Zobacz pełną wersję : Aferka fotograficzna w Stanach...
https://fstoppers.com/business/two-sides-story-newlyweds-upset-wedding-photographer-55719
W skrócie - fotografka zawarła kontrakt na zdjęcia ślubne za 6K USD. W ramach umowy miała dostarczyć album ze zdjęciami, ale policzyła sobie za okładkę dodatkowe 150 USD. Państwo młodzi się wk....
Afera?:roll:
To spór miedzy klientem, a usługodawcą.
Dlatego napisałem "aferka" - włączyła się jedna z telewizji i kilka portali.
Dlatego napisałem "aferka" - włączyła się jedna z telewizji i kilka portali.
Po co? Po kiego grzyba się włączyli?
By spaślaki mieli się przez chwile czymś zająć? Żeby z powodu niedomówień między klientem, a fotografem, temu drugiemu opinie zepsuć.
RobertMiernik
24-01-2015, 17:43
W takich stanach to można wyżyć z samych ślubniaków jak widać.
6k za zdjęcia, z tego co wiem i po reportażu widać, że to nie jest hi-endowa cena.
15 wesel w sezonie i masz spokojny rok. Jak to połączyć z zachodnim sposobem świętowania, czyli obiad i potańcówa czyli max 5-6 godzin roboty od przygotowań, to byznes marzenie.
By spaślaki, mieli się przez chwile czymś zająć? Żeby z powodu niedomówień między klientem, a fotografem, temu drugiemu opinie zepsuć.
Całkiem słusznie zepsuć.
Masz w pakiecie album to kurdę ma być z okładkami, albo ma być napisane album a pod spodem, rodzaje i ceny okładek.
Szkoda, że jeszcze za zdjęcia w kolorze nie trzeba dopłacać, bo było napisane 200 zdjęć ale akurat w pakiecie wszystkie są czarnobiałe, jeśli chcesz w kolorze to dopłać 300 dolarów.
Całkiem słusznie zepsuć.
Masz w pakiecie album to kurdę ma być z okładkami, albo ma być napisane album a pod spodem, rodzaje i ceny okładek.
Szkoda, że jeszcze za zdjęcia w kolorze nie trzeba dopłacać, bo było napisane 200 zdjęć ale akurat w pakiecie wszystkie są czarnobiałe, jeśli chcesz w kolorze to dopłać 300 dolarów.
Bez znaczenia. Sprawy załatwia się inaczej. A tak to młoda para "zapłaci" za upublicznienie sprawy.
RobertMiernik
24-01-2015, 18:36
Cóż, skuteczność się liczy nie sentymenty.
Minęło kilka miesięcy, w trakcie których odbijali się od okładkowej ściany, teraz dostaną materiał od ręki.
Na całej "aferce" i tak do przodu wyjdą prawnicy. Niewykluczone, że oni jedyni zyskają.
RobertMiernik
24-01-2015, 23:14
Na całej "aferce" i tak do przodu wyjdą prawnicy. Niewykluczone, że oni jedyni zyskają.
Jak zawsze w USA i coraz częściej w Polsce.
Z ciekawości poszukałem jeszcze opisu tej sprawy na jakimś brytyjskim portalu newsowym. W komentarzach odzywali się ludzie, twierdzący, że materiał TV jest dość mocno zmanipulowany, fotografka uprzedzała o konieczności zapłaty za okładkę w mailach (których z jakiegoś powodu nie upubliczniła w swoim afektowanym wystąpieniu na stronie www). Podobno poważnie rozważa wytoczenie im sprawy o odszkodowanie. W sumie - o ile młodzi mówią prawdę to bardzo nie podoba mi się pirackie podejście pani fotograf.
Aferka jak aferka - ciekawe jest czytanie komentarzy pod takimi artykułami. Daje jakieś pojęcie o tym, jak myślą i zachowują się ludzie "gdzie indziej".
RobertMiernik
26-01-2015, 00:44
Cóż, mail mailem a w umowie/cenniku/kontrakcie jest informacja o albumie.
Oczywiście wiadomo, że telewizja kłamie, jednak...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.