Zobacz pełną wersję : Uważaj, co fotografujesz w UK...
...i co potem chcesz z tymi zdjęciami zrobić.
O co chodzi? Już wyjaśniam, mimo, że dla mnie jest to lekki szok, ale po przewertowaniu internetu okazuje się, że nie jest to jakieś stare prawo, ale obowiązujący przepis dość restrykcyjnie egzekwowany, bo jakiś czas temu "nasz bohater" wymusił usunięcie bodaj 10 tysięcy zdjęć z różnych stocków.
W UK są dwie organizacje zajmujące się opieką nad zabytkami, zamkami, ciekawymi miejscami, ogrodami i całą resztą elementów krajobrazu. Pierwsza z nich to English Heritage, do której nie mam najmniejszych zastrzeżeń, bo nie uzurpuje sobie prawa właśności do krajobrazu, którego elementem jest np. zamek, albo kościół będący pod jej opieką.
Zupełnie inaczej jest w przypadku National Trust, który gdzieś głęboko na swojej stronie www z biblioteką zdjęć z miejsc, którymi się opiekuje ma napisane:
The National Trust does not permit photography or filming at its properties for commercial use or for reproduction in any form without consent from National Trust Images. Images taken at NT properties may not be submitted to photo libraries, agencies or on-line providers or provided directly to image buyers.
Co w wolnym tłumaczeniu oznacza, iż jak zrobiłeś zdjęcie, to najlepiej go nikomu nie pokazuj, bo się narazisz, gdyż każda publikacja zdjęcia w internecie jest już formą "reprodukcji". Nie wspomnę tu o pomyśle sprzedawania canvasów, czy innej formie przelewania treści cyfrowej na papierową (choćby kalendarze, czy widokówki).
Spór trwa, niejasności jest cała masa, bo wg. prawa każde zdjęcie krajobrazowe wykonane z terenu/miejsca publicznego może być wykorzystywane do celów komercyjnych. Na chwilę obecną stanowisko NT jest takie, że zdjęcia z ich obiektów mogą być jedynie prezentowane w serwisach takich jak Flickr, FB i tym podobnych, ale nie mogą trafiać na stocki, czy w inne miejsca o charakterze komercyjnym.
Także podczas fotografowania w UK z zamiarem komercyjnego użycia fotek upewnijcie się, czy przypadkiem nie macie w kadrze czegoś, co należy do National Trust.
Próbowałem wygrzebać gdzieś informacje jak to się ma do Lake District, czy choćby...klifów w Dover, bo one też podlegają pod NT.
Paranoja jakaś - wiem, ale myślę warto to mieć na uwadze.
zbyszekD7000
30-01-2015, 20:49
Ten Świat musi upaść :(
Notoryczna
30-01-2015, 21:00
Ależ w Polsce też mamy lokalnie podobne obostrzenia. Np. na terenie byłego niemieckiego obozu na Majdanku. Zdjęć tam zrobionych nie można wykorzystać komercyjnie (w sensie sprzedawać), chyba że za zgodą muzeum.
spiritus
30-01-2015, 21:02
A ktoś coś wie nt wilczego szańca? Można tam robić zdjęcia czy nie bardzo?
Słyszałem jakiś teorie, że nie.
Notoryczna
30-01-2015, 21:03
Musi to być wyraźnie zawarte w regulaminie placówki.
Paregząpl: http://www.majdanek.eu/articles.php?acid=203
Podobnie chyba we Francji jest z wieżą Efila i innymi takimi budowlami
spiritus
30-01-2015, 21:54
Może powinniśmy zrobić taką listę czego na świecie nie wolno fotografować a jak można to w jakim zakresie?
O wieży Eiffla już któryś raz czytam tutaj na forum.
A ktoś coś wie nt wilczego szańca? Można tam robić zdjęcia czy nie bardzo?
Słyszałem jakiś teorie, że nie.
Jak byłem rok temu to ludzie robili fotki nie kojarzę zakazów... Ale co tam fotografować, prawie nic się tam nie ostało. A szkoda...
