jest ona nieco większa niż te założone 35 lpmm.
Nie rozumiem dlaczego tak się upierasz. Zamiast załączać jakieś obrazki z netu, chwilę pomyśl i policz. Jeśli będziesz chciał zarejestrować (i w konsekwencji pomierzyć) rozdzielczość idealnego obrazu złożonego z pionowych linii o następujących kolorach RGB (180,120,50) i (30,140,200), to ile takich par linii możesz zarejestrować? W idealnym przypadku, do rejestracji każdego punktu takich linii potrzebne są 4 sensory RGBG (2 w pionie i 2 w poziomie), czyli na zarejestrowanie pary takich pionowych linii potrzebne są dokładnie 2 x 2 = 4 sensory w poziomie. Matryca D200 ma w poziomie 3872 sensory, czyli możesz na niej zarejestrować 3872 / 4 = 968 par linii. Długość matrycy to 23.6 mm, czyli 968 / 23.6 = 41 par linii na milimetr. Wyżej d... nie podskoczysz, nie da się. Jeszcze raz powtarzam, jeśli komuś wychodzi więcej niż powinno wyjść, to robi jakiś błąd metodologiczny, zapewne polegający na liczeniu tego, co w technice falowej nazywa się częstotliwościami harmonicznymi. Częstotliwościami, które nakładają się na podstawowe sygnały i pozornie zwiekszają częstotliwość całości. Są to jednak zakłócenia, które przed dokładnym pomiarem muszą być odfiltrowane. Mówiąc inaczej jest to coś podobnego do mory - coś czego nie ma w oryginale, ale tworzy się w obrazie, na skutek zakłóceń. W efekcie mierzysz rozdzielczość obrazu złożonego nie z linii o dwóch zadanych kolorach, tylko rozdzielczość czegoś co (po uwzględnieniu zakłóceń) ma na przykład 5, 6 lub 7 różnych kolorów (te pozostałe kolory są wynikiem zakłóceń powodowanych przez interpolację Bayera). W takim przypadku programy do badania rozdzielczości (częstotliwości) mogą niestety dawać dość dowolne, sufitowe wyniki. A jeśli mierzącemu brak odrobiny refleksji, to wyłażą wlaśnie takie kwiatki.
I jeszcze raz. Cyfrowa matryca o wielkości 6-10-12 mpix nie nadaje się do badania, czy porównywania rozdzielczości obiektywów.
Za dużo w tym wszystkim teorii.
Mam dwa obiektywy, ten sam model, tego samego producenta (np. Nikkor 105VR). Podpinam je do D80 i wykonuję zdjęcia ze statywu, ten sam motyw, kadr, światło. Porównuję. AF trafił dobrze, GO ta sama. Oglądam zdjęcia. Na jednym zdjęciu detale są wyraźniejsze, bardziej ostre.
Czy na tej podstawie nie mogę ocenić, który obiektyw jest bardziej ostry?
bukowy dziad
15-05-2007, 00:02
JK (popraw mnie jesli sie myle), ale czy twoje wywody nie zdaja sie sugerowac w takim razie, ze skoro nawet 70-300g jest troche za ostry jak na mozliwosci matrycy to praktycznie nie ma znaczenia dla uzyskanej ostrosci obrazu jaki obiektyw dokrecimy do puszki? (zakladajac, ze troche lepszy od wspomnianego 70-300g o co przeciez nietrudno). no bo skoro juz 70-300g osiaga max rozdzielczosci matrycy to wszystko ponad to jest zbedne...
a to by troche przeczylo, ze tak powiem temu co widac golym okiem - a golym okiem widac (nawet na 6mpix d70) ze jedne obiektywy ostre sa mniej, a inne bardziej - i chocby nawet 10 mozgow sie zebralo by ulozyc arcywazne twierdzenie to tzw. ócz nie oszukają...
Czornyj, chodziło przecież o badanie rozdzielczości obiektywów. Czy nie widzisz tego, że właśnie mimochodem udowodniłeś drobny fakt, że cyfrowe matryce (wraz z całą otoczką filtrowo-softową) się do tego nie nadają? Duży kłopot masz już ze zdefiniowaniem rozdzielczości samej matrycy, filtrów, softu, a chcesz tym mierzyć rozdzielczość obiektywu?
