PDA

Zobacz pełną wersję : Prawo jazdy z USA w PL (Motocykl)



Wiewioor
10-01-2015, 00:47
Witam,

Będąc w USA zrobiłem sobie amerykańskie prawo jazdy. Dodatkowo zdobyłem uprawnienia na jazdę motocyklem. Dodatkowo posiadam ważne polskie prawo jazdy kat. B.

Pytanie: Czy po powrocie do kraju będę musiał zdawać egzamin teoretyczny na kat. A? Czy nie da się w jakiś prosty sposób "przepisać" uprawnień na motocykl na kat. A w PL?


Pozdrawiam,
Konrad

.:Gerard:.
10-01-2015, 00:57
A dlaczego nie możesz na amerykańskich jeździć ?

Wiewioor
10-01-2015, 01:39
A dlaczego nie możesz na amerykańskich jeździć ?


Nie jest to takie proste. Po pierwsze, prawo jazdy w USA jest wydawane na określony okres czasu. Po drugie, w Polsce będę mógł jeździć tylko na wydanym w USA międzynarodowym prawie jazdy, które ważne jest tylko z prawem jazdy z USA.


Wiem, że istnieje możliwość przepisania uprawnień z USA - bez konieczności kursu, oraz zdawania egzaminu praktycznego. Pozostaje zdanie teorii. Więcej w poniżej:

http://losangeles.msz.gov.pl/pl/informacje_konsularne/prawojazdy/


Kruczek polega na tym, że powyższa procedura nie bierze pod uwagę mojej sytuacji, tzn. posiadam w PL prawo jazdy kat. B, a w USA kat. A. Teoretycznie, polskie PJ potwierdza znajomość przepisów ruchu drogowego w PL. Czy konieczne będzie więc powtórne zdawanie egzaminu teoretycznego?

Ot całą historia - jak dotrę do PL, to będę wyjaśniał na miejscu, ale chciałem się za wczasu przygotować.

.:Gerard:.
10-01-2015, 02:49
Chore- mam nadzieje ze kiedyś ktoś to wyleczy i ten "mur" w końcu runie.
Dobrze ze jeszcze nie trzeba przed przelotem w jedna czy druga stronę badan okresowych robić.

Mam taka nienawiść do tego kraju, mojej zony siostra jest od kilkunastu lat w Stanach, wyszła za mąż za Amerykanina, teść na rencie schorowany o lasce chciał jechać córkę odwiedzić to go nie puścili ze do pracy jedzie, a jak słyszę ze jakiś tam z Iranu z bronią terroryzuje zamknięty z zakładnikami to się pytam skąd i jak on się tam .... znalazł ?

freefly
10-01-2015, 08:54
Nie jest to takie proste. Po pierwsze, prawo jazdy w USA jest wydawane na określony okres czasu. Po drugie, w Polsce będę mógł jeździć tylko na wydanym w USA międzynarodowym prawie jazdy, które ważne jest tylko z prawem jazdy z USA.


Wiem, że istnieje możliwość przepisania uprawnień z USA - bez konieczności kursu, oraz zdawania egzaminu praktycznego. Pozostaje zdanie teorii. Więcej w poniżej:

http://losangeles.msz.gov.pl/pl/informacje_konsularne/prawojazdy/


Kruczek polega na tym, że powyższa procedura nie bierze pod uwagę mojej sytuacji, tzn. posiadam w PL prawo jazdy kat. B, a w USA kat. A. Teoretycznie, polskie PJ potwierdza znajomość przepisów ruchu drogowego w PL. Czy konieczne będzie więc powtórne zdawanie egzaminu teoretycznego?

Ot całą historia - jak dotrę do PL, to będę wyjaśniał na miejscu, ale chciałem się za wczasu przygotować.

USA jaki Kanada nie są stronami międzynarodowych konwencji o ruchu drogowym zwłaszcza wiedeńskiej, więc sytuacja dotyczy całej UE.

SzMuD
10-01-2015, 15:45
Teoretycznie, polskie PJ potwierdza znajomość przepisów ruchu drogowego w PL. Czy konieczne będzie więc powtórne zdawanie egzaminu teoretycznego?.

Teoretycznie ;). Jednak na kat. A jest trochę więcej znaków, przepisów itp.
Nawet mając kat.B chcąc mieć kat.A zdajesz teorie + praktykę...

Dex
10-01-2015, 15:52
Zawsze możesz jeździć na B motorkiem do 125cc ;)

Wiewioor
10-01-2015, 17:23
Jasne. Tutaj prawko się robi na 250cc. Teraz śmigam na 750cc.

marszull
11-01-2015, 13:13
mozna tez olac i smigac na amerykanskim, jak bedziesz mial papiery na motocykl, to watpie zeby sie ktos przyczepil, chyba ze trafisz na wyjatkowego sluzbiste ;)

freefly
11-01-2015, 16:54
mozna tez olac i smigac na amerykanskim, jak bedziesz mial papiery na motocykl, to watpie zeby sie ktos przyczepil, chyba ze trafisz na wyjatkowego sluzbiste ;)

Przecież można olać i jeździć bez uprawnień. Za brak jakichkolwiek uprawnień do kierowania pojazdami podlegamy karze grzywny w wysokości 500 PLN. To wszystko.
Kierowanie motocyklem posiadając kategorię B - 300 złotych.:wink: Bez punktów karnych.

