Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Wykopane z archiwum
Nie uzywalem skanera od listopada 2012. W miedzyczasie zmienilem komputer i okazalo sie, ze skaner juz z nim nie dziala. Jako, ze naszla mnie ochota na fotograficzne grzebanie w przeszlosci musialem odkurzyc starego laptopa. Wspaniala, 17. calowa maszyna z procesorem G3 na pokladzie - tak, to Mak rzecz jasna. Bateria nie dziala, przez czesc monitora biegnie bialy pasek skutecznie zaslaniajacy czesc opcji w Photoshop Elements 2.0. Czesc z nich musialem uzywac z pamieci a wstepna korekcje robic patrzac na histogram. Bosko. W przyszlym tygodniu bede grzebal dalej. Zostalo mi jakies 500 moloobrazkowych negatywow. Mam nadzieje, ze nic sie po drodze nie rozsypie, bo skaner skrzypi, dysk strzela a monitor migoce jak stara jarzeniowka. Jak watek sie spotka z jakims odzewem powrzucam wiecej zdjec.
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST282.jpg)
Warszawa 2004
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST274B.jpg)
Warszawa 2001
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST273.jpg)
Warszawa 2001
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST274C.jpg)
Warszawa 2001
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST274D.jpg)
Warszawa 2001
6.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST274A.jpg)
Warszawa 2001
7.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST274.jpg)
Warszawa 2001
8.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST264A.jpg)
Warszawa 2000
9.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST263.jpg)
Polska 2000
10.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST220.jpg)
Warszawa 2000
11a.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST233.jpg)
Katowice 2000
11b.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST234.jpg)
Katowice 2000
11c.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST235.jpg)
Katowice 2000
11d.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST236.jpg)
Katowice 2000
11e.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST237.jpg)
Katowice 2000
11f.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST238.jpg)
Katowice 2000
11g.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST239.jpg)
Katowice 2000
12.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST264.jpg)
Warszawa 2000
13.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST245.jpg)
Warszawa 2000
14.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST231.jpg)
Granica polsko-niemiecka 2000
Granica polsko-niemiecka 2000
A owczarek niemiecki po naszej stronie stoi?
PiciuD300
18-01-2015, 14:32
Niektóre zdjęcia już archiwalne. Świetne.
Bardz przyjemnie sie oglada.wrzucaj dalej prosze.
A owczarek niemiecki po naszej stronie stoi?
Ha! Nie pamietam. Chodzilem z jednej strony na druga. Ale zolnierz polski wiec pewnie po naszej.
oczywiście, że wrzucaj
a będzie jeszcze coś starszego?
oczywiście, że wrzucaj
a będzie jeszcze coś starszego?
Skanuje w miare mozliwosci czasowych.
Jestem "w" 2000 roku, negatywowo zostalo kolo 500 a zaczynaja sie kolo 1990. Czesc z nich to zdjecia prywatne, czesc specjalistyczne (na przyklad kogo obchodzi budowa Mostu Swietokrzyskiego w Warszawie czy twarze minionych politykow), wiec raczej nie do publikacji na stronie. Jesli jedna znajde cos do pokazania to z pewnoscia dorzuce.
Bawi mnie to, bo sam nie pamietam do konca co tam jest. Czesci nigdy nie powiekszalem/skanowalem.
To jest fajny przykład dla teraźniejszych fotografów tzw "streeta", jakie zdjęcia będą miały wartość po latach, a jakie nie.
Bo o ile fajnie się ogląda np 3,5,8,9 jako fotograficzny zapis epoki (poza wartością dokumentalną, niosące również jakies elementarne zasady kompozycji obrazu), o tyle np 1,4,7, pomimo, że być może sympatyczne, niewiele wnoszą ani w sensie poznawczym, ani estetycznym
15.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST142F.jpg)
Warszawa - wrzesien 1998
Notoryczna
22-01-2015, 19:52
"Kotek sprzeda wszystko" :D
Bardzo lubię twoje zdjęcia Keek. Ale czy mi się wydaje czy masz słabość do zwierząt i dzieci ;)
Ale czy mi się wydaje czy masz słabość do zwierząt i dzieci ;)
Alez to zabrzmialo :D
16.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST145P.jpg)
Warszawa - czerwiec 1999
17.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST173.jpg)
Cypr - pazdziernik 1999
Notoryczna
23-01-2015, 22:32
Pikne :)
prorok eljasz
23-01-2015, 22:32
Wporzo.15 świetne.