Załóżmy na chwilę, że masz rację i że rozdzielczość matrycy D200 to Twoje 70 lpmm (zaznaczam, że to nie jest prawda, ale chwilowo to załóżmy). Jeśli tak, to zgodnie z twierdzeniem Kotielnikowa, Shannona, Nyquista i Whittakera (bo im wszystkim przypisuje się udział w formułowaniu tego twierdzenia), taka matryca może służyć jako "urządzenie pomiarowe" dla obiektywów, których rozdzielczość nie przekracza 70 / 2 = 35 lpmm. Jak chcesz za pomocą czegoś takiego mierzyć rozdzielczości np. szkieł makro? Odpowiedzialnie nie zmierzysz nawet rozdzielczości 70-300G, bo o ile pamietam jest ona nieco większa niż te założone 35 lpmm.
Nie rozumiem dlaczego tak się upierasz. Zamiast załączać jakieś obrazki z netu, chwilę pomyśl i policz. Jeśli będziesz chciał zarejestrować (i w konsekwencji pomierzyć) rozdzielczość idealnego obrazu złożonego z pionowych linii o następujących kolorach RGB (180,120,50) i (30,140,200), to ile takich par linii możesz zarejestrować? W idealnym przypadku, do rejestracji każdego punktu takich linii potrzebne są 4 sensory RGBG (2 w pionie i 2 w poziomie), czyli na zarejestrowanie pary takich pionowych linii potrzebne są dokładnie 2 x 2 = 4 sensory w poziomie. Matryca D200 ma w poziomie 3872 sensory, czyli możesz na niej zarejestrować 3872 / 4 = 968 par linii. Długość matrycy to 23.6 mm, czyli 968 / 23.6 = 41 par linii na milimetr. Wyżej d... nie podskoczysz, nie da się. Jeszcze raz powtarzam, jeśli komuś wychodzi więcej niż powinno wyjść, to robi jakiś błąd metodologiczny, zapewne polegający na liczeniu tego, co w technice falowej nazywa się częstotliwościami harmonicznymi. Częstotliwościami, które nakładają się na podstawowe sygnały i pozornie zwiekszają częstotliwość całości. Są to jednak zakłócenia, które przed dokładnym pomiarem muszą być odfiltrowane. Mówiąc inaczej jest to coś podobnego do mory - coś czego nie ma w oryginale, ale tworzy się w obrazie, na skutek zakłóceń. W efekcie mierzysz rozdzielczość obrazu złożonego nie z linii o dwóch zadanych kolorach, tylko rozdzielczość czegoś co (po uwzględnieniu zakłóceń) ma na przykład 5, 6 lub 7 różnych kolorów (te pozostałe kolory są wynikiem zakłóceń powodowanych przez interpolację Bayera). W takim przypadku programy do badania rozdzielczości (częstotliwości) mogą niestety dawać dość dowolne, sufitowe wyniki. A jeśli mierzącemu brak odrobiny refleksji, to wyłażą wlaśnie takie kwiatki.
I jeszcze raz. Cyfrowa matryca o wielkości 6-10-12 mpix nie nadaje się do badania, czy porównywania rozdzielczości obiektywów.
Nigdzie nie napisałem, że chcę cokolwiek mierzyć. Po prostu mogę dowiedzieć się czegoś o jakości optycznej obiektywu. Na pełnej dziurze wychodzą niedoskonałości optyki, wystarczy porównać to z identycznie wywołanym zdjęciem wykonanym po domknięciu, lub z domkniętej referencyjnej stałki. Nawet przy bardzo małej rozdzielczości (10lp/mm) zła jakość optyczna powoduje spadek kontrastu, który spokojnie możemy zaobserwować przy pomocy zwykłej lustrzanki DSLR.
