Zobacz pełną wersję : [ Portret ] Żoneczka cz. 21
Kartofelinder
14-01-2015, 23:09
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/16279691651_5cbe2b1479_c-1.jpg
źródło (https://farm8.staticflickr.com/7579/16279691651_5cbe2b1479_c.jpg)
Amadeusz
17-01-2015, 23:53
Do kosza jak najbardziej. Albo na pamiątkę.
marcinpl
18-01-2015, 00:54
A mi się podoba :) Ciepłe rodzinne zdjęcie, wywołuje uśmiech, technicznie też ok
Kartofelinder
18-01-2015, 10:56
Do kosza jak najbardziej. Albo na pamiątkę.
Masz czesto kłopot z rozwijaniem swoich myśli. Za dużo teleturniei?
Notoryczna
18-01-2015, 11:52
Moje jak najbardziej subiektywne odczucie jest takie, że zdjęcie to obnaża zdecydowanie więcej intymności niż jest w stanie pokazać przeciętna kobieta. To pozostawia widza z zewnątrz w konsternacji i z pytaniem "czy na pewno chciałem to zobaczyć?"
Kartofelinder
18-01-2015, 15:04
Ciekawy punkt widzenia? Zdaje mi się, że na zdjęciach ciążowych kobiety pokazują zwykle więcej, a brzuszek jest wręcz głównym tematem. Zamiast wymachiwania materiałami w studio, ja postanowiłem 'ubrać' to wszystko w bardzo realny klimacik. Konsternacja?
Smutny komentarz, warto się zastanowić czemu duchowa intymność wywołuje w nas konsternacje.
Zamiast wymachiwania materiałami w studio, ja postanowiłem 'ubrać' to wszystko w bardzo realny klimacik. Konsternacja?
i bardzo sluszna decyzja to byla. mile cieple i albumowe w pozytywnym tego slowa znaczeniu
Notoryczna - jesli to zdjecie wywoluje konsternacje to az strach otworzyc oczy i spojrzec gdziekolwiek
Kartofelinder
18-01-2015, 17:36
Smutny komentarz, warto się zastanowić czemu duchowa intymność wywołuje w nas konsternacje.
Mimo wszystko odbiorę to jako pozytywny komentarz, bo w scence nie ma niczego, co nie zostałoby zainscenizowane (no, może poza brzuchem :) ) Bardzo nas ostatnio cieszą te teatrzyki.
trixiglk
18-01-2015, 18:03
Miało być w miarę naturalnie i takie sprawia wrażenie... Aczkolwiek żonka ma potencjał, całego nie wykorzystałeś. Ogólnie temat nie jest prosty wbrew pozorom. A oburzenie niektórych w dobie wszechobecnej nagości jest zabawne.
tbogdanowicz
18-01-2015, 20:29
Moje jak najbardziej subiektywne odczucie jest takie, że zdjęcie to obnaża zdecydowanie więcej intymności niż jest w stanie pokazać przeciętna kobieta. To pozostawia widza z zewnątrz w konsternacji i z pytaniem "czy na pewno chciałem to zobaczyć?"
Nie żartuj.
Nie wiem czy jesteś kobietą czy mężczyzną, ale dzieci chyba nie masz, skoro tak piszesz o kobiecie w ciąży.
Ja bardzo miło wspominam ciąże żony i mam kilka (niestety za mało) zdjęć na których ona prezentuje się na różnych etapach ciąż.
Niestety mam zakaz pokazywania jakichkolwiek jej zdjęć na forum :-(. Ale zaraz sobie pooglądam w albumie. (Powstawały jeszcze na kliszy.)
Notoryczna
18-01-2015, 20:43
Nie żartuj.
Nie wiem czy jesteś kobietą czy mężczyzną, ale dzieci chyba nie masz, skoro tak piszesz o kobiecie w ciąży.
Ja bardzo miło wspominam ciąże żony i mam kilka (niestety za mało) zdjęć na których ona prezentuje się na różnych etapach ciąż.
Niestety mam zakaz pokazywania jakichkolwiek jej zdjęć na forum :-(. Ale zaraz sobie pooglądam w albumie. (Powstawały jeszcze na kliszy.)
Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie, w czym tkwi różnica (vide: "mam zakaz") i tyle w temacie ;)
Mój dystans do tego i podobnych zdjęć nie wynika z samego faktu ich istnienia, ale z upubliczniania.
Wierzę, że bohaterka tego wątku wręcz namawiała męża do wystawienia swojego brzuszka na forum, ale jednak większość kobiet podejmuje decyzję podobnie jak Twoja żona.
trixiglk - wszechobecna nagość nie jest czymś szczególnie chwalebnym, nieprawdaż.
Kartofelinder
18-01-2015, 20:50
Podobnie jak w przypadku zdjęć pojawiających się w dziale 'Akt'. Różnie się do tego podchodzi, ale są kobiety (na szczęście), które potrafią rozgraniczyć swoją rzeczywistą intymność i rolę, w którą wcielają się podczas ustawiania zdjęcia.
Ned Stark
18-01-2015, 21:38
Notoryczna nie rób jaj. Jeśli tutaj jest coś oburzającego i przekraczającego granicę to ja jestem ślepy.
Kobieta może czasem dać mężowi zakaz upubliczniania bo przeważnie uważa, że źle wygląda ;-). Żona Kartofelindera wygląda dobrze. Zdjęcie jest dobre (jak zwykle zresztą).
Notoryczna
18-01-2015, 21:42
A gdzie napisałam, że jest coś oburzającego?
To właśnie moim wpisem wszyscy są oburzeni ;)
Korzystaj póki żona w ciąży... Ja żałuję, że zrobiłem mojej tak mało zdjęć jak była w ciąży. Chociaż to jeszcze można nadrobić i za 9 miesięcy, no może trochę dłużej jak brzuch urośnie, nadrobić zaległości! ;)
tbogdanowicz
18-01-2015, 21:46
@Notoryczna
Wybiórczo cytujesz:
"mam zakaz pokazywania jakichkolwiek jej zdjęć"
Po prostu nie lubi upubliczniania swojego wizerunku i ja to szanuję, choć kilka niepozowanych portretów chętnie bym pokazał.
Edycja.
Teraz zobaczyłem że jesteś z Lublina. Pozdrawiam :-).
Notoryczna
18-01-2015, 21:55
Pozdrawiam serdecznie również :)
(myślę, że nie było sensu cytować więcej, przecież rozmawiamy właśnie o upublicznianiu)
trixiglk
19-01-2015, 02:06
...
trixiglk - wszechobecna nagość nie jest czymś szczególnie chwalebnym, nieprawdaż.
Ano nie jest niczym chwalebnym... Ale tak jest i już!
Bawi mnie po prostu gdy ktoś wrzuca fotkę a inny się obrusza, że zbyt intymna i nie powinna być publikowana. Skoro żonka się zgodziła to kto mu zabroni? A jak żona się nie zgodziła to Ona się nim zajmie odpowiednio i wybije z głowy głupie pomysły.
Notoryczna
19-01-2015, 08:03
Cieszę się, że poprawiłam szanownemu koledze humor. Przypominam też, że wystawienie zdjęcia do oceny ma też taką konsekwencję, iż może to być ocena negatywna. Na tym to chyba z grubsza polega, czyż nie?
Sent from my Lumia 610 using Tapatalk
trixiglk
19-01-2015, 09:03
Moje jak najbardziej subiektywne odczucie jest takie, że zdjęcie to obnaża zdecydowanie więcej intymności niż jest w stanie pokazać przeciętna kobieta. To pozostawia widza z zewnątrz w konsternacji i z pytaniem "czy na pewno chciałem to zobaczyć?"
Ja tu nie widzę krytyki zdjęcia a jedynie problem z oceną "intymności". Jak przejrzeć wątek to tylko Ciebie dopadła "konsternacja". Nie miałbym nic przeciwko gdyby padło stwierdzenie "nie mogę patrzeć na brzuchate kobiety bo mi się unosi"= to Twoja sprawa. Ale jak można komuś mówić co dla niego ma być "intymne"???
A można było skupić się na zdjęciu i napisać choćby: za ciemno z lewej, szum który drażni, szpikulce wystające z nogi, ucięty czubek głowy, fajny pomysł z nogą która zasłania co trzeba... etc.