W przypadku wieży Eifla dotyczy to tylko oświetlenia. Ale już takie Atomium w Brukseli nie wolno fotografować wcale.
spiritus
30-01-2015, 23:05
W przypadku wieży Eifla dotyczy to tylko oświetlenia. Ale już takie Atomium w Brukseli nie wolno fotografować wcale.
Dlatego pisałem aby zrobić taką listę :)
O tych 2. przypadkach wiem doskonale ale tylko dzięki temu forum :)
Ależ w Polsce też mamy lokalnie podobne obostrzenia. Np. na terenie byłego niemieckiego obozu na Majdanku. Zdjęć tam zrobionych nie można wykorzystać komercyjnie (w sensie sprzedawać), chyba że za zgodą muzeum.
Jest tylko jeden malutki problem: w PL takich miejsc jest stosunkowo mało. Do National Trust należy...uwaga...248.000 hektarów (tak tysięcy!) i 925 km linii brzegowej, 31 rezerwatów i 411 miejsc o szczególnym znaczeniu naukowym (w tym np. dom Isaaca Newtona razem z jabłonią, z której podobno spadło słynne jabłko). Tak naprawdę strach wyciągać aparat w celach komercyjnych.
Notoryczna
31-01-2015, 00:06
Jasna sprawa.
To jest ciekawy trend tak w ogóle. Z jednej strony rozmaite instytucje użytku publicznego dostają piętrolca na punkcie praw autorskich do swoich wizerunków, a z drugiej coraz więcej placówek naukowych i kulturalnych, bibliotek i uniwerytetów uwalnia do internetu/domeny publicznej swoje zasoby fotograficzne (i nie tylko).
Jak byłem mały to mieliśmy komunizm.
Zdawało mi się, że wiele ówczesnych przepisów było absurdalnych.
Ale nawet te najbardziej zwariowane były niczym w porównaniu do tego co teraz wymyślają.
Jak tak dalej pójdzie to gdy ktoś będzie chciał wykorzystać zdjęcie z panoramą miasta to będzie potrzebował zgodę 100 właścicieli budynków ;)
Pogrzebałem dalej i jest tak: można robić zdjęcia do oporu w miejscach, do których dostęp jest bezpłatny (czyli klify w Dover i resztę wybrzeża można cykać do woli). Problem (poza niejasnością zapisu) pojawia się gdzie indziej: jeśli jesteśmy w miejscu, gdzie trzeba zapłacić za wejście fotografia komercyjna jest zabroniona. Z moim przykładowym zamkiem sprawa ma się tak, że wokół niego jest tzw. public footpath, które są teoretycznie wyłączone z tego przepisu jako miejsce publiczne, a płaci się za samo wejście na zamek. Sęk w tym, że fotki takie, jak moje poleciały np. z Alamy. I bądź tu człowieku mądry.
Ale już takie Atomium w Brukseli nie wolno fotografować wcale.
Nieprawda http://atomium.be/AuthorsRights.aspx
Byłem tam i fotografował, jak wielu.
Oczywiście, nie komercyjnie.
Jak byłem mały to mieliśmy komunizm.
Zdawało mi się, że wiele ówczesnych przepisów było absurdalnych.
Ale nawet te najbardziej zwariowane były niczym w porównaniu do tego co teraz wymyślają.
Jak tak dalej pójdzie to gdy ktoś będzie chciał wykorzystać zdjęcie z panoramą miasta to będzie potrzebował zgodę 100 właścicieli budynków ;)za PRL w mojej miejscowości było kilka zakładów pracy gdzie były tabliczki z przekreślonym aparatem - bo to wtedy było najważniejsze, nie robić zdjęć obiektom gdzie robili "coś"
natomiast sztuka i kultura byłą za prl "wolna" a dziś odwrotnie
...i co potem chcesz z tymi zdjęciami zrobić.
O co chodzi? Już wyjaśniam, mimo, że dla mnie jest to lekki szok, ale po przewertowaniu internetu okazuje się, że nie jest to jakieś stare prawo, ale obowiązujący przepis dość restrykcyjnie egzekwowany, bo jakiś czas temu "nasz bohater" wymusił usunięcie bodaj 10 tysięcy zdjęć z różnych stocków.