A co do rozdzielczości matryc bayerowskich, to możesz tłumaczyć to jak chcesz - częstotliwościami harmonicznymi, morą - uzyskiwana rozdzielczość takiego układu jest wyższa od połowy jego rozdzielczości i praktyka przeczy twojej teorii. Przykładowo - matryca Foveon Sigmy SD10 (3,5 MP) nie ma OLPF i interpolacji, czyli w myśl twojej teorii ma dwukrotnie większą rozdzielczość niż matryca Bayera, czyli czterokrotnie większą ilość MP (13,6MP). Dlaczego zatem zdjęcia z tego aparatu ustępują pod względem rozdzielczości powiedzmy 13,6MP bayerowskiej matrycy Kodaka DCS?
ja tylko na chwilkę (nie bardzo mam czas pisać eseje)
apropos testowania rozdzielczości obiektywów - do tego celu powinna służyć matryca jednokolorowa bez żadnych filtrów barwnych Bayera (ani klasycznego, ani mozaiki Nikonowskiej, ani Sony'ego z emeraldem) i o jak największej ilości pikseli aby jak najbardziej zbliżyc się do układów ciągłych, zamiast dyskretnych i zminimalizować efekty aliasingu, o którym mówi twierdzenia Shannona-Kotielnikowa, tylko że nikt z testujących amatorsko (między innymi optyczni czy nawet dpreview) takim sprzętem nie dysponuje, więc testują obiektywy na aparatach
co do samego testowania rozdzielczości matrycy bayera (co chyba bardziej interesuje rozmówców w tym wątku) i pytania Jacka_K o to przez ile dzielimy ilość megapikseli matrycy do uzyskania faktycznych megapikseli obrazu kolorowego - wszystko zależy od sposobu interpolacji koloru, na rynku bowiem jest całą masa wywoływaczy do RAWów i każdy korzysta z innego algorytmu (lub przynajmniej modyfikacji jakiegoś określonego), chyba najbardziej zaawansowany dostępny w komerycjnych aplikacjach (jeśli chodzi o algorytm i efekty dla rozdzielczości) jest adaptacyjny algorytm zastosowany w RAW Therapee
pozdrawiam
Erie
PS jeszcze napiszę ten esej ;), więc bójcie się :)
JK (popraw mnie jesli sie myle), ale czy twoje wywody nie zdaja sie sugerowac w takim razie, ze skoro nawet 70-300g jest troche za ostry jak na mozliwosci matrycy to praktycznie nie ma znaczenia dla uzyskanej ostrosci obrazu jaki obiektyw dokrecimy do puszki? (zakladajac, ze troche lepszy od wspomnianego 70-300g o co przeciez nietrudno). no bo skoro juz 70-300g osiaga max rozdzielczosci matrycy to wszystko ponad to jest zbedne...
a to by troche przeczylo, ze tak powiem temu co widac golym okiem - a golym okiem widac (nawet na 6mpix d70) ze jedne obiektywy ostre sa mniej, a inne bardziej - i chocby nawet 10 mozgow sie zebralo by ulozyc arcywazne twierdzenie to tzw. ócz nie oszukają...
No więc poprawiam. Wszystko zależy jak podejdziemy do zagadnienia. Jeśli robimy normalne zdjęcia, to rozdzielczość obiektywu powinna być większa niż rozdzielczość matrycy. W takim przypadku ograniczeniem całego zestawu będzie rozdzielczość matrycy, a nie obiektywu. Tak jest zazwyczaj, jeśli dysponujemu obiektywami dobrej jakości. Jeśli natomiast chcemy mierzyć rozdzielczość obiektywu za pomocą cyfrowej matrycy, to ta matryca musi mieć rozdzielczość co najmniej dwa razy wiekszą niż mierzona rozdzielczośc obiektywu, bo inaczej niczego poprawnie nie zmierzymy. Wniosek jest dość prosty - nie da się dokładnie mierzyć (porównywać) rozdzielczości obiektywów, których rozdzielczość jest większa lub porównywa z rozdzielczością urządzeń pomiarowych. To jest właśnie wniosek płynacy z twierdzenia Kotielnikowa-Shannona i spółki. Nawet nie warto próbowac, bo wyniki takich pseudo-pomiarów będą obarczone bardzo dużymi błędami, co widać w testach optyczne.pl.