18.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST174.jpg)
Cypr - pazdziernik 1999
Alez to zabrzmialo :D
No może rzeczywiście sformułowane wyszło dość dwuznacznie ;) Ale nie zamierzenie.
19.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST138K.jpg)
Warszawa - maj 1998
20.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST139-2.jpg)
Polska - czerwiec 1998
21.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST139B.jpg)
Polska - lipiec 1998
22.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST139C.jpg)
Warszawa - lipiec 1998
23.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST139D.jpg)
Warszawa - lipiec 1998
22.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/YST139C.jpg)
Warszawa - lipiec 1998
Lubię.
Dziekuje wszystkim, ktorzy obejrzeli i im sie podobalo. Zreszta tym, ktorym nie, takze.
Jako ze jednal zadnych konkretniejszych dyskusji zdjecia nie wzbudzaja to chyba nie ma sensu pokazywania ich tutaj.
Gdyby ktos chcial kontynuowac ogladanie to po nastepne zapraszam do zerkania na strone, lub w celu przypominajki na fejsbuka.
Kontynuuje skanowanie pod koniec tygodnia.
Zdrowka.
mirekkania
26-01-2015, 23:15
Szkoda, że nie będzie więcej. Ja oglądam z chęcią.
Nie komentuję, bo sa tak zajebste, że aż dech zapiera ;)
Spoko. Milczaco zpierac mozesz sie na stronie.
Notoryczna
27-01-2015, 00:29
Ja także zapewniam o systematycznym zaglądaniu i przyswajaniu.
ranbir kapoor
27-01-2015, 11:07
Robercie ty naprawde uwazasz ze przykladowo 3,9,12 to dobre zdjecia?
przy okazji chcialem odniesc sie do twojego cyklu o psach - majac w pamieci twoje zdanie na temat streetu i łącząc to ze slynnym haslem "projekt"
jak dla mnie to twoje slowa nijak nie ida w parze z twoimi zdjeciami
Robercie ty naprawde uwazasz ze przykladowo 3,9,12 to dobre zdjecia?
przy okazji chcialem odniesc sie do twojego cyklu o psach - majac w pamieci twoje zdanie na temat streetu i łącząc to ze slynnym haslem "projekt"
jak dla mnie to twoje slowa nijak nie ida w parze z twoimi zdjeciami
Będzie zadyma...
ranbir kapoor
27-01-2015, 11:31
nie chce zadymy, szczerze sie pytam bo mam zagwostke
Robercie ty naprawde uwazasz ze przykladowo 3,9,12 to dobre zdjecia?
przy okazji chcialem odniesc sie do twojego cyklu o psach - majac w pamieci twoje zdanie na temat streetu i łącząc to ze slynnym haslem "projekt"
jak dla mnie to twoje slowa nijak nie ida w parze z twoimi zdjeciami
Sluze odpowiedzia mistrzowi.
3 - Wyrwane z kontekstu, czesc tryptyku, ktory bardzo lubie, cos mi mowi, pewnie nie wszystkim powie - zerknij na strone i znajdz pozostale jesli ci sie bedzie chcialo.
9 - Jest mile, moze za malo egzotyczne ale ujdzie. Szczegolnie z rowerkiem. Niestety to nie moje dzieci wiec nie chcialem ustawiac. To zdjecie sprzed 15 lat. Dzisiaj staram sie nie fotografowac niepelnoletnich.
12 - To bardziej fotografia dla psow. Obawiam sie, ze nie zrozumiesz.