RobertMiernik
11-01-2015, 17:09
Tak, jeździć można, gorzej jeśli coś się stanie...

freefly
11-01-2015, 17:21
Tak, jeździć można, gorzej jeśli coś się stanie...

Zawsze może się coś stać, bez względu czy masz uprawnienia czy też nie.

RobertMiernik
11-01-2015, 17:49
Tak ale jeżdżąc z uprawnieniami masz AC i OC, jeśli jeździsz bez płacisz z własnej kieszeni

freefly
11-01-2015, 18:46
Tak ale jeżdżąc z uprawnieniami masz AC i OC, jeśli jeździsz bez płacisz z własnej kieszeni

OC właściciel pojazdu płaci bez względu, czy ma uprawnienie do kierowania czy nie. Tak więc zakład ubezpieczeń pokryje szkody, ale będzie dochodził zwrotu świadczeń.

RobertMiernik
11-01-2015, 19:01
OC właściciel pojazdu płaci bez względu, czy ma uprawnienie do kierowania czy nie. Tak więc zakład ubezpieczeń pokryje szkody, ale będzie dochodził zwrotu świadczeń.

Po pierwsze duża część TU chce prawko do polisy, choćby do zniżek. Pewnie można znaleźć takie, które ubezpieczą cokolwiek ale..
"zakład ubezpieczeń pokryje szkody, ale będzie dochodził zwrotu świadczeń"
standardowy prawniczy bełkot, pokryje ale będzie dochodził zwrotu...

freefly
11-01-2015, 20:17
Po pierwsze duża część TU chce prawko do polisy, choćby do zniżek. Pewnie można znaleźć takie, które ubezpieczą cokolwiek ale..
"zakład ubezpieczeń pokryje szkody, ale będzie dochodził zwrotu świadczeń"
standardowy prawniczy bełkot, pokryje ale będzie dochodził zwrotu...


Regres ubezpieczeniowy to się nazywa. Ponadto, żeby dokonać zakupu pojazdu mechanicznego, nie potrzebne są uprawnienia do kierowania tym pojazdem. Natomiast jest ustawowy obowiązek wykupienia OC z tytułu posiadania pojazdu mechanicznego. Posiadania, nie kierowania. W związku z tym, żadne TU nie ma podstaw, żeby odmówić właścicielowi zawarcia takiej umowy.

Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych:
Art. 5. 1. Ubezpieczający zawiera umowę ubezpieczenia obowiązkowego z wybranym zakładem
ubezpieczeń, wykonującym działalność ubezpieczeniową w zakresie tego ubezpieczenia.
2. Zakład ubezpieczeń posiadający zezwolenie na wykonywanie działalności ubezpieczeniowej w
grupach obejmujących ubezpieczenia obowiązkowe nie może odmówić zawarcia umowy ubezpieczenia
obowiązkowego, jeżeli w ramach prowadzonej działalności ubezpieczeniowej zawiera takie umowy
ubezpieczenia

Ustawa w żaden sposób nie uzależnia zawarcia umowy obowiązkowej OC z tytułu posiadani pojazdu od posiadania prawa jazdy jakiegokolwiek.

RobertMiernik
11-01-2015, 20:39
freefly błagam, przestań pitolić bo ktoś sobie do serca weźmie.

Tak, wg przepisów możesz kupić i ubezpieczyć pojazd, którym nie masz uprawnień jeździć. Tylko, że jeśli nie masz uprawnień, jedziesz i spowodujesz wypadek, kolizję, cokolwiek a później będziesz chciał skorzystać z wykupionego ubezpieczenia, to żadne TU nie zrealizuje takiej umowy, bo mimo że miałeś ubezpieczenie to nie miałeś uprawnień korzystać z pojazdu.

Więc TU odmawiające ubezpieczenia pojazdu osobie, która nie ma uprawnień do kierowania nim moim zdaniem zachowują się uczciwiej, niż takie, które podpisują umowę, pewnie nawet nie informując, że nie zostanie ona 'w razie czego' zrealizowana. (o ile można mówić o uczciwości w kontekście TU).


Więc odpuść stanowisko papugowskie, bo ludzi interesuje realizacja ubezpieczenia a nie fakt posiadania go.

velaskez
11-01-2015, 21:03
Witam,

Będąc w USA zrobiłem sobie amerykańskie prawo jazdy. Dodatkowo zdobyłem uprawnienia na jazdę motocyklem. Dodatkowo posiadam ważne polskie prawo jazdy kat. B.

Pytanie: Czy po powrocie do kraju będę musiał zdawać egzamin teoretyczny na kat. A? Czy nie da się w jakiś prosty sposób "przepisać" uprawnień na motocykl na kat. A w PL?