Podsumowując. Nikkorem 70-300G da sie robić zdjęcia, choć zapewne będzie na nich widać jakiś spadek jakości spowodowany niezbyt dużą rozdzielczościa, ale nie da się dokładnie ustalić (zmierzyć) rozdzielczości Nikkora 70-300G za pomocą matryc cyfrowych, o których tu mówimy.
No więc poprawiam. Wszystko zależy jak podejdziemy do zagadnienia. Jeśli robimy normalne zdjęcia, to rozdzielczość obiektywu powinna być większa niż rozdzielczość matrycy. W takim przypadku ograniczeniem całego zestawu będzie rozdzielczość matrycy, a nie obiektywu. Tak jest zazwyczaj, jeśli dysponujemu obiektywami dobrej jakości. Jeśli natomiast chcemy mierzyć rozdzielczość obiektywu za pomocą cyfrowej matrycy, to ta matryca musi mieć rozdzielczość co najmniej dwa razy wiekszą niż mierzona rozdzielczośc obiektywu, bo inaczej niczego poprawnie nie zmierzymy. Wniosek jest dość prosty - nie da się dokładnie mierzyć (porównywać) rozdzielczości obiektywów, których rozdzielczość jest większa lub porównywa z rozdzielczością urządzeń pomiarowych. To jest właśnie wniosek płynacy z twierdzenia Kotielnikowa-Shannona i spółki. Nawet nie warto próbowac, bo wyniki takich pseudo-pomiarów będą obarczone bardzo dużymi błędami, co widać w testach optyczne.pl.
Podsumowując. Nikkorem 70-300G da sie robić zdjęcia, choć zapewne będzie na nich widać jakiś spadek jakości spowodowany niezbyt dużą rozdzielczościa, ale nie da się dokładnie ustalić (zmierzyć) rozdzielczości Nikkora 70-300G za pomocą matryc cyfrowych, o których tu mówimy.
Tu się zgodzę - rozdzielczości obiektywu matrycą zmierzyć się nie da, bo rozdzielczości najlepszych stałek przy 5% kontraście sięgają 450lp/mm. Należy jednak pamiętać o tym, że jakości optycznej obiektywu nie mierzy się sprawdzając jego rozdzielczość, tylko jego zdolność do przenoszenia kontrastu. Niedoskonałości optyczne szkła wyłażą już przy 10lp/mm, dla przykładu wykres przenoszenia kontrastu dla cudownego obiektywu 70-300G:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://nikonimaging.com/global/products/lens/af/zoom/af_zoom70-300mmf_4-56g/img/pic_003.gif)
Jak widać na pełnej dziurze przy 300mm już dla rozdzielczości 10lp/mm występuje ponad 15% spadek kontrastu i będzie to zjawisko łatwe do zaobserwowania w lustrzance cyfrowej. Dla porównania wykres dla AF-S300/2.8VR:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://nikonimaging.com/global/products/lens/af/telephoto/af-s_vr_300mmf_28g_if/img/pic_002.jpg)
I wszystko jasne - pomimo przysłony f/2.8 (a nie f/5.6 jak w 70-300G) obiektyw ten nawet dla rozdzielczości 30lp/mm odnotowuje spadek kontrastu na znacznie mniejszym poziomie niż cudne 70-300G. Jest ogólnie wątpliwe, czy na lustrzance cyfrowej uda nam się zaobserwować jakąkolwiek niedoskonałość tego szkiełka, bo jak widać jest ono skorygowane w sposób bliski ideałowi i dla 30lp/mm przy matrycy crop x1.5 spadek kontrastu praktycznie nie przekracza wartości 10%. Wniosek - nie potrzebujemy koniecznie filmu Agfa Copex Rapid by dowiedzieć się czegoś o jakości optycznej obiektywu.
Nigdzie nie napisałem, że chcę cokolwiek mierzyć. Po prostu mogę dowiedzieć się czegoś o jakości optycznej obiektywu. Na pełnej dziurze wychodzą niedoskonałości optyki, wystarczy porównać to z identycznie wywołanym zdjęciem wykonanym po domknięciu, lub z domkniętej referencyjnej stałki. Nawet przy bardzo małej rozdzielczości (10lp/mm) zła jakość optyczna powoduje spadek kontrastu, który spokojnie możemy zaobserwować przy pomocy zwykłej lustrzanki DSLR.