Wozniak.g
19-01-2015, 09:07
Notoryczna chyba przesadzasz. Kobieta w ciąży to szczęście. I to szczęście widać na tym zdjęciu, kobieta sobie odpoczywa w zaciszu domowym i w oczekiwaniu na potomka dzierga mu coś na drutach, do tego fajne światło- takie przytłumione, zdjęcie ogólnie nienachalne i mi wygląda na niepozowane. Kwintesencja stanu ciążowego :D to tak okiem laika... nie mam szkoły fotograficznej za sobą ani zawodowcem samoukiem nie jestem, zdjęcia raczej pojmuję w sposób prosty, albo się podoba albo nie i nie rozkminiam czy widać na nim za dużo czy za mało, czy cień taki czy inny.... miód malina i mi się podoba :D
Ładne, klimatyczne zdjęcie, pokazujące prawdziwe uczucia w domowym zaciszu. Milion razy piękniejsza pamiątka niż zdjęcia pozującej w studio mamy, zrobione na zlecenie przez kogoś obcego. Świetny pomysł, doskonałe wykonanie, bardzo miło, że się z nami zdjęciem podzieliłeś :)
//EDIT
Zupełnie nie rozumiem moherowego podejścia do tego pięknego zdjęcia. Żenujące.
...
... jesli to zdjecie wywoluje konsternacje to az strach otworzyc oczy i spojrzec gdziekolwiek
A powiedz mi żeglarzu, czy warto łamać dokładnie wszystkie bariery?
Sztuka nie lubi ograniczeń, ale ekshibicjonizm nie jest na to lekarstwem.
Widziałem już prawdziwie piękne i wzruszające obrazy kobiet w stanie błogosławionym, ale ten obraz, według mnie narusza cienką granicę, jaką wyznacza intymność i prywatność.
Ned Stark
19-01-2015, 13:38
Widziałem już prawdziwie piękne i wzruszające obrazy kobiet w stanie błogosławionym, ale ten obraz, według mnie narusza cienką granicę, jaką wyznacza intymność i prywatność.
Wymień w którym miejscu. Widziałeś może akt kobiety w ciąży? Nie wierzę w to co czytam. Kobita z gołym brzuchem dziergająca sweter z wełny sieje postrach i zgorszenie. Rozumiem, że powinna być w burce.
Wozniak.g
19-01-2015, 13:39
mohery widzą ciężarną kobietę pozującą w worku po ziemniakach??? przecież nie odsłoniła nic gorszącego.
A ja do Was skietowałem pytanie, czy do sailora, bo czegoś tu nie rozumiem?
Niestety nie jesteście w stanie podjąć polemiki.
Ned Stark
19-01-2015, 13:58
To jest ogólnodostępne forum i każdy ma prawo odnieść się do wypowiedzi innych. Ja chciałbym wiedzieć w którym miejscu zdjęcie narusza według ciebie "cienką granicę, jaką wyznacza intymność i prywatność". Oczywiście jeśli zaszczycisz mnie odpowiedzą. Bo być może nie jestem godzien.
A ja do Was skietowałem pytanie, czy do sailora, bo czegoś tu nie rozumiem?
A czy ktoś się odniósł do Twojego pytania? Jak nie ogarniasz zasad komunikacji na otwartym forum, to pisz Priwy.
Będzie z pożytkiem dla czytających.
Sęk w tym, że tą granicę każdy ma w innym miejscu ;)
Mi się zdjęcie podoba i absolutnie nie widzę nic gorszącego, nie na miejscu, powodującego konsternację itp.
Wręcz przeciwnie, odbiór jest ciepły i pozytywny budzi dobre skojarzenia ;)
Pozdr
Wolę mniejszą dosłowność: https://www.flickr.com/photos/sunaleephotography/4367688553/in/photostream/lightbox/ .
Wozniak.g
19-01-2015, 14:39
dobre na reklamę proszku do prania ...
i bije pozowaną sztucznością.
To jedynie przykład, których mogę podawać skolko ugodno.
Zresztą, dlaczegoś Twoje zdanie jest dla mnie zupełnie bez znaczenia.
Kartofelinder
19-01-2015, 15:46
Mam tu troche ambiwalentne uczucia. Z jednej strony fajnie jest otworzyc dyskusje, ale z drugiej nieco zaskakuje mnie opinia niektorych. Tym bardziej, ze widok brzucha nie gorszy nikogo na zywo, a reklamy tego typu produktow nie sa publikowane w gazetkach dla doroslych...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/MaterniCaresite-2.png
źródło (http://1.bp.blogspot.com/-HIv1h3C8OpM/UQd5gNW_xoI/AAAAAAAALiA/9WzYySWP4Vw/s1600/MaterniCare+site.png)
Szanuje Wasze zdanie, choc prawdziwie mnie to zadziwia.
A co do podanego przykladu, to fakt - niektorzy preferuja zgrane do bolu slodziaszkowe obrazy prosto z amerykanskiego filmu. Ja preferuje bardziej przyziemne klimaty bez zbednego zadecia.
skarcity
19-01-2015, 16:32
Zupełnie nie rozumiem moherowego podejścia do tego pięknego zdjęcia. Żenujące.
Mówisz, że posiadanie granicy intymności na innym poziomie niż Twój jest żenujące? Ciekawe, niemoherowe podejście...
Kobita z gołym brzuchem dziergająca sweter z wełny sieje postrach i zgorszenie. Rozumiem, że powinna być w burce.Przeczytałem wątek i nie znalazłem nikogo przestraszonego ani zgorszonego. Czy w Twoim świecie istnieje tylko nagość i burka? Naprawdę nie ma nic pomiędzy? Nie rozumiem takiej retoryki.
mohery widzą ciężarną kobietę pozującą w worku po ziemniakach??? przecież nie odsłoniła nic gorszącego.Nie wiem kim są dokładnie mohery, i jak widzą ciężarną kobietę, ale o worku po ziemniakach piszesz pierwszy. Ciekawe jest Twoje wyobrażenie kobiety ciężarnej :-)
Jak na przedstawicieli środowiska przeciwnego do moherowego (czymkolwiek ono jest), wykazujecie bardzo mało tolerancji dla poglądów innych osób. A tej nutki agresji w Waszych wypowiedziach kompletnie nie rozumiem.
Notoryczna napisała, że nie opublikowałaby tego zdjęcia, ponieważ jest zbyt intymne... i tylko tyle! A w zamian dostała moherem, żenadą, burką, workiem po ziemniakach. Nie rozumiem takiej dyskusji. To jest zwyczajnie głupie.
Pozdrawiam
Ned Stark
19-01-2015, 16:42
Ja nic nie pisałem o "moherach". Zdjęcie zostało odebrane jako przekroczenie intymności i prywatności, ale niestety nikt nie napisał w którym miejscu. Całkowicie tego nie rozumiem stąd mój przytyk do burki. Nie rozumiem i nie jestem w stanie pojąć jak zdjęcie, które jest w 100% zaaranżowane może takowe granice przekraczać (szczególnie, że tutaj niczego takiego nie ma, chyba, że dla kogoś kawałek brzucha czy nagiej nogi to przekroczenie granicy smaku... to się nie dziw, że wspomniałem o burce ;-). W dodatku takie oceny nie mają nic wspólnego z fotografią.
Mówisz, że posiadanie granicy intymności na innym poziomie niż Twój jest żenujące? Ciekawe, niemoherowe podejście...
Zażenował mnie fakt, że pokazanie na zdjęciu nagiego brzucha mogło przekroczyć jakąkolwiek granicę. Tak zwane Moherowe Berety to jedyne znane mi środowisko, w którym głosi się podobne osądy bez podawania najmniejszych argumentów, stąd takie określenie. Czy teraz moje podejście jest dla Ciebie bardziej zrozumiałe?
... ale niestety nikt nie napisał w którym miejscu. ...
Nie zdajesz sobie pewnie z tego sprawy, że komentowanie szczegółów takiej fotografii dopiero byłoby przekroczeniem granic, na które mógłby dać przyzwolenie jedynie autor zdjęcia, najlepiej po konsultacjach ze sfotograwowaną osobą.
Kartofelinder
19-01-2015, 18:06
Nie no, z najgłębszym zaciekawieniem zachęcamy do komentowania.
Jak wspomniałem, nie ma na tym zdjęciu rzeczy niezagranych więc śmiało. Sweterek też nam koleżanka udziergała ;)
Nie no, z najgłębszym zaciekawieniem zachęcamy do komentowania.
...
Trudno, skoro nalegasz.
Dla mnie to ujęcie jest z powodu oświetlenia i perspektywy, zwyczajnie nieestetyczne.
Kartofelinder
19-01-2015, 19:43
Zdjęcie zostało odebrane jako przekroczenie intymności i prywatności, ale niestety nikt nie napisał w którym miejscu..