Ciesze sie, ze chcesz sie odniesc do cyklu o psach majac w pamieci moje zdanie na temat streetu i laczac to z haslem projekt. Czekam na pytanie, bo sam nie moge znalezc zwiazku.
Cytujac (z pamieci) nestora fotografii, ktorego wydawalo mi sie, ze powinienes znac - "wiecej dzisiaj wokolo projektow, niz dobrych zdjec"
Subiektywne "jak dla mnie to twoje slowa nijak nie ida w parze z twoimi zdjeciami" - raczej mnie cieszy nizli jest powodem do tlumaczen.
Gdybys chcial kontunowac, w troche szerszym kontekscie niz temat tego watku do ktorego probujesz wrzucic moje cale 20 letnie doswiadczenie w robieniu zdjec, zainspirowac sie - zapraszam na warsztaty.
pardwadwa
27-01-2015, 18:30
Jako ze jednal zadnych konkretniejszych dyskusji zdjecia nie wzbudzaja to chyba nie ma sensu pokazywania ich tutaj.
Gdyby ktos chcial kontynuowac ogladanie to po nastepne zapraszam do zerkania na strone, lub w celu przypominajki na fejsbuka.
Nie ma tego złego... Przynajmniej trafiłem na ciekawą stronę i jeszcze ciekawszy blog...
Będę wyczekiwał Twoich postów.
Nie rozumiem tej żądzy komentów, patrz na liczbę odwiedzin - czy ktoś zagląda czy tez nie. Ja mam Ciebie w zakładkach, jak dziesiątki innych stron i niestety ale w ten sposób ciężko jest śledzić.
Co innego przez forum, wtedy mam możliwość na bieżąco zaglądać.
Nie rozumiem tej żądzy komentów, patrz na liczbę odwiedzin - czy ktoś zagląda czy tez nie. Ja mam Ciebie w zakładkach, jak dziesiątki innych stron i niestety ale w ten sposób ciężko jest śledzić.
Co innego przez forum, wtedy mam możliwość na bieżąco zaglądać.
Wole prezentacje na walsnej stronie, z dobranym przeze mnie tlem i sposobem przegladania. Nie mam jednak na niej komentarzy dlatego tu na forum. Skoro nie sa one nikomu potrzebne, nie widze sensu chwalenia sie zdjeciami tutaj.
Tylko tyle. Bez zadnych fochow. Jesli komus ciezko sledzic, zrobilem przypominajke na fejsbuku. Wiem - teraz bedzie dyskusja o posiadaniu konta. :)
ranbir kapoor
04-02-2015, 10:26
1 - nie wiem po co ten sarkazm z mistrzem
2 - jezeli uwazasz ze zdjecie funkcjonuje w tryptyku jaki jest sens pokazywac je pojedynczo (znalazlem tryptyk, zdjecie nie nabralo dla mnie walorow)
3 - dla ciebie mile, dla mnie nie ma tam ani kadru ani chwili
4 - fotografia dla psow - powinienes wiec wrzucic na psie forum fotograficzne, bo tu nikt go nie zrozume, chyba ze jakis pies zaglada przez ramie wlasciciela czytajacego nikoniarzy
Robercie w kilku miejscach zachecasz do rozmowy, gdy podejmuje paleczke ty unikasz dyskusji proponujac warsztaty
zdecyduj sie wiec
a jezeli uwazasz ze za twoje slowa trzeba placic to slowo mistrz bardziej do ciebie pasuje
to nie ja probuje wrzucic do jednego worka twoje 20 letnie doswiadczenie tylko ty pokazujac te zdjecia
nie zadalem pytania bo myslalem ze doszukasz sie miedzy slowami
nie neguje twoich fotograficznych zdolnosci ale to nie znaczy ze bede przy wszystkim przyklaskiwal
tym bardziej gdy zloze to z twoimi slowami nt streeta jakiego nie lubisz i magicznego zoltego spojnika
oraz 2 watku i slynego slowa "projekt"
patrzac przez pryzmat twoich slow cykl o psach mimo ze ma wiele ciekawy zdjec nie jest niczym innym tylko zlepkiem streetowych zdjec ktore mozna by nazwac "zolty pies"