A co do rozdzielczości matryc bayerowskich, to możesz tłumaczyć to jak chcesz - częstotliwościami harmonicznymi, morą - uzyskiwana rozdzielczość takiego układu jest wyższa od połowy jego rozdzielczości i praktyka przeczy twojej teorii. Przykładowo - matryca Foveon Sigmy SD10 (3,5 MP) nie ma OLPF i interpolacji, czyli w myśl twojej teorii ma dwukrotnie większą rozdzielczość niż matryca Bayera, czyli czterokrotnie większą ilość MP (13,6MP). Dlaczego zatem zdjęcia z tego aparatu ustępują pod względem rozdzielczości powiedzmy 13,6MP bayerowskiej matrycy Kodaka DCS?
Jeśłi chcesz się dowiedzieć czegoś konkretnego o jakości optycznej obiektywu, to niestety musisz to pomierzyć. Jeśli tego nie zrobisz, to możesz jedynie porównywać to na oko, a takie porównania są funta kłaków nie warte. Wcale nie musi być tak, że spadek mikrokontrastu na cyfrowym zdjęciu jest wynikiem kiepskiej jakości obiektywu. Sam dałeś przykład tego słupa wysokiego napiecia, który dowodzi, że spadek (lub wzrost) mikrokontarstu, czyli ostrości, może być wynikiem lepszej lub gorszej pracy softu. Chyba widzisz, że praktycznie nie jest możliwe rzetelne porównywanie jakości obiektywów w takich warunkach, a jeśli używasz do tego różnych body i różnego softu, to jest to kompletne nieporozumienia. Można w ten sposób udowodnić wszystko, co tylko się chce.
Co do Sigm SDxx. Musisz rozróżniać piksele interpolowane od pikseli rzeczywistych. Marketing robi z tego takie nadprzyrodzone cuda, że aż głowa boli. Sigma SD10 ma matrycę Foveon X3, więc marketingowcy natychmiast pomnożyli rzeczywista liczbę sensorów, która wynosi 3,4 miliony trójkolorowych sensorów, przez 3 (bo sa trzy kolory) i uzyskali z tego marketingowe 10.2 mpix. Dla Sigmy SD14 jest to odpowiednio 4,6 milionów trójkolorowych sensorów, co po pomnożeniu przez 3 daje prawie 14 mpix, tyle że jest to kompletna bzdura. RAW z SD14 ma rodzielczość 2640x1760, czyli 4,6 mpix, a nie 14 mpix jak to podają w ulotkach marketingowych. Musisz też pamiętać, że dla matryc Foveon i dla matryc Bayera w różny sposób przeprowadzana jest interpolacja pikseli. W matrycach Bayera ta interpolacja jest bardziej naturalna niż w matrycach Foveon. W efekcie, po zrobieniu czarno-białego zdjęcia planszy testowej, wydaje się, że rozdzielczość matrycy D200 jest większa niż rozdzielczość natrycy SD10. Wykorzystuje się tu pewien szczególny przypadek, który jest korzystny dla matrycy Bayera, ale jest bez znaczenia dla matrycy Foveon. Jeśli obraz będzie czarno-biały to rodzielczość matrycy Bayera po interpolacji pozornie wzrasta, a rozdzielczość matrycy Foveon nie wzrasta - jest taka sama jak dla zdjęcia kolorowego. Zupełnie inaczej będzie wtedy, gdy plansza testowa będzie kolorowa. Wtedy, w pomiarach rodzielczosci, Foveon będzie lepszy (lub prównywalny), bo nie da się wykorzystać szczególnie korzystnego przypadku interpolacji dla matryc Bayera i ich rozdzielczość spadnie, a właściwie nie spadnie, tylko będzie taka, jaka jest w rzeczywistości - bez wykorzystywania szczególnych przypadków. Jest to najlepszy dowód na to, że na skutek agresywnego marketingu można prawie każdemu wyprać mózg i pozbawić go nawet chwili refleksji.