W UK są dwie organizacje zajmujące się opieką nad zabytkami, zamkami, ciekawymi miejscami, ogrodami i całą resztą elementów krajobrazu. Pierwsza z nich to English Heritage, do której nie mam najmniejszych zastrzeżeń, bo nie uzurpuje sobie prawa właśności do krajobrazu, którego elementem jest np. zamek, albo kościół będący pod jej opieką.
Zupełnie inaczej jest w przypadku National Trust, który gdzieś głęboko na swojej stronie www z biblioteką zdjęć z miejsc, którymi się opiekuje ma napisane:
The National Trust does not permit photography or filming at its properties for commercial use or for reproduction in any form without consent from National Trust Images. Images taken at NT properties may not be submitted to photo libraries, agencies or on-line providers or provided directly to image buyers.
Co w wolnym tłumaczeniu oznacza, iż jak zrobiłeś zdjęcie, to najlepiej go nikomu nie pokazuj, bo się narazisz, gdyż każda publikacja zdjęcia w internecie jest już formą "reprodukcji". Nie wspomnę tu o pomyśle sprzedawania canvasów, czy innej formie przelewania treści cyfrowej na papierową (choćby kalendarze, czy widokówki).
Spór trwa, niejasności jest cała masa, bo wg. prawa każde zdjęcie krajobrazowe wykonane z terenu/miejsca publicznego może być wykorzystywane do celów komercyjnych. Na chwilę obecną stanowisko NT jest takie, że zdjęcia z ich obiektów mogą być jedynie prezentowane w serwisach takich jak Flickr, FB i tym podobnych, ale nie mogą trafiać na stocki, czy w inne miejsca o charakterze komercyjnym.
Także podczas fotografowania w UK z zamiarem komercyjnego użycia fotek upewnijcie się, czy przypadkiem nie macie w kadrze czegoś, co należy do National Trust.
Próbowałem wygrzebać gdzieś informacje jak to się ma do Lake District, czy choćby...klifów w Dover, bo one też podlegają pod NT.
Paranoja jakaś - wiem, ale myślę warto to mieć na uwadze.
TV nie oglądasz? Gazet nie czytasz? te klify widziałem na conajmniej 3 reklamach. co do National Trust to bylem na ich stronie kilka lat temu i raczej cechowali się postawą przyjazną fotografom. Jak masz presje żeby to wrzucić na stoki to wrzucaj jako edytorial ;) wpisałem na alamy w szukajce "national trust" daje 42472 rezultaty :P na getty tylko 786, shutterstock 2808.
Masz bieżące AP (Amateur Photographer) data wydania 31 stycznia?- można to kupić do poniedziałku. strona 6. 400 osób podpisało petycję żeby zrobić wyjątek w wolności słowa... środowiska foto są już pod"krowione" i nawet RPS wydało oficjalne zaniepokojenie tą petycją. W UK fotografowie to solidne lobby- pamiętasz akcję "photography is not the crime"? Dała efekt :P ostatnio siedząc w radiowozie (dobrowolnie metodą kija i marchewki) powiedziałem policjantowi że czasy się zmieniły i nie jest kowbojem który ustala swoje prawo bo w tym kraju politycy biorą pieniądze za ustanawianie prawa, a że to idzie z naszych podatków- moich i jego to skoro przepłaciliśmy to może się tego trzymajmy. Mina psa bezcenna :P "nazwałeś mnie kowbojem?" Nie ty jesteś policjantem który przestrzega prawa a nie kowbojem który ustala swoje prawo.
spiritus
21-01-2017, 16:57
Spór trwa, niejasności jest cała masa, bo wg. prawa każde zdjęcie krajobrazowe wykonane z terenu/miejsca publicznego może być wykorzystywane do celów komercyjnych. Na chwilę obecną stanowisko NT jest takie, że zdjęcia z ich obiektów mogą być jedynie prezentowane w serwisach takich jak Flickr, FB i tym podobnych, ale nie mogą trafiać na stocki, czy w inne miejsca o charakterze komercyjnym.
Odkopię trochę bo jestem ciekaw czy się coś zmieniło w tym temacie przez te dwa lata
SerU ???
Szczerze powiem, że nie śledziłem tematu - w tej chwili mój profil fotograficzny nieco się zmienił :mrgreen:
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.