Trudno, skoro nalegasz.
Dla mnie to ujęcie jest z powodu oświetlenia i perspektywy, zwyczajnie nieestetyczne.
To faktycznie niestosownie.
Nic rzeczowego zatem...
tbogdanowicz
19-01-2015, 20:02
@Kartofelinder
Może dla niektórych jestem nienormalny, ale kobiety w ciąży i małe dzieci kojarzą mi się z pięknem nowego życia i nadzieją na dobrą przyszłość dla kolejnych pokoleń. To że razem z żoną, pokazujecie swą radość powinno wywoływać radość u innych, jeśli ktoś ma inaczej to jego pech. Czekam teraz na zdjęcia z malutkim człowieczkiem :-), a sądząc po wyglądzie to już niedługo przyjdzie na świat.
Jak pisałem wcześniej mam trochę zdjęć żony w ciąży i oboje się z nich cieszymy. Część zrobiłem jej z zaskoczenia i choć początkowo się z nich tak nie cieszyła, to później chętnie oglądała je z dziećmi. To że ich nie pokazuję wynika z tego że nie lubi być fotografowaną i nie godzi się na pokazywanie jej JAKICHKOLWIEK zdjęć na forum, a nie tylko tych z brzuchem, jak usilnie nie chciała przyjąć do wiadomości Notoryczna.
Przychodzi mi jeszcze do głowy że zdjęcie jakie pokazałeś może wzbudzać zazdrość u tych, którzy dzieci nie mają i może te osoby się oburzyły. Nie będę oceniał strony technicznej, bo nie o niej będziecie myśleć za kilka czy kilkanaście lat oglądając to zdjęcie z dzieckiem które ma się dopiero urodzić.
Pozdrawiam.
trixiglk
19-01-2015, 20:10
mohery widzą ciężarną kobietę pozującą w worku po ziemniakach??? przecież nie odsłoniła nic gorszącego.
Łatwo obrażać kogoś poprzez generalizowanie i chowanie się za stereotypami... Szczególnie łatwo wytłumaczyć sobie pewne sprawy pisząc: "moher, pedał, faszysta..." etc. A można prościej napisać bez takich zagrywek. Tylko to wymaga samodzielnego wysuwania argumentów a nie pomówień.
Tak jestem "moherem" - zdziwiłbyś się jakbym Ci pokazał zeszłotygodniową sesję ciążową. Jakoś tak nie moherowo wyszła...
P.S. Polecam odwiedzenie jakiegoś starego kościoła. Zdziwiłbyś się ile golizny na malowidłach można znaleźć...
Mnie to zdjęcie niespecjalnie się podoba, chyba przez światło. Przez nie nie mam poczucia przytulnej, domowej atmosfery. Czuję sztuczność. No i to duże ziarno odbiera miękkość, która sytuacji na zdjęciu by służyła.
Teksty o obnażaniu intymności, przekraczaniu granic to absurd, który wzbudza u mnie uśmiech politowania. No chyba, że wypowiadająch je bardzo zajmuje odpowiedź na pytanie "czy ona ma na sobie majtki czy nie" :)
Notoryczna
19-01-2015, 22:18
Przegrałam!
Mój zamach na święte prawo do cmokania nad zdjęciami cudzych, półnagich żon został udaremniony. Siły jasności i postępu zwarły szeregi, by dać odpór wstecznictwu.
Usuwam się w cień, łypiąc złowrogo zza poły czarnego płaszcza.
PS. Dziękuję wszystkim za naprawdę interesującą dyskusję! :)
Wozniak.g
19-01-2015, 23:26
Notoryczna, zmień hormony albo wogóle odstaw je na bok...a jak bedziesz w ciąży to zrób sobie zdjęcie stając za jakimś kocykiem, napewno wyjdzie świetny kadr, skoro pokazanie brzuszka ciążowego dla ciebie to coś sprośnego.
sory za wywód ale albo jesteś jakaś sfrustrowana albo zazdrościsz tej kobiecie albo...
kto pierwszy napisał o przekroczeniu granicy powinien napisać gdzie została ona przekroczona...
Notoryczna
20-01-2015, 00:02
Notoryczna, zmień hormony albo wogóle odstaw je na bok...a jak bedziesz w ciąży to zrób sobie zdjęcie stając za jakimś kocykiem, napewno wyjdzie świetny kadr, skoro pokazanie brzuszka ciążowego dla ciebie to coś sprośnego.
sory za wywód
Prostackie wycieczki ad personam nie świadczą dobrze o sile Twojego wywodu, kolego. Spróbuj jeszcze raz.
Każdy sam sobie ustala granice. Nie odbieram tego zdjęcia jako wtargnięcie w intymność, być*może dlatego, że uważam, iż ciąża jest stanem wstydliwym czy patologicznym.
Każdy sam sobie ustala granice. ...
Modne ostatnio i bardzo wygodne poniekąd podejście: "Róbta, co chceta!".
Bardzo wiele miernot bazując na takiej filozofii, przekracza wszelkie dopuszczalne granice, budząc kontrowersje, jako że podobno nieważne czy mówią dobrze, czy źle, byle w ogóle mówili.
Na tej zasadzie zafunkcjonowało ostatnimi czasy wielu "artystów" skandalistów.
To tak na marginesie, bo jeżeli chodzi o zamieszczone w tym wątku zdjęcie, to jest ono tylko niedobre i tyle.
Zwyczajnie mi się nie podoba.
Ned Stark
20-01-2015, 08:44
"Róbta co chceta" to nie żadne hasło, tylko nazwa programu muzycznego sprzed ponad dwudziestu lat (wtedy w telewizji publicznej można było posłuchać alternatywnej muzyki. Wychowałem się na tym i jakoś nie czuję się życiową miernotą. Widzę, że masz duże mniemanie o sobie, swoim guście i swojej wiedzy o sztuce. Nie znam Twoich zdjęć więc nie mogę tego ocenić. Oczywiście zdjęcie ma prawo się podobać lub nie. Z wielu względów. Jednak skoro piszesz o przekraczaniu granic to warto być szczerym i powiedzieć wprost o co chodzi, a nie wyzywać innych od miernot. To jest forum fotograficzne. Oceniamy zdjęcia. Gdybyście napisali po prostu "oburza mnie fakt pokazywania swojej żony w bieliźnie" (i wydaje mi się, że właśnie o to chodzi - ale czy żona nie może być modelką, która gra?, "brzydzą mnie gołe nogi", "czuję dyskomfort oglądając gołe brzuchy" byłoby to po prostu bardziej uczciwe.
Tyle tu osobistych wycieczek, że zapomniałem jakie zdjęcie otwiera wątek. Proponuje kompromis. Czy "Johanan" odrzuca widok kobiety w ciąży w wygodnym dla niej stroju na nadmorskiej plaży?
Wracając do samego zdjęcia. Wg mnie nie jest najlepiej zrealizowane. Miało być naturalnie a jednak trąci sztucznością. Za dużo autor chciał pokazać. I robienie na drutach i przymiarkę i odsłonięty brzuch. Dla mnie to zdjęcie jest przeładowane. Brzuch bardzo dominuje ten kadr. Czu autor chciał mieć pewność, że odbiorcy zdjęcia na 100% dostrzegą zaawansowaną ciążę ?
GaijinPawel
20-01-2015, 09:40
Zdjęcie ładne i bardzo klimatyczne. Jest w nim trochę intymności, ale dzięki małej ilości światła emanuje ciepłem i spokojem domowego zacisza. Który to już miesiąc? Mamy z żoną w planach starania o dziecko od marca, zobaczymy co się zmajstruje. Pozdrawiam Autora i jego Żoneczkę.
Zawsze znajdą się marudy, które nie mogą spać po nocach i wylewają swoje żale do internetu.
Modne ostatnio i bardzo wygodne poniekąd podejście: "Róbta, co chceta!".
Nie bardzo wyobrażam sobie inny sposób na wyznaczenie granicy intymności lub wstydu jak tylko decyzją*osoby, której to dotyczy. A tzw. opinia ogółu jest de facto wypadkową poglądów pojedynczych osób. Niestety, wolny wybór ma swoje konsekwencje.
Artyści zaś wypływali na skandalu. Marcel Duchamp wysłał na wystawę w Paryżu pisuar, a za wulgarny został uznany przez publikę obraz Olimpia Eduarda Moneta, który obecnie mógłby zawisnąć w każdym salonie. To, czy napiszesz artysta w cudzysłowie czy nie, niczego mu nie odbierze. To jest twój wybór, ale to także konsekwencja prawa do wyboru przyznanego innym. Nie jestem fanem baletu, ale to nie oznacza, że oglądają go głupcy.