Całe to zagadnienie nie jest aż takie proste jak się wydaje. Dodatkowo jest komplikowane przez wszechobecny marketing, któremu obca jest odpowiedzialność za słowa. Jedno jest pewne - matryce o których tu mówimy nie nadaja się do mierzenia rozdzielczości obiektywów oraz do porównywania ich wad optycznych, bo te matryce maja zbyt małe rozdzielczości.
Jeśłi chcesz się dowiedzieć czegoś konkretnego o jakości optycznej obiektywu, to niestety musisz to pomierzyć. Jeśli tego nie zrobisz, to możesz jedynie porównywać to na oko, a takie porównania są funta kłaków nie warte. Wcale nie musi być tak, że spadek mikrokontrastu na cyfrowym zdjęciu jest wynikiem kiepskiej jakości obiektywu. Sam dałeś przykład tego słupa wysokiego napiecia, który dowodzi, że spadek (lub wzrost) mikrokontarstu, czyli ostrości, może być wynikiem lepszej lub gorszej pracy softu. Chyba widzisz, że praktycznie nie jest możliwe rzetelne porównywanie jakości obiektywów w takich warunkach, a jeśli używasz do tego różnych body i różnego softu, to jest to kompletne nieporozumienia. Można w ten sposób udowodnić wszystko, co tylko się chce.
Co do Sigm SDxx. Musisz rozróżniać pikesle interpolowane od pikseli rzeczywistych. Marketing robi z tego takie nadprzyrodzone cuda, że aż głowa boli. Sigma SD10 ma matrycę Foveon X3, więc marketingowcy natychmiast pomnożyli rzeczywista liczbę sensorów, która wynosi 3,4 trójkolorowych sensorów, przez 3 (bo sa trzy kolory) i uzyskali z tego marketingowe 10.2 mpix. Dla Sigmy SD14 jest to odpowiednio 4,6 trójkolorowych sensorów, co po pomnożeniu przez 3 daje prawie 14 mpix, tyle że jest to kompletna bzdura. RAW z SD14 ma rodzielczość 2640x1760, czyli 4,6 mpix, a nie 14 mpix jak to podają w ulotkach marketingowych. Musisz też pamiętać, że dla matryc Foveon i dla matryc Bayera w różny sposób przeprowadzana jest interpolacja pikseli. W matrycach Bayera ta interpolacja jest bardziej naturalna niż w matrycach Foveon. W efekcie, po zrobieniu czarno-białego zdjęcia planszy testowej, wydaje się, że rozdzielczość matrycy D200 jest większa niż rozdzielczość natrycy SD10. Wykorzystuje się tu szczególny pewien przypadek, który jest korzystny dla matrycy Bayera, ale jest bez znaczenia dla matrycy Foveon. Jeśli obraz będzie czarno-biały to rodzielczość matrycy Bayera po interpolacji pozornie wzrasta, a rozdzielczość matrycy Foveon nie wzrasta - jest taka sama jak dla zdjęcia kolorowego. Zupełnie inaczej będzie wtedy, gdy plansza testowa będzie kolorowa. Wtedy, w pomiarach rodzielczosci, Foveon będzie lepszy (lub prównywalny), bo nie da się wykorzystać szczególnie korzystnego przypadku interpolacji dla matryc Bayera i ich rozdzielczość spadnie, a właściwie nie spadnie, tylko będzie taka, jaka jest w rzeczywistości - bez wykorzystywania szczególnych przypadków. Jes to najlepszy dowód na to, że na skutek agresywnego marketingu można prawie każdemu wyprać mózg i pozbawić go nawet chwili refleksji.
Całe to zagadnienie nie jest aż takie proste jak się wydaje. Dodatkowo jest komplitowane przez wszechobecny marketing, któremu obca jest odpowiedzialność za słowa. Jedno jest pewne - matryce o których tu mówimy nie nadaja się do mierzenia rozdzielczości obiektywów oraz do porównywania ich wad optycznych, bo te matryce maja zbyt małe rozdzielczości.