Pozdrawiam,
Konrad

Myślę, że mało kto jest w sytuacji podobnej do Twojej. Zamiast pytać na forum foto :mrgreen: albo napisz maila do WORD, albo po powrocie się orientuj w WORD. Ewentualnie na forum Polonii w stanach.

freefly
11-01-2015, 21:44
freefly błagam, przestań pitolić bo ktoś sobie do serca weźmie.

Tak, wg przepisów możesz kupić i ubezpieczyć pojazd, którym nie masz uprawnień jeździć. Tylko, że jeśli nie masz uprawnień, jedziesz i spowodujesz wypadek, kolizję, cokolwiek a później będziesz chciał skorzystać z wykupionego ubezpieczenia, to żadne TU nie zrealizuje takiej umowy, bo mimo że miałeś ubezpieczenie to nie miałeś uprawnień korzystać z pojazdu.

Więc TU odmawiające ubezpieczenia pojazdu osobie, która nie ma uprawnień do kierowania nim moim zdaniem zachowują się uczciwiej, niż takie, które podpisują umowę, pewnie nawet nie informując, że nie zostanie ona 'w razie czego' zrealizowana. (o ile można mówić o uczciwości w kontekście TU).


Więc odpuść stanowisko papugowskie, bo ludzi interesuje realizacja ubezpieczenia a nie fakt posiadania go.


To nie sprawca korzysta z ubezpieczenia obowiązkowego, tak samo jak nie korzysta z niego właściciel pojazdu, który wyrządził szkodę.
OC to ubezpieczenie chroniące osoby, które mogą być poszkodowane przez pojazd, bez względu kto, z jakimi uprawnieniami kierował pojazdem i w jakim stanie.




Przepisy ustawy, to stanowisko papugowskie?

Art. 43.
Zakładowi ubezpieczeń oraz Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu, w przypadkach określonych w art. 98 ust. 2 pkt 1, przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący:
1) wyrządził szkodę umyślnie, w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie nie-trzeźwości albo po użyciu środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii;
2) wszedł w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa;
3) nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym, z wyjątkiem przypadków, gdy chodziło o ratowanie życia ludzkiego lub mienia albo o pościg za osobą podjęty bezpośrednio po popełnieniu przez nią przestępstwa;
4) zbiegł z miejsca zdarzenia.

Jest to dokładnie to o czym pisałem wcześniej, regres ubezpieczeniowy od sprawcy bezpośredniego jako zwrot wypłaconych świadczeń poszkodowanemu z tytułu szkody wypłaconej z polisy OC pojazdu którym kierował, przez zakład ubezpieczeń.



Jeśli zrozumienie tego jest problemem, to trzeba z tym żyć Robert.

RobertMiernik
11-01-2015, 22:02
OC jest ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej, kupuję je po to, żeby jeśli stuknę w czyjeś auto polisa pokryła wynikające z tego koszty naprawy pojazdu 'ofiary'.

Kupowanie OC nie ma sensu, jeśli muszę wyłożyć gotówkę na naprawę bo TU mi jak to ładnie napisałeś 'regres' zrobi.

Rozumiem, że Tobie nie przeszkadza jeśli płacisz ubezpieczenie a później kwotę świadczenia i tak z kieszeni wyjmujesz i dajesz poszkodowanemu, bo płacisz tylko po to, żeby mieć papierek z napisem polisa OC?

Polisa OC ma zabezpieczać mnie, bo ja ją kupuję, jeśli ktoś chce mieć polisę zabezpieczającą go od tego co zrobią inni uczestnicy ruchu to to się nazywa NWW i to całkiem inna sprawa

freefly
11-01-2015, 22:26
Myślę, że mało kto jest w sytuacji podobnej do Twojej. Zamiast pytać na forum foto :mrgreen: albo napisz maila do WORD, albo po powrocie się orientuj w WORD. Ewentualnie na forum Polonii w stanach.

Albo lektura:
USTAWA
z dnia 5 stycznia 2011 r.
o kierujących pojazdami.


Art. 14. 1. Osoba posiadająca ważne krajowe prawo jazdy wydane za granicą
może, na swój wniosek, otrzymać prawo jazdy odpowiedniej kategorii, za opłatą, o
której mowa w art. 10 ust. 1, oraz po uiszczeniu opłaty ewidencyjnej, po zwrocie
zagranicznego dokumentu organowi wydającemu prawo jazdy. Jeżeli prawo jazdy
wydane za granicą nie jest określone w konwencjach o ruchu drogowym, o których
mowa w art. 4 ust. 1 pkt 2 lit. a i b, dodatkowym warunkiem otrzymania polskiego
prawa jazdy jest złożenie z wynikiem pozytywnym części teoretycznej egzaminu
państwowego i przedstawienie uwierzytelnionego tłumaczenia zagranicznego
dokumentu. Warunek ten nie dotyczy krajowego prawa jazdy wydanego w państwie
członkowskim Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwie
członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stronie
umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym.

Wiewioor
12-01-2015, 19:39
Nie spodziewałem się, że wątek tak się rozwinie. Dziękuję bardzo!

Podsumowując - muszę zdać teorię w PL. Po drodze jest kilka "biurokratycznych" przeszkód (np. potwierdzenie autentyczności Drivers Licence), ale wszystko jest do przejścia.