Poza tym, fakt, że to zdjęcie wywołało taką dyskusję dowodzi, że przekraczanie granic jest skutecznym narzędziem.
P.S
Tym razem dokonam korekty własnej wypowiedzi. Powinno być:
Każdy sam sobie ustala granice. Nie odbieram tego zdjęcia jako wtargnięcie w intymność, być*może dlatego, że uważam, iż ciąża nie jest stanem wstydliwym czy patologicznym.
Zdjecie na moim (nienajlepszym- ogladam je w pracy) monitorze sprawia wrazenie zaszumionego, za ciemnego, usmiechajaca sie w oczekiwaniu dziecka przyszla mama to motyw zgrany do nieprzytomnosci (co nie znaczy, ze zly), ale na tym zdjeciu, spuchnieta twarz (ciezarne na skutek zmian hormonalnych magazynuja wode), spuchniete usta, kielbaski zamiast palcow moga sie podobac zakochanemu w damie mezowi oraz kolegom i kolezankom, dla ktorych wszystkie damy w ciazy i dzieci sa "taaaaaakie slooooodkie". Moim zdaniem zdjecie nie ma w sobie ani krztyny artyzmu, jest nudne (jak wiekszosc zdjec z rodzinnych albumow) i, raz jeszcze- moim zdaniem- zle wykonane. P.S. wszystkiego najlepszego z okazji dzidziusia i niech wam sie dobrze chowa.
Zdecydowanie zdjęcie na NIE,czym to zdjęcie robiłeś,telefonem???
Widzę, że masz duże mniemanie o sobie, swoim guście i swojej wiedzy o sztuce. Nie znam Twoich zdjęć więc nie mogę tego ocenić. .
Wstawił tutaj jedno i to "jedno zdjęcie zamiast 1000 słów" wszystko mówi na temat jego wiedzy oraz gustu ;-)
"Każdy ma swoja granicę" powinno chodzić o jakiś własny poziom i otaczanie się zgodnymi z tymże, tematami.
Jak lubimy discopolo to nie krytykujemy tematów jazzowych. Wolność pisania to nie przymus, przecież.
@Ned Stark, chyba jednak nie bardzo zrozumialeś część mojej wypowiedzi, która nie dotyczy zamieszczonej w tym wątku fotografii, tylko jest komentarzem do wypowiedzi @doctora na temat sztuki w szerszym pojęciu.
Zostawmy jednak kwestie percepcji i powróćmy do tematu.
Otóż mówiąc już zupełnie wprost (czego bardzo nie lubię), oczywiście nie jestem przeciwnikiem ciąż, ani uwieczniania tego pięknego w życiu całej rodziny okresu, tylko ten temat wymaga ogromnego wyczucia i taktu, by nie sprowadzić tego pięknego stanu tylko do jakiejś fizjologicznej fizyczności, co prawda naturalnej, ale jak street photo, o ile odczytasz tym razem o czym mówię.
Kartofelinder
20-01-2015, 12:25
O kurka. Ruch jak na autostradzie!
Dziekuje (prawie) wszystkim za odwiedziny :D
Za dużo autor chciał pokazać. I robienie na drutach i przymiarkę i odsłonięty brzuch. Dla mnie to zdjęcie jest przeładowane. Brzuch bardzo dominuje ten kadr. Czu autor chciał mieć pewność, że odbiorcy zdjęcia na 100% dostrzegą zaawansowaną ciążę ?
W sposob jaki ja o tym myslalem wychodzilo, ze gdyby zabraklo ktoregokolwiek z tych elementow scenka zdaje sie nie mialaby sensu. Sweterek bez drutow - kupiony. Druty bez sweterka - balagan. Druty i sweterek bez brzucha - nuda.
Tak, chodzilo o jasne ustalenie tematu.
Który to już miesiąc?
38 tydzien
Zdjecie na moim (nienajlepszym- ogladam je w pracy) monitorze sprawia wrazenie zaszumionego, za ciemnego....
Zdjecie jest zaziarnione, bo tak lubie. Zdjecia bez ziarna czesto nie maja dla mnie atmosfery, i to w tym czysto fizycznym sensie - brakuje na nich powietrza. Ziarno w mojej estetyce wypelnia te luke.
spuchnieta twarz (ciezarne na skutek zmian hormonalnych magazynuja wode), spuchniete usta, kielbaski zamiast palcow ...
To zdjecie nie jest proba wystawienia mojej zony jako przedmiotu, ktory ma sie Tobie podobac. Traktujemy tu o fotografiach, a przymioty modelki pomijamy. Jesli w tym watku jest w koncu przekroczeniem granic, to bylaby to czesc Twojej wypowiedzi.
Czym to zdjęcie robiłeś,telefonem???
Moze i tak - jakie to ma znaczenie?
... uwieczniania tego pięknego w życiu całej rodziny okresu, tylko ten temat wymaga ogromnego wyczucia i taktu, by nie sprowadzić tego pięknego stanu tylko do jakiejś fizjologicznej fizyczności...
Nic w tym pieknego ani, jak to mowia, blogoslawionego. Stan, choc przez przejsciowosc warty uwieczniania, jest do bolu fizjologiczny. Nie demonizujmy.
W sposob jaki ja o tym myslalem wychodzilo, ze gdyby zabraklo ktoregokolwiek z tych elementow scenka zdaje sie nie mialaby sensu. Sweterek bez drutow - kupiony. Druty bez sweterka - balagan. Druty i sweterek bez brzucha - nuda.
Idą c tym tropem. Każdy facet robiący na drutach jest w ciąży ;-)
...
Nic w tym pieknego ani, jak to mowia, blogoslawionego. Stan, choc przez przejsciowosc warty uwieczniania, jest do bolu fizjologiczny. Nie demonizujmy.
No i widzisz doszliśmy praprzyczyny takiego właśnie postrzegania przez Ciebie ciąży.
Odzierasz ją z całej magii i jak sam to ująłeś, sprowadziłeś do fizjologii.
Wrażliwość, subtelność, jak widać u każdego inna.
kolego kartofelfinder, z calym szacunkem: zdjecie przedstawia spuchnieta dame- jesli mowisz, ze mamy o zdjeciu a nie o zdjeciu spuchnietej damy mowic to jest paralogika, gdyz zdjecie przedstawia spuchnieta dame- mamy (mam) do tla (zaszumionego) sie odniesc? Do lampki na stoliku? Do niemozliwych (dla mnie) do znalezienia zwiazkow miedzy tlem, stolikiem i dama? Gdyby kolega zdjecia modelki z krzywymi zebiskami pokazal- nalezaloby glebia w jej oczach sie zachwycac? Kolega harb wstawil ostatnio zdjecie tellaro- sa tysiace zdjec podobnych do jego zdjecia, ale za kazdym razem, niemal kazdym zdjeciem mozna sie zachwycic, bo motyw, choc zgrany jest piekny, technika bez zarzutu, kadr, kolory- podobnie ze zdjeciami ciezarnych- sa damy, ktore w ciazy ladnie wygladaja i sa ladnie sfotografowane lub nie... Zdjecie kolegi przedstawia spuchnieta dame w nieciekawy sposob sfotografowana i nie wytlumaczy mi kolega, ze jest inaczej. Ostatniego zdania nie zrozumialem. P.S. obrzeki ciezarnych moga byc powodem wielu nieprzyjemnych (dla ciezarnych) wydarzen. P.S. 2- raz jeszcze radosci z potomka/potomkini zycze.
Kartofelinder
20-01-2015, 13:23
Zdjecie przedstawia kobiete w ciazy. Czy jest spuchnieta, gruba, chuda, brzydka, albo kaleka nie jest przedmiotem krytyki.
Staram sie zwykle aby moje zdjecia nie przedstawialy jedynie jak cos wyglada, a bardziej budowaly (w sposob bardziej lub mniej udany) sytuacje. Jesli widzisz na nim jedynie prezentacje opuchlizny ust mojej zony, to oczywiscie wydaje sie, ze srodki przekazu ktorych uzylem zupelnie do Ciebie nie trafily. Nie mnie oceniac czy to wina mojej wrazliwosci, czy tez Twojej :(
Odnoszenie wartosci portretu do ladunku estetycznego pozujacej do niego osoby spowodowaloby znaczne splycenie tej dyscypliny i wykluczenie wiekszosci (nieatrakcyjnych przeciez) ludzi poza jej zasieg.