Ja nie piszę o marketingowym bełkocie Sigmy, tylko o konsekwencji tego co napisałeś. Gdyby rozdzielczość D200 wynosiła jedynie 42lp/mm (połowę jego teoretycznej rozdzielczości), to efektywnie jego rozdzielczość (2,5MP) byłaby mniejsza od Sigmy SD10, która ma 3,5MP rozdzielczości nieinterpolowanej, a jak łatwo zauważyć rozdzielczość uzyskiwana z D200 jest w jakiś cudny sposób wyższa od SD10.
Ergo - interpolacja bayerowska jest skuteczniejsza niż zdajesz się to sugerować i udaje się w jej przypadku wycisnąć więcej, niż tylko 42lp/mm (dla D200)
..... Należy jednak pamiętać o tym, że jakości optycznej obiektywu nie mierzy się sprawdzając jego rozdzielczość, tylko jego zdolność do przenoszenia kontrastu. ......
No właśnie jest tak, że zdolność przenoszenia kontrastu (mikrokontrastu), ostrość i rozdzielczość, to praktycznie to samo zjawisko, tylko opisywane różnymi jednostkami.
No właśnie jest tak, że zdolność przenoszenia kontrastu (mikrokontrastu), ostrość i rozdzielczość, to praktycznie to samo zjawisko, tylko opisywane różnymi jednostkami.
Ale zgodzisz się, że niekoniecznie trzeba mierzyć maksymalną możliwą do uzyskania wartość rozdzielczości, by czegoś się na ten temat dowiedzieć? Ogólnie rzecz biorąc, zdolność rozdzielcza przy kontraście na poziomie 5% nie jest specjalnie interesująca z punktu widzenia praktyka. A skombinowanie monochromatycznej 700MP matrycy formatu 36x24mm może być dość kłopotliwe...
Czornyj, chodziło przecież o badanie rozdzielczości obiektywów. .
Rozdzielczosc obiektywów? Obiektyw nie ma rozdzielczosci w liniach, rzeczywista rozroznialnosc obrazu zalezy od wielu czynnikow - glownie kontrastu obiektu oraz odleglosci obrazu od srodka osi optycznej. przykładowo, dla obiektywow staloogniskowych, srodka pola i kontrastu 1:1000 wynosi czesto ponad 400 lpmm..itd.
Kaleid, może przeczytaj watek od poczatku, to Twoje wypowiedzi będą nieco sensowniejsze.
Myslę, że autor watku raczej nie był zainteresowany tymi pseudonaukowymi wywodami, ale spostrzeżeniami bardziej "praktycznymi".
Może admin powinien pomyśleć o kolejnej kategorii na forum, gdzie co niektórzy będa mogli udowadniać co tylko im sie zechce, albo tworzyć swoje najbardziej "wymyślne" teorie.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)
Taniego sklepu w Chicago nie ma :mrgreen:
Możesz odwiedzić
Calumet - www.calumetphoto.com (http://www.calumetphoto.com) - jest w Chicago (w centrum) i na zachód od lotniska O'Hare
Helix - www.helixphoto.com (http://www.helixphoto.com) - prawie w centrum Chicago
Dzieki za linki,rzeczywiscie obiektywy nie sa specialnie tanie,ale SB 800 kosztuje mniej niz w Wiedniu SB 600
Szkoda ze nie ma tam Tokiny 12-24 i 50-135 bo wlasnie te obiektywy mnie interesuja.
Władca Pixeli
19-05-2007, 03:40
Dzieki za linki,rzeczywiscie obiektywy nie sa specialnie tanie,ale SB 800 kosztuje mniej niz w Wiedniu SB 600
Szkoda ze nie ma tam Tokiny 12-24 i 50-135 bo wlasnie te obiektywy mnie interesuja.
Wiec zamawiaj w B&H. Przesyłka kilkanaście dolarów. Podatku nie płacisz więc prawie 10% taniej niż kupując w sklepie w Chicago. W razie problemu bez problemu wymienisz.
Tuż przed wylotem do Irlandii obiektyw wraz z D80 wróciły z serwisu w Wawie.
Właśnie oglądam foty z wyjazdu i powiem szczerze, dla mnie bomba !
Fotki bardzo ostre, przyjemne w odbiorze, nie mam do czego się czepiać /ostrosc, plastyka, GO /
Nie wiem co zrobił serwis, z notatki na kwitku wynika że nie kalibrowali obiektywu, jest adnotacja ze mieści się w normie producenta. W tej sytuacji być może jednak coś "dopieszczono" w korpusie.