zdjecia tu wrzucane poza nielicznymi wyjatkami sa mieszanka nijakosci kadrowej (tak wiem mowiles ze nie lubisz udziwnien, malej glebi itd, lubisz naturalizm - ale nie zwalnia cie to z dbalosci o kadr,jakos bym to jeszcze zrozumial gdyby scenki na zdjeciach byly wyszukane, dynamiczne.. ale umowmy sie dziadki grajace w szachy,siedzace psy na pl wilsona, sprzedawca na bazarku... to nie jest zaden decisive moment
1 - nie wiem po co ten sarkazm z mistrzem
2 - jezeli uwazasz ze zdjecie funkcjonuje w tryptyku jaki jest sens pokazywac je pojedynczo (znalazlem tryptyk, zdjecie nie nabralo dla mnie walorow)
3 - dla ciebie mile, dla mnie nie ma tam ani kadru ani chwili
4 - fotografia dla psow - powinienes wiec wrzucic na psie forum fotograficzne, bo tu nikt go nie zrozume, chyba ze jakis pies zaglada przez ramie wlasciciela czytajacego nikoniarzy
Robercie w kilku miejscach zachecasz do rozmowy, gdy podejmuje paleczke ty unikasz dyskusji proponujac warsztaty
zdecyduj sie wiec
a jezeli uwazasz ze za twoje slowa trzeba placic to slowo mistrz bardziej do ciebie pasuje
to nie ja probuje wrzucic do jednego worka twoje 20 letnie doswiadczenie tylko ty pokazujac te zdjecia
nie zadalem pytania bo myslalem ze doszukasz sie miedzy slowami
nie neguje twoich fotograficznych zdolnosci ale to nie znaczy ze bede przy wszystkim przyklaskiwal
tym bardziej gdy zloze to z twoimi slowami nt streeta jakiego nie lubisz i magicznego zoltego spojnika
oraz 2 watku i slynego slowa "projekt"
patrzac przez pryzmat twoich slow cykl o psach mimo ze ma wiele ciekawy zdjec nie jest niczym innym tylko zlepkiem streetowych zdjec ktore mozna by nazwac "zolty pies"
zdjecia tu wrzucane poza nielicznymi wyjatkami sa mieszanka nijakosci kadrowej (tak wiem mowiles ze nie lubisz udziwnien, malej glebi itd, lubisz naturalizm - ale nie zwalnia cie to z dbalosci o kadr,jakos bym to jeszcze zrozumial gdyby scenki na zdjeciach byly wyszukane, dynamiczne.. ale umowmy sie dziadki grajace w szachy,siedzace psy na pl wilsona, sprzedawca na bazarku... to nie jest zaden decisive moment
Przede wszystkim wiazesz to co powiedzialem pol roku temu, ze zdjeciami, ktore zrobilem 15 lat temu. Nie widzisz, ze to idiotyczne? Bardzo idiotyczne? Bedziesz wypominal synowi kiedy dorosnie, ze nie zostal strazakiem?
Poza tym, nawet pomijajac powyzsze, nawet te zdejcia nie sa przykladem dzisiejszego gatunku "street", za ktorym nie przepadam. A jesli nawet za nim nie przepadam, nie wydaje mi sie, zebym mial zakaz zrobienia persyflazu, chociazby dlatego by pokazac, iz moja niechec nie wyniki za braku umiejetnosci.
Obejrzales tryptyk - "zdjecie nie nabralo dla Ciebie walorow". Wrecz przeciwnie niz dla mnie. Odbieramy swiat na roznych falach. Mnie nie interesuje egzotyka zamorskich krajow i kopiowanie starego Sebastiao Salgado. Wole skupic sie na wlasnym spojrzeniu na rzeczywistosc. A, ze nie jest ono tak efektowne jak zdjecia powyzszego fotografa czy twoje, trudno. Nieraz nadazam za nim ze swoimi zdjeciami, nie raz nie. Probuje dostosowac swoja fotografie do przekonan, a nie przekonania do zdjec, ktore zdrobilem. Zapewne stad brak zrozumienia tematu z twojej strony.
Moja niechec do rozmowy wynika zas z niecheci do Twoich intencji, ktore wyczuwam. Przeciez wiesz, ze nie odezwales sie w tym watku z powodu zdjec, a w celach solidaryzowania sie z kolegami czy tez obrony wlasnej tworczosci. Wszystko.
PS. Ja nie szukam decydujacego momentu. Ja szukam refleksji.
ranbir kapoor
04-02-2015, 12:30
po pierwsze oceniam to co pokazales teraz a nie wracam do watku sprzed 15lat
pokazujesz, oceniam,nie zwracam uwagi na to kiedy zrobione ale czy dobre czy nie, dodatkowo zestawiajac to z twoimi slowami
jezeli prezentujesz je publicznie to z jakiegos powodu, nie wstydzisz, nie myslisz - ale kiedys robilem slabe zdjecia
nie odzywam sie zeby bronic Franka, on sobie sam swietnie daje rade
pisze bo po tych wszystkich slowach spodziewalem sie od ciebie Projektu a nie "cyklu"
Salgado nie robil zdjec w wiezieniach, w miejscach gdzie przeszedl huragan, nie robil zdjec o zyciu ladyboyow itd
odnosisz sie do jednego mojego projektu, szufladkujac mnie
rownie dobrze moglbym napisac ze kopiujesz Dogs Erwitta
Mysle, ze powiedzialem co mialem do powiedzenia. Odpisujac tylko bym sie powtarzal.
Ponadto moge tylko dodac, ze nie uwazam tych zdjec za slabe. Bron boze.
ranbir kapoor
04-02-2015, 16:00
zadziwiajaco szybko konczysz dyskusje jak na kogos kto wszedzie pisze o potrzebie rozmowy
Panowie Kresa i Janiszewski, jesteście podobno uznanymi mistrzami streeta.
Ale czytając tę Waszą dyskusję (?), nie można się oprzeć wrażeniu, że jesteście tylko dupkami.
Opuszaczajac zaslone milczenia na ten smutny watek - W alternatywnym swiecie, na jakims alternatywnym forum, dyskusja w nim moglaby skupic sie na takich kwestiach jak:
- Jak czas wplywa na wartosc zdjecia. Czy nabiera ono wartosci, czy wrecz przeciwnie traci i zaczyna tracic mysza.
- Czy warto w dzisiejszych czasach robic ostra selekcje, wyrzucac zdjecia, ktore uwazamy za niewarte uwagi, czy tez zlagodzic ja i zachowywac wiekszosc kadrow w archiwum.
- Czy cos na co dzisiaj nie zwracamy uwagi stanie sie dla nas istotne po dluzszym czasie.
- Jak subiektywnie czas filtruje nasze postrzeganie.
- Czy tworca przez lata moze zmienic podjescie do swojej pracy, czy tez powinien uparcie trwac w poczatkowych zalozeniach. Jakie spojrzenie ma na nia po latach.
- Czy fakt, ze nie podoba nam sie dane zdjecie musi znaczyc, ze to zdjecie jest kiepskie? I na odwrot.
- Jak zmienilo sie postrzeganie fotografa przez spoleczenstwo na przestrzeni lat.
- Jak fotografowie podchodzili do swojej pracy kiedys a jak dzisiaj.
I dla sprzetowcow:
- Jak od strony praktycznej wygladalo pojawienie sie techniki cyfrowej, jak wygladalo jej chwilowe koegzystowanie z analogami.
- Jak ogolnie wygladala praca reportera w czasach przedcyfrowych. W kwestii aparatow, braku telefonow komorkowych itd.
- Czy podejscie fotografa do sprzetu bylo teraz inne niz dzisiaj.
Chetnie bym porozmawial. Niestety wysilek wlozony w kopanie sie z koniem, skutecznie mnie zniechecil.
nie można się oprzeć wrażeniu, że jesteście tylko dupkami.
Po tym co napisałeś, mam o Tobie takie zdanie.
A temat musi owocować w zdjęcia!!!!
Po tym co napisałeś, mam o Tobie takie zdanie.
Czyli, reasumując, wyrównałem w górę?
Przepraszam za mój epitet. Napisałem go w afekcie, ale to mnie nie usprawiedliwia.
To typowy przykład nieprzemyślanego i nagannego zachowania.
Potem padły pytania, które tak pokrywają się z moimi rozterkami, że w końcu nie mogłem się powstrzymać od komentarza.
Z góry uprzedzam, że niepełnego, powierzchownego, chaotycznego i przede wszystkim czysto subiektywnego. Bo tak czuję i tak mi się podoba, mimo, że np. autor wątku wykpił gdzie indziej takie moje podejście. Ale nie uważam się za tak zwanego krytyka i nie umiem pisać w specyficzny dlań sposób.
(I ciekawe, że nikt dotąd się nie odniósł. Czyżby przez kłótnię i/lub mój wtręt? Gdyby ktoś inny zadał te pytania, nie miałbym wątpliwości, jednak w tym wypadku zaasekuruję się, że to może być rodzaj prowokacji. Ale nic to. Dla uproszczenia pozwoliłem sobie ponumerować.)
1. Jak czas wplywa na wartosc zdjecia. Czy nabiera ono wartosci, czy wrecz przeciwnie traci i zaczyna tracic mysza.
2. Czy warto w dzisiejszych czasach robic ostra selekcje, wyrzucac zdjecia, ktore uwazamy za niewarte uwagi, czy tez zlagodzic ja i zachowywac wiekszosc kadrow w archiwum.
3. Czy cos na co dzisiaj nie zwracamy uwagi stanie sie dla nas istotne po dluzszym czasie.
4. Jak subiektywnie czas filtruje nasze postrzeganie.
5. Czy tworca przez lata moze zmienic podjescie do swojej pracy, czy tez powinien uparcie trwac w poczatkowych zalozeniach. Jakie spojrzenie ma na nia po latach.
6. Czy fakt, ze nie podoba nam sie dane zdjecie musi znaczyc, ze to zdjecie jest kiepskie? I na odwrot.
7. Jak zmienilo sie postrzeganie fotografa przez spoleczenstwo na przestrzeni lat.
8. Jak fotografowie podchodzili do swojej pracy kiedys a jak dzisiaj.
I dla sprzetowcow:
A. Jak od strony praktycznej wygladalo pojawienie sie techniki cyfrowej, jak wygladalo jej chwilowe koegzystowanie z analogami.
B. Jak ogolnie wygladala praca reportera w czasach przedcyfrowych. W kwestii aparatow, braku telefonow komorkowych itd.
C. Czy podejscie fotografa do sprzetu bylo teraz inne niz dzisiaj.
1. Dla mnie nabiera, i to w przerażającym tempie. Ale ja jestem sentymentalny/żyję przeszłością... i do tego mam trochę lat na karku.
2. Zdecydowanie nie. Trzeba zachowywać, nawet tylko z boku, żeby nie przeszkadzały między tymi, które w danym momencie uważa się za dobre. Negatywy praktycznie nie zajmują miejsca, pliki tym bardziej.
3. Może tak być i często bywa, bywa też na odwrót. Ewoluujemy, nabierając doświadczenia... albo uwsteczniamy się popadając w manieryzm. Z biegiem czasu stajemy się inni.
4. Subiektywnie... Znów to słowo. Chyba jak wyżej. Więcej wiemy, więcej widzieliśmy, więcej doświadczyliśmy, przewaliliśmy więcej zdjęć...
5. Okres błękitny, okres różowy... Znów jak wyżej. Pewnie, że może. Tylko, że pisanie o tym ogólnie to kolejny truizm - u jednego twórcy wcześniejszy okres będzie lepszy niż to, co stworzy później, u innego na odwrót, u jeszcze innego wszystko będzie "dobre", mimo różnic... To przecież też kwestia "patyny", "odkrycia", mody... Ile może kosztować vintage'owy model Mercedesa? Tyle, ile ktoś w danym momencie będzie skłonny za niego zapłacić. A sztuka socrealizmu? Najpierw na topie jako jedynie słuszna, potem jako odrzuty w piwnicach, a teraz? Ale należy też rozróżnić, co "się" mówi o danym dziele, a co o nim myśli twórca.
6. Oczywiście, że nie, i na odwrót. Co więcej, może nam się podobać obiektywnie a subiektywnie nie. Ale ten rzekomy obiektywizm sobie raczej wmawiamy, bo innym się spodobało na tyle, że zyskało uznane. Oczywiście obiektywizm nie istnieje - to utopia, taka jak jakaś nieskończoność.
7. Nie jestem historykiem sztuki. Podobno się zmieniło. Fotograf najpierw był rzemieślnikiem - rejestratorem rzeczywistości, potem zaczął być malarzem inaczej, a potem... wszystkim - dokumentalistą, artystą konceptualnym, kotleciarzem... Kto nie widział "Powiększenia" - niech obejrzy, kto widział, niech obejrzy ponownie. Ja po raz pierwszy widziałem ten film jako nastolatek i na przestrzeni kilkudziesięciu lat ponownie kilkanaście razy. I w każdej chwili mogę sięgnąć na półkę po płytę. (To taki mój homage dla Antonioniego, Hemmingsa... i klimatu lat sześćdziesiątych.)
8. Tu już nie chce mi się pisać więcej truizmów. No, może jeden - cyfra zniszczyła magię i elitarność.
A. Wszystko można napisać - zapewne większość stopniowo przechodziła na cyfrę, przez okres przejściowy (trwający rok, dwa, trzy - jak w moim przypadku) męcząc się dualnie. Niektórzy mieli/mają/będą mieli nawroty do analoga.
B. Ponieważ był skazany dużo bardziej na siebie niż obecnie, to znacznie więcej zależało tylko od niego. Wiem, że to uproszczenie.
C. Wcześniej nie było pixel-peeperów...
Teraz całkiem osobiście:
Przez ostatnie kilka lat skanowałem swoje archiwum negatywów. Do tego doszło archiwum starszego kolegi - rezultat w stopce (Busko nostalgicznie).
Jako nastolatek z pedantycznym natręctwem robiłem rzecz straszną - z pasków 35 mm wycinałem i zostawiałem tylko te klatki, które uznawałem w danym momencie za warte powiększenia i zachowania, resztę wyrzucałem. Rezultat - kilka albumów wypełnionych w połowie pojedynczymi i podwójnymi klatkami...
Kto skanował (lub powiększał), ten zrozumie moje walenie łbem w blat biurka - uważając, by nie potrącić Coolscanów - nad swoją młodzieńczą bezmyślnością.
Do tej pory nie mogę sobie tego darować.
Oraz tego, ze wywaliłem mnóstwo materiału, który wtedy uznałem za niewart archiwizacji, a za który teraz dałbym się pokroić.
Ale to se ne vrati...
Cieszę się, że te kilka tysięcy swoich klatek jednak zachowałem, bo niejeden nie ma takiego komfortu.
danz1ger
20-02-2015, 15:51
"...Kto skanował (lub powiększał), ten zrozumie moje walenie łbem w blat biurka - uważając, by nie potrącić Coolscanów - nad swoją młodzieńczą bezmyślnością. ..."
na szczęście głowa nie z porcelany i biurko nie dębowe.
Bogusław! Napisałbyś coś od siebie, a nie tak Googla-Boobla bla-bla... ;)
danz1ger
20-02-2015, 19:17
Bogusław! Napisałbyś coś od siebie, a nie tak Googla-Boobla bla-bla... ;)
"Teraz całkiem osobiście:
Przez ostatnie kilka lat skanowałem swoje archiwum negatywów. Do tego doszło archiwum starszego kolegi - rezultat w stopce (Busko nostalgicznie).
Jako nastolatek z pedantycznym natręctwem robiłem rzecz straszną - z pasków 35 mm wycinałem i zostawiałem tylko te klatki, które uznawałem w danym momencie za warte powiększenia i zachowania, resztę wyrzucałem. Rezultat - kilka albumów wypełnionych w połowie pojedynczymi i podwójnymi klatkami...
Kto skanował (lub powiększał), ten zrozumie moje walenie łbem w blat biurka - uważając, by nie potrącić Coolscanów - nad swoją młodzieńczą bezmyślnością.
Do tej pory nie mogę sobie tego darować.
Oraz tego, ze wywaliłem mnóstwo materiału, który wtedy uznałem za niewart archiwizacji, a za który teraz dałbym się pokroić.
Ale to se ne vrati...
Cieszę się, że te kilka tysięcy swoich klatek jednak zachowałem, bo niejeden nie ma takiego komfortu."
o.k. będzie ode mnie, też całkiem osobiście:
aparat fotograficzny był w mojej rodzinie kilka lat przede mną, więc pamiętam onego jako nierozłączny atrybut mojego dzieciństwa. Zeiss Ikon (nie pamiętam nazwy modelu), 6x9 podwójny wysuw harmonii, shift, na tylnej ściance nie działająca pozostałość po możliwości użycia pojedynczych szitek (?), tessar 4,5 albo6,3, 105mm. pierwsze zdjęcie pstryknąłem mając 4-5 lat. ojciec pokazał mi jak ustawiać przysłonę i migawkę, i jak patrzyć w peryskopowy celownik, jak przewinąć film do następnej klatki, itd. ale jakoś nigdy nie wziąłem aparatu czy to na podwórze czy szkolną wycieczkę, czy też uwiecznić powoli tu i ówdzie znikający stary Gdańsk. jakieś dwadzieścia lat później zacząłem używać najpierw Feda, potem Zenita do uwieczniania wesel kolegów tudzież mojego Frania, pierwsze trzy lata często, później coraz rzadziej, wakacyjne pstryki, itp. nigdy nic poważnego.
gorsze od wywalenia mnóstwa materiału może być tylko nie mieć nic do wywalenia, więc niniejszym uzurpuję sobie pierwszeństwo w waleniu moim pustym łbem o cokolwiek. rzekłem.
Jasne...
W czasach ogólniaka i bawiąc się sporo w fotografię zbyt rzadko zabierałem aparat do szkoły. Trochę klatek jest, ale zostały ważne wspomnienia, które mogły mieć odzwierciedlenie w archiwum, jednak nie mają.
Jest też trochę negatywów kolegów, którzy nie podchodzili do tego tak... właśnie, jak?
Tym samym dopisałeś punkt 9. do wyliczanki Roberta, i to jeden z najsmutniejszych:
- Jak fotograf z perspektywy czasu ocenia swój brak zaangażowania w dokumentowanie bieżącej rzeczywistości - pomimo możliwości robienia tego bez trudu? Jako nieśmiałość? Jako lenistwo? Jako "czekanie na Godota"?
danz1ger
20-02-2015, 20:25
gdybym był egzaltowaną panienką, to taki brak zaangażowania w dokumentowanie bieżącej rzeczywistości nazwałbym zbrodnią przeciw sobie samemu. ale panienką nie jestem i nie mam ochoty być. myślę, że w moim przypadku, oprócz dużej dozy nieśmiałości z domieszką lenistwa, zabrakło szturchnięcia, które skierowałoby mnie, ewentualnie, w odpowiednim kierunku. a może wymagałoby to solidnego kopa w dyferencjał. kto wie. pomysł na scenariusz do filmu. za darmo.
Z serii wspomnieniowej: RAJD DOOKOLA PALACU (http://rewers.blogspot.com/2015/02/rajd-dookoa-paacu.html)
danz1ger
21-02-2015, 06:40
nie wiem co bardziej lubię, twoje zdjęcia czy twoje pisanie.
Pewnie najbardziej moja osobowosc.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.