Czy w zwiazku ze zmianami fizjologicznymi moja zona powinna wg Ciebie wycofac sie z aktywnego pozowania do moich zdjec? Dlaczego nie sa dobrym materialem na publikowanie? Czy kobieta czujaca sie komfortowo z wlasna fizycznoscia powinna czuc jakikolwiek opor przed pokazywaniem sie w taki sposob pomimo tego, ze znaczaco odbiega od gazetowych przeretuszowanych idealow?
ad P.S 2 Oczywiscie dziekujemy.
P.S Dobry krajobraz tez nie musi byc zawsze rodem z Nikoniarzowego forum...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ngm.nationalgeographic.com/2014/12/superfund/img/07-hastings-site-nebraska-670.jpg)
...
Odnoszenie wartosci portretu do ladunku estetycznego pozujacej do niego osoby spowodowaloby znaczne splycenie tej dyscypliny i wykluczenie wiekszosci (nieatrakcyjnych przeciez) ludzi poza jej zasieg.
...
Faktycznie nie rozumiesz, czy jedynie udajesz że nie rozumiesz? :)
Nikogo nie trzeba wykluczać, trzeba go tylko jak najlepiej pokazać.
A ten krajobraz, to też z gatunku dobrych? :D
Moge tylko na jedno z twoich pytan odpowiedziec gdyz nie chce brac udzialu w dyskusji, ktora nie ma szans na konsensus: moim zdaniem twoja zona moze pozowac nie tylko tobie, ale wszystkim, ktorym chce ;-) Radzilbym (i jest to rada a nie przycinek) nie uzywac dwuznacznych (ktos moglby powiedziec: "nieprecyzyjnych" lub, wyraznie zlosliwie: "pozbawionych tresci", sformulowan: "(...) Czy kobieta czujaca sie komfortowo z wlasna fizycznoscia powinna czuc jakikolwiek opor przed pokazywaniem sie w taki sposob pomimo tego, ze znaczaco odbiega od gazetowych przeretuszowanych idealow (...)" P.S. krajobrazy kolegi harby duzo bardziej mi sie podobaja (niczego innym kolegom landschafty tu pokazujacym nie ujmujac)
Kartofelinder
20-01-2015, 13:44
Powaznie, nie rozumiem.
A dlaczego mam cokolwiek pokazywac 'jak najlepiej'? A moze to jest jak najlepiej?
Zdjecie przedstawia sytuacje, w ktorej kobieta oczekujaca na dziecko udziergala sweterek i siedzi sobie w cieplym domowym zaciszu.
Nie jest to natomiast zdjecie typu: tak wygladala moja zona kiedy byla w ciazy. Po kilku latach fotografowania bardzo mnie takie splycanie znudzilo. Czy koniecznie musi byc na slodko, z kwiatkiem we wlosach, serduszkiem na brzuchu i polprzezroczystym materialem na bialym tle? (albo rownie kreatywnie, jak w przytoczonym przez Ciebie zdjeciu?)
Czy to zdjecie tez nigdy nie powinno zostac opublikowane? Facet jest w oczywisty sposob niski, lysy, gruby i w ogole malo gazetowy. Jednak zdjecie zdaje sie nie tylko na tym koncentrowac?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/01/0214excerpt02-2.jpg
źródło (http://www.shutterbug.com/images/0214excerpt02.jpg)
Powaznie, nie rozumiem.
A dlaczego mam cokolwiek pokazywac 'jak najlepiej'? A moze to jest jak najlepiej?
...
Rzeczywiście raczej nie rozumiesz istoty portretu, gdzie nie eksponuje się nadmiernie jakichś niedoskonałości, ale raczej wręcz przeciwnie.
Nie potrafiłbyś w korzystniejszy sposób pokazać nam swojej żony, nigdy w to nie uwierzę ?
Chyba, że rzeczywiście tak ją postrzegasz.
Portret, to trudny kawałek chleba, ale to nie musi oznaczać prób kreowania się na domowego Witkacego naszych czasów. ;)
PS. Obrazek mężczyzny mieści się w kanonie.
Tematem rzeka jest: jak postrzegamy nasz swiat. Jest wiele "bonmotow" o postrzeganiu. Np: jesli ja, sufenta, pojawilbym sie na ulicy z plasterm szynki na glowie byloby to glupie, ale jesli zrobilby to np. danny devito, ktorego zdjecie kolega zamiescil, byloby to arcyoryginalne. Dlaczego tak sie dzieje- to forum nie jest miejscem aby takie dyskusje prowadzic. Wracajac do tematu: moze kolega pokazywac swoja zone w ciazy, po ciazy, w dowolnej sytuacji, w ktorej czuje sie zona kolegi "komfortowo z jej fizycznoscia", ale niektorzy, np. ja, moga byc umiarkowanie zachwyceni. Nie znaczy to, ze zdjecie jest zle (o ile istnieja w miare obiektywne kryteria pozwalajace zdjecie ocenic)- MOIM zdaniem zdjecie to kiszka a dama wyglada nieatrakcynie. Jestem jednak przekonany, ze gdyby kolega rzeczywiscie moim zdaniem sie przejmowal- skasowalby inkryminowane zdjecie (ja dosc czesto kasuje swoje zdjecia, ktorych niewatpliwy artyzm nie zostal dostrzezony :-D ) Do glowy by mi nie przyszlo pokazywac tu zdjecia mojej zony a pokazywanie jej w stanie "ciazowego zdeformowania" nawet jesliby sie czula "komfortowo" (nie czulaby sie) skonczyloby sie (dla mnie) arcyniekomfortowo. Sytuacja, w ktorej wszyscy mieliby takie same poglady (moje lub kolegi) bylaby nie do zniesienia dlatego prosze o wiecej zdjec zony kolegi, nad ktorymi bede mogl sie pastwic lub w domowym zaciszu je zlosliwie komentowac :-) pozdrawiam.
Ten sweterek i brzuch wystarczą za 1000 słów.
Świetne zdjęcie do albumu.
Troszkę przeszkadza mi duże ziarno szumu.
cz4rnuch
20-01-2015, 14:24
Zdjęcie mi się najnormalniej w świecie nie podoba, ale ciężko mi zrozumieć krytykę gdzie zarzuca się autorowi odzieranie stanu błogosławionego z jakiejś magii albo to, że na potrzeby forum nie upiększył żony tak by nadawała się do działu bjuty. Przecież wiadomo, że nie o to autorowi chodziło. Dzieci nie przynosi bocian ani nie znajduje się ich w kapuście więc kolega miał prawo nazwać rzeczy po imieniu i za to plus (albo chociaż mały plusik). Dla śledzących wątek kartofela małe ostrzeżenie. Po szczęśliwym rozwiązaniu nie spodziewajcie się raczej słitaśnych foci śpiącego bobaska w koszyczku z wełnianą czapą na głowie i podpartą bródką.
P.s Są na świecie zdjęcia, w których cud narodzin pokazuje się trochę inaczej niż w reklamach i jest to dla mnie wystrarczający powód by istniały KLIK (http://www.slate.com/blogs/behold/2015/01/01/christian_berthelot_cesar_takes_a_look_at_the_firs t_few_seconds_of_life.html)
Rzeczywiście raczej nie rozumiesz istoty portretu, gdzie nie eksponuje się nadmiernie jakichś niedoskonałości, ale raczej wręcz przeciwnie.
To już jakaś kpina. Kanon ? Starożytny wg Lizypa czy może barokowy ?
Rozumiem, czepianie się kompozycji czy światła ale już wciskanie "istoty portretu" wg własnego mniemania, zalatuje szowinizmem.
Nie znam żadnego dziecka, które przyszło na świat dzięki magii.
Też widziałem lepsze zdjęcia żony wstawiane przez Kartofelindera. Ale narzekania, że za intymne, że żona opuchnięta? (" kochanie za 2 dni robimy zdjęcia, do tego czasu nic nie pij i bierz hydrominum") Były już i bardziej odważne http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=253987, http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=254026 i mniej http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=248548. Nawet z brzuszkiem i super gładką skurą http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=253252. Celem zdjęcia nie było jak najkorzystniejsze pokazanie modelki. A jeśli każdy portret musiał pokazywać jak najlepiej osobę fotografowaną to wiele nagród musiało by być odebranych. https://www.google.pl/search?q=world+press+foto&espv=2&biw=1680&bih=906&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=Vky-VOWYAezU7Abf9ICIBw&ved=0CC0QsAQ
Kartofelinder
20-01-2015, 14:43
Rzeczywiście raczej nie rozumiesz istoty portretu, gdzie nie eksponuje się nadmiernie jakichś niedoskonałości, ale raczej wręcz przeciwnie.
A nie przyszlo Ci do glowy, ze moja zona moglaby byc duzo bardziej spuchnieta i ogladasz efekt juz w pewnym stopniu zminimalizowany? Pomijajac podeptanie realizmu, wysilki w celu doprowadzenia wygladu mojej zony to poziomu estetyki modelek z gazety wzbudzilyby jedynie pytanie o powod takiego postepowania. Kobiece cialo zmienia sie nie tylko w obszarze brzucha i niwelowanie tych zmian byloby jednoznaczne z okazaniem braku akceptacji dla tego naturalnego stanu i jednoczesnie poddaniem sie aktualnie panujacym trendom estetycznym. Zadna kobieta majaca element samoakceptacji na to nie pojdzie. Nie sa wiec mile widziane komentarze odnoszace sie do tych elementow zdjecia.
MOIM zdaniem zdjecie to kiszka a dama wyglada nieatrakcynie.
Czy uwazasz, ze tego typu komentarz jest w jakikolwiek sposob akceptowalny jedynie dlatego, ze moja zona poza ciaza jest atrakcyjna w duzo bardziej ksiazkowym rozumieniu tego slowa? Czy bylbys tak samo bezczelny jesli zdjecie przedstawialoby kogos z definicji malo atrakcyjnego? Zdaje mi sie, ze nie, bo jakos nie potrafie sobie wyobrazic sytuacji, gdzie ktos by wypalil komentarz w stylu: 'slaba kompozycja, swiatlo .... no i modelke masz gruba i z krzywymi zebami'.
Nie musimy sie zgadzac we wszystkim, ale sa pewne zasady, ktorych nieprzestrzeganie jest po prostu nieeleganckie.
ale ciężko mi zrozumieć krytykę gdzie zarzuca się autorowi odzieranie stanu błogosławionego z jakiejś magii albo to, że na potrzeby forum nie upiększył żony tak by nadawała się do działu bjuty.
No nie wiem, mamy dookoła tyle brzydoty, że dopatrywanie się w niej jakichś szczególnych wartości trąci czymś nienaturalnym, czego nie chciałbym nazywać po imieniu. ;)
Oczywiście, że z punktu widzenia jakiegoś turpistycznego wielbiciela czynności fizjologicznych, można może pokusić się o utrwalanie momentów wybitnie nieestetycznych, tylko po co ?
Jaki widzisz potencjał w takich pracach?
Tylko spokojnie :-) Zdanie "MOIM zdaniem zdjecie to kiszka a dama wyglada nieatrakcynie" ma 9 wyrazow (o ile "a" jest wyrazem)- napisz, ktory wyraz jest szczegolnie bezczelny a ja to jak pies pod lawa odszczekam i twoja zona przestanie byc opuchnieta, zdjecie nie bedzie kiszka a zdanie nie bedzie moje. A wiec konsensus! Ktoz moglby sie spodziewac?!
cz4rnuch
20-01-2015, 14:53
...Jaki widzisz potencjał w takich pracach? Mogę jedynie napisać, że nie widzę potencjału w pracach z linku który wrzuciłeś jako przykład tego w jakiej estetyce gustujesz. Jesteś wielbicielem plastiku? Pozdrawiam.
Zdjęcie mieści się idealnie w kryterium Logosu.
Jest piękno, jest prawda i miłość - czego chcieć więcej?
Kartofelinder
20-01-2015, 14:57
Ja odnosze sie nadal do tego wpisu:
... ale na tym zdjeciu, spuchnieta twarz (ciezarne na skutek zmian hormonalnych magazynuja wode), spuchniete usta, kielbaski zamiast palcow ...
Jest nietaktowny i przekraczajacy przyjete na forum zasady. Ciagne temat jedynie do wiadomosci pozostalych, aby usunac ewentualne watpliwosci byc moze na przyszlosc - nie tylko w kontekscie mojego zdjecia.
Zdjęcie mieści się idealnie w kryterium Logosu.
Jest piękno, jest prawda i miłość - czego chcieć więcej?
Zdjęcia klapek... :twisted:
Pozdr
Ned Stark
20-01-2015, 15:03
Sorry, ale jeśli rozpatrujemy zdjęcie pod kątem atrakcyjności modelki to jest to totalna amatorszczyzna. W dodatku gdzie tu do cholery jest ta niesmaczna fizjologia? Oglądam codziennie mnóstwo zdjęć, ale ni cholery fizjologii to ja tutaj żadnej nie widzę. Modelka nie została przyłapana w toalecie, nie rodzi też na tej kanapie, nie odpływają wody płodowe i kadr nie jest umaziany łożyskiem. (przypomnę, że na zdjęciu jest kobita z gołym brzuchem dziergająca sweter z wełny w przytłumionym świetle, a patrzę już któryś raz i nic poza tym nie wdzę ;-) )
... Jesteś wielbicielem plastiku? Pozdrawiam.
Zlinkowane zdjęcie, miało jedynie stanowić jak największy kontrast dla zamieszczonej tutaj pracy.
Chyba domyślasz się dlaczego? ;)
cz4rnuch
20-01-2015, 15:26
...Chyba domyślasz się dlaczego? ;) Domyślam się, że nie potrafisz przyjąć do wiadomości że ktoś może myśleć inaczej niż Ty. Nie szukam sensu w brzydocie (nie piszę o zdjęciu autora wątku) tylko po prostu rzeczywistość wydaje mi się ciekawsza od podrasowanej fikcji. Nie zawsze oczywiście, czasem lubię sobie popatrzeć na piękne widoczki czy nawet na "portrety" z działu beauty. Parafrazując jedną z Twoich wcześniejszych wypowiedzi napiszę: mamy dookoła tyle fałszu i plastiku, że dopatrywanie się w tym jakichś szczególnych wartości trąci czymś nienaturalnym (także dosłownie). Dlatego dla zdrowia psychicznego aplikuję sobie od czasu do czasu trochę rzeczywistości by całkiem nie odpłynąć ;)
A nie przyszlo Ci do glowy, ...
...Nie sa wiec mile widziane komentarze odnoszace sie do tych elementow zdjecia.
Mnie tam różne rzeczy przychodzą do głowy, a przede wszystkim jedno, że jeżeli obrazek jest z gatunku niepokazywalnych, to warto zachować go dla siebie i oszczędzić sobie nieprzyjemnej krytyki.
A są do oceny jakieś inne elementy tego zdjęcia ?
... Dlatego dla zdrowia psychicznego aplikuję sobie od czasu do czasu trochę rzeczywistości by całkiem nie odpłynąć ;)
To niezwykłe, że z taką uwagą śledzisz moje wypowiedzi, ale chyba nie dostrzegasz tego, co rzeczywiście mieści się w mojej estetyce, czyli wszystko co pomiędzy jedną a drugą pracą. :)
Osobiście, cenię sobie w tej akurat dziedzinie zwyczajną równowagę.
Rzeczywiście raczej nie rozumiesz istoty portretu, gdzie nie eksponuje się nadmiernie jakichś niedoskonałości, ale raczej wręcz przeciwnie.
Serio wg Ciebie to jest istota portretu?
Serio wg Ciebie to jest istota portretu?
Tak, karykatura deformacyjna, czy przerysowania, to kompletnie odrębna ścieżyna.
PS. Jam jeno niegodny sługa rzemiosła, stóp mistrzów całować niegodzien.
cz4rnuch
20-01-2015, 15:48
To niezwykłe, że z taką uwagą śledzisz moje wypowiedzi, ale chyba nie dostrzegasz tego, co rzeczywiście mieści się w mojej estetyce, czyli wszystko co pomiędzy jedną a drugą pracą. :)
Ale gdzie miałem to dostrzec? Zdjęć Twoich nie widziałem więc bazuje na tym co wcześniej napisałeś (czyli że wolisz klimaty z linka który zapodałeś) i "powiedziałeś" (a co zacytował S4int).
Gdy pytanie brzmiało: Jakie zdjęcie oddać klientowi? Oddał bym zaklinowane. Dla siebie zrobił bym takie jakie jest tematem wątku. Zaklinowane nudzi po 3 sekundach ( wygląda jak sprzedawane z ramką i wywalane aby wstawić swoje). Natomiast zdjęcie Kartofelindera cały czas mam w głowie i co jakiś czas do niego wracam.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ba%C5%82wan_%C5%9Bniegowy#mediaviewer/File:Rovaniemi_Airport_March_6_2009_05.jpg
Obcesowo nieubrane bałwany, za mało okrągłe, grube i maja dziwne nosy i krzywe usta.
Ale gdzie miałem to dostrzec? Zdjęć Twoich nie widziałem więc bazuje na tym co wcześniej napisałeś (czyli że wolisz klimaty z linka który zapodałeś) i "powiedziałeś" (a co zacytował S4int).
Ot, są bliższe temu co lubię, niż to, co zaprezentował @Kartofelinder.
cz4rnuch
20-01-2015, 16:03
Ot, są bliższe temu co lubię... Są większe grzechy :) Swoją drogą jestem ciekaw jak w Twoim wykonaniu wyglądałby jakikolwiek reportaż.
Ned Stark
20-01-2015, 16:04
Ciekawe co wypisuje pod zdjęciami Wolanda....
Są większe grzechy :) Swoją drogą jestem ciekaw jak w Twoim wykonaniu wyglądałby jakikolwiek reportaż.
Nie robię reportażu, tylko gówniana komercja, trochę portretu i od czasu do czasu coś na boku dla siebie, tak dla higieny. :)
Ned Stark
20-01-2015, 16:12
Chciałbym zobaczyć te Twoje zdjęcia. Naprawdę.
Chciałbym zobaczyć te Twoje zdjęcia. Naprawdę.
Nie Ty pierwszy. :D
cz4rnuch
20-01-2015, 16:22
Nie robię reportażu... Nie pytałem czy robisz tylko zastanawiałem się jakby to wyglądało. Czy wtedy również starałbyś się coś poprawić, wyeksponować, zamaskować itd. Pytam bo ja akurat na tym zdjęciu widzę coś bardziej z pogranicza portretu i scenki z przemyconą odrobiną prawdy a nie klasycznego beauty shota (czyli po Twojemu portret jak mniemam).
Tak, karykatura deformacyjna, czy przerysowania, to kompletnie odrębna ścieżyna.
Co w takim razie ze zdjęciami starszych ludzi, mocno pomarszczonych? Co ze zdjęciami ludzi po wojnie, po jakichś przejściach, z bliznami które często opowiadają historie? Trzeba usuwać, ukrywać żeby były portretami? Co ze zdjęciami mario na których są przeorani życiem ludzie z krajów 3ciego świata, brudnych dzieci uśmiechających się do obiektywu?
Nie pytałem czy robisz tylko zastanawiałem się jakby to wyglądało. Czy wtedy również starałbyś się coś poprawić, wyeksponować, zamaskować itd. Pytam bo ja akurat na tym zdjęciu widzę coś bardziej z pogranicza portretu i zainscenizowanej scenki z przemyconą odrobiną prawdy a nie klasycznego beauty shota (czyli po Twojemu portret jak mniemam).
Street photo, to zupełnie inna para kaloszy.
Tu nietrudno o dosłowną przaśność o jędrne klimaty, które mają za zadanie wstrząśnięcie widzem.
Portret reporterski, to z kolei bardzo ciekawa dziedzina i mamy tu na forum dobrą reprezentację tego kierunku.
Mnie staruchowi, dobrze jest w ciepełku studia, już nie te lata żeby uganiać się za tematami.
Co w takim razie ze zdjęciami starszych ludzi, mocno pomarszczonych? Co ze zdjęciami ludzi po wojnie, po jakichś przejściach, z bliznami które często opowiadają historie? Trzeba usuwać, ukrywać żeby były portretami? Co ze zdjęciami mario na których są przeorani życiem ludzie z krajów 3ciego świata, brudnych dzieci uśmiechających się do obiektywu?
Starość jest piękna i nie wymaga retuszu, chyba że na żądanie. ;)
cz4rnuch
20-01-2015, 16:47
W jednym z wcześniejszych postów jeden z kolegów wrzucił link do portretu Afganki którą mąż za nieposłuszeństwo pozbawił nosa i uszu. Fotografia wygrała pierwszą nagrodę WPP w kategorii portret (edit: a nie jakiś dziwny twór zwany portretem reporterskim). Johanan pewnie odwróciłby ją plecami do aparatu albo dorobił brakujące fragmenty twarzy z plasteliny. <<klik>> (http://assets.nydailynews.com/polopoly_fs/1.1273775!/img/httpImage/image.jpg_gen/derivatives/article_970/nose27n-6-web.jpg)
W jednym z wcześniejszych postów jeden z kolegów wrzucił link do portretu Afganki którą mąż za nieposłuszeństwo pozbawił nosa i uszu. Fotografia wygrała pierwszą nagrodę WPP w kategorii portret. Johanan pewnie odwróciłby ją plecami do aparatu albo dorobił brakujące fragmenty twarzy z plasteliny. <<klik>> (http://assets.nydailynews.com/polopoly_fs/1.1273775!/img/httpImage/image.jpg_gen/derivatives/article_970/nose27n-6-web.jpg)
Ja nie nacisnąłbym spustu migawki w zetknięciu z taką tragedią.
Nie jestem sępem.
cz4rnuch
20-01-2015, 16:56
Ja nie nacisnąłbym spustu migawki w zetknięciu z taką tragedią.
Nie jestem sępem. Wolisz odwracać wzrok. Twoja sprawa, ale reportera nie nazwałbym sępem. Dzięki temu zdjęciu zwrócono (przynajmniej na 5 minut) uwagę na sytuację kobiet w Afganistanie a z tego co pamiętam dziewczyna dzięki kosztownym operacjom odzyskała twarz i dostała azyl w USA. Kończę temat, bo chyba za daleko odeszliśmy od zdjęcia a raczej nie tego oczekuje autor wątku. Pozdrawiam i bez odbioru.
Ja nie nacisnąłbym spustu migawki w zetknięciu z taką tragedią.
Nie jestem sępem.
... i wszyscy mogliby być*zadowoleni, jaki ten nasz świat jest śliczny i przyjemny. Nie wiem czemu postawiłeś w tym przypadku znak równości pomiędzy fotografem i sępem. Jak dla mnie trochę*zbyt łatwo przyklejasz etykietki.
Ja nie nacisnąłbym spustu migawki w zetknięciu z taką tragedią.
Nie jestem sępem.
To czy jesteś sępem czy nie jest mało istotne w tym momencie. To portret w końcu czy nie? Wybiórczo odpowiadasz na pytania - zadałem kilka, odpowiedziałeś tylko na jedno, a resztę przemilczałeś.
Wolisz odwracać wzrok. Twoja sprawa, ale reportera nie nazwałbym sępem. Dzięki temu zdjęciu zwrócono (przynajmniej na 5 minut) uwagę na sytuację kobiet w Afganistanie a z tego co pamiętam dziewczyna dzięki kosztownym operacjom odzyskała twarz i dostała azyl w USA. Kończę temat, bo chyba za daleko odeszliśmy od zdjęcia a raczej nie tego oczekuje autor wątku. Pozdrawiam i bez odbioru.
Bierna postawa świata, poinformowanego taką fotografią przyda się tej Afgance, czy innym nieszczęśnikom, jak przysłowiowa dziura w moście.
To tylko chucpa i nic więcej.
Bierna postawa świata, poinformowanego taką fotografią przyda się tej Afgance, czy innym nieszczęśnikom, jak przysłowiowa dziura w moście.
To tylko chucpa i nic więcej.
Słowem taki obraz jest bezcelowy, gdyż nieskuteczny, estetycznie odstręczający i w dodatku powstał z pobudek merkantylnych, czyli jest szkodliwy.Mnie natomiast obraz w stylu "portret rodzinny w bieli" rusza mniej więcej z taką samą siłą jak jelonek na rykowisku. Cóż, w moim świecie występują również mniej atrakcyjne typy i uważam je za godne mojej uwagi.
Andrzej1974
20-01-2015, 17:59
[...] Nawet z brzuszkiem i super gładką skurą http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=253252.
Tego nie widziałem... ;-)
Słowem taki obraz jest bezcelowy, gdyż nieskuteczny, estetycznie odstręczający i w dodatku powstał z pobudek merkantylnych, czyli jest szkodliwy.Mnie natomiast obraz w stylu "portret rodzinny w bieli" rusza mniej więcej z taką samą siłą jak jelonek na rykowisku. Cóż, w moim świecie występują również mniej atrakcyjne typy i uważam je za godne mojej uwagi.
Świat patrzy obojętnie na tragedię innych ludzi i media jedynie wspomagają tę znieczulicę
Obraz setek tysięcy zarżniętych Tutsie, mordowanych Kurdów, czy umęczonych Ukraińców, to jedynie migawki w dziennikach, fotografie w gazetach i przeciętny Kowalski nie doznaje empatycznych odczuć gdy je widzi.
Czym jest nagroda WPP, wobec tej beznadziei?
Niepotrzebnie też utwił Ci w umyśle obraz szczęśliwej rodziny, który tak Cię drażni, bo to właściwie już dziś też jest relikt przeszłości.
Przemiany dokonują się na naszych oczach i w nas samych.
Mi się nie podoba tylko ucięta lewa noga( mogła by jakoś w cieniu znikać albo inaczej być ułożona) i obrazek na ścianie trochę odwraca uwagę)
Szum mi się podoba. A z tego co kojarzę to kolega Kartofelinder używa d200 i S5 więc przy takim świetle i tak jest dobrze.
.Mnie natomiast obraz w stylu "portret rodzinny w bieli" rusza mniej więcej z taką samą siłą jak jelonek na rykowisku. .
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=226233
Tu był fajny jelonek, ale zniknął.
Świat patrzy obojętnie na tragedię innych ludzi i media jedynie wspomagają tę znieczulicę
Obraz setek tysięcy zarżniętych Tutsie, mordowanych Kurdów, czy umęczonych Ukraińców, to jedynie migawki w dziennikach, fotografie w gazetach i przeciętny Kowalski nie doznaje empatycznych odczuć gdy je widzi.
Bo to za daleko. Ale jak już parę osób zginęło we Francji. To już wielkie marsze. Sprzedaż czasopisma z 60 tyś do kilku milionów.
Kartofelinder
20-01-2015, 19:00
A z tego co kojarzę to kolega Kartofelinder używa d200 i S5 więc przy takim świetle i tak jest dobrze.
To bylo ISO100 :) Ja ziarno lubie wiec w takich sytuacjach czesto dodaje. Zdjecia low key bez ziarna wydaja mi sie malo naturalne. Nie pytaj dlaczego.
Świat patrzy obojętnie na tragedię innych ludzi i media jedynie wspomagają tę znieczulicę
Obraz setek tysięcy zarżniętych Tutsie, mordowanych Kurdów, czy umęczonych Ukraińców, to jedynie migawki w dziennikach, fotografie w gazetach i przeciętny Kowalski nie doznaje empatycznych odczuć gdy je widzi.
Czym jest nagroda WPP, wobec tej beznadziei?
Niepotrzebnie też utwił Ci w umyśle obraz szczęśliwej rodziny, który tak Cię drażni, bo to właściwie już dziś też jest relikt przeszłości.
Przemiany dokonują się na naszych oczach i w nas samych.
Uważam, że gdyby nikt nie pokazywał tych tragedii tym prościej byłoby je ignorować. Nie wiem czy przeciętny Kowalski odczuwa współczucie czy nie, mam nadzieję, że przynajmniej nie zapomina o sprawie. Co do "szczęśliwej rodziny" w cudzysłowiu jako synonimie pewnego przekazu to został on dawno już skonsumowany, przeżuty i zwrócony przez reklamy proszków do prania, herbat, środków przeciwbólowych i kinderniespodzianek. Wbrew Twojej supozycji, nie drażni mnie. Jest prawdziwy jak scenariusz telenoweli. Skąd tyle sarkazmu? Znakomita większość ludzi nie molestuje swoich dzieci, nie bije żon, nie atakuje sąsiada łopatą i nie obdziera kotów ze skóry.
P.S. Bezdomny w okolicach Centralnego gdy zapytałem: Przepraszm, czy mogę*prosić o ogień, odpowiedział: ależ proszę pana uprzejmie
Andrzej1974
20-01-2015, 19:58
11 stron... jałowizny... Ech...
Ned Stark
20-01-2015, 20:09
Przynajmniej dzięki ciężarnej dziergającej na drutach forum ożyło w dziale zdjęciowym, a nie przez testy z bateriami.
Andrzej1974
20-01-2015, 20:22
Fakt... ożyło..
Dawno żaden temat nie był tak eksploatowany...
Wozniak.g
20-01-2015, 23:18
oj miałem kilka stron czytania do nadrobienia, a pojmując temat czysto filozoficznie należałoby się zastanowić, dokąd zmierzamy, czego chcemy, i jak chcemy to osiągnąć. Fotografia jest trochę jak woda, nigdy idealna i zawsze inna, jednemu podoba się ciche lustro przy brzegu jeziora a innemu wiry w rzece.... zauważam że wielu z Was rozpatruje fotografie w dziwnych kategoriach i dziwnymi czasami dla mnie kryteriami, a to światło, a to cień, a to to a to tamto a to poza nie taka, a to ręki brakuje a to noga źle ułożona, a to znów emocje się nie podobają ale mało kto bierze pod uwagę to, co i jak chciał przekazać model lub autor obrazu, czasami oceniacie zdjęcie technicznie, wyznaniowo, uznaniowo ale niestety mało humanistycznie, może zadajcie sobie pytanie: czy zrobiłbyś identyczne lub podobne zdjęcie swojej kobiecie w ciąży, chociażby do rodzinnego albumu???
odpowiem za siebie, ja tak bo mi ten ciepły obraz akurat się podoba, pozdrawiam autora i założyciela wątku wraz z małżonką i potomkiem :D
Amadeusz
24-01-2015, 17:33
Masz czesto kłopot z rozwijaniem swoich myśli. Za dużo teleturniei?
Ja pojechałem po zdjęciu, a ty pojechałeś po mnie - reakcja na tyle powszechna, że nawet nikt nie zauważył tego buractwa.
Kartofelinder
25-01-2015, 09:53
Do kosza jak najbardziej. Albo na pamiątkę.
Jeśli chcesz pisać takie bezużyteczne komentarze, rodem z teleturnieju, a jednocześnie uniknąć mojego buractwa, to może unikaj moich wątków.
Pozdro
Moja kobieta mi zarzuca, że właśnie takich zdjęć jej nie robiłem gdy była w ciąży (byłem zajęty bieganiem z aparatem po klifach :) ).
Co do samego zdjęcia nie mam uwag krytycznych. Zdjęcie jest wykonane świadomie bez przypadkowości i do tego pokrywa się z moim poczuciem estetyki.
PS
Współczuję autorowi czytania niektórych komentarzy rodem z katolickiego średniowiecza.
...
PS
Współczuję autorowi czytania niektórych komentarzy rodem z katolickiego średniowiecza.
Nie wiem, gdzie Ty tu widzisz w komentarzach średniowieczne klimaty, skoro nikt z komentujących nie poczuł się zgorszony?
Przeczytaj z łaski swojej, jeszcze raz cały wątek, to może wreszcie zrozumiesz jakie były intencje biorących udział w dyskusji.
To może dla Ciebie marna pociecha, ale nie byłeś jedyny, który dopatrzył się w zapisanych w tym wątku słowach tego, czego w nich nie ma. ;)
Z łaski swojej przeczytałem 1x cały wątek i to mi wystarczy. Za to przyłączę się do innych, którzy chcieliby zobaczyć Twoje zdjęcia. Ja swoich się nie wstydzę ale też nikomu nie piszę, że jego zdjęcia są niestosowne etc., szczególnie w przypadku zdjęć z gołym brzuchem. Intencji tych na "nie" w większości wypadków nie sposób zrozumieć skoro ich odbiór wiąże się z religijnymi definicjami postrzegania świata i tychże narzucania innym w myśl recepty na jedyną słuszną (własną) prawdę.
... Intencji tych na "nie" w większości wypadków nie sposób zrozumieć skoro ich odbiór wiąże się z religijnymi definicjami postrzegania świata i tychże narzucania innym w myśl recepty na jedyną słuszną (własną) prawdę.
Nie lecz swoich kompleksów kosztem nas wszystkich, bo to już zaczyna być wręcz komiczne. :)
Jedynie niektórzy moi adwersarze w tym wątku, czynią jakieś religijne wtręty, zresztą kompletnie od czapy, wszak to wątek stricte fotograficzny. :D
O jakich kompleksach piszesz? Czy za każdym razem ostatnie słowo musi należeć do Ciebie? Wypowiedziałeś się tu już dostatecznie wiele razy więc możesz już spuścić z tonu.
Amadeusz
28-01-2015, 00:24
Jeśli chcesz pisać takie bezużyteczne komentarze
Małe dzieci jak się czegoś boją to zamykają oczy, a ty jak czegoś nie rozumiesz to piszesz, że jest bezużyteczne he he he
Kartofelinder
28-01-2015, 00:27
Jeśli się czegoś nie rozumie to trudno zrobić z tego użytek...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.