Dla mnie to teraz nieważne nieważne /nawet jeśli to magiczne uzdrowienie a nie zasługa serwisu/
Nie podejrzewam autosugestii :)))
Biorę się za robienie zdjęć tym samym niniejszym oświadczam, że obiektyw nie jest już na sprzedaż, hehe...
pozdrowienia dla Was
Jacek
p.s
polecam Irlandię, niekoniecznie przy zmywaku, okolice Dingle, Killarney, Inch, etc - przecudne połączenie gór,
ucięło mi końcówkę zdania..
"przecudne połaczenie gór, oceanu, skalistych zatok i przemiłych ludzi"
Namawiam do odwiedzenia tych okolic, mozna dostać opadu szczeki
Jacek
A może po prostu realne spojrzenie na mozliwości sprzetu i dostosowanie do jego poziomu swoich oczekiwań.
Jeżeli chcesz możemy powtórzyć porównanie z Tamronem 17-50/2,8.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)
Cześć Andrzeju :)
sam nie wiem co przesądza o moim wrażeniu, na pewno nie jest to podparte obietywnymi testami, ale pewne jest jedno: - Zdjęcia mi się podobają, dostrzegam minimalnie mniejszą ostrość w porównaniu z np. sigmą 30/1.4 ale...
... ale za to teraz kiedy je porównuje z sobą mam wrażenie, że pomimo mniejszej ostrości foty z nikkora mają ładniejszą plastykę. Sigma wyastrza wszystko włącznie z szumami :))) obraz jest jakby bardziej ziarnisty.
Rekapitulując, podzielam odczucia kogoś z tego forum kto kupił to szkło - tzn. najpierw panika, co to za obiektyw, potem stopniowa zmiana postawy w końcu pełna satysfakcja.
Ja w każdym razie z tym zoomem już się nie rozstanę,
"My precious" - jak mawiał gollum do swego skarrrbu
aha, jeszcze jedna ważna kwestia, w irlandii byłem 8 dni , większość zdjęć robiona nad atlantykiem, masa słonej wody w powietrzu, tony piasku unoszone z wiatrem, jedyny skutek uboczny to piasek w fałdkach gumowania pierścieni obiektywu i ochlapany filtr UV, obietyw jest naprawdę szczelny !
polecam i pozdrawiam Wszystkich
JACEK
nadzorca2
10-07-2007, 14:58
Cześć Andrzeju :)
sam nie wiem co przesądza o moim wrażeniu, na pewno nie jest to podparte obietywnymi testami, ale pewne jest jedno: - Zdjęcia mi się podobają, dostrzegam minimalnie mniejszą ostrość w porównaniu z np. sigmą 30/1.4 ale...
... ale za to teraz kiedy je porównuje z sobą mam wrażenie, że pomimo mniejszej ostrości foty z nikkora mają ładniejszą plastykę. Sigma wyastrza wszystko włącznie z szumami :))) obraz jest jakby bardziej ziarnisty.
Rekapitulując, podzielam odczucia kogoś z tego forum kto kupił to szkło - tzn. najpierw panika, co to za obiektyw, potem stopniowa zmiana postawy w końcu pełna satysfakcja.
Ja w każdym razie z tym zoomem już się nie rozstanę,
"My precious" - jak mawiał gollum do swego skarrrbu
aha, jeszcze jedna ważna kwestia, w irlandii byłem 8 dni , większość zdjęć robiona nad atlantykiem, masa słonej wody w powietrzu, tony piasku unoszone z wiatrem, jedyny skutek uboczny to piasek w fałdkach gumowania pierścieni obiektywu i ochlapany filtr UV, obietyw jest naprawdę szczelny !
polecam i pozdrawiam Wszystkich
JACEK
Witam...
Jestem nowy na tym forum i chciałem rozwinąć temat o porównanie Twojego Nikkora 17-55/2,8 z Nikkorem 17-35/2,8.
Chcę sobie sprowadzić jeden z nich, ale który lepiej ostrzy?
nadzorca